Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Znów o klonach, ale tym razem inaczej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 08:47
    Ja nie widzę nic złego w klonach. Raczej niemozliwe jest,aby w sklepach była
    jedna sztuka każdego ciuszka ;-)) Ja, spotykając na ulicy kobiete,dziewczynę
    np.w tym samym t-shircie, wymieniam z nią miły usmiech, i to wszystko.
    Wkurzanie się,ze ktos ma taki sam ciuch jak Wy ,jest,wybaczcie,nieco
    dziecinne. Ja wiem,że jesteśmy wszystkie niepowtarzalne oczywiscie ;-)) ale
    mamy to przede wszystkim w duszy. Pozdro
      • papryczka_ag Re: Znów o klonach, ale tym razem inaczej 01.05.05, 12:35
        Ale tu wcale nie chodzi o to, że ktoś nosi takie ciuchy jak my. Chodzi o
        bezmyślne odtwarzanie przez masy panienek jednego, określonego trendu. Zero
        własnej wyobraźni, indywidualności...
      • Gość: ann Re: Znów o klonach, ale tym razem inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 13:25
        a ja mam na to sposób, to , co znajduję w sklepach i co owszem powtarza się w
        kilku egzemplarzach na ulicy przełamuję czymś co wyszukałam w lumpeksach - u
        mnie w mieście jest taki jeden - rewelacja - można znaleźć niesamowite perełki.
        Kiedyś miałam uraz do tych sklepów nic nie potrafiłam tam znaleźć - a teraz co
        chwila wzbogacam moją garderobę czymś ciekawym i oryginalnym. Bo te ciuchy mają
        czasem metki firm, na które nigdy nie mogłabym sobie pozwolić z moją pensją
        budżetówki. Kumpele częstą pytają skąd mam te rzeczy i nei dają wiary że to
        właśnie z lumpeksu. Także uważam, że jest wyjście z takiej "klonowej tendencji"
        na ulicach.
      • klarak Re: Znów o klonach, ale tym razem inaczej 01.05.05, 13:30
        lumpeksy sa najlepszym lekarstwem na klonowatosc, aczkolwiek i tam sie teraz
        pojawiac zaczynaja masowki, np. z koncowek serii. chociaz ja bym tu rozroznila
        fakt, ze ktos ma taki sam ciuch jak ja (co ostatecznie nie jest tragedia) od
        faktu, ze ida sobie trzy kolezaneczki za reke, a w ich strone trzech
        chlopczykow, a ja stoje z kopara do ziemi i uwierzyc nie moge, ze oni i one
        rozpoznaja, ktora/ktory jest akurat ich chlopakiem lub dziewczyna, a kto tylko
        kolega czy kolezenka. przy pomocy tego skompikowanego i poprawnego politycznie
        opisu chcialam powiedziec, ze dla mnie klony to identyczne osobniki chodzace
        stadami :)
      • kochanica-francuza Bo nie chodzi o to 01.05.05, 15:30
        że trzy babki mają taką kieckę jak my,bo mają inną bluzkę,buty etc...raczej o
        panny,po których z daleka widać,że latały po sklepach z ostatnią "Dziewczyną"
        czy "Bravo"w ręku i kopiowały strój modelek.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja