Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę

    17.01.06, 18:22
    W Warszawie zamknięto kolejny sklep Jackpota. Szkoda, że tak kiedyś lubiana
    przez wiele osób firma dogorywa, przynajmniej u nas. Jeszcze kilka lat temu
    mieli o wiele większy wybór ubrań niż teraz i mnóstwo fasonów odpowiednich
    dla każdej figury. Ubierały sie tu i nastolatki, i młode kobiety , a i dla
    starszych się trafiały evergreeny jak długie spódnice Eddis.
    Charakterystyczne kwiaty widywało się w serialach, nawet biedna Grażynka w
    klanie miała sukienkę z Jackpota. Ja żałuję że tak podupadli, a
    wy?

      • cioccolato_bianco Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 18:29
        ja uwielbialam ich ubrania jakis czas temu. w podstawowce zazdroscilam
        kolezance, ktora regularnie kupowala tam sobie ubrania, a w liceum sama
        zaczelam (udalo mi sie przekonac moja mame, ze te ubrania sa warte swojej ceny -
        drogie byly, zwlaszcza 10-12 lat temu). a pozniej ten styl zupelnie przestal mi
        odpowiadac..
        moze to bylo takie zachlysniecie sie, bo teraz jest wiele roznych sklepow i
        marek, a wtedy byl glownie jackpot.
        czy np tatum nie ma podobnych ubran?

        ps. jesli masz na mysli sklep na marszalkowskiej, to zwroc uwage, ze z tej
        lokalizacji rezygnuja kolejne sklepy - vero moda, levis, sklep sportowy tez
        jakis byl adidas zdaje sie i zniknal. tylko patrzec jak zniknie intimissimi,
        wittchien, gino rossi i claire.dk.
        • miska_malcova Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:03
          cóż, prawa rynku zadziałały. Kiedys byli tylko oni. Zauwazcie jak ich Carry
          kopiuje, ale za znacznie małe pieniadze. Dla mnie zawsze te ciuchy jakieś
          takie "ciotkowe" były, miałam tylko T-Shirt z Jackpota
          • maialina1 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 23:18
            Tak, tak, dobrze to ujęlaś, mi też sie te ubrania kojarzyly z
            czymś "ciotkowym", te mini - kwiatuszki, "przyzwoite" dlugości, nic
            dopasowanego, i len... Nie dla mnie.
        • magdaksp Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 20:02
          zamykaja sie bo przenosza sie do zlotych tarasow.przynajmniej tak jest w
          przypadku adidasa ale mysle ze w pozostalych to samo.a jackpota nigdy nie
          lubilam.ich ciuchy wydawaly mi sie strasznie przaśne.i te trupie koloty.tatuum
          ma podobne ubrania.
      • wojtow Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:07
        ale gnieniegdzie można ich znaleźć ;)
      • nianaa Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:22
        Jackpot, przyznaję, że był fajnym sklepem, ale pojawiły się lepsze, więc raczej
        nie żałuje:) I tak dawno w nim nie kupowałam...
      • frigg Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:23
        nie żałuję. Od prawie dekady widzę tam ciągle te same rustylakne wzorki w
        drobne kwiatuszki, te same kroje, za coraz bardziej rosnącą cenę. Ceny
        porównywalne do Benettona, ale wzornictwo sporo w tyle. Mają dobrej jakości
        polówki męskie, ale już z t-shirtami różnie bywa...
      • bonzee Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:39
        > W Warszawie zamknięto kolejny sklep Jackpota.

        To kompletnie nie swiadzy o kondycji ogolnej firmy. A swoja droga ciekawe, ze
        po Claire to jest druga dunska marka odziezowa, ktora calkiem niezle radzi
        sobie w Polsce. Tutaj ich lokalizacje:
        www.jackpot.dk/page.ocl?pageID=1&mode=&version=&MenuID=0
        Te lokalizacje to troche na wyrost, pod AU no matches, w Berlinie nic nie maja,
        w Barcelonie: 1 sklep, Roma: 1 sklep.
        Czyzby marka Europy Wschodniej?
        • bonzee Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:42
          Teraz dopiero zauwazylam, Poland nie maja pod zaklada Country (Shopfinder).
          A wy im kieszenie nabijacie!
          • bonzee Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:48
            Ale jak sie wpisze w city (Shopfinder) Moscow, Kijow czy Warsaw to sklepy sie
            ukazuja.
            Kraje te jednak nie figuruja w country (shopfinder).
        • bonzee Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:55
          W Berlinie jednak cos tam maja, zle mi sie kliknelo.
      • jaleo Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 19:53
        Dla mnie Jackpot to sa ubrania dla nieco "ciotkowatych" (jak sie ktos juz wyzej
        wyrazil) kobiet, mowiac eufemistycznie, w kwiecie wieku. Ale moze w UK jest
        inna kolekcja, niz w Polsce.
      • maggi9 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 20:00
        Też tam kiedys kupowałam ciuchy.Wręcz na tony.Bardzo mi się podobały.Ale przez ostatnie kilka lat nic tam nie kupiłam.Byłam pare razy.Troche się popsuli i tragicznie wywindowali ceny a mi się zmienił styl.W sumie nie żałuje bo i tak nic tam dla siebie już chyba nie znajde.Do tej pory nosze tylko szalik i czapke jackpota i bardzo go lubie:)
        • terita Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 20:19
          Dla mnie właśnie nie do pojęcia jest to, że ludzie odpowiedzialni ze oferte tej
          firmy tak zupełnie rozmineli sie z gustem i zapotrzebowaniem na naszym rynku.
          Był taki okres, że ich sklepów przybywało, a w czasie wyprzedaży kłębiły sie
          tam tłumy. Mieli tak silną pozycję na rynku, że nie musieli przegrać z
          konkurencją. Jeśli oceniacie ich ubrania za ciotkowate, to przynajmniej ciotki
          powinny dalej tam sie ubierać, gdyby rozwijali się dalej w tym kierunku, ale
          jakos ich nie widac w tych sklepach. Wg mnie oni sa dla nikogo: za mało
          ciekawi dla młodzieży, za bardzo młodzieżowi dla starszych..A ceny? niektóre
          kompletnie chore. Ale jakośc w por. z Tatuum czy Carry jednak znacznie lepsza .
          • maialina1 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 23:24
            No... ciotki juz tam nie pojdą, bo za drogo. Ich ceny sa zupelnie nieadekwatne
            do JAKOŚCI i MARKI. Jak juz ktos tu wcześniej zauważyl, mają ceny porównywalne
            do benettona (wlaściwie te same, a w niektorych przypadkach droższe), a gdzie
            tu porównywać światową marke znaną doslownie wszędzie - jaką jest Benetton, do
            jakiegos Jackpota, ktory w Polsce w latach 90 zrobil furorę bo ktoś powiedzial
            ze jest "z zachodu"? :/
      • madzia69 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 20:03
        co zrobic...
        z kolekcji zima 2005/2006 w necie upatrzylam sobie szlik czapeczke getry i
        rekawiczki niestety do sklepow te produkty nie dotarly... pytalam wielokrotnie
        i wielokrotnie bylam odsylana...trzeba czekac moze w kolejnej dostawie...
        spodziewam sie ich w przysszlym sezonie
        • doda1983 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 21:15
          Ktos napisał, że zamknięcie jednego sklepu nie świadczy o kondycji... a może
          jednak coś w tym jest?
          W Rzeszowie również, tuż przed wigilią, zlikwidowano Jackpota. I nigdzie się
          nie przenosi, ale zlikwidowano go zupełnie.
          Mam chyba 3 rzeczy stamtąd (kurtka, spódnica, bluzka). Bardzo lubiłam ich
          kolekcje, ale te wczesniejsze, sprzed kilku lat, bo ostatnio nic tam nie mogłam
          znaleźć. Pozatym rozmiarówka koszmarna.... :/ :/ :/
          • u25 Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 21:21
            > Ktos napisał, że zamknięcie jednego sklepu nie świadczy o kondycji... a może
            > jednak coś w tym jest?

            Moze ale nie musi. Pamietasz BurgerKing (junk food)? W Polsce juz go nie ma,a
            ma sie calkiem dobrze. Poza Polska tez jest zycie.
      • trocineczka Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 21:48
        Nigdy nie podobaly mi sie ich ciuchy i szczerze mowiac, to nawet sie nie
        zdziwilam, ze zamkneli ich sklep w moim miescie. Raczej sie zastanawialam co
        tak pozno...:P
      • malgoniak Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 21:57
        jeśli chodzi o jakość, to ich rzeczy są nie do zdarcia dosłownie, czy to swetry,
        czy męskie koszule, bawełniane bluzki; wzornictwo bardzo proste, sielankowe, za
        to ceny jak na nasze zarobki, bardzo wysokie, nawet na wyprzedażach tanio nie
        jest....
        ja ich cenię za doskonałą bawelnę, dobre swetry i męskie koszule, ale jeśli
        sklep by zlikwidowali też zal by mi nie było, bo kupowałabym gdzie indziej
        bawełniane podkoszulki na zimę pod swetry i pewnie taniej niż za 100 zł za sztukę
      • ekler.ka Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 22:11
        w krakowie chyba ma sie dobrze...ja jackpota lubie,troche jest ciotkowatych
        ciuchow,ale nie uogolniajmy.w kazdej kolekcji costam dla siebie znajduje.
      • alex_koz Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 17.01.06, 23:36
        ja tam lubie niektore ciuchy z Jackopta, a w Poznaniu nawet jest outlet
        Jackopta i zawsze tam cos ciekawego znajde, choc raczej z linii Inwear. Bo
        wszechobecnych kwaituszkow, podobnie jak paskow z Carry mam dosc.

        Ale swoja droga - pewnie sie po prostu przenosza, a nie zamykaja na amen - i
        tak chyba ich grupa docelowa sie znacznie rozni od np. Carry, stylem moze nie,
        ale finansowo to przepasc!
        • calo Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 18.01.06, 09:19
          a ja jackpota wprost uwielbiam!
          i uwazam, ze jakosc maja swietna, o czym swiadcza moje swetry sprzed 12 lat;))
          wzornictwo klasyczne i spokojne, zadnych trendy jednosezonowcow. polskie tatuum
          z zalozenia mialo wzorowac sie na cottonfieldzie i jackpocie, ale przepasc,
          jaka laczy obie marki, to nie tylko przepasc cenowa, ale wynikajaca rowniez z
          jakosci i wzornictwa. spojrzcie chociazby na zalosne male czarne ze swiateczno-
          sylwestrowej serii tatuum. ALE kazdy lubi, co chce lubic i tak jest dobrze!!:))
          • arletta.wagner Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 18.01.06, 09:40
            jakoś mi nie zal jackpot'a.ich ciuchy zawsze wydawały mi sie takie ciotkowato-
            pensjonarskie-grzeczne kwiatuszki,przyzwoite długości,wszystko zbyt
            klasyczne,zbyt akuratne . pozatym jakośc tkanin pozostawiała wiele do życzenia.
            wiec ja nie załuję;)
            • terita Re: Jackpot-jak udało się zabić lubianą markę 18.01.06, 10:02
              Z tego co piszecie wynika, że wiele osób lubiło jackpota jeszcze kilka lat
              temu, a ostatnio nie bardzo. I właśnie o to mi chodzi - byli tak popularni, a
              nie umieli tego utrzymać. Nie "postarzali się" razem ze swoimi klientkami, więc
              odeszły (ale gdzie, przecież nie do Tatuum. Może Promod?)a nowych nie umieli
              zdobyć. W Warszawie zamkneli sie nie tylko na Marszałkowskiej, ale i w Klifie.
              Na Puławskiej był outlet i tez go nie ma. A przy okazji - znikanie sklepow
              przy Marszałkowskiej to tez chore. Potepia sie ludzi, że wola iśc do centrow
              handlowych a w mieście nie robi sie nic żeby było atrakcyjnie (pod wzgledem
              sklepów). Pewno czynsze horrendalne
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja