Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Hahaha , i jak tam w mrozy

    24.01.06, 19:40
    trendne panie, wyśmiewające ciepłe gacie i relaksy? czyżbyście jednak odczuły
    na własnej skórze, że rajstop dzianinowych nie wymyslono ku oszpeceniu
    kobiet, a w innych celach?

    Jak na razie zima słaba - będąc dzieckiem przeżyłam większe mrozy, plus zaspy
    do pasa (pasa osób dorosłych!)

    Pozdrawiam spod cielęcego kożucha

    Kochanica
      • batutka Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:43
        ja nadal chodze w spodniach i skarpetkach, bez rajstop - wiem wiem, ze to
        glupie, ale chyba bym zwariowala jakbym mial pod spodniami rajstopy - za to
        kurtke mam dluga, wiec nogi mi nie marzna:-)
      • in_somnia Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:46
        Ja bym zwariowała bez rajstop pod spodniami, a i z nimi nie jest mi ciepło. :P
        • batutka Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:49
          juz chyba sie przyzwyczailam, a i kurtke mam dluga:-)
          poza tym jak najmniej przebywam na dworzu - tyle co do sklepu i pracy - ale to
          tez w samochodzie jestem wiec nie marzne:-))))
          a kiedy w koncu bedzie cieplo????
          • madeofstars Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:51
            no tak fajnie jest jak sie ma samochod,najgorzej jak trza na przystankach stac i
            marznac bo autobus sie spoznia :-(
            • batutka Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:57
              madeofstars napisała:

              > no tak fajnie jest jak sie ma samochod,najgorzej jak trza na przystankach stac
              > i
              > marznac bo autobus sie spoznia :-(


              no tak, ale wszystko ma dobra i zla strone - w takie mrozy moj samochodzik
              duuuuzo zżera benzyny:-) i zastanawiam sie czy nie przerzucic sie na metro:-)
        • lunalovelight Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:52
          a ja z kolei dostaje szalu z rajtkami pod spodniami :). ale tez mam chyba duza
          odpornosc na zimno, bo dopiero wczoraj na ten przyklad przywdzialam czapke na
          glowe i wyjelam z szafy cieply plaszcz kaszmirowy, miast cienkiego zamszowego
          :). i nie, nie wychowalam sie na islandii, ani tez w inuickim igloo :D.
      • typ_negatywny Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:47
        to mówisz, że kloszard-style (20 kg ubrań na sobie) jest Ci bliski?
        • madeofstars Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:50
          taaa teraz to super fajnie musza miec panienki slepo zagonione w super wygodne
          biodroweczki-łonóweczki z pol d. i łona na wierzchu i w tych czubach-fajnie noga
          ma scisnieta i doplyw kriw zatamowany, wspolczuje....:-P No i do biodroweczek
          koniecznie kurtka do pepka.
        • kochanica-francuza Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 27.01.06, 00:02
          typ_negatywny napisał:

          > to mówisz, że kloszard-style (20 kg ubrań na sobie) jest Ci bliski?
          kloszardzi noszą płaszcze kożuchowe? nie zauważyłam
      • lunalovelight Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 19:49
        hah, nie wysmiewalam nigdy cieplych rajtek, ani relaksow, a chadzam w spodniach,
        cienkich skarpetkach i kozakach na szpilce, na ten przyklad, I ZYJE, nie choruje
        oraz mam sie dobrze ;). a jak wiadomo nie jestem nastoletnia tipsiara
        odslaniajaca z uporem maniaka nery, ku uciesze gawiedzi ;).
        • magdaksp Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:11
          ja to bym chciala takie relaksy ale nigdzie nie widzialam .moze na jakims
          bazarku maja.musze bez kitu poszukac:).rajstop nigdy nie wloze.nosze grubsze
          dzinsy na to spodnice dwie pary skarpetek kozaki do kolan ,kurtke i oczywiscie
          czapke i dwie pary rekawiczek i musze przyznac ze nie marzne.buzie smaruje
          mascia z witamina a ktora swietnie zabezpiecza przed mrozem.
          • andre37 Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:17
            a ja to tylko z butami mam problem, w kozakach na szpilce odmroziłam sobie
            palce, do tej pory mam kłopot. Wiec gdy temperatura spada poniżej -10 zakładam
            buty na grubej podeszwie wyściełane futrem. A u góry, spódnica do kolan i
            jedwabna bluzka, cienkie pończochy ... no i moje długie futro :) W zasadzie pod
            futro mogę nic nie ubierać do - 40 stopni (sprawdzone empirycznie w Rosji przy
            temperaturze -42)i nie jest mi nawet chłodno :)))
          • zuzaba Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 28.01.06, 18:16
            Mam tak samo:)
            Dinsy lub sztruksy, grubsze, na to spódnica lub sukienka. I grubsze
            podkolanówki.
            Koszulka z długim lub krótkim rekawem, albo dwie i sweter. I dwie pary
            rękawiczek, koniecznie; nawet fajnie to wygląda, bo zielone wystaja spod
            brązowych.
      • parapluie Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:13
        no faktycznie...jak do szkoły w poniedziałek przyszło 12 osób to wiedziałam
        dalczego.Bo niby jak elegantki co to czapek programowo nie noszą mają wyjść z
        domu w 20 stopniowy mróz?:P
        Ja tam paraduje po Poznaniu w grubej czapie w owieczki.Przynajmniej mi
        ciepło.Pozdrawiam kolezanki na szpilkach i w nerkówkach!
        • madeofstars Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 21:34
          hehe niezla nowa nazwa - nerkówki, ja je okreslam łonówki tudziez :-D.
      • brahenn Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:32
        serdecznie mnie nie obchodzi co sobie ludzie o mnie myslą... ale dzis miałam na sobie
        szorty, rajstopy, skarpetki do kolan a na to wełniane (specjalne do butów), no i spodnie (szerokie żeby nie było widać co mam pod spodem), na górze był podkoszulek z bawełny na ramiaczkach, na to z cienkiej wełny z długim rekawem koszula i sweterek (w serek :) )
        całość dopełnił płaszcz puchowy do kostek szalik czapka i dwie pary rekawiczek wełniane i skórzane no i buty na termoizolacyjnej podeszwie
        twarz wysmarowana kremem grubo i mrory mi moga nakicać :)
        PS współczuje dziewczynom w kurteczkach do pępka
      • kate-gun Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:40
        Mi tam jest cieplo, dzis sie nawet zgrzalam, jako ze bylam przygotowana na
        jakies -30st, a tu w dzien bylo zaledwie -10st
        Zakladam kozuszek do kolan, rajstopy pod spodnie, do tego jeszcze grube
        skarpety, ocieplane oficerki, szalik, futrzana czapa i moge spacerowac po
        miescie przy -30st :)
        • kate-gun Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:46
          aha, moj jedyny slaby punkt to rekawiczki, bo mam zwykle. chyba sobie kupie
          jakies sportowe, lepiej trzymaja cieplo w takie mrozy.
      • rupertgiles Zamiast rajtek leginsy :) 24.01.06, 20:47
        Ja tam noszę bawełniane leginsy pod spodniami (ponoć szalenie modne ostatnio -
        choć pewnie niekoniecznie pod spodnie ;)

        Nawet jak jest cieplej, tzn. nie -20, to noszę pod spodniami leginsy do pół uda,
        z wysokim stanem. Zapalenie przydatków czyha!

        W szczenięctwie też byłam taka oziębła, że po Alpach biegałam w dżinsach na gołe
        ciało i cieniutkiej kurteczce. No, ale z wiekiem zmądrzałam.

        Na głowę filcowy kapelusik w kształcie tatarskiego stożka, obszyty futerkiem, na
        łapki - futrzane rękawiczki, na stopy górskie trapery ocieplane, i mrozy mi
        niestraszne.

        Jak widać, tematyką "mody" interesuję się wyłącznie teoretycznie, bez
        zastosowania w praktyce ;)
      • alex_koz Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:49
        ja niestety z okazji tych minus 22 zalozylam skarpetki - tzn. spodnica,
        rajstopy, kozaczki i skarpetki co by stopy mi tak nie marzly. nienawidze, ale
        coz.....
      • beretzantenka Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 20:55
        Grube rajstopy sa fajne ale do minikiecki
        a pod spod nigdy bym nie zalozyla zadnych rajstop .
        Czy wy tak siedzicie w pracy w spodniach i rajstopach ?
        Nogi zwykle nie marzna , marznie sie od stop wiec takie buciki na cienkiej
        podeszwie tylko przyspieszaja zimno , lepiej miec cieple buty i w pracy zmienic
        • madeofstars Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 21:36
          no wlasnie to jest najgorsze,ze te rajstopy chronia na dwroze,ale potemw rpacy
          siedziec tak 8 godzin w cieplym poemiszczeniu to swira mozna dostac,albo w
          pociagu jak ogrzewany,masakra jak one gryza, fajnie jakby takie bawelniane
          cienkie byly,bo te typowe to ciarrrka.
      • nadinka_nadinka Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 22:34
        ja tez z tych, ktorzy w rajstopach nie moga wytrzymac. plaszcz do ziemi, uszatka
        z futrem i szalik az do samego nosa [strasznie mi naczynka oslably przez pigulki
        ;|] i -30 mozna przetrwac ;-)

      • zettrzy Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 22:45
        hmmmm...
        ocieplanych butow chyba nie mialam w zyciu, skarpety mi sie do kozakow nie
        zmieszcza chocbym je blagala, jak spodnie to nie rajtki a rajtki te same w
        styczniu co w listopadzie lub maju, czyli normalne, cienkie, przezroczyste, tyle ze
        cos na glowe - stad kolekcja kapeluszy
        dobre rekawiczki - tez kolekcja
        prawdziwe futro - jeszcze nie pelna kolekcja, ale w drodze

        aha, jestem zmarzluch, potrafie trzasc sie z zimna przy plus 15
        nigdy mi sie nic nie odmrozilo ani przeziebilo, a jestem od was ze dwa razy starsza
        wcale nie trzeba ladowac na siebie stosow ciuchow, wystarczy przykryc glowe bo
        wlasnie od gory tracimy 60% naszego wlasnego ciepla
      • kalinakalina Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 23:04
        mrozy owszem nastapily.
        a mnie jednak zawsze cieplo...tzn wielka welniana czapa !!! na glowie.
        szalik i rekawiczki.
        reszta byle zakryta.
        aha i szybko chodzic polecam w mrozne dni i noce.
        aha w domu stopni 18,5 c jak zwykle.
      • apfel27 Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 24.01.06, 23:25
        widzisz, pomimo mrozow nie nosze relaksow, cieplych gaci ani rajstop
        dzianinowych i... mam sie calkiem dobrze!:) powiem wiecej: nie nosze rajstop
        kiedy mam na sobie spodnie! w rajstopach i spodniach chyba bym zwariowala. do
        spodnicy to co innego. ale dopiero tej zmiy (a wlasciwie jesieni) kupilam sobie
        rajstopy 60 den. w zeszlych latach pomykalam zima w spodniczkach i rajstopach
        15-20 den a niczego sobie nigdy nie odmrozilam:) nosze figi i stringi, kozaki
        na szpilce lub kozaki na plaskiej podeszwie z zamszu:) ja rowniez pamietam z
        dziecinstwa ostrzejsze zimy. pamietam tez ze zawsze zakladalam czapke i szalik
        wychodzac z domu a pare metrow dalej chowalam do torby:) nie nosilam zadnych
        rajstop pod spodniami juz w 7 klasie podstawowki. wczesniej bylam do tego
        zmuszana przez mame ale w koncu dala za wygrana i pomykalam ubrana tak jak
        chcialam: czyli lekko! i wiesz co? dopiero w styczniu zeszlego roku poznalam co
        znaczy przeziebienie, grypy nie miala migdy (nie szczepilam sie). do zeszlego
        roku chorowalam co najwyzej na jakis katarek od czasu do czasu.
        nie jestem typem panny biegajacej z nerkami na wierzchu ale nie cierpie byc
        grubo i cieplo ubrana! chociaz... od zeszlego roku nosze czapke. chyba sie
        starzeje!
        • lunalovelight :) 25.01.06, 13:44
          cholerka, apfel - moge sie pod Twoim postem podpisac rekami i nogami :)! tyle,
          ze czapke zalozylam pare dni temu :).
      • klymenystra Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 25.01.06, 08:10
        hihi, spodnie na spodnice i pod spodnice rajstopy. dwie bluzki i sweter.
        futerko do ziemi. gruby szalik, czapka na uszy, cieple rekawiczki, krem na
        twarz- i marzne dopiero, jak wracam po zmroku. ale jak biegam miedzy budynkami,
        to nie :)
      • shirl Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 25.01.06, 14:29
        Dzisiaj to jest całkiem nieźle. Ale wczoraj to mimo wełnianych podkolanówek
        ubranych na rajstopy (oczywiście na to jeszcze ciepłe spodnie) i rękawiczek na
        baranicy - czułam że zamarzam. I faktycznie, była taka chwila, gdy zamarzły mi
        z lekka rzęsy - chyba tusz źle reaguje na -25:)
      • hyacinth.bucket Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 25.01.06, 17:01
        Przerobilam koldre elektryczna na plaszcz zimowy .
        Odcielam kabel z wtyczka i zrobilam kieszonke , gdzie moge wkladac bateryjki
        na wymiane , doszylam tez kaptur .
        Jak sie tym opatule , to mrozom mowie Hahaha !
        Jako zimowe obuwie zakladam na nogi dwa kroliki wypchane i ocieplone
        watolina , uszy robia za dekoracyjne kokardki .
        Wszyscy mowia , ze wygladam jak strach na wroble .
        • sigrun Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 25.01.06, 19:21
          Każdy ma inną tolerancję zimna/ciepła, dlatego jestem w stanie uwierzyć, że
          komuś 5 czy nawet zero stopni nie daje powodu by zapiąć kurtkę. Jednak nikt mnie
          nie przekona, że przy ponad 20 stopniach na minusie można biegać w samych
          spodniach na gołe kulasy. Poznałam w swoim życiu zbyt wiele mrozoodpornych
          szpanerów co to sa przekonani, iż czapka i szalik tylko hańbę i wsyd przynosi,
          którzy co rusz udowadniali otoczeniu jacy są hardkorowi, a kiedy myśleli, że
          nikt ich nie widzi, szczękali zębami z zimna wyciskając do kieszeni kolejną
          zasmarkaną chusteczkę.
          Dla mnie zimowy "must" stanowią: bawełniany podkoszulek, grube rajstopy,
          skarpetki, spodnie lub spódnica z grubej tkaniny, wysokie ocieplane buty, golf,
          kardigan do bioder, gruby i długi szal, którym mogę się okutać, długi kożuch,
          ciepluchna czapa (np. uszatka, tatarka, kaszmirowy kaszkiet) i rękawiczki
          wyściełane prawdziwym futrem. Oczywiscie tej zimy nawet owe rękawiczki nie zdają
          egzaminu. Nie wiem co to za zwierzątko oddało życie za ciepłotę mych dłoni,
          jednak w przyszłym roku zafunduję sobie parę rękawiczek z prawdziwego renifera i
          niech się Greenpeace wpienia, a ja chce mieć ciepłe (i nie sine) palce ;-)
          • schaetzchen Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 25.01.06, 20:17
            Dla mnie podstawa to ciepłe buty i czapka. Poniżej -10 stopni mam w nosie trendy
            i zakładam bardzo fajne buty trekkingowe, na grubej podeszwie, goretex,
            wyściełane polarem, ciepłe, nieślizgające się (chociaż na mokrym czymś
            marmuropodobnym prawie wywinęłam orła). Spodnie wełniane (ale z podszewką do
            kolan żeby nie gryzły), proste, "garniturowe" - i muszę przyznać, że fajnie to
            wygląda z tymi "traperkami". Rajstop nie zakładam - mam puchowy płaszcz niemal
            do kostek. Czapka na polarze, wełniana i z nausznikami :) Polarowe rękawiczki.
            Pod płaszczem niewiele - albo bawełniany t-shirt i sweter, albo koszula i
            rozpinany sweterek. Płaszcz jest naprawdę ciepły.
            Jedyna część ciała jaka mi marzła przy -20 to twarz - mimo kremu na mrozy :(((
            • bodomlake Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 26.01.06, 06:07
              3 swetry, grube rajstopy pod spodnie, 2 kaptury na łeb, płaszcz do kolan. i
              jakoś jest.
            • kochanica-francuza Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 27.01.06, 00:01

              > wyściełane polarem, ciepłe, nieślizgające się (chociaż na mokrym czymś
              > marmuropodobnym prawie wywinęłam orła)

              Marmuropodobne to podstawowe ślizgawki miejskie. :-(((
      • przemkowa.b Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 26.01.06, 12:53
        A ja jakoś nie noszę rajstop pod spodnie, za to bawełniane podkolanówki, przy
        kożuchu za kolano całkiem mi to wystarczy.
        Pewnie jakbym nosiła "pępówkę", to i rajstopki do teg, uuuch, nie mogę patrzeć
        na te dziewczyny, co to w mróz kilkanascie stopni, a one z gołą głową, w
        pępówce i rybaczkach z kozaczkami. Zimno się robi na sam widok.
      • deanna1 ocieplane spodnie 26.01.06, 14:10
        kupiłam jakiś czas temu w Cubusie, nie takie grube "narciarskie", ale po prostu
        bojówki z bawełnianą podszewką

        dzięki temu nie muszę zakładać pod spodnie rajstop - nie cierpię!!!

        wystarczą grube podkolanówki i niewymowne z rodzaju bardziej "zabudowanych" :)
        no i długa kurtka
      • umaa Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 27.01.06, 07:35
        hmm, mam na sobie mini, top plusk skorzana kurtke, nie wiem co to mrozy :)
        jestem bardzo daleko od polskich mrozow, pozdrawiam
      • panna_turkus Re: Hahaha , i jak tam w mrozy 28.01.06, 18:36
        chodzę w rajstopach 60-80 den i skarpetach. na codzień w trzech warstwach ubrań
        i długiej kurtce i najczęściej spodniach... do tego zakładam dwie pary
        rękawiczek (cienkie wełniane i cienkie z udawanej skóry), a na głowę futrzaną
        czapę. ;-))
        śpię w dresie.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja