Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....?

    28.09.05, 17:07
    Co to znaczy, że dla Was jakaś dziewczyna jest gruba? Jak wygląda?
    A chuda? Jeśli możecie to wklejajcie linki. Ell
      • kate-gun Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 17:23
        [przy wzroscie 170-175cm]:

        -gruba - pow 70kg
        -chuda - 55kg i mniej
        -natomiast 55-70kg przy tym wzroscie kwalifikuje sie wg mnie do tzw. szczuplej
        sylwetki
        • kate-gun Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 17:24
          natomiast pow 90-100kg to juz otylosc
        • perythia Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 17:27
          Oj, nie zgadzam się z Tobą. Bardzo wiele zależy od tego jaki to typ sylwetki,
          jakie dana osoba ma kości itp. itd. Moja przyjaciółka waży 75kg przy wzroście
          170cm i ma bardzo szczupłą, wysportowaną sylwetkę, ani grama tłuszczu, a Ty
          uznałabyś ją za grubą :-( ...pewnie te mięśnie i ciężkie kości trochę ważą. Dla
          mnie gruby jest ten któremu spore ilości tłuszczu wychodzą tu i ówdzie, a chudy,
          hmmm....może wzrost - 120....tak, to juz nie będzie szczupłość tylko chudość.
          • kate-gun Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 18:29
            hmmm, mozliwe.
            i tak wydawalo mi sie, ze jestem liberalna w tym wzgledzie, bo znam osoby dla
            ktorych 60kg to juz grubas :/
      • madzia69 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 17:45
        ja tam odrozniam tylko ladna - brzydka

        a grubosc :)
        wszystko mi jedno
        i zwykle trudno mi zakwalifikowac kogosc do chudych albo grubych
        albo mi lezy, albo nie
        • miska_malcova Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 18:02
          nie dzielę ludzi na grubych i chudych
      • mankencja Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 18:10
        gruby - podobny do literki O
        chudy - do literki I
        • ell9 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 28.09.05, 18:46
          Zadałam to pytanie, bo byłam ciekawa waszych opinii. Sama uważam, że jest to
          kwestia dosyć indywidualna. Jeśli otaczam się osobami, które mają brzuszek,
          grubsze uda, sama mam taką figurę to być może wydaje mi sie, że sylwetka, którą
          mają osoby z którymi przebywam jest "właściwa", "normalna", "zdrowa". Jeśli
          natomiast otaczam się osobami o figurze Kate Moss, sama mam podobną to mogę
          mieć przekonanie, że moja figura jest super właściwa, szczupła, itp.

          Wydaje mi się, że wiele zależy od punktu widzenia.

          Czasem bardzo możemy kogoś skrzywdzić, np. w bezpośredniej rozmowie mówiąc
          mu: "o Boże jaka ty jesteś chuda" albo "O Boże, jakie ty masz grube nogi".

          Wcześniej poruszyłam wątek dotyczący Pauliny Chylewskiej, też z ciekawości, z
          chęci poznania waszego zdania a może troche złośliwie, bo jej nie lubię. ;-)

          A wprowadzanie kategorii, takich jak moja: gruba-chuda, jak już to wcześniej
          ktoś zauważył nie jest najlepsze, bo może być uproszczeniem...a przecież jest
          tyle innych podziałów. Jednak zauważyłam, że sporo jest tu wątków z
          określeniami: chuda, gruba. A więc "coś w tym jest". Ell
          • hermina5 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 14:49
            np. w bezpośredniej rozmowie mówiąc
            > mu: "o Boże jaka ty jesteś chuda" albo "O Boże, jakie ty masz grube nogi".
            >

            Przepraszam, ale to nie chodzi o krzywde, ale o zwykłe chamstwo. Zeby tak Bogu
            o grubych nogach wprost w oczy mówic?????:))))))))



          • aretse11 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 30.09.05, 19:27
            wlasnie..wlasnie..wszystko zalezy od tego jakimi osobami otaczasz sie na co
            dzien..albo inaczej..co widzisz na co dzien.Odkad mieszkam w Holandii gdzie jest
            mnostwo wg patrzac jakbym powiedziala na nie za starych czasow..i porownujac je
            z polskimi kobietami..kiedys powiedzialabym,ze sa bardzo bardzo grube,otyle..a
            teraz jak widze je na co dzien i sie przyzwyczailam..powiem ,ze sa normalne:)
      • panimilicjantka Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 14:30
        za grubą uznaję:

        bi.gazeta.pl/im/3/2177/z2177403G.jpg

        as.wn.com/i/29/a21d5870e14307.jpg

        geriatrics.im.wustl.edu/images/exercising%20obese.jpeg

        www.weightlossinstitute.com/images/testimonials/morbidly_obese1.jpg

        www.milenka.com/journal/archives/mt.jpg

        www.shortfatguy.com/images/uploads/bigshopper.jpg


        www.bbc.co.uk/northamptonshire/christmas/2003/images/fat_women_270.jpg


        www.uppitywomen.net/Tuppity.jpg


        za chudą uznaję:

        www.canvas42.com/designers/steinbruch/687432.jpg

        www.kinomaniak.pl/plotki/photo/0257.jpg

        rjedynka.w.interia.pl/V120806.jpg

        www.allstarz.org/~amyacker/amyt_files/lean.jpg

        app1.chinadaily.com.cn/star/2002/0829/29-06-01.jpg

        www.bgsu.edu/departments/tcom/faculty/ha/tcom103%20fall%202001/gp6/FullCopy_files/image001.jpg



        www.sfd.pl/1/images2003/20030303220915.JPG





        • sigrun Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 14:59
          Zgadzam się z poprzedniczką, jednak z grupy chudych ostatni przykład to akurat
          galopująca anoreksja i nijak się ma do przykładów 1 i 3 z tejże grupy z racji
          swej patologii. Natomiast przykłady 1 i 3 to po prostu normalne dziewczyny z
          typowo ektomorficzną budową ciała (drobny kościec + nieduża masa mięśniowa +
          znikoma tkanka tłuszczowa). Wskaźnik BMI jest i tak do dupy, bo wiele osób z
          prawidłowym BMI i tak kwalifikuje się do diety bądź na siłownię, ponieważ ma np.
          drobny kościec, mięśni tyle co na lekarstwo, natomiast resztę wagi stanowi
          tkanka tłuszczowa. I to właśnie BMI generalnie nie bierze pod uwagę budowy
          ciała, aktywności fizycznej, wieku i metabolizmu. Tego nie da się przeliczyć ot
          tak, wedle norm ogólno obowiązujących. Jeden będzie wyglądał puszyście i ważył
          ponad przeciętną i będzie to dla niego stan normalny, tak samo inny będzie
          smukły, umięśiony, żylasty z pięcioma kilo (rzekomej) niedowagi i też to będzie
          dla niego stan normalny. Całe szczęście, że są lekarze i trenerzy, którzy umieją
          wyłapać takie niuanse i nie przejmują się tymi głupotami w sylu 170 to tylko 63
          kg i nic więcej, ani mniej. Też mam ponad 170 wzrostu i 54-56 kg to dla mnie
          norma, a i tak więcej się nie da, nawet wcinając ciacha, suplementy oraz
          wyciskając gryf ;-) Jest jeszcze coś takiego jak babka hardgainer, a że reszta
          żeńskiej części społeczeństwa będzie ją latami dręczyć: Boże jakaś ty chuda!
          Chorujesz na anoreksję? Dlaczego tak mało jesz? Dlaczego się odchudzasz? Może
          byś przytyła. Zobaczysz po dziecku, etc. Tak samo osoby o krępej budowie ciała
          zawsze słyszą: Jakaś ty gruba! Może byś schudła? Dlaczego jesz ciastka? Może
          więcej warzywek?
          • charade Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 16:44
            Dla mnie przeraźliwie chude (trzy ćwierci do śmierci, czyli anoreksja +
            kokaina) to np. Nicole Richie i Mary-Kate Olsen. Paris Hilton też jest chuda,
            ale jakoś tak zdrowiej wygląda, może dlatego, że to jej naturalna figura.

            Przy kości, ale nie otyła jest dla mnie w tej chwili Liv Tyler. Już bardzo
            dawno straciła dobrą figurę, właściwie to miała taką tylko jako nastolatka.

            Gruba jest Ewa Bem.
            • frida20 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 21:50
              www.sfd.pl/1/images2003/20030303220915.JPG
              o matko! czy ona doszła do końa wybiegu, czy padła tuż po sfotografowaniu??:(

              mi się podobaja tylko szczupłe kobiety. Znam taką jedną 170cm/50kg. ehhh...
              pomarzyć:)
      • tralalumpek Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 29.09.05, 21:53
        mam inne zmartwienia niż to czy ktoś jest gruby czy chudy
        nie interesuje mnie również to czy mam o jednego czy o dwa pryszcze na nosie
        więcej
        • laleczka17 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 30.09.05, 09:12
          Siebie uznaje za chuda,jak mam lepszy nastroj to mowie sobie,ze tak modelki
          wygladaja(choc jestem od nich nizza-mam 163 jakies i waze 40 kg)zawsze bylam
          szczupla ale teraz to przesadzil moj organizm-inni sa dla mnie szczupli,dalej
          tez szczupli i znow szczupli a grubasy to takie osoby co waza 100kg, pisze o
          kobietach,nie o Pudzianowskim:) przed nimi jest grupa otylych,czyli takich co
          waza 65 kg przy moim wzroscie,generalnie duzo zalezy od tego jak sie to
          rozklada ale i tak wole byc chuda niz gruba,grubasy maja problemy ze
          zdrowiem,mi miazdzyca nie grozi no i po co sie obzerac?Przeciez jest tyle
          innych ciekawszych rzeczy do zrobienia niz TV i chipsy
          • yogurcik_owocowy Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 30.09.05, 09:24
            65 kg przy wzroście 163... dla ciebie to otyłość... super, bo według tabelki
            BMI nawet 66 kg przy 162, 5 cm to waga normalna.
            • laleczka17 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 14:05
              Bmi to sciema.Podtrzymuje swoje zdanie,choc pewnie podpadam innym,moze po
              prostu fajnie jest myslec ze jest sie jednak "w normie"(bo tak pokazuje
              wzkaznik BMI)ledwo co zapinajac spodnie.A moze rzeczywiscie u niektorych 65 kg
              przy 163 rozklada sie tak,ze sa to super laski.Ja znalam kilka o takiej wadze i
              wzroscie..i nie wygladaly rewelacyjnie
          • hermina5 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 30.09.05, 09:37
            Jak sie ludzie nauczycie myslec, to piszcie.

            Miałam w zyciu okres, kiedy przy Twoim wzroście 163 wazyłam 63 kg. I jak patzrę
            na zdjecia z tamtych czasów, to choćbym na głowie stanęła, nie moge nazwać się
            OTYŁĄ.

            A co do tego, że przy szczupłości maizdzyca ci nie grozi , to niestety, jesteś
            w błędzie. Wystarczy, że jesz białą maką, biały cukier i mieso a już miazdzyca
            ci grozi pomimo chudości. Wystarczy, że masz genetycznie uwarunkowane
            nadcisnienie i już ,iazdzycę w prezencie.
            • aisha-medea Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 08:44
              macie racje, ze BMI jest do niczego. Ja jestem za chuda, chociaz BMI mam w
              granicach 20. Serio. Jestem za chuda, jak te modelki wklejone przez
              paniamilicjantke. A jestem w stanie uwierzyc, ze niektore kobiety przy takim
              bmi beda wygladaly normalnie, a nawet przy kosci. To wszystko zalezy od cech
              indywidualnych.

              No i naprawde nie sadze, zeby jakiekolwiek wartosciowania "chuda"- "gruba"
              mialy sens. Dopoki chudosc nie jest anorektyczna (na szczescie u mnie jeszcze
              nie) a grubosc to nie otylosc, to naprawde, czy ktos nosi 36, czy 44, czy
              jeszcze cos innego, to jest w normie. Wkurza mnie jak slysze "Rety, jakas ty
              chuda, moze cos zjesz?" i dlatego jestem w stanie zrozumiec, ze inne kobiety
              wkurza "Rety, przeciez jestes gruba, dlaczego jesz to ciastko?". Dajmy sobie
              spokoj dziewczyny, nie kazdy panuje nad swoja waga, nie kazdy musi sie wciskac
              w rozmiar 38. Ja wygladam szczuplo nawet jesli moja waga zmienia sie bardzo,
              piec kilogramow w gore i ciagle jestem szczupla, a nawet bardzo szczupla (to
              nie moja opinia, tylko znajomych), najwazniejsze to dobrze sie czuc w swojej
              skorze. Ja sie rownie dobrze czuje z taka waga jak mam teraz, co gdy mam piec
              kilo wiecej.
              • panna_turkus Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 15:01
                chudośc nie jest dla mnie kategorią piękna
                ważne jest dla mnie to jak czuję się ze swoim wygladam (figurą, kolorem włosów,
                ubraniem) a nie to do jakiej szufladki mnie zaliczą...
                według bmi ze strony www.dieta.pl/ (uwzględnia wiek) mam 17,5... i guzik
                mnie to obchodzi
                czuję się ze sobą świetnie (i daleko mi do zasuszonych modelek)
                • sigrun Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 15:25
                  Olejcie w końcu to BMI. Litości! Na jednej stronie www mój wskaźnik BMI mieścił
                  się w dolnej granicy normy, ale jednak NORMY. Na innej stronie zaś wskaźnik BMI
                  twierdził, iż mam...11 kilo niedowagi! Jak widać BMI to pojęcie względne i
                  czasami bardzo, ale to bardzo hojne dla osób z hmmm, nazwijmy to widoczną
                  nadwagą. Uważam, iż rzeczone 63 kilo przy 170 cm wysokości jest całkiem w
                  porządku w przypadku np. aktywnej sportsmenki, natomiast zbyt niebezpiecznie
                  zakrawa o nadwagę w przypadku osoby, która siłownię zna tylko z nazwy i z
                  bardzo, barrdzo daleka. Tak samo rozmiar 44 będzie wyglądał nad wyraz szczupło i
                  atrakcyjnie u osoby z 178 cm wzrostu, natomiast zupełnie szpetnie u osoby
                  mierzącej 164 cm w kapeluszu i na koturnach.
      • jasna_79 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 15:38
        ...za grubą uznaję siebie :( a za chudą dziewczynę w lustrze :) czasem jak mam zły dzień obie jesteśmy bardzo grube, a czasem, zwłaszcza latem, obie jesteśmy szczuplutkie :) wszystko zależy od samopoczucia :)

        obie ważymy tyle samo i lubimy sport :)
        • irenka82 Re: Kogo uznajecie za grubą a kogo za chudą ....? 01.10.05, 17:37
          ja mam 171 i waze 68 i nie uwazam sie za gruba,z tym ze oczywiscie przydaloby
          sie zrzucic tu i tam...ale nie wylewaja mi sie bebechy,a ze tylek nieco za
          duzy..widzialam DUZO grubsze. no i poprostu mam taka budowe po tacie,co byl
          wielki i zbudowany.ja tez tak mam,ale mam tez proporcjonalna budowe ciala,duzy
          biust i moj chlopak mnie kocha.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja