Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Nie umiem ubierac sie kobieco

    25.01.06, 22:37
    Poradzcie prosze. Latami ubieralam sie jak chlopak. Tak mi bylo wygodniej.
    Mam poznac rodzine narzeczonego i panikuje. Potrafie dawac swietne prezenty
    ciuchowe, ale nie umiem nic dla siebie wybrac. W spodnicy i butach na obcasie
    czuje sie przebrana, nie ubrana. Chodze od lat w spodniach, plaskich butach,
    dresach. Czasami biora mnie za faceta. Podobno jestem ladna i mam zgrabna
    figure, ale nie czuje sie dobrze podkreslajac ja. Moja Mama jest podobna,
    wiec nie mialam dobrego wzorca. Nikt nie nauczyl mnie jak sie ubrac po
    kobiecemu. Mam troche zaoszczedzonych pieniedzy, ale wychodze ze sklepu z
    ubraniami z pustymi rekami. Robi mi sie niedobrze gdy mysle, ze ma zbudowac
    od zera cala garderobe
      • modlisshka Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 22:49
        Kiedyś pisałam już o kobiecości... jak na początek na tą zimową porę propnuję
        jakieś typowo damskie swetry np. bolerka zapinane na jeden guzik, swetry w
        serek,dopasowane koszule, do tego (np.) dopasowane jeansy biodrówki.Jeansy
        pasują do wszystkiego. Na spódnice jest teraz za zimno... ewentualnie jakas
        sztruksowa do kolan i do tego wygodne kozaczki na niskim obcasie. Polecam
        bluzeczki odsłaniające dekolt lub ramionka, kolor dobieraj według gustu. Staraj
        sie jednak aby nie były za ciemne i za smutne.Do tego podkreśl oczy, muśnij
        usta pomadką i błyszczykiem.
        • napoleonka100 Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 22:54
          Czy Wy tez czujecie przytloczone iloscia ciuchow w sklepach i na Internecie?
        • napoleonka100 Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 22:55
          Co do tych kozaczkow, to jak dlugie maja byc? Maja sie konczyc pod kolanem i
          powinna byc przerwa miedzy butem, a spodnica, czy nie musi byc?
          • modlisshka Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 23:00
            Ja noszę spódnicę lekko odkrywającą kolano, a kozaki kończą mi się pod kolanem,
            zaraz nad łydką...czyli trochę kolana widać. Dobrze się w tym czuję. Do tego
            noszę przeróżne rajstopy. Podobno bardzo kobieco to wygląda...bynajmniej tak
            mi powiedziano :-)
            • alex_koz Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 23:05
              byleby nie nosic do spodnicy butkow zimowych do kostki ;)

              bo co do dlugosci kozaczkow i spodnicy to moim zdaniem wszelkie opcje
              dozwolone...
          • modlisshka Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 23:02
            ...nie ma jakiejś bariery co do długości kozaków. Jedne są dłuższe, drugie
            krótsze... to zależy od gustu jakie kto woli. Tak czy siak na zimę obojętnie
            jakie kozaczki powinny być.
      • alex_koz Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 22:59
        trudno cos tak przez neta doradzic,szczegolnie jak sie tej drugiej osoby nie
        zna, ale na poczatek nie ma co wskakiwac w buty na obcasie i jakies kiecki, ale
        raczej powoli zaczac od malych kroczkow, kupic jakies ladne plaskie buty
        pasujace i do spodni i spodnicy,zdecydowac sie na dekolt (to chyba czesto taka
        bariera prawie ze psychologiczna, ze golf zamiast dekoltu;), i zamienic szaro
        bure swetry na male, kolorowe sweterkim dopasowane, ktore doskonale pasuja do
        wszystkiego....

        i oczywiscie delikatny makijaz i jakis ladny gadzet, moze kolczyki?
      • b_bb Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 25.01.06, 23:44
        Skoro czujesz się przebrana, a nie ubrana, to po co masz się stroić w cudze
        piórka? Pozostań sobą, ubieraj się tak, jak lubisz. Kobiecość to nie tylko
        fatałaszki, a skoro narzeczony dostrzegł w Tobie kobietę, to znaczy, że wszystko
        gra. Nic na siłę, może zacznij od ubrań bardziej dopasowanych do sylwetki, ale
        nadal w Twoim stylu, alby nie przewracać wszystkiego do góry nogami.
        • napoleonka100 Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 26.01.06, 03:57
          Masz czesciowo racje, ale kto chce miec zone ubrana jak facet? Wiem, ze moj
          narzeczony mnie kocha i nie chce mnie zmuszac do zmiany sposobu ubierania, ale
          na pewno bylby szczesliwszy gdybym ubierala sie bardziej kobieco. Ja tez
          chcialabym sie zmienic. Nie wiem dlaczego tak trudno mi to przychodzi. Kiedy
          pare razy w zyciu ubralam sie w kobiece ciuchy, to nie czulam sie dobrze gdy
          faceci sie za mna ogladali. Nie chce przyciagac uwagi obcych mezczyzn. Mam dosc
          duzy biust i mam wrazenie, ze gdy nie mam na sobie luznych ciuchow, to wszyscy
          sie na niego gapia.
          • nadinka_nadinka Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 26.01.06, 07:09
            byl niedawno watek, dot. podobnego problemu, w ktorym andre37 linkowala ubrania
            w stylu, ktory moglby ci pasowac. a przynajmniej moglby byc wstepem do wlasnych
            pomyslow. nie mam teraz czasu, zeby go szukac. moze pozniej wkleje ;-)
            i zgadzam sie z przedmowcami - nie ma sensu sie przebierac. najwazniejsze, abys
            sie dobrze czula. przeciez nie musi to byc od razu spodnica i szpilki. moga byc
            np. luzne spodnie z kantem i "maly" sweterek w serek, albo obcisla koszula ;-)
            • andre37 Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 26.01.06, 10:56
              bardzo proszę
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=35402653&a=35421816
      • malgoniak Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 26.01.06, 10:38
        Czy Wy tez czujecie przytloczone iloscia ciuchow w sklepach i na Internecie?


        tak, ja się czuję przytłoczona, ilością, trendami, które ciągle się zmieniają,
        tym co niby trzeba sobie kupić, do tego te pisaemka typu avanti i hot-musisz to
        mieć, co miesiąc kup sobie nową kurtkę, buty i 5 swetrów i modne gadżety,
        koniecznie!!!


        co do przytłoczenia nadmiarem torwaru w sklepach-jedna rada, wybieraj te sklepy
        gdzie jest lużniej, wszystko poukładane, nie ma przesytu kolorów i ciuchów,
        łatwiej wtedy coś wybrać i nie zwariować, z takich sklepów
        polecam-tatuum,chociaż tam akurat mało kobiece ubrania, esprit-podobnie, promod,
        zara, kappahl; odradzam-h/m trudno się tam połapać i towar wręcz wchodziw oczy,
        orsay, tally w,, re itp sieci młodzieżowe plus głośna muzyka-od razu chce się wyjść;

        na zakupy trzeba mieć dzień, nastrój, nie zawsze ma się ochotę kupować,
        przymierzać, więc nic na siłę; co do kobiecości hmmmmmmmmm, nie muszą to być od
        razu falbanki i koronki i buty na 8-10 cm obcasie; powoli, najpierw 3-4 cm
        obcas, już sylwesta wygląda inaczej; spodnie mogą być, ale proste, dopasowane, z
        materiału, teraz jest dużo ładnych z wełnianych materiałów; do tego top, ładna
        bluzka lub nawet zwykły podkoszulek i dopasowane kardigany, lub dopasowany golf,
        sweter, wszystko w miarę blisko ciała i nie wstydź się podkreślać biust, ja
        teżmiałam zawsze ten problem, ale już z tego wyrosłam i uważam, że jest to jeden
        z moich większyh atutów i wolę odsłonić nieco dekold niż nogi, bo spódnice lubię
        do kolana lub lekko za, chociaż nogi mam ładne; nie trzeba dużo odsłaniać, żeby
        wyglądać kobieco, wręcz przeciwnie; no i kolory, jasne, pastele są bardziej
        kobiece, jeśli już chcesz czarną bluzkę, to dół jakiś żywszy nich będzie;))
      • napoleonka100 Re: Nie umiem ubierac sie kobieco 26.01.06, 16:29
        Dzieki za wszystkie rady. Tak sie zlozylo, ze mieszkam w Stanach, a panuje tu
        zbyt duza swoboda w ubieraniu. W tym sensie zbyt duza, ze mozna wyjsc na ulice
        nawet w pizamie (daje slowo, latem wstalam z lozka i poszlam do sklepu rano w
        pizamie i byli ludzie gorzej ode mnie ubrani). Wiele kobiet ubiera sie
        okropnie, w zbyt duze ubrania. Trzeba wejsc do dzielnic gdzie mieszkaja
        naprawde bogaci ludzie zeby zobaczyc lepiej ubranych, a i tak nie beda ubrani
        tak jak w Europie. Jest to wygodne, bo przed wyjsciem z domu nie trzeba sie
        zastanawiac co na siebie wlozyc, a z drugiej strony czlowiek nie umie sie
        ladnie ubrac. Mieszkajac w Polsce nie ubieralam sie dobrze, a teraz to juz
        zupelna tragedia.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja