Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet

    08.09.05, 14:59
    Jaka rzecz uwazacie za najbardziej obaciachowa.Ja stawiam na "Halówki" buty
    wszechobecne w szkolach ktora sa poprostu straszne w zastawieniu z kazdym
    ubiorem.
      • inecita Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:14
        ja nie mogę patrzeć na:
        1. wystające stringi
        2. odprysnięty lakier na paznokciach bądz "french" na stopach (nie wiem czemu)
        3. Wszelkie supertanie obuwie ceratowe z supermarketu 19,99 TESCO (np)
        myślę ze inne rzeczy wczesniej czy pózniej były lub będą w modzie i da się je z
        czymś połączyc
      • lunalovelight Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:19
        halowki podobaja mi sie u nastolatek :).
        tak w ogole - srednio.
        a sama je nosze czasem przy okazji wypadow w plener ;).
      • patyska Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:32
        1. szpony
        2. borsuki
        3. overdressing ;)
        poza tym jestem bardzo liberalna, czyt. nie znam sie na modzie ;) wiec o ile
        ktos nie jest zle ubrany w stopniu razacym to sie nie czepiam
        • tuskazet Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:39
          Co to są borsuki?"
          • blue_as_can_be Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:47
            tuskazet napisała:

            > Co to są borsuki?"

            no wlasnie, tez nie wiem. nawiasem mowiac, takze nie wiem co to sa "halowki"...
            • retna Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 16:11
              halówki-buty przeznaczone do użutku gdy idziesz na hale sportową:):) znak
              rozpoznawczy-gumowa jasna podeszwa,takie tam zwykłe trampki:)

              mój typ-silikonowe ramiączka,buty bez pięt zzabudowanym ostrym przodem i z
              obcasem a'la kowbojki://
              • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:37
                No, no, tylko nie trampki! Trampki to zupełnie inna historia!
                • agnieszka_ka SPODNICA ZALOZONA NA SPODNIE 08.09.05, 22:49
                  Spodnica zalozona na spodnie to dla mnie wyglad szmaciary. Albo dziewczyny co
                  nie wiedziala co na siebie wlozyc to wlozyla obydwa naraz. Albo po prostu
                  dziewczyny z grubym tylkiem. Zeby niby zakryc.
                  • d_a_g_a1 Re: SPODNICA ZALOZONA NA SPODNIE 09.09.05, 16:44
                    Ojj to było straszne. Jakieś..hmm..5-6 lat temu (byłam w podstawówce) były
                    spodnie z doszytą spódnicą, jako jedyna tego nie nosiłam :)
            • xtrania Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 22:53
              Różowa bluzka z brokatem z napisem I love you, błękitna spódniczka mini,
              seledynowe klapeczki na 10 cm obcasie, tipsy, plastikowe różowe kolczyki i
              torebka z haftowanymi cekinami motylami, oczywiście różowa :)
          • dagny1001 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 15:47
            A co to overdressing?
            • patyska Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 09:13
              cos jakby przesytlizowanie, ubraniowe przegiecie ;)
              • elis177 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 10:45
                -przesadzona opaleznizna prosto z solarium
                -trampki
                -chustka na głowie
                -platynowy kolor blond
                -panna cała w cekinach i brokatach
                -obciachowe tipsy
                -włosy przefarbowane na czarno
                -wystające stringi
                -brudne ciuchy
                -udawanie kogos kim sie nie jest itp.
          • samo_zloto Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 16:10
            heh, borsuki to zdaje mi sie, ze to te spodnie wybielane w roznych miejscach, co daje przepiekny efekt borsuka.
            • guise Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:22
              samo_zloto napisała:

              > heh, borsuki to zdaje mi sie, ze to te spodnie wybielane w roznych miejscach,
              c
              > o daje przepiekny efekt borsuka.
              >



              oj, rozbawials mnie;) to wlosy zafarbowane na 2 rozne, przeciwstawne odcienie-
              zwykle to blond z czernia przy glowie lub czern z ostra rudzizna
          • patyska Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 16:16
            takie fryzury co na wierzchu jest plac jednego koloru a spod spodu wystaje
            drugi ;) jak cos pojdzie nie tak z kolorami to wyglada jakby krowa komus na
            glowe... no wiesz ;)
      • gocha221 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 16:38
        Ilu ciekawych rzeczy sie tu można dowiedzieć:-))
        Nie miałam pojecia o nazwie "borsuki" ale musze przyznac, ze jest świetna a
        borsuki rzeczywiscie paskude.
        Mnie przede wszytkim rażą takie rzeczy jak: super wymalowana twarz, włosy
        ułozone itp, widac ze przed lustrem co najmniej kilka godzin:-) a spod ubrania
        widac niedopraną bieliznę, paznokce owszem wymalowane,ale przy okazji zaniedbane
        skórzyska itp.

        tanie buty z hipermarketu mnie nie raża, bo przecież nie wszystkich stać na
        prawdziwa skórę. Własnie przed chwila widziałam fragment reportażu o
        niedożywieniu dzieci w pOlsce i był tam chlopiec, który marzył o zapiekance,
        wiec gdzie w takich rodzinach mówić o butach za 200zł.
        • mrowkencja Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 13:51
          OOOO te "borsuki to mnie zagiely". Moja siostra mowia na taka fryzure "ptak
          nasral" - zwlaszcza jak lala ma na glowie platynowy blond zmiksowany z czernia:)
      • chwojka Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:03
        - krótkie topy i wylewające się opony
        - wystające majtki i przybrudzone ramiączka od stanika
        - dłuuugie paznokcie z mnóstwem szlaczków, odpryśnięty lakier
        - nieumyte spalone "chemią" włosy, borsuki także
        - spodnie biodrówki u "dziewczyn" gruuubo po 40. w rozmiarze 44 i więcej
        - 10 pierścionków na raz i do tego ze trzy łańcuszki
      • dagny1001 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:09
        Ponawiam pytanie - co to overdressing?
        • inecita Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:15
          jak ktos zamiast się ubierac się
          PRZEbiera
          • dagny1001 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:32
            A konkretniej? Nadmiar dodatków? Od stóp do głów w jednym stylu? Udaje kogoś,
            kim nie jest (jak mam to stwierdzić, widząc ją na ulicy)?
            • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:36
              a ja myslałam, że overdressing to ubieranie się lepiej niż okazja wymaga
              (np.suknia taftowa do szkoły)
              • dagny1001 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:57
                No właśnie, to kwestia sporna, dlatego zapytałam
            • myszka_333 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:36
              obuiwe z odkrytymi palcami + skarpetki,rajstopy,pończochy.
              za małe ubrania
              białe torebki w kolorowe wzorki próbujące udavać LV
      • naels Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 17:52
        Mial tu ktos racje na forum; bardzo trudno jest wskazac 1 konkretny kawalek
        odziezy czy dodatkow, bo moda zmienia sie tak szybko, i podaza czesto w w tak
        niebywalych kierunkach, ze najwiekszy obciach tego sezonu moze byc hitem za 2
        miesiace. Na pewno jednak wymienic moge:

        - nieprzestrzeganie elementarnych zasad higieny (tluste wlosy, przepocona
        bielizna)
        - oglone niechlujstwo (odprysniety lakier na obgryzionych paznokciach, szare,
        postrzepione ramiaczko od stanika wystajace spod koszulki)
        - ubieranie sie niestosownie do okazji, wieku i urzedu (wieczorowy makijaz do
        supermarketu, mini wielkosci znaczka pocztowego i polgoly biust na akademie o
        Holocauscie)
        - calkowity brak samokrytycyzmu w doborze ubran (oslawione waleczki wystajace
        znad biodrowek)
        - noszenie ubran/makijazu z serii "supermodne", ale kompletnie nie pasujace do
        wlascicielki (np. krotka, trapezowa spodniczka i plaskie baleriny do krotkich,
        kolumnowatych nog o wyraznie szerszych udach, mocne kolory ubrania i
        makijazu "gaszace" delikatna blondynke itp.) czy z serii "modne, ale
        niezaleznie od trendow szpecace wiekszosc normalnych kobiet" (maryarki z
        wielkimi poduchami, kozaki typu Relax)

        Cos istotnego pominelam?
        • emila1984 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 11:56
          A jak wyglądają kozaki typu Relax?? Mogę prosić o opis, bo nie mam zielonego
          pojęcia. Z góry dzięki.
          • kalinakalina tego sie nie da opisac.... 09.09.05, 11:58
            • emila1984 Re: tego sie nie da opisac.... 09.09.05, 13:39
              Ale proszę chociaż troszke? Bo mnie to zaciekawiło :)
              • kalinakalina nizej masz zdjecie:) 09.09.05, 13:40
        • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:02
          przez 'kozaki typu relax' miałaś może na myśli uggi?:)
          • kalinakalina MAM RELAKSY!!!!!! 09.09.05, 12:02
            www.collegium.edu.pl/info/obrazy/dni_prl/relaksy.jpg
            • blinski Re: MAM RELAKSY!!!!!! 09.09.05, 12:05
              no nie, o samych relaksach powiedzieć że są modne, to.. pewna przesada:) jednak
              moda na oldskool ma swoje granice:)
            • emila1984 Re: MAM RELAKSY!!!!!! 09.09.05, 14:15
              Dzięęęęki. Faktycznie nie za ciekawe te buty ;).
              • paero123 Re: MAM RELAKSY!!!!!! 13.09.05, 19:03
                Srebrne relaxy bylyby dzisiaj super! Te niebieskie sa rzeczywiscie do dupy...
            • myszka_333 Re: MAM RELAKSY!!!!!! 09.09.05, 20:27
              www.joemonster.org/i/f/relaksy.jpg
          • naels Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 14:22
            Drogi kolego dyskutancie Blinski, przyznam sie z niejakim zazenowaniem, ze nie
            jestem do konca pewna, czy wiem, jak wygladaja uggi (nie leza w sferze
            bezposrednich zainteresowan przemyslu papierniczego tudziez utylizacji odpadow
            energetyki jadrowej, wiec jakos mi umknelo). Generalnie mialam na mysli takie
            wielkie, nieforemne buciory z cholewka i na plaskim obcasie, ktore sprawiaja,
            ze kazda stopa robi sie ze 3 razy szersza, niz w rzeczywistosci, a chod
            automatycznie wydaje sie ciezki i niezgrabny, ze o powloczeniu nogami przez
            niektore modnisie nie wspomne.

            A do Emili - piekne zdjecie Relaxow zamieszczone powyzej moze dac ci pewien
            smaczek; ja mialam na mysli jeszcze bardziej drastyczna wersje, mial takie moj
            kolega z podstawowki: but jeszcze szerszy w srodstopiu, na grubej na dwa palce,
            bladozoltawej podeszwie typu "plaster sloniny", cholewka szeroka, mocno
            ocieplana z poziomymi przeszyciami, na gorze doszyty taki jakby ortalionowy
            worek sciagany sznurkiem wokol lydki. Widzialam jakis czas temu dziewczyne w
            identycznych butach do zamszowej mini i zakietu, uaaa...!!!
            • emila1984 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 14:35
              :) Dzięki za dokładny opis. Pamiętam te buty z czasów dzieciństwa :), sama
              takich nie miałam, ale koledzy owszem. Były bardzo przydatne w zimie, bo w
              czasie zabaw śnieg nie wsypywał się do środka buta. Ale mówiąc szczerze to
              "obecnie" nie widziałam takich butów u nikogo. Zdziwiło mnie to, że Ty
              widziałaś, no ale cóż różne gusta ludzie maja :).
              Pozdrowionka
      • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 18:09
        W zasadzie jestem tolerancyjna i staram się nie czepiać, ale jest parę rzeczy,
        które mnie "drą po oczach":
        - wystające stringi (zwłaszcza te nie pierwszej czystości)
        - krótkie topy + bardzo obcisłe biodrówki, ściśnięte dodatkowo paskiem
        (powodują powstawanie "schabów" nawet u najzgrabniejszych osób)
        - sztuczna pomarańczowa opalenizna w połaczeniu z rażącą bielą stroju i rażącą
        bladą żółcią włosów
        - za małe buty ( zwłaszcza przepchniete przez przód buta palce, dotykające
        ziemi)
        - upodabnianie się do baleronu (mocno ściśnięty pasek + za ciasna bielizna pod
        cienkimi, obcisłymi ciuchami)
        - obcasy "kaczuszki" (nikt w nich dobrze nie wyglada, są wyjątkowo pokraczne i
        odrażające, pogrubiają optycznie nawet najchudszą łydkę)
        • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 18:14
          nie ma lepszych obcasów niż kaczuszki:) pod warunkiem że w butach z okrągłymi
          noskami.
          • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 18:25
            Blinski, słonko, Ty przecież lubisz małe stópki, nic dziwnego, że chcesz
            podkreślić ich rozmiar okrągłymi noskami i obcasikami od pierwszej komunii...
            Większość kobiet ma stopy nieco większe i nijak na tych kaczuszkach nie wygląda.
            • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 18:38
              sineira napisała:

              > Blinski, słonko, Ty przecież lubisz małe stópki

              Takie ze dwa razy krótsze niż moje?;-)
            • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 18:53
              aha, czyli rozumiem, że jak ma się większe stopy, to trzeba robić tak, by
              wyglądały na jeszcze większe?;)
              • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:19
                Nie okręcaj kota ogonem, spryciarzu!
                Kto powiedział, że ścięte lub wydłużone (umiarkowanie!!!) noski powiększają
                stopę? Wcale nie powiększają! A balerinki mają w sobie coś dziecięcego i jako
                takie nie na każdej kobiecie dobrze wyglądają. Zwłaszca te słodziutkie, z
                kwiatuszkami, różowiutkie, cukierkowe - błeeeeee.
                Zresztą nie znoszę ich i tyle:)
                • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:27
                  z okrągłymi noskami nie muszą być zaraz balerinki. no i nie muszą być w
                  kwiatuszki czy coś podobnego - mogą być eleganckie, zamszowe, na szpilce. a
                  ostro zakończone zawsze wydłużają stopę, dlatego gdy zakłada je ktoś o stopie
                  powyżej 38, dla mnie zawsze wygląda to źle. o ściętych na płasko nic nie mówię,
                  bo tak czy siak są obrzydliwe:)
                • blue_as_can_be Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 10:58
                  sineira napisała:

                  > Kto powiedział, że ścięte lub wydłużone (umiarkowanie!!!) noski powiększają
                  > stopę?

                  ja mowie :))). w butach z czubem nawet male stopy wygladaja jak kajaki :))))
              • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:31
                blinski napisał:

                > aha, czyli rozumiem, że jak ma się większe stopy, to trzeba robić tak, by
                > wyglądały na jeszcze większe?;)

                Ależ skąd blinski! Najlepiej je krępować od dzieciństwa - wtedy nawet po
                "odkrępowaniu" będą krótsze niż normalne. Można też obciąć palce, piętę, albo
                nosić buty numer za małe...

                Wszystko , byleby przewrażliwiony blinski nie cierpiał katuszy na widok czegoś
                takiego jak DUŻA STOPA! Bo jeszcze nam biedaczek na apopleksję zejdzie... Co ty
                byś misiu zrobił w obliczu prawdziwej tragedii?
                • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:36
                  kupił jakieś fajne buty sportowe, np. w promocji niedawno widziałem le coq
                  sportif damskie rozmiar 41 za niecałe 200.
                  • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:42
                    blinski napisał:

                    > kupił jakieś fajne buty sportowe, np. w promocji niedawno widziałem le coq
                    > sportif damskie rozmiar 41 za niecałe 200.

                    O Chinkach:

                    Podobno takie maleńkie stopy do 7 cali bardzo podniecały chińskich mężczyzn,
                    którzy nazywali je białymi liliami, jako ze zawsze zakrywały je białe pończochy,
                    ponieważ wskutek tego zabiegu gołe stopy wyglądały okropnie, a także często całe
                    połacie ich gniły. Dodatkowym zyskiem dla mężczyzn było unieruchomienie ich
                    kobiet, gdyż cierpienia przy chodzeniu nie ustawały aż do śmierci.
                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:47
                      c.d.

                      Stopę krępowano na tyle mocno, by złamać jak najwięcej palców umożliwiając im
                      zgięcie do podeszwy. Po długim okresie bólu i niewygody stopa obumierała z
                      niedokrwienia, pozostając do końca życia kobiety martwa. Tak zniekształcona w
                      kształcie lotosu stanowiła dla mężczyzn fetysz seksualny podobnie jak kobieca
                      pierś w kulturze zachodu-a specjalne poradniki opisywały seksualne techniki, w
                      których kluczową rolę odgrywała stopa. Mała stopa stanowiła również symbol
                      wysokiego statusu dziewczyny- ponieważ wskazywała iż nie musiała ona wykonywać
                      żadnej pracy ani normalnie się poruszać. Była więc też przewrotnym wskaźnikiem
                      dziewictwa dziewczyny- ponieważ musiała ona cały czas przebywać w domu pod
                      kontrolą. Krępowanie stóp stało się więc symbolem uzależnienia chińskich kobiet,
                      ich uległości, niemożności uczestnictwa w życiu publicznym i wyzwolenia.
                      • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:50
                        biedne, małe chinki czikuczikulinki:))
                        • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:53
                          blinski napisał:

                          > biedne, małe chinki czikuczikulinki:))
                          Ha, ha, jakie śmieszne. Rusz mózgiem i empatią i postaw się w ich sytuacji.

                          Typowy student SWPS. Wszystko go bawi, nic nie rozumie.
                          • kochanica-francuza Blinski, skarbeczku, gdybyś przeoczył 08.09.05, 19:54
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=28791920
                            No i tu jak się uśmiejesz? Bo to nasza Europa...
                          • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 19:57
                            le coq sportif to całkiem dobra firma, fajne mają modele. a ty mi tu o
                            chinkach - i nawet nie podałaś nr. konta fundacji, na którą można wpłacać by
                            ratować ich stopy:)
                            • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 20:00
                              blinski napisał:

                              > le coq sportif to całkiem dobra firma, fajne mają modele. a ty mi tu o
                              > chinkach - i nawet nie podałaś nr. konta fundacji, na którą można wpłacać by
                              > ratować ich stopy:)

                              Ha, ha, jakie śmieszne. Blinski, czy ty umiesz tylko odrózniać modne od
                              niemodnego? ładne od brzydkiego? śmieszne od nieśmiesznego? wstyd mi, że z tobą
                              studiuję! w ogóle mi wstyd, że studiuję na takiej idiotycznej "uczelni" lanserów
                              i lanserek o przeciętnej mentalności gimnazjalisty! jak iść między ludzi z takim
                              dyplomem? na szczęscie "magistrować się" będę na UW

                              a co mam nosić, to nie ty mi będziesz dyktował
                              • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 10:36
                                ok kochanico, przypomnij mi następnym razem bym nie używał przy tobie poczucia
                                humoru.
                                ;)
                                • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 15:00
                                  blinski napisał:

                                  > ok kochanico, przypomnij mi następnym razem bym nie używał przy tobie poczucia
                                  > humoru.
                                  > ;)
                                  >
                                  >
                                  > poczucie humoru blinski ma swoje granice. z ofiar nazistów też żartujesz?
                                  >
                                  • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 15:57
                                    problem w tym kochanico, że u ciebie te granice zaczynają się wcześniej niż
                                    samo poczucie humoru.
                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:58
                                      blinski napisał:

                                      > problem w tym kochanico, że u ciebie te granice zaczynają się wcześniej niż
                                      > samo poczucie humoru.
                                      >
                                      chyba coś pokręciłeś blinski. żartujemy sobie z forumkami bardzo miło. nie
                                      odpowiedziałeś na pytanie.
                                      • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:45
                                        żartuję ze wszystkiego, włącznie z sobą samym.
                                        ;)



                                        • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:47
                                          blinski napisał:

                                          > żartuję ze wszystkiego, włącznie z sobą samym.
                                          > ;)
                                          bo jesteś w komfortowej sytuacji - młody synek bogatych rodziców, którego
                                          jedynym zmartwieniem jest brak odpowiednio trendnego stroju na imprezę

                                          czyli z ofiar nazistów też? a gdyby Twoja Mama zapadła (nie daj Boże)na raka, to
                                          z tego raka też byś żartował?

                                          przed odpisaniem staraj się sobie WYOBRAZIĆ tę sytuację, jeśli ci starczy wyobraźni
                                          • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 21:26
                                            bla bla bla. wcale nie takich bogatych, poza tym jeśłi chodże na imprezy, to
                                            raczej domówki gdzie strojem za bardzo nie trza się przejmować.
                                            powiedziałem, żartuję ze WSZYSTKIEGO, a więc nie ma zmiłuj:) tyle że rak po
                                            prostu sam w sobie jest mało śmieszny.
                                            :)
                                            • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 22:16
                                              blinski napisał:

                                              > bla bla bla. wcale nie takich bogatych

                                              tak to każdy pisze, a co,mogli ci zafundować tylko swps, a nie dwie szkółki
                                              prywatne naraz?


                                              , poza tym jeśłi chodże na imprezy, to
                                              > raczej domówki gdzie strojem za bardzo nie trza się przejmować.
                                              > powiedziałem, żartuję ze WSZYSTKIEGO, a więc nie ma zmiłuj:) tyle że rak po
                                              > prostu sam w sobie jest mało śmieszny.

                                              a dlaczego ma być sam w sobie mniej śmieszny niż ofiary nazistów? hę?
                                              • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 22:48
                                                > tak to każdy pisze, a co,mogli ci zafundować tylko swps, a nie dwie szkółki
                                                > prywatne naraz?

                                                dokładnie tak.

                                                > a dlaczego ma być sam w sobie mniej śmieszny niż ofiary nazistów? hę?

                                                subiektywne odczucie.
                                                • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 23:01
                                                  blinski napisał:

                                                  > > tak to każdy pisze, a co,mogli ci zafundować tylko swps, a nie dwie szkół
                                                  > ki
                                                  > > prywatne naraz?
                                                  >
                                                  > dokładnie tak.


                                                  ojej, biedulek:-PPPPPPPPPPPPPPPPP a gdzie jeszcze dziecinka chciała się za
                                                  pieniążki uczyć? nie prościej kupić dyplomik?

                                                  >
                                                  > > a dlaczego ma być sam w sobie mniej śmieszny niż ofiary nazistów? hę?
                                                  >
                                                  > subiektywne odczucie.

                                                  aha, dlatego, że miałby dotyczyć - teoretycznie - twojej Mamy?
                                                  • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 23:05

                                                    > > subiektywne odczucie.
                                                    ale, blinski, ciebie ofiary nazistów nie pytają o twoje subiektywne odczucia.
                                                    ani9 też ludzie, którzy uznali Hitlera za ludobójcę. podobnie ofiary POl Pota
                                                    etc. nie przyszło do łebka, że są jeszcze jakieś ogólniejsze zasady - poza
                                                    subiektywnymi odczuciami? rodzice nie nauczyli?
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 00:20
                                                      ja jestem easy pc:)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 13:17
                                                      blinski napisał:

                                                      > ja jestem easy pc:)
                                                      I really don`t understand, ale cokolwiek to znaczy, gó.. mnie to obchodzi - są
                                                      rzeczy, z których się nie żartuje i już. to nie jest mój wymysl.
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 14:23
                                                      to jest tylko twoja opinia;)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:04
                                                      blinski napisał:

                                                      > to jest tylko twoja opinia;)
                                                      Nie, blinski. to jest opinia BARDZO WIELU LUDZI.
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:27
                                                      no to rzeczywiście, poważna sprawa.
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:29
                                                      blinski napisał:

                                                      > no to rzeczywiście, poważna sprawa.

                                                      oczywiście gdyby kogoś z Twojej rodziny zamęczono w Auschwitz, też byś sobie
                                                      żartował?

                                                      pytam, bo mnie osobiście temat nie dotyczy, ale chcę sprawdzić jedno...
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:33
                                                      zmęczono, i nie mam oporów żeby żartować. jeśli się wie, z kim się rozmawia, i
                                                      jeśli umie się oddzielić ton poważny od niepoważnego, to na warsztat możńa
                                                      wziąć dosłownie wszystko. czy ja muszę ci coś takiego tłumaczyć? jedź np. do
                                                      czech czy anglii, niech cię nauczą tego.
                                                      ;)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:37
                                                      blinski napisał:

                                                      > zmęczono, i nie mam oporów żeby żartować. jeśli się wie, z kim się rozmawia

                                                      taaaa - z drugim takim lanserem, dla którego "tragedia" to określenie
                                                      niepasujących butów albo dwóch deka nadwagi...


                                                      , i
                                                      > jeśli umie się oddzielić ton poważny od niepoważnego, to na warsztat możńa
                                                      > wziąć dosłownie wszystko. czy ja muszę ci coś takiego tłumaczyć?

                                                      nie, nie musisz, uchodzę za osobę z poczuciem humoru

                                                      EOT "studencie" buahahahaha
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:58
                                                      > nie, nie musisz, uchodzę za osobę z poczuciem humoru

                                                      gorąco w to wierzę:)
                                                    • nalle_maja Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 17:14
                                                      Nieprawda.Całym sercem popieram Kochanicę w jej opinii na ten temat.
                                                      Jest wielka różnica pomiędzy poczuciem humoru a bezmyślną wesołkowatością.
                                                    • nalle_maja Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 17:19
                                                      nalle_maja napisała:

                                                      > Nieprawda.Całym sercem popieram Kochanicę w jej opinii na ten temat.
                                                      > Jest wielka różnica pomiędzy poczuciem humoru a bezmyślną wesołkowatością.


                                                      Zle mi się wkleiło-chodzi mi o kwestię rzeczy z których się nie żartuje i o to
                                                      że to na pewno nie jest odosobnione zdanie Kochanicy.
                                                      Strasznie płytki człowiek z ciebie, blinski.Takie mam wrażenie po przeczytaniu
                                                      twoich postów..
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 17:21
                                                      a jeśli ta wesołkowatość jest 'myślna'?;)
                                                    • nalle_maja Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 17:22
                                                      To tym gorzej...
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 17:26
                                                      ok, przyjmuję twoją opinię.
                                                      :)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:23
                                                      nalle_maja napisała:

                                                      > Nieprawda.Całym sercem popieram Kochanicę w jej opinii na ten temat.

                                                      Miło mi.:-) Bo Blinskiego chyba wychować się nie da, przynajmniej przez net.:-)
                                                    • kochanica-francuza hej nalle ile masz lat? 10.09.05, 18:26
                                                      bo ja to jestem stara ciotka... 31 ... i zakładam, że blinski należy do
                                                      "pokolenia straconego dla myślenia i zasad moralnych"

                                                      za moich czasów szkolnych nie pokazywało się w szkole brzucha, z czego blinski
                                                      niechybnie wyciągnie wniosek, że chodziłyśmy w mundurkach, fartuszkach i
                                                      habitach naraz , pod kierunkiem faszystowskiej wychowawczyni-kapo

                                                      - tak ten typ (jak blinski) ma...:-))))

                                                    • blinski Re: hej nalle ile masz lat? 10.09.05, 18:27
                                                      nie zapominając ponadto, że preferuję mniejsze stopy.
                                                    • kochanica-francuza Re: hej nalle ile masz lat? 11.09.05, 00:35
                                                      blinski napisał:

                                                      > nie zapominając ponadto, że preferuję mniejsze stopy.
                                                      mniejsze od jakiego numeru? konkrecik, kolego
                                                    • blinski Re: hej nalle ile masz lat? 11.09.05, 00:42
                                                      najlepiej 35-38. choć gdy dziewczę wysokie, to oczywizda, że 39-41 najczęściej
                                                      mieć będzie. większy rozmiar równałby się lub przewyższał mój, a ja lubię gdy
                                                      kobieta jest subtelniejsza od mężczyzny (w moim przypadku - mnie:)).
                                                    • kochanica-francuza Re: hej nalle ile masz lat? 11.09.05, 00:57
                                                      blinski napisał:

                                                      > najlepiej 35-38. choć gdy dziewczę wysokie, to oczywizda, że 39-41 najczęściej
                                                      > mieć będzie. większy rozmiar równałby się lub przewyższał mój, a ja lubię gdy
                                                      > kobieta jest subtelniejsza od mężczyzny (w moim przypadku - mnie:)).


                                                      bo w razie czego można jej dowalić?
                                                      a jeśli byłaby subtelniejsza, a miała czarny pas i dowiodła ci tego?


                                                      a jaki masz rozmiar?
                                                    • blinski Re: hej nalle ile masz lat? 11.09.05, 01:07
                                                      > bo w razie czego można jej dowalić?

                                                      tak, i powyżywać się psychicznie.
                                                      a tak na serio - bo takie lubię.

                                                      > a jeśli byłaby subtelniejsza, a miała czarny pas i dowiodła ci tego?

                                                      byłbym z niej dumny.
                                                    • apfel27 Re: hej nalle ile masz lat? 11.09.05, 11:19
                                                      ja pier... ty albo jestes nienormalna albo sie nacpalas czegos.
                                                    • nalle_maja Re: hej nalle ile masz lat? 12.09.05, 08:53
                                                      Ja to jestem totalne próchno w takim razie...Mam 38!

                                                      Pozdrawiam!!
                                                    • kochanica-francuza Re: hej nalle ile masz lat? 12.09.05, 17:41
                                                      nalle_maja napisała:

                                                      > Ja to jestem totalne próchno w takim razie...Mam 38!
                                                      >
                                                      > Pozdrawiam!!

                                                      ehhh, no to ci blinski zaraz napisze, jaki jesteś homo sovieticus...:-)))
                                                    • blinski Re: hej nalle ile masz lat? 12.09.05, 18:17
                                                      no, na pewno mogłaby być moją matką:) młodą bo młodą, ale zawsze.
                                                    • nalle_maja Re: hej nalle ile masz lat? 12.09.05, 19:00
                                                      No,blinski, skoro mogłabym być (wiekowo)twoją matką,to bardzo proszę napomnienia
                                                      z mojej strony traktować poważnie i głęboko brać sobie do serca! :)Jak można nie
                                                      mieć szacunku dla sędziwego wieku...O tempora,o mores...
                                                    • blinski Re: hej nalle ile masz lat? 12.09.05, 19:08
                                                      gdzieżbym śmiał nie mieć do ciebie szacunku, droga nalle;) szacunku nie mam
                                                      tylko do wybitnie głupich i szkodliwych indywiduów.
                                                      :)
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:26
                                                      jak to powiedział dzieciak w 'misiu', po usłyszeniu rady wujka dobrej rady:
                                                      pycha!
                                                      :)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:27
                                                      blinski napisał:

                                                      > jak to powiedział dzieciak w 'misiu', po usłyszeniu rady wujka dobrej rady:
                                                      > pycha!
                                                      > :)
                                                      Czy ja się dziecinki pytam o zdanie? Moja opinia była do nalle.
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:29
                                                      nic o nas bez nas, jako szlachta rzekła.
                                                      ;]
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 00:36
                                                      blinski napisał:

                                                      > nic o nas bez nas, jako szlachta rzekła.

                                                      O! Tego się dowiedziałeś dopiero na SWPS? buahahaha
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 00:47
                                                      że lubisz obgadywać innych nie dając im możliwości sprostowania? no, tego
                                                      dowiedziałem się dopiero dzisiaj..
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 00:59
                                                      blinski napisał:

                                                      > że lubisz obgadywać innych nie dając im możliwości sprostowania? no, tego
                                                      > dowiedziałem się dopiero dzisiaj..

                                                      Ależ dlaczego ci nie daję? Co innego, gdybym obgadywała cię na moim prywatnym
                                                      forum, złośliwie cię tam nie wpuszczając (nie mam takowego, zastosowałam tzw.
                                                      myslenie abstrakcyjne)

                                                      Wielu "studentów" SWPS dopiero na SWPS dowiaduje się rzeczy, które ja wiem od
                                                      wczesnego liceum.
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 01:09
                                                      > Ależ dlaczego ci nie daję? Co innego, gdybym obgadywała cię na moim prywatnym
                                                      > forum, złośliwie cię tam nie wpuszczając (nie mam takowego, zastosowałam tzw.
                                                      > myslenie abstrakcyjne)

                                                      no, stricte praktycznie rzecz biorąc, to nie mozesz mi nie dać:)

                                                      > Wielu "studentów" SWPS dopiero na SWPS dowiaduje się rzeczy, które ja wiem od
                                                      > wczesnego liceum.

                                                      możesz się podbudować, dobrze dla ciebie.
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 23:27
                                                      blinski napisał:

                                                      > > Ależ dlaczego ci nie daję? Co innego, gdybym obgadywała cię na moim prywa
                                                      > tnym
                                                      > > forum, złośliwie cię tam nie wpuszczając (nie mam takowego, zastosowałam
                                                      > tzw.
                                                      > > myslenie abstrakcyjne)
                                                      >
                                                      > no, stricte praktycznie rzecz biorąc, to nie mozesz mi nie dać:)

                                                      no to czego wypisujesz, że ci nie daję, hę?
                                                      >
                                                      > > Wielu "studentów" SWPS dopiero na SWPS dowiaduje się rzeczy, które ja wie
                                                      > m od
                                                      > > wczesnego liceum.
                                                      >
                                                      > możesz się podbudować, dobrze dla ciebie.

                                                      taaa - jakby byli na poziomie podstawówki, tobym się mogła podbudować jeszcze
                                                      bardziej...;-)))
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 23:42
                                                      > no to czego wypisujesz, że ci nie daję, hę?

                                                      nie dawać to sobie możesz, jak napisałem, ale chcesz mi zamykać usta:) parę
                                                      komentów wyżej:

                                                      > Czy ja się dziecinki pytam o zdanie? Moja opinia była do nalle

                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 23:59
                                                      blinski napisał:

                                                      > > no to czego wypisujesz, że ci nie daję, hę?
                                                      >
                                                      > nie dawać to sobie możesz, jak napisałem, ale chcesz mi zamykać usta:)

                                                      Ojejej! Jak dziecince nie dadzą wyrazić swojego zdania, to się zdenerwuje...



                                                      parę
                                                      > komentów wyżej:
                                                      >
                                                      > > Czy ja się dziecinki pytam o zdanie? Moja opinia była do nalle

                                                      No bo była.
                                                      >
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 00:11
                                                      > Ojejej! Jak dziecince nie dadzą wyrazić swojego zdania, to się zdenerwuje...

                                                      nie zdenerwuje, ale zawiedzie na kochanicy broniącej na ogół zażarcie swych
                                                      praw do posiadania włąsnych opinii i wygłaszania ich;)

                                                      > No bo była.

                                                      ale dotyczyła mnie, więc ja też automatycznie mogę się wypowiedzieć, i nie
                                                      będzie to wtrącanie się w nie swoje sprawy (w końcu nie moje sprawy nie mogą
                                                      dotyczyć mnie)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 00:17
                                                      blinski napisał:

                                                      > > Ojejej! Jak dziecince nie dadzą wyrazić swojego zdania, to się zdenerwuje
                                                      > ...
                                                      >
                                                      > nie zdenerwuje, ale zawiedzie na kochanicy broniącej na ogół zażarcie swych
                                                      > praw do posiadania włąsnych opinii i wygłaszania ich;)
                                                      >
                                                      blinski, ja się na tobie zawiodłam już dawno, więc śmiało możesz się zawodzić na
                                                      mnie - tak mi to wisi, jak i tobie mój zawód:-P
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 00:18
                                                      > blinski, ja się na tobie zawiodłam już dawno, więc śmiało możesz się zawodzić
                                                      n
                                                      > a
                                                      > mnie - tak mi to wisi, jak i tobie mój zawód:-P

                                                      ok.
                                                  • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 00:18
                                                    > ojej, biedulek:-PPPPPPPPPPPPPPPPP a gdzie jeszcze dziecinka chciała się za
                                                    > pieniążki uczyć? nie prościej kupić dyplomik?

                                                    nie, bo to nieuczciwe.

                                                    > aha, dlatego, że miałby dotyczyć - teoretycznie - twojej Mamy?

                                                    nie, moja mama jest bardzo wdzięcznym tematem do żartów:) po prostu rak mnie
                                                    nie śmieszy (no, chyba że dowcip o jasiu, który i tak ma raka - ale tylko za
                                                    pierwszym razem:))
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 13:16
                                                      aha, a uczciwiej jest ZMUSZAĆ wykładowców do zaniżania poziomu? i robić numery ,
                                                      że się nie mogło jednocześnie przygotować do egzaminu i napisać pracy, bo to
                                                      zbyt wiele wysiłku(socjologia)?

                                                      i prosić całą grupą wykładowcę, żeby zaliczył pani X, która zdała na
                                                      ndst(autentyczne)? toż takie rzeczy się w PODSTAWÓWCE robi...

                                                      >
                                                      > > aha, dlatego, że miałby dotyczyć - teoretycznie - twojej Mamy?
                                                      >
                                                      > nie, moja mama jest bardzo wdzięcznym tematem do żartów:) po prostu rak mnie
                                                      > nie śmieszy (no, chyba że dowcip o jasiu, który i tak ma raka - ale tylko za
                                                      > pierwszym razem:))

                                                      a dlaczego? bo tak dziecinkę nauczyli?
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 14:27
                                                      > aha, a uczciwiej jest ZMUSZAĆ wykładowców do zaniżania poziomu? i robić
                                                      numery
                                                      > ,
                                                      > że się nie mogło jednocześnie przygotować do egzaminu i napisać pracy, bo to
                                                      > zbyt wiele wysiłku(socjologia)?
                                                      >
                                                      > i prosić całą grupą wykładowcę, żeby zaliczył pani X, która zdała na
                                                      > ndst(autentyczne)? toż takie rzeczy się w PODSTAWÓWCE robi...

                                                      w jaki sposób to co opisałaś dotyczyć ma mnie?

                                                      > a dlaczego? bo tak dziecinkę nauczyli?

                                                      bo tak jest po prostu.
                                                      bosz, chyba sam sobie wystawię pomnik za cierpliwość:)
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:08

                                                      >
                                                      > w jaki sposób to co opisałaś dotyczyć ma mnie?

                                                      a dlaczegóż by na twoim kierunku miało być inaczej?

                                                      >
                                                      > > a dlaczego? bo tak dziecinkę nauczyli?
                                                      >
                                                      > bo tak jest po prostu.
                                                      >

                                                      aha, podsumujmy:

                                                      z raka się nie śmiejemy - BO TAK JEST PO PROSTU

                                                      z ofiar nazistów się nie śmiejemy - TAKA JEST INDYWIDUALNA OPINIA KOCHANICY

                                                      a jednak, blinski! "bo tak jest", czyli bezkrytycznie przejąłeś opinię publiczną
                                                      (dużo się mówi o raku jako jednej z największych tragedii) - o ofiarach nazistów
                                                      się tyle nie mówi po prostu
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:30
                                                      'bo tak jest' odnosiło się do twojego pytania, czemu mnie to nie śmieszy. nie
                                                      śmieszy mnie to, bo nie - tak jak nie śmieszy mnie np. daniec, a nie dlatego że
                                                      taka jest opinia publiczna. to tak gwoli ścisłości, by nie było nieporozumień:)
                                                      i nie wiem co ty mnie męczysz swoimi przykrymi przypadkami z swps-u. ja tak nie
                                                      mam, może dlatego że studiuję dziennie, a ty zaocznie. nie wiem.
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:35

                                                      > mam, może dlatego że studiuję dziennie, a ty zaocznie. nie wiem.

                                                      haha, to były przypadki "dzienne"

                                                      bo cały SWPS tak wygląda

                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:59
                                                      a wszystkie feministki są głupie i śmierdzą.
                                                    • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:22
                                                      blinski napisał:

                                                      > a wszystkie feministki są głupie i śmierdzą.
                                                      widzisz, blinski, ja napatrzyłam się na WIELU STUDENTÓW SWPS,nie na JEDNEGO lub
                                                      DWÓCH.
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 18:24
                                                      ja też nie na jednego.
                                                • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 23:03
                                                  blinski napisał:

                                                  > > tak to każdy pisze, a co,mogli ci zafundować tylko swps, a nie dwie szkół
                                                  > ki
                                                  > > prywatne naraz?
                                                  >
                                                  > dokładnie tak.

                                                  >no popatrz jacy wy swps-owcy jesteście przewidywalni! moja Mama też jest, wiesz
                                                  "nie taka znów bogata", bo na wyjeździe do Paryża będziemy mieszkać na campingu,
                                                  a nie w Ritzu...chlip,chlip...;-)))))))))))
                            • edytka6 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 20:23
                              to doprawdy niesamowite. odrazu widac jaka jestes uczona po twojej wiedzy.
                              zastanawia mnie tylko po co ten wyklad. tu rozmawiamy na temat ubran a nie
                              deformowania nog chinkom. jak to nie twoj poziom to lepiej wyjdz z tego forum a
                              nie chrzan o rzeczach ktore nikogo nie interesuja
                              • jaleo Post tygodnia 08.09.05, 20:28
                                edytka6 napisała:

                                > odrazu widac jaka jestes uczona po twojej wiedzy.


                                > tu rozmawiamy na temat ubran a nie
                                > deformowania nog chinkom. jak to nie twoj poziom to lepiej wyjdz z tego forum
                                a
                                > nie chrzan o rzeczach ktore nikogo nie interesuja

                                "Perly przed wieprze" sie cisnie na usta ;-)))
                              • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 21:02
                                edytka6 napisała:

                                > to doprawdy niesamowite. odrazu widac jaka jestes uczona po twojej wiedzy.

                                ale co się tak rzucasz? czy ja ci coś zrobiłam?

                                > zastanawia mnie tylko po co ten wyklad. tu rozmawiamy na temat ubran a nie
                                > deformowania nog chinkom.

                                blinski mnie wkurzył, więc mu pokazałam, do czego prowadzi obsesja na punkcie
                                małych nóżek


                                jak to nie twoj poziom

                                to było o blinskim i swps, a co, studiujesz tam?



                                to lepiej wyjdz z tego forum

                                Hehe! MOje forum!

                                a
                                >
                                > nie chrzan o rzeczach ktore nikogo

                                Czyli:ciebie?
                                • edytka6 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 21:24
                                  kochanica-francuza napisała:

                                  > blinski mnie wkurzył, więc mu pokazałam, do czego prowadzi obsesja na punkcie
                                  > małych nóżek
                                  >
                                  >
                                  on nie mowil nic o deformowaniu i innych zboczeniach
                                  >
                                  > a poziom intelektualny niekoniecznie idzie w parze z uczelnia, znam debili
                                  studiujacych na UW i bardzo madrych bez studiow nie rozumiem wiec po co to
                                  wywyzszanie sie
                                  >
                                  > to lepiej wyjdz z tego forum
                                  >
                                  > Hehe! MOje forum!
                                  >
                                  o shit



                                  • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 22:37

                                    > on nie mowil nic o deformowaniu i innych zboczeniach

                                    Jeśli było to zboczenie, to ogólnonarodowe...
                                    > >
                                    > > a poziom intelektualny niekoniecznie idzie w parze z uczelnia, znam debil
                                    > i
                                    > studiujacych na UW i bardzo madrych bez studiow nie rozumiem wiec po co to
                                    > wywyzszanie sie

                                    ależ ja nie studiuję na UW... wkurzył mnie blinski, a że na co dzień widzę
                                    swps-owców podobnych mu sposobem myslenia... taaa, na swps też znam jedną
                                    wybitną postać, właśnie w dwa lata zrobiła licencjat i część magisterskich

                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 10:38
                                      'podobny sposób myślenia'.. nie wiem, jaki sposób myślenia? że coś bardzije mi
                                      isę podoba od czegoś innego, znaczy małe stopy od dużych?
                                      • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 14:59
                                        blinski napisał:

                                        > 'podobny sposób myślenia'.. nie wiem, jaki sposób myślenia? że coś bardzije mi
                                        > isę podoba od czegoś innego, znaczy małe stopy od dużych?

                                        nie, że wyśmiewasz się z cudzego nieszczęścia, bo w ogóle nad nim nie myslisz
                                        • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:28
                                          ?
                                          • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:58
                                            blinski napisał:

                                            > ?
                                            nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć
                                            • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:46
                                              'nie, że wyśmiewasz się z cudzego nieszczęścia, bo w ogóle nad nim nie myslisz'

                                              nie wiem do czego się to odnosi. do chinek? no a nie są biedne?:)) znaczy były.
                                              • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:48
                                                blinski napisał:

                                                > 'nie, że wyśmiewasz się z cudzego nieszczęścia, bo w ogóle nad nim nie myslisz'
                                                >
                                                > nie wiem do czego się to odnosi. do chinek? no a nie są biedne?:))

                                                a przepraszam, a co w tym śmiesznego? może pośmiejesz się z torturowanych w
                                                średniowieczu? z palonych na stosach? blinski, ty nie masz mózgu ani serca, a
                                                jedynie w zastępstwie Ośrodek Rozpoznawania Trendów ...
                                                • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 21:27
                                                  > blinski, ty nie masz mózgu ani serca, a
                                                  > jedynie w zastępstwie Ośrodek Rozpoznawania Trendów ...

                                                  taa, ty o tym najlepiej wiesz.

                                                  • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 22:16
                                                    blinski napisał:

                                                    > > blinski, ty nie masz mózgu ani serca, a
                                                    > > jedynie w zastępstwie Ośrodek Rozpoznawania Trendów ...
                                                    >
                                                    > taa, ty o tym najlepiej wiesz.
                                                    >
                                                    ależ czytając TWOJE posty na forum! nie wymyśliłam tego bezpodstawnie!
                                                    • blinski Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 22:48
                                                      ok.
                                        • apfel27 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:32
                                          nie, że wyśmiewasz się z cudzego nieszczęścia, bo w ogóle nad nim nie myslisz

                                          czytajac wasza dyskusje dochodze do wniosku, ze zdenerwowal cie fakt, ze
                                          blinski lubi male stopy (jak wiekszosc facetow zreszta) i nie chodzi o raka,
                                          ofiary nazistow itp. to cudze nieszczescie o ktorym piszesz to wlasnie twoje
                                          wielkie stopy

                                          • s.e.r.e.n.i.s.s.i.m.a Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 10:53
                                            czy stronnictwo kochanicy mówi serio?
                                            bo mnie na przykład nie mieści się w głowie ten schemat myślenia. Panie miłe,
                                            dajcież Blinskiemu spokój, chłopak słowa złego nie powiedział a tu jakaś
                                            nagonka zupełnie bezpodstawna. co mają stopy chinek do raka i holokaustu pojąć
                                            mi pewnie nigdy nie będzie dane, ale jedna mała rada, troche mniej
                                            zacietrzewienia a wszystkim bedzie przyjemniej :)
                                            • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 23:30
                                              s.e.r.e.n.i.s.s.i.m.a napisała:

                                              > czy stronnictwo kochanicy mówi serio?
                                              > bo mnie na przykład nie mieści się w głowie ten schemat myślenia.

                                              A mnie się nie mieści schemat myślenia blinskiego, i co?


                                              Panie miłe,
                                              > dajcież Blinskiemu spokój, chłopak słowa złego nie powiedział

                                              nie? a kto się wyśmiewał z Chinek?


                                              a tu jakaś
                                              > nagonka zupełnie bezpodstawna. co mają stopy chinek do raka i holokaustu pojąć
                                              > mi pewnie nigdy nie będzie dane

                                              cóż - ludzie som rózne;-)


                                              , ale jedna mała rada, troche mniej
                                              > zacietrzewienia

                                              Ja nie jestem zacietrzewiona, tylko zmartwiona.
                                              • nalle_maja Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 12.09.05, 09:03
                                                kochanica-francuza napisała:


                                                > ,
                                                >
                                                > Ja nie jestem zacietrzewiona, tylko zmartwiona.


                                                Ja też...
                                          • kochanica-francuza Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 11.09.05, 23:31
                                            apfel27 napisała:

                                            > nie, że wyśmiewasz się z cudzego nieszczęścia, bo w ogóle nad nim nie myslisz
                                            >
                                            > czytajac wasza dyskusje dochodze do wniosku, ze zdenerwowal cie fakt, ze
                                            > blinski lubi male stopy (jak wiekszosc facetow zreszta) i nie chodzi o raka,
                                            > ofiary nazistow itp. to cudze nieszczescie o ktorym piszesz to wlasnie twoje
                                            > wielkie stopy
                                            >

                                            czytając twój post dochodzę do wniosku , że jesteś 13-latkiem o IQ około 80.

                                            nie będę takiemu tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem;-)
        • kalinakalina rozmowy koperkowe... 08.09.05, 22:07
          ladne, male stopy sa zwyczajnie ladniejsze od duzych, ladnych stop...
          ze az ta rozmowa o chinki zahaczyla...wow jaka wyobraznia
          • kochanica-francuza Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 22:35
            kalinakalina napisała:

            > ladne, male stopy sa zwyczajnie ladniejsze od duzych, ladnych stop...

            wszystkie? czy tylko kobiece?

            > ze az ta rozmowa o chinki zahaczyla...wow jaka wyobraznia
            • kalinakalina Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 22:45
              kobiece kochanico...
              • kochanica-francuza Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:01
                kalinakalina napisała:

                > kobiece kochanico...
                kobiece to nie wszystkie;-)
                • kalinakalina Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:04
                  male stopy kobiece sa ( okropne , wiem ) ladniejsze
                  na meskie nie zwracam uwagi
                  • kalinakalina Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:06
                    dotyczylo chinskich kobiecych stop, czy sie myle i mowilas o
                    wszystkich...meskich tez?
                  • kochanica-francuza Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:08
                    kalinakalina napisała:

                    > male stopy kobiece sa ( okropne , wiem ) ladniejsze

                    no ale DLACZEGO?
                    • kalinakalina Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:12
                      nie wiesz dlaczego? poogladaj stopy kolezanek...
                      albo buty , tak zwyczajnie ...obojetnie jakie i powiedz ktore sa ladniejse...
                      p.s a moze polub siebie i nie narzekaj ciagle...
                      • kalinakalina ledniejse 08.09.05, 23:14
                      • kochanica-francuza Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:18
                        kalinakalina napisała:

                        > nie wiesz dlaczego?

                        nie, nie wiem. mnie tancerka powiedziała, że mam piękne stopy. no tak, ale ona
                        nie jest facetem...
                        • kalinakalina Re: rozmowy koperkowe... 08.09.05, 23:22
                          a mnie tancerz mowi to do znudzenia,
                          duze tez moga byc ladne, mowie przeciaz...ale male sa ladniejsze, bardziej
                          foremne..
                          • kochanica-francuza Re: rozmowy koperkowe... 09.09.05, 15:26
                            kalinakalina napisała:

                            > a mnie tancerz mowi to do znudzenia

                            jaki tancerz? jakiego tańca?

      • trocineczka Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 20:21
        Jak dla mnie to
        - silikonowe ramiaczka
        - spodnica/sukienka + spodnie
        - buty z odkrytymi palcami + rajstopy/skarpetki itp.
        - super trendy i jazzy kobietki (czyli..modny kolor turkusowy; ubierze sie tak
        od stop do glowy, modne swiecace dodatki; bedzie miec swiecace buty, torebke,
        pasek, makijaz, kilka cekinow na bluzce oraz brokat na dzinsach... itp.)
        No to chyba wszystko... O, kurcze, to ja jestem bardziej tolerancyjna niz
        myslalam ;)
        • minkair Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 20:33
          a co jest złego(brzydkiego) wg Ciebie w zestawieniu sukienka+spodnie? ,myślę o takim zestawieniu żeby oczywiście pasowało jedno do drugiego;-)
          • trocineczka Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 21:21
            Zadalas mi trudne pytanie ;) W sumie to nic nie jest zlego, tylko... to chyba
            kwestia gustu, zwyczajnie mi sie nie podoba, no. Piszesz o zestawieniu takim,
            ze jedno pasuje do drugiego, kiedy wlasnie u mnie sie rozchodzi o to, ze mi
            zadna spodnica/sukienka do zadnych spodni nie pasuje ;)
            • minkair Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 08:25
              No tak ale to co się nie podoba u mnie nie musi oznaczać ,że u kogoś innego nie jest fajnie i OK! Ja osobiście nie lubię długości mini u siebie , ale u innych jakoś mi nie przeszkadza;-) Czasem i ja założę jakąś sukienkę na spodnie i dlatego się zdziwiłam w czym tym tkwi okropieństwo bo mi się najzwyczajnie podoba..ale teraz rozumiem to kwestia Twojego gustu;-)
      • jpar Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 20:54
        wystajace podarte majtki.
      • tralalumpek Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 08.09.05, 22:44

        niemodne wedlug faceta
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=16265809&s=0

        niemodne wedlug kobiety
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=16298778&s=0
      • doremisol Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 01:03
        reformy, odpryskujący lakier, podarte podkoszulki (widać ciężkie ślady zużycia),
        podarte nogawki u spodni (np. do klapek) - należy dodać spodni, które kiedyś
        były eleganckie
      • lilarose Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 11:03
        - tipsy
        - brzuszny nawis tłuszczu nad za ciasnymi bojówkami
        - gumowe, plasitkowe, kolorowo-przezroczyste klapki rodem z plaży, basenu, spod
        prysznica zakładane do eleganckiej/zwiewnej/indyjskiej spódnicy/sukienki
        - czarne stringi zakładane pod białe, przeswitujące spodnie
        - grzywka a la piesek
        - ciuchy w kolorze odblaskowego oczobitnego różu
        - cekiny i brokat
        • tasha69 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 11:26
          - na pierwszym miejscu oczywiscie " to po czym mozna poznac Polaka za granicą"
          czyli SKARPETKI DO SANDAŁÓW! u wiekszosci białe i grube no poprostu jak ja to
          widze to ~~$#@%#$^
          - ubieranie sie od stóp do głów na rynku w "supermodne" biało -cekinowo-
          brokatowo- różowe obcisłe łachy
          - czesanie sie w misterny koczek na 7 rano do szkoły
          - spodnie wżynające sie w grubą dupe
          - tipsy z wzorkami
          yyyy wiecejgrzechów nie pamiętam
          • edytka6 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:13
            zgadzam sie ze skarpetki do sandalow sa stasznie obciachowe. nie rozumiem czemu
            to jest tak popularne. czy tak sie wygodniej chodzi? ale np skarpetki
            kabaretki do butow na obcasie wygladaja bosko. a wzorki na pazurach czasem sa
            bardzo ladne, niekoniecznie musza byc tandetne. nie rozumiem tez skad moda na
            dlugachne szpony. ani to ladne ani wygodne. dodalabym tez bazarowe majty w
            kwiatki i wspomniane spodnie do sukienki. szczegolnie do dzinsow brrrr.., i
            jeszcze widoczne stringi na grubym tylku.
          • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:23
            Czemu koczek?
            A raczej - co złego jest w koczku?
            Co prawda rano nigdy mi się nie chce misternie czesać, ale jak ktoś nie ma
            problemów ze wstawaniem, to czemu nie miałby się fryzować bladym świtem?
            Chyba że masz na myśli jakiś szczególny rodzaj koczka. Oświeć mnie, rposzę, bo
            ciężko mnie zaintrygowałaś:)
        • zanzare Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 13:42
          co to jest "grzywka a la piesek"?
          podobny wątek już raz był na forum Moda - okropieństwa w wyglądzie i opinie
          były podobne, więc nie rozumiem czemu się powtarzamy?
      • tuskazet Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 11:50
        Ja jeszcze dodam coś, co widziałam dzisiaj rano: białe sportowe spodnie 3/4 +
        biełe skarpetki + czarne balerinki (takie eleganckie do spódniczki) +
        nieogolone nogi z czarnymi włosami. Brrrrrrrrrrrrr
        • puniaa Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:38
          Ja wam powiem dlaczego te skarpety do sandałów, po prosu nie widać tych
          koszmarnie zaniedbanych (przeważnie u mężczyzn) paznokci i zgrubiałych pięt,
          nad którymi nalezałoby codziennie popracować a niechce się, niechce... przy
          codziennej !)kapieli.
          • tuskazet Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:40
            Zakładając optymistycznie, że ta kąpiel jednak jest codziennie.
        • magnas11 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 04:32
          no a to co ja widzialam kilka dni temu sprawilo, ze stracilam mowe i
          umiejetnosc poruszania sie na kilka chwil. do miejsca, w ktorym mieszkam w
          okresie letnim przyjezdza duzo studentow z europy, zwlaszcza, srodkowo-
          wschodniej. przyznam, ze polacy, jesli chodzi o ogolna prezencje, wypadaja
          calkiem niezle, ale osobny temat stanowia rosjanie (bez uprzedzen, zaznaczam),
          zwlaszcza plec piekna. widzialam dziewczyne ok 100 kilo zywej wagi w spodnicy,
          butach na ogromnych obcasach, makijaz az razil w oczy i cos, co sprawilo, ze
          usiadlam...dziewcze mialo bluzeczke konczaca sie tuz pod biustem, brzuch jak u
          piwosza, w pepku widnial duzy skrzacy sie kolczyk. widok byl niesamowity...
      • tuskazet Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:25
        Może dodam jeszcze spineczki w kształcie kwiatuszków, biedroneczek i tego typu
        dziewczęcych ozdobników w dużej ilości, bo czasem jedna ożywia nieco strój, ale
        takie robienie się na dziewczynkę; dwa kucyki (warkoczyki), do tego owe
        spineczki, bluzeczka z Myszką Miki, różowe spodenki i takież balerinki.
      • regata7 bielizna na wierzchu 09.09.05, 12:32
        i to nie taka "celowa" tybu bieliźnianopodobna bluzka, czy gorset, który ma być
        widoczny spod żakietu np, tylko widoczny stanik (i ramiączka i zapiecie na
        plecach). Nawet piękna, czysta i w ładnych ubraniach kobieta wygląda w tym jak
        niechluja.
        • minkair Re: bielizna na wierzchu 09.09.05, 12:42
          dopasowane kolorystycznie i czyste ramiączka do koszulek na ramiączka nie jest wg mnie żadnym obciachem ;-) i nie świadczą o niechlujstwie ..
          • regata7 Re: bielizna na wierzchu 09.09.05, 13:50
            pisałam o widocznych stanikach jeszcze z zapięciem na plecach. Zwykłych,
            bieliźnianych - dobrze wiecie o co mi chodzi :-)

            Np. wczoraj. Wysoka, zgrabna kobieta, ładne włosy, lekki make-up, pomalopwane
            paznokcie, ładna opalenizna, letnia sukienka na dwucentymetrowych ramiączkach,
            z odkrytymi plecami (kolor: na oliwkowym tle kremowe wzory), dobrze dobrane
            kolorystycznie buty. Z przodu wyglądała OK, ale z boku, z tyłu... cały efekt
            psuł czarny stanik, zwykły, bieliźniany: zwykłe ramiączka kilka centymetrów od
            tych sukienkowych, a przez środek pleców, nad tyłem sukienki, przechodzące
            zapięcie biustonosza. A, i jeszcze jak podniosła rękę, to po bokach też był na
            wierzchu.
            Pewnie, że to jej sprawa, ale skoro tak zadbała o cały swój wygląd, to znaczy,
            że zależy jej na dobrym zaprezentowaniu się - a skoro tak, to mogłaby i o
            innym staniku pomyśleć.
      • irishgirl Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:35
        własnie widziałam przed chwilka:zacznę od dołu
        różowe klapki na obcasiku, różowa spódnica w cekiny i fioletowa bluzka-a na tym
        różowy sweterek
        po prostu cukierkowo!!!!!!!!!!!!!
        to jest dla mnie najwiekszy obciach!!!
        • tuskazet Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:38
          Ja osobiście nawet lubię róż, ale różowa beza to stanowczo obciach ;-)
      • gosiaqus Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 12:54
        najbardziej obciachową rzeczą bez wątpienia są podkolanówki, te sraczkowo-brązowe, jednorazowe, bez względu na to, czy do spodni i balerinek, czy w wersji wystającej gumki spod spódnic pan w baardzo srednim wieku to i tak te podkolanowki są okropne, ale jak bardzo przydatne.
      • emiilka Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 13:07
        A wg mnie sandały plus skarbetki to obciach nieziemski. Mam taka sąsiadkę:
        sliczne delikatne sandałki z róznymi ozdobami plus ..... liliowe cienkie
        skarpetki.... bleeeeeee
      • przemkowa.b Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 13:31
        Brak inteligencji malujący się wyraźnie na twarzy...to najbardziej obciachowa
        dla mnie rzecz u kobiet, jaką znam...
        • kalinakalina o tak... 09.09.05, 13:48
          a dodam jeszcze od siebie NARYSOWANE brwi....albo pomalowane na czarno, henna?
      • axasa Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 13:38
        1. kolor różowy - nie tylko bluzeczki ale również torebki i paski (w tym samym
        kolorze) z ćwieczkami i diamencikami w klamerce 2. balejage (czy jak to tam sie
        pisze...) w 3 kolorach - coś paskudnego i niemnożliwie nienaturalnego 2.
        akryle, tipsy, żelowe paznokcie, długie szpony, niebieski lakier, szlaczki,
        ozdóbki na paznokciach itp. (dozwolone jedynie na dyskotekach w remizie) 3.
        wystające spod spodni stringi hemoroidki 4. zbyt obcisłe ubranie (jeśli góra
        obcisła, to lużne spodnie - przynajmniej ja tak preferuje) 5. ohydna solariowa
        opalenizna, bleeee....!!! 6. koturny i zbyt wysokie obcasy - nikt nie potrafi w
        tym chodzić - każda dziunia wygląda w tym prześmiesznie 7. poza tematem -
        panienki, które ogladają się w każdej witrynie i błyszczących szybach
        samochodowych, prężąc się przy tym i odrzucając włosy do tyłu (myślicie, że
        tego nie widać?!) 8. a propos włosów - za długie, zaniedbane, włosy z odrostani
        10-20 cm 9. usta wysmarowane błyszczykami 10. puszyste nastolatki w jeansach o
        spleśniałym kolorze, do tego 3 oponki brzuszne i przykrotki topik. Ale się
        wyżyłam! ;-))) Jak coś sobie przypomne, to dopisze ;-)
        • celtycka_syrena Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 15:25
          Nie zgodzę się z kolorem różowym. Róż jest piękny, no tzn. może być też
          obrzydliwy, wiem co autorka miała na myśli, ale chcę tylko nadmienić, że wielu
          ludzi wszystko co różowe traktuje od razu jako kiczowate i jako coś, co noszą
          tipsiary. Więc to niekoniecznie tak jest, ja przez wiele lat nie nosiłam
          różowego, właśnie przez to, że się on źle kojarzy :/ Ale ostatnio się
          przekonałam do tego koloru. Fakt-nie chodzę cała na różowo, ale lubię taki
          delikatny, przytłumiony róż. Oczywiście-wszystko zależy od tego jaki to odcień
          i czy całość nie jest tandetna.
          A poza tym, zauważyłam, że "różowe dziewczynki" chodzą teraz głównie w bieli,
          takiej, że jak spojrzycie, to aż oczy bolą :|
        • ara11 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 15:45
          Zgadzam się z 2 wyjątkami: co złego jest w błyszczykach?
          2) Co złego jest w ozdobionych paznokciach?
          • axasa Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:22
            ara11 napisała:

            > Zgadzam się z 2 wyjątkami: co złego jest w błyszczykach?
            > 2) Co złego jest w ozdobionych paznokciach?

            1. gdy kobiety są błyszczykiem wysmarowane a nie umalowane (wyglądają jak
            panienki z lat 60. na czarno-białych zdjęciach, pozujące do nich koniecznie w
            białych moherowych czapach 2. gdy ozdobniki "ozdabiają" długie plastikowe
            szpony. A co do różowego koloru Celtycka_Syreno, to wiem o jaki róż ci
            chodzi... ten toleruję... zwróć uwagę (jeśli masz taką możliwość) na nowy
            katalog Avonu - okładka od środka i dziewczyna w sukience reklamująca perfum
            Extraordinary - ten róż (właściwie chyba lila toleruję). Ale nawet w mojej
            różowej bawełnianej piżamce czuję się jak landryna z tipsami :-(
            • tina84 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:40
              ozdobione paznokcie moze same w sobie nie sa zle ale... to mi sie kojarzy z
              raczej wieczorowym a moze nawet karnawalowym stylem... to samo kok - jest raczej
              fryzura na wieczor, podobnie jak mocniejszy makijaz... aczkolwiek niech kazdy
              nosi sie jak chce.
              ja dodam jeszcze, ze dla mnie osobistym obciachem (jak tu ktos pisal o sponiach
              + spodnica) jest kazdy wlasciwie kolor lakieru do paznokci inny niz czerwony,
              bezbarwny, czy ew. jakis bezowy, popularny "frencz" tez ujdzie ale na
              naturalnych i krotkich (!!) paznokciach...

              a swoja droga jak my lubimy takie watki pojawiaja sie one czesto i zawsze ciesza
              sie najwieksza popularnoscia :)
              • axasa Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 17:09
                tina84 napisała:

                > a swoja droga jak my lubimy takie watki pojawiaja sie one czesto i zawsze
                ciesz
                > a
                > sie najwieksza popularnoscia :)

                Ach... :-) wtedy wychodzi ze mnie skrywana przed całym światem babskość :-)))
                No ale, czy to źle...? To chyba zdrowe takie niewinne anonimowe wyżycie się na
                niestyty winnych anonimowych obciachówach ;-) Może czegoś się nauczą...? Może
                my się czegoś nauczymy...? Może każda z nas popełnia czasami obciachowe
                przestępstwo? Apeluję tylko do wszystkich i do siebie samej: "więcej dystansu
                do własnej osoby". Mnie też zdarza sie wyrzucać śmieci w japonkach i
                skarpetkach do tego :-O
        • majenkir Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 10.09.05, 15:33
          axasa napisała:
          > niebieski lakier

          Hehe, moj ulubiony :)))))
      • sineira Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 16:36
        Niezupełnie ubranie, ale rzecz z ubraniem związana: nieodmiennie mnie wzrusza
        widok wystarzałowego kociaka (miauuu!!!), wymalowanego, uczesanego,
        wystrojonego, na niebotycznych obcasach - ogólnie sex on legs - który co chwila
        nerwowym ruchem obciąga minióweczkę. Cała sobą mówi przy tym: "Tak bym chciała,
        lecz sie boję..."
        Zadziwiające, że przy tym ogólnym rozpasaniu są jeszcze dziewczęta wstydliwe.
        Tylko po co zakładają mini, skoro się źle w tym czują?
      • panna_turkus Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 18:07
        1. plastikowe ramiączka od stanika
        2. brudna/znoszona bielizna lub inne części garderoby
        również brudne włosy, paznokcie... szyja, uszy, stopy... wiem, że to nie ubiór
        ale ściśle wiąże się z wyglądem (podobnie jak brak umiaru w makijażu lub użyciu
        perfum...)
        3. za małe/za duże ciuchy
        4. ciuchy niedopasowane do wieku, zwłaszcza: bardz młode dziewczyny w żakietach
        a la dojrzała kobieta lub panie po 30-tce przebrane za nastolatki w biodrówkach,
        przykusych topach i z torbą z postacią z kreskówki...
        5. tandeta (sztuczne materiały, odzież "bazarowa", ubiór w jednym oczojebnym
        kolorze, różnego rodzaju podróbki)
        6. jarmarczność w ubiorze (cekiny, świecidełka, nadmiar biżuterii, tipsy, ozdoby
        na paznokciach) i ogólna przesada.

        nie widzę nic obciachowego w nakładaniu spódnicy/sukienki na spodnie pod
        warunkiem, że nie są brudne ani podarte i nosi je szczupła kobieta przez 40-tką.
        potem nie uchodzi.
      • tina84 Re: Najbardziej obciachowa rzecz w ubiorze kobiet 09.09.05, 20:44
        jeszcze mi się jedno przypomnialo...
        kiedys w autobusie widzialam pania ktora miala wydepilowane/wygolone swoje
        naturalne brwi co do jednego wloska i gdzies tak na srodku czola narysowane dwa
        polkola majace przypominac brwi <lol> wygladalo to dziwacznie, przyznam, ze
        bylam w szoku i az nie moglam sie powstrzymac od gapienia się. bylo wyraznie
        widac, ze ma wygolone brwi, nie wiem czemu to mialo niby sluzyc - czy chciala
        zmniejszyc czolo czy tez moze optycznie powiekszyc oczy hmmm... efekt byl taki,
        ze przypominala troche osobe po chemioterapii (bez urazy). dodam tylko ze byla
        mloda i zadbana choć jej styl mozna by nazwac mianem tipsiarskiego...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja