ya.79
08.11.05, 09:10
Byłam ostatnio ze swoim bratem na zakupach. Ja w charakterze doradcy, a brat
kupującego spodnie i bluzę. W sumie na zakupach spędziłam 5 godzin (!!!) bez
zbędniej przesady, odwiedziliśmy dwa centra handlowe, a sklepów ile to już
nie wiem. Myślałam, że dostanę szału ale cierpiałam w milczeniu. A mój
kochany braciszek w tym czasie przerzucał tony wieszaków. Po tej historii
przyrzekłam sobie już nigdy więcej z żadnym facetem nie pójdę na zakupy!
Następnym razem zaproponuję bratu żeby poszedł z moim W. Powinni się dogadać
bo mój W zachowuje się podobnie. W sumie to ciekawe, że jak faceci kupują dla
siebie to biegają po sklepach, aż nie można za nimi zdążyć, a nie daj boże
wybiorą się z kobietą dla towarzystwa!