Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Grubaski w przyciasnych ubrankach....:|

      • Gość: anka Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:38
        Niektórzy piszą: "Czy jak ktoś jest gruby to ma chodzić w worku?" albo "Dajmy
        każdemu prawo du ubierania się tak jak chce". Jestem jak najbardziej za. Tylko,
        że ubranie nieodpowiednie do sytuacji, figury, temperatury itp. może wywołać
        określone reakcje wśród ludzi co nie zawsze jest złe. Krytykujecie kurtki
        nerkówki czy też chodzenie w dżinsach do teatru, ale otyła dziewczyna w
        krótkiej bluzce i mini już jest ok? Bo taka biedna, gruba, szkielety się na nią
        uwzięły... :))). Niech sobie nosi co chce. Ale widząc taką osobę, tak samo jak
        widząc panienkę - dresiarę, mogę się tylko litościwie uśmiechnąć.
        • Gość: Jillian Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.05.05, 13:28
          Dzieki Anka! :) Jestes tu jedna z nielicznych osob, ktore zrozumialy co mialam
          na mysli i co chcialam wyrazic zakladajac ten watek :/
        • lilja_set inaczej 13.05.05, 17:51
          ...więc przykmnijmy czasem oczka i z uśmiechem potraktujmy to co wydziwiają
          niektóre kobiety, każdy zakłada to na co ma ochotę, niech tak zostanie,a że
          czasem to nie do końca jest "fajne" to mówi się trudno :)),ja nie wygłaszam
          głośno komentarzy,a swą ironię chowam gdzieś tam w środeczek siebie, myślę
          też,że każdy powinien mieć własne poczucie co wypada,a co nie do końca :))...
      • Gość: marilla Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 80.54.200.* 13.05.05, 20:58
        Zgadzam się z tobą asolutnie, bo wiem, co miałaś na myśli. Tu nie chodzi o wagę,
        tylko o ślepe podążanie za modą. Jeżeli ktoś jest przy kości, to powinien nosić
        takie ubrania, które nie pokazują wady sylwetki. Ludzie jednak nie myślą i bez
        względu, czy się dobrze czy źle w ciuchu wygląda kupują go, bo jest modny.
        • Gość: ccc Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:39
          A ja mam piegi, których nienawidzę od dziecka!!!!! i lubię szpilki, które czasem
          są niemodne.
          I co mam z tym zrobić, jak czasem się ktoś gapi? Od szkoły podstawowej słyszę
          docinki: gdzie można kupić sitko, żeby tak ładnie się opalić?- mówione
          oczywiście "szeptem"!
          Powiem tak: jak się nie podoba komuś tłusty brzuch - to zawsze można popatrzeć w
          inną stronę.
          Na pewno po drugiej stronie znajdzie się coś, co nie będzie odrażać.
          Nie dyskutuję, co dla kogo stanowi piękno.
          Nawet mężczyźni mają różnego rodzaju upodobania.
          Mojej koleżanki mąż uwielbia swoją puszystą żonę, choć sam jest
          przystojniakiem. Swoją drogą jest ona fajną, sympatyczną i mądrą osóbką, a czas
          spędzony z nimi uważam za naprawdę wartościowy i przyjemny. Do tego można zawsze
          na nich liczyć - w przeciwieństwie np. do własnej rodziny.
          Powiem tak: trochę toleracji!
          Jeżeli komuś odpowiada ubrać się w taki a nie inny sposób, to już jego sprawa.
          Ciekawe, czy podobnie krytycznie reagujesz, gdyby ktoś ubrał się nie po linii
          mody aktualnie obowiązującej.
          Osobiście uwielbiam szpilki i nic, ani nikt na świecie tego nie zmieni. A
          dodatkowo wszystkie uwagi, podobnie jak dobre rady, owszem mogę przeczytać, czy
          usłyszeć, ale i tak podejmę własną decyzję.
          Bo najważniejsze, żebym czuła się szczęśliwa w życiu, które dostałam od Boga.
        • Gość: ananke Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:52
          to jeszcze powiedz mi, co to jest "wada sylwetki". i kto to ma ocenic, co jest
          wada? istnieje jakis zewnetrzny, nienaruszalny i niepodwazalny kanon piekna do
          ktorego wszyscy musimy sie porownywac? krotkie nogi, faldy tluszczu czy biust
          ponizej E dla jednego beda "wada", dla innego "zaleta" - zalezy, co sie komu
          podoba. wiec moze krotka bluzka odslaniajaca tluszczyk uwypukla ZALETY figury a
          nie jej WADY? twoje wyobrazenie piekna nie musi byc moim...
      • Gość: :) Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.chello.pl 14.05.05, 18:32
        ale stwierdzenie hehe cyli ty tylko i wylacznie patrzysz na figure nic wiecej
        cie nie interesuje... zal mi ciebie z kim ty sie zadajesz...
      • Gość: agga Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 22:02
        moim zdaniem należy niezależnie od figury wiedzieć co jets naszym atutem a co
        trzeba schować.Ja nosze rozmiar L ale wiem,że mam niezłe nogi więc chodze w
        spódnicach.A jeśli moja kumela "eska" nie ma biustu a nosi obcisłe w tym
        miejscu ciuchi i dekolty no to wyglada po prostu źle.Tak jakbym ja ubraał za
        ciasna koszulke i by mi sie brzusiu wylewał.
      • Gość: Magda Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 15.05.05, 12:10
        A ja szczerze mówiąc dziewczyny, nie rozumiem całego dymu o tolerancji dla osób
        grubszych w odpowiedzi na parę słów prawdy..... Ok, są dziewczyny grube z
        ładnymi twarzami, są dziewczyny grube, które są szczęśliwe w małżeństwie, ale
        na Boga, CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? Co to za argument, skoro w drugą stronę też
        działa?
        Sama nie mam idealnej sylwetki i będąc np. na plaży podziwiam tylko wyłącznie
        szczupłe i zgrabne dziewczyny... Taka prawda... I nigdy nie pomyślałam o
        dziewczynie z nadwagą, ale i z ładną twarzą i zadowolonej, że jej
        zazdroszczę.....Bo nie zazdroszczę jej wcale zbędnych kliogramów, które MOIM
        ZDANIEM fatalnie prezentują się w dwuczęściowym stroju kąpielowym czy w
        bieliźnie. A to, że taka dziewczyna podoba się własnemu chłopakowi to już
        najmniej mnie obchodzi i automatycznie nie dodaje jej w moich oczach
        atrakcyjności. Może napisałam to trochę brutalnie, ale prawda z reguły taka
        jest. Grunt to trzeźwe spojrzenie na siebie, choc ludzie kochają się łudzić...
        • Gość: selena Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.05.05, 14:55
          o Magda dokladnie.jak byla jazda na solaro tipsiary to nikt sie nie litowal.a
          tu od razu swietojebliwe teksty pt"maz za nia szaleje""ma piekna twarz"ect
          ludzie i co to ma do rzeczy????nawet JESLI to prawda.
          mowa jest o grubasach ktore wola udawac ze wszystko okay i wciskac sie w 3
          numery za male ciuchy zamiast poswiecic troche czasu na wyrzezbienie sylwetki
          albo miec odrobine silnej woli i nie pochlaniac kolejnej paczki czipsow.
          nie wszyscy otyli sa chorzy albo maja jakies tajemnicze schorzenia
          uniemozliwiajace im schudniecie.
          mnostwo jest po prostu zbyt leniwych zeby sie za siebie wziac,wola stekac po
          katach albo sie oburzac jak uslysza kilka slow prawdy.
          mnie osobiscie to smieszy jak dogina ulica taki hot-dog w mini i jeszcze rzuca
          spojrzenia a'la krolowa pieknosci.
          pewnie,fajnie ze jest pewna siebie ale nie wiem czy tedy droga.
          ja pracuje nad sylwetka i wygladem dlatego mam efekty.nic za darmo niestety.
          • Gość: Magda Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.05.05, 11:20
            :))))))) Popieram.
            Natchnęłaś mnie do jeszcze jednej refleksji - bardzo wkurzają mnie gadki o
            rzekomych schorzeniach uniemożliwiających schudnięcie... Owszem, są ciężkie
            przypadki chorób metabolicznych czy tusza jako efekt uboczny pewnych leków, ale
            statystycznie rzecz ujmując - to niewielki procent ludzi grubych. A młodych
            grubych dziewcząt % jeszcze mniejszy...
            Refleksja 2 - przegięcie w trendach pt. "kobiece kształty".......Ludzie... Gdy
            gruba dziewczyna z politowaniem patrzy jak odmawiam sobie czekolady, lodów czy
            ciastek i zaczyna wywody z gatunku "jeszcze nabawisz się anoreksji" (he he
            he), "nie potrafisz cieszyć się życiem" (życie=żarcie) i "dzisiaj modna jest
            seksi sylwetka taka jak moja" (.........), to naprawdę zastanawiam się, z czyim
            myśleniem jest coś nie tak...
            • Gość: woszka Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.wisla.chomont.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 19:47
              a potem jakis nastoletni pączuś naczyta sie tych waszych mądrości i po prostu
              wpadnie w anoreksje.
              wypraszam sobie, moja sylwetka to jest MOJA sprawa, niezaleznie, czy nosze 32
              czy 40. czy wy naprawde nie macie wlasnych problemow, zeby za innych sie "martwić"?
              nie twierdze, ze otylosc jest zdrowa, ale przejmowac sie tym powinna osoba
              grubsza ... smutno sie to czyta...
              pzdr.
      • Gość: shecat78 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 84.234.114.* 15.05.05, 14:35
        Rynek w polsce jest bardzo ubogi jeśli chodzi o stroje dla Pań w rozmiarach od
        L do XXX...L I to jest bardzo tragiczne ze właśnie takie Panie nie mogą
        wyglądać atrakcyjnie w strojach o odpowiednim rozmiarze. Owszem nie jest to
        apetyczny widok więc PRODUCEŃCI FIRM KTÓRE ISTNIEJĄ W WIĘKSZOŚCI DUŻYCH SKLEPÓW
        KOBIETY O PEŁNIEJSZYCH KSZTAŁTACH ISTNIEJĄ I CHCĄ BYC DOBRZE UBRANE POZWÓLCIE
        IM NA TO A RÓWNIEZ NA TYM ZAROBICIE
      • dori7 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 15.05.05, 15:13
        Mam znajoma: 172 wzrostu, waga ok. 80 kilo. Jest zawsze perfekcyjnie ubrana:
        proste, swietnie skrojone spodnie bezblednie tuszuja najwieksza wade jej
        sylwetki - masywne lydy i uda, dokonale dobrane bluzki, zakiety czy kurteczki
        podkeslaja kobiece ramiona i piekny, duzy biust, ekstrawagancka krotka fryzurka
        odslania twarz i nieskazitelna cere. Nikt na jej widok nie syczy z
        obrzydzeniem, wrecz przeciwnie - mysle, ze wiekszosc osob widzi po prostu
        usmiechnieta, oryginalna, modnie ubrana dziewczyne, za ktora niejeden facet
        oglada sie za nia na ulicy.

        Gdyby wszytskie dziewczyny potrafily spojrzec krytycznie w lustro i tak
        umiejetnie sie ubrac, to nie byloby takich watkow!
        • Gość: hmmm Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:32
          ja mam 166 wzrostu i waze ok. 65 kg
          jestem gruba waszym zdaniem? Szczerze
          • dori7 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 15.05.05, 16:39
            Wage masz w normie.
            • Gość: :P do dori7 IP: *.chello.pl 15.05.05, 20:08
              siema moglabys zapytac koleznki gdzie kupuje takie fajne ciuchy?
          • Gość: Klara Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.4web.pl 17.05.05, 08:52
            Oczywiscie, że zaraz Ci odpowiedzą, że jesteś gruba...ideałem jest ta modelka z
            silikonowymi cyckami, sterczącymi biodrami , które są równe z talią i twarzą
            jak koń, ale nikogo nie obchodzi, ze jest brzydka, jest chuda czyli musi być
            piekna...
      • deep6 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 15.05.05, 20:53
        Zgadzam się z autorką wątku, że osoby przy kości nie wyglądaja atrakcyjnie w
        przyciasnych ubrankach. I nie dlatego, że są grube, ale dlatego, że są ubrane
        niewłaściwie do swojej figury. Zły smak to rzecz powszechna na naszych ulicach
        i dotyczy w takim samym stopniu grubych, chudych, jak i takich w sam raz...
        Myślę jednak Jullian, że bardzo obraźliwie piszesz o takich ludziach. Nie znasz
        powodów dla ktorych ktoś wyglada tak, a nie inaczej, nie wiesz, czy w ogóle
        zależy mu na tym, żeby schudnąć... Tak więc chociaż cześciowo się zgadzam, to
        jednak twoj post wydaje sie wyrazem nietolerancji. I aż żal komentowac wpisy
        zakompleksionych kolegow, którzy twierdzą, że nie interesują ich dziewczyny
        powyzej jakiejś tam wagi. Żałosne. Przecież nie możemy nic powiedzieć o osobie
        ani ocenić jej urody, zanim jej nie zobaczymy!
        • Gość: M do deep6 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.05, 14:06
          Brawo!!!
          Nareszcie pojawił się jakiś sensowny wpis w tej burzliwej dyskusji :)
          Ja również uważam, że wiele osób ubiera sie nieodpowiednio do swojego wyglądu,
          ale język, jakim posłużyła się autorka wątku, aby to opisać, jest obraźliwy,
          chamski, po prostu żałosny!!!! Jak można z taką pogardą pisać o kimś, kogo w
          ogóle się nie zna, oceniając ino jego wygląd!!!!
        • zyczliwy0 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 16.05.05, 17:18
          WYDAJE MI SIE, ZE ROZKMINIANIE TAKIEJ SPRAWY JEST WYNIKIEM ZAZDROSCI O DOBRE
          SAMOPOCZUCIE =OBCISNIETYCH= GRUBASEK. WIERZCIE MI NA PEWNO NIKT NIE ROZGADUJE
          SIE NA TEN TEMAT NA ZACHODZIE, GDZIE WIEKSZOSC DZIEWCZYN UWAZA SIE ZA PIEKNE I
          UBIERA SIE JAK IM SIE PODOBA I NIKT IM TEGO NIE WYPOMINA, A WRECZ PRZECIWNIE-
          MAJA TAKIE SAMO POWODZENIE U CHLOPAKOW JAK = WIESZAKI=.
          • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 16.05.05, 20:57
            ...A co mnie obchodzi zachód -czy to wyrocznia???? Poza tym, z braku laku dobry
            kit. Jak tam same grubaski, to nie dziwota, ze mają powodzenie. A na temat: nie
            widzę nic złego w w tym wątku; przecież to tylko forum. Może nie ma innego
            sposobu, aby niektóre panie dostrzegły, że o niebo lepiej wygladają w zwiewnej,
            sexi tunice niż w obcisłym topiku?
            • Gość: frau miriam Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 62.233.201.* 16.05.05, 21:08
              a muszą to dostrzec? obowiązek ich jakiś? "z braku laku dobry kit" znaczy że
              chude lepsze?
              naprawdę uważasz bez_mapy że każdy musi ubierać się optymalnie do swoich
              warunków? albo tak przynajmniej dla niego lepiej? a może tylko dla niej, bo jak
              na razie, rozmawiamy tu tylko o kobietach.
              jeśli ktosia, nawet gruba woli nosić obisły topik zamiast seksi tuniki, to jej
              prawo i reszcie ludzkości wara od tego.
              • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 16.05.05, 21:15
                Jasne -wolna wola, ale trzeba liczyć się z tym, że nie wyglada to estetycznie i
                innym się to nie podoba. Poza tym, może świadczyć o nieumiejetnosci doboru
                ubrań i podkreslenia swoich walorów -autopromocja to dziś przydatna
                umiejętność. Wydaje mi się , że osoby tak się ubierające mimo wszystko chcą
                wyglądać dobrze i żyją w nieświadomości odwrotnego efektu. Osobiście wolałabym
                tego dowiedzieć się na forum niż na ulicy...
                • Gość: frau miriam Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 62.233.201.* 16.05.05, 21:36
                  już my na tym forum nauczymy co to znaczy dobrze się ubierać i jak przez
                  właściwy dobór szaty osiągnąć sukces życiowy! zanim spodobasz się sobie,
                  spodobaj się innym!
                  co z tego że innym się nie podoba. parę osób tu pisało, że mimo wszystko były
                  komentowane na ulicy, a plotki na forum czy w realu - swoją drogą pewnie też.
                  jakoś nigdy nie zauważyłam żeby ktoś głośno komentował śmierdzącego menela, czy
                  faceta, który po prostu dawno nie prał sobie kurtki i wsiadł akurat do tego
                  samego autobusu co nasz. ale wystający tłuszczyk czy rózowy makijaż dresiary -
                  proszę bardzo! taki obciach...
                  chodzi mi o to, że takie komentarze za gruba, za chuda, ale się wypindrzyła,jak
                  ona się ubrała, to forma opresji - rodzaj walenia po łbie. walenia nieraz
                  zupełnie bezprzedmiotowego, bo przyczepić się można dosłownie do wszystkiego.
                  czego to forum nieraz dowiodło, między innymi w tym właśnie wątku.
                  • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 16.05.05, 21:46
                    Jaka opresja, niech się ubiera jak chce. Chodzi o to, że takie osoby czesto są
                    nieświadome tego, że źle wyglądają. Wolałabyś się tego dowiedzieć na ulicy??
                    Jak dla mnie -niech się tak ubierają, więcej facetów dla mnie:D
                    • Gość: frau mieriam Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 62.233.201.* 16.05.05, 22:05
                      jak ja wyglądam, to i tak się czasem dowiaduję na ulicy:)
                      czasem od facetów, którzy muszą głośno wyrazić swoją opinię, a czasem pewnie od
                      takich znawczyń mody jak ty. ale wszyscyście z jednej paczki.
                      • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 16.05.05, 22:11
                        To nie znawstwo mody, to wyczucie. Niestety niektórzy są tego wyczucia
                        pozbawieni. Poza tym, nie rozumiem jak można eksponować coś, co jest brzydkie
                        (np. wystajacy brzuch)?
                        • Gość: frau miriam Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: 62.233.201.* 16.05.05, 22:18
                          no widzisz, ty nie rozumiesz, ale niektózy rozumieją.
                          he he szczególne wyczucie musiał mieć menel któregom wczoraj spotkała pod swoim
                          blokiem.
                          ale wyczucie to jego sprawa. mógł je zachować dla siebie. kwestia kultury.
                          • Gość: Klara Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.4web.pl 17.05.05, 09:08
                            Mnie nie podobają się buty ze szpicem czyli tzw czuby...są dla mnie
                            przeobrzydliwe, wszystkie, wyglądają jak ciżmy błazenskie... Przez 3 lata
                            chodziła w nich cała Polska - mialam pewne problemy, żeby znależć sobie
                            normalne buty z normalnym czubkiem w zalewie tego smiecia...No i co? To obraża
                            moje poczucie estetyki i smaku oraz jest sprzeczne z moim wyczuciem. A czy
                            komunikuję to kazdej kobiecie w tych butach na ulicy? To dlaczego kazdy za
                            stosowne uważa komentowanie tak otylej dziewczyny?
                            Już wiem skąd mam ten zwyczaj z dzieciństwa, że nie jestem w stanie jeść na
                            ulicy, między obcymi ludzmi w knajpie itp...Otóż stąd, że jako otyły dzieciak ,
                            kiedy jadłam coś na ulicy, choćby banana, słyszałam wiadome zawołania...Jak sie
                            nie wstydzisz tyle żreć, itp..Oczywiście nikt mnie nie pytał , czy ten banan to
                            pierwsza rzecz dzisiaj, wazne, że zre, bo otyły człowiek nie je, jedzą chudzi -
                            gruby -żre. No i kiedy jestem już chuda zostalo mi to, zę np. choćby koniec
                            swiata nastapił nie zjem loda na ulicy, mam problemy z jedzeniem w jakimkolwiek
                            miejscu publicznym, bo nie mogę znieść, że ludzie na mnie patrzą. Zabawne, jak
                            dziala mozg - ja cięgle się boję, że ktoś mi zwróci uwagę, dlaczego tyle
                            zrę...I tak własnie działa presja społeczna...kiedys było jeszcze zabawniej ,
                            np. podchodziłam do rozmiarow 42 w sklepie, choć noszę 36, bo jakoś po tym, jak
                            stałam się taka jak jestem , nie mieślilo mi się w głowie, że to tak można
                            zalożyc coś ładnego, profilowanego , a nie zgrzebną bluzę w jakiej chodzilam
                            jako 15 latka...Naprawdę wydaje mi się, że otyli ludzie doskonale wiedzą, jak
                            wygladają i nie trzeba im tego na kazdym kroku przypominać...
                • Gość: ]]] Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.chello.pl 16.05.05, 22:20
                  powiedzcie mi co was obchodzi jak inni wygladaja, wy komentujecie ich , a inni
                  komentuja was nie myslcie ze w zwiazaku z tym ze jestescie szczuple to juz
                  jestescie bez skazy...
      • Gość: Oliwcia Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:25
        No właśnie,dobry wątek.
        One wyglądają strasznie-widze takie w szkole.Lubią podkreślać sowje krągłości i
        myślą,że są "sexy".A jak dodatkowo chodzą na różowo i mają tlenione czupryny to
        już wogóle pełny serwis.
        • Gość: funghettino Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.pool82190.interbusiness.it 16.05.05, 23:44
          ide sobie spacerkiem wczoraj poznym popoludniem- goraco, slonce zachodzi,
          pojadam lody, generalnie milo. tak sie sklada ze obok mnie pojawiaja sie dwie
          panie- wiek wczesno-sredni, panie glosno rozmawiaja miedzy soba, rzecz ma
          miejsce zagranica...o czym rozmawiaja panie? o swoich
          radosciach/klopotach/rodzinie/pracy/mezczyznach itp????nie, panie komentuja
          ubrania wszystkich wokolo.oczywiscie wszyscy wygladaja zle,a nawet bardzo zle
          no i wszystkie panienki "gole, choc nie maja co pokazac". podniesione glosy, no
          bo ja zaganica to mozna mowic wszystko bo i tak nikt nie rozumie...
          zaraz powiecie ze to ma sie nijak do tematu, a ma. kazdy moze sie ubierac jak
          chce. mi sie moze nie podobac ze ktos kto ma kilka kilo nadwagi prezentuje
          swoje oponki zgrabnie owiniete scisla materia koszulki, ale nie mam prawa
          powiedziec tego glosno osobie ktorej nie znam- to kwestia kultury.i juz.
          pozdrawiam wszystkich goraco :)
          • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 17.05.05, 00:03
            Ale forum rządzi się innymi prawami.
            • Gość: funghettino Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.pool82190.interbusiness.it 17.05.05, 00:12
              kultura tzw osobista obowiazuje wszedzie, na forum tez.
              • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 17.05.05, 00:18
                Ale przecież nikt tu nikogo nie wyzwał, nie naubliżał. Każdy ma prawo na forum
                powiedzieć to, co myśli -przecież nie jest to skierowane ad persona. A że
                niektórzy robią to bez ogródek, prosto z mostu -cóż nie każdy ma bogaty zasób
                słów i wysublimowany sposób wyrażania się.
                • Gość: funghettino Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.pool82190.interbusiness.it 17.05.05, 00:30
                  nieeeeeeee, wcale...przeciez "oblesna grubaska" czy tez "szkielet" to b. mile i
                  sympatyczne okreslenia, czyz nie? az sie buzka smieje jak sie je czyta...
                  i nie sadze zeby akurat w tym przypadku mial jakiekolwiek znaczenie zasob slow.
                  • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 17.05.05, 00:41
                    "obleśna grubaska" to nie jest obraźliwe sformułowanie (aczkolwiek
                    grubiańskie). To jest subiektywny osąd czyjegoś wyglądu - dla niej taki wygląd
                    może być obleśny tzn. odrzucający, odpychający. Obraźliwe są epitety w
                    stylu "k...a", "tępa", "pusta", bo wygląd można łatwo i szybko ocenić, a
                    rzucanie takimi epitetami na podstawie jednej wypowiedzi na forum, to chamstwo.
                    • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 17.05.05, 00:43
                      Zresztą nie ważne -dla każdego jest obraźliwe co innego. Ale przecież to forum,
                      nie ma co się obrażać.
                    • Gość: frau miriam Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.u.mcnet.pl 17.05.05, 09:45
                      zarówno "obleśny" jak i "grubas" są nacechowane negatywnie. jeśli powiesz do
                      kogoś "ty grubasie" albo "obleśny grubasie" to się pewnie obrazi. ergo, jest to
                      obraźliwe.
                  • Gość: JILLIAN LUDZIE! TEN WATEK JEST O UBRANIACH!!! zrozumcie... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 17.05.05, 09:25
                    Piszac, ze wygladaja oblesnie nie mialam na mysli otylosci tych dziewczyn tylko
                    ich za ciasne ubrania, w ktore ledwie sie mieszcza! Do cholery zrozumcie to!
                    CALY WATEK JEST O UBRANIACH! :( W koncu to forum Moda....
                    A tak btw tych ubran jeszcze...czesto grube dziewczyny dziwia sie ze nie moga
                    znalezc chlopaka...a powiedzmy sobie szczerze-faceci to wzrokowcy, najpierw
                    zwracaja uwage na wyglad dziewczyny, wiec dziwie sie po co podkreslac jeszcze
                    swoje mankamenty niedopasowanym ubraniem? A co zrobic jesli dziewczyna dobrze
                    sie czuje w opietych ubrankach to juz inny problem.........ktory zreszta tez
                    mozna rozwiazac :)
                    • Gość: funghettino Re: LUDZIE! TEN WATEK JEST O UBRANIACH!!! zrozumc IP: *.pool82190.interbusiness.it 17.05.05, 11:06

                      przeciez rozumiem ze chodzilo o ubrania (przynajmniej taka mam nadzieje) a nie
                      o figure, sformulowalas to fatalnie jednak...

                      a, mi sie to tez nie podoba, ubrania powinno sie dopasowac do "mozliwosci", a
                      nie slepo podazac za moda z kolorowych pisam, ale jak ktos lubi to co zrobic :)
                      • Gość: lulu Re:Grubaski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:04
                        Kiedyś byłam szczuplutak, jednak dwie ciąże odbiły sie na mojej figurze, trudno
                        było zrzucac zbene kilogramy, i 10 kg nadwagi raził, ale nigdy ale to przenigdy
                        nie wystawiłabym tych zwałków tłuszczu w przykrókiej bluzeczce, trzeba mieć
                        samokrytyczne spojrzenie, czasami mnie jest wstyd za tego kogoś kto sie tak
                        ubrał! Dziewczyny nie rówbcie z siebie klaunów, bo to że wszyscy się za wami
                        ogladają to nie znaczy ze im się to podoba, tylko kiwaja głowami i mówią,
                        biedna dziewczyna!
                        • Gość: frau miriam Re:Grubaski IP: *.u.mcnet.pl 17.05.05, 15:23
                          kiedy tu właśnie chodzi o to, by się do cholery nie oglądali i nie komentowali,
                          bo nic im do tego jak obca osoba na ulicy wygląda! własne zdanie w tej kwestii
                          można zachować dla siebie. a tu syknięciem Grubaska każe się komuś wracać do
                          szeregu, jeszcze tłumacząc "to tylko dla twojego dobra, ubieraj się ładnie, to
                          nie będziemy się śmiać ani kiwać głową". uważam że jest to forma agresji.
                          dziwnym trafem w ten sposób traktuje się tylko grubaski, chudzielce i dajmy na
                          to spalone solarium dresiary, ale pomija śmierdzieli czy facetów prezentujacych
                          swój mięsień piwny.
                          waszym zdaniem, jak dziwczyna z krzywymi nogami włoży króką spódnicę to niech
                          się nie dziwi, że go wytykają palcami? a jak ma ładne nogi i spódnicę, i
                          gwiżdżą za nią, to też sama sobie winna? czy sie różnią oba te przypadki? czy
                          chamstwo w pierwszym przypadku jest mniejsze?
      • Gość: Nadia Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.proxnet.org / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:49
        Jilian zgadzam sie z tym, że grube dziewczyny w ciasnych ubraniach wyglądają
        nieładnie. Sama jestem gruba, ale potrafie korzystać z lustra. Nie można
        popadać w inną skrajność i ubierać się w wielkie bluzy, bo wygląda sie jak w
        namiocie, ale jest naprawde dużo innych możliwości, wiem coś o tym. Inną sprawą
        jest to, że naprawdę trudno kupić ładne, modne ubranie w rozmiarze wiekszym niż
        42, ja dzięki temu nauczyłam sie szyć :-P. A tak poza tym, to grube kobiety
        moga być atrakcyjne, mnie o tym codziennie przekonuje mój narzeczony :-D. Każda
        kobieta może wyglądać atrakcyjnie, bez różnicy czy waży 45 czy 85 kg, trzeba
        tylko się tego nauczyć.
      • martitka18 Do oblesnej autorki 17.05.05, 17:44
        Chyba swoja wypowiedzia chcialas sie popisac,a udalo Ci sie jedynie popisac
        Swoja wlasna tepota.Bo nie umiem inaczej Cie okreslic niz wyrazem TEPA.Nie
        naleze do chudzielcow, grubasem raczej tez nie jestem,ale Twoja wypowiedz mnie
        doslownie oburzyla....oblesni sa tacy ludzie jak Ty....panienki uwazajace sie
        za pieknosci,a w rzeczywistosci kompletnie nimi nie bedace....jestes tak
        zalosna,ze az mi samej za Ciebie wstyd.
        • bez_mapy Re: Do oblesnej autorki 17.05.05, 18:24
          No właśnie o to chodzi, że te panny przy kości w mega obcisłych bluzeczkach do
          pępka uważają się za piekności wcale nimi nie będąc.
      • Gość: Kateuś Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.ticom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:25
        hmm ja uważam że po pierwsze ktokolwiek by ten brzuch pokazywał czy to modelka czy osoba otyła, czy to brzych jędrny czy nie to wygląda to nie spacznie. Mam w szkole pare takich dziewczyn szpypłe ładne itd ale chodza z bluzkami za pępek, mimo płaskich brzuchów nei wygląda to za dobrze. Więc mam takie samo zdanie na temat chydych i grupszych. I ogólne obcisłe i przykrótkie ubranka wyglądaja nezbyt...
        • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 17.05.05, 21:34
          Co ty opowiadasz??? Obcisłe ciuchy na zgrabnej figurze wyglądają świetnie. Czy
          wg ciebie, wszyscy mają chodzić w szerokich łachach? Pewnie tak byłoby
          korzystnie dla niezgrabnych, bo mieliby równe szanse ze zgrabnymi:D
          • Gość: Ariana Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.05.05, 17:24
            Równe szanse- w czym???
          • dori7 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 18.05.05, 18:55
            Bez_mapy, dziewczyna wyraznie napisala o *szkole*. Obcisle ciuchy niekoniecznie
            wygladaja swietnie, kiedy na lekcji w gimnazjum polowie panienek stringi
            wychodza ze spodni, a z przodu swieca gole pepki. Zreszta, na zajeciach na
            studiach tez glupio swiecic profesorom golizna w oczy...
            • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 18.05.05, 20:40
              Panna napisała, że OGÓLNIE obcisłe i przykrótkie ubrania wyglądają źle. A jeśli
              chodzi o równe szanse -mam na mysli równe szanse u płci przecienej, raz. Dwa, w
              kwestii możliwości wyboru ciuchów.

              P.S.
              Nie uważam, żeby obcisły (ale nie za krótki, nie odsłaniający pępka ani biustu)
              sweterek w szkole czy na uczelni był czymś złym). Sama tylko takie noszę.Nie
              cierpię szerokich swetrów.
              • martitka18 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 19.05.05, 15:05
                No tak Bez Mapy,chyba nikt sie raczej nie zdziwil tym,ze nosisz tylko obcisle
                rzeczy,bo jak wynika z poprzednich postow uwazasz sie za osobe piekna...
              • martitka18 Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 19.05.05, 15:08
                ci8ag dalszy,bo n ie chcacy to zapisalam-a co do facetow to naprawde idiotyczne
                jest stwierdzenie"mialyby takie same szanse"Jestem pewna,ze inteligentny facet
                wybierze kogos brzydszego ale madrzejszego od Ciebie.
                • bez_mapy Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 19.05.05, 15:27
                  Po pierwsze, nie uważam się za osobe piękną, bo mam w sobie mnóstwo
                  samokrytycyzmu (w przeciwieństwie do co poniektórych). Po drugie, swoją
                  inteligencję uważam za atut ważniejszy od urody. A każdy facet mając do wyboru
                  dwie mądre i interesujące kobiety wybierze ta ładniejszą.
      • kate-gun Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 22.05.05, 12:59
        Wczoraj na ulicy zobaczylam osobe otyłą - dziewczyna miala na sobie biale
        obcisle spodnie z lycry i jakas obcisla bluzeczke - strój idealnie podkreslal
        wszystkie fałdy i sylwetke bez talii.
        A szkoda bo dziewczyna z twarzy byla bardzo ladna i miala sliczne dlugie wlosy.
        Tak sobie pomyslalam - dziewczyno nawet nie wiesz jak fajnie bys wygladala
        gdybys zamiast tych obcislych ciuchów miala na sobie np bardzo modna w tym
        sezonie tunike i szerokie na calej dlugosci spodnie.
        Nie rozumiem jednego - dlaczego w mniemaniu niektórych osób modne = obcisle?
        Przeciez kazda pierwsza lepsza gazeta mowi nam, ze w tym sezonie najmodneijsze
        sa teraz szerokie luzne i wygodne ciuchy. Ja ten nowy trend podchwycilam - bo
        mi akurat podpasowal. Co zrobilam - polecialam do sklepu i kupilam sobie fajne
        zwiewne lniane spodnie i biala tunike z lekko zaznaczona talia. Efekt - super.
        Wszystkim sie podoba moj nowy styl. A co najwazniejsze mnie samej ;)

        Sama jestem uwazana za osobe chuda ale nikt nie wie, ze mam troche wystajacy
        brzuszek. Dlaczego?
        Bo nie eksponuje go ubierajac sie w za male ubrania.
        A znajomi, ci blizsi i dalsi, na kazde moje slowa, w których narzekam na swoja
        figure pukaja sie w glowe i pytaja czy chce sie odchudzic z kosci na osci?

        Do czego zmierzam - chodzi o to, ze to jest naprawde mozliwe - ubierac sie tak,
        zeby wszyscy mysleli ze masz doskonala figure a o niedoskonalosciach wiesz
        tylko ty sama ;)
        A co do tego bycia "sexi" - w zyciu bym nie pomyslala ze ubierajac sie w
        szerokie wygodne ciuchy [niekoniecznie sa to tylko worowate bluzy!] mozna
        przyciagac spojrzenia facetow. Cos w tym jest, moze dlatego ze w luznych
        wygodnych ciuchach poruszam sie pewniej. Nonszalancja i wygoda - te 2 slowa
        przychodza mi akurat do glowy.
        Heh ostatnio kupilam sobie jasny garnitur na egzamin - i w tym kulcie dla
        wygody, jak rowniez z checi poeksperymentowania - spodnie wybralam o numer za
        duze, takie nawet lekko opadajace, bynajmniej nie wbijajace sie w tylek. Efekt -
        kumpela jak mnie zobaczyla to powiedziala "dziewczyno jak ty schudlas, czy to
        przez sesje? jak tak dalej pojdzie to czeka cie anoreksja" a ja sie w duchu
        smialam bo wcale nie schudlam, jadlam tak jak zwykle moze nawet wiecej, szare
        komorki lubia czekolade;)
        Wszystko kwestia odpowiedniego doboru ubran. Ja jak widac po efektach ta
        umiejetnosc posiadlam. Wszystko to kwestia poeksperymentowania - dziewczyny w
        sklepach zamaist leciec od razu do ciuchow o rozmiarach xs albo s, spróbujcie
        przymierzyc te nieco wieksze. A noz widelec efekt bedzie duzo fajniejszy.

        Zwracam sie oczywiscie do dziewczyn, ktore chcialyby ukryc pewne mankamenty
        figury. Naprawde nie mam nic przeciwko noszeniu obcislych ubran przez osoby
        szczuple aczkolwiek serdecznie zachecam do wyprobowania nowych trendow w modzie.
        • kate-gun Re: Grubaski w przyciasnych ubrankach....:| 22.05.05, 13:05
          aha, jeszcze jedno - nikt mi nie wmowi, ze w sklepach ciezko znalezc modne
          ciuchy w wiekszych rozmiarach.
          Obecnie trudniej jest mi znalezc 38 niz 40.
          A w takim H&M to jest istne zatrzesienie ciuchów w rozmiarach XXXXL. Zauwazylam
          tam nawet 44-46!!

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja