Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Koń na rzeź, wpłaćcie choć symboliczne 5 zł!!!

    30.09.05, 08:30
    www.kpdz.tychy.horsesport.pl/index.html
    Obserwuj wątek
      • r.richelieu świnia do rzeźni ! jestem oburzona 30.09.05, 13:31
        za linkiem z powyższej strony
        www.kpdz.tychy.horsesport.pl/kpdz_swinie_hajdi.htm
        Jak można piękną, mądrą świnię skazywać na rzeźnię?! No jak można. Przecież to
        stworzenie boskie i ma prawo do życia w godnych warunkach. Jestem
        zbulwersowana, że dadzą ją do rzeźni i że stara to zrobią karmę dla zwierząt. A
        mój Pimpuś wcale nie lubi starych świń tylko młode i nie świnki a cielaczki, bo
        mój Pimpuś ma taki wrażliwy żołądek.

        A 5 zł to obiady dla 2 dzieci
        • kalinakalina droga r.richelieu 30.09.05, 17:16
          zzielenialam ze zlosci ... a dlaczego ? bom KRETYNKA !
          - paczka papierosow ok. 7 zl
          - krem jakies 200
          - szampon do wlosow 8
          i to wszystkie moje wykroczenia na dzis : ile obiadkow dla dzieci to jest?
          p.s psy moja jadaja kurczaki np . bo lubia i ja na to ZAPRACOWALAM
          p.s a co ty robisz ze swoimi pieniedzmi to twoja sprawa, mozesz karmic wszystkie
          biedne dzieci i brawa dla ciebie...
          podpisano KRETYNKA

          • r.richelieu Re: droga r.richelieu 30.09.05, 17:33
            nie kalino, to że masz gdzieś charytatywność to Twój wybór. Te tutaj pieszczą
            się ze swoją wrażliwością, bo dały 20 z dla konia, a jeśli to cała ich
            wrażliwość to żadna wrażliwość. Człowiek jest dla niuń za trudny, szkoda
            tyylko, że zamiast wyrosnąć z tej dziecięcej "wrażliwości" na prawdziwego
            dobroczyńcę wyrastają na goniące za samochodem, mieszkaniem, pralką i
            telewizrem. Jak wszyscy.
            W sumie, jak wszyscy, w sumie, to normalne, wiek dziecięcy ma swoje prawa, ot
            • kalinakalina Re: droga r.richelieu 30.09.05, 17:52
              r.richelieu napisała:

              > nie kalino, to że masz gdzieś charytatywność to Twój wybór.
              . a jak na to wpadlas ze ja charytatywnosc mam gdzies? no jak...bo nie
              powiedzialam glosno na forum moda ze karmie biedne dzieci?
              Te tutaj pieszczą
              > się ze swoją wrażliwością, bo dały 20 z dla konia, a jeśli to cała ich
              > wrażliwość to żadna wrażliwość. Człowiek jest dla niuń za trudny, szkoda
              > tyylko, że zamiast wyrosnąć z tej dziecięcej "wrażliwości" na prawdziwego
              > dobroczyńcę wyrastają na goniące za samochodem, mieszkaniem, pralką i
              > telewizrem. Jak wszyscy.
              . jedni gonia za telewizorem a inni ze bluzka z orseja
              > W sumie, jak wszyscy, w sumie, to normalne, wiek dziecięcy ma swoje prawa, ot
              . zapytam tak z ciekawosci (dzieciecej)co ty robisz dla tych biednych dzieci?
              albo dla chociaz jednego? tak konkretnie...
              i jeszcze czy kazdy grosz wydany przez ciebie np. na skarpetki nadprogramowe czy
              inna przyjemnosc powoduje u ciebie wyrzuty sumienia?
              odpowiedz na priva jezeli nie chcesz sie chwalic publicznie swoja charytatownoscia
              p.s zjem dzisiaj kartofla gotowanego z maslam i sola zamiast zupy rybnej a
              roznice w kosztach dam pierwszemu lepszemu pijakowi na ulicy
              pa, lala co tupie nozka

              • r.richelieu Re: droga r.richelieu 30.09.05, 18:00
                jeszcze raz. Co mają skarpetki i ziemniak. Szczycisz się dobrocią wpłacając na
                konia z jaskrą, toś dupa nie dobroczyńca, bo ludzi z jaskrą jest tysionc pińset
                sto dziewińset. To lenistwo, bo zamiast poszukać największych problemów wokół
                siebie niunia wpłaca tam gdzie ktoś cwany problemik jej podsunie. To taka
                młodsza wersja moherowych beretów

                a biednym dzieckiem byłam ja i właśnie z tego patrzenia na żarcie dla psów
                lepsze niż mój obiad wyrosła niechęć do pajaców nazywających się dobroczyńcami
                • kalinakalina Re: droga r.richelieu 30.09.05, 18:19
                  r.richelieu nie denerwuj mnie , goraczke mam i katar potworny a ty mi dokuczasz...
                  ja sie nie szczyce niczym bo widzisz moglabym wiecej pomacac innym a pomagam
                  tylko tyle ile mi do glowy przyjdzie ...kunda ze mnie i frajerka i dzieciuch
                  okropny ze nie wspomne ze kretynka bo na szmaty i kremiki i kurcze na szampoany
                  wydaje zamiast wyslac do indii na adres jakiegos dziecka spiacego na ulicy albo
                  do sopotu chociaz dla sasiada co ma dzieci piecioro i to glodnych...
                  ad. od jaskry sie nie umiera, a polamane nogi konia bola...wiesz
                  ad. ja tez dzieckiem biednym bylam i psa mialam i wiesz ze swoim zarciem sie z
                  nim dzielilam i zamiast na nowe kredki to psu parowke kupilam...
                  p.s ciesz sie ze nie jadlas za duzo w dziecinstwie bo jak mniemam szczupla
                  dziewczyna jestes i ladna a na grube i polykajace hamburgery z frytkami
                  dzieciaki nie moge juz patrzec
                  podpiano PAJAC , nie-dobroczynca ...maly czlowieczek w kurcze welnianej czapce i
                  szaliku
                  p.s ( ostatnie juz)richelieu wyslij na priva mi swoje dobroczynne gesty a
                  ODZCZEKAM WSZYSTKO CO TU NAPISALAM I SZACUNKU DO CIEBIE NABIORE no to pa
                  • r.richelieu Re: droga r.richelieu 30.09.05, 18:49
                    mam obcej dziewczynie spowiadać się z tego, czego nie powiedziałabym
                    Tralalumpce, b_bb, kochanicy i innej przemkowej? No weź się. Słowo jest akurat
                    dużo warte..
                    nie rozumiesz, ale to Ty zaczęłaś dyskusję. Brawo przynajmniej za to,
                    bo "kretyn" wcale nie do Ciebie było skierowane

                    byłaś biednym dzieckiem a miałaś na kupienie parówki psu zamiast kredek, no,
                    hm, punkt widzenia. Wg mnie to żadna bieda. I żadna to bieda jeśli nie stać na
                    hamburgery, a stać na porządny żurek bez kiełbasy czy rosół na kościach.
                    Dzieci, które nie jedzą nawet cienkich zupek wyrastają na dorosłych z
                    osteoporozą, słabą odpornością, a nadwaga to przy tym stosunkowo bylejaka
                    przypadłość, której zawsze można się pozbyć. Nie gadaj więc o niejedzeniu za
                    dużo, kiedy biedny nie je prawie nic, a to co zje jest marnej jakości. Bo
                    kretyn woli swoje poczucie dobrze spełnionego obowiązku wzmacniać na koniach
                    zamiast na dziecku, matce samotnie wychowującej szóstkę czy bezdomnym śpiącym
                    obok garaży



                    • kalinakalina Re: droga r.richelieu 30.09.05, 19:08
                      no nie r. richelieu ja nie prosze o spowiedz bom niegodna...
                      a tymbardziej obca...he he na forum internetowym gazety wyborczej...wierze ze ww
                      znaja i doceniaja twoja dobroczynnosc...
                      wlasnie, twoje slowa tez sa tyle warte co moje...
                      myslisz ze mnie k....nie boli jak chlopak , 7 lat , w slkepie kupuje szkielet
                      kurczaka na zupe....boli wierz czy nie ale co ja moge zrobic ? kupie mu tego
                      kurczaka myslisz ze poczulam sie lepiej ? no way
                      p.s na priva mialam na mysli moze jakis typ ...a nie spowiedz ....podaj adres
                      czy target gdzie moge pomoc jezeli dzialasz w jakiejs orgaizacji czy innych
                      charytatywach albo jakiegos konkreta bym sie pocieszyla ( mam na mysli poszla
                      spac z czystym sumieniem) i cholera, przestaje palic i te sto euro przeznacze
                      na cieple buty i obiad dla dziecka
                      p.s jezeli matka sama wychowuje dzieci 6(i nieszczesliwym fartem zostala sama z
                      e sprawa ich wykarmienia) to ja czapke z glowy....tylko ze te panie czasami nie
                      mysla za bardzo gdzie i po co uprawiaja milosc ( a dzieci bociany nie przynosza
                      jak wiesz zapewne) i ja sie zastanawiam jak glupia czy mnie na dzieck stac i czy
                      bede miala na przyslowiowa zupe pomidorowa..
                      p.s obiecuje juz ostatnie ...tu gdzie mieszkam czyli we wiedniu , bezdomny
                      dostaje za friko 390 euro na reke i mi go nie zal
                      • r.richelieu Re: droga r.richelieu 30.09.05, 19:45
                        nie działam w organizacjach, bo mam nabyty sceptycyzm do wszelkich struktur i
                        przekonanie, że jeśli w jednostce nie ma wrżliwości społecznej i nie wie co się
                        za przysłowiową ścianą dzieje, to organizacja, którą tworzy będzie kulawa

                        • kalinakalina Re: droga r.richelieu 30.09.05, 19:56
                          r. richelieu , juz koncze bo zmeczylam sie tym mysleniem , jak na kretyna to juz
                          cos...
                          widzisz ja tez do struktur nie mam zaufania, wiec nie pomagam bo nie wiem gdzie...
                          ale sz.p richelieu jakos nie wiezre za bardzo w twa charytatywna misje , nie
                          przekonalas mnie....a mowisz duzo i pieknie a gdzie konkrety? r. richelieu ...
                          no jasne nie musicz mi nic udowadniac bo po co ...i zelowej obraczki nie nosisz
                          a mowisz o swojej dzialalnosci tyle ze niejeden w obraczce zelowej by sie
                          schowal ...brawo
                          • r.richelieu Re: droga r.richelieu 30.09.05, 20:07
                            "tak dominiko jezeli podarujesz biednemu cos , cokolwiek najpierw sprawdz czy
                            podarowywujesz to w odpowiednim stylu tzn. zeby biedny sie nie obrazil ze
                            otrzymuje cos z bozej laski...po kumpelsku jak swoj ze swym zeby nie zranic
                            biednego
                            p.s dominiko , pozdrawiam i co zlego to nie ja"


                            ad powyższe
                            kalino, to co napisałaś do dominiki wyjaśnia Twoje stanowisko, jest takie jak
                            moje, i trochę dziwi mnie dyskusja z Tobą ;) takei szarpanie się z otwartymi
                            drzwiami

                            konkrety? no bo jak można konkretnie opowiedzieć o ludziach nie nazwanych przez
                            media. Że jest jakiś w czerwonym swetrze, jakieś w za dużych butach i jakaś z
                            wybitymi jedynkami. Tego nie można nazwać tak o, bo beneficjentami organizacji
                            charytatywnych są zazwyczaj nie ci, którzy powinni lub stanowczo za mało. I to
                            dużo trudniej samemu ich odszukać wśród ludzi, którzy nas otaczają, samemu się
                            z nimi zaznajomić, a co jeszcze trudniejsze, zyskać cień zaufania
                            • kalinakalina Re: droga r.richelieu 30.09.05, 20:21
                              r.richelieu ja tu tak biegam i popisuje sie a psy glodne i bez obiadu...spadam
                              juz na serio...
                              ja sie z toba zgadzam jak juz nie wiem jak....tylko prosze mnie nie spisywac na
                              straty, zem taka zla i dzieciaka w czerwonym swetrze nie nakarmie czy nie
                              przytule ..a ze 2 psy mam ze schroniska ( i jednego sadyste araba palnelam w leb
                              bo je z nudow bijal masami )i zyje z nimi i je karmie z czystej proznosci bo mi
                              z rana tyle radosci daja i nogi ogrzeja zima...to lepiej mnie ochrzan ze
                              przepalam tyle kasy i z dymem puszczam (papierosy)zamiast dzieciakowi jakiemus
                              buty kupic
                              czesc pracy
                                • kalinakalina Re: droga r.richelieu 01.10.05, 12:50
                                  zonk ...znowu sie pani nie udalo wygrac , zla odpowiedz...sa takie domeczki co
                                  drzwiczunie maja malutenkie co te pieski przelaza chyc chyc same w te i
                                  nazat...do ogrodeczka...
                                  r.richelieu lubisz sobie POGRZMIC na te wszystkie idioteczki, kretynki, moherowe
                                  bereciki ( w wersji mlodziezowej ) i te wszystkie co to po protekcji, z pleckami
                                  i corunie znanych tatusiow, i tego pana z tv co z ta pania dzidziusia do ozdoby
                                  kupili ....i nie kocha jej w dodatku...uh czekam z zawsze z utesknieniem na
                                  twoje relacje z salonow.
                                  i wierze ze tobie tez sie uda to wszystko o czym marzysz i wszyscy wkoncu
                                  przekonaja sie ze to ty jestes jednak lepsza, madrzejsza , i wogole juz
                                  nadczowiek jakis i dadza wkoncu na reke nie 800 zl a tyle bys mogla wykarmic i
                                  wszystkie sierotki swiata
                                  O WIELKA RICHELIEU !
                                  pa pa ti ti ti kalina prosty pracownik fizyczny
      • dominika8 Dziękuję!!! 30.09.05, 14:49
        dzięki za odzew!!!!
        dziękuję Pani Moderator za serce, że pozwoliła na obecność tego wątku na tym
        forum, mimo odbiegającej tematyki.
        • marylanierodowicz Re: Dziękuję!!! 30.09.05, 15:48
          Tu nie chodzi o to by ratować kury przed rzeźnią.
          Tu chodzi o to by ratować zwierzęta (tj. konie) przed nią, a kury ratować z
          niesamowicie drastycznych warunków.
          Nie wiem,czy rozumiecie con chce powiedziec.
          świnie,czy kury: ok, zwierzeta przeznaczone na rzeź,ale mają prawo do
          humanitarnych warunków!!
          • fuzzystone Re: Dziękuję!!! 30.09.05, 16:04
            Coz, ja tez chcialam napisac ale mnie uprzedzilas; i przyznam sie ze zastanawiam
            sie bardzo nad trescia wypowiedzi rr - bo nie wiem czy dobrze zrozumialam jej
            post...
            Nie chodzi o to, ile obiadkow dla dzieci mozna nabyc za zycie takiego konia
            wykupionego w Bodzentynie. Chodzi o to, ze bestialstwo nalezy tepic i nalezy na
            nie uczulac, bo bestalstwem jest dla mnie wpychanie biednemu zwierzakowi rury w
            przelyk coby sie bardziej otluszczylo, czy lamanie nog zywemu koniowi dlatego
            zeby jakas zapasiona swinia rodzaju ludzkiego we wloszech czy w Hiszpanii miala
            skruszale mieso.. Podobnie ma sie rzecz w wypadku nabywania slodkim dzieciatkom
            zwierzatek lub rybek ktorymi potem nie ma sie kto opiekowac, i ktore potem sie
            gdzies zostawia lub podrzuca (rybki rzecz jasna takich problemow nie stwarzaja;
            wystarczy kibel).
            Nie chodzi o to zeby nagle wszycy przestali jesc mieso, tylko zeby zwierze nie
            bylo traktowane jak rzecz. A swoja droga uwazam ze nalezy o takich rzeczach
            mowic, bo zaczyna sie na okrucienstwie wobec zwierzat a konczy sie na
            okrucienstwie wobec ludzi....
            • r.richelieu Re: Dziękuję!!! 30.09.05, 17:28
              bo to mój ulubiony temat kiedy mogę bez kozery używać słowa "kretyn". Dawno się
              nie kł. hm, dyskutowałam żarliwie, a tu akurat taki temat, który ladyisitc
              oczywiście przegapiły. Ja zwykle, ale niech tam, przynajmniej mam rozrywkę,
              hehe.

              Więc
              naturalnie, że humanitarne traktowanie jest ważne, ale nie można zajadać się
              pasztecikami i jednocześnie protestować swoją dziecięcą nóżką przeciw
              traktowaniu gęsi. No i nie można zwać się wrażliwymi z dobrym sercem, ach, och,
              jakie to pretensjonalne, płacąc na konia żeby pożył w swej ślepocie jeszcze z 5
              lat, a mając w dupie dzieco sąsiadki, które nie dość, że skóra i kości to co i
              rusz ma jakiś siniak od hm. juderzenia w półkę. No ale kurcze, po co się
              wtrącać lepiej dać na konia, krowę i kurę. Dajcie na tą wariatkę Villas albo
              same załóżcie przytulisko dla biednych zwierzątek, bo przytulisko dla biednych
              bezdomnych jest takie nieestetyczne, bo bezdomni śmierdzą, mają wszy i piją
              siarkę
              • butters77 Re: Dziękuję!!! 30.09.05, 17:39
                Bosh, dziewczyno, czy Ty tu jakies swoje wyrzuty sumienia odreagowujesz?? Po
                pierwsze - skad wiesz, kto tu jak sie zachowuje na codzien?? Ja regularnie
                wplacam kase na rzecz ratowania koni, jestem wegetarianka, nie nosze skorzanych
                rzeczy - i co z tego??? Moj wklad nie jest tu w zaden sposob bardziej znaczacy,
                niz osob, ktore zupelnie przypadkiem trafily na ten link, wplaca 5 zl jeden
                jedyny raz w zyciu i zapomna o tym 5 minut pozniej. A w dodatku - o zgrozo! -
                nie pomagaja bezdomnym.
                Pewnie, ze lepiej by bylo, gdyby wszyscy byli idealni i niesli pomoc na
                wszystkie strony. Ale skoro tak nie jest - to trzeba od razu popadac w druga
                skrajnosc i nie robic NIC???
                • r.richelieu Re: Dziękuję!!! 30.09.05, 18:54
                  mam tylko radochę z niuń, które myślą, że są wrażliwe na krzywdę podczas gdy
                  ulegają chwilowej zachciance. Nie są wrażliwe, są zwyczajnie głupie, szkoda
                  tylko że ta ich głupota nie jest skierowana na ludzi.
      • gosiaqus Re: Koń na rzeź, wpłaćcie choć symboliczne 5 zł!! 30.09.05, 18:26
        teraz ja dorzucę swoje trzy grosze, bynajmniej nie dla koni, tylko do żarliwej dyskusji.
        Przyznaję rację richelieu. I tyle. Nie wnikam, kto ile przeznacza na zwierzątka, kto na biedne dzieci, a kto ratuje zabytki..., a kto kupuje żelowe bransoletki bo są trendy, a przy okazji wszyscy widzą, że pomagam.

        Ale chcialam się wypowiedzieć w kwestii zwierząt. Natura rządzi się brutalnymi prawami, gdzie wszystkie biedne świnki, gąski koniki poradziłyby sobie, gdyby nie było nas, bezdusznych barbarzyńców ludzi. Ale my jesteśmy ssakami mięsożernymi, i do życia potrzebujemy zwierzęcego białka. Przyanjmniej większość ludzi tego potrzebuje, i było tak w czasach prehistorycznych, jak i w teraźniejszości. Nie popieram brutalnego traktowania zwierząt w celach konsumenckich. Ale również nie rozczulam się nad świnką, którą po tem zjem w postaci pysznej szyneczki. Bo człowiek myślący udomowił parę gatunków i je hoduje. To już problem tych zwierzątek, że urodziły się w hodowlanej stajni/oborze, a nie na wolności. Takie samo zrządzenie losu jak u ludzi- można urodzić się w dobrobycie, albo głodować jako dwunaste dziecko w afrykańskiej rodzinie.
        A tak swoją drogą czy nie żal wam brutalnie rozszarpywanych antylopek, które sobie funduja wielkie koty na deser. To jest prawo naturalne, że silniejszy dominuje słabszych, zjada je sobie, zgodnie z łańcuchem pokarmowym.
        Ale proszę, jeśli jest tak źle, to trzeba powrócić do jedzenia samych korzeni i trawy, coby nikomu krzywdy nie zrobić.

        A wszelcy wielcy dobroczyńcy, którzy uratowali konie od rzezi, potem płacą majątek aby zjeść świniaka, gnu- jak laparisienne, mięso kangurze itepe

        ale moje stanowisko jest takie, ze potępiam btrutalne traktowanie zwierząt hodowlanych, ale grosza na to nie przeznaczę, bo wole kupic bulke dziecku- dzis m,nie jedno prosilo, i postraszylo policją jesli nie dam, ale nie moglam dac bo nie mialam juz zadnej gotowki przy sobie.
        • b_bb Re: Koń na rzeź, wpłaćcie choć symboliczne 5 zł!! 30.09.05, 18:53
          Nareszcie jakiś fajny wątek! Śmieszny i wesoły.
          Podpisuję się pod gosiaqus.
          Jakoś ani razu na tym forum nie zauważyłam, by ktoś wklejał linki pomocowe dla
          biednych dzieci, chorych staruszków, niezaradnych kobiet (chyba jedna forumka ma
          w sygnaturce pajacyka- taki wyjątek), za to bardzo często pojawiają się dobre
          duszyczki lamentujące nad losem zwierzaczków obdzieranych ze skór bądź
          zabijanych ze starości czy choroby. Fajnie, ale te same osoby, tak miłujące
          braci mniejszych, nienawidzą ludzi (parę postów wyżej jedna panna proponuje
          uśmiercić inną za to, że ma ona czelność inaczej myśleć), nie widzą tych
          słabszych, którzy żyją obok nich, wręcz się brzydzą ich wyglądem i nędzą. Jakież
          to piękne i wzniosłe pokazać, że się wpłaciło jakiś grosz na ratowanie
          zwierzaka. Właśnie, pokazać. O pokazówę tu chodzi, a nie prawdziwą dobroć. Bo ta
          dobroć dla istot żywych jest wybiórcza: kocha się to, co łatwo jest kochać:
          konika, pieska, ale sponiewieranego przez życie człowieka już nie.
          Smutne jest to, że ludzie tak chętnie odpowiadają na apele nagłaśniane w
          mediach, modne, ale sami nie potrafią wyszukać krzywdy wokół siebie. Tej cichej,
          brzydkiej, smutnej. Nikt się nie dowie, że dałaś stare ciuchy sąsiadce, że
          kupiłaś zeszyt dziecku z sąsiedztwa, więc po co to robić? W dodatku to takie
          trudne, bo trzeba stanąć oko w oko z żywym człowiekiem, zagadac do niego,
          uśmiechnąć się...
        • byhanya Re: Koń na rzeź, wpłaćcie choć symboliczne 5 zł!! 30.09.05, 18:56
          o to wlasnie mi chodzilo.....
          ludzie!!!
          otworzcie oczy i zobaczcie jak swiat jest skrecony.
          niektorzy lituja sie nad koniem, nie widzac jak ludzie w biedzie dogorywaja.
          nie chodzi mi o wysylanie pozywienia, ale narzedzi, by mogli sami sie sami
          wyzywic.
          tak jak gosia napisala - zwierzeta sa stworzone dla dobra ludzi (rowniez wedlug
          pisma swietego)
          nie chodzi mi o maltretowanie zwierzat wliczajac w to zwierzeta rzezne, ale o
          rozszadne traktowanie dobr ziemskich.

          jzeby sie nie rezwlekac co oczy nie widza to serce nie boli.
          a jak czlowiek te oczy naprawde otworzy to zobaczy ze jest tyle zla, ktore
          trzeba baprawic, ze sprawa uboju konia (niesprawnego) jest malenkim drobiazgiem.


        • frigg Re: Koń na rzeź, wpłaćcie choć symboliczne 5 zł!! 30.09.05, 21:32
          gosiaqus napisała:

          >my jesteśmy ssakami mięsożernymi, i do życia potrzebujemy zwierzęcego białka.
          Przyanjmniej większość ludzi tego potrzebuje, i było tak w czasach
          prehistorycznych, jak i w teraźniejszości.


          To ja mam propozycję dla mięsożernego gosiaczka - idź i spróbuj upolować na ten
          przykład zająca, a potem go rozszarp na surowo swoimi mięsożernymi zębami, to
          może będziesz wiedziała o tym mówisz. Albo weź do ręki podręcznik do biologii
          do szóstej klasy podstawowej i się zweryfikuj. Że nie wspomnę, że osiem lat nie
          jadłam mięsa i nawet przez moment mi tego nie brakowało. I nie dlatego, że
          reprezentuję Front Wyzwolenia Mrożonych Truskawek, tylko nie lubię gryźć
          martwych mięśni.
          Moja sprawa komu daję pieniądze, a jeżeli miałabym do wyboru szczeniaka
          straszącego mnie policją i konia z powyłamywanymi nogami nie zastanawiałabym
          się minuty. Na korzyść konia oczywiście.
      • dominika8 moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwierzęta 30.09.05, 19:30
        ponad rok temu brałam ślub
        wymyśliliśmy sobie, że zamiast wiechci kwiatw, z którymi nie ma co potem robić,
        będziemy zbierać rzeczy dla dzieci z domów dziecka-zabawki, ubranka, słodycze,
        pieluchy.
        2 dni po ślubie, z bagażnikiem pełnym powyższych rzeczy, dumni ruszyliśmy do
        Domu Dziecka, daleko od Warszawy. I co się okazało??? Że pani dyrektor nie
        chce.....nic nie chce, wręcz łaskę robi, że rozmawia. Ręce nam opadły....W
        ósrodkach pomocy społecznej podobnie.
        Nie spotkałam się z taką sytuacją, gdy jadę do schroniska dla
        zwierząt....Worki z karmą, stare koce i inne rzeczy są przyjmowane z
        wdzięcznością.
        Niech każdy obdarowuje, pomaga kogo chce. Jeżeli ktoś chce zwierzętom, to jego
        sprawa i tyle.
        Cieszę się, że po tym apelu, trochę pieniędzy wpłynęło....
        • r.richelieu Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 19:40
          otóż to, z ludźmi trudniej się rozmawia. W dodatku inna sytuacja prawna domu
          dziecka i schroniska nie pozwala przyjmować darów tak o
          jego sprawa, tylko że to pójście na łatwiznę, bo gdyby człowiek się rozejrzał
          wokół siebie, a nie poszedł głupi prosto do domu dziecka gdzie dzieciom jest
          często lepiej jak "normanym" dz8ieciom, to nie nabrałby przekonania, że skoro
          nie chce wziąć to nie będę dawał. Człowiek nie lubi litości i sęk właśnie w
          tym, że zwierzęciu się da i cześć, a człowiekowi nie dość, że trzeba mieć
          środki, to jeszcze metodę obdarowania

          ale i tak brawo za intencje, chociaż tyle, nie rezygnuj z intencji nawet gdy
          kolejny biedny się odwróci plecami, znajdź wspólny język bo prędzej od kumpla
          weźmie niż od wypucowanego paniczyka
          • classic1 Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 20:06
            czytam to,co napisałaś i aż sie we mnie gotuje.jesteś kompletnie pozbawionym wrażliwości,zgorzkniałym i cynicznym człowiekiem,kótry w dodatku publicznie,na forum manifestuje swoje chore poglądy.Płytkośc Twoich wypowiedzi i ich monotematyczność swiadczą o tym,iż nie bardzo chyba wiesz,co dzieje sie wokół Ciebie,Moja Droga.To dobrze,że są jeszcze tacy wspaniali ludzie,o dobrym sercu,któym nie jest obojętny los słabszych istot.Strach pomyśleć,co by było gdyby każdy mial tak bardzo ograniczone horyznoty jak Ty.Pomagac należy każdemu,zarówno głodnemu dziecku,bezdomnemu,jak i cierpiącemu zwierzęciu.Bo jeśli Moja Droga wcinasz kolejnego kotleta na obiad,tym bardziej jesteś zobligowana do tego,by zainteresować się jakże marnym losem tych zwierzaków.A jeśli jestes faktycznie człowiekiem pozbawionym uczuć wyższych,mogę Ci tylko serdecznie wspólczuć,i prosze,przemyśl sobie to,co piszesz,bo przykro to czytać
            • r.richelieu Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 22:33
              nie jestem Twoją Drogą i mi rzadko jest przykro z powodu zwierząt. Ot tak mi
              ludzie przsłonili horyzont właśnie, że przykro mi jak dużo jest małych urwisów
              z poprawczaków, którym żadna niunia nie chciała pomóc, bo wolała pomóc pieskom.
              Uczucia wyższe, i co jeszcze, dla ładnych i schludnych owszem, a dla brudnych i
              trudnych już nie
                • r.richelieu Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 01.10.05, 15:57
                  z całego serca? nie może być! przecież serca dla konia zabraknie. Byś się
                  wstydziła

                  jak dotąd jedyną konstruktywną dyskusję podjęła Kalinakalina, a gdzieżeście wy,
                  młode moherowe, co koniu dajecie więcej praw jak dziecku tylko dlatego, że koń
                  jest wystarczająco trudny jak na wasze leniwe poczucie dobrze spełnionego
                  obowiązku. Niunie od kretyńskiech problemów. Nic to, was jest większość i nie
                  da się wypelnić tego chwastu tak o
        • pump_it_up Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 19:51
          o jak sie wkurzylam. szczerze mowiac wole dawac na biedne zwierzeta niz na
          ludzi, bo pozniej wyrastaja z nich tacy, dla ktorego cierpienie zwierzat jest
          mniejsze od ludzkiego. krew mnie zalewa, gdy slysze o tym, ze dla kogos to, ze
          konie i inne zwierzeta traktowane sa gorzej niz smieci, nic a nic nie znaczy.
          jak moze byc dla kogos obojetne cierpienie kogokolwiek?! a tym bardziej
          zwierzat, bo one nie sa niczemu winne, nie sa winne temu, ze jakis jeba.ny
          sku..el chce wpierd.alac je..e mieso we wloszech czy kij wie, gdzie jeszcze.
          nie jest winne temu, ze jakis je.bany skur.wiel lamie mu nogi, albo wpycha do
          przyczepy, w ktorej te nogi lamie mu inny, silniejszy kon, gdyz nie ma miejsca
          i powietrza. i nie obchodzi mnie, ze moge zostac zrownana z ziemia, ale nigdy
          nie pogodze sie z faktem, ze jakis pierd.olony smiec, bo czlowiekiem nazwac go
          nie mozna, wrzuca zywe jeszcze zwierze do odpazarki, albo wsadza kurczaka do
          klatki o wielkosci kartki a4 i kaze mu zyc i znosic jajka, nie pogodze sie z
          tym faktem, ze dla kogos traktowanie zwierzat gorzej niz gowna nic nie znaczy.
          • r.richelieu Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 19:58
            ołołoł, a traktowanie ludzi co dla ciebie znaczy? Dokładnie to samo robi się z
            ludźmi. Zaś dawanie z myślą o profitach w postaci wdzięczności to nie jest
            dobroczynność

            ot właśnie o to chodzi, kwintesencja, nie jest ważne dziecko bo obradowane może
            nas jeszcze okraść, pacha na dupę smarkaczowi
            • pump_it_up Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 20:04
              myslisz, ze zle traktowanie ludzi nie robi na mnie wraznie,robi, owszem, ale
              nie uwazam, ze ich cierpienie jest bardziej bolesne od tego zwierzecego. nie
              traktuje ludzi i zwierzat tak samo, ale miloscia obdarzam rownomiernie. wg.
              mnie podarowanie glodnemu dziecku bulki i jedzenia wyglodzonemu psu jest tak
              samo isotne.
                • miska_malcova Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 30.09.05, 21:08
                  to i ja wtrącę 3 grosze.
                  Pomagania nie mam w genach, raczej jest wyćwiczone przez szkołę: Domy Dziecka,
                  Domy Starców, schroniska dla zwierzaków, hospicja itp. Ktos powiedział, że
                  ludzie nie pomagaja ludziom, bo to jest trudniejsze. To prawda. Po każdym
                  powrocie z Domu Dziecka czy Domu Starców ryczałam jak bóbr, ale dzięki temu
                  podjęłam pewne decyzje pod wpływem tych miejsc.
                  Pomaganie jest dla mnie takie naturalne, że uchodzę w rodzinie za dziwaka, bo
                  nie mogą zrozumieć, jak można zrobić w pracy zbiórkę ciuchów i zabawek i
                  zawieźć je do Domu Dziecka... Po co?
                  Ja dając pieniądze, rzeczy czy pomagając w inny sposób zawsze chciałam być
                  anonimowa. Równocześnie nigdy nie oczekiwałam od innych, że zaangażują sie tak
                  jak ja. Dlatego rozumiem reakcję rrichelieu czy innych
                  • deep6 Dom wariatów!!! 30.09.05, 21:54
                    Czytam tą pasjonującą dyskusję i nie rozumiem co się dzieje!:( No bo tak - ktoś
                    rozpoczął wątek o koniu wymagającym pomocy. Osoba ta do niczego nikogo nie
                    zmusza, nie nachodzi w domu, nie przekonuje namolnie. Po prostu poinformowała -
                    dla tych, którzy nie wiedzieli, a być może chcieliby wiedzieć. I ci, którzy
                    mają taką potrzebę włacą - tyle, ile uważają za stosowne. Wpłacą jak mniemam z
                    zarobionych przez siebie pieniędzy, więc tylko ich sprawą jest czy wydadzą je
                    na konia, kosmetyczkę czy płytę CD. Czy też na pomoc przysłowiowm biednym
                    dzieciom.
                    I nie rozumiem skąd ta dyskusja, skąd posty ziejące złością... Czyżby próba
                    bycia oryginalnym za wszelką cenę, nieudolne pokazywanie swoich pseudoskrajnych
                    poglądów...? Nie wiem.
                    Przeciez jak kogoś to nie interesuje, to przechodzi do innych wątków, nie
                    wplaca i tyle.
                    Po co poświęcać tyle energii czemuś, co uważa się za głupotę?
                    I jakim prawem ktoś próbuje być głosem sumienia innych?
                    Brak logiki - nie pomagaj zwierzakowi, bo dzieci głodują. A kto powiedział, że
                    jeżeli nie wpłacę na konia, to wpłacę na dzieci? Albo że jeżeli wpłacę na
                    konia, to na dzieci nie dam ani złotówki?
                    • hiii Re: Dom wariatów!!! 30.09.05, 23:42
                      deep6 napisała:

                      > Czytam tą pasjonującą dyskusję i nie rozumiem co się dzieje!:( No bo tak -
                      ktoś
                      >
                      > rozpoczął wątek o koniu wymagającym pomocy. Osoba ta do niczego nikogo nie
                      > zmusza, nie nachodzi w domu, nie przekonuje namolnie. Po prostu poinformowała
                      > -
                      > dla tych, którzy nie wiedzieli, a być może chcieliby wiedzieć. I ci, którzy
                      > mają taką potrzebę włacą - tyle, ile uważają za stosowne. Wpłacą jak mniemam
                      z
                      > zarobionych przez siebie pieniędzy, więc tylko ich sprawą jest czy wydadzą je
                      > na konia, kosmetyczkę czy płytę CD. Czy też na pomoc przysłowiowm biednym
                      > dzieciom.

                      >> Przeciez jak kogoś to nie interesuje, to przechodzi do innych wątków, nie
                      > wplaca i tyle.
                      > Po co poświęcać tyle energii czemuś, co uważa się za głupotę?
                      > I jakim prawem ktoś próbuje być głosem sumienia innych?

                      > Brak logiki - nie pomagaj zwierzakowi, bo dzieci głodują. A kto powiedział,
                      że
                      > jeżeli nie wpłacę na konia, to wpłacę na dzieci? Albo że jeżeli wpłacę na
                      > konia, to na dzieci nie dam ani złotówki?


                      tak jest!

                      dodam jeszcze, że moim zdaniem ci wymagają naszej pomocy, którzy są słabsi od
                      nas, bezbronni, zdani na naszą pomoc. może dobrze byłoby kierować się tą zasadą
                      i jeszcze zasadą szacunku dla życia - nie tylko ludzkiego. nie wyobrażam sobie,
                      żeby ktoś pełen miłosierdzia dla głodującego dziecka mógł przejść obojętnie
                      koło maltretowanego zwierzęcia. dobry człowiek to po prostu dobry człowiek -
                      pomagający tym, którzy tego potrzebują i którym jest w stanie tej pomocy
                      udzielić.
                      a nawet jeżeli ktoś pomaga zwierzętom czy ludziom (ach te słynne wpisywane do
                      cv studenckie wolontariaty...) tylko po to, żeby móc się tym na prawo i lewo
                      przechwalać, to trudno. oczywiście zgadzam się, że ideałem byłby darczyńca
                      świadomy swych wyborów, świadomy pobudek, jakie nimi kierują, zastanawiający
                      się nad kryterami swych wyborów. nie wszyscy tacy są, ale jednak, jeżeli
                      działanie (nawet podjęte z niewłaściwych pobudek) pomaga ulżyć komuś w
                      cierpieniu, to nie przeszkadza mi to.
                  • dominika8 Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 01.10.05, 08:26
                    ,,Ja dając pieniądze, rzeczy czy pomagając w inny sposób zawsze chciałam być
                    anonimowa. Równocześnie nigdy nie oczekiwałam od innych, że zaangażują sie tak
                    jak ja. Dlatego rozumiem reakcję rrichelieu czy innych,,

                    wiesz, gdybym miała te brakujący 1000 zł na wykupienie konia, to bym nigdy
                    tego postu nie założyła. Po prostu bym go wpłaciła na konto i po sprawie. Nie
                    rozumiem o jakim rozgłosie mówisz....?Po prostu wpłaciłam kwotę X, i miałam
                    nadzieję, że gdy trochę osób też wpłaci to się nazbiera...Akurat rozgłos w tej
                    sprawie był potrzebny, żeby tą kwotę pomnożyć
                    Pomagam też zwierzętom w inny sposób, i nikt poza rodziną o tym nie wie, i tyle
          • cezar8 Re: moje refleksje nt pomocy dzieciom kontra zwie 03.10.05, 20:54
            poieram i rowniez wpace na te fundacje. Obecnie chce rowniez pomoc wirtualnie
            kociakom, ktore musza byc sterylizowane, operowane, leczone itp. A w tej
            rozmowie zauwazylam kilka D E B I L E K !!!! Bardzo wam dziewczyny wspolczuje,
            mezczyzni sa lepsi i bardziej wrazliwsi niz wy!!
        • byhanya zbieram na biedne zatruwane szczury i myszy!!!! 01.10.05, 08:04
          wiesz mimo wszystko, ze jest nas grono "bezdusznych" to i tak nasz poziom
          inteligencji jezt wyzszy od konskiej.
          z co do inteligencji dzialaczy np green peace, ktora ostatnmi laty wypuszczala
          zwierzeta futerkowe na wolnosc - i co jest tego konsekwencja??? otoz zwierzeta
          te zdominowaly- zdominuja obszar i zniszcza krag "bio" i tak i owak trzeba je
          odstrzelac bo sie mnoeza jak szczury!

          moze zaczniemy zbierac pieniadze na wyginajace zwierzeta z powodu
          zanieczyszczenia i degradacji srodowiska. ale komu sie chce placic za tunele
          dla zab?????
      • fuzzystone Re: 01.10.05, 09:17
        No wiec ja sobie pozwole raz jeszcze zabrac glos....bo rr i tralalumpek bardzo
        dbaja o nasza moralnosc wytykajac swego rodzaju krotkowzrocznosc- ze niby
        zwierzatek zalujemy a biednym dzieciom od ust odejmujemy, wykupujemy konie a
        wpierd...y gesie watrobki ze az sie nam uszka trzesa....Mowcie dziewczyny za
        siebie - ja tam na wykup konia zaplace, bo zwierze z racji tego ze jest
        zwierzeciem nie zasluguje na zlamanie mu nog zywcem coby panom swiata wygodniej
        sie je transportowalo... Co wiecej ono nie ma wyboru, nie ma zadnej mozliwosc
        poprawy swojego losu w przeciwenstwie do nas ludzi...
        No a ze sie zaraz zacznie obrzucanie mnie blotem ze przeciez biedne
        dzieciatka...... no coz, w pzreciwniestwie do zwierzatek my mamy umysl i mozemy
        swiadomie pewne rzeczy planowac- czyli posiadanie tych dzieci, czyli sklonnosc
        do kieliszka w wyniku ktorej chlamy na umor a dziecko zostaje glodne, nie musimy
        gwalcic, mordowac, krasc, uprawiac seksu bez zabezpieczenia....czlowiek duzo
        moze, prawie nic nie musi a do tego posiada zwoje mozgowe ktore mu sie w czasie
        ewolucji wyksztalcily. Tylko ze czesto o nich zapomina.
        A co rzekomej krotkowzrocznosci tych rozhisteryzowanych (w tym i mnie) pan ktore
        sie tak nad np. konmi uzalaja jednoczesnie zajadajac sie pasztecikami i strojac
        sie w futerka i skapiac biednemu dziecku...
        Ciekawe co ty zrobilas tralalumpku lub rr zeby w osttanim tygodniu pomoc
        dzieciom?? Ja sie bezczelnie pochwale i powiem ze mnie sie udalo pomoc i koniom
        i dzieciom... Ile razy dalas pieniadze komus kto żebral bez uwag ze on przepije,
        tylko po porstu dalass - od tak w odruchu serca? KTydzien temu byla akcja w
        Tesco w wawie - harcerze zbierelai przy wyjsciu produkty zywnosciowe dla
        biednych dzieci ze szkol - zauwazylas?? A moze olalas harcerke ktora przy
        wejsciu prosila kazdego wchodzacego o kupienie czegos do jedzenia?? Czy moze
        zrobilas tak jak ten dobrze wygladajacy pan ktory uginajac sie pod ciezarem
        koszyka z zarciem dla siebie dal jednego snickersa (widzialam - oby mu jego
        zarcie koscia w gardle w domu stanelo!)
        Moze zamiast krytykowac tych debili ktorzy placza nad tym ze sie zwierzakom
        wydlubuje oczy albo glodzi zrobicie cos konkretnego bez haselek typu 5 zeta to 2
        obiady ?
        • tralalumpek Re: 01.10.05, 16:01
          fuzzystone napisała:

          ...
          > Ciekawe co ty zrobilas tralalumpku lub rr zeby w osttanim tygodniu pomoc
          > dzieciom?? Ja sie bezczelnie pochwale i powiem ze mnie sie udalo pomoc i
          koniom


          pisalam juz o tym na forum ale napisze jeszcze raz, 1 % swoich comiesiecznych
          zarobkow (zarabiam naprawde dobrze) oddaje od wielu lat na fundacje na rzecz
          chorych dzieci, to tak a propos stalych kosztow
          co do nieregularnych datkow nie bede o nim pisac bo nie po to komus pomagam
          zeby sie tym przechwalac, co do zwierzat - mam naprawde zdrowe podejscie do
          zwierzat , do opieki nad nimi, do krzywd im wyrzadzanych....jezeli nie
          zrozumilalas moejgo odreagowania w postaci porsche to i tak nie bede ci w
          stanie wytlumaczyc dlaczego tak napisalam
          moze krotko- nikt nie musi mi przypominac co mam robic dla innych, samam to
          wiem a wszystkie takie akcje w stylu tej uwazam za niedojrzalosc, ot tyle
          • anna.p1 Re: 03.10.05, 11:38
            --------------------------------------------------------------------------------
            no coż... ludzie są różni. jestem zdania, że to jaki masz stosunek do zwierząt,
            taki sam masz do ludzi. może to jest pewne uogólnienie, ale jednak... i myśle
            też, że twoje dobre i złe uczynki wracają do ciebie przez całe twoje życie.
            jeżeli ktoś nie chce pomagać, to niech tego nie robi, ale niech też nie dorabia
            sobie żadnej filozofii i nie krytykuje tych którzy pomagają.
            • tralalumpek Re: 03.10.05, 11:51
              dokladnie taka mam folozofie zycia: to co sie daje to do nas wraca, tym sie w
              zyciu kieruje
              pozwol ze powiem - nie tobie mnie za moje uczynki rozliczac
              nie potepiem pomagania ludziom ani pomagania zwierzetom, potepim ped owczy
              pokazowy, od okazji do okazji i niedojrzalosc a dokladniej mowiac glupote
              rzecz w tym ze to nie ja dorabiam filozofie do dwojego postepowania, filozofie
              dorabbia panienka rzucajaca na forum moda temt konia
              zreszta, sadzac po sygnaturce przydalby sie jej troche dorosnac, zwlaszcza ze
              jest matka
              amen
              • dominika8 Do tralalumpka 03.10.05, 18:49
                wiesz, po pierwsze nie życzę sobie, żebyś mnie nazywała panienką, i nie ma
                znaczenia czy jestem matką czy nie....Jestem dorosła, a Ty jesteś chyba głupią
                gó..arą...
                Od lat, w różny sposób pomagam zwierzętom i ludziom, więc to TY mnie nie
                rozliczaj, głupia kozo
                to, że umieściłam ten post na tym forum, jak i na innych, to po prosytu chęć
                zebrania większych pieniędzy
                skoro umiesz czytać, to może poczytaj moje wypowiedzi powyżej-Gdybym miała ten
                1000 zł, sama bym wpłaciła, i nigdzie nie pisała. NIE ROBIĘ TEGO NA POKAZ,
                zwłaszcza, że muszę potem czytać takie głupie komentarze jak Twoje
                zresztą śledząc twoje komentarze z innych wątków, jesteś naprawdę głupawą
                panienką, o małym rozumku...więc nawet nie chce mi się z tobą polemizować ( jak
                wiesz co to oznacza, a jak nie-sprawdź w słowniku-to taka gruba książka-pewno
                jej nie masz, bo czytujsz pewno Bravo Girl, lub inne fajne pisemka...)
                i nie nadużywaj słoła amen, bo jest ono zarezerwowane dla innych sytuacji....
                Koniec.
                        • karolina_lpl Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 20:06
                          dominiko8, wrzuc w wyszukiwarke tralalumpek: toz to GURU MODY !Wszystkie tu
                          tylko na nia czekaja!
                          Wpada tu tylko po to aby skrytykowac cos albo kogos lub zamiescis swoje fotosy!
                          patrz watek dla odwaznych!
                          Uwazam ze leki pomagajace kobietom ( bezdzietnym , juz szczegolnie) w okresie
                          menopauzy sa jeszcze w Polsce za malo popularne.I takie fiki miki sie tu
                          uzalaja.Niestety musimy byc wyrozumiale i to tolerowac.
                            • r.richelieu Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 20:25
                              co Ty z tą matką po raz kolejny. Nie lepiej było kupić Paulince chodzika,
                              książeczki czy chociażby nowej odżywki zamiast ubojnego zwierzęcia ochronić
                              przed rzeźnią? Za dużo masz pieniędzy to odkładaj dla Niej, bo za 10 lat będzie
                              chciała kurs języka
                              • dominika8 Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 21:22
                                no wiesz, piszę o tej matce, bo już jedna taka napisała, że matka, a taka
                                niedojrzała emocjonalnie...
                                po pierwsze -nie pisze się ,,chodzika" =tylko-chodzik( może słownik
                                ortograficzny ty sobie kup, zamiast kolejnego mazidła)-a tak w ogóle nie kupuje
                                się chodzików, bo upośledzają zdolności motoryczne, i opóźniają rozwój ruchowy
                                ( ojej, tyle trudnych słów...)
                                odżywki-co przez to rozumiesz-mleko zastępcze??? bo odżywki to używają
                                sportowcy, żeby sobie w przyspieszonym tempie rozwinąć muskulaturę np.
                                książeczki ma...
                                masz jeszcze jakieś genialne propozycje???
                                Rozumiem, że upoważniłam Cię do weryfikacji moich wydatków?? Bo ja bym się nie
                                mieszala komuś w wydatki, i nie wytykała co komu powinnam kupić
                                • r.richelieu Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 21:43
                                  mam w zwyczaju lekko traktować polszczyznę i stosować mnóstwo nowotworów, nie
                                  mam dysort czy dysgraf, wręcz przeciwnie, na jednym z dyktand nawet przeszłam
                                  do drugiego etapu, hehe

                                  ad reszta
                                  bo ta rozmowa Twoja i Tral strasznie emocjonalna jest, gdyby to było przez
                                  dziecko to pal tam, ale przez konia idącego na rzeź gdzie nie było mowy o
                                  niehumanitarnym traktowaniu? Stąd te wtarabanienie się w buciorach do Twoich
                                  wydatków. Bo ja wolałabym zapewnić lepszą przyszłość własnemu dziecku niż bawić
                                  się w chronienie przez rzeźnią zwierząt rzeźnych
                                  • dominika8 Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 22:23
                                    no tak, według ciebie moje dziecko głoduje, chodzi obdarte i zapuszczone, a ja
                                    sobie konika ratuje....
                                    pooglądaj może zdjęcia z mojej sygnaturki....
                                    szerszych hryzontów myślowych życzę, dobranoc, idę poczytać Bravo Girl, i Życie
                                    na Gorąco, to jest kopalnia wiedzy o życiu i problemach.
                                    • r.richelieu Re: Do tralalumpka, a propos sygnaturki:) 03.10.05, 23:52
                                      oj tam, wyolbrzymiasz. Patrycja piękna, zwłaszcza na przedostatnim zdjęciu w
                                      tym krzesełku do jedzenia ;) Sęk w tym, że ja przyznaję prawo do jedzenia
                                      zwierząt, w tym koni, a chociaż wiem jakie są warunki transportu zwierząt to
                                      nie mam fantazji wybrać jednego konia z jednego transportu aby mu darować 5 lat
                                      leczenia. Poszedłby koń do końskiego nieba i żyłby długo i szczęśliwie. Czy
                                      jeśli za jakiś czas wymyśli sobie ta fundacja ratowanie krowy przez rzeźnią to
                                      także ogłosisz zbiórkę kasy?
                  • dominika8 Re: Do tralalumpka 03.10.05, 19:27
                    lecz się dziewczyno, i to silnymi lekami, bo na łagodne już za późno....
                    -co boisz się polemiki??
                    brak Ci argumentów....no tak Bozia poskąpiła rozumku....
                    do 40 lat mi daleko, ale to nie twoja sprawa...też będziesz miała 40 lat, więc
                    nie podśmiwaj się, każdy się starzeje, nie zawsze będziesz mieć 16 lat i
                    problemy z trądzikiem
                    wiem, masz ważniejsze problemy-czy beż pasuje do brązu, albo czy nosi się czuby
                    czuby nie..więc wątek o maltretowanym koniu cię razi, to takie brzydkie, lepiej
                    pomyśleć o nowym pudrze rozwieślatjącym czy nie????
                    to kwestia wrażliwości, no coż są cyborgi i są ludzie
                    poza tym jak temat nie odpowiada, mam bardzo prostą radę-NIE CZYTAJ!!!-jak ci
                    to trudno zrozumieć-nie klikaj na wątek i po sprawie
                    wiele osób napisało na mój mail ze słowami poparcia, a to tylko dlatego, żeby
                    nie dyskutować z takimi ograniczeniami umysłowymi jak ty,
                    ja się nie boję, mam twoje zdanie gdzieś....
                    mam nadzieję, że takich jak ty mało chodzi po świecie
                • b_bb Re: Do tralalumpka 03.10.05, 19:20
                  Rozbawił mnie ten post przeogromnie. Już widzę tral czytającą Bravo Girl i
                  przymierzającą ten śliczny pasek reklamowany na tym forum. :)))))
                  Forma tego postu świadczy tylko o jego autorce, więc co tu więcej komentować...
                  Dominiko, spamowanie jest wbrew netykiecie. Jakbyś od początku umieściła info o
                  koniu w sygnaturce, byłoby wszystko ok, a założenie tego wątku ja odbieram jako
                  egzaltację i dziecinadę. Licytowanie się swoimi dokonaniami charytatywnymi i
                  robienie sensacji ze swoich dobrych uczynków wywołuje u mnie jedynie pobłażliwy
                  uśmieszek, gdyż bycie dobrym człowiekiem dla prawdziwie dobrego człowieka jest
                  sprawą tak naturalną, jak oddychanie i nie wymienia on swoich dokonań oczekując
                  aplauzu.
                  • karolina_lpl Re: Do tralalumpka 03.10.05, 19:26
                    b_bb napisała:

                    Licytowanie się swoimi dokonaniami charytatywnymi i
                    > robienie sensacji ze swoich dobrych uczynków wywołuje u mnie jedynie pobłażliwy
                    > uśmieszek, gdyż bycie dobrym człowiekiem dla prawdziwie dobrego człowieka jest
                    > sprawą tak naturalną, jak oddychanie i nie wymienia on swoich dokonań oczekując
                    > aplauzu.
                    > A gdzie tu oczekiwanie na plauz? jezu! I sensacyjne zachowanie autorki postu
                    tez jakos mi umknelo.
                  • dominika8 Re: Do tralalumpka 03.10.05, 19:42
                    tak, myślę, że trzeba mnie spalić na stosie, bo jestem egzaltowaną, głupią,
                    podstarzałą ( dobre) i do tego jeszcze matką....która broni maltretowanego konia
                    oj, nie będę mogła dziś pewno zasnąć.....
                    a wiecie co-ja się cieszę, że koń uratowany, i tej radości mi nic nie zmąci, i
                    tyle....
                    chciałam tylko dodać, dla tych mniej wnikliwie czytających, że iformację, e
                    pomagam od dawna, umieściłam, żeby nie być podejrzewana o jednorazowy zryw....
                    to inni się chwalą o odprowadzaniu ileś tam % dochodów.....Zresztą ja tego nie
                    potępiam, może komuś innemu przyjdzie do głowy refleksja, że też by te kilka
                    złotych co miesiąc nie zbawiło, i od dzisiaj pomoże....
                    • zettrzy Re: Do tralalumpka 03.10.05, 20:16
                      dominika8 napisała:

                      > to inni się chwalą o odprowadzaniu ileś tam % dochodów...

                      to jest praktyka wymuszana przez wszystkie wieksze firmy, dziala to mniej
                      wiecej na zasadzie "zgadzasz sie na subsydiowanie United Way czy czegos takiego
                      albo obrzydzimy ci zycie w korporacji do tego stopnia ze sama sobie pojdziesz"

                      ..Zresztą ja tego nie
                      > potępiam, może komuś innemu przyjdzie do głowy refleksja, że też by te kilka
                      > złotych co miesiąc nie zbawiło, i od dzisiaj pomoże....

                      widze ze nie znasz jeszcze Frau Tralalumper, ktora zajmuje sie glownie mieniem
                      za zle, dokuczaniem komu popadnie, nienawiscia do kobiet mlodszych od siebie i
                      generalnie opluwaniem kogo sie da - no coz gdyby nie bylo takich na swiecie
                      byloby nam trudniej docenic ludzi na poziomie
                      "panienka" sie nie przejmuj, ona normalnie zwraca sie do wszystkich "dzidzia"
                      albo "ratlerek", tak jest dorosle, elegancko i bardzo kobieco
                      pozdrawiam
                      • mutter5 Re: Do tralalumpka 03.10.05, 22:51
                        widze ze nie znasz jeszcze Frau Tralalumper, ktora zajmuje sie glownie mieniem
                        za zle, dokuczaniem komu popadnie, nienawiscia do kobiet mlodszych od siebie i
                        generalnie opluwaniem kogo sie da - no coz gdyby nie bylo takich na swiecie
                        byloby nam trudniej docenic ludzi na poziomie
                        "panienka" sie nie przejmuj, ona normalnie zwraca sie do wszystkich "dzidzia"
                        albo "ratlerek", tak jest dorosle, elegancko i bardzo kobieco
                        pozdrawiam

                        atakuje nie tylko mlodsze. w tym wypadku rowniez za to ze dziewczyna jest
                        matka. sama niestety matka nigdy nie bedzie wiec sie pastwi z zalu i
                        niespelnienia:) ciekawe co na to mezulek? ma szczescie stara raszpla ze jeszcze
                        jej nie zostawil dla innej, mlodszej i płodnej:)
                                    • mutter5 Re: Do tralalumpka 03.10.05, 23:20
                                      nie podniecaj sie tak bo ciazy urojonej sie nabawisz i to dopiero bedzie trauma
                                      jak sie okaze ze tylko Ci odwaliło:)
                                      smieszne jest to, ze masz ponad 40 lat a odpowiadasz na takie zaczepki. zalosna
                                      jestes:)
                                      • tralalumpek Re: Do tralalumpka 03.10.05, 23:22
                                        masz racje jestm zalosna bo odpowiadam na takie zalosne zaczepki
                                        chcesz mi jeszcze cos powiedzic kochanie?
                                        jestem jeszcze jakies pol godziuny przed kompem i w ramach przerywnika moge cie
                                        czyms zadowlilic, rzuce ci np zdjecie z windy albo inne obraziatko garderoby
                                        wierzchniej.....
                                        • karolina_lpl Re: Do tralalumpka 03.10.05, 23:28
                                          AHA tralalumpek zaczal podjazdy przeciwko zettrzy. WOW teraz bedzie wojna!
                                          Stawiam na zettrzy bo chociaz zlosliwa ale ma cos do powiedzenia i zazwyczaj
                                          pojawia sie na forum kiedy moze jakiejs zablakanej owieczce podpowiedziec a
                                          tralalumpek (wiadomo menopauza) wbic szpilke!
                                          czekam, aha jeszcze raz mi ktos powie ze wystepuje pod innymi nickami ...udusze!plis
                                            • karolina_lpl Ziomal, masz jakis problem z argumentacja? 03.10.05, 23:39
                                              o co ci chodzi? jakie argumenty! ze jestes niezajefajna? i zlosliwa ruda starsza
                                              pani co sie z malolatami zabawia na forum moda?
                                              Argumenty chcesz? jaja jak berety. aha i wystepuje tylko i wylacznie w swoim
                                              imieniu i NIE WCISKAJ ZE 1 OSOBA TAK CIE NIE LUBI ZE UZYWA INNYCH NICKOW ABY CI
                                              DOKUCZYC...nie moja droga.Wymysl nowy argument
                                          • zettrzy Re: Do tralalumpka 03.10.05, 23:35
                                            karolina_lpl napisała:

                                            > AHA tralalumpek zaczal podjazdy przeciwko zettrzy. WOW teraz bedzie wojna!

                                            o prosze nie kus mnie bo teraz mam tyle materialu z fotek samego trampka ze
                                            jeszcze sie rozpisze i nie wyjde z pracy wczesnie, jak sobie planowalam

                                            > czekam, aha jeszcze raz mi ktos powie ze wystepuje pod innymi
                                            nickami ...udusze
                                            > !plis

                                            komu ona wlasciwie to mowi? mnie oczywiscie, bo ile razy ktos kolejny jej
                                            zwroci uwage to musze byc zaraz ja, i jeszcze paru innym forumkom ktore tu
                                            napisaly... delirium tremens, i to na trzezwo, az trudno uwierzyc ... no fakt
                                            jakies zaburzenia, innego wytlumaczenia nie widze
                                        • mutter5 Re: Do tralalumpka 04.10.05, 17:14
                                          no wlasnie jestes zalosna, stara i głupia:) wdajesz sie w pyskówki z kim
                                          popadnie. gdyby mnie ktos tak obrazil jak ja ciebie, nie mialby szans na zadna
                                          rozmowe ze mna:)
                                          zdjecie z windy? ...odwalilo ci zupelnie. moze jeszcze z kibla? garderoba
                                          wierzchnia juz rzucalas na tym forum. dziekuje, wystarczy. nie mamy ochoty
                                          ogladac kolejnych uroczych dzinsow czy narzut na wersalke, ktore nosisz jako
                                          szale.
                          • zettrzy Re: Do tralalumpka 03.10.05, 23:11
                            tralalumpek napisała:

                            > przestan dziewcze wypisywac pod roznymi nickami bo to zalosne
                            >

                            to do mnie, czy do Mutter?
                            ps. tu juz byla jedna taka, lola z aola, co tez chciala mnie widziec w kazdej
                            forumce... i moze jak sie do mnie zwracasz, mow mi "pani", bo ja jestem od
                            ciebie starsza
                            jasne raszplo?
                        • cullen1 Re: Do tralalumpka 04.10.05, 16:04
                          A ja bym chciala dodac, wtracajac sie naturalnie, ze jakos nie odczulam
                          nienawici tralalumpka, choc mlodsza jestem. Moze zrobila dla mnie wyjatek,
                          chociaz sklaniam sie raczej ku twierdzeniu, ze po prostu glupote rzeczona t.
                          atakuje a nie mlodosc. I tu sobie schlebilam. A co! Pozdrawiam. cullen1
                          • zettrzy Re: Do tralalumpka 04.10.05, 17:09
                            cullen1 napisała:

                            > A ja bym chciala dodac, wtracajac sie naturalnie, ze jakos nie odczulam
                            > nienawici tralalumpka, choc mlodsza jestem. Moze zrobila dla mnie wyjatek,
                            > chociaz sklaniam sie raczej ku twierdzeniu, ze po prostu glupote rzeczona t.
                            > atakuje a nie mlodosc. I tu sobie schlebilam. A co! Pozdrawiam. cullen1

                            skoro trampek chce atakowac glupote, powinna zaczac od samej siebie, bo to co
                            ona tutaj wypisuje, i sposob w jaki to robi, wskazuje niestety na bardzo
                            glupiutka osobke
                            glupiutka i bardzo zle wychowana, niestety
                          • dominika8 Re: Do cullen od tralalumpku 04.10.05, 17:21
                            oj, jest takie powiedzenie-nie chwal dnia....
                            nie bądź taka pewna, że Ciebie ominie, na pewno uważa cię za głupią ,,panienkę"-
                            ona tak do wszystkich, i w innym wątku się przyczepi-czego w sumie życzę, bo
                            jest dla mnie pośmiewiskiem, nawet jej wypowiedzi przeklejam i wysyłam mailem
                            znajomym, jaka jest tępa i ograniczona...
                            a w ogóle to Troll...
                            mam podejrzenia, że to albo tandetna, ograniczona baba, co podstawówki nie
                            skończyła ( błędy takie, że aż mnie skęca-pisze gdzieś że lubi, czy coś tam, ma
                            tendencje do NOWOTWORÓW, debilka-chyba jej chodziło o tworzenie nowych zwrotów
                            i wyrażeń, no w sumie trzeba sobie wytłumaczyć swoje ograniczenia umysłowe,
                            dorabiając ideologię) ,mnie rażą takie rzeczy...., i tu leczy swoje kompleksy,
                            albo zniwieściały homoniewiadomo, którego kręcą pogaduszki o pończochach itp
                  • zettrzy Re: Do tralalumpka 03.10.05, 20:26
                    b_bb napisała:

                    > Rozbawił mnie ten post przeogromnie. Już widzę tral czytającą Bravo Girl i
                    > przymierzającą ten śliczny pasek reklamowany na tym forum. :)))))

                    zgadzam sie w 123456789% - trampka mozna sobie wyobrazic wylacznie w akcie
                    przegladania Tracht und Folklore fur die Auslandern, lub innego Schmaltz und
                    Kase Mode