Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Czy jest GAP w Paryżu?

    IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.05, 23:09
    pamietam, ze był kiedys na Champs Elysee, byla tam jakies 4 lata temu,
    zastanawiam sie czy ciagle jest, bo chcialabym sie wybrac na zakupy

    aha, byl tez w Berlinie, w sumie tez ciekawa jestem czy ciagle tam jest?

    ktos wie, to prosze o informacje

    na internetowej stronie odsylaja do UK< w Londynie pamietam tez pare bylo
    przy Oxford St. w sumie tam widzialam ten sklep po raz pierwszy jakies 10 lat
    temu. wtedy uznalam, ze to jest sklep z odzieza ktora b.mi odpowiada, i tak
    jest do dzis. niestety w Polsce nie obecny, do Stanow daleko, wiec chcialam
    sprawdzic ten Paryz

    a moze ktos kupowal przez internet z dostawa do Polski?
    jakie sa wasze doswiadczenia

    dzieki !
      • Gość: aishaa Re: Czy jest GAP w Paryżu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 07:54
        nie pamietam GAPa przy champs e, ale wiem, ze jest w okolicach metra Saint
        Germain de Pres (wychodzisz z metra, idziesz w rue de Rennes, mijasz cudowna
        Zare, przechodzisz na droga strone ulicy i masz GAP). A w calym Paryzu na pewno
        jest wiecej niz jeden. Ale jeszcze nigdy nie udalo mi sie tam znalezc fajnej
        rzeczy do ubrania.
      • Gość: blondi Re: Czy jest GAP w Paryżu? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.08.05, 09:55
        tak- przy rue rivoli
        • Gość: LAPARISIENNE Re: Czy jest GAP w Paryżu? IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 07.08.05, 10:04
          Ostatnio kupowalam w Gapie na rogu boulevard Sébastopol i rue de Rivoli, nie
          pamietam czy na Champs Elysées jeszcze jest, choc bylam tam w czwartek,
          znajdziesz napewno sporo Gapow w Paryzu.
          • aisha-medea Re: Czy jest GAP w Paryżu? 07.08.05, 10:09
            Laparisienne, a co znalazlas ciekawego w Gapie? Bo mnie tam zwykle niestety
            odstrasza slaba jakosc. To, co na zdjeciach wyglada na fajny ciuch do noszenia
            po pracy, okazuje sie byc... no, troszke nieciekawe
            • laparisienne Re: Czy jest GAP w Paryżu? 07.08.05, 10:21
              Kupowalam tylko dla corki, stroje polsportowe.
              Masz ponizej adresy Gapow w Paryzu, bo sprawdzilam na minitelu.
              14, rue de Capucines w 9 dzielnicy
              6, rue de Commerce w 15
              2, place Maillot(tylko ubrania kobiece), to bedzie w Palais de Congrès (chyba?)
              13, avenue de Ternes 17 lub 16 dzielnica
              102, rue de Rivoli w 1
              Gap Kids 64, faubourg de Saint Antoine w 12
              Forum des Halles tez w 1
              109, rue Saint Lazare w 9

              Do uslug
      • laparisienne Do Aishy 07.08.05, 10:24
        W co sie obkupilas na soldach i gdzie mieszkasz w Paryzu?
        • aisha-medea Re: Do Aishy 07.08.05, 11:41
          niestety niczego na soldach nie kupilam, bo wyjechalam pod koniec czerwca i
          wracam dopiero za dwa miesiace :(((

          A jesli chodzi o mieszkanie - studiuje i na razie odkladam pieniadze (praca,
          stypendia itd) na zakup mieszkania, wiec wynajmuje. Mieszkalam juz w 17, 18, 8,
          1 i 14 dzielnicy, czyli "zwiedzam" Paryz, ha ha.

          No i mam nadzieje, ze tym razem bedziesz mila, bo poprzednio mnie zwyzywalas.
          • Gość: LAPARISIENNE Re: Do Aishy IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 07.08.05, 12:03
            A gdzie Ciebie wyzwalam; widziam ze raz pisalas z CIUP? Chceszc kupic mieszknie
            w Paryzu? Bo musisz miec wkald, 2 pokoje kosztuja terz 2-3 mln frankow, bank
            daje tylko 700.000 frankow pozyczki i to jesli masz wklad.
            • aisha-medea Re: Do Aishy 07.08.05, 13:35
              wyzywalas, wyzywalas, ale bygones. To bylo wtedy, kiedy wyrazilam sie niezbyt
              pochlebnie o Paryzu. A raczej - nie zapialam nad nim z zachwytu, hi hi.

              Jeszcze mieszkania nie kupuje, bo na razie nie wiem, gdzie bede mieszkac na
              dluzej. Moze Londyn? A moze Warszawa albo Krakow :) Paryz chyba nie, ale
              zobaczymy. Jeszcze nic nie wiem. A pisalam z CIUP, bo jak juz powiedzialam,
              jesli chodzi o mieszkania to zwiedzam Paryz :) a CIUP jest wymagany (!!!! czego
              do tej pory nie rozumiem) przy jednym ze stypendiow.

              No i nie potrafie liczyc we frankach ;) Bardzo szybko przyzwyczailam sie do
              euro.
              • cassandrafr Re: Do Aishy 07.08.05, 13:54
                aisha-medea napisała:

                > wyzywalas, wyzywalas, ale bygones. To bylo wtedy, kiedy wyrazilam sie niezbyt
                > pochlebnie o Paryzu. A raczej - nie zapialam nad nim z zachwytu, hi hi.
                >
                > Jeszcze mieszkania nie kupuje, bo na razie nie wiem, gdzie bede mieszkac na
                > dluzej. Moze Londyn? A moze Warszawa albo Krakow :) Paryz chyba nie, ale
                > zobaczymy. Jeszcze nic nie wiem. A pisalam z CIUP, bo jak juz powiedzialam,
                > jesli chodzi o mieszkania to zwiedzam Paryz :) a CIUP jest wymagany (!!!!
                czego
                >
                > do tej pory nie rozumiem) przy jednym ze stypendiow.
                >
                > No i nie potrafie liczyc we frankach ;) Bardzo szybko przyzwyczailam sie do
                > euro.
                oh lala, kobieto, nic a nic mnie nie zrozumialas. Widzialam, ze pisalas raz z
                CIUPU (Cité International Universitaire de Paris), a ty o jakim ciupie mowisz?
                Co do frankow, to niestety Francuzi co do powaznych wydatkow to licza nadal we
                Frankch, wczoraj maz dostal opieprz, ze kupil specjalna akcesorium do picia dla
                psa w samochodzie, ktore kosztueje 15 euro, uswiadomilam mu, ze to 100 Frankow
                jak by nie bylo, i drogo na butle do picia dla psa. A starsi, moi tesciowe to
                licza w starych frankach, to dopiero jest jazda, bo czasami sie nie rozumiemy
                czy mowa o starych, nowych frankach czy euro jak mowia, ze cos tak kosztowlo
                ich dix czy cent briques(przewaznie chodzi o powazne wydatki jak nowy dach, czy
                elewacja ich domow).
                • aisha-medea Re: Do Aishy 07.08.05, 15:35
                  zrozumialam i to doskonale - stypendium, ktore mialam w zeszlym roku bylo
                  polaczone z wymogiem mieszkania w Cité. Stad zreszta 14 dzielnica w spisie
                  moich adresow :)

                  A co do frankow - he he, na szczescie nie jestem stara Francuzka ;)
                  • cassandrafr Re: Do Aishy 07.08.05, 16:03
                    oj cos malo znasz Francuzow, dzwonilam w czerwcu to kinesiterapeutki a ta mi
                    podala cene zabiegu we Frankach, choc trzydziestoparoletnia kobieta jest.
                    A wk torej fundacji mieszkalas w CIUPIe, bo ja dobrze znam Collège d'Espagne.
                    • aisha-medea Re: Do Aishy 07.08.05, 16:31
                      nie mam zamiaru sie z toba sprzeczac, chodzilo mi raczej o to, ze ja we
                      frankach nie licze i liczyc nie zamierzam. A rzeczywiscie mimo, iz mieszkam we
                      Francji, to obracam sie raczej wsrod studentow i mlodych ludzi z roznych stron
                      swiata, niekoniecznie z Francji.

                      A co do CIUP, to Deutsch de la Meurthe, nikomu nie polecam, ale w koncu taki
                      byl wymog stypendium.
                      • laparisienne Re: Do Aishy 07.08.05, 16:39
                        aisha-medea napisała:

                        > nie mam zamiaru sie z toba sprzeczac, chodzilo mi raczej o to, ze ja we
                        > frankach nie licze i liczyc nie zamierzam. A rzeczywiscie mimo, iz mieszkam
                        we
                        > Francji, to obracam sie raczej wsrod studentow i mlodych ludzi z roznych
                        stron
                        > swiata, niekoniecznie z Francji.
                        >
                        A co do CIUP, to Deutsch de la Meurthe, nikomu nie polecam, ale w koncu taki
                        > byl wymog stypendium.
                        No to rzeczywiscie syf, chyba nigdy tego nie odnowili i nie odnowia. Trzeba
                        bylo prosic o wymiane z inna rezydencja, hihi, Hiszpanie mieli wiellki luks.
                        • aisha-medea Re: Do Aishy 07.08.05, 16:42
                          tu sie z toba zgadzam. A wymienic sie za cholere nie mozna bylo, probowalam
                          razem z kolezankami, lazilam, szukalam, pisalam i... nic! Ale odnawiaja, w
                          polowie roku i przed samymi egzaminami wywalili ludzi z jednego pawilonu i
                          zaczeli odnawiac, wiec moze cos sie zmieni.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja