Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      czy jesteście konserwatywne w ubiorze?

    23.10.05, 13:19
    No właśnie... Interesuje mnie jak u was to wygląda. Czy jesteście
    konsekwentne w ubiorze? Czy macie jakieś zasady i sztywno ich się trzymacie,
    czy może jesteście elestyczne? Np. czy niedopuszczalne dla was jest noszenie
    podartych jeansów, kolorów od których dostajecie porażenia nerwu wzrokowego,
    fasonów, wzorów, dresów do pracy i szpilek jak idziecie na bazarek po
    marchewkę? Ja przyznam się, że kilka takich mam, np. szpilki, które uważam za
    pretensjonalne, spódnic, które sięgają przed połowę uda, poszarpanych
    jeansów, asymetrii w ubiorze (np. skośnych spódnic), kraciastych rzeczy (nie
    wiem dlaczego), nadmiaru niby-ozdób typu zameczki, guziczki, falbanki. To
    chyba te najważniejsze... A jak u was? Tylko błagam... bez krytykowania
    innych i z dystansem! :-)
      • maadz Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 13:21
        to ze nie lubie niektorych ubrań i stylów (np. nie nosze nigdy szpilek, bardzo
        krotkich spodniczek itp.), nie znaczy ze jestem konserwatywna... konserwatywizm
        przejawiałby sie w tym ze nosilabym wciaz to samo, zapewne szare lub czarne...
        • axasa konserwatywne i konsekwentne :) 23.10.05, 13:33
          konserwatywne jako tradycjonalistyczne, niechętne do zmian i konsekwentne jako
          stale przestrzegające tych samych zasad, w tym wypadku w ubiorze :-)
      • bitch.with.a.brain Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 13:42
        nie! nosze wszystko co mam ochotę nosić.
      • aniabe13 Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 13:50
        Nie. Nie umiem zastrzec że nigdy tego czy tamtego nie ubiorę, nie zestawię. To
        kwestia nastroju, impulsu itd. Dziś mi się nie podoba jutro kto wie? Jedyne
        kryteria to własna sylwetka, wiek i miejsce gdzie idę. No i pogoda, zmarźluch
        jestem :-)
      • sumire Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 14:00
        Są kolory, w których ubrań nigdy nie kupuję i nie noszę.
        Potwornie mi się nie podoba noszenie spódnicy na spodniach.
        Poza tym wszystko dozwolone.
      • axasa a propos kratek... :-) 23.10.05, 14:08
        :-) Przypomniała mi się moja mała bratanica, jak płakała i nie chciała spać w
        łóżeczku ponieważ poszewka na poduszce była w kratkę. Trzeba było zmienić na
        inną w kwiatki i wtedy grzecznie połozyła się spać. Może to rodzinne? ;-)
        Natomiast mój tata nigdy nie nałoży rozpinanego na guziki swetra ;-)
      • kasiahej Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 15:05
        Tak, mam kodeks:
        Nie lubie mini, najbardziej podobaja mi sie spódnice do kolan
        Nie lubie i nie nosze butów ze szpicami (przez rok nie moglam kupic butów, bo
        wszedzie były tylko te paskudztwa)
        Nie załozylabym dresu do pracy, spodnie dresowe ewentualnie na siłownie, albo po
        domu.
        Nie nosze oczojebnych kolorów.
        Nigdy nie ufarbuje sie na blond (jestem naturalną brunetką)
        To moze uchodzic za konserwatyzm, ale głównie wynika ze znajomości własnej
        figury i świadomości, tego co mi pasuje
      • zettrzy Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 17:28
        "konserwatywny" w odniesieniu do ubioru oznacza bezpieczny, klasyczny styl,
        kostium i szpilki, a dla panow garnitur
        "konsekwentny" oznacza ze trzymamy sie jakichs zasad - jak zawsze nosimy mini do
        pol uda i kraciaste swetry to po marchewke nie wyskoczymy w dresie
        w sumie, nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, bo najpierw pytasz o konserwatywny
        ubior, potem konsekwencje, a potem zaczynasz opisywac cos w rodzaju alergii na
        konkretne kolory czy wzory, ze kogos denerwuja guziczki a dziecko nie zasnelo na
        poduszce w kratke, wiec co ma piernik do wiatraka?
        jesli masz na mysli te ostatnie, roznego rodzaju irracjonalne uprzedzenia, to
        moze zacznij nowy watek, bo ten ma bardzo mylacy tytul
        • axasa powtarzam... 24.10.05, 09:13
          konserwatywne jako tradycjonalistyczne, niechętne do zmian i konsekwentne jako
          stale przestrzegające tych samych zasad, w tym wypadku w ubiorze :-)
      • malgoniak Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 23.10.05, 18:50
        konserwatywna raczej nie jestem, ale są rzeczy, których nie noszę na ulicy -
        mini spodnica, bo na działce czy wakacjach juz tak; poza tym nie mam typowych
        szpilek, jeśli juz buty na obcasie to niezbyt wysokim i stabilnym; nie lubię
        futer, skór i kożuchów, zupełnie mnie to nie podnieca i nie noszę; są pewne
        kolory, których nie noszę- żólcie, zgniłe zielenie i brązy; nie lubię marznąć
        zimą, więc bezwzglednie nie nosze wtedy krótkich kurteczek, kusych spódnic; nie
        lubię i nie noszę białych butów, a już białe kozaki kojarzą mi się dość
        jednoznacznie........róz od stóp do głow też mi się nie widzi i tak nie chodzę
        ubrana, zresztą nie mam zwyczaju ubierać się w jedym kolorze- cała na brąz, cała
        na czarno itp- bardzo mi się to nie podoba

        aaaaaaaaaa i złota nie lubię brrrrrrrrrrr
      • sabriel Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 24.10.05, 12:30
        Fajny temacik.
        Nigdy nie włożę szpilek,okropnie nie podobają mi się te buty.Uważam, że noga
        wcale w nich dobrze nie wygląda.Wybieram raczej gładkie rzeczy-nie lubię
        obciachowych żakietów w kwiaty,wzorów,kratek,kropek,pasków(no te ostatnie może
        jeszcze ujdą)Falbanki,przezroczyste bluzki,połączenie rybaczki+ kozaki też dla
        mnie odpadają.Futra(zwłaszca naturalne) i skóry (wyjatek buty)też u mnie nie
        zobaczycie.Nie lubię wprowadzać za dużo kolorów.
      • tralalumpek Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 24.10.05, 12:41
        konsekwentna jestem a moze i konserwatywna jezeli chodzi o dopasowanie ubioru
        do sytuacji
        - do pracy: nigdy odkryte ramiona, nigdy szorty, nigdy buty sportowe....
        - na sluby - do urzedu lub kosciola: nigdy odkryte ramiona, nigdy stroje
        wieczorowe w poludnie
      • disa Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 24.10.05, 12:42
        Nie ubiore czegos co jest Moim zdaniem brzydkie i zle sie w tym czuje...
        Kryteria oceniania -rozne.. np. intensywny cytrynowy, pomaranczowy, buty na
        koturnie, ze szpicem, spodnie zwezane na dole -"marchewki", bufiaste w udach...
        itd itp... i chocby sam Christian Dior pofatygowal sie dla Mnie na ziemie z
        nowa kreacja, gdyby by mi sie nie spodobala ... NIE ;]
      • keepersmaid Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 24.10.05, 15:35
        Jest pare rzeczy, ktorych unikam bo ich ogolnie nie lubie

        - szpiczastych i szpilkowych butow
        - ubran totalnie syntetycznych
        - bardzo krotkich spodnic (wysoko rozciete juz moga byc :))
        - ubran przeladowanych wzorami, falbankami, guziczkami, koronkami i czym tam
        jeszcze (ostatnio dolaczyly cekiny i inne blyszczydla do zestawu), ale to
        bardzo wzgledne pojecie - bo wole gladki t-shirt od takiego z jednym kwiatkiem
        ale przyjmuje koronkowa bluzke à la XIX wiek czy falbaniasta spodnice country.
        - podarte dzinsy chetnie, te powywijane paskudztwa - nie.
        - styl kostium+pantofelki przyprawia mnie o dreszcze, ale ewentualnie moglabym
        sie przystosowac (pod warunkiem, ze placa by odpowiadala wymaganiom...)
      • patyska konserwatywne? 24.10.05, 16:11
        czy wierne swoim upodobaniom? ;) bo jesli to pierwsze, czyli nosze garsonke, bo tak trzeba to nie. a
        jesli to drugie, czyli nie nosze oczojebnych topow bo mi sie nie podobaja to tak ;)
      • axasa a jednosezonowe hity? 24.10.05, 16:56
        zapomniałam o czymś ważnym... jestem pełna niechęci do jednosezonowych hitów.
        Jeśli coś wchodzi do mody, musi się naprawdę przyjąc abym po to sięgneła. Boję
        się jak diabli zostać ofiarą mody. I zgadzam się z niemal wszystkimi waszymi
        odpowiedzami. Szczególnie sabriel i keepersmaid. Co za zgodność... :-)
      • sineira Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 24.10.05, 18:42
        Przesadnie konserwatywna nie jestem, ale parę "żelaznych zasad" mam. Unikam
        nadmiaru ozdób (złoceń, cekinów, sztucznych klejotów itd.), widocznych guzików
        (fobia sięgająca zamierzchłego dzieciństwa), koloru różowego (nie lubię i już)
        oraz odkrywania nadmiernej ilości gołego ciała. I konsekwentnie staram się,
        żeby poszczególne części pasowały do siebie. Inna sprawa, że ciężko byłoby mi
        wyjasnić, na jakiej podstawie określam, co do czego pasuje. Kolor, fason, styl
        i okoliczność - wszystko ma "grać". Lub ewentualnie się żreć, ale twórczo.
        Ach, jeszce jedno - nie znoszę (i nie noszę) rzeczy, które w moim odczuciu są
        sprzeczne same ze sobą. Na przykład jedwabnych bojówek, brezentowych sukienek,
        swetrów z krótkim rękawkiem, koronkowych trampek czy futrzanych kostiumów
        kąpielowych (dooobra, ten ostatni przykład zmyśliłam:)
      • zettrzy Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 25.10.05, 04:28
        no to skoro chodzi o wiernosc jakims zasadom... mam pare:
        - musi mi sie ciuch podobac
        - musi byc wygodny
        - najlepiej lekko przyduzy, tak z centymetr od ciala
        - nikt inny nie moze go miec
        - musze go sama wymyslic

        w ramach tych restrykcji jestem w stanie ubrac sie nawet w stara zaslone i czajnik
        • axasa :-) 25.10.05, 09:11
          zettrzy napisała:

          > w ramach tych restrykcji jestem w stanie ubrac sie nawet w stara zaslone i
          czajnik

          aaaaaaaa....... :)
        • sigrun Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 25.10.05, 09:43
          Jestem zarówno konserwatywna jak i kreatywna. Zawsze staram się zakładać rzeczy,
          które uwypuklą moje atuty i zatyszują ewentualne niedoskonałości. Nigdy
          odwrotnie. Wszystko zawsze musi być nie tylko twarzowe ale i praktyczne, choc
          czasami przedkładam wygląd nad praktyczność, dlatego nigdy, ale to przenigdy nie
          założę:
          dresu poza granicami siłowni bądź domowych pieleszy;
          ciuchów i akcesoriów w odcieniach rudych, żółci, pomarańczy, jasnych brązów i
          ciepłych pasteli (mając rude włosy i jasną karnację po prostu zlewam się z
          ubiorem w tych konkretnych odcieniach);
          obuwia z wąskimi noskami i - broń Boże - szpicem (cenię sobie wygodę i brak
          odcisków, halluksów i tym podobnych);
          kaszkietów (nie wiedzieć czemu mnie wkurzają, choć wielu osobom jest w nich do
          twarzy);
          maksymalnie wyzywającego stroju poza alkową,
          totalnie niepraktycznych rzeczy typu golfy z krótkim rękawem, swetry kończące
          się pod biustem lub opaski biodrowe w stylu Abercrombie.
      • minkair Re: czy jesteście konserwatywne w ubiorze? 25.10.05, 09:32
        moje zasady :
        -nie noszę spódnic o długości mini(nigdy nie nosiłam,żeby nie było,że stara jestem i dlatego ;-)
        -nie mam i nie miałam nigdy takich typowych szpilek ( buty na wysokich obcasach owszem,ale szpilek nie;-)
        -nie ubieram się "sztywno" bo czułabym się jakbym była własną ciotką (miałam to też jak byłam 15 lat młodsza)
        -nie cierpię stylu nazwijmy go delikatnie wulgarnego.. i tak np nie założę nic co sprawiało by wrażenie,że odeszłam przed chwilą spod latarni..
        -poza tym wszystkie chwyty dozwolone,szczególnie zabawa i kombinowanie z modą..
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja