Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      nie mam się w co ubrać :(...

    29.12.05, 16:16
    na Sylwestra, rzecz jasna :(

    Od pół roku pracuję i niby właśnie teraz mogłabym wreszcie coś ladnego sobie
    fundnąć,a le praca i studia dzienne zabierają tyle czasu, ze nie miałam kedy
    wybrać się na buszowanie po sklepach... W szafie mam najwyżej jakąś
    odpowiednią bluzkę i torebkę, ale butów i spodni brak- spodnie mam tylko
    takie na co dzień, znoszone :( Żeby było śmieszniej, ze spodniami mam taki
    problem, że każde nowo kupione muszę przerabiać (tak to jest, jak ma się
    150cm w kapeluszu)

    Normalnie wyć mi się chce! A mój facet założy garnitur i bedzie dobrze
    wyglądał, a ja przy nim jak nie wiem co- nijako, nieelegancko :(
    fujjjj!!!!!!!!!

    musiałam się gdzieś wyżalić
    esk16
      • monika_lewinsky Re: nie mam się w co ubrać :(... 29.12.05, 22:07
        esk16 no cos ty. ty masz przynajmniej faceta.;p mozemysie zamienic na moje
        spodnie. nie ma sie co smucic. nie wazne w czym, wazne z kim i jak. udanego
        sylwestra. ;)))
      • fiolka44 Re: nie mam się w co ubrać :(... 29.12.05, 22:33
        To kup sobie może jakąś ładną sukienkę, nie musisz przecież wydawać na nią
        majątku, są bardzo fajne i niedrogie. I unikniesz problemu z przerabianiem
        spodni :)
        • ame_liee Re: nie mam się w co ubrać :(... 30.12.05, 00:05
          moim zdaniem sukienka to dobry pomysł.
          od razu polpszy Ci sie humor a i na pewno Twój Mężczyzna doceni twoje starania.
          Poza tym nie bedzie to kreacja na jeden raz,na pewno Ci sie jeszcze przyda do teatru czy na jakąś kolacje..zawsze dobrze miec w szafie cos takiego.
          pozdrawiam i żyzce dobrej zabawy:)
          • esk16 Re: dzięki dziewczyny, kochane jesteście :) 30.12.05, 08:56
            Dziś też pracuję ale może uda mi się jakoś coć wykombinować :)

            MIŁEGO SYLWESTRA, UDANEJ ZABAWY!!!!

            pozdrawiam :)
            esk16

            ps. A mój facet na moje żale powiedział, że możemy nigdzie nie iść, zaszyć się
            w domku i spędzić Sylwka razem, ale ja nie mogę do tego dopuścić ;) bo jego
            trudno wyciągnąć gdzieś gdzie ludzie mogą potencjalnie tańczyć!
    Pełna wersja