Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      nie taki Orsay straszny...

    31.08.05, 15:07
    a zwłaszcza jesienna kolekcja. Nie przypuszczałam, ze kiedykolwiek spodobają
    mi się rzeczy zaopatrzone logiem ,,Orsay". A tu niespodzianka - świetne
    spódnice, dosyć klasyczne, niezły wybor bluzek (bez wszelakich fiu-bździu),
    sporo stonowanych kolorów (jak na ,,modę młodzieżową"), nawet z rozmiarami
    nie jest tak źle.

    shop.orsay.com/cgi-bin/ncommerce3/ProductDisplay?prmenbr=541&prrfnbr=5547456&CGRY_NUM=414167&sprache=D&origine=o&catselect=4141
    67
    shop.orsay.com/cgi-bin/ncommerce3/ProductDisplay?prmenbr=541&prrfnbr=5547463&CGRY_NUM=414167&sprache=D&origine=o&catselect=4141
    67
      • afrykata Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 15:11
        Ale to jest poliester...
        • inaa1 Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 15:12
          chodziło mi bardziej o krój
          • inecita Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 18:46
            Orsay moze i nie straszny za to jakość a potem postępowanie reklamacyjne
            owszem... wiem co mówię :)
            • maadz Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 18:49
              jak dla mnie straszny- zarówno materialy, jakosc wykonczenia jak i krój
      • deczko Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 19:18
        Nic mnie do orsaya nie przekona. Kupilam tam tylko jeden ciuch, ale wiecej tam
        nie zajrze. Jakos mnie od tej marki odrzuca...
        • se.la.vie Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 20:26
          Zgadza się.Jakość fatalna.Moja bluzka po upraniu wygląda jak kłoda :/
          • gwiazda_lora Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 21:11
            se.la.vie napisała:

            > Zgadza się.Jakość fatalna.Moja bluzka po upraniu wygląda jak kłoda :/

            pięknie to ujełas:D moja jedyna bluzka z orseya po praniu znacznie sie
            skurczyła i chociaz przeznaczona jest na zime albo jesień ( długi rękaw) to
            niestety nie moge je wtedy nosic bo nerki całe na góre i zimno w nerki. Od tej
            pory Orsay omijam szerokim łukiem , wole wstapić do house bo tam zawsze znajde
            cos dla siebie no i nie da sie ukryć ceny też sa korzystniejsze :)
      • modeliste Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 20:42
        Ogladasz niemiecką kolekcję a ona znacznie odbiega od tego co jest w polskich
        sklepach.
      • natalicja Re: nie taki Orsay straszny... 31.08.05, 22:10
        Ja mam z orsaya jeden jedyny sweter - jedyna rzecz, jaka mi się tam kiedykolwiek spodobała:) - ale trzyma się już dwa lata...
        ALe i tak nie mam nawyku sprawdzania tam, czy mają coś ciekawego.
      • gosia.z.bravo Re: nie taki Orsay straszny... 01.09.05, 14:04
        a ja kupilam sobie ta zielona kurteczke... ma taki ladny kolor

        shop.orsay.com/sggifs/866003_g.jpg
      • piwnooka_81 Re: nie taki Orsay straszny... 01.09.05, 14:19
        Szczerze mówiąc nie lubię tego sklepu. Kiedyś były tam niezłe rzeczy a teraz
        same szmaciaste ciuszki. Pozdrawiam :)
      • tuskazet Re: nie taki Orsay straszny... 01.09.05, 14:23
        Ja akurat dzisiaj na sobie mam spódnicę z orsaya. Śliczny żółty kolorek w
        brązowe japońskie kwiatuszki, długość za kolano, wszystkim się podoba. Co
        prawda to faktycznie jakiś syntetyk, ale cieniutka więc mi to nie przeszkadza.
        I ładnie się układa. Ale jeszcze jej nie prałam ;-)
      • kot-kanapowiec Czy Orsay, Pimkie i New yorker.... 01.09.05, 14:34
        .... to jedna firma? Pytam, bo ich loga są prawie identyczne - styl i kolory -
        a i ubrania dość podobne, no dawniej może bardziej. Target t6eż raczej ten
        sam...
        • modeliste Re: Czy Orsay, Pimkie i New yorker.... 01.09.05, 20:28
          Orsay, Pimkie tak. I jeszcze Xanaka nie występuje u nas w Polsce.
      • kragmel ku własnemu zdumieniu 01.09.05, 21:33
        kupiłam sobie właśnie dwie spódnice w orsayu. jedna jest hmm jakaś taka
        satynowa i "lejąca", pudrowy róż w brązowe mini kwiaty. druga znów
        ciemnobrązowa, tkanina tłoczona w kwiatowy wzór. są naprawdę fajne. ładnie
        leżą. ta druga się nawet nie gniecie ;)
        a ja jestem mocno zdziwiona.
      • deep6 Re: nie taki Orsay straszny... 01.09.05, 23:21
        A ja tam lubie Orsay, choć wcale nie jestem żadną różową lalą:) Oczywiście nie
        zawsze i nie wszystko, ale jesienna kolekcja bardzo ładna - dużo brazów i
        morskiego, no i swietne kurtki!
      • przemkowa.b Re: nie taki Orsay straszny... 02.09.05, 13:32
        Hehe, ja zawsze potrafię w Orsayu coś fajnego i nieplastikowego wyszukać:)))
        Lubię ten sklep, często tam kupuję i WCALE się tego nie wstydzę:)))
      • wanilia723 Re: nie taki Orsay straszny... 03.09.05, 14:26
        A jak nie lubiłam tego sklepu tak polubiłam. Mam z tamtąd świetną kurteczke,
        ładną kiecke, marynarke jeszcze kilka innych rzevzy i z wszytkiego jestem
        zadowolona. A co najdziwniejsze nic nie zmieniło kroju po praniu (no moze oprocz
        kurti bo jeszcze nie prałam). Wiadomo nie wszystko jest tam ładna ale zawsze
        można coś znaleźć. Hym dodam jeszcze, że co do ciuszków jestem bardzo wymagająca
        :). papatki
      • bodomlake Re: nie taki Orsay straszny... 03.09.05, 14:34
        ja tam lubie Orsay ;)
      • asiawiol Re: nie taki Orsay straszny... 03.09.05, 21:30
        A ja mam z Orsaya śliczny wyszywane spodnie sa naprawde ładne :)
      • no-alarms Re: nie taki Orsay straszny... 04.09.05, 01:00
        oo, zgadzam się, że nie taki straszny :)
        choć kolekcje letnie omijam obojętnie, bo nie znoszę sztuczności, o tyle
        jesienno-zimowe są zazwyczaj całkiem całkiem. teraz zaczarowali mnie wełnianymi
        spodniami i spódnicami.
        zresztą zawsze wychodzę z założenia, że w każdym sklepie można znaleźć coś
        ciekawego.
        • bitch.with.a.brain Re: nie taki Orsay straszny... 04.09.05, 14:24
          Orsay jest fajny,mam sporo ciuchów i na jakość nie moge narzekać.A najbardziej
          cenię tam rozmiar 32, bo w innych sklepach trudno mi znaleźć coś co dobrze lezy.
          kolekcja jesienna bardzo ładna to prawda.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja