Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      problem z butkami

    10.07.05, 10:12
    Witam Was!
    Mam wielki problem. Od dłuższego czasu chodzę w butkach na wysokim obcasie i
    niestety ciągle mam problem z chodzeniem. Stopa robi się sztywna, a stópki
    mam malutkie to chyba nie powinny robić się sztywne, prawda? Poza tym każdy
    bucik rani moje stopy do krwi.
    Bolą mnie nogi, ale mój tygrysek lubi mnie w bucikach na wysokim obcasie,
    więc co robić.. Dlatego więc mam pytanie do Was, moje drogie, kture buty nie
    ranią stóp i w kturych da się chodzić bez problemu? Koleżanka poleciła mi
    smarowanie stóp tłuszczem i nawet podziałało kiedy posmarowałam smalcem.
    Tylko tygrysek noskiem kręcił, a ma taki śliczny nosek.
    Więc mam pytanie do Was jak zrobić żeby było wygodnie, a jednocześnie
    tygryskowi się podobało. Z góry dziękuję i pozdrawiam


      • Gość: mimi Re: problem z butkami IP: *.orasoft.net.pl 10.07.05, 10:15
        KTÓRE!!! ja radze nosic plasterki w tych miejscach,które obcierają...
        • r.richelieu Re: problem z butkami 10.07.05, 10:17
          na całej nodze? I nie chodzi tylko o to że obcierają ale że ogulnie niewygodne
          • Gość: mimi Re: problem z butkami IP: *.orasoft.net.pl 10.07.05, 10:23
            hmmm... a jak przymierzalas to nie czulas, ze sa jakies niewygodne?? Czuy one po dlyzszym chodzeniu sie takie robia?? One sa ze skory?? Czy jakies tanie?? Bo jak sa skoropodobne to z takimi czesto tak jest:/ Skorka ladnie sie dopasowuje do stopy i nie uwiera, choc sa czasem wyjatki. Jesli te buty sa zakryte to moze wloz sobie wkladki i wtedy stopa bedzie troche wyzej i nie bedziesz ocierac jej
            • r.richelieu Re: problem z butkami 10.07.05, 10:39
              przymierzałam, ale tak na szybko bo tygrysek się niecierpliwoł. Oczywiście, że
              są ze skóry, wszystkie moje butki są ze skóry, poza tenisówkami i papciami. Ale
              papcie też mają taką skórzaną wstawkę w kstałcie motylka, tak pięknie
              uformowana jest ta skórka, a czółki od motylka z żyłki zakończone
              pomarańczowymi cyrkoniami.
              Wkładki? Przecież jeśli włożę wkładki to nie dość że będą obcierać to jeszcze
              cisnąć i pić
            • guise Re: problem z butkami 10.07.05, 14:10
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > hmmm... a jak przymierzalas to nie czulas, ze sa jakies niewygodne?? Czuy one
              p
              > o dlyzszym chodzeniu sie takie robia?? One sa ze skory?? Czy jakies tanie??
              Bo
              > jak sa skoropodobne to z takimi czesto tak jest:/ Skorka ladnie sie
              dopasowuje
              > do stopy i nie uwiera, choc sa czasem wyjatki. Jesli te buty sa zakryte to
              moze
              > wloz sobie wkladki i wtedy stopa bedzie troche wyzej i nie bedziesz ocierac
              je
              > j

              oj niezgodze sie, ze wszystkie buty ze skory sa wygonie i nie rania skory:/ na
              wiosne kupilam skorzane buty lasockiego i po paru dniach wyladowalam na
              pogotowiu z zapaleniem tkanki podskornej :( a na poczatku byly b.wygodne...
              • guise Re: problem z butkami 10.07.05, 14:11
                guise napisała:

                > Gość portalu: mimi napisał(a):
                >
                > > hmmm... a jak przymierzalas to nie czulas, ze sa jakies niewygodne?? Czuy
                > one
                > p
                > > o dlyzszym chodzeniu sie takie robia?? One sa ze skory?? Czy jakies tanie
                > ??
                > Bo
                > > jak sa skoropodobne to z takimi czesto tak jest:/ Skorka ladnie sie
                > dopasowuje
                > > do stopy i nie uwiera, choc sa czasem wyjatki. Jesli te buty sa zakryte t
                > o
                > moze
                > > wloz sobie wkladki i wtedy stopa bedzie troche wyzej i nie bedziesz ocie
                > rac
                > je
                > > j
                >
                > oj niezgodze sie, ze wszystkie buty ze skory sa wygonie i nie rania skory:/
                na
                > wiosne kupilam skorzane buty lasockiego i po paru dniach wyladowalam na
                > pogotowiu z zapaleniem tkanki podskornej :( a na poczatku byly b.wygodne...

                naturalnie, mialo byc "wygodne"
      • klarak Re: problem z butkami 10.07.05, 10:34
        a jakbys tak zaczeua chodzic na recach? w londynie, jak tam bylam na takim
        zjezdzie dla najbogatszyh VIPow, takie specjalne nakladki żem widziaua. nosi sie
        je na recach, ty tez chodzisz na recach, i mowia ze sa bardzo wygodne. i nogi
        bynajmiej nie bolo, bo so cauy czas w gurze.
        • r.richelieu Re: problem z butkami 10.07.05, 10:42
          na ręcach? Pierwsze słyszę. Może to i dobre, ale mam słabe ręce, bo tygrysek
          nie lubi umięśnionych rąk u dziewczyn. Zresztą ten sposób jest bardzo niemądry,
          bo przecież jeśli chodzi się na ręcach a nie na nogach to teraz ręce będą
          boleć, prawda? Co za głupiutki człowiek to wymyślił
          • Gość: natalicja Re: problem z butkami IP: *.autocom.pl 10.07.05, 11:07
            Ja myślę, że ty musisz jednak pocierpiec troche, da ksztaltnch lydeczek warto wiele zrobic.
          • klarak Re: problem z butkami 10.07.05, 13:04
            gupiutkie? no co ty, pszeciesz to wymyslila ta wielka dezajnerka stella cadente
            makatney czy jak jej tam, to nie moze byc gupiutkie.
            myslalam ze hodzi tylko o nogi... moze powiedz swojemu tygrysku coby ci kupil
            limuzyna. ja mojemu misiu powiedzialm i teraz mam lizmuzyna i jak jade nawet
            bardzo dlugo to nogi mnie nie bolo.
            • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 14:47
              Mój tygrysek nie ma limuzyny. Bo ja jestem mądra i wiem, że nie liczą się
              pieniądze, liczy się tylko wnętrze
          • dzimba Problem z TOBĄ! 11.07.05, 11:48
            Nie rozumiem jak można robić wszystko byle tylko przypodobać się facetowi...On
            lubi to, on nie lubi tego...Ty jesteś jakąś jego niewolnicą? Zrobiłaś kiedyś
            coś tylko ze względu na siebie? Czy tylko: noszę takie buty, bo jemu się
            podobają, ubieram się tak i tak bo jemu się to podoba, jem to i to, bo on lubi
            gdy tak się odżywiam.
            To chore!
      • Gość: temptationnn Re: problem z butkami IP: *.osk.enformatic.pl 10.07.05, 12:23
        może kupuj rozmiar większe?
      • b_bb Re: problem z butkami 10.07.05, 13:25
        Co za bzdury! Przecież to normalne, że butki muszą ocierać. Każda kobieta chcąc
        pięknie wyglądać, musi cierpieć. Ja od zawsze kupuję butki o numer mniejsze, bo
        im mniejsza stópka, tym piękniej się prezentuje i już się przyzwyczaiłam do
        bólu. Nie martw się, richelieu, po kilku latach ten ból będzie dla Ciebie
        normalny. Łatwiej zniesiesz poród, jeśli systematycznie będziesz trenować
        trwanie w bólu. Tak jak nieustanny głód (figurkę muszę doprowadzić do rozmiarku
        32, bo mój misiaczek tak lubi, więc od maja jem tylko sałatę). My piękne
        kobiety, jesteśmy tym wartościowsze, im bardziej cierpimy. Cmokaski for ju.
        • Gość: migotka Re: problem z butkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 13:38
          O zesz b_bb chcesz mnie zabic?!(wale glowa w sciane ze smiechu):D:D:D:D
        • aniabe13 Re: problem z butkami 10.07.05, 14:32
          Brawo b_bb! Oplułam monitor ze smiechu!
        • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 14:45
          migotka i aniabe mnie rozbawiły, tak to jest jak się humorzy przez
          metametaprzestrzeń

          więc wracając
          BB, moja droga, jesteś niepoważna aby pozwolić na takie traktowanie. Mój
          tygrysek nie pozwala mi cierpieć, więc dlaego kupuje mi szpilki nie wyższe niż
          12 cm i ze skóry. Kochany mój. Nie daj się, jesteśmy przecież takie wspaniałe.
          Dziś, nie uwierzysz, wbiłam sobie obcas mojej szpilki w gumową wycieraczkę
          przez centrum handlowym. A potem drugi raz i jeszcze jeden. Mówię ci, odjazd.
          Wbija się i wyciąga. Super.

          ad głód i wyjdźmy na powierzchnię bez żadnych metachodzeń. Nadal jestem głodna.
          Konia z kopytami albo i bez kopyt. bu
        • zettrzy Re: problem z butkami 10.07.05, 16:00
          b_bb napisała:

          > (figurkę muszę doprowadzić do rozmiarku
          > 32, bo mój misiaczek tak lubi, więc od maja jem tylko sałatę).

          rzaruok jesteś! ja od roku ję tylko sóhom cherbatem rzeby zżócić te fstrentne
          kilogramy
          • kochanica-francuza Re: problem z butkami 10.07.05, 18:05
            zettrzy napisała:

            > b_bb napisała:
            >
            > > (figurkę muszę doprowadzić do rozmiarku
            > > 32, bo mój misiaczek tak lubi, więc od maja jem tylko sałatę).
            >
            > rzaruok jesteś! ja od roku ję tylko sóhom cherbatem

            ńe! jag to robiż??? zasdrostrzem!!!
            • zettrzy Re: problem z butkami 10.07.05, 18:45
              a uyrzeczkom jom wyjmóje z pódeuka i ję s tej uyszeczki
              wody nie dolewam rzeby byuo mniej kalorjóf
              (tylko czasem mi sie ta cherbata miendzy zenby zaczepi i ftedy gópio wyglondam)
        • Gość: uka Re: problem z butkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 21:40
          o cholewa!
          Dziewczyny!Słyszałam,że po sałacie wydyma.Nie jećcie sałaty-plijzzz!!i papatki!!
      • magdzie Re: problem z butkami 10.07.05, 18:48
        temat nudny i 'lubiacy' sie powtarzac. i zawsze znajdzie sie do niego kolko
        poklaskiwaczy...
        • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 19:14
          w tym cały mój pech, bo gdy ja się tu produkuję blondynkowato to nie pasuje, a
          gdy na forum powstają blondynkowate wątki to pasuje
          bu
          • magdzie Re: problem z butkami 10.07.05, 19:17
            łee...i myslisz, ze oan zajrza do watku, w ktorego tytule nie bedzie
            np."różowe...", "buty z czubami", "tipsy", "pasek z diamentami" itd. nie sadze.
            trzeba najpierw wymyslic strategie a pozniej uswiadamiac.pzdr.
            • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 19:21
              a bo gdy będzie blondynkowato jak w mordę strzelił to będzie ubaw. A ma być tak
              jakby to faktycznie blondynka w miarę normalna i rzeczywista. Znaczy rechot nad
              rechotem
              • magdzie Re: problem z butkami 10.07.05, 19:22
                moze i masz racje. na kazdym prawie forum zaczelo sie to uswiadamianie
                zdrobnialych wateczkow, i mam powoli dosc.stad moja reakcja.pzdr.
              • zettrzy Re: problem z butkami 10.07.05, 19:30
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > a bo gdy będzie blondynkowato jak w mordę strzelił to będzie ubaw. A ma być tak
                >
                > jakby to faktycznie blondynka w miarę normalna i rzeczywista. Znaczy rechot nad
                >
                > rechotem

                to pamietaj imitowac moj styl z dokladnoscia do wielokropka, bo ja jestem
                rzeczywista blondynka, normalnie naturalna i z odblyskiem
                • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 19:33
                  Ty blondynka? ;) buahaha
                  Ty tylko włosy masz jasne
                  • zettrzy Re: problem z butkami 10.07.05, 19:52
                    Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                    > Ty blondynka? ;) buahaha
                    > Ty tylko włosy masz jasne

                    no nie, to juz szczyt obelg
                    ja jestem BLONDYNKA i domagam sie takiego statusu, i bede o to walczyc, tak
                    pomoz mi (tu macham wojowniczo swiezo wydarta z ziemi rzodkiewka w strone nieba)
                    • aniabe13 Re: problem z butkami 10.07.05, 20:36
                      Nic z tego, blondynka to stan umysłu a nie kolor włosów. A rzodkiewkę podziel
                      na porcje i masz żarcia na tydzień :-)
                      • Gość: Richelieu* Re: problem z butkami IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 10.07.05, 20:47
                        jak to rzodkiewkę na tydzień? przecież to nawet na jeden ząb nie starczy.
                        Doprawdy Aniu zastanów się nad swoją, hm, jeśli to można tak określić, dietą
                        • zettrzy Re: problem z butkami 11.07.05, 00:56
                          tak właśnie, tej żotkiefki jest tyle rze bym hyba umarua jakbym miała całą
                          zjeść, nawet f tszy tygodnie
                          pisalam jósz ze ja mogie tylko te listki ot cherbaty, co mi tu wduszacie takie
                          dyniowate paskóctfa! na samą myśl biorę i mdleję!
                          • Gość: beatka Re: problem z butkami IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.05, 11:06
                            chodzić w płaskich butach trzeba , ja też tak miałam
                            beatka
      • dzimba Re: problem z butkami 11.07.05, 11:45
        No cóż...Może pochódź trochę w tych obcasach, a potem pokaż mu swoje
        zapuchnięte i zakrwawione nogi?
        Wiesz...To trochę dziecinne. Noszę, bo jemu się podoba. On też jest niepoważny -
        chyba widzi, że się męczysz w tych butach, wiec po co "zmusza" cię do ich
        noszenia?
        Propnuję Ci przerzucenie się na bardzo seksowne i modne tego lata japonki.
        Pozdrawiam.
        • samo_zloto Re: problem z butkami 11.07.05, 12:01
          rich, nie dawaj sie takim podstepnym podpowiedziom. szpilki rulezz
        • b_bb Re: problem z butkami 11.07.05, 12:28
          Ja pokazuje misiaczkowi swoje spuchnięte nogi. On jest taki kochany, bo mi tak
          współczuje, podmucha, rozmasuje nóżkę. Naprawdę, warto cierpieć dla niego.
          Japonki też noszę, co z tego, że paseczek wrzyna mi się między palce i ociera je
          do krwi? Są bardzo modne i seksowne, więc muszę je nosić. Pozdrówki i cmokaski
          for all.
          • Gość: Banderas Re: problem z butkami IP: 217.17.44.* 11.07.05, 13:21
            A może by tak czasem bez obcasików butki ? /na pohybel samolubnemu
            Tygryskowi/.Jakoś mi zresztą przypominasz panią Marszałkową z "Miodowych lat".
            Nie mów, że ty tak na serio z tymi butkami ?
            Jakie szczęście mieć takie problemy ;-)
            • b_bb Re: problem z butkami 11.07.05, 13:27
              Ja czy richelieu? Zresztą to bez znaczenia, bo my obie tak serio, bardzo serio z
              tymi butkami. ;)
          • dzimba To jakiś żart? 16.07.05, 12:51
            Jesteś chora.

      • goldioo Re: problem z butkami 11.07.05, 13:28
        Możesz się poczołgac-szpileczek nie trzeba zdejmować i misiaczek hepi(pewnie
        się słodziutko uśmiechnie).Poćwicz w domku i weź kocyk albo matę!
      • regata7 Re: problem z butkami 11.07.05, 15:35
        no, narescie jakis pozadny wontek!
        ja ci radze po domu troche pochodzić w butkach zalozonych na skarpetki, takie
        frotowe najlepiej. Podloge troche prysujesz, ale warto, co tam podloga. Butki
        sie rozejdo, i bedzie dobrze.
        i wiesz co? moze ty za prosto chodzisz? moze jakbys tyleczek seksownie wypiela
        i kolan nie prostowala, to by sie cieżar rozlozyl na cale stopy, a nie tylko na
        paluszki delikatne, co? sprubuj.

        a do otchudzania to woda najlepsza. tylko woda, bo nie tylko nie tuczy, ale
        jeszcze wszyskie te... no... toksyny z organizmu wyplukuje. lepsza niz salata
        bo nie wzdyma


        :-DDD
      • kalooo Re: problem z butkami 11.07.05, 15:54
        Tak.Masz racje. To prawda.Teraz to fszystkie buty tak mają.Ja tego w ogólę nie
        rozumię-co za jakieś czasy nastały,ehhh..Ale cóż ja ci poradzę-trza cierpieć i
        nic ponadto,w imię urody trza!Bo jak tygrysek się obrazi i jeszcze żuci do tego
        to dopiero będzie,ojej...;]Nie no.Trza cierpieć,Japonki cierpiały w przymałych
        buciczkach to i my będziem!
        • goldioo Re: problem z butkami 11.07.05, 17:50
          hinki to chyba były.
          • zettrzy Re: problem z butkami 16.07.05, 16:23
            > hinki to chyba były.

            nie CHyba tylko Hyba! na tym forómie bes pszerwy tszeba robidź poprafki!
            • se.la.vie Re: problem z butkami 16.07.05, 16:34
              Jeżeli ten post to nie ironia to sie wyprowadzam z tego forum.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja