Gość: Piekność
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.05.05, 21:38
Kochane, opiszę wam trochę siebie. Jestem szatynką o śniadej, gładkiej cerze.
Twarz mam bardzo ładną - i to właśnie przez nią wielbicieli mi nie brakuje.
Włosy to też mój atut. Zdrowe, o ładnej barwie popielatego brązu. Proste,
lejące się. Nie używam żadnych prostownic czy lokówek. Nigdy.
Jestem wesołą, towrzyską osobą. Wzsyscy mnie lubią. To może dlatego nikt -
zarówno kobiety jak i mężczyżni - nie zauważa makamentu całej mnie. A
mianowicie są to masywne uda. Masywne, według mnie. Pupa jest ok, a la J.Lo.
Ale te uda... właściwie to nie są aż takie grube, mieszczę się w każde
spodnie w sklepie. Ale przeszkadzają mi one. Co robić, jakie ćwiczenia, by w
krótkim czasie zrzucić z ud troczę ciałka? Chodzi mi tylko o ćwiczenia, bo
jem naprawdę bardzo mało. Tylko mam jakąś taką przemianę materii... dziwną.
Proszę jeśli macie jakiś sprawdzony sposób, to napiszcie go tu! Pomóżcie
Piękności.
...........................................................................
...... Piękność wymaga wyrzeczeń......