Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Facet na zakupach:( to kula u nogi

    19.06.05, 18:39
    Byłam dziś w Arkadii i w kilku sklepach spotkałam pary (po dwóch tygodniach
    wieców równości i normalności muszę zaznaczyć,że były to pary mieszane)
    Dziwnie wyglądały ich zakupy, co ona brała do ręki on komentował albo ,że to
    jakaś szmata, albo że sie zaraz rozleci.
    Dostałabym z takim wrzodów. Jak wasi panowie zachowują się w sklepie?
      • mena122 Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 19.06.05, 18:44
        hehe, ja akurat nie mam tego problemu,na szczęście. Ja i mój chłopak mamy
        podobny gust, robimy zakupy nieraz w tych samych sklepach (w innych działach
        oczywiście;-)) cenię go za to,że nigdy nie powie tak "na odwal" - "dobra pięknie
        wyglądasz,chodźmy już stąd", zawsze wyrazi szczerą opinię :-)
        • vanilla4 Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 19.06.05, 21:34
          Mamy zupełnie różne gusty jeśli idzie o ubiór i wiem o czym piszesz. Baardzo
          często kiedy chcę przymierzyć coś co mnie się podoba widzę skrzywioną minę, ale
          da się z tym żyć ;-)))
      • zettrzy Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 19.06.05, 21:04
        w takich super-szykownych butikach, co to lepiej zadzwonic przed zakupami aby
        przygotowac obsluge, pana towarzyszacego sadza sie na krzeselku i ktos co pare
        minut podchodzi na krotka wymiane slow, zeby sie tak calkiem nie nudzil
        a pani w tym czasie przymierza, wybiera, marudzi, to za drogie, to za czarne, to
        nie dosc czarne, to bajkowo piekne ale ma podobne wiec moze lepiej tamto, i tak
        przez 2-3 godziny
        tyle ze takich butikow jest bardzo malo i wyraznie sa w zaniku
      • mankencja Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 19.06.05, 21:53
        mój najpierw nie chce wejść, a potem mówi, że "może być"
        • Gość: @neta Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:03
          Ja na zakupy chodze tylko z moim mężem.Raz że ma świetny gust i przebiera w
          ciuchach razem ze mną (np.jak ja jestem w przymierzalni to on buszuje między
          wieszakami i podrzuca mi kolejne ciuchy do przymierzenia) a dwa zawsze
          jest "kłótnia" przy kasie kto płaci:)To jest typ faceta który nie pozwala mi
          nigdy płacić rachunków w jego towarzystwie za cokolwiek by on nie był.Kocham go
          strasznie i już się nie moge doczekać kiedy wróci bo strasznie za nim tęsknie.
      • izzy-pop Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 19.06.05, 22:19
        mój nie chodzi ze mną na zakupy-reaguje alergicznie i histerycznie,a ja lubię w
        spokoju pooglądać.kupuję sama-i dla siebie i dla niego(no chyba,że koniecznie
        TRZEBA,żeby coś przymierzył),cóż taki mój los...za to absolutnie nie robi mi
        wyrzutów,nawet jeżeli przesadzę z zakupami:-)
      • Gość: Ivre Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 19.06.05, 23:42
        Moj Mezczyzna dosyc chetnie chodzi ze mna na zakupy :) Ba, robi
        czasem 'obrazona' mine, gdy sie okazuje, ze kupilam cos bedac na zakupach z
        mama ;) A jak sie na tych zakupach zachowuje...? Hmm... Zawsze mi szczerze
        doradzi; tego moge byc pewna :), ale generalnie, to gdy sie tak w tej
        przymierzalni rozbieram i ubieram, rozne rzeczy przychodza mu do glowy ;) Choc
        potrafi tez stracic nieco cierpliwosci, gdy przymierzam 5 z kolei bluzke, mimo
        iz twierdzilam, ze idziemy po spodnie ;) Najwieksza cierpliwoscia (i chyba
        najwiekszym zamilowaniem :P) wykazuje sie za to, gdy idziemy kupic mi
        bielizne/koszulke nocna/stroj kapielowy :D
      • Gość: Majka Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi IP: 157.25.9.* 20.06.05, 12:46
        Ja zakupy ciuchowo - kosmetyczne robię przeważnie sama, a jak wybieramy się
        razem to i tak wszystko pasuje zawsze mówi "to bierzemy", z reguły to ja
        marudzę, bo wolę oblecieć sklepy i zrobić rozeznanie, a nie wejść i kupić.
        Dlatego jak idę z moim mężczyzną na zakupy to musi być po coś konkretnego i
        wcześniej upatrzonego. On ma tak: że wejść, kupić i wyjść. Ja z kolei wolę się
        pozastanawiać z czym mi co pasuje... Ale ma zaletę, nigdy mi nie marudzi, nie
        doradza i nie odradza, nawet gdy przeginam z tym lataniem i wracaniem. Jakoś
        ze spokojem to znosi.
        • misae Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi 20.06.05, 13:26
          ja lubie robic zakupy sama, bez faceta, kolezanki czy mamy...to mi najlepiej
          pasuje, gdy sie zmecze odpoczywam, gdy chce zachaczyc o kolejny sklep to ide
          itp itd o rady nie prosze bo przeciez swoj rozum i gust mam ;op
          Lubie tez towarzyszyc w zakupach znajomych gdy mnie o to poprosza, ale wtedy
          dla siebie nic nie kupuje...pelna koncentracja na osobie kupujacej :o)
          • Gość: Tania Re: Facet na zakupach:( to kula u nogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 17:11
            Mój przebiera na równi ze mną w ciuchach. Zwykle w drzwiach dzielimy się on
            idzie na męską część, a ja damską
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja