Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      bohaterki literackie jako wzór urody i wyglądu:)

    18.05.05, 15:17
    Macie takie?
    Mam na myśli bohaterki stricte książkowe, czyli nie filmowe, takie z którymi
    się utożsamiacie czytając, wyobrażacie sobie ich wygląd na podstawie opisu
    autora i chciałybyście wyglądać jak one.
    Moje typy to:
    Elżbieta Bennet z powieści "Duma i uprzedzenie" Jane Austen (ciemne oczy
    które wywarły takie wrażenie na panu Darcym:),z niej mam te oczy), Scarlett
    O'Hara (jej cienka talia, zielone oczy, biała skóra:),z niej mam tę białą
    skórę ale w dzisiejszych czasch to już nie atut:(((
    Katarzyna z "Wichrowych Wzgórz", Helena z "Ogniem i Mieczem"...moimi
    ulubienicami są zwykle ciemnowłose bohaterki:)
      • b_bb Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 18.05.05, 15:24
        Najbardziej sugestywny opis kobiecej urody to dla mnie Królewna Śnieżka o cerze
        białej jak śnieg, ustach czerwonych jak krew i włosach czarnych jak heban. ;)
        • ziyi Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 20.05.05, 15:33
          Dla mnie Krolewna Sniezka. Zreszta sama mam czarne wlosy, jasna cere i czerwone
          usta (kazdy sie pyta czy pomalowane, ale nic z tego). Nawet fryzure mam
          podobna, tylko z grzywka :-)
      • Gość: m Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.saska.krakow.pl 18.05.05, 15:25
        ja tak moze nie do konca na temat, bo zadnej sobie nie przypominam akurat, ale
        gdy bylam w 4-6 podstawówki, co riusz to zaczynałam poisać jakąś powieść, gdzie
        w pierwszych zdaniach opisywałam bohaterkę, a czytając utwory istot w podobnym
        wieku, zauważam analogiczną tendencję.
        i tu należy wyróżnic dwa typy: bohaterki cudownie piekne i bohaterki nieco
        mniej piękne, że niby takie życiowe i zupełnie jak "my".
      • Gość: marvellous Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 15:26
        Kopciuszek raczej...
      • ludzka_budowla Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 18.05.05, 15:27

        przemkowa.b napisała:
        ), Scarlett
        > O'Hara (jej cienka talia, zielone oczy, biała skóra:),

        cienka talia - mam
        zielone oczy - mam
        biala skora - nie az tak biala
        + ciemne wlosy jeszcze mam (tyz jak ona)

        tylko ten moj red buttler (czy jak to sie tam pisalo) ni jak do reta buttlera
        (naprawde zapomnialam jak sie pisze) nie przypomina ;)
        • lumja Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 19.05.05, 10:32
          ludzka_budowla napisała:
          > przemkowa.b napisała:
          > ), Scarlett
          > > O'Hara (jej cienka talia, zielone oczy, biała skóra:),
          > cienka talia - mam
          > zielone oczy - mam
          > biala skora - nie az tak biala
          > + ciemne wlosy jeszcze mam (tyz jak ona)

          a ja:
          cienka talia - jest (chcoc Scarlettmala pnoc 48 cm,no to ja mam 10 wiecej)
          zielone oczy - są
          biała skóra - jest (czasem opalona)
          tylko wlosy sie nie zgadzaja bo jak nabardziej jasne
      • przemkowa.b Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:28
        Nie jest to wątek o bajkach dla dzieci.
        Czy Wy mi chcecie dać do zrozumienia że bez sensu zadałam pytanie?
        • ludzka_budowla Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:30
          a mi i tak zawsze najbardziej sie ania z zielonego wzgorza podobala (nie
          kpie ;) )
          • Gość: m Re: Proszę ze mnie nie kpić:) IP: *.saska.krakow.pl 18.05.05, 15:31
            no, ale wszyscy umieja sobie swietnie wyobrazic anie
            • przemkowa.b Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:32
              Jak już mowa o Ani, wolę typ Diany (zdecydowanie jestem znów za drużyną
              brunetek)
              • Gość: m Re: Proszę ze mnie nie kpić:) IP: *.saska.krakow.pl 18.05.05, 15:35
                zawsze bardziej przypominałam Dianę, tyle, że mnie doleczkow nikt nie zazdrościł
                • przemkowa.b Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:36
                  Taaa, bo czasy się zmieniły i dziś moda na kościotrupy:)
                  • Gość: m Re: Proszę ze mnie nie kpić:) IP: *.saska.krakow.pl 18.05.05, 15:43
                    troche zaluje,chociaz od czasow, gdy czytalam "anie" nieco zeszczuplalam
        • Gość: marvellous Re: Proszę ze mnie nie kpić:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 15:31
          jasne że nie;). jak byłam mała to zachwycałam się opisami Kopciuszka i chciałam byc kiedyś podobna do niej :)))))))
        • b_bb Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:32
          Nic podobnego.
          Ja napisałam serio. Gdy byłam mała, opisy bohaterek literackich bardzo do mnie
          przemawiały (jeszcze była Diana- koleżanka Ani z Zielonego Wzgórza), marzyłam,
          by być tak piękną, jak one.
          W dorosłym życiu opisy kobiet w literaturze gdzieś mi umykają i nie są dla mnie
          tak istotne, dlatego nic innego nie przychodzi mi do głowy.
          • przemkowa.b Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:34
            A ja wciąż jestem molem książkowym i wciąż przeżywam lektury...ale chyba już mi
            tak zostanie.
            • b_bb Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:40
              I bardzo dobrze. Ja "Wichrowe wzgórza" i "Przeminęło z wiatrem" czytałam będąc
              dziewczynką romantyczną i opisy bohaterek pamiętam doskonale, jednak ta Śnieżka,
              jako absolutne przeciwieństwo mnie samej, najbardziej mi się utrwaliła. ;)
              • przemkowa.b Re: Proszę ze mnie nie kpić:) 18.05.05, 15:44
                Wiadomo, dzieciństwo to okres największej przyswajalności odbijającej się na
                całym poźniejszym życiu człowieka:) tak twierdzili pan psycholog i pan pedagog
                prowadzący u nas studium pedagogiczne:)
      • Gość: m Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.saska.krakow.pl 18.05.05, 15:29
        chociaz umiem sobie wyobrazic np. Joan z "Pani Wyroczni", bohaterki "Kociego
        oka" czy Grace Marks z "Grace i grace". Atwood do mnie przemawia
      • eirenne Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 18.05.05, 15:34
        Wzór urody i wygląd? Niestety, nie przypominam sobie. Wzory zawsze załatwiałam
        we własnym zakresie- znaczy wymyślałam je sama na podstawie przeróżnych rzeczy.
      • Gość: Nika Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.ibmer.waw.pl 18.05.05, 15:53
        Remedios Buendia ze "Stu lat samotności". Chociaż właściwie nigdy nie
        wyobrażałam sobie jej wyglądu, ale to wrażenie, jakie wywoływała...
        • Gość: goldi Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:42
          Dokladnie,Remedios - nisamowite wrazenie,bez szczegolowego opisu.
          Ja,KIEDYS, z Noelka(Elka)Musierowicz:)))Pozniej z Nicola Six z Pol Londynu
          Amisa,chociaz ni bylam taka femme fatale, wyglad by sie zgadzal:))
          Pare innych tez mialam,ksiazki STRASZNIE dzialaja mi na wyobraznie:)
      • Gość: papryczka Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: 212.160.106.* 18.05.05, 15:58
        Zabiłaś mi ćwieka...
        Chyba nie mam bohaterki, która bym sobie jakoś szczególnie kojarzyła z ideałem
        kobiecej urody...
        Chyba że Milady z Trzech Muszkieterów...
      • Gość: tyle Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 18.05.05, 16:01
        Scarlett O'Hara ..hm - dziwne, ale ta kobieta przychodzi mi na mysl w
        niektorych ciezkich chwilach, szczegolnie jej slowa "pomysle o tym jutro"
        wypowiedziane gdy bylo jej wyjatkowo zle, ciezko (np. po spaleniu domu)
        W tych momentach była tylko biedna, przytloczona dramatami kobieta..ktora
        ucieka przed wlasnymi myslami..
        tiaa..

        Ania z Zielonego Wzgórza tez byla mi bliska, ale raczej mentalnie, zreszta tak
        chyba odbieram postacie literackie, a to juz inny temat niz tego watku ;)
      • krowa_w_kropki Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 18.05.05, 16:04
        Odetta de Nieumiemtegonapisać z "W poszukiwaniu straconego czasu" i Anna
        Karenina. Proszę, obie były opisywane przez mężczyzn.
        A w przez jakiś czas to Natalia Borejko od Musierowicz. Ruda, chuda, piegowata
        i z wystającymi zębami :)
        Ania z Zielonego Wzgórza pewnie też ale nie potrafię jej sobie wyobrazić
        inaczej niż jako Megan Follows (nie wiem jak się pisze to nazwisko). No i
        Scarlett to dla mnie Vivien Leigh.
        • Gość: hihi Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.makow.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 15:33
          Irena Forsyte
          Choć zawsze byla taka chłodna i zdystansowana,to jednak.......Wyglad by sie
          zgadzał:)
      • klarak Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 18.05.05, 16:07
        Salome Oskara Wilde'a i bohaterka Śniadania u Tiffany'ego (najpierw czytalam,
        potem widzialam film z Audrey Hepburn - tez boska w tej roli)
      • Gość: zuzaba Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.softlab.gda.pl 19.05.05, 14:33
        Ania z Zielonego Wzgórza. Ruda, o kręconych włosach, piegowata, blada.
        Zgadza się wszystko poza marchewkowatymi włosami, mam raczej kasztanowe z
        rudymi refleksami.
        • misae Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 19.05.05, 14:40
          jesli chodzi o bohaterki literackie to nie mam wzorow urody i wygladu, bo tutaj
          zbyt duza role odgrywa wyobraznia, czarne duze oczy mozna sobie wyobrazic na
          wiele sposobow
          • monikate Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 19.05.05, 18:14
            Zdecydowanie Scarlett!
            • vanillaice Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 19.05.05, 19:15
              We wczesnym pacholęctwie była to Sara z Małej Księżniczki, teraz chyba nie ma
              takiej postaci.
              • jonnas Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 20.05.05, 13:38
                Ja tez Sara! I probowalam jak ona powarzac sobie, "jestes ksiezniczka" zamiast
                sie zloscic, ale wciaz raczej sie zloszcze nieopanowanie... Ale zawsze
                przemawialy do mnie jej zielone oczy i ciemne loki:)))) Poza tym zazdroszcze
                Malgorzacie tej zcarodziejskiej masci od Asasella. Ale najczesciej jednak sama
                sobie wymyslam rozna pieknosci zachwycajace, ktorymi kiedys sie stane za sprawa
                jakiegos cudu:) Albo w niebie:) ostatnio, nieco swietokradczo, doszlam do
                wniosku, ze wyobrazanie sobie tego jak bedzie w niebie, daje duzo wieksze
                mozliwosci, niz wyobrazanie sobie co bedzie kiedy wygram w toto-lotka:))))
                Zadnych ograniczen, moja cera stanie sie cudownie gladka, wlosy mocne, dlugie i
                geste, zadnego tluszczu, cellulitu i golenia nog, no raj po prostu:))))) I bede
                umiala jezdzic konno:))) czytalyscie "braci Lwie Serce" Astrid Lindgren?
      • bez_mapy Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 19.05.05, 19:32
        Ostatnio śliczna i szlanie bystra Claire z "Ławy przysięgłych" J. Grishama.
      • Gość: Nina Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.toya.net.pl 20.05.05, 14:36
        Najwieksze rozczarowania przezywalam po konfrontacji ksiazki z adaptacja
        filmowa...Megan Follows nijak mi uroda do Ani nie pasowala,ze nie wspomne o
        Gilbercie,ktory na ekranie byl bardziej wymoczkiem...Scarlet...no coz, chyba
        nikt nie potrafi myslec o niej nie majac przed oczami Vivien:)Helena z Ogniem i
        mieczem w ksiazce byla brunetka a w filmie...wiadomo,blondynka...
        A z opisow literackich bardzo podobal mi sie obraz Dag,corki Kasi z powiesci
        Lilian Seymur-Tulasiewicz.Nie ladna a interesujaca.Silna.A ja jestem silna:)
        • charade Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 20.05.05, 15:28
          Ech, Milady z 3 Muszkieterów - wyniosła, lodowata blondyna jak z filmów
          Hitchkocka.
          Piękna Remedios ze 100 lat samotności - jak też ona mogła wyglądać, zachodzę w
          głowę ?
      • jasna_79 Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 02:25
        Anię z Zielonego Wzgórza kocham do dziś i do dziś zazdroszczę urody wysokim,
        smukłym rudzielcom o zielonych, migdałowych oczach. Stąd z panien Borejko
        najpiękniejsza była dla mnie zawsze Ida :)
        Z bohaterek Musierowicz długo chorowałam też na typ urody BeBe z "Brulionu
        Bebe" - wysoka blondneczka o wielkich oczach. Dla mnie to powieść
        najwartościowsza z serii, czytając ją jako nastolatka wiele obaw i kompleksów
        Bebe pokrywało się z moimi, pomogła mi ta książka.

        Dziś jest tyle pięknych kobiet wokół, na ulicach, w czasopismach, w kinie, w
        popularnej literaturze "dorosłej", że mało kto robi na mnie głebokie wrażenie.
        Zresztą Ania, Ida i Bebe są tak głęboko zakodowane w mojej głowie, że tylko za
        takimi dziewczynami na ulicy się oglądam ;) są jak dzieła sztuki :)

        Natomiast w życiu dorosłym 3 kolejne kobiety zrobiły na mnie niezatarte
        wrażenie swoją urodą i osobowością:
        - Babcia Weatherwax
        - Magrat
        - Niania Ogg
        z Prachettowskiego Świata Dysku. Kto czytał wie dlaczego :)
      • zettrzy Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 04:10
        o, moja bohaterka literacka... od wczesnego dziecinstwa...

        chcecie bajki? oto bajka:
        byla sobie Pchla-szachrajka
        niewiadoma rzecz po prostu
        by ktos tak malego wzrostu
        i marnego pchlego rodu
        mogl wyczyniac bez powodu
        takie psoty i galganstwa
        jak pchla owa, prosze panstwa.

        Mialam bardzo piekne wydanie tego utworu, z lat 50, w zoltym plotnie, slicznie
        ilustrowane, Pchla na obrazkach miala konski ogon, nosila krynolinkowata
        spodnice i szpilki. Byla dla mnie, kiedy mialam 4 lata, wzorem kobiecego piekna
        i elegancji. No i to Pchle zamilowanie do przygody...

        Pchle zachcialo sie brewerii
        poszla wiec do menazerii

        a innym razem wystawila do wiatru kolezanki elegantki z morskiej pianki. Do dzis
        zaluje ze to nie ja wymyslilam Pchle.
      • Gość: pianazludzen Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.arcor-ip.net 21.05.05, 09:52
        - siostry Lisbon z „Przekleństw niewinności” Jeffreya Eugenidesa
        - Frida Kahlo w książce "Frida" Barbary Mujica
        - aktorka która zauroczyła Doriana w "Portrecie Doriana raya"


        i oczywiście... Holy Golightly ze "Sniadania u Tiffaniego"
      • vic_vic Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 10:20
        Hmmm, nie wiele postaci nie wymienionych jeszcze przychodzi mi do głowy, ale
        nikt nie wymienił Pocahontas :)

        Mnie podobała się również Daisy - bohaterka H. James'a - taka śliczniutka "ot
        figlara" :)
        • zettrzy Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 17:40
          vic_vic napisała:

          > Mnie podobała się również Daisy - bohaterka H. James'a - taka śliczniutka "ot
          > figlara" :)

          o, przeciez to jest model negatywny, kobieta "bez manier", pokarana wczesna
          smiercia za niekonwencjonalne zachowanie
          • vic_vic Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 17:51
            różnie można ją postrzegać, albo jako lalunię bez manier, która zeszła na złą
            drogę albo też jako niewinne dziecko jeszcze (tu symbolika jej imienia :),
            które zwyczajnie nieprzystosowane było do wielkoświatowych. ja skłaniam się ku
            drugiej interpretacji, a winą obarczam Winterborna. Ech, wszystkiemu winni
            faceci ;)
            • zettrzy Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 18:15
              Ech, wszystkiemu winni
              > faceci ;)

              czym bylby swiat bez facetow... nie byloby na kogo zwalac...
              swoja droga ciekawe, ze Twoja interpretacja zgadza sie z postrzeganiem Daisy
              przez muzulmanki - one tez uwazaja, ze Daisy jest bardziej ofiara jej otoczenia
              niz poczatkujacym demonem ktory tak wygodnie znika ze sceny i to z wlasnej winy
              nie wiem czy czytalas - "Reading Lolita in Tehran", prof. Aznar Nafisi,
              fenomenalne interpretacje kilku dziel anglojezycznych, aczkolwiek sama autorka
              twierdzi ze tak naprawde to jest obraz zycia kobiet w Islamskiej Republice
              • vic_vic Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 22.05.05, 01:00
                ciekawe to, o czym piszesz. nigdy nie spotkałam się z tym tytułem, mam
                nadzieję, że jednak będę miała okazję. swoją drogą ciekawam co na to moja
                znajoma muzułmanka :) interpretacje interpretacjami, jeszcze ciekawsze jest
                przepisywanie utworów z urabianiem ich do swojej ideologii, taka np Angela
                Carter (nurt "magic realism" w obrębie powiedzmy "feminist criticism")
                zmieniająca bajki - jej czerwony kapturek uwodzący wilka to też fajna
                kobitka ;) ech, żałuję, że tak mało czasu mam na czytanie :(
      • kingakunowska Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 14:32
        Ja jestem fanka Pandory Braithwaite z cyklu o Adrianie Mole'u. Jest znakomita!
        • charade Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 14:37
          O właśnie ! Lux Lisbon z "Przekleństw niewinności". To jest to.
      • r.richelieu Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 17:55
        Hanka z Chłopów. Co z tego, że nawet nie wiadomo czy była ładna, kiedy jej siła
        i owwaga starczały za pięć Jagien. Błysk w oku lwicy jest większy niż cała
        kotka mniejszego gatunku

      • Gość: aga Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd IP: *.chello.pl 21.05.05, 18:10
        mnie do dziś dołuje fragment "Przeminęło z wiatrem" w którym Scarlett w wieku
        lat 16 bodajże płacze przed lustrem ponieważ czuje się stara a w pasie ma już
        ponad 35 cm... (oczywiście zapewne jest to wynik sznutrowaia się gorsetem)
        • r.richelieu Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 18:17
          42 a nie 35, jak wiadomo miala 17 cali, a byl to rekord na kilka powiatow, nie
          tylko na jej Clayton
          • frrancuzeczka Re: bohaterki literackie jako wzór urody i wygląd 21.05.05, 23:15
            Esmeralda z "Katedry Marii Panny w Paryzu" W.Hugo
            Nadobna Paskwalina
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja