Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off topic

    08.07.05, 19:03
    Od paru dni jestem niewyspana. Jutro też będę. Sen kosztuje mnie dziesiątki
    natręctw (wolę ich nie liczyć), co trwa parę godzin, niezależnie od stopnia
    zmęczenia.

    Dzień spędziłam w pociągach. Dwóch. Relacji Warszawa - POznań i odwrotnie;-)
    mianowicie. W jedną stronę kułam. W Poznaniu zdawałam, dostałam bdb, więc w
    powrotnym postanowiłam sobie pospać (w ciągu dnia mogę).

    Niestety. Jechałam z dziewczątkiem lat 6, jego tatą i wujem. Dziecko gadało
    rozkosznie i przez DWIE I PÓŁ GODZINY NIKT NIE ZWRÓCIŁ MU UWAGI (pomijam ,że
    tata też przysnął i wujek nie polecił małej ściszyć głosu).

    Ja rozumiem,że nikt nie musi wiedzieć o moich problemach, ale dlaczego nie
    uczyć dziecka, żeby nie przeszkadzało innym?


    Druga sprawa - zawijanie podkoszulka w taki staniko - top na piersiach. a
    zawsze robiłam to w tajemnicy przed mamą ("nie niszcz bluzki"). Dzieciątko
    zawinęło rozkosznie. Pewnie, po co dbać o rzeczy. Kupimy nowe, a jak nie
    starczy, będziemy jęczeć, jacy jesteśmy biedni.

    Pozdrawiam.

      • umaa Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:05
        jezeli Ci to przeszkadzalo to dlaczego SAMA nie zwrocilas uwagi?
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:08
          umaa napisała:

          > jezeli Ci to przeszkadzalo to dlaczego SAMA nie zwrocilas uwagi?
          chciałam, ale pomyslałam, że CUDZYCH DZIECI NIE WYCHOWUJE SIĘ.

          ale poczekaj, to znaczy, cudze dzieci mają prawo się drzeć, a ja mam prawo im
          zwracać uwagę? jeśli panują teraz takie reguły, to dzięki za info:-)
          • umaa Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:13
            ja dzici uwielbiam i nawet obce rozwrzeszczane mi nie przeszkadzaja, ale jezeli
            podrozujesz z kims w jednym przedziale, za podroz zaplacilas, a male dziecko Ci
            przeszkadza to uwazam ze masz prawo zwrocic uwage
      • kalinakalina bezstresowe wychowanie 08.07.05, 19:08
        rozumiem i wspolczuje...lubie dzieci ale te okropne glosne male stworzonka tez
        mnie rozbrajaja...
        • se.la.vie Re: bezstresowe wychowanie 08.07.05, 19:18
          Staniko-topy zrobione z bluzek są nie do przyjęcia.
          Ja bym zwróciła uwagę rozkosznemu bachorowi.
      • fanka_grzeskow_czekoladowych Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:29
        Poltora tygodnia temu przezylam cos podobnego ;P
        Jadac nad morze, zatrzymalismy sie w zajezdzie, zeby zjesc cos i odpoczac po
        paru godzinach jazdy. Siedzialam jak snieta przy stoliku, a za mna zajela
        miejsca rodzinka niemiecka. W pewnym momencie ich ok. 4letnie dziecko zaczelo
        wydzierac sie w niebo glosy, jeczec, piszczec... Myslalam, ze mnie - za
        przeproszeniem- krew zaleje, poniewaz NIKT z tej rodziny nawet nie staral sie
        uspokoic tego dzieciaka. Obrocilam sie pare razy, rzucilam znaczace spojrzenie,
        ale nic....ZERO reakcji. Zdenerwowani wrocilismy do samochodu.

        Jak wrocilam do domu, opowiedzialam w zwiazku z jakims innym tematem, o tym
        histerycznym dziecku. Moj tato umiechnal sie tylko i stwierdzil ( mieszkal pare
        lat w Niemczech), ze tam dzieci wychowuje sie bezstresowo i dorosli NIE MAJA
        PRAWA zwrocic dziecku uwagi w takiej sytuacji. Echhhh
        • se.la.vie Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:32
          Ja dziś się posprzeczałam z mamą i zarzuciłam jej nienormalność.
          W efekcie od 15.00 siedze w swoim pokoju,nie mogę zejść,i jestem potwornie
          głodna.Zjadłabym nawet to czego nie lubię.
      • se.la.vie Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:35
        Kurcze,zjadłabym nawet serek topiony.
      • Gość: Zenobia Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.arkonskie.v.pl 08.07.05, 19:52
        Jesli chodzi o pierwsza sprawe, zgadzam sie z toba. Jednak zawijanie bluzki to
        juz nie twoj cyrk i nie twoje malpy. Kiedys na ulicy jakies stare upierdliwe
        babsko naskoczylo na mnie, ze wloke kurtke po ziemi i brudze. Guzik jej do
        tego. Byloby najlepiej gdyby wszyscy pilnowali wlasnego nosa.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 19:59

          > juz nie twoj cyrk i nie twoje malpy. Kiedys na ulicy jakies stare upierdliwe
          > babsko

          "Stare,upierdliwe babsko"(zapewne w wieku i o poglądach mojej Mamy) było
          wychowywane w czasach,kiedy rzeczy nosiło się LATAMI i SZANOWAŁO - starając się
          nie brudzić, nie narażać na zniszczenie etc.


          A żeby wyglądały modnie - dodawało modne akcenty.
          • Gość: Zenobia Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.arkonskie.v.pl 08.07.05, 20:09
            > "Stare,upierdliwe babsko"(zapewne w wieku i o poglądach mojej Mamy) było
            > wychowywane w czasach,kiedy rzeczy nosiło się LATAMI i SZANOWAŁO - starając
            się
            > nie brudzić, nie narażać na zniszczenie etc.

            I bardzo ladnie, ale to sa MOJE rzeczy i nic staremu upierdliwemu babsku do
            tego. Mysle, ze mozna zwrocic uwage, jesli ktos swoim zachowaniem narusza nasza
            wolnosc i jakos nam szkodzi, a w innych przypadkach lepiej pilnowac wlasnego
            nosa. Ja np. nie zaczepiam na ulicy starych bab i nie podaje im adresu dobrego
            chirurga plastycznego ani nie polecam kremow przeciwzmarszczkowych, a jak
            kiedys w mlodosci mialam klopoty z cera, zdarzylo mi sie ze dwa razy, ze jakas
            starucha na ulicy nieproszona pchala sie ze swoimi cennymi radami.
            • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 20:17
              Gość portalu: Zenobia napisał(a):

              > > "Stare,upierdliwe babsko"(zapewne w wieku i o poglądach mojej Mamy) było
              > > wychowywane w czasach,kiedy rzeczy nosiło się LATAMI i SZANOWAŁO - staraj
              > ąc
              > się
              > > nie brudzić, nie narażać na zniszczenie etc.
              >
              > I bardzo ladnie, ale to sa MOJE rzeczy i nic staremu upierdliwemu babsku do
              > tego. Mysle, ze mozna zwrocic uwage, jesli ktos swoim zachowaniem narusza nasza
              >
              > wolnosc i jakos nam szkodzi, a w innych przypadkach lepiej pilnowac wlasnego
              > nosa. Ja np. nie zaczepiam na ulicy starych bab i nie podaje im adresu dobrego
              > chirurga plastycznego ani nie polecam kremow przeciwzmarszczkowych, a jak
              > kiedys w mlodosci mialam klopoty z cera, zdarzylo mi sie ze dwa razy, ze jakas
              > starucha na ulicy nieproszona pchala sie ze swoimi cennymi radami.


              Kochanie,ale czemu jesteś taka agresywna? "Stare upierdliwe babsko", "stare
              baby", "starucha"...
      • Gość: dede Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:11
        Jeśli chodzi o wychowanie dzieci to od jakiegoś dłuższego czasu panuje moda na bezstresowe wychowywanie dzieci. Robią one praktycznie wszystko co chcą, a rodzice z dumą patrzą na swoje pociechy, jakie piękne, mądre, inteligentne itp. Potem mamy często tego opłakane skutki. Nie chcę przytaczać każdy zna różne przykłady. W zasadzie uczy je to, że wszystko mogą, nie ma dla nich żadnych przeszkód. W przyszłości pójdą po trupach dla osiągnięcia celów, niestety nie licząc się z uczuciami innych. W obecnych czasach wydaje się, że jest to słuszne. Ale gdzie empatia i inny człowiek? Egoizm? Złe wychowanie?


        • kochanica-francuza Ja proponuję 08.07.05, 20:16
          dla dumnych matek bezstresowych dzieciąt - osobne wagony kolejowe.

          Żeby było prorodzinnie - tańsze niż wagony dla podróżujących bez dzieci.

          Ja chętnie dopłacę do świętego spokoju,wolę płacić złotówkami niż dziesiątkami
          natręctw, a mamusie przekonają się na własnej skórze(każda na przykładzie
          cudzych dzieci), jak miłe dla otoczenia są ich wspaniałe pociechy.
          • Gość: natalicja Re: Ja proponuję IP: *.autocom.pl 08.07.05, 20:35
            Jestem za.
            W zeszly, roku wykryłam, po co dziecku jest przedszkole - tam dzieciak widzi, że wcale nie jest takim cudem świata, za jaki mają go kochający rodzice/ dziadkowie i że ktośczegoś od niego chce i istnieje coś takeigo jak rygor.
            Przynajmniej rygor istniał za moich czasów, w początkach ponurych lat osiemdziesiątych, może teraz przedszkola też są bezstresowe.

            A z innej beczki - zwrócenie uwagi opiekunowi na ogół kończy się awanturą, której zasadniczy motyw jst właśnie taki - opiekun uważa dziecko za cud swiata i NIE DOCIERA do niego, ze nie wszyscy sądzą tak jak on.
            • kochanica-francuza Re: Ja proponuję 09.07.05, 12:54
              Gość portalu: natalicja napisał(a):

              > Jestem za.
              >100 000 podpisów i możemy złożyć projekt ustawy do sejmu;-)
          • joasia.sadowska Re: Ja proponuję 27.09.05, 11:13
            sa osobne przedzialy. moze w takim siedzialas i nie zauwazylas:)
        • uullaa Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 20:16
          I masz rację dede. Ale czy w akiej sytuacji nie zareagowałabyś, tylko
          wyżalałabyś się na forum, jak to cierpisz ale boisz się usta nieanonimowo
          otworzyć?
          • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 20:18
            uullaa napisała:

            > I masz rację dede. Ale czy w akiej sytuacji nie zareagowałabyś, tylko
            > wyżalałabyś się na forum, jak to cierpisz ale boisz się usta nieanonimowo
            > otworzyć?

            CHRYSTE!PISAŁAM TRZY RAZY,ŻE TRZYMAŁAM SIĘ REGUŁY "NIE WYCHOWYWAĆ CUDZYCH DZIECI".

            A POZA TYM WCIĄŻ MIAŁAM NADZIEJĘ,ŻE JEDNAK JĄ PRZYCISZĄ.
      • lady.k Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 20:37
        Nie podoba Ci sie to zwracaj uwagę. Mleko się rozlało, miałaś trudną podróż-ale
        co to kogo obchodzi? W ogóle nie rozumiem sensu wyzalania się na forum MODA.
        Mamy tu rozmawiać o ciuchach,butach,sklepach itp. I może opanuj się z tymi off-
        topicami-mamy tu rozmawiać o rzeczach związanych z modą.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:29
          lady.k napisała:

          > Nie podoba Ci sie to zwracaj uwagę. Mleko się rozlało, miałaś trudną podróż-ale
          >
          > co to kogo obchodzi?

          Trudną podróż?Nie,kotku,miałam piekło przez kilka dni.I gdyby ten bachor się nie
          darł,byłoby ono CIUTKĘ lżejsze.


          W ogóle nie rozumiem sensu wyzalania się na forum MODA.
          > Mamy tu rozmawiać o ciuchach,butach,sklepach itp. I może opanuj się z tymi off-
          > topicami-mamy tu rozmawiać o rzeczach związanych z modą.


          To czego piszesz,jak cię nie obchodzi? Podaj do skasowania i nie zawracaj
          kontrafałdy.
      • klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 20:44
        mysle, ze bardzo skuteczne moze sie okazac poproszenia samego dziecka, zeby bylo
        troszke ciszej, bo chcesz sie zdrzemnac. sama mam dwojke i wiem dobrze, ze
        latwiej im przyjmowac sugestie od obcych.
        • se.la.vie Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 21:20
          Zostawcie kochanicę w spokoju żarłoczne amazonki.
          :)
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:27
          klarak napisała:

          > mysle, ze bardzo skuteczne moze sie okazac poproszenia samego dziecka, zeby byl
          > o
          > troszke ciszej, bo chcesz sie zdrzemnac. sama mam dwojke i wiem dobrze, ze
          > latwiej im przyjmowac sugestie od obcych.

          też chciałam,ale bałam się zakrzyczenia i etykietki wiedźmy nienawidzącej dzieci
          i doprowadzającej je do traumy
      • Gość: Richelieu* Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 08.07.05, 21:21
        a nie tak dawno zarzuciłaś Miałczyńskiemu szowinistyczną prosiakowatość. Też
        zwrócił uwagę na gdaczące, znaczy na niewycowane dzieci lekko podrośnięte
        fizycznie, umysłowo niestety nie.

        Mi w pociągach dzieci nie przszkadzają. Powiem więcej, jestem rozanielona ich
        obecnością nawet kiedy gadają ciurkiem 3 godziny. A to dlatego, że menele i
        zboczeńcy nie molestują matek a dziećmi ani osób siedzących w dziecięcych
        przedziałach. Już wolę pisk dziecka niż faceta, który siedzi przede mną i się
        onanizuje wlepiając z lubością we mnie gały. A że jeżdżę pociągami mnóstwo (i
        cholera zniżek nie mam), to kolekcję dziwaków mam przerobioną wielokrotnie.

        A na marginesie. Pochwal się egzaminem w Poznaniu, SWPS poza Warszawą jest we
        Wrocławiu i Gdańsku. Podejrzane ;)
        • uullaa Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 21:31
          Nie podoba mi się traktowanie forów jako prywatnych folwarków. Dlatego się
          czepiam. To jest forum "Moda"! Można sobie bloga założyć do własnych
          przemyśleń, albo chociaż wybrać forum tematycznie. Pozdrawiam "modowiczki".
          • b_bb Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 21:39
            Jednak bardzo aktywna jesteś na tym prywatnym folwarku i podciągasz wątek w
            górę. A wystarczy klikać w ikonkę kosza, są moderatorki, wywalą. Tyle, że bez
            tego nie byłoby kłótni, nuda, dłużyzna, nic się nie dzieje...
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:09

          > A na marginesie. Pochwal się egzaminem w Poznaniu, SWPS poza Warszawą jest we
          > Wrocławiu i Gdańsku. Podejrzane ;)

          aaa bo to była sprawa złozona i egzamin indywidualny - my mamy na ogół
          (buahahahha)dwa terminy egzaminów, pan X ustalił,że będzie tylko jeden, a
          niezorientowana kochanica przyszła na drugi.

          A że pan X jest z Poznania,to tam powlokłam dupę...
          Ot wsio.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:11
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

          > a nie tak dawno zarzuciłaś Miałczyńskiemu szowinistyczną prosiakowatość. Też
          > zwrócił uwagę na gdaczące, znaczy na niewycowane dzieci lekko podrośnięte
          > fizycznie, umysłowo niestety nie.

          Sam takim jest(Miauczyński).

          > A film jest seksistowski i basta.Bo tylko TAKIE kobiety pokazuje.
      • tralalumpek Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 21:27
        dwa przyklady:
        - stoimy na stacji benzynowej, maz tankuje, ja ide do sklepu, w miedzyczasie
        maz zaczyna myc szyby w aucie, ja wracam do auta , maz przestaje myc bo
        skonczylo sie tankowanie ale nie konczy mycia, ja ide do kubla z woda zeby w
        miedzysie dokonczyc i krok od wiadra widze jak podbiera mi to wiadro
        kilkunastoletni chlopczyk "od auta z boku" , na moja uwage - "po drugiej
        stronie waszego samochodu stoi wolne wiadro z woda a to ja potrzebuje do
        dokonczenia mycia" - staruje do mnie tatus-rozjuszony odyniec z tekstem: a co
        sie nie podoba , znalazla sie....
        na co ja ze stoickim spokojem odpowiadam: poniewaz stoi obok pana pana syn ,
        nie powiem panu kim pan jest, zeby dziecku nie sprawic przykrosci

        taki dupek z krakowskiego podgorza......

        • kochanica-francuza hehe - do tralalumpka 09.07.05, 11:14
          ach,te dzieciątka,ach,ci rodzice...


          a ja kiedyś zasuwam do domu z siatami, w bramie stoi dwóch wczesnych nastolatów
          na rowerach, ja lezę z tymi siatami, a oni do mnie z pretensją: "MY TU STOIMY!"

          Jaaaaaaaasne,oni tu stoją, a ich mamusie latają z siatami i "przeszkadzają"
          takim dupkom jak on...

          Zaś ośmiolatek z rowerkiem powiedział mi niedawno "Fuck off".I to ZUPEŁNIE bez
          powodu...
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 12:55

          >
          > na co ja ze stoickim spokojem odpowiadam: poniewaz stoi obok pana pana syn ,
          > nie powiem panu kim pan jest, zeby dziecku nie sprawic przykrosci
          >
          >podbierzemy ci tę ripostę;-)
      • regata7 różnie bywa 08.07.05, 21:47
        jedni wychowują, inni hodują.
        Weż pod uwagę, że jechał tatuś :-)
        Wśród rówieśniczek i rówieśników mojego syna zauważyłam pewną prawidłowość.
        Synów tatusiowie wychowują, szkolą,"ustawiają do pionu" etc, a córeczki...
        kochane córeczki tatusia, szczególnie póki małe, są do rozpieszczania, nie
        do "szkolenia" :-)
      • Gość: basiek13 Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:48
        Takie wnioski wyciągam. Mam 4 letnia córkę i nie zawsze da się ją "pozbawić
        głosu" i co.....? Mam sie nazwać głupią matką, która sobie nie radzi. Wiem -
        Forum Moda i dlatego powiem tylko tak: poczekajcie lepiej na potomstwo, to
        pogadamy. PA
        • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 21:59
          Gość portalu: basiek13 napisał(a):

          > Takie wnioski wyciągam. Mam 4 letnia córkę i nie zawsze da się ją "pozbawić
          > głosu" i co.....? Mam sie nazwać głupią matką, która sobie nie radzi. Wiem -
          > Forum Moda i dlatego powiem tylko tak: poczekajcie lepiej na potomstwo, to
          > pogadamy. PA

          Aha, napisalam to juz raz w watku o kurach domowych i powtorze to tutaj:
          sa dobrze wychowane dzieci, sama je spotkalam. Ale trzeba wlozyc nieco wysilku
          aby dzieci byly wychowane.
          • Gość: basiek 13 Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 22:10
            Oczywiście ale trzeba mieć dzieci aby wiedzieć, ze dziecko w pociągu Warszawa-
            Poznań nie będzie siedzieć cicho z zamknietą buzią.Wyobrażasz to sobie? Bo
            jeśli by tak się stało to któras by opisała ,że widziała chore dziecko i fakt
            ten nie dał jej spokoju. Jeśli chodzi o wkład w wychowanie to zerknij na Forum
            Wychowanie i zobacz czy kształt naszych dzieci tak naprawdę zależy w 100% od
            rodziców.
            • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 22:19
              widze sporo dzieci i rodzicow - w zyciu, nie na forum - i regula jest taka:
              mili, przyjemni rodzice - mile, dobrze wychowane dzieci
              chamowaci rodzice - bachory nie dzieci
              a co do wplywu rodzicow na wychowanie dzieci, to poczytaj sobie literature
              pediatryczna, a nie jakies forum - nikt nie neguje ze jakosc kontaktu z
              rodzicami decyduje o zachowaniu dziecka
              • Gość: basiek 13 Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 22:25
                HA,HA,HA pogadajmy o tym za lat kilka. Jestem nie tylko matką ale i pedagogiem.
                Poleciłam Ci forum ale nie tylko tam zobaczysz problem wieku 2 i 4 lat u dzieci.
                Wystarczy aby zwariować. Forum to skarbnica mojej naukowej wiedzy i Tobie wystarczy.
              • Gość: Richelieu* Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 08.07.05, 22:26
                wiesz co zettrzy, gdyby rodzic miał decydujący wpływ na dziecko zawsze, to
                byłabym.. uuu, aż się boję pomyśleć, pewnie dresiarą wku..ającą się na
                klientki podczas makiniuru

                Jeśli chodzi o małe dzieci to wpływ rodzica na nie jest duży, ale potem coraz
                mniejszy do minimalnego. Niedawno jeszcze rodzic był jakimś tam autorytetem,
                teraz figa
                • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 22:46
                  owszem, ma zawsze, co nie znaczy ze ow wplyw polega na formowaniu potomstwa na
                  swoj obraz i podobienstwo, albo byciu autorytetem
                  i jesli chodzi o male dzieci to nie ma innego wplywu niz rodzica - niemowle nie
                  mysli natomiast duzo czuje, i te pierwsze doswiadczenia stanowia podstawe
                  calego przyszlego rozwoju
                  tak naprawde nie chce mi sie kompilowac calej listy literatury na ten temat,
                  poszukaj, ale uwazaj zeby to byly ksiazki medyczne a nie psychologiczne, bo te
                  ostatnie lubia sobie tworzyc teorie w oderwaniu od faktow
                  • basiek13 Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 22:57
                    Zgadzam się z Tobą w pełni jeśli chodzi o pokazywaniu dziecku świata przez mamę
                    i tatę. Niemowle patrzy tylko na opiekunów i od nich uczy się reakcji. Tylko co
                    powiesz na temat np.ADHD, gdzie u rodziców nigdy tego zjawiska, choroby nie
                    stwierdzono. Teraz mi powiesz, że takie dziecko to nie tych spokojnych i miłych
                    rodziców. Często z tym przypadkiem sie spotykam i ręce opadają.
                    • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 23:05
                      dziecko nie imituje mamy i taty, dziecko REAGUJE na tate i mame - jesli mama
                      jest oziebla, nie bawi sie z malym na poziomie malego, za to wlecze owo dziecko
                      po salonach fryzjerskich i barach (tak, widze to zadziwiajaco czesto), dziecko
                      1) nie rozwija zdolnosci socjalizacyjnych
                      2) usiluje skupic na sobie uwage jak sie da - wrzaskiem, rzucaniem
                      przedmiotami, znam przypadek samookaleczenia - 4-latka naderwala sobie ucho,
                      aby mamusia sie nia wreszcie zajela
                      zreszta naprawde poczytaj literature medyczna, forum zwlaszcza MODA to nie
                      miejsce na takie dyskusje
                      • Gość: basiek13 Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:28
                        Nie bardzo moge cię zrozumieć.Przecież chyba wiesz (nie bedę odwoływac się do
                        stwierdzenia,ze człowiek rodzi się z natury ZŁY), że 30 %to to z czym człowiek
                        się rodzi, 40% to to co daje dom i rodzina, reszta to bodzce tzw.
                        zewnętrzne.Widzisz sama jak mało możemy zrobić z wychowaniem naszych pociech.
                        Jednocześnie wiem,że to nie forum do takich dyskusji ale jak możesz to rzuć coś
                        z literatury pediatrycznej.
                        • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 08.07.05, 23:33
                          nie wiem jak to z tymi procentami, natomiast przeczytalam kiedys pare ksiazek o
                          budowie i rozwoju mozgu i - jej! kto by to pomyslal! - ksiazek napisanych przez
                          lekarzy, wiec nie jakies widzimisie tylko solidny material naukowy
                          o ile pamietam najlepsza byla ksiazka dr. Elizabeth Greenberg, ale sprawdze w
                          domu czy dobrze pamietam jej nazwisko, wtedy dopisze wiecej detali o tej
                          ksiazce
                          • Gość: stina Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.nycap.res.rr.com 09.07.05, 03:28
                            popieram Cie rekami i nogami zettrzy, dorzuce tez swoje trzy grosze. Dziecko to
                            zlozony orgainzm i procenty, czy ulamki to bzdura! Nie da sie policzyc jaki
                            wplyw na rozwoj maja poszczegolne bodzce. To sa srednie a srednie zawsze sa
                            baaaardzo dalekie od prawdy. i jeszcze jedno odkad istnieje psychologia
                            dziecieca dzieci sa w wielkiej biedzie. niestety...
                          • zettrzy Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 09.07.05, 15:20
                            podaje tutaj te ksiazki, bo fakt nazwisko autorki przekrecilam, wiec zeby nie
                            bylo ze biore cos z sufitu
                            wszyscy autorzy sa lekarzami-badaczami, zajmuja sie neurologia, jedna z Oxford
                            U, drugi z Iowa College, trzeci dziala jako redaktor-korektor tekstow medycznych
                            przy rozmaitych wydawnictwach, oto ksiazki:
                            1) Antonio Damasio - "Descartes' error", fenomenalny opis jak ludzki mozg
                            formuje sie od chwili narodzin i jak rozmaite wydarzenia powoduja ze u jednego
                            wyksztalci sie np. intelekt a u innego tendencja do podpalania; dr Damasio jest
                            praktykujacym neurofizjologiem
                            2) Susan Greenfield - "Journey to the centers of the mind", nieco bardziej
                            akademicki (pani naucza w Oxfordzie) opis budowy, dzialania i ksztaltowania sie
                            mozgu
                            3) Robert Ornstein - "The roots of the self", czyli dlaczego jestesmy jacy
                            jestesmy, nie tyle odpowiedz co proba odpowiedzi, tez pelna diagramow i zdjec
                            rozmaitych organow cielesnych; autor zajmuje sie glownie popularyzacja, wiec ta
                            ksiazka streszcza wyniki pracy innych

                            literatura na ten temat jest niesamowita, mozna by dolozyc z kilkaset innych
                            tytulow, poniewaz poszukiwanie korzeni naszej swiadomosci jest bardzo MODNE,
                            czyli w sumie ten watek jakos pasuje na forum
                  • Gość: Richelieu* Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 09.07.05, 07:49
                    Jednak widzę tu banały cały czas. Pokazywanie dziecku świata przez rodziców?
                    No, nie poruszajmy się po oczywistościach i nie zasłanaijmy się literaturą.
                    Postawiła kochanica problem to niech go teraz firemki rozwijają. Niech się nie
                    czuję jak w kółku gospodyń wiejskich gdzie każda matka ma swoją rację, bo widać
                    tu kokoszki "tak, droga pani, tak, tak", albo "nie, bo moje dziecko".

                    Racja matki jest ważna, co nie znaczy, że słuszna. A popierdółek nie czytuję
                • kochanica-francuza Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 09.07.05, 11:17
                  Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                  > wiesz co zettrzy, gdyby rodzic miał decydujący wpływ na dziecko zawsze, to
                  > byłabym.. uuu, aż się boję pomyśleć, pewnie dresiarą wku..ającą się na
                  > klientki podczas makiniuru
                  >
                  > widzisz rich? a tak jesteś wykształconą babą z jajami *

                  *może nie wygląda,ale "baba z jajami" to u mnie porządny komplement - żeby nie
                  było nieporozumień;-)
                  • Gość: Richelieu* Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 09.07.05, 20:42
                    tylko, że te jaja to wcale nie smaczek, a pozostałość.
                    I nadal lubię dzieci w pociągach. Nocnymi jeżdżę bo muszę, a dzieci to
                    wspaniałe towarzystwo w takich sytuacjach. Nie wiecie co tracicie, hehe
                    • kochanica-francuza Re: Widać,że wszystkie bezdzietne!!! 09.07.05, 22:29
                      Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                      > tylko, że te jaja to wcale nie smaczek, a pozostałość.

                      nie,nie rozumiesz.nie chodzi mi o "koloryt lokalny",ale o Twój upór
                      ,charakter,umiejętność poradzenia sobie,asertywność...


                      > I nadal lubię dzieci w pociągach. Nocnymi jeżdżę bo muszę, a dzieci to
                      > wspaniałe towarzystwo w takich sytuacjach. Nie wiecie co tracicie, hehe

                      no fakt,w nocy dzieci śpią,a śpiące dziecko lepsze niż podejrzany typo,nie
                      spiący wcale;-)
      • Gość: Lenka Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.chello.pl 08.07.05, 22:00
        Nie jestem typem kobiety, która na widok małego dziecka wyciaga rączki.
        Ogólnie to za takimi maluchami nie przepadam.Sa denerwujące.Ale jednak potrafię
        być wyrozumiała w stosunku do najmłodszych.No chyba, że trafia się wyjątkowy
        bachor beztresowo wychowany.
        Nie wiem co ci przeszkadzało to, że dziecko gadało.
        Przecież dorośli też rozmawiają.A już jechać kilka godzin i nie odezwać się ani
        słowem jak ma się z kimś pokonwersować to dla mnie katorga.Pewne zachowania
        dzieci są normalne(wiadomo ze maluch może płakac i nic się na to nie poradzi) i
        trzeba je zaakceptować.W końcu każdy był kiedyś dzieckiem.
        I każdy się tak zachowywał tylko już nie pamieta.
        Moja mama opowiadała, że ja zawsze śpiewałam w autobusie.Aż trudno mi w to
        uwierzyć(?).
        Druga sprawa, że teraz faktycznie zdarzaja się wyjatkowo okropne
        dzieci,rozkapryszone,z którymi nawet rodzice nie daja sobie rady.Zwrócić uwagi
        nie zwrócą,krzyknąć nie krzykną,klapa w tyłek broń boże bo jeszcze traumy się
        dzieciak nabawi.Niedowiary, ale teraz to w ogóle głupi klaps to jest coś
        niewyobrażalnie strasznego.
        • maadz Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 22:38
          zgadzam się z Lenką... podrozujac publicznym srodkiem transportu, jakim jest
          pociąg, musisz liczyć się z tym, że nie wszyscy chcą spać- a juz na pewno nie
          energiczne dzieci, dla ktorych kazda wycieczka to wielka przygoda i ekscytują
          się wszystkim dookoła. poza tym jesli dziecko nie jest zmęczone to musi sobie
          pogadać... bo co ma robić? czytać nie moze bo zapewne jeszcze nie umie, a ile
          można patrzeć na lasy ;P także uwazam, ze nie do końca masz racje, po prostu
          może mialas męczący dzien i trafiłas na gadatliwego małego człowieka, a co
          jesli to byłby dorosły? ;)
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:23

          > Nie wiem co ci przeszkadzało to, że dziecko gadało.
          > Przecież dorośli też rozmawiają.


          Ale ciszej - to mnie nie wyrywało ze snu,w który już-już miałam zapaść


          > trzeba je zaakceptować.W końcu każdy był kiedyś dzieckiem.
          > I każdy się tak zachowywał tylko już nie pamieta.
          > Moja mama opowiadała, że ja zawsze śpiewałam w autobusie.
          Ja też,ale starałam się być cichsza niż autobus.Żeby mnie nie było słychać.Bo
          uważałam śpiewanie za swoją sprawę prywatną.
      • klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 08.07.05, 23:03
        to ja jeszcze cos dodam do tego "topiku off topic".

        Jasne: rodzice sa rozni: mili i buraki; i dzieci sa rozne: wychowane i nie
        wychowane. Prawda jest tez, ze cudze draznia, a wlasne nie - tak to juz natura
        wymyslila, bo inaczej dzieciobojstwa bylyby na porzadku dziennym (dzis corka
        wrzucila telefon do wanny, wiec wiem, co mowie...)

        Moje raczej uchodza za grzeczne; a ja, jak widze, ze pani jakowas przycina
        komara, to prosze o uciszenie sie, ale tez prawda jest, ze dzieci po prostu
        robia wszystko szybciej, czesciej i intensywniej niz dorosli. taka juz ich
        specyfika i zarazem poniekad - rola spoleczna. Moj syn jest dobrze ulozony, jak
        twierdza "obiektywni swiadkowie", ale jak gdzies jedziemy autem - nie wazne ile
        godzin - to on caly czas bada wskazania szybkosciomierza i zegarka i oblicza
        odleglosc, jaka przejechalismy, albo wymysla sposob dzialania smieciarki o
        napedzie atomowym do usuwania skutkow wypadkow... i choc jest to meczace, to
        wydaje mi sie, ze on te swoja "role spoleczna" polegajaca na uczeniu sie bycia
        kreatywnym czlowiekiem, wypelnia niezle. moge mu mowic, oczywiscie, zeby nie
        gadal, ale on na widok kolejnej kopary natychmiast wystepuje z koncepcja jej
        ulepszenia.

        Z kolei moja mama, ktora jest mocno starsza i za jedyny sposob wychowania
        uznawala pruski dryl (nie ma mowy, zeby dziecko sie przy straszym odezwalo bez
        pytania itp.) doprowadzila do tego, ze dla mnie np. zalatwienie urzedowej sprawy
        jest meka, choc juz jestem stara baba, bo przeciez "dzieci i ryby glosu nie
        maja", a tu ja mam mowic do takiej waznej pani... :)

        jak zwykle wiec, bylabym a metoda zlotego srodka.
        dixi.
        • Gość: Klara Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.4web.pl 09.07.05, 08:43
          zgadzam się z koleznką klarak:)))Dodam tylko, że tak naprawdę zachowanie dzieci
          duzo mówi o rodzicach -------> znam dziewczynkę 6 letnią, która też ma sporo do
          powiedzenia,pokrzyczeniai zatańczenia na raz, ale rodzice wychowali ja jakoś
          tak, że jak ktos płacze na ulicy, albo siedzi, to od razu pyta, co się stało i
          wie, że w publicznych miejscach nie może wrzeszczeć jak u siebie w
          domu...Wszystko to pokazuje, że chyba da sie wychować dziecko własnie metodą
          złotego srodka i to tylko sprawa rodziców, czy to zrobia:)
          • Gość: Klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.4web.pl 09.07.05, 08:53
            I dodam jeszcze jedno - uwazam, że setki ksiązek o tym jak wychować dziecko,
            jak urodzić dziecko, co psychologia dziecieca mówi o Twoim dziecku itp - robią
            więcej szkody, niż pozytku...ale to tylko moje zdanie:)
            • klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:18
              ej, ej, a ktoz to sie pode mnie podszywa? nieladnie... ja zawsze sie loguje!
              ksiazki, zalezy jak ktore: jak ktos nie ma wzorcow w domu, to ksiazki bardzo
              moga mu pomoc w wychowywaniu dzieci.
              • Gość: Klara Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.4web.pl 09.07.05, 11:40
                Niechcący wcisnęło mi się k na końcu mojego nicka:) nie podszywam sie z
                zasady:)))

                Ksiązki mogą mu też bardzo zaszkodzić. mam kolezankę wychowywaną wg
                podręczników- przykro patrzeć czym ta metoda zaoowocowała...Może były to złe
                podreczniki...
                • klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 12:00
                  ahha! :D
                  zlych tez pelno... niestety.
                  choc czasem mysle, ze gdyby moja mama przeczytala jakikolwiek, to moje zycie
                  byloby latwiejsze ;) i jej tez...
      • Gość: gosiaqus off topic do off topic IP: 82.160.7.* 09.07.05, 09:22
        a wlasnie ze sie wychowuje te dzieci :) na przyszle modoforumowiczki- ostatnio odwiedzając znajomych jakaś siedmioletnia dziewczynka bawiąca się przed blokiem powiedziała mi, że mam ładną torbę :)))
      • dagny1001 Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 10:19
        Zupełnie nie rozumiem, czym to się różni od sytuacji gdy
        1)Dwie dorosłe osoby gadają ze sobą przez całą drogę, co jest niestety bardzo
        częste
        2)Dorosła osoba kupuje jakąś szmatę dla poprawienia humoru, nigdy w tym nie
        chodzi, po czym wyrzuca i kupuje nowe, jęcząc przy tym, że w Polsce jest tak
        biednie
        • klarak Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:19
          no z ta bluzka to przesada chyba, kochanico... zapewniam Cie, ze dzieci rosna
          tak szybko, ze podwijanie nie jest w stanie popsuc bluzki... ;)
          • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 12:56
            klarak napisała:

            > no z ta bluzka to przesada chyba, kochanico... zapewniam Cie, ze dzieci rosna
            > tak szybko, ze podwijanie nie jest w stanie popsuc bluzki... ;)


            eeee no rosną oczywiście...ale nabierają pewnych zwyczajów - tu w traktowaniu
            ubrań - raczej o to mi chodziło,a nie o bluzkę pojedynczą.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:26
          dagny1001 napisała:

          > Zupełnie nie rozumiem, czym to się różni od sytuacji gdy
          > 1)Dwie dorosłe osoby gadają ze sobą przez całą drogę, co jest niestety bardzo
          > częste

          Można im zwrócić uwagę,żeby były ciszej.


          > 2)Dorosła osoba kupuje jakąś szmatę dla poprawienia humoru, nigdy w tym nie
          > chodzi, po czym wyrzuca i kupuje nowe, jęcząc przy tym, że w Polsce jest tak
          > biednie

          A to niczym.Też bym się tak samo wkurzyła.Ale zauważ,że dziecka się nie uczy
          "szanowania rzeczy".
          • dagny1001 Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:36
            No i mamy później tak samo niewychowanych dorosłych. Też mnie to boli,
            Kochanico.
      • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 11:33

        >
        > A może chcesz współczucia? No to współczuję ci, że nie umiesz sobie poradzić.

        ciebie chyba też wychowywali bezstresowo?
      • kochanica-francuza Dobra,to co byście zrobiły... 09.07.05, 11:37
        Sytuacja następująca. Godzina piętnasta,dzwoni domofon. Odbieram. - halo? Chwilę
        cisza, po czym dyszkancik wczesnego nastolatka: CH.. CI W DUPĘ!

        Odrzekłam: Tobie też - i odłozyłam słuchawkę.
        \
      • Gość: jasna_79 Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 12:30
        Kochanica ma rację. Jak człowiek siedzi ścisnięty z innymi w przedziale, to ma
        prawo oczekiwac, ze kazdy inny współpasażer będzie się starał uszanować tą
        odrobinę intymności i prywatności, jaka w tej sytuacji każdemu pozostała -
        czyli stan zblizony choć trochę do ciszy.

        Kindersztuba to dobra rzecz. Dobrze wychowane dzieci wyrastają na dobrze
        wychowanych dorosłych, a z takimi innym ludziom dobrze się współpracuje i
        żyje.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 12:36
          Gość portalu: jasna_79 napisał(a):

          > Kochanica ma rację. Jak człowiek siedzi ścisnięty z innymi w przedziale, to ma
          > prawo oczekiwac, ze kazdy inny współpasażer będzie się starał uszanować tą
          > odrobinę intymności i prywatności, jaka w tej sytuacji każdemu pozostała -
          > czyli stan zblizony choć trochę do ciszy.
          >
          >No właśnie.Nas nikt nie trzymał w pruskim drylu,była jedynie ta drobna
          zasada,że do wrzeszczenia i robienia-co-się-chce są NIEKTÓRE miejsca i przestrzenie.
      • Gość: Agutek Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.icpnet.pl 09.07.05, 13:14
        Współczuje. Ja jestem belfrem i wychowawca. I Ci jedno napiszę - DZIECI SIĘ
        ROBI, RODZI, KARMI. A wychowania wymaga się od placówek edukacyjnych,
        oczywiście bezstresowo, bo sie zdenerwuje i geniuszem jeszcze nie zostanie.
        Podejście niektórych rodziców jest żałosne, a jeśli zwrócisz uwage, to zaraz
        zwalaja na Ciebie "Widzisz, tak nie wolno się zachowywać, bo Pani przeszkadza"
        (!!) Zawsze odpowiadam, że nie Pani, tylko od wychowywania jest RODZIC i to on
        powinien mieć wzgląd na samopoczucie innych. Ostatnio jechałam autobusem, jakiś
        meżczyzna rzucił hasło "K..., jakie te bachory sa dzisiaj rozwydrzone". Po
        cichu przyznałam mu rację. Jestem za jasnymi granicami w wychowaniu, na dzieci
        wychowane bezstresowo już sie napatrzyłam (moje kuzynostwo)- 30 latki, które
        mamusia utrzymuje i płaci ich długi. Jak sobie poscielesz...
      • n_nicky Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 13:27
        Ja przeżyłam jeszcze gorszą przygodę w pociągu
        Nocny relacji Zakopane-Poznań,dzień po zawodach w skokach narciarskich.Wykupiłam
        specjalnie 1 klasę,bo wydawało mi się,że będzie spokój...dosiedli się do
        przedziału:narkoman,złodziej i dwóch bezdomnych.Chciałam się przesiąść do innego
        przedziału,ale oni nie chcieli mnie wypuścić,zwłaszcza narkoman(warszawski
        MC).Dwaj bezdomni(młodzi faceci)zdążyli opowiedzieć swój życiorys(że spędzają
        życie w pociągach,podróżując za darmno po całej Polsce itd),ale przynajmniej nie
        byli nachalni(póki co).Nie dało się przy nich spać-bo by mnie okradli.W końcu
        gdzieś przed Krakowem wyciągneli mnie z przedziału sokiści.W następnym
        przedziale trafiłam na studentkę i faceta z dwójką chłopców-ale spali przez całą
        drogę,więc było ok.A drzwi mieliśmy zawiązane szalem z Małyszem,żeby poprzedni
        "koledzy" nie weszli(narkoman nawiedził mnie jeszcze parę razy).Policja była na
        każdym większym dworcu,sokiści bez przerwy nadzorowali pociąg(a raczej wagon),a
        zgarnęli tych gości dopiero we...Wrocławiu.Zdążyli zdemolować cały
        przedział(wyrwane siedzenia,pełno śmieci,zniszczone okno)-nawet nie chcę sobie
        wyobrażać,co ja tam bym przeżyła...W 2 klasie,gdzie jechali sami podchmieleni
        kibice(hałas przez całą podróż,wystawione flagi za oknami)było "spokojniej" niż
        w 1 klasie.
        Dlatego wrzeszczący czy gadający dzieciak(nie znoszę dzieci...)to błahostka w
        porównaniu z moimi "przeżyciami" ;))
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 14:18

          ę
          > Dlatego wrzeszczący czy gadający dzieciak(nie znoszę dzieci...)to błahostka w
          > porównaniu z moimi "przeżyciami" ;))
          Ło matko jedyna!!!Nie sposób nie przyznać Ci racji!!!

          Nie lepiej było przekimać się w Zakopcu i wrócić dziennym?
          • n_nicky Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 14:37
            > Nie lepiej było przekimać się w Zakopcu i wrócić dziennym?

            O niebo lepiej,ale jak doszłam do tego wniosku,to już nie było odwrotu :)
            w przyszłości na pewno już nie popełnię tego samego błędu...
            • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 14:39
              n_nicky napisała:

              > > Nie lepiej było przekimać się w Zakopcu i wrócić dziennym?
              >
              > O niebo lepiej,ale jak doszłam do tego wniosku,to już nie było odwrotu :)
              > w przyszłości na pewno już nie popełnię tego samego błędu...


              Aaaa czyli mozna było...już się balam,że mi napiszesz "nie było miejsc",albo cóś...
              • n_nicky Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 14:52
                Miejsc w Zakopcu pewnie w większości nie było,ale właśnie mój pokój był przez
                następny dzień wolny,więc z załatwieniem dodatkowego noclegu nie byłoby
                problemu,ale mój upór był silniejszy:/no to przeżyłam przygodę,która przyćmiła
                nawet całą atmosferę na skoczni...

      • Gość: uka Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 14:41
        Często jeżdziłam z moim dzieckiem na trasie Szczecin-Poznań-Wrocław.Nie chce mi
        się opisywać rozmaitych dziwnych sytuacji.Prawda,że dzieci są czasem
        upierdliwe,ale zdarzają się dorośli agresywni,uprawiający monologi(opowieści z
        życia treści)Nie wspomnę o żołnierzach:/
        W czasie podróży gadamy cicho,dziecko niemiłosiernie rąbie na gierkach na
        komórce,kupowałam też gazetki i mogę stwierdzić,że cieszę się,że już nie
        korzystam z usług pkp.
        ps.gratuluję piątki:)Pozdr.
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 18:05
          Gość portalu: uka napisał(a):

          > Często jeżdziłam z moim dzieckiem na trasie Szczecin-Poznań-Wrocław.Nie chce mi
          > się opisywać rozmaitych dziwnych sytuacji.Prawda,że dzieci są czasem
          > upierdliwe,ale zdarzają się dorośli agresywni,uprawiający monologi(opowieści z
          > życia treści)

          a czy ktoś twierdzi,że nie?są na ten temat opowiadania i kawały (do czego nas
          doprowadził monologujący podróżny)

          Nie wspomnę o żołnierzach:/

          a co żołnierze? nie miałam - jak widzę pecha - jeździć z takowymi


          > W czasie podróży gadamy cicho,dziecko niemiłosiernie rąbie na gierkach na
          > komórce
          ;-)))))))))))))))))))))))))))


          ,kupowałam też gazetki i mogę stwierdzić,że cieszę się,że już nie
          > korzystam z usług pkp.
          > ps.gratuluję piątki:)Pozdr.

          dziękuję,pozdr.
          • miang Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 23.09.05, 09:42
            > a co żołnierze? nie miałam - jak widzę pecha - jeździć z takowymi

            żołnierze w zapchanym po brzegu pociągu śpią na ławkach, tak że przedział
            ośmiososobowy zajmuje dwóch
      • lady.k Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 18:21
        Po pierwsze nie odpisuję, żeby się z Tobą kłócić-po co,nie znam Cię więc po co
        mam Cię zaczepiać? A to jest tak z dziećmi (po drugie), że ich nic nie obchodzi
        dopóki im się tego nie uświadomi. Ta dziewczynka nie wie jeszcze, że jej
        wrzaski komuś przeszkadzają-i top nie jej wina tylko rodziców.A ty jesteś
        dorosła i powinnaś wiedzieć takie rzeczy.

        Skąd w Tobie tyle jadu...
        Pozdrawiam;-)
        • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 18:26

          > wrzaski komuś przeszkadzają-i top nie jej wina tylko rodziców.


          NO I KURDESZ;-) O TYM JEST TEN WĄTEK!WIEM,ŻE ONA NIE WIE!


          >
          > Skąd w Tobie tyle jadu...
          Prawdopodobnie stąd,że ciężko "pracuję"na swój sen.Już pisałam.Generalnie z
          nadmiaru cierpienia.Powyżej pewnej dawki nie uszlachetnia,jak widać,a nawet
          wprost przeciwnie.
          • lady.k nie krzycz, proszę n/t 09.07.05, 18:56
      • gocha221 Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 19:07
        Wspólczuję Ci, bo sama często na tej trasie podrózuje i wiem co to znaczy 3
        godziny w zamknieciu z takim dzieciakiem.
        Mi się zdarzyło zwrócić raz uwage, pani dziecko uspokoła, co przyniosło skutek
        na 5 minut.
        Teraz się dzieci nie wychowuję, niestety. Mój mały kuzyn tez jest strasznym
        dzieckiem : rozpuszczonym i niegrzecznym.
        A jeśli chodzi o bezstresowe wychowywanie, to najlepiej spojrzeć na Szwecje, oni
        juz maja dość swojego bezstresowego, młodego pokolenia.
        • Gość: Lenka Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.chello.pl 09.07.05, 19:27
          Ja tam myślę że przesadzasz.Z twojego opisu nie wynika aby to dziecko robiło
          coś złego,poprostu sobie gadało jak wielu dorosłych.Wole towarzystwo takiego
          dziecka niż jakiegoś pijaka-śmierdziela lub nie daj boże zboczeńca.
        • Gość: migotka Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 19:31
          Ja bylam swiadkiem jawnego chamstwa pewnego dziecka-stalam sobie w tramwaju i
          do owego pojazdu weszla babcia z wnuczkiem lat na oko 9.Babcia byla objuczona
          siatami i plecakiem ukochanego wnusia,ten natomiast w reku
          mial...samolocik.Kiedy jakas kobieta ustapila miejsca babci(ktora wydawala sie
          baaardzo zmeczona) ten bachor usiadl na to "ustapione" miejsce,a kiedy ta
          kobieta zwrocila uwage wnusiowi ze ustapila to miejsce babci a nie jemu chlopak
          burknal ze on chce siedziec i nie wstanie.A babunia doslownie slaniala sie na
          nogach.Myslslam ze bachora wezme za ucho i mocno potrzasne!!!I juz nie wiem czy
          to wina rodzicow,czy ustepliwej babci czy kultury masowej ktora uczy
          chamstwa,czy tego bachora bo takiego zachowania nic wg mnie nie usprawiedliwia!
          • irenka82 Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 20:09
            hm..ja dzisiaj dzieciakowi zwrocilam uwage,ze ma nie celowac z pistolecika do
            ludzi i zwierzat.bo wyobrazcie sobie-maluch lata z zabawka i celuje do
            wszystkich,strzela z biodra i tak dalej..do ludzi..no i co ze to zabawka..a
            pozniej bedzie prawdziwa bron.slusznie sie czepiam,nie?
          • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 20:18
            Gość portalu: migotka napisał(a):

            > Ja bylam swiadkiem jawnego chamstwa pewnego dziecka-stalam sobie w tramwaju i
            > do owego pojazdu weszla babcia z wnuczkiem lat na oko 9.Babcia byla objuczona
            > siatami i plecakiem ukochanego wnusia,ten natomiast w reku
            > mial...samolocik.Kiedy jakas kobieta ustapila miejsca babci(ktora wydawala sie
            > baaardzo zmeczona) ten bachor usiadl na to "ustapione" miejsce,a kiedy ta
            > kobieta zwrocila uwage wnusiowi ze ustapila to miejsce babci a nie jemu chlopak
            >
            > burknal ze on chce siedziec i nie wstanie.A babunia doslownie slaniala sie na
            > nogach.Myslslam ze bachora wezme za ucho i mocno potrzasne!!!I juz nie wiem czy
            >
            > to wina rodzicow,czy ustepliwej babci czy kultury masowej ktora uczy
            > chamstwa,czy tego bachora bo takiego zachowania nic wg mnie nie usprawiedliwia!

            a babcia nic??? też bym chętnie bachora zwlokła za to ucho z tego siedzenia
            • Gość: migotka Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 20:27
              Babcia slabym ze zmeczenia glosem i nieco zazenowanym,ale czulym powiedziala do
              wnusia tylko "Marcinku(czy tam inny Grzesiu,juz nie pamietam),chodz usiadziesz
              mi na kolanach".I wtedy to wnusio odparl ze chce siedziec i nie wstanie.I na
              kolanka tez nie chce.Na samo wspomnienie tego bachora trzese sie w srodku!
              • regata7 uff, odetchnęłam... 09.07.05, 21:05
                bo już pomyślałam, że to moja teściowa z którymś z wnuków (ale imiona nie
                pasują :-)) (moim lub szwagrów)
                no i ona by tę panią opierniczyła, że się wtrąca.

                i kobita się dziwi, że nie chcę jej dziecka dawać pod opiekę...
                my go uczymy zasad, wychowujemy, itd, a babcia od prawie 10-latka (146 wzrostu)
                bierze plecak, bo "taki ciężki, dziecko się przedźwiga", do tego siata z
                zakupami, pierogami, żeby wnusio nie był głodny...;-(, w autobusie niech sobie
                dziecko siądzie, bo zmęczony po szkole... wrrrrr
              • kochanica-francuza Re: Czy dzieci obecnie nie wychowuje się? - off t 09.07.05, 22:27
                Gość portalu: migotka napisał(a):

                > Babcia slabym ze zmeczenia glosem i nieco zazenowanym,ale czulym powiedziala do
                >
                > wnusia tylko "Marcinku(czy tam inny Grzesiu,juz nie pamietam),chodz usiadziesz
                > mi na kolanach".I wtedy to wnusio odparl ze chce siedziec i nie wstanie.I na
                > kolanka tez nie chce.

                Rany boskie...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja