zettrzy
27.05.05, 04:47
swetereczki i spodniczki i bluzeczki jakby wydlubane szydelkiem lub jakas inna
technika wezelkowa pojawily sie wraz z wiosna. Wzorki takie wysciubane,
wydziubdziane, no po prostu duma i chluba pracowitej gospodyni domowej. Ma to
byc nawrot do estetyki pre-industrialnej? No niby fakt wszystko to maszynowej
roboty ale wyglada tak jakos jakby to ciocia Jadzia w 1937 wlasnorecznie
wyscibolila na wlasna wyprawke slubna...
Przynajmniej w co poniektorych punktach NYC.
I powinnam sie ogromnie cieszyc, ze skutkiem takiej mody moge sama sobie
wykombinowac ze szpulki nici super kreacje, bo te wszystkie wzorki sa naprawde
bardzo latwe do odtworzenia - a tu masz, nie podoba mi sie to w ogole. Chyba
projektanci przedobrzyli w kierunku domowosci.
Ale jak ktos lubi robotki szydelkowe, to obecnie to jest wlasnie to.