Gość: morgiana
IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl
22.05.05, 15:18
Ostatnio zauwazyłam u siebie jakis obsesyjny pęd za idealnym wyglądem i
wizerunkiem.Za wszelką cene chce byc perfekt do czego bezustannie dąze
pracujac nad sobą i swoim ciałem.Zawsze dbałam o siebie jednak podchodziłam z
dystansem do szczegołow nie popadałam w paranoje , dzis mając np
niewyregulowane brwi czy nie usuniete skorki autentycznie trafia mnie szlag
to jest nie do przyjecia,zwazywszy na to ze jestem kobietą ktora jest w miare
ustabilizowana zyciowo( matka ,zona , kura domowa na pol etatu)moje
zachowanie jest chyba odrobine niezdrowe, wkoncu powinnam miec juz inne
priorytety ;-)No ale coz dązenia o ktorych napisałam pochłaniają mnie bez
reszty i nic na to nie poradze, meza nie szukam ,kompleksow nie lecze jestem
raczej uzaleznieniona od uznania czy podziwu otoczenia , czy ktoras z Was
rowniez?....