Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu

    24.11.05, 22:00
    Podziwiam kobiety, które potafią się naprawdę z klasą i oryginalnie ubrać.
    Znam pewną kobietę, ma około lat 40. Ale sposobu noszenia i dobierania
    ciuchów, butów i torebek zazdrości jej niejedna 30-stka!
    Ma chyba milion par butów i tyle samo pięknych sweterków czy spodni. Nigdy
    nie nosi jeansów! Zawsze ma jakieś oryginalnie skrojone spodnie. Np.
    zwężające się ku dołowi.
    Uwielbia połącznia typu biel z intesywną pomarańczą. Często zakłada czerwoną
    spódnicę, czerwoen rajstopy, kozaki do kolan (czarne) oraz czerwoną maryanrkę.
    Ta kobieta po prostu ZAWSZE wygląda pięknie :)
    Potrafi dobrać i buty, torebkę, biżuterię...

    Ja tam nigdy nie umiem tak się ubrać - :(
      • zettrzy Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 24.11.05, 22:04
        kwestia doswiadczenia - wypracujesz sobie styl
        • dzimba Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 24.11.05, 22:09
          Dziękuję za pocieszenie ;)
          • zettrzy Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 24.11.05, 22:16
            to nie pocieszenie, to fakt - nikt sie nie rodzi ze znajomoscia niczego i
            wszystkiego musimy sie dopracowac w ciagu zycia
            styl nie jest wyjatkiem
        • cioccolato_bianco Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 10:15
          byle nie wirtaulne na forum.. ;)
      • sabriel Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 24.11.05, 22:18
        Wszystko kwestia gustu.Dla ciebie to kobieta, która potrafi się ładnie ubrać
        dla kogoś innego niekoniecznie...
        • mateuszwierzbicki Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 24.11.05, 22:33
          nic tam nie zazdroszczę
      • arekmiz Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 07:38
        > Uwielbia połącznia typu biel z intesywną pomarańczą. Często zakłada czerwoną
        > spódnicę, czerwone rajstopy, kozaki do kolan (czarne) oraz czerwoną maryanrkę.

        Ha, w zeszłym roku widziałem parę kobiet w czerwonych rajstopach. Ale w tym
        roku - na razie żadnej.... :-( A co ja bym dał, żeby moja dziewczyna takie
        ubrała.... Ma jedne, ale leżą nieużywane od dwóch lat (sam jej kupiłem). :-)

        PS. Za to macie rację, że nastała moda na spodnie wpuszczone w kozaki. Tylko
        wczoraj w Wawie widziałem z 5 tak ubranych pań...
        • arletta.wagner Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 09:10
          z Twojego opisu tak pani nie ubiera sie ciekawie jak dla mnie
      • malakawka Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 13:48
        moim zdaniem to przede wszystkim kwestia kasy. masz kase, stac cie-predzej czy
        pozniej-na wypracowanie wlasnego stylu. ja raczej jestem osoba o srednich
        dochodach, mam np poncho, ale juz 2 lata i tylko 1. takie sa realia. staram sie
        tez zawsze wygladac ladnie i elegancko, ale na ekstrawagancje mnie nie stac...
        • b_bb Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 13:54
          Ekstrawagancja może być właśnie ciekawą alternatywą dla tych, którym brak kasy.
          Wystarczy popatrzeć na osoby kształcące się w szkołach plastycznych: ich ciuchy
          to pomysł, własne wykonanie, minimum kosztów. To właśnie klasyczna elegancja
          wymaga od ciucha dobrej jakości materiału, idealnego kroju, ekskluzywnych
          dodatków, a te kosztują.
          • 17lipiec1976 Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 13:58
            trzeba tez miec kaske, zeby miec tyle butow
            • mankencja Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 21:12
              można mieć mniej, ale oryginalnych
          • totalna_apokalipsa Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:00
            Wystarczy popatrzeć na osoby kształcące się w szkołach plastycznych: ich ciuchy
            > to pomysł, własne wykonanie, minimum kosztów...

            To tak - własne wykonanie i owszem, ale większość ASP , przynajmniej w Łodzi
            wygląda jak dzieci kwiaty ( nienawidze tego stylu- idiotyczne włóczkowe
            kapelusze, włóczkowe torby, parciane plecaki z naszytymi kwiatkami, dzinsy też z
            kwiatkami, kościane ozdoby, kosciane guziki , kościane koraliki wrrrrrr...), a
            druga część to jakieś pseudopunk w czerni z łańcuchami i pieszczochami na rekach
            oraz zegarkami o tarczy budzika. Z dwojga złego wolę już ten drugi styl. Może
            gdzieś jest lepiej, tutaj ta "moda z pomysłem" jakoś nie bardzo pomysłowa i ładna...
            • b_bb Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:09
              A ja styl dzieci- kwiatów bardzo lubię i zawsze z uwagą przyglądam się tak
              wystylizowanym osobom. Nie lubię biurowej elegancji i zwyczajnie nie zwracam
              uwagi na osoby tak odziane. Choć przyznam, że potrafię docenić ciekawy element
              stroju tej drugiej grupy, tyle, że jest to przeważnie rzecz kosztowna, a styl
              artystyczny podałam jako przykład tego, jak wyglądać ciekawie za niewielkie
              pieniądze.
              • totalna_apokalipsa Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:17
                Oj , ja też nie przepadam za elegancją biurową , podoba mi się natomiast coś ,
                co nazwałabym "secesjo-gotykiem":) czy "wariantami na temat modernizmu w 100 lat
                póżniej". Styl niezwykle rzadki, czarne sukienki z wiktoriańskimi wstawkami,
                bluzki stylizowane a gorsety z haftkami, czarne kolczyki, itp...znam jedną(!)
                jedyną osobę w tym stylu i mogęna nią patrzeć godzinami - zresztą wygląda jakby
                ja żywcem ukradli z obrazów Judyt Klimta. Jakoś niedaleko w tym typie czasem
                jest ubrana Olejnik, ale tylko czasem:)
                Na dzieci -kwiaty niestety dostawalam drgawek od podstawówki:) Jedyne, co mi się
                czasem u nich podoba to wysokie glany 22 dziurki - praktycznie ewenement:)
            • malakawka Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:47
              tak, to moda dla mlodziezy wybierajacej sie na koncert
          • malakawka Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:45
            mozliwe. jednak mimo, iz chetnie zalozylabym dlugie czerwone skorzane kozaczki,
            czerwona skorzana korteczke z futerkiem i jakas extra mini, to nie podoba mi
            sie robota "taniej plastyczki"-jezeli wiesz o co mi chodzi. np znajoma
            plastyczka robi wlasnie szaliki pozszywane z kawalkow materialow, welny, i
            czegostamjeszcze, takiez torebki i bizuterie. malo eleganckie.
            • b_bb Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:58
              Mało eleganckie, za to oryginalne i zauważalne. Ja nie twierdzę, że każda
              kobieta powinna siadać do ręcznych robótek i produkowac sobie garderobę, by
              wyglądać niebanalnie. Napisałam, że eleganckie i oryginalne dodatki wiążą się z
              kasą, lecz jeśli komuś jej brakuje, a nie ma ochoty być szarą myszą, to jednym z
              rozwiązań jest styl, w którym naszyjnik z kości od zjedzonego na obiad kurczaka
              może być niesamowicie atrakcyjnym dodatkiem. Jednak nie każdemu taki styl
              odpowiada i do tego są potrzebne spore umiejętności i zmysł plastyczny, by nie
              przeistoczyć się w kloszarda miast zjawiskowej i ekstrawaganckiej damy. ;)
              • totalna_apokalipsa Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 15:14
                Hmmm..Ale ja jestem wegetarianką , wiec kosci od kurczaka odpadają... No chyba,
                że kolczyki z orzechów:)))))) Generalnie ja wiem o co ci chodzi, rzeczywiście
                ten styl sprzyja pomysłowości, ale jak ktoś nie lubi, to nic się z takim
                osobnikiem nie da zrobić,bo widzisz zrobienie sobie np.czarnego naszyjnika
                "stylizowanego na", kosztuje znacznie drożej niż kupienie go u kogoś . Czarny
                onyks, a nawet kamień podrabiający onyks to kupa szmalu pojedynczo, nawet na
                giełdach minerałów - w naszyjniku wychodzi taniej. A sztuczne czarne koraliki -
                przepraszam, ale ja ubieram sie własciwie tylko na czarno i wiem, jaki to
                badziew. Także to chyba kwestia gustu, czasem myslę też, co przykro mi przyznać,
                że wieku...Głupio bym się czuła >25 z mandarynkami w uszach :)))))
                • b_bb Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 15:25
                  Dlatego potrzebne jest wyczucie i ten styl nie jest dla każdego. Ja też bym się
                  głupio czuła mając zawieszone w uszach cukierki w papierkach, jednak uwielbiam
                  tak wyglądające nastolatki. Jedna narzeka, że rodzice jej nie dadzą 400 zł na
                  spodnie, a druga ma to w nosie, bo kupi sobie coś w hipermarkecie, tu spruje, tu
                  doszyje, tu ufarbuje i wygląda oryginalnie. Jeśli chodzi o zmysł plastyczny, to
                  polecam Ci forum Rękodzieło i ozdoby, gdzie dziewczyny pokazują wykonane przez
                  siebie ozdoby. Tutaj widać, która ma smykałkę, a która jest tylko rzemieślnikiem
                  (niekiedy niezłym). U jednej biżuteria to tylko nawleczone na drucik koraliki, a
                  inna nawlecze je tak, że ciężko oderwać od nich wzrok.
                  • totalna_apokalipsa Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 16:02
                    A można jakiś link tam poprosić?
                    • b_bb Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 16:20
                      Bardzo chętnie podam link, bo to świetne forum:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111
                      • totalna_apokalipsa Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 16:42
                        Dzięki:)
                      • minkair Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 20:57
                        dzięki b_bb !! Nigdy tam nie byłam ( sama się dziwię jak to możliwe) to forum jest ekstra!!
                        Dzięki !!
        • m0nam Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:05
          Styl wyrabia sie latami - ja swój osiagnęłam po trzydziestce ;-)

          I zgodze sie z poprzedniczka, ze pewien luz finansowy pomaga w jego
          wypracowaniu. Zwłaszcza jesli lubi sie dobra jakość i małą ekstawagancję w
          fasonach, dodatkach etc
          • sumire Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 25.11.05, 14:53
            Zgadzam się :) chociaż jak tu napisałam kiedyś, że trudno mówić o wyrobionym
            stylu wśród nastolatek, to gromy się na mnie posypały okrutne :) Finanse i czas
            mają na to wpływ. Nawet większy, niż by się chciało. Ale - jasna sprawa - znam
            osoby, które ubierają się w sposób absolutnie niepodrabialny, a kokosów nie
            zarabiają.
            • hihihiii Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 26.11.05, 00:32
              wszystko prawda, ale sa i osoby ktore w liceum wykazywaly jakas tam fantazje w
              ubiorze i indywidualnosc, by potem wraz z wiekiem zamienic sie w nudne i
              anonimowe "soccer mom" w np identycznych dzinsach - marchewkach i rozciagnietym
              dresie.
              • andre37 Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 26.11.05, 00:47
                styl to pomysł... ja doszłam do swego obecnego przed 30, od glanów,
                niebieskiego irokeza, dzieci kwiaty, gotyckie suknie do klasycznej elegancji,
                satynowych bluzek, kaszmirowych garniturów, nylonowych pończoch i ekstremalnych
                szpilek. Ogromny wpływ ma wyobraźnia, brak zgody na uniformizm panujący wokół.
                Kiedy idziesz ulicą i ciarki cię przechodzą bo widzisz wokół identycznych
                ludzi... dżinsy, szpilki z czubem lub teraz balerinki, te same fryzury,
                kurtki... i chce ci się wyć i na przekór temu masz ochotę założyć pomarańczowy
                kapelusz, nosić latem koronkowe rękawiczki lub toczek z piórami... zaczynasz
                czuć swój styl. Zaczynasz eliminować ze swojej szafy rzeczy przeciętne.. a jak
                już bardzo jakiś przeciętny ciuch lubisz za wszelką cenę musisz go ubrać
                inaczej. Jak widzisz że Twoje buty, nosi 5 sąsiadek... od razu przestają ci się
                podobać. Swój styl może mieć chyba tylko osoba która umie powiedzieć, nieważne
                że w tym roku modna jest zieleń, mi w niej nie dobrze, nie lubię być klonem,
                nie chcę być identycznie ubrana jak wszyscy... i na przekór ubiera czerwoną
                spódnicę... bo lubi czerwień. Styl to wtedy kiedy się nie boisz być niemodna,
                co nie oznacza że stajesz się niemodna, ale krytycznie przyjmujesz nowe trendy
                analizujesz je i dobierasz tylko to w czym czujesz się sobą i jesteś
                niepowtarzalna. Niestety nie jest to zabawa dla osób które boją się że jak coś
                założą to będzie "obciach".
      • hihihiii Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 26.11.05, 00:40
        Sa kobiety ktore niezaleznie ile maja $ na wydanie wygladaja rewelacyjnie. To
        taki dar...
      • u25 Re: Zazdroszę kobietom o WŁASNYM stylu 26.11.05, 15:42
        Tez znam taka jedna kobiete. Ma niesamowity dar komponowania ciuchow i
        wyszukiwania perelek. Z wyksztalcenia jest plastyczka.
      • almerija re 27.11.05, 00:03
        Z deszczem jest jak z życiem kiedyś się zaczyna, kiedyś się kończy, a czasem przechodzi bokiem.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja