Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      takie dziwne cos...

    03.06.05, 21:53
    Mam chyba swoisty rodzaj kryzysu przekroczonej tzrydziestki, bo nie odczuwam
    z tego tytulu zadnego stresu, czy zmartwienia, tylko w strasznym tempie
    zmieniaja mi sie upodobania ubraniowe:))) Jeszcze kilka lat temu strzyglam
    sie na jeza, nosilam martensy i skore, teraz zapuscilam wlosy i przedziezgam
    sie w rozowa laleczke:))))))) wlasnie siedze sobie w ciezkim szoku, bo
    wrocilam z zakupow, podczas ktorych wydalam kase ktorej mi nota bene brakuje
    i nie wiem, co bede jadla, a kupilam sobie koronkowa rozowa bluzeczke, rozowe
    balerinki i komplet rozowej bielizny do kompletu;)))) w jakims dzikim
    szale:)))) I co gorsza znajduje w tym kobieceniu duza przyjemnosc:)mam tylko
    nadzieje, ze mi rozum od tych rozowosci nie zaniknie;) Czy ktoras z was tez
    sie tak zmienia dziwacznie?
      • Gość: myszka333 Re: takie dziwne cos... IP: *.aster.pl 03.06.05, 22:01
        To dobrze że człowiek się zmienia, a nie tkwi w tym samym miejscu ( w ubraniu i
        fryzurze)całe życie.Ja też od pewnego czasu kupuje bluzki i sweterki z dekoltem
        (mimo iż nie jest to moja najmocniejsza strona).No i jakos tak spódnice mi sie
        podobają i sukienki (co jescze 5 lat temu uważałabym za początek choroby
        psychicznej).Może to ten czas nadszedł aby pokazać swoją kobiecość?
        Podrawiam!
      • aniabe13 Re: takie dziwne cos... 03.06.05, 22:07
        To nie kryzys tylko znużenie poprzednim stylem. Nie ma nic gorszego niż
        noszenie cała zycie takiej samej fryzury i ubieranie się w tym samym stylu.
        Zmiany zdecydowanie odświeżają i nastrajają optymistycznie. Ja miewam fazy
        kolorystyczne, raz to zielony innym razem fioletowy itd. Stylistycznie też to
        się zmienia. I dobrze, nie wieje nudą.
        • jonnas Re: takie dziwne cos... 03.06.05, 23:05
          tak, to tez mnie to nie martwi jakos specjalnie, tylko sama sobie sie troche
          dziwie, bo rozmiary zmian sa znaczne...:) Z reszta juz samo to, ze wchodze na
          to forum i nawet czasem cos pisze juz jest zmiana:) Jeszcze niedawno nie
          przyszloby mi to do glowy:) Moze jednak cos jest w tej astrologii, moze fakt,
          ze jestem blizniakiem, rzeczywiscie implikuje miotanie sie miedzy
          skrajnosciami:))))
      • Gość: kaś Re: takie dziwne cos... IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 05.06.05, 23:23
        ja tez sukcesywnie od jakiegos roku niesmialo wymieniam ciuchy na bardziej
        kobiece.
        a 3 lata temu to tylko koszulki XXL i oby zakryc jak najwiecej.
        no ale schudlam ze 25 kg i to dlatego.
      • famke1 Re: takie dziwne cos... 05.06.05, 23:34
        Mam podobnie. Generalnie nie przejmuuję się przekroczeniem 30tki :-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja