miss.hyde
16.11.05, 10:55
Mieszkam w średniej wielkości mieście - około 200 tyś. mieszkańców. Wczoraj
obeszłam wszystkie sklepy szukając butów. Nie miałam sprecyzowanych wymagań,
chodziło mi o jakieś ładne buty jesienne. I nic! Spoobało mi się kilka
modeli, ale oczywiście nie było mojego rozmiaru (za to z tych które mi się
nie podobały był).
Bardzo często tak wygląda u mnie kupowanie butów i torebek - muszę się sporo
nachodzić zanim coś znajdę. Czy wy też tak macie, czy to w miastach innych
niż duże miasta europejskie nie da się nic kupić? Bo np. w Warszawie nie ma
tego problemu, a w Londynie jest tyle ciekawych rzeczy, że nie wiadomo na co
się zdecydować.