Gość: jackie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.05.05, 18:57
... bo bez tego ani rusz i źle się czujecie? Ja staram się przynajmniej raz w
miesiącu chodzić do fryzjera i zająć się profesjonalnie włosami. Są gęste,
sztywne i kłopotliwe do ułożenia, no i bez fachowej pomocy robi mi sie na
głowie niewiadomo co (tak jak teraz, dlatego wybieram się jutro :). Ale
niektóre moje koleżanki, najczęściej długowłose, do fryzjera chodzą rzadko bo
uważają, że nie jest im to potrzebne.
Z kolei moja znajoma ma tak, że jeśli nie pomaluje się szminką/błyszczykiem
to czegoś jej brakuje i narzeka, że beznadziejnie wyglada.
Macie jakieś takie swoje małe obsesje kóre znacznie wpływają na Waszą ocenę
własnego wyglądu?