Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Czy ludzie nie mają luster ?

    02.02.06, 14:45
    Tak sobie właściwie dywaguje po ostatnich pobytach na paru imprezach
    mniejszych i wiekszych ..Uprzedzając uwagi tych dziewczyn, które mnie mogą
    zaraz zganić za nycie "nietolerancyjną" powiem od razu, że generalnie mi nie
    przeszkadza jak się kto ubiera, nie uważam, ze tylko piekni mają prawo do
    życia oraz nie mam sie za ideał :) Ot po prostu taka garsc spostrzeżeń ...
    Otóż :) byłam ostatnio na kilku imprzach balach, tanecznych spotkaniach
    itede...Po nich mam wrazenie, ze ludzie (niektórzy) albo nie mają w domu
    luster, albo mają o sobie tak wysokie mniemanie, ze nie korzystają ...Dodam,
    ze mówię o ludziach niebiednych (a raczej wrecz przeciwnie) a zatem takich,
    którzy swoich kreacji nie musieli pożyczyć od koleżanki o innym typie urody,
    czy sylwetce...Pewnie nie jedna z dziewczyn i pań na swoje Przebranie" (bo
    trudno nazwać inaczej niektóre z tych cudacznie wygladających rzeczy) wydała
    niemało, ale jakie efekty .. mój Boze :(
    Nie wiem np. skąd bierze się upodobanie tęgich kobiet do obcisłych mini
    ...Ostatnio taka pani zelektryzowała jedną z imprez. Niebrzydka osoba, ale
    skrajnie obcisła suknia pokazująca nogi nie była naprawdę dla niej :(
    Najbardziej rzucała sie w oczy seria "oponek" z tłuszczu i niemiłosiernie
    grube nogi :( Dziwię sie tym bardziej, kiedy zcytam to forum .. Bo tu
    dziewczyny szukają porad niemal w każdej dziedzinie: makijaż, fryzura,
    kolorystyka, dodatki, nie mówiąc o bazowym stroju na bal, studniówkę, czy
    zwykły potańc. A więc nie każda ma z góry juz taki wyrobiony styl, czy gust ,
    ale SZUKA, pyta, podpatruje. Tymczasem rzesza pzrekonanych o własnej
    wspaniałości -nie.. Od teraz przestaję sie dziwić, ze dziewczyna pyta o
    cokolwiek na forum, doszłam do wniosku, ze faktycznie lepiej zapytać ...
    Nie zrozumcie mnie źle, sama nie mam sie za ideał, ale ZNAM swoje wady i
    staram sie je w miare możliwości zamskowac strojem, a już zwłaszcza strojem
    "na wyjście". Pewnie, ze czasem patrzey sie na wygode, czy pogode:) Kobieta z
    niedowagą, czy widoczną nadwagą moze nienajfajniej wyglądać w jeansach, nawet
    dobranych najlepiej, bo niektóre rzeczy są ZBYT widoczne, aby je w ogóle ukryć
    ...No, ale zima, mróz to wklada sie te jeansy i już - proste. Jednak .. bal ??
    No przecież jakoś tam kazda sie szykuje :) Po co kupowac sukienke za kilkaset
    (o ile nie więcej) złotych, w której wygląda się koszmarnie? Chyba tylko
    wtedy, gdy się po prostu sobie nie zdaje sparwy, że źle to wygląda.. jak
    myślicie ?? Dodam, ze raża mnie jeszcze takie rzeczy u kobiet, jak baaaardzo
    nieumiejetny makijaż u kobitki nienastoletniej (np. cała twarz wysmarowana
    fluidem byle jak, zero modelowania kształtu, a i kolor nie pasuje), utlenione
    na żółto włosy i niewyczyszczone buty, za ciasne jeansy (chyba, zeby bardziej
    szczupło wyglądać) i temu podobne "smaczki" niektórych pań w dodatku
    przekonanych, ze sa pieknościami :)
      • apfel27 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:06
        jedni maja inni nie. w sumie przeczytalam tylko kilka pierwszych zdan w twoim
        watku. skonczylam na "itede" kiedy spojrzalam w dol i zobaczylam jak rozpisalas
        sie piszac o czyms bardzo oczywistym to mie sie odechcialo czytac.
        • bridgewater Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:10
          jedni nie maj luster,inni za duzo wolnego czasu do sklecania takich tyrad..no
          cóż ..
          • calo Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:19
            a jeszcze inni taktu.
            nie podoba sie, to po co komentowac, zlosnice niedobre;)))
            • kora3 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:24
              Oj przecież nie komentuję tego w towarzystwie ..:) Nie mówie "O patrz jak
              wygląda" ani nic takiego ...Po prostu mnie zaskoczyło, ze tylu ludzi tak sie źle
              ubiera, na codzień tak sie moze nie przyglądam, moze codzienne niefajne stroje
              tak się nie rzucają w oczy ?
              • calo Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:28
                to nie do Ciebie Kora:))
                • kora3 Faktycznie Calo .. 02.02.06, 22:41
                  Spieszylam się i nie doczytałam .. soreczka :)
          • wysoka9 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 19:34
            popieram w 100 %. mnie to tez denerwuje gdy osoba o większych kształtach
            zakłada obcisłe rzeczy. przecież tak teraz dużo w gazetach jak ubierać się
            zgodnie z sylwetką. polecam! chociaż jestem szczupła to także nie zakładam
            wszystkich ciuchów bo chcę jak nalepiej wyeksponować swoje atuty.pozdrawiam
            • puk_puk Re: Czy ludzie nie mają luster ? 06.02.06, 23:53
              A co cie obchodzi jak INNI sa ubrani?! Jak kobieta ma ochote wygladac jak
              baleron TO JEJ SPRAWA a nie twoja. Jesli sie taka podoba jakiemus facetowi to
              tez ich sprawa. Nie podoba sie - nie patrz, nie musisz sie z nia nawet
              przyjaznic!
              Co za okropny zwycaj
      • patyska Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:28
        no tak tak, ja rozumiem o czym piszesz, tylko... wlasciwie dlaczego nie? dlaczego grubas ma sie nie
        wbic w obcisla mini skoro ma na to ochote? dlaczego chudzina ma nie nosic czarnej sukni-tuby skoro
        tego chce? bo chyba takie sa powody noszenia ubran, w ktorych wygladamy nieladnie. nie wydaje mi
        sie, zeby ludzie mieli az tak krzywe lustra ;) a zbyt mocny make up? no coz, to wlasnie najczesciej
        spotykany przejaw braku wiary we wlasne piekno ;)
        • magdzik1 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:43
          Zgadzam się z tobą. Wydaje mi się, że autorce wątku trudno dogodzić. Grubaska w
          obszernej kiecce też będzie wyglądać źle, bo jest po prostu grubaską, a
          chudzina też co by na siebie nie włożyła, to będzie za chuda... Ja mam grube
          nogi i nie noszę mini, ale to nie znaczy, że ktoś inny, kto ma taki sam problem
          nie może tego mini nosić. Mnie to nie przeszkadza, tylko dlatego, że ja bym się
          tak nie ubrała. Odrobinę tolerancji zalecam.
          • kora3 eeee dziewczyny :) 02.02.06, 22:47
            Tu nie chodzi o "dogadzanie" a tym bardziej - mnie, bo w sumie to tylko moje
            spostrzeżenia, o których, jak sie łątwo domyśleć, nie opowiadam tym ludziom,
            którzy robia na mnie takie wrazenie...:)
            Zreszta jeśli już tak do bólu szczerze, to na "ekstremalne przypadki" uwagę
            zwracają niemal wszyscy, niezaleznie od tego, czy się do tego przyznają, czy nie
            ...;)
            I tu serio nie chodzi o brak tolerancji :) Przeciez na dobrą sprawę mnie nie
            obchozdi, jak kto przyjdzie ubrany, ale popatrzcie choćby na to forum - yle się
            przewineło watali o sukniach, kreacjach i dodatkach choćby na studniówke .. W
            sumie wystarczyoby, idąc Waszy tokiem myślenai , odpisac "A ubierz się w co
            chcesz, jak tam sobie myslisz//" i tyle, a jednak sporo było życzliwych uwag,
            porad..Jasne co innego, jesli ktoś pyta, a co innego, jeśli już tak "wystąpi",
            ale w sumie czy komentarze strojów gwiazd podczas gali, zcy koleżanki z parcy to
            też rak tolerancji, czy normalne spostrzeżenia ?
        • rupertgiles Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:44
          No właśnie... Ze względu na mankamenty figury (a to za chude łydki i nieopalone,
          a to za wielkie biodra, a to brzuszek wystaje, a to biust za mały) chodziłam
          przez lata w pokutnych worach, żeby przypadkiem nie pokazać niedoskonałości. Z
          wiekiem zrobiło mi się wszystko jedno. Jeśli w jakimś ciuchu dobrze się czuję,
          to w nim chodzę i tyle.

          PS. Na balach nie bywam, bo mnie mierzi taka rozrywka ;)
          • kora3 Ale pewnie, ze tak ... 02.02.06, 22:55
            Kompletnie mnie nie zrozumiałyście ...
            Nie ma ludzi bez wad i nie każdą da się zatuszowac, a większosć da sie nie przy
            pomocy wora pokutnego :) a paru tricków. Pewnie - olewa ktoś swoje wady, kocha
            siebie takim jakim jest, nie chce nic zmieniac - w porządku:) Tylko np. nie wiem
            po co taka osoba wypytuje wszystkich (jak balowa dama - owa) czy dobrze wygląda
            w sukni? Pasowałoby powiedzieć - "Nie, koszmarnie" to byłby szczyt szczerości, nie?
            Gdyby to była moja siostra, pzryjaciółka i szukała porady przed impreza - wierz
            mi - powiedzialąbym właśnie to i staralabym sie poszukac czegoś bardziej
            sensownego. Ale przeciez nie powiem tak obcej kobiecie na balu, ktora pyta :) bo
            do konca rozwalę jej humor i tak chyba nienajlepszy, bo skoro tak ciagle pyta ...
            • klymenystra i jeszcze pytanie do autorki watku 03.02.06, 09:12
              a skad ten obowiazek tuszowania swoich wad ??????
              • kora3 Obowiazek ??? 03.02.06, 09:17
                klymenystra napisała:

                > a skad ten obowiazek tuszowania swoich wad ??????

                Skąd, jaki "obowiazek"? Jak dla mnie może ktos nago chodzić :) Tylko własnie nie
                rozumiem po co taka osoba pyta "Ładną mam suknie nie ? Jeszcze mi pasuje,
                prawda? Mam co pokazać, a ta tam mi powiedziała to i tamto" ...
      • hyacinth.bucket Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:42
        Maja lustra a jakze .
        Problem w tym , ze nie maja internetu albo nie umieja z niego korzystac .
        Jakby sie ktoras zapytala tu na forum MODA w co sie ubrac
        to na pewno zrobilybysmy z niej osobe wygladajaca "jak ta lala "
        Biedne sa bo nie moga skonfrontowac z nami swoich problemow .
        Piszcie na Forum MODA my wam doradzimy dobrze
        Niejedna z Was zostanie Krolowa Balu !
        • kora3 Ironia ironią :) 02.02.06, 23:00
          Nie trzeba zaraz internetu, zeby mniej wiecej wiedziec w czym sie dobrze wygląda
          :) Ale w Twojej ironii jest trochę racji :) Bo co bys odpiosała mniej wiecej 38
          - letniej babce z ładnym dekoltem i wałeczkami tluszczu oraz słoniowatymi
          nogami, gdyby się opisala i owiedziała, ze wybiera sie an ważną i prestiżową
          impre w cekinowej miniówce do pół uda i szalu z piór ? "Super pomysł ", czy
          "Zastanów sie jeszcze?" :)
          A Królową Balu (hehe) to nikt tam nie zostawal, bo i nie było takiej
          "instytucji" :) Niemniej, niestety, był to bal, na którym po prostu niektórzy
          byli 9w tym ja) ze względów zawodowych, albo prestiżowych i naparwdę nie
          chodziło o to, by kogoś zapamietano jako "szok karnawału" ..Wierz mi
          • hyacinth.bucket Re: Ironia ironią :) 03.02.06, 16:32
            To wcale nie byla ironia tylko czysta prawda co ci do glowy przyszlo ?
            Wlasnie mowilam , ze trzeba sie radzic tu i tam
            miedzy innymi jest od tego internet .
            Jedno lustro nie wystarcza , nalezy sie odbijac w oczach innych .
            • kora3 Żartuj sobie :) 04.02.06, 00:28
              Żartuj ... lepiej tak pożartować, niż tak, jak co ludzie na przyjęciu z tej
              babki .. okrutne to było ...
      • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:43
        mnie najbardziej raza malolaty pozujace na ekspertki piekna i gustu... zwlaszcza
        te o wyraznie zanizonym IQ
        • kora3 To do mnie ?:) 02.02.06, 23:02
          Niestety, juz dawno nie jestem małolatą :) Co do mojego IQ to osmielę sie
          zauważyć, ze masz chyba za mało danych, by je oceniac ...
          O ile to było do mnie, oczywiście ..
          • zettrzy Re: To do mnie ?:) 03.02.06, 03:26
            kora3 napisała:

            > Niestety, juz dawno nie jestem małolatą :)

            a taki masz problem glownie z tymi paniami w wieku post-nastoletnim

            Co do mojego IQ to osmielę sie
            > zauważyć, ze masz chyba za mało danych, by je oceniac ...

            no chyba ten watek wystarczy

            > O ile to było do mnie, oczywiście ..

            to bylo nie przyjmowac tego do siebie
            • kora3 Re: To do mnie ?:) 03.02.06, 08:53
              zettrzy napisała:

              > kora3 napisała:
              >
              > > Niestety, juz dawno nie jestem małolatą :)
              >
              > a taki masz problem glownie z tymi paniami w wieku post-nastoletnim

              Eeee :) to nie "problem" Zettrzy :) serio... Mam prawdziwe, jak kazdy, ale nie
              rozwiązuje na forum ..
              Mam prawie 35 lat, ale faktycznie wygladam młodo:)post - nastoletnio:)

              >
              > Co do mojego IQ to osmielę sie
              > > zauważyć, ze masz chyba za mało danych, by je oceniac ...
              >
              > no chyba ten watek wystarczy

              :D niewiele Ci potrzeba:)
              >
              > > O ile to było do mnie, oczywiście ..
              >
              > to bylo nie przyjmowac tego do siebie
              Ależ ja nie przyjmuję :) po prostu wpis dotyczył założonego przeze mnie wątku :)

              Zawsze jesteś taka zjadliwa i tak łatwo oceniasz IQ, wiek i inne parametry ludzi
              po wątku ? :) Wyluzuj ...
              • zettrzy Re: To do mnie ?:) 03.02.06, 16:28
                > Zawsze jesteś taka zjadliwa i tak łatwo oceniasz IQ, wiek i inne parametry ludz
                > i po wątku ? :) Wyluzuj ...

                a Ty zawsze latwo oceniasz innych ludzi po rozmiarze ubrania?
                tak, zawsze jestem zjadliwa, bez przerwy ktos usiluje mnie zjesc
                • kora3 Re: To do mnie ?:) 04.02.06, 12:13
                  zettrzy napisała:

                  > > Zawsze jesteś taka zjadliwa i tak łatwo oceniasz IQ, wiek i inne parametr
                  > y ludz
                  > > i po wątku ? :) Wyluzuj ...
                  >
                  > a Ty zawsze latwo oceniasz innych ludzi po rozmiarze ubrania?

                  Ależ skąd .. raczej wyrabiam sobie zdanie o ich guście, po tym jak sa ubrani na
                  dana okazję :) Rozmiar nie ma tu nic do rzeczy :)

                  > tak, zawsze jestem zjadliwa, bez przerwy ktos usiluje mnie zjesc

                  Nie zazdroszczę, mieszkasz na Bali ?:)
      • d.blue Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 15:51
        a może cały sekret polega na tym że skoro wciskam się w r.36 - 38 to znaczy że
        jestem szcupła...
      • totalna_apokalipsa Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 16:13
        Nie jestem zwolennikiem jakiegoś ogólnojacykowego trendu do wyszczuplania za
        kazdą cenę i robienia z koniety obojniaka. Nie podoba mi się to wieczne
        zatuszuj biodra i piersi. Sama jestem raczej sucharkiem, ale wkurza mnie to, że
        ktos chce dyktować komuś co ma zakładać ze względu na figurę. Jesli jakaś babka
        o nienajszczuplejszych nogach chce zalożyć mini, neich to zrobi. Bo ona chce
        mini własnie, a nie sukinke pół łydki, która "zatuszuje jej niedoskonałości" i
        to jej prywatna sprawa.
        Nie przepadam za standartami mody a`la USA , ale przynajmniej jedno mi się tam
        podoba. Nieco większe dziewczyny chodzą jak chcą, a nie tak, jakby miały nie
        pokazywać ze sa.
        • madana Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 16:26
          A ja raczej się zgadzam z założycielką wątku.Jeśli dobrze odczytałam intencje, to raczej chodzi o to, by ubiór nas nie szpecił, a nie,że tylko ktoś super piękny i szczupły ma duże prawa "ubraniowe".Wiele kobiet szpeci się ubiorem, te grube lub grubsze wbijają się w za małe numery, a przecież taka osoba świtnie wygląda w dopasowanych do figury ubraniach, DOPASOWANYCH, nie za małych!Błędem jest chować okrągłości w wielkich, nijakich worach, które jeszcze powiększają.Jednak demonstrowanie nadmiernej chudości Ianatomiczny wygląd żeber czy bioder) lub opon po prostu nieładnie wygląda i mówienie tego nie ma nic wspólnego z nietolarancją.
          • totalna_apokalipsa Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 16:32
            Obecnie nawet kobiety rozmiar 36 wbijaja sie za wszelką cenę w 34 i coś im sie
            wylewa...To po prostu nonsens zakodowany w mózgu - powinnaś wbić si ew jak
            najmniejszy rozmiar.
            I uważam, ze wynika to z prania mózgu dowodzącego, ż e im mniej tym lepiej,
            choby miało sieoczy podkrazone do ust.
            • kora3 Może i racja ... 02.02.06, 23:19
              Chociaż nie widze np. u swoich koleżanek takiej tendencji:) Moze u bardzo
              młodych dziewczyn faktycznie dominuje walka o jak najszczuplejsza sylwetkę, ale
              u babek po 30 -stce? No jakos nie widze tego, mało tego, kiedy zeszlej wiosny
              baaarzdo schudlam (nie z powodu anoreksji, oj nie) i nie miałam już mojego 34-36
              ale musiałam zwezac NOWE ciuchy, zeby nie wisiały to raczej budzilam przerazenie
              niz zazdrosć, a wiec w pewnym wieku normalna a nie anorektyczna waga staje sie
              chyba normą ...Na szczęscie już wróciłam do swoich normalnych rozmiarów :)
            • klymenystra Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 09:14
              to w takim razie wspolczuc takim ludziom, a nie krytykowac...
          • kora3 DOKŁADNIE ...!!!!!!:) 02.02.06, 23:16
            Wlasnie o to mi biegało, co pisze mja przedmówczyni...O nic więcej! Zaznaczyłam
            to zresztą w pierwszym poście ..:) W sumie chodziło mi o to, ze niektóre babki
            same się szpeca i to za duża kasę :) Jasne, to nie moja sprawa:) Ale to tylko
            uwagi i już ..I wcale nie dotycza kobiet troche większych tu i tam w
            szczególności. Sama nie jestem doskonała i choć staram sie tuszowac to co mi sie
            w sobie nie podoba, nie zawsze mogę i nie zawsze tuszuję :) A nawiasem mówiąc -
            nieprawda, że osonba okrąglejsza zaraz musi wdziac wór :) Byłam ostatnio na
            imprezie na ktorej gosciem byla dziewczyna, która normalnie chodzi do pracy
            wygodnie, a ma serio monstrualne biodra (takie, ze nie ma czlowieka, który by
            tej cechy nie wymienia jako dominującej, kiedy np. usiłuje sie upewnić, czy
            chodzi o tę osobę w rozmowie, oczywiście o czym innym, a nie o pupie koleżanki).
            Szalenie wyeksponowane w jeansach bioderka w sukni wieczorowej tej dziewczyny
            zrobiły się całkiem ponetnymi krąglościami:) A w oczy rzucał się przede
            wszystkim piekny dekolt i ładna skóra ! I o to właśnie chodzi o pokazanie tego
            co mamy piekne, a umiejętne schowanie tego, co byc moze niekoniecznie takie
            "naj", o nieszpecenie, a upiększenie .. Ot i wszystko ...
      • cioccolato_bianco Re: Czy ludzie nie mają luster ? 02.02.06, 23:20
        granice estetyczne - rzecz wzgledna. najwazniejsze zeby te panie sie dobrze
        czuly, w tym co maja na sobie. no ale wiadomo, oponki tluszczu raczej nie sa
        atrakcyjnym widokiem..
        • kora3 Podobnie, jak ... 02.02.06, 23:59
          o czym już ktoś tu napisał, anatomiczny wglad na żebra. Bo wcale nie chodziło mi
          o jakieś "dowalenie" grubszym, czy teższym zdiewczynom! Jak już pisałam, w
          zeszłym roku ekstremalnie schudlam :( i barzdo wiele wysiłku wkładalam w to,
          żeby nie demonstrowac tego, co było nieladne. To wcale nie byo takie łatwiutkie
          latem, bojakże załozyć coś naparde na upal, żeby nie demostrowac odtających
          ramionek, zcy chudych jak patyczki razcek . Od paru osob o niekoniecznie
          najpiększniejszejrowniez aparycji usłyszałam kilka słwo nagany, co do mej
          chudości :) Trudno! Moze jedni tylko zauwazają, inni musza komus niepytani
          powiedzieć ...Niewązne, tym bardziej, ze zdawalm sobie sparwe, że faktycznie
          jestem za szczupła:) w sumie jedyne co się do "odslony" nadawało to brzuszek i
          nogi, reszta naprawe przedstawiala żałosny widok. No, ale wykorzystywalam modne
          tuniki, nieco pogrubiajace na spodnniach, tylko jasne kolorki (lato sprzyjało),
          szersze spódnice i staralam sie dojśc do normy :)
          Nie uważam, ze coś do ukrycia maja tylko tezsze osoby! Chyba wszystkie (i
          wszyscy) mamy :) Zastanawiało mnie tylko, czemu ludzie tego nie robią, a potem
          każdego napotkanego zclowieka jak ta kobitka na tym nieszczesnym balu maltretują
          pytaniami, stawiajc w sytuacji trudnej, bo co tu gadać ? Prawdę ? no nie, klamać
          - też głupio ..
          • cioccolato_bianco Re: Podobnie, jak ... 03.02.06, 09:26
            prawda jest taka, ze sa osoby, ktore nie potrafia sie ubrac - i grube, i chude,
            i normalne.
            • kora3 Tyz prowda ... 04.02.06, 00:29

      • klymenystra Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 09:11
        tyz tak kiedys myslalam. przestalam. co ja mam w myslach komentowac jakas
        panne? jakim prawem? nie jestem estetyczna biblia, a ta dziewczyna, czy kobieta
        nie ma obowiazku wychodzac z domu myslenia "oj, czy jakas mnie w myslach nie
        zjedzie za to ubranie?". niech nosi to, w czym sie dobrze czuje. mowienie "sama
        sie nie uwazam za ideal" to czysta hpokryzja, bo zaklada sie, ze jednak zawsze
        sie dobrze wyglada. a skad mozna wiedziec, czy ktos nie patrzy w tramwaju czy
        na balu z pogarda? mnie nie obchodzi zdanie innych i innych moje tez nie. nosze
        to, w czym sie dobrze czuje, co odzwierciedla moja osobowosc. mam gdzies moje
        krzywe nogi, lubie krotkie kiecki i bede w nich chodzic, chocby potem mialy
        powstawac takie posty. jak wyzej.
      • nadinka_nadinka Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 10:42
        mysle, ze wyolbrzymiasz problem. a nawet stwarzasz tam, gdzie go nie ma. kazdy
        powinien miec prawo ubierac sie tak jak ma na to ochote, a opinie innych
        powinno sie wsadzac we wiadome miejsce. poza tym pojecie atrakcyjnosci jest
        wzgledne, przyklad dredy. sa tacy, ktorzy uwielbiaja i tacy, ktorzy nie znosza.
        jezeli ktos sie dobrze czuje w "oszpecajacych" ciuchach to dlaczego ma ich nie
        nosic. lepsza szczesliwa grubaska w przyciasnej mini, niz super laska w
        najmodniejszych i najbardziej gustownie zestawionych ciuchach z wiecznie
        nieszczesliwa mina i pretensjami do swiata i innych. wiecej luzu ;-) nie my
        jestesmy demiurgami i nie my ksztaltujemy innych ;-)
        • kora3 No masz rację ... 04.02.06, 12:18
          Tylko ta pani chyba nie była zbyt szczęśliwa, ani pewna siebie skoro bez przerwy
          pytala ledwo co poznanych ludzi, czy dobrze wyglada .. . Niestety, prawda jest
          taka, ze po pierwsze nie wygladala dobrze, po drugie kilka niekulturalnych osob
          dało jej to mniej lub bardziej obcesowo odczuć ...Co oczywiscie uważam za
          naganne, bo własne odczucia - ok. Ale nie nalezy komuś czegoś takiego dawac do
          zrozumienia. Niemniej ta pani sparwiała wrazenie, ze jednak ja to boli, chyba
          tym bardziej, że wlasnie nie dośc obiektywnie i krytycznie oceniła siebie PRZED
          imprezą w tym stroju ...Potem pozostalo już tylko upewnianie sie u nieszczerze,
          albo niestety! szczerze odpowiadających na jej pytania ludzi :(
      • brahenn Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 15:33
        Kora a ja się z Toba zgadzam w zupelności, oczywiscie na ulicy niech kazdy sobie chodzi jak chce, worek pątniczy tez moze byc, albo jakieś super wyzywające ubranie. Ale na przyjęciach czy oficjalych balach troche umiaru trzeba mieć, Ty podałaś przykład pani która wbiła się w sukienkie 4 rozmairy za ciasną, a ja miałam taki oto: bylam na balu, na którym obowiązywały stroje wieczorowe, przy czym jedna z pan przyszła w turkusowej sukience o długości pachwinowej bez pleców przy czym wycięcie byo tak głebokie że widac jej było przedziałek na pupie. Całość dopełniły biało-czarne kozaczki. Figurę ta pani miała śiczną, absolutnie bez zarzutu, ale strojem wzbudziła powszechna sensację i zażenowanie no nietety. W takim przypadku moge smiało stwierdzić że niektórzy nie mają w domu luster.
        • kate-gun Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:00
          Zazenowanie - otoz to.

          No coz, ja jednak nie stane w obronie ucisnionych pan bez luster.
          Jasne, niech sie ubieraja jak chca, ale mojego zrozumienia nie znajda ;)
          A juz kompletnie bez przebaczenia sa stroje pan w miejscach, w ktorych
          obowiazuja pewne wzorce estetyczne, typu teatr, filharmonia, bankiety itp
          Nie to zebym byla jakas stala bywalczynia, bo nie jestem, ale zdarza mi sie
          czasem chadzac. I przyslowiowa pani z tylkiem i cyckami na wierzchu budzi
          jedynie zazenowanie.
          • rupertgiles Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:03
            Ale czy myślisz, że to jest kwestia lustra lub jego braku? Chyba nie. Ktoś nie
            ma dość kultury osobistej, żeby dobrać strój do okoliczności.

            To co innego niż sytuacja, kiedy ktoś ubiera się teoretycznie stosownie, ale
            'brzydko' zdaniem kogoś innego.
            • kate-gun Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:04
              byc moze
        • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:18

          > Kora a ja się z Toba zgadzam w zupelności,

          niestety nie, bo jej chodzi o to aby wygladac fizycznie przepieknie, a przeciez
          pani jaka opisujesz miala figure seksbomby wiec by przeszla test na pieknosc
          • calo Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:33
            zettrzy, zly dzien?
            wyluzuj, weekend mamy!! milego zycze:))))
            • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 17:40
              > zettrzy, zly dzien?

              co w moim dniu ma byc zlego?
              dostrzegam roznice miedzy "wyglada brzydko" i "wyglada niewlasciwie", to powinno
              byc jasne
          • brahenn Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 18:49
            taaa jasne sexbomba na balu
          • brahenn Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 18:51
            taaa sexbomba na balu
        • kora3 no tez o tym piszę ... 04.02.06, 12:25
          iedobrany strój, nieopdpowiedni do okazji, figury, wyzywającym, zbyt
          "choinkowaty" itepe budzi niekoniecznie zaraz obrzydzenie, ale własnie
          zazenowanie ...
          zytałam kiedyś dla zabawy ksiązeczkę z zakresu pzredwojennego SV dot. stroju.
          Pierwszą zasada było "lepiej za skromnie, niż zbyt bogato". Po prostu na
          niektórych imprezach nie nalezy wyrózniac się ekstrawagancją, czy brakiem
          kompleksów na tyle, by to komentowano. Nieważne, zcy się jest przepiękna 17 -
          latka, czy taka sobie 28 - latka, czy cudownie dojrzałą 50 - latką. To co nie
          razi ludzi na urlopie, pod chmurka itepe niestety na taich imprach rzuca sie w
          oczy. I jasne, niewazne jak kto wyglada. Tylko zcemu u licha tyle sie mówi teraz
          o nienajpiekniejszej pierwszej damie?:) wprost słychac komentarze, że powinna
          skorzystać z pomocy stylistów...A pzreciez nie musi być ani piekna, ani
          interesującej urody, ani dobrze ubrana ...oyt to tylko żona prezydenta, jej
          wyglad nie ma tak naprawdę wpływu na losy kraju ...
      • tralalumpek Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 16:34
        przeczytalam polowe wpisow i dalej nie moge....
        wrazenia po przeczytanych wpisach
        - uderz w stol a nozyce sie odezwa
        - zasada: moge zakladac co mi sie podoba niezaleznie od sytuacji i miejsca jest
        tylko wytlumaczalna brakami w podstawach wychowania
        - zakladanie przykrotkich, przyciasnych ubran jest nie tylko brakiem smaku ale
        czesto "brakiem wyobrazni", osoba nie moze sobie wyobrazic zer ktos moze jej
        wyglad uznac za paskudny
      • hyacinth.bucket Re: Bardzo Dziwna Teoria 03.02.06, 16:42
        To tak na temat kupowania najmniejszego rozmiaru w ktory mozna sie
        wcisnac .
        Pierwszy raz sie z tym spotykam i jestem zaskoczona !
        Czy te zewnetrzne metki z rozmiarem tez sluza na pokaz i komu ?
        Ja na przyklad jak widze cos w moim stylu zawsze biore sobie dwa
        rozmiary do przymiarki bo zawsze w ktoryms z nich wygladam lepiej .
        Rozmiary sa tak rozne , to zalezy z jakiego kraju jest ciuch
        bo wszedzie sa inne numery .
        Nigdy by mi do glowy nie przyszlo aby brac wedlug najmniejszej numeracji , zeby
        tylko sie wcisnac . Ubranie musi lezec odpowiednio do figury
        i czesto rozmiar nie ma zadnego znaczenia .
        Zreszta co mi po tym jak ktos powie , ze ma 36 na metce a wyglada na 80
        kg .?
        • calo Re: Bardzo Dziwna Teoria 03.02.06, 16:45
          tez zawsze biore 2 rozmiary do przymierzalni!
          wczoraj na przyklad kupilam dzinsy 27, a normalnie nosze 28 tej firmy....
          • hyacinth.bucket Re: Bardzo Dziwna Teoria 03.02.06, 20:13
            Gdzies tu na forum ktos napisal , ze Amerykanie zanizaja rozmiary .
            To jest bardzo ciekawe zjawisko zwlaszcza przy zwiekszanych porcjach
            frytek za ta sama cene . Szyja rowniez koszulki dla dzieci o rozmiarach XXL .
            Ludzie - nie dajmy sie zwariowac !
            To , ze ktos jest za gruby albo za chudy to wylacznie jego wina
            bo jak sie chce miec ladna figure to trzeba o nia dbac .
            To wszystko co wiem na ten temat .

            Co do tzw "cyrkowcow" i " przebierancow " to sama lubie sobie popatrzec na
            takie zjawiska bo wtedy mam dobry humor .
            No bo gdyby takich nie bylo to z czym moglibysmy sie porownywac ?
            Cudaki sa naprtawde fajne :-)
            • kora3 Nie zawsze brak idealnej 04.02.06, 12:34
              sylwetki to wina tego, kto ja ma:( Podobnie, jak wszystkiego innego: cery,
              włosów, paznokci, a nawet zebów, nie mówiąc już o nosie, czy krzywych np.
              nogach. To sa zcasem wzgledy genetyczne, chorobowe, wynik zaniedbania z
              dzieciństwa, którego nie da się naprawić nawet najwieksza dbałością później ...J
              aprzez całe lata wczesnej młodosci maltretowałam swoje włosy nadmierna
              długościa, myciem w przypadkowych srodkach (jestem zdiecko kryzysowe i raz w
              przypływie rozpaczy umylam 75 cm. włosy PLYNEM DO MYCIA NACZYŃ, bo szampon był
              nie do zdobycia :)) no i dalej mam geste, grube i błyszczące. Moja kuzynka
              mogaby posłużyć za wzór dbałości o włosy ...po prostu dba modelowo - niczego nie
              kupi w drogerii tylko ateczne rzeczy albo z salonu frzjerskiego. Ma włosy .. hmm
              no po tych latach starań przecietne. Takimi cieniasami obdarzyla ją natura i na
              to nie poradzi sie nic :( Ja mam podobnie i zinnymi rzeczami w wyglądzie no i
              trza niestety zadnbac szczególnie:( albo w niektórych przypadkach się pochozdić
              - trudno.
      • triss_merigold6 Co jest celem strojenia się? 03.02.06, 19:55
        Ano celem strojenia się na bal, przyjęcie, wyjście publiczne jest ładny wygląd.
        Ładny, estetyczny, stosowny do okoliczności, podkreślający zalety figury.
        Zalety - nie wady.
        Toteż jeśli pani wbija się w ciuch eksponujący sadło to budzi niesmak. Podobnie
        jak pani pokazująca rów dupny czy pan w garniturze jeszcze ze ślubu. Nie
        wyglądają ładnie aczkolwiek mogą się rewelacyjnie czuć.
        I są - przynajmniej w moim świecie - jeszcze kryteria oceny przyzwoitego,
        eleganckiego wyglądu, niezaleznie od tuszy, wieku i figury.
        Uświadomcie sobie dziewczynki, że nie każdemu we wszystkim ładnie i dobrze. D
      • heidiblondi Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 20:09
        może twoje życie kręci wokół tego jak wyglądasz i co jest modne. Różni są ludzie
        • triss_merigold6 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 20:19
          Wręcz przeciwnie.;) Osobiście jest mi obojętne czy pani ważąca 100kg założy
          mini czy np. dobrze skrojone spodnium. Niemniej jednak mini ją oszpeci a
          spodnium pokazałoby atuty figury.
        • kora3 :) 04.02.06, 15:09
          Koło tego też się kreci :) A jeśli czyjeś się nie kręci, to co u licha robi na
          forum MODA ? Dziewczyny, ktoś tu juz o tym wspomniał ... takie dziwny
          "liberalizm" an forum, gdzie bezlitośnie krytykuje sie listę potencjalnych
          kandydatek na najladniejszą Polkę, najlepiej ubraną, najgorzej ubrana osobę
          publiczna oraz gdzie trwa licytacja kto za ile sobie kupuje bity, a za ile
          fotelik dla zdiecka do samochodu :) Dajcie spokój :) Wy nie widzicie obok siebie
          takich zjawisk? OK. Wy się nie zastanawiaćie nad wyglądem swoim, innych ludzi,
          nad tym co jest modne, co Wam pasuje? Ok.
          Ale czytajac inne wątki mam jednak przekonanie, ze tak nie jest.
      • ana258 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 20:39
        Jedni nie maja luster a inni nie maja prawa sie podzielic swoimi
        spostrzezeniami, bo zaraz zostaja skrytykowani za to, ze cos im sie w kims nie
        podoba.Jak kobieta przy kosci chce ubrac mini to niech ubiera -"kazdy ma chodzic
        w tym, w czym sie dobrze czuje",kurde od kiedy wy jestescie tacy liberalni??? Na
        innych watkach tego niestety nie widac.A prawdą jest, ze Polacy sie ubieraja
        koszmarnie.
        • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 21:40
          no wlasnie... od kiedy to na forum taki liberalizm ubraniowy??? Owszem,
          powinnysmy chodzic w ubraniach, w ktorych sie dobrze czujemy, ale tu chodzi o
          to, ze niektore ubrania ewidentnie nas oszpecaja... I koniec. I zgadzam sie z
          autorka watku - ja tez sobie bardzo czesto zadaje pytanie, czy ludzie nie maja
          luster??? Bo czesto widze naprawde fajne kobietki, ktore sie autentycznie
          oszpeca jakims strojem, makijazem, czy fryzura. I to niezaleznie od wieku czy
          figury. I nie ma to nic wspolnego z tolerancja czy nietolerancja. Tolerancja to
          jest np 75letnia grubawa kobieta w bojowkach. A oszpecanie to ta sama kobieta w
          mini. Widzialam i jedno i drugie. Pierwsze - wystrzalowe. Drugie - no coz...
          • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 21:50

            >Tolerancja to
            > jest np 75letnia grubawa kobieta w bojowkach.

            dlaczego?
            • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 21:54
              a dlatego, ze zawsze znajdzie sie jakis d... ktory powie, ze tej kobiecie to
              juz "nie przystoi". A to dobry przyklad na cos, co jest niecodzienne, a
              jednoczesnie super moze danej osobie pasowac.
              • ana258 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 21:56
                dokladnie!!!jestem tego samego zdania
              • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:07
                1) nie rozumiem pojecia "JUZ nie przystoi", aczkolwiek rozumiem zabranianie
                dzieciom noszenia szpilek i innych doroslych ubran
                2) bojowki sa jak najbardziej codzienne
                3) starsza grubawa pani w spodniach stanowi dzisiaj raczej norme a nie wyjatek,
                wiec nadal nie rozumiem

                nie pierwszy raz kiedy sie roznie w ocenie jakiegos zjawiska
                • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 09:33
                  nie, zettrzy, to chyba nie o to chodzi, ze "nie po raz pierwszy roznisz sie w
                  ocenie jakiegos zjawiska", tylko wybitnie na sile szukasz wszystkiego, zeby sie
                  tylko ze mna nie zgodzic.

                  Ja nie mowie, ze mnie szokuje starsza pani w bojowkach i zgadzam sie, ze
                  bojowki sa jak najbardziej codzienne (tylko nie rozumiem, co to ma do
                  rzeczy...). Grubawa starsza pani w spodniach to owszem, norma, ale bojowki to
                  nie sa jakies zwykle spodnie, tylko stylizowane na wojskowe, z wielkimi
                  kieszeniami, noszone raczej przez tych mlodszych, niz przez tych starszych.
                  Dlatego podalam starsza pania w bojowkach jako przyklad osoby, ktora moze
                  swietnie wygladac w stroju, ktory wedlug wielu moglby byc "nie dla niej". A
                  niekoniecznie dla niej, bo bardzo czesto pokutuje obrazek starszych pan w
                  spodniczkach do pol lydki, wiazanych botkach i bluzkach z kameami pod szyja. A
                  starsza pani w bojowkach i czapce z daszkiem (jak ta, o ktorej mowie), to juz
                  widok bardziej niecodzienny.

                  Jesli sadzisz, ze to przyklad zbyt banalny, to przepraszam, ale to mi wlasnie
                  przyszlo do glowy.

                  Poza tym zwrocilas uwage na starsza pania, a nie na sedno mojej argumentacji -
                  w moim krytykowaniu czyjegos ubioru nie chodzi o "liberalizm", tylko o to, ze
                  NIEZALEZNIE OD WIEKU I FIGURY niektore ubrania nas szpeca, inne upiekszaja. Po
                  co sie szpecic na sile???
                  • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 22:56
                    A
                    > niekoniecznie dla niej, bo bardzo czesto pokutuje obrazek starszych pan w
                    > spodniczkach do pol lydki, wiazanych botkach i bluzkach z kameami pod szyja

                    tutaj wlasnie tak czesto roznie sie od reszty - bo dla mnie taki obrazek nie
                    istnial odkad pamietam, w rzeczy samej moja wlasna Babcia, skonczywszy lat 80,
                    pozbyla sie wszystkich kiecek i spedzila reszte zycia w spodniach, tlumaczac to
                    tym ze w jej wieku latwiej sie ubrac, a potem bezpieczniej chodzic, bezpieczniej
                    w sensie nie potknie sie o wlasna dluga kiecke, w spodniach
                    tak naprawde, nie pamietam abym widziala zbyt wiele staruszek ubranych wedlug
                    Twojego opisu, no moze moja Prababcia, ale ona zmarla 40 lat temu, a gdybym
                    miala opisac ubior STANDARDOWEJ staruszki to bylby to chyba dresik
                    no moze na jakies wielkie wyjscie, starsza pani, ktora niewatpliwie posiada
                    kamee z lat mlodosci, takowa zalozy, ale bez okazji raczej nie

                    przyklad wydal mi sie nie tyle nietrafiony, co wlasnie odkrywajacy takie nawyki
                    myslowe, ktore pozniej koncza sie na osadach typu "jak ona sie zle ubrala"

                    owszem, sa ubrania ktore szpeca i ktore upiekszaja, ale percepcja piekna tez nie
                    jest obiektywna, zwlaszcza przy ocenie ubrania - ktos w swoim lustrze widzi
                    boginie, upiekszona przez cudowne ubranie, a ktos inny widzi w tej samej bogini
                    poczware, do tego bardzo zle ubrana
                    dlatego mozna w miare obiektywnie mowic o stosownosci ubrania do okazji, ale nie
                    o pieknie tego ubrania i osoby w tym ubraniu
                    • kora3 No jeśli jest jak piszesz Zettrzy 04.02.06, 23:47
                      zettrzy napisała:


                      > owszem, sa ubrania ktore szpeca i ktore upiekszaja, ale percepcja piekna tez ni
                      > e
                      > jest obiektywna, zwlaszcza przy ocenie ubrania - ktos w swoim lustrze widzi
                      > boginie, upiekszona przez cudowne ubranie, a ktos inny widzi w tej samej bogini
                      > poczware, do tego bardzo zle ubrana
                      > dlatego mozna w miare obiektywnie mowic o stosownosci ubrania do okazji, ale ni
                      > e
                      > o pieknie tego ubrania i osoby w tym ubraniu

                      To po jaka cholerę są stylisci oradzający najlepszą fryzurę, makijaż, strój, ba
                      kolorystyke stroju, wlosów i makijażu...
                      Przeciez wystarczy po prostu widzieć w sobie pieknośc i już nic inego nie
                      potrzeba :)
                      Wiesz, zgadzam sie poniekąd z Toba - kompleksy nie pomagają, a hamuja czlowieka
                      na maks. Chyba to chcialas wyrazić pisząc o tym, ze wazne jest jak czlowiek
                      siebie widzi w lustrze, pozytywnie, czy negatywnie...Ale, moim skromnym zdaniem,
                      o ile brak kompleksów jest inspirujący dla człowieka, o tyle calkowity brak
                      krytycyzmu jest destruktywny w życiu i nie tylko, gdy idzie o strój, czy ogólnie
                      wyglad. Zeby to swierdzić wystarczy popatrzec przez chwilke na takie chocby
                      prograiki jak "Szansa na sukces", czy "Idol" :) Przyznam się, ze WSTYDZILAM się
                      tak jakos za niektórych ludzi tam występujących:( i przestałam patrzeć na to,
                      zwłaszzca jak się Wojewódzki pastwił nad niektórymi. Co do formy jego wypowiedzi
                      była obrzydliwa, ale niestety na ogół w merytorycznej ocenie miał rację:(
                      Pamiętam jakiegoś gościa "piosenkarza" disco polo spiewającego po weselach. Był
                      przekonany, że super śpiewa. To było zalosne, a potraktowanie gościa przez KW
                      było zmieszaniem z blotem :( Kompleksy - won, ale krytycyzm i trzeźwa ocena
                      swoich umiejetności, wygladu, talentu tylko pomóc moze. Talentu nie da się
                      wypracowac, ale mopżna podnosić swoje umiejetności, POPRAWIC wygląd. Po prostu
                      POLEPSZYC cos, a nie pogorszyc (jak w przypadku złego, niedobranego stroju).
                      Kobieta obyta, z gustem i smakiem NIGDY nie zaprezentuje sie jako pośmiewisko
                      zcy bedzie ważyć 40, czy 100 kg i zcy bedzie mieć 20, czy 70 lat.
                      A posmiewisko Zettrzy nie jest wtedy, gdy "komus tam nie podoba sie sty", a
                      wówczas, gdy buzdimy niezdrową sensacje swoim wyglądem (tudzież zachowaniem) i
                      nie ma to nic wspólnego z wiekiem, tuszą za to wiele z gustem , wyczuciem ...
                      • zettrzy Re: No jeśli jest jak piszesz Zettrzy 05.02.06, 00:47
                        przedstawiasz kilka spraw, wiec po kolei:

                        stylisci - stylisci SPRZEDAJA okreslony wyglad, aby firmy oplacajace stylistow
                        mogly zarabiac gory pieniedzy; wlasnie w pracy stylistow najlepiej uwidacznia
                        sie wzglednosc kanonow piekna, powtarzam piekna a nie mody; przerzuc te
                        wszystkie watki w ktorych ktos dorywa fote z lat 80 i natychmiast cala zgraja
                        przylacza sie aby rzec ze smiechu - jeju, jakie paskudne, jak mozna bylo sie tak
                        oszpecac; a przeciez wtedy to bylo uwazane za autentycznie piekne, natomiast
                        wyglad lat 70 za paskudztwo, zwlaszcza ciasne bluzeczki i biodrowki uchodzily za
                        ubior ktory szpeci; zauwaz ze dzis jest dokladnie odwrotnie, i to wylacznie
                        dzieki pracy stylistow i interesu ciuchowego

                        kompleksy - temat zawsze obecny na tym forum, cos do czego nie moge sie odniesc
                        bo nie bardzo rozumiem o co tu chodzi; chcialam wyrazic ze patrzac na siebie w
                        lustrze widze np. - wezmy totalnie abstrakcyjne detale - tysiac pryszczy, gruba
                        dupe i plaska klate, wiec staram sie to tuszowac tapeta na twarzy, dlugawa
                        spodnica i wypchanym biustonoszem; tymczasem inni ludzie, patrzac na mnie w tym
                        wystroju, widza tylko tapete, niezdarna kiecke i zle dobrany stanik
                        albo przeciwnie - widze w lustrze smukla laske o brzoskwiniowej cerze, dlugich
                        nogach i puklach do pasa, wiec co sie mam zakrywac, i do glowy mi nie przyjdzie
                        ze inni ludzie odbieraja mnie jako niechlujnego grubasa, bo zbyt dopasowana i
                        krotka sukienka dorzucila optycznie 10 kilo a brak makijazu zostal odebrany jako
                        zaniedbanie
                        o to mi chodzilo, kiedy napisalam ze bardzo trudno jest nam ocenic obiektywnie
                        siebie samych

                        co do tego, czy budzimy sensacje wygladem, to bardziej zalezy od oczekiwan
                        spolecznych niz nas; w grupach ceniacych wysoko wyglad nijaki kazdy odmieniec
                        bedzie budzil sensacje, nawet jesli jest ubrany idealnie wg kanonow innej grupy;
                        podobnie w grupach o zdecydowanym stylu sensacje wzbudzi kazdy osobnik ubrany w
                        rownie zdecydowanym ale innym stylu; itd.
                        tak ze, jesli chodzi Ci o STOSOWNOSC i dopasowanie do sytuacji, to oczywiscie
                        masz racje - sa ludzie ktorzy potrafia sie zjawic na pogrzebie w wesolutkim
                        ubranku nucac radosnie pod nosem, co bardzo razi; ale nie sadze ze istnieja
                        jakies uniwersalne przepisy na piekny wyglad, z wyjatkiem dbalosci o higiene,
                        ale to chyba oczywiste
                        • kora3 Re: No jeśli jest jak piszesz Zettrzy 06.02.06, 10:18
                          Zettrzy .. poniekąd masz trochę racji, a poniekąd nie :)
                          Jeśli chodzi o zmienne kanony mody, to po pierwsze przywoływanie lat 80 - tych a
                          już zwłaszcza w Polce np. jest przykładem dobrym, acz podwójnie nietrafionym. Z
                          dwóch powodów:) Pierwszym jest to, że w ogóle dawniej moda była mniej liberalna
                          jeśli chodzi o fasony i istotnie, jeśli modny był jakiś fason (np. jak w latach
                          80 - tych obszernośc stroju, przerysowane ramiona, szpilki) to ubranie sie
                          calkiem inaczej znaczyło niemodnie, faktycznie niezależnie od sylwetki, czy typu
                          urody. A po rugie dlatego, ze w Polsce akurat wówczas, nawet gdyby kto chciał
                          inaczej sie ubierać szanse miał małe, bo z ciuchami był w ogole problem, jako i
                          z materiałami, więc ani sobie uszyć co innego, ani kupić. W zasadzie zarówno
                          "modziarskie hity", jak i "niemodne graty" (wiem co to, bo u mnie w szkole
                          średniej obowiazywał strój niekoniecznie modny)były w kiepskim garunku, co
                          dodatkowo wpływało na mierna atrakcyjnośc tyuch rzeczy. To samo Zettrzy
                          dotyczyło tego co na głowie:( Trwała, trwałą :) ale bardzo często była ona po
                          prostu zrobiona ŹLE! Poza tym wybór feryzur był zaden, modne były nastroszone i
                          tyle, jedynie "słuszne" :)
                          Teraz i z zaopatrzeniem w stroje w Polsce sie zmnieniło :) i moda stała sie
                          bardziej liberalna ... pojemniejsza. Modnie jst wystąpić w biodrówkach i
                          obcisłym sweterku, ale NIE BRAK innych rzeczy modnych (moze nie będących zaraz
                          hiiitem sezonu, jednak modnych). Zawsze modne sa rzeczy klasyczne, które teraz
                          wystepując w lepszym gatunku i kolorystyce szerszej niż zcerń i granat pozwlają
                          na ubranie się modnie, z klasą i do siebie, a nie tylko "włóż co modne"..
                          Po prostu obecne trendy w modzie nie wymagaja znów tak niewolniczego za nią
                          podążanie, by nie być uznanym za calkowity przeżytek. Kupisz spodnie i proste i
                          dzwonowate, biodrówki i niebiodrówki, obsisły sweterek ale i luźną tunikę ..


                          z
                          > kompleksy - temat zawsze obecny na tym forum, cos do czego nie moge sie odniesc
                          > bo nie bardzo rozumiem o co tu chodzi; chcialam wyrazic ze patrzac na siebie w
                          > lustrze widze np. - wezmy totalnie abstrakcyjne detale - tysiac pryszczy, gruba
                          > dupe i plaska klate, wiec staram sie to tuszowac tapeta na twarzy, dlugawa
                          > spodnica i wypchanym biustonoszem; tymczasem inni ludzie, patrzac na mnie w tym
                          > wystroju, widza tylko tapete, niezdarna kiecke i zle dobrany stanik
                          > albo przeciwnie - widze w lustrze smukla laske o brzoskwiniowej cerze, dlugich
                          > nogach i puklach do pasa, wiec co sie mam zakrywac, i do glowy mi nie przyjdzie
                          > ze inni ludzie odbieraja mnie jako niechlujnego grubasa, bo zbyt dopasowana i
                          > krotka sukienka dorzucila optycznie 10 kilo a brak makijazu zostal odebrany jak
                          > o
                          > zaniedbanie

                          Trochę przerysowałas te przykłady, ale Ok :)
                          Jesli sie ma pryszcze to niestety wymaga to zmożonego wysiłku w dbaniu o buzię,
                          ale fakt, czasem sie dba a efekty mierne, albo początkowo mierne i koneicznie
                          trza przetrwać. Jednak w opisywanym przez Ciebie przypadku (pryszcze, brak
                          biustu i większy tyłek) niekoniecznie trza sie zasmarowac beznadziejnym pudrem w
                          kolorze naturalnej skóry mulata, wdziać wełnaią spódnicę z bukli na drutach typu
                          wór i stanik straszej siostry wypchac watą. :) Jak Ty skrajnie to ja też :)
                          Zamiast tego wszystkiego można dobrac własciwy podkład, kosmetyki sposób
                          malowania się (niekoniecznie zaraz z najwyższej półki musza to być specyfiki,
                          ważny jest polot, dobór), zamaist worowatej spódnicy .. hmm np. taka w
                          kontrafałdy:) sprawia wrażenie, ze to ona pogrubia tyłek, a tymczasem ona
                          własnie wyszczupla, ale patrząc na nią ma isę wrazenie, ze optycznme
                          "poszerzenie" robi spódnica. Mały biust i wypchany stanik? Moz eniekoniecznie
                          dobry pomysł. Owszem moze być jakaś wkładka powiększajaca, ale przede wszystkim
                          bluzka z motywami powiekszającymi optycznie "klatę", a wiec marszczenia,
                          żabotki, 'wody" zamotane szaliczki opadające ma piersi itepe. Mozna pokombinowac ..
                          Uwazam, zrsztą ,z e ogromnym błedem naszym jest próba CAŁKOWITEGO zlikwidowania
                          strojem, czy makijażem mankamentów ... Tak sioe da do zdjecia, nie na codzień :(
                          Jeśli pryszcze ukryjemy pod centymetrową warstwą tapety to faktycznie nie bedą
                          sie rzucały w oczy pryszcze, ale zasmarowana twarz - tak. Jeśli z małej dwójki w
                          klatce usiłujemy zrobić czwórkę to sie rzuuci w oczy dziwacznie ukladający
                          piersi (wypchane) stanik ...Wszystko po prostu musi byc z umiarem ...
                          Po prostu za zcesto nam sie zdaje, ze wdziawszy to czy tamto staniemy sie
                          właśnie piękna modelka "zrobioną' przez stylistów :) Zobacz jaką ogromną furtore
                          robia gazecianie i telewizyjne "metamorfozy", gdzie pokazywane są właśnie
                          zwyczajne kobiety, tyle, ze takie, które mają problem ze znalezieniem swojego
                          stylu i TE SAME zwyczajne babki PO tym, jak im ktoś doradzi. Zdarzają sie rózne
                          chude, grubsze, z krzywymi nogami, maenymi wlosami, bezbrewe ...gospodynie
                          domowe, nauczycielki, studentki. To nie modelki przeciez ...
                          • kora3 Taki przykładzik i pytanko- a 'propos :) 06.02.06, 10:33
                            tego "maskowanie" na siłę, który jest biegunem niejako, do nie maskowanie wcale ...
                            Wyobraź sobie Zettrzy, ze pisze tu dziewczyna, ktora ma taki "problemik", jak
                            jasne i krótkie, marne rzęsy. Co jej poradzisz?
                            1) Pomaluj je bazą na biało i rozjaśnij dla efektu brwi! Niech ludzie wiedzą, ze
                            sie kochasz taka, jaka jesteś !
                            2)zrób hennę rzęs, kup dobry pogrubiająco - wydłużający tusz. Uważaj z
                            malowaniem, wązne by było ono bardzo staranne.
                            3) Doklej sztuczne rzęsy o dł. min. 3 cm. bedziesz mieć bardzo interesujące
                            głębokie spojrzenie, nikt sie nawet nie domyśli, ze Twoje naturalne rzesy sa
                            krótkie i rzadkie
                    • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 11:05
                      widze, ze sie uparlas i uczepilas tego przykladu. A nie moglabyc odczepic sie
                      od przykladu? ok, moge sie zgodzic, ze moze i rzeczywiscie bardziej
                      prababciowy, niz babciowy, ale po prostu daj spokoj i postaraj sie zrozumiec, o
                      co mi chodzilo w calym poscie, a nie w przykladzie ze staruszka w bojowkach, co?
                      • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 15:31
                        > widze, ze sie uparlas i uczepilas tego przykladu. A nie moglabyc odczepic sie
                        > od przykladu?

                        czy w ogole zrozumialas moja odpowiedz? chyba nie - "uczepilam sie" tego
                        przykladu aby wyjasnic DOKLADNIEJ dlaczego zwrocil moja uwage
                        • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 19:50
                          zrozumialam, ale mialam wrazenie, ze Ty w ogole nie zrozumialas mojej.
                          Skonkludujmy wiec, ze zrozumialysmy sie obie :), tylko jakos nam nie wyszlo
                          powiedzenie sobie tego.

                          pozdrawiam

                          Aisha
          • rupertgiles Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:04
            To znaczy, jeśli dobrze zrozumiałam na przykładzie kobiety w bojówkach, jeżeli
            tobie coś się podoba, to jesteś wobec tego tolerancyjna? Intrygująca definicja
            tolerancji. Zwróć uwagę, że ktoś mógłby w takiej sytuacji powiedzieć np., że
            wygląda jak bezkształtny wór, a spodnie podkreślają jej wielki tyłek. I też
            uważałby, że ma świętą rację, no bo po co kobieta sama się oszpeca?
            • ana258 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:10
              ja to zrozumialam zupelnie inaczej, ale coz, to tylko moja skromna
              interpretacja. nie nalezy wszystkiego rozumiec doslownie-tak mi sie przynajmniej
              wydaje
            • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 09:37
              nie, niestety zle mnie zrozumialas...

              Kobieta w bojowkach miala byc przykladem na stroj, ktory TEORETYCZNIE nie
              pasuje do jej wieku, a w rzeczywistosci wyglada swietnie.

              Ale podkreslilas w swojej wypowiedzi jedna wazna rzecz, ktora chyba odpowiada
              na wszystkie nasze spory - ocena, czy ktos ladnie, czy brzydko w danej rzeczy
              wyglada czesto jest nieobiektywna. I pewnie stad te nasze pytania, czy ludzie
              luster nie maja. Maja, ale kazdy widzi w nim co innego.

              Pozdrawiam i uprzejmie prosze o nie zarzucanie mi nietolerancji.
              • rupertgiles Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 12:58
                > nie, niestety zle mnie zrozumialas...

                OK, dziękuję za wyjaśnienie :)

                Wiesz, ja się zasadniczo z wami zgadzam, tylko że... choćby nie wiem jak
                starannie i krytycznie się oceniać przed lustrem, to zawsze znajdzie się jakaś
                osoba, której strój się nie spodoba. :)
                • kora3 ojojoj ... 04.02.06, 15:33
                  Ale tu nie chodzi o to, że "znajdzie się ktos" komu się nie spodoba styl, strój
                  itede. nikt nie ma obowiazku odziewc sie tak, by podobać się WSZYSTKIM. Jednak
                  na pewne impry, w pewnych zawoda, w określone miejsca gdzie sie pokazujemy
                  obowiazuje jakiś kanon, nie? Np. przyjscie do opery w powyciąganym swetrze i
                  jeansach razi innych, choć przeciez nie przeszkazda im w ogladaniu i sluchaniu
                  jak szelest papierka z cukierków :)
                  Tak samo razi kogoś na balu prawie goly zadek, najpiekniejsze nawet dziewczyny,
                  czy np. wyzywający makijaż i fryzura na "wampa" np. sedziny podczas rozprawy.
                  Niezaleznie od wszystkiego własnego stylu, upodobań jest coś takiego, jak
                  obiektywna ocena innych i czasem można ja mieć gdzieś (nie zawsze) a czasem nie,
                  ale jesli się ma to musi to być prawdziwe.
                  Postawcie sie w takiej sytuacji: idziecie na ważny bankiet z udzialem Waszego
                  szefostwa (załozmy), abieracie z soba przyjaciółke, albo partnera. I któres z
                  nich wyglada albo ajk prostytutka, albo jak gość co na ognisko przyszedl, albo
                  jest w ogóel tak ubrany, że przywodzi na myśl maskaradę albo parodię. Jesteście
                  zachwycone ? I wykazujecie podobnt liberalizm, czy też nie jest Wam najfajniej i
                  glupio, w dodatku wszyscy sie na Waszego towarzysza/szkę zabawy gapią i macie
                  świadomość,ze odstaje...Jest tu na pewno część dziewczyn, którym to naprawde
                  OBOJETNE, ale jest część, która sie za nic nie przyzna, ze nie jest obojetne, a
                  nie jest ..Tak samo czujemy się nawet najstaranniej ubrane, zcy ubrani, ale w
                  sposób niedostosowany do okazji, wyróżniający się spośród innych. To normalne.
                  Na prywatkę nie idzie sie w balowej sukni, bo ani to miejsce (male np.
                  mieszkanie), ani impreza. Jak ktoś tak przyjdzie bedzie sie nienajlepiej czuł i
                  tyle. Ta pani na balu też się źle czuła, bo gdyby czuła sie dobrze, to nie
                  szukałaby potwierdzenia dobrego wygladu na siłę u innych, przypadkowo np. w WC
                  spotkanych bab tylko bawilaby sie w najlepsze w d*****mając, czy się podoba, zcy
                  nie. Mysle,z e sama nie była przekonana o tym, zcy wyglada OK i stąd jej
                  zachowanie....
                • aisha-medea Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 15:48
                  owszem, tylko to nie o to chodzi, zeby sie podobac wszystkim, tylko o to, zeby
                  sie nie oszpecac.

                  Ja mam bardzo dobra kolezanke, ktora ma zupelnie inny gust niz ja. Czasami
                  wybieramy sie na zakupy i chociaz obie wiemy, ze ja np nie znosze czubow, a ona
                  zaokraglonych noskow, ze ja dostaje gesiej skorki na widok jasnych jeansow, a
                  ona takie wlasnie uwielbia, to jednak jestesmy w stanie sobie doradzic. Bo jej
                  jasne jeansy moga mi sie nie podobac, ale jak wyglada w nich swietnie, to po
                  prostu jej to mowie. Ubiera sie odpowiednio do swojej figury, wieku, okazji itp
                  i wyglada swietnie, chociaz ZUPELNIE nie w moim stylu i jej stroj rzeczywiscie
                  mi sie nie podoba. :)
        • kora3 o, właśnie nt. 04.02.06, 15:17

      • bonzee Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:26
        Lustra maja, toleracji innych tylko brakuje. Ja nosze rozmiar 8 (I ponoc kilka
        kilo moglabym prytyc). Ale jak jestem w Polsce i widze te wszystkie osiedlowe
        anorektyczki to odchodzi mi doslownie ochota na deser i slodkie :-(
        • kora3 A wlasciwie dlaczego ? 05.02.06, 00:26
          Niby dlaczego ci brakuje checi na deser ? Pzreciez sama piszesz, ze jesteś
          szczupla i zadowolona ze swojego wygladu...Tego juz całkiem nie rozumiem..NIE
          PODOBAJA Ci sie jak rozumiem chude dziewczyny w typie anorektyczek, a wiec nie
          starasz się taka być . To jasne! Takie myślenmie zakrawa mi na jakiś obłęd. "nie
          podoba mi się, ale postaram sie taka być, bo taki jest trend"? A własnie NIE ,
          po co? Mnie się nie podobają np. na żółto tlenione włosy i NIE MAM takich,
          chociaz znam kilka dziewczyn co mają :) Inny przykład? Ja osobiscie źle wygladam
          i źle sie czuje z włosami calkiem prostymi. Zeszły rok byl rokiem prostownicy,
          ale nie dla mnie. Co z tego, ze "taki trend" ? Skoro nienajlepiej w tym
          wygladam, po co mam sie oszpecić?
          Chyba najlatwiej jest pzrepięknym osobom, które co by nie zalozyły, jakiej by
          fryzurki nie miały, czy makijażu im pieknie, ale takich PRAWIE nie ma :(
          Zdecydowana większosc z nas ma wady, zcy typ urody , figure po prostu taką, ze
          jedne rzeczy sa wymarzone wprost, a inne szpecą niemiłosiernie ukazując nasze
          niedoskonalości i wady. Od nas zalezy, czy bedziemy niewolniczo podążać za modą,
          trendami niezależnie od tego, zcy nam w zcyms dobzre, czy koszmarnie, zcy też Z
          TEGO co modne wyłąwiać dla siebie takie rzezcy, które nam dodadzą uroku. Tak
          samo jest z sylwetką .. Mozna zalożyć to co nam się podoba widząc w lustzre
          swoje odbicie podobne Cindy Crawford, czy Naomi Cambel, czy Jennifer Lopez
          (ktora z pań komu sie tam podoba) i ubrac te wyimaginowana aktorke, czy modelkę
          w to co świetnie sie prezentuje moz e na manekinie i prezentowaloby na nich (acz
          wcale niekoniecznie :). A można zobaczyć prawdziwą siebie i poszukac ZALET (tak,
          najpierw ZALET). Piekne nogi, które pokażemy odwróca uwagę od za małego biustu
          na pewno skuteczniej niz wielki dekolt. szeroka na dole suknie z gorsetem
          pokresli szczupłą talię chudzinki, a zakryje brak zadka, zbyt szczupłe ramionka
          zamaskuje szal:) Piekny odkryty delokt i efektowny biust to na ogół większy
          atut teższych dziewczyn, niż za grube nogi. Pytatnie co lepiej pokazać ?
      • 2212kk Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:44
        Hm..Ci biedni lub mniej zamożni zapewne nie mają ani "dobrych" luster ani
        wystarczająco dużo pieniędzy aby móc dobrze,gustownie się ubrać-ich można
        zrozumieć!Noszą to co mają i nietaktowne jest komentowanie takiego stanu
        rzeczy!A bogatsi?-no cóż(często)- są tak snobistyczni i bezkrytyczni wobec
        swojego wyglądu itp.,ze dla obserwatora jest to zjawisko żenujące.Mam
        nadzieję,że jasno się wyraziłam i nikogo z czytających moja opinia nie
        uraziła.Pozdrawiam.
        • ana258 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 03.02.06, 22:54
          nie trzeba miec duzo kasy zeby sie fajnie ubrac-nie mowie ze modnie-ale z
          pomyslem. Mozna isc do ciuchbudy ( tak obecnie zachwalanych przez wielu
          forumowiczow)i zawsze sie cos ciekawego znajdzie.
          • 2212kk Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 00:08
            Tej wersji nie wzięłam pod uwagę!Ale to prawda,zgadzam się.
      • kalinakalina Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 00:10
        nie maja albo nie czyszcza ich dokladnie...
        w brudnym lustrze mozna uzyskac efekt niezwykle pozytywny...
        pfui niech noszom co chcom,
        • sabriel Re: Czy ludzie nie mają luster ? 04.02.06, 21:19
          Niestety niektórzy nie maja luster w domu,a jak nawet mają to w nie nie patrzą
          przed wyjściem.
          Tak już poważnie to wiadomo gust gustem,ale czasem trudno uwierzyć, że taka
          delikwentka nie widzi, że wygląda okropnie.Może robi to celowo,aby zwrócić na
          siebie uwagę.
          Ja całkiem niedawno widziałam babke, która mierzyła długą,sztruksową spódnicę
          biodrówkę.Podciągneła sobie tą kieckę aż pod biust.Babsko było niskie,grube i
          miało krótki tułów.Ja akurat chciałam coś zmierzyć,a ona wyszła z przymierzalni
          i sie ogladaław lustrze.Myślałam, że padnę trupem jak ją zobaczyłam.Czegoś tak
          okropnego to dawno nie widziałam.
      • super.kinia Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 21:02
        kora3 napisała:

        >Dodam, ze raża mnie jeszcze takie rzeczy u kobiet, jak baaaardzo
        > nieumiejetny makijaż u kobitki nienastoletniej (np. cała twarz wysmarowana
        > fluidem byle jak, zero modelowania kształtu, a i kolor nie pasuje),

        niektóre kobiety, po prostu nie mają pieniędzy na bardzo drogie kosmetyki,
        tanie szybko się "ważą" na twarzy i wygląda to jak wygląda.


        utlenione
        > na żółto włosy

        takie farby są dostępne w sklepach - na zachód od Odry farby tych samych firm,
        są juz ciut lepsze. Przypadek?

        >i niewyczyszczone buty,

        na ulicach sa tony nieodgarniętego śniegu i panuję ogólny brud.

        za ciasne jeansy (chyba, zeby bardziej
        > szczupło wyglądać) i temu podobne "smaczki" niektórych pań w dodatku
        > przekonanych, ze sa pieknościami :)

        ok, za ciasne ciuchy, to faktycznie brak wyczucia.


        • zettrzy Re: Czy ludzie nie mają luster ? 05.02.06, 23:13
          ta dyskusja przypomniala mi sie dzisiaj, kiedy mialam spotkanie z jedna pania
          bankier
          dziewczyna mojego wzrostu, ale podwojnej wagi, co odbija sie rowniez na twarzy,
          czyli bardzo male oczka
          dziewczyna miala na sobie sweterek "do figury", czyli w jej rozmiarze ale
          dokladnie dopasowany, wlasciwie ciasny, i takiez spodnie, oraz pomalowala oczy
          na dwie filizaneczki czarnej kawy

          i patrzac na nia, naszla mnie taka refleksja:
          w tym stroju natychmiast kwalifikuje sie pod noz jako ktos "bez lustra" - czyz
          ona nie widzi, ze to ubranie ujawnia jej ciezki ksztalt, a makijaz bylby
          stosowny do baru na noc? niechby zalozyla jakas maskujaca marynare, albo chociaz
          kamizel do pol uda, aby ukryc te ogromne biodra, zmyla ten tusz... ale wtedy
          byloby: czyz ona nie ma lustra i nie widzi jak fatalnie wyglada w tych
          worowatych ciuchach, dodaja jej optycznie ze 30 kilo, do tego kompletnie nie
          umie sie umalowac bo nie widac jej oczu

          i tak zle i tak niedobrze - stosownym wyjsciem bylaby dieta z samej wody i
          salaty przez 3 miesiace, ale badzmy realistyczni: nawet modelki i gwiazdy
          filmowe nie sa doskonale piekne jak nie pracuja; ktos o wyraznych brakach twarzy
          czy figury nigdy nie wygra, bo te sama probe korekty mozna uznac za blad albo za
          wlasciwe rozwiazanie, zaleznie od naszego poczucia piekna i wlasciwosci
          • super.kinia Re: Czy ludzie nie mają luster ? 06.02.06, 08:56
            to może to była moja koleżanka z roku :) dziewczynisko no oko 100kg wagi, a
            upiera się że nosi rozmiar 40. I chyba faktycznie kupuje rozmiar 40, bo wyglada
            w tym fatalnie.
        • triss_merigold6 Czytaj ze zrozumieniem 06.02.06, 11:06
          W pierwszym poście była mowa o zamożnych kobietach. Chyba nietrudno iść na
          jakikolwiek bezpłatny pokaz makijażu i poprosić o dobranie podkładu do cery.
          Przyzwoite podkłady można kupić za 60 - 80 zł.
          Jak ktoś nie potrafi sam farbować włosów to niech idzie do fryzjera. Po to są
          fryzjerzy właśnie. Od lat farbuję włosy na różne odcienie blondów i jakoś nigdy
          problemu z żółtymi nie miałam.
          • super.kinia Re: Czytaj ze zrozumieniem 06.02.06, 11:11
            triss_merigold6 napisała:
            > Jak ktoś nie potrafi sam farbować włosów to niech idzie do fryzjera. Po to są
            > fryzjerzy właśnie. Od lat farbuję włosy na różne odcienie blondów i jakoś
            nigdy
            >
            > problemu z żółtymi nie miałam.

            nie miałaś, albo tylko tak ci się wydaje, jak większości farbowanych na blond,
            niestety
            • triss_merigold6 Re: Czytaj ze zrozumieniem 06.02.06, 11:20
              Dziecko drogie, nie jestem dresiarą która z ciemnobrązowych włosów rzuca sie na
              blond i ma na głowie jajko lub biały kołtun.;) Ciemnoblond włosy dają się
              rozjaśniać, przyciemniać, pozłocić i tak dalej jeśli robimy to u fryzjera i
              korzystamy z dobrych farb.
              Wiesz jaka jest zasada? Jeśli kolor włosów ma pasować do karnacji i oprawy oczu
              to zmieniamy do 3 tonów w jedną lub drugą stronę, nigdy bardzo radykalnie.
              Chyba, że jesteś modelką i masz wyjątkowo plastyczną twarz z perfekcyjną cerą,
              której we wszystkim (utopia) ładnie.
              • super.kinia Re: Czytaj ze zrozumieniem 06.02.06, 11:31
                po pierwsze proszę sie do mnie odzywać bez tego protekcjonalnego tonu

                po drugie nie wiem jak wyglądasz i nie obchodzi mnie to, zauważyłam jedynie, że
                wszystkie panie blondynki, uważają się za skończone piękności z idealnym
                odcieniem włosów, a jak jest w rzeczywistości wszyscy widzą.

                więc, oszczędź sobie trochę jadu na później, albo weź persen na uspokojenie.
                • scarlett_o_hara Super.Kinia - masz rację 08.02.06, 11:14
                  Super.Kinia - popieram Cię w 100%. Znakomita wiekszość (99%) farbowanych
                  blondynek uważa, że wygląda naturalnie <lol>, niezależnie czy mają ciepły
                  (żółtawy) odcień blondu czy chłodny platynowy. Farba i utlenienie aż biją po
                  oczach, ale wszystkie jak jeden mąż twierdzą, że włosy "tylko rozjaśniają". A
                  swoje wyjściowe szare czy popielate włosy nazywają "ciemnym blondem"...ROTFL
                  Oczywiście, gdy odważysz się polemizować, powątpiewać w "rozjaśnianie" czy też
                  dopytywać o szczegóły farbowania - obrażają się albo kończą dyskusję
                  sakrametalnym - "bo ty mi zazdrościsz, a wiadomo, że mężczyźni wolą blondynki".
                  Hłe, hłe, hłe.
                  • super.kinia Re: Super.Kinia - masz rację 09.02.06, 21:40
                    a nie ma to jak, naturalne blond pasemka - równiótko co 1 cm.
                    Ale ja przecież zazdroszczę, bo blondynką nie jestem :)
            • kora3 Re: Czytaj ze zrozumieniem 06.02.06, 11:24
              super.kinia napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              > > Jak ktoś nie potrafi sam farbować włosów to niech idzie do fryzjera. Po t
              > o są
              > > fryzjerzy właśnie. Od lat farbuję włosy na różne odcienie blondów i jakoś
              >
              > nigdy
              > >
              > > problemu z żółtymi nie miałam.
              >
              > nie miałaś, albo tylko tak ci się wydaje, jak większości farbowanych na blond,
              > niestety

              Niekoniecznie, nie widziałam przedmówczyni, ale widuje dziewczyny farbowane na
              blond i NIE żółte . To zalezy zapewne od tego: z jakiego podstawowego koloru się
              farbuje, kto, czym.
            • karla25487 Re: Wracajac do tematu 06.02.06, 11:25
              Moim zdaniem autorka ma racje tylko czesciowo.Rzeczywiscie, trzeba wiedziec jak
              gdzie sie ubrac.Na mojej studniowce jedna laska ( tanczyla poloneza w ostatniej
              parze) wyleciala w glanach, inna miala turkusowa mini.Nie sadze takze ze ktos z
              nas nie bylby zdziwiony gdyby zobaczyl w banku pania w wydekoltowanej bluzce i
              mini.Trzeba po prostu wiedziec gdzie sie jak ubrac. Ale z drugiej strony jesli
              pulchna dziewczyna lubi mini i dobrze sie w niej czuje- o.k niech sobie ja
              nosi, tylko w odpowiednim miejscu i czasie :) uff..ale sie nagadalam :P
              • super.kinia Re: Wracajac do tematu 06.02.06, 11:31
                a może tyle kosztowała studniówka i sukienka, ze na buty juz nie wystarczyło i
                stąd te glany?
      • modlisshka Re: czasami niefart 06.02.06, 20:07
        Tak sobie czytam te wątki i przypomniał mi się mój sobotni bal... na którym
        ośmieszyłam się nieziemsko. Nie miałam funduszy na kieckę ani na fryzjera. Fryz
        robiłam sama, totalna klapa, do tego matka namówiła mnie abym założyła na ten
        bal sukienkę -niby cięta ze skosa, niby gołe plecki, niby fajny dekolt...z tym
        że w kolorze pantery...buahaha czuję się okropnie, każdy się na mnie
        gapił...dopiero na zdjęciach zobaczyłam że wyglądam jak w szmacie w ciapki i w
        przelakierowanych włosach...fujjj...nie chcę pamiętac tego dnia.
      • puk_puk Do autorki tego watku 07.02.06, 14:29
        A co cie obchodzi jak INNI sa ubrani?! Jak kobieta ma ochote wygladac jak
        baleron TO JEJ SPRAWA a nie twoja. Jesli sie taka podoba jakiemus facetowi to
        tez ich sprawa. Nie podoba sie - nie patrz, nie musisz sie z nia nawet
        przyjaznic!
        Jesli kobieta jest szczesliwa w krotkiej, obcislej mini mimo grubych nog i
        otylosci, to ma do tego prawo. Kto i co daje ci prawo do publicznego
        krytykowania innych? Leczysz swoje kompleksy, bo dzieki takiej publicznej
        krytyce czujesz sie lepsza?
        • kora3 ale masz zły dzień uhhhhh:) 07.02.06, 21:37
          Współczuję ...
          puk_puk napisała:
          > A co cie obchodzi jak INNI sa ubrani?! Jak kobieta ma ochote wygladac jak
          > baleron TO JEJ SPRAWA a nie twoja.

          Pewnie, ze nie moja :) Ot dzielę sie spostzreżeniami :) A jeszcze mniej byłaby
          "moja", gdyby ta pani nie nagabywała mnie coś ze 3 razy (a ledwo ją znam), czy
          fajnie wygląda :) Postawila mnie w niezrecznej sytuacji, bo nie lubię kłamać, a
          nie było za barzdo innego wyjścia ..


          Jesli sie taka podoba jakiemus facetowi to
          > tez ich sprawa.
          A to mnie już całkiem nie interesi :) Gdzie ja pisałam o jakims facecie ..
          Jesteś jakas pzrewrażliwiona ??:)

          Nie podoba sie - nie patrz,
          Trudno nie patrzec na osobe, która cię zaczepi i pyta, czy dobrze wygląda ,
          przyznasz :)

          nie musisz sie z nia nawet
          > przyjaznic!

          No skoro mam nie patrzeć, nie znam to chyba oczywiste ze sie z tą panią nie
          pzryjaźnię, bom ją widziala 2 raz w życiu :)

          > Jesli kobieta jest szczesliwa w krotkiej, obcislej mini mimo grubych nog i
          > otylosci, to ma do tego prawo.

          Wydaje mi się, ze ludzie tacy przeszcześliwi nie zaczepiają niemal nieznanych
          osób, by sie o swym szczęsciu upewniać, ale moze ja sie mylę ...;-)

          Kto i co daje ci prawo do publicznego
          > krytykowania innych?

          Czy tu sie nie chwali i nie krytykuje wyglądu ludzi, stylu, ciuchów, butów,
          kreacji ...? Zreszta dla mnie destruktywną krytyka byłoby mówienie tak o
          KONKRETNEJ osobie, do ludzi którzy ja znają w formie wykpienia, a tak , nawet
          jeśli to krytyka to konstruktywna :) A prawo do wyrazania w sposób kultuturalny
          i nie obrazający innych swych pogladów i spostrzeżeń ma KAZDY ...


          Leczysz swoje kompleksy, bo dzieki takiej publicznej
          > krytyce czujesz sie lepsza?

          Nie, dlaczego? Co to ma do rzeczy...? Ja sie w sumie akceptuję, przynajmniej na
          tyle, by zamiast na imprezie chodzic i pytac innych jak wygladam dobrze się
          bawic :)
          • puk_puk Re: ale masz zły dzień uhhhhh:) 08.02.06, 23:20
            Bardzo przekonujace, bardzo...
            • kora3 :D 09.02.06, 08:55
              A mysl sobie co chcesz :) masz prawo, tak samo jak ja :) Sobie jakoś nie
              odbierasz prawa o myśleniu o kims co chcesz :)
      • muslik Po co pytasz jak sobie sama odpowiadasz 09.02.06, 19:56
        O matko Huto, a Kora3 sama sobie zadala pytanie i sama sobie na nie
        odpowiedziala gdzie nie spojrzysz to wylewne wypowiedzi Kory3 , daj juz spokoj
        wstydu oszczędź
        • kora3 hehe 09.02.06, 21:47
          muslik napisał:

          > O matko Huto,

          znów ta Huta w polązceniu z matka :)

          a Kora3 sama sobie zadala pytanie i sama sobie na nie
          > odpowiedziala gdzie nie spojrzysz to wylewne wypowiedzi Kory3 , daj juz spokoj
          > wstydu oszczędź

          Po co czytasz? Jeesteś adminem ? Przeciez nie musisz :)
      • de_m0nika Re: Czy ludzie nie mają luster ? 09.02.06, 22:12
        Ojejku, nie chce mi się czytać całego wątku. Ad rem: nie sądzę, żeby żeby tusza
        była czymś, co TRZEBA ukrywać i czego trzeba się wstydzić. Jestem szczęśliwą
        posiadaczką dwu oponek na biodrach i brzuchu pochodzenia pociążowego, wiem, że
        ich likwidacja mozliwa byłaby tylko chirurgicznie, więc przyzwyczaiłam się do
        nich. Jesli wyłażą bezczelnie spod przykrótkiej bluzki czy zbyt płytkich spodni
        (przestali produkować takie o wyższym pasie, czy co?), a jest upał- to w ogóle
        nie obchodzi mnie, co na ten temat ma do powiedzenia Aktualnie Nam Panująca
        Moda. Dla mnie są to pamiątki po cudownym okresie, kiedy mój brzuch
        zamieszkiwały dzieci.
        No ale ja stanowczo nie polecam się jako przykład do naśladowania- po pierwsze:
        ubieram się, żeby mieć coś na sobie i jest to raczej przystosowane do warunków
        atmosferycznych; po drugie- no, fakt, nie ściągam na siebie pożądliwych męskich
        spojrzeń:-)
        Pozdr. M.
        • kora3 Re: Czy ludzie nie mają luster ? 09.02.06, 23:12
          Moniko :) Zakładając ten watek nie mialam na myśli wyłącznie pań o mankamentach
          polegających na waleczku tu i ówdzie. Wierz mi to mankament do zgubienia(zcasem)
          a poza tym naprawde o wiele łatwiejszy do do zamaskowania niz np. ogromny nos.
          Miałam na myśli ogólnie : niestosownośc, bezguście oraz noszenie czegoś na siłę,
          bo modne, zcy sie podoba bez zastanawiania się, jak sie w tym wyglada i tyle.
          Poza tym zdumiewające dla mnie było jeszcze to, ze owa pani o której napisalam
          wypytywała wszystkich dookola czy dobrze wyglada oraz sama przekonywala
          zapytanych, ze świetnie i na pewno jej to pasuje. To oznacza, ze nie czuła sie
          jednak najlepiej w tym stroju, na zmiane było za późno z oczywistej pzryczyny,
          więc tak zdręczała współbalowiczów ...Smutne to było i tyle, tym bardziej, ze
          wystarczyło, by ubrala się inazcej, a wygladalaby bardzo ladnie, jako, ze to nie
          jakas brzydka osoba , wrecz przeciwnie. Piszesz o sobie, ok , rozumiem , ze nie
          chce Ci sie w upale tego i owego ukrywać. Każdy ma cos tam i albo nie chce
          ukrywac, albo nie moze ...Ja np. lubię chodzic na obcasach (mam tylko 162 cm
          wzrostu:), lepiej się tak czuję i naoprawde kiedy moge i pasuje to zawsze wole
          buty na obcasie, ale czasem nie moge takich założyć i idę w plaskich. No
          nienajlepiej się czuje, wiem, ze nie wyglądam jakbym chciała, ale przecież nie
          założe butów na obcasach na np. manewry wojskowe:) zeby mi było niewygodnie i co
          wazniejsze zebym sie osmieszyła:) A wiec rozumiem Cię, ale jakoś nie wierzę,
          zebyś nie zmieniłą wygodnego ubranka na inne, gdybys np. szla na rozmowe
          kwalifikacyjna, albo wesele kuzynki:) Zaloże się, ze wybralabyś cos, co
          niekoniecznie eksponowałoby oponki. No i o to chozdi.
      • itaka-sobie Re: Czy ludzie nie mają luster ? 10.02.06, 01:26
        Slyszalam kiedys jak dziewczyna powiedziala, ze bedzie sie ubierac w obcisle
        (czytaj: za ciasne) ciuchy dopoki jest mloda. Zupelnie nie mialo dla niej
        znaczenia, ze nie ma odpowiedniej figury. Co ciekawe, to jej mama zmniejsza jej
        ciuchy zeby byly bardziej obcisle i tez mowi "mloda jest, to moze tak chodzic"
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja