naels
20.01.06, 14:32
Byc moze Moda to nie najlepsze forum, powinnam moze zapytac gdzies na
technologii, ale mimo wszystko sprobuje...
Nurtuje mnie mianowicie, co to wlasciwie jest ta popularna ostatnio "skora
ekologiczna". Dawniej wydawalo mi sie, ze tak na zdrowy, inzynierski rozum
jest to skora:
- pochodzaca ze swini hodowanej na farmie ekologicznej - czyli nie na masowa
skale, w warunkach wzglednie humanitarnych, na farmie posiadajacej jakies
certyfikaty czy atesty oraz system utylizacji odpadow i oczyszczalnie
sicekow, kontrole zuzycia energii i emisji zanieczyszczen lotnych
(popularnego odorku) etc.
- swinia zostala zabita w humanitarny sposob, a resztki jej zwlok
zutylizowane zgodnie z normami ekologicznymi, czyli np. nie zakopane na
jakims Farmutilu czy spuszczone w potok,
- skora ze swini byla obrabiana z uwzglednieniem aspektow ochrony srodowiska,
czyli np. w zakladzie z zamknientym obiegiem wody i przy uzyciu
nietoksycznych chemikaliow, np. garbowana taninami roslinnymi itp. - mam
sandaly Ecco z takiej skory.
Tymczasem uczynna znajoma uswiadomila mnie radosnie, ze "skora ekologiczna"
to najzwyklejszy w swiecie syntetyk! Moze ktos z was wie i moglby mi zatem
wyjasnic, dlaczego to sie nazywa "skora ekologiczna" i czym sie w takim razie
rozni od "sztucznej skory", czyli popularnego swego czasu skaju? Jakas inna,
czystsza technologia produkcji czy po prostu chwyt marketingowy dla ciemnych,
acz zideologizowanych mas?