Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:))))

    07.12.05, 16:57
    No bo za każdym razem jak coś sobie kupuję, przymierzam w domy, to się
    zaczyna: a nie małe, anie za duze, a może za któtkie, no nie na pewno za
    długie.. i tak dalej:)))
    NO nie dalej jakw czoraj kupilam sobie śłiczne bolerko. Mierzyłam s i m. No i
    s-ka jakaś taka opięta była, zwłąszcza ze mierzyłam na bluzeczkę z długim
    rękawem ( no mogłam tępa istota zmierzyć na coś z ramiączkami:)) No i nawet
    pani sprzedająca powiedziala ze lepiej większe bo tak się nie opina (
    fitnesska jestem i mięśnie mam:)) Co prawda na co dzień wszystko mam ski. NO
    ale skoro, pomyślałam mam nosić to bolerko jeszcze na jakąś bluzeczkę to moze
    lepiej rzeczywiście wziąc nieco większe. No i teraz siedzę, patrze i jęcze :
    za duże....:(( Moja kolezanka z za biurka z tysiąc razy mnie zapeniała że
    idealnie i że wszystko nie może być takie opięte:))) No lezy dobrze, ale mnie
    nie tak łatwo przekonać:)) Bo ja ciągle uważam ż epowinnam wziąć mniejsze:)

    pozdrawiam
    cieplutko
      • rostka28 Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:04
        No wlasnie - czesto nam sie zdaje, ze jesli kupimy mniejsze tzn, ze jestesmy
        szczuplejsze, smuklejsze i cieszymy sie, ze wbilysmy sie w ten maly numer. A
        przeciez nie o to chodzi - jesli rzeczywiscie wszyscy mowia, ze lepiej wygladamy
        w wiekszym to pewnie tak jest. Ja uwazam, ze kobieta nie wyglada dobrze w
        ciuchach zbyt opietych - wyglada to smiesznie i tak, jakby dorwala te ubrania z
        szafy mlodszej siostry.Pzdr
        • liselle Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:12
          Masz rację. I ja to wiem.:) Sęk w tym, że ja na co dzień nosze eski:) mam 163,5
          ( to pół mnie zawsze przy życiu trzymało:)) i waże 52 kilo i wszelakie eski są
          na mnie dobre, ani zbyt opięte nai zbyt luźne. Dlatego tak trudno mi się
          przyzwyczaić ze mam coś m:) ale to m nałożone na bluzeczkę prezentuje się
          korzysteniej niż s:)
          moja mama to się boi ze mną na zakupy chodzić. A wczoraj to byłam z chłopakiem
          i tez spokojnie pomierzyć nie można było bo : późno juz, choć wreszcie,
          mieliśmy szukać prezenty dla rodziców ...i tak dalej:)
          • kochanica-francuza To pochrzaniona rozmiarówka 07.12.05, 17:20
            liselle napisała:

            > Masz rację. I ja to wiem.:) Sęk w tym, że ja na co dzień nosze eski:) mam 163,5
            >
            > ( to pół mnie zawsze przy życiu trzymało:)) i waże 52 kilo i wszelakie eski są
            > na mnie dobre, ani zbyt opięte nai zbyt luźne. Dlatego tak trudno mi się
            > przyzwyczaić ze mam coś m:)

            przy tej samej figurze w jednym sklepie kupisz m, w drugim s, w trzecim l - tak
            samo jest z butami

            toteż ja bym się na Twoim miejscu nie przejmowała oznakowaniem ciucha , tylko
            wyglądem własnym oraz niejakim BMI
            • liselle Re: To pochrzaniona rozmiarówka 07.12.05, 17:31
              wiem:)To akurat Espirit. Ale co tam. Kupiłam i koniec, nosiłam i nawet jakbym
              bardzo chciała to nie wymienie. Chociaż pewnie jakbym wymieniła to by było na
              odwrót.:)))Martwiłabym sie ze za bardzo sie ciągnie:)Co do BMI, to ja naprawdę
              chuda taka nie jestem:)) ( kurde no chyba że miałaś na myśli gruba:))Po prostu
              dużo się ruszam, a jeść lubię. Słowo:))
              • kochanica-francuza Re: To pochrzaniona rozmiarówka 07.12.05, 18:32
                liselle napisała:

                > wiem:)To akurat Espirit. Ale co tam. Kupiłam i koniec, nosiłam i nawet jakbym
                > bardzo chciała to nie wymienie. Chociaż pewnie jakbym wymieniła to by było na
                > odwrót.:)))Martwiłabym sie ze za bardzo sie ciągnie:)Co do BMI, to ja naprawdę
                > chuda taka nie jestem:)) ( kurde no chyba że miałaś na myśli gruba:))

                jako żywo nic złego nie miałam na mysli!
                • liselle Re: To pochrzaniona rozmiarówka 07.12.05, 18:43
                  >
                  > jako żywo nic złego nie miałam na mysli!

                  :)))przecież wiem:)))
          • batutka Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:21
            Nie martw sie - ja mam podobnie, tez mam tendencje do kupowania mniejszych
            ubran, chociaz ostatnio to sie zmienia - wole kupic wieksze niz sie potem
            denerwowac, ze cos za bardzo obciska. Ale z kolei potem, jak juz kupie to
            wieksze, to godzinami zastanawiam sie jak wygladalabym w tym mniejszym i sie tym
            zadreczam. Glupawa - masz racje:-).
            A jeszcze jedna rzecz - nie przejmuj sie, ze nosisz rozmiar s, a tu raptem jakas
            s-ka za mala - z tymi rozmiarami to tez roznie bywa (w kazdym sklepie inaczej -
            w jednym s-ka bedzie malutka i z ledwoscia sie w nia mieszcze,a w drugim jest za
            duza i kupuje xs).Pozdrawiam
            • liselle Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:25
              Dzięki za ciepłe słowa otuchy:) Dobrze wiedziec że mam bratnią dusze w swoich
              głupawkach:) A ja już się zaczynałam zastanawiac jakby tu pod pachami zebrać.
              Albo może uprac w 60 stopniach. Ech.:)))))
              • batutka Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:28
                Podreczysz sie, podreczysz, a potem, po jakims czasie Ci to przejdzie - wiem to
                z wlasnego doswiadczenia. Mi przechodzi:-)))))
                • liselle Re: Wiecie ja to jestem chyba jakaś głupawa:)))) 07.12.05, 17:32
                  No na pewno. Już chyba wszystkich w robocie dzisiaj wymęczyłam:)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja