liselle
07.12.05, 16:57
No bo za każdym razem jak coś sobie kupuję, przymierzam w domy, to się
zaczyna: a nie małe, anie za duze, a może za któtkie, no nie na pewno za
długie.. i tak dalej:)))
NO nie dalej jakw czoraj kupilam sobie śłiczne bolerko. Mierzyłam s i m. No i
s-ka jakaś taka opięta była, zwłąszcza ze mierzyłam na bluzeczkę z długim
rękawem ( no mogłam tępa istota zmierzyć na coś z ramiączkami:)) No i nawet
pani sprzedająca powiedziala ze lepiej większe bo tak się nie opina (
fitnesska jestem i mięśnie mam:)) Co prawda na co dzień wszystko mam ski. NO
ale skoro, pomyślałam mam nosić to bolerko jeszcze na jakąś bluzeczkę to moze
lepiej rzeczywiście wziąc nieco większe. No i teraz siedzę, patrze i jęcze :
za duże....:(( Moja kolezanka z za biurka z tysiąc razy mnie zapeniała że
idealnie i że wszystko nie może być takie opięte:))) No lezy dobrze, ale mnie
nie tak łatwo przekonać:)) Bo ja ciągle uważam ż epowinnam wziąć mniejsze:)
pozdrawiam
cieplutko