Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz

    07.04.06, 20:44
    po rozmowach z facetami o ..ubiorze i np. kabaretkach stwierdzam ze ten caly
    ubior to kwestia wzgledna jak wiele spraw w tym zyciu, stad nie warto patrzec
    na cudze opinie, lepiej patrzec w lustro i na to jak sie same czujemy w tym
    czy innym łaszku
    dla jednego kabaretki to super podniecenie
    dla innego szczyt badziewia i wulgarnosci
    ... więc..
    gusta..
      • zettrzy Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:11
        > dla innego szczyt badziewia i wulgarnosci

        dlaczego?
        kwestii podniecenia tez nie bardzo rozumiem
        • kochanica-francuza Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:13
          zettrzy napisała:

          > > dla innego szczyt badziewia i wulgarnosci
          >
          > dlaczego?

          bo ludzie som różne.
          • zettrzy Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:15
            no ale to przeciez tylko rajtki z wzorkiem ...
            a inny wzorek, powiedzmy w motylki, bedzie tez wulgarny, podniecajacy czy
            jeszcze jakis inny?
            • kochanica-francuza Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:19
              zettrzy napisała:

              > no ale to przeciez tylko rajtki z wzorkiem ...
              > a inny wzorek, powiedzmy w motylki, bedzie tez wulgarny, podniecajacy czy
              > jeszcze jakis inny?

              a to zależy od motylków, koloru rajstop i innych elementów
              • starawyjadaczka Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:20
                a ja bardzo lubie kabaretki....
              • zettrzy Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:24
                tak naprawde skoro juz o podnieceniu i motylkach, to raz na moje kabaretki
                nabral sie autentyczny motylek
                ciezko go bylo usunac bo sie tak jakos zaklinowal a nie chcialam zrobic mu
                jakiejs krzywdy
              • foamclene Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 08.04.06, 07:54
                mysle, ze zalezy od tego na czyjej nodze sa te rajstopki :)
                na angelinie wiekszosci panow bardzo by sie podobaly jak sadze :)
                • deszczowanoc Co wy z tą Angeliną 08.04.06, 11:23
                  jest ładniutka, ale czy ma być jakimś wszechobecnym punktem odniesienia?
                  • starawyjadaczka Re: Co wy z tą Angeliną 08.04.06, 12:15
                    deszczowanoc napisała:

                    > jest ładniutka, ale czy ma być jakimś wszechobecnym punktem odniesienia?

                    ładniutka? aha.....
                    www.angelina-jolie.stopklatka.pl/jolie/galeria/publiczne/unhcr/unhcr003.jpg

                    Tez nie rozumiem co z ta angelina. Dla mnie to koszmarek [nie jestem
                    zazdrosna :)]
                    • zettrzy Re: Co wy z tą Angeliną 08.04.06, 22:26
                      > Tez nie rozumiem co z ta angelina. Dla mnie to koszmarek [nie jestem
                      > zazdrosna :)]

                      dla mnie tez - zwlaszcza ze wystarczy wyjsc na ulice aby zobaczyc setki duzo
                      ladniejszych "egzotycznych" kobiet
                  • foamclene Re: Co wy z tą Angeliną 09.04.06, 09:30
                    :) pytalam panow na cyzm polega jej fenomen, zeden nie potrafil uzasadnic...
                    jedno jest pewne Angelina ich kreci, Nicole Kidman (dla mnie najpiekniejsza
                    aktorka) nie :)
        • deszczowanoc Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 22:02
          opinie różnych gości, przyznam ze dosc skrajne
          ale prawdziwe
      • b_bb Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:47
        Ależ to odkrywcze!
      • olek_creative Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 07.04.06, 21:49
        Ameryki nie odkryto w tym poście :) toteż ja konsekwentnie styl D&G - czyli
        przesyt, przesyt i jeszcze raz przesyt :)
        • deszczowanoc wiem ze nie odkrywam 07.04.06, 22:01
          hameryki,
          dzielę się tylko moimi spostrzezeniami, na goraco,
          po prostu nigdy nie przypuszczalam ze fatalaszki moga miec AZ takie znaczenie
          dla niektorych facetow
          • aniabe13 Re: wiem ze nie odkrywam 07.04.06, 22:04
            Mają znaczenie. I to często nie te, na które my zwracamy uwagę.
          • u25 Re: wiem ze nie odkrywam 07.04.06, 22:46
            A ja sie ubieram tak jak lubie (obseruje rowniez kod biznesowy ludzi, na
            stanowiskach ktorych chcialabym w przyszlosci pracowac..) A faceci? Dla nich
            moge sie przebierac... w sypialni :D
            • zettrzy Re: wiem ze nie odkrywam 08.04.06, 03:20
              > A ja sie ubieram tak jak lubie (obseruje rowniez kod biznesowy

              "obserwuje kod biznesowy" po polsku znaczy " przygladam sie kodowi biznesowemu"
              "observing business dress code" po polsku znaczy "dostosowuje sie do kodu
              biznesowego"
              to co robisz - ubierasz sie wedlug tych regul czy gapisz na ludzi na stanowiskach?
              • u25 Re: wiem ze nie odkrywam 08.04.06, 12:08
                > "observing business dress code"
                jezeli probujesz udawac puryste jezykowego, to stosuj zasady hiperpoprawnosci
                rowniez wobec siebie..

                Powinno byc: observing a business dress code (niechlujny bezgusciu)
                • u25 A zamiast "observing" raczej "following rules" 08.04.06, 12:11
                • zettrzy Re: wiem ze nie odkrywam 08.04.06, 22:34
                  niestety moja znajomosc angielskiego oparta jest na codziennym uzyciu w
                  anglojezycznym kraju, a nie podreczniku dla uczniow szkoly sredniej

                  fraza "a business dress code" zawiera w sobie logiczna sprzecznosc w tym
                  kontekscie - pomysl dlaczego
                  "following the rules" nie przystaje do dress code, w rzeczy samej brzmi jakbys
                  dopiero uczyla sie jezyka i stosowala na slepo wyrazenia znalezione w slowniku

                  no i z takim podejsciem do osob ktorych stanowiska kiedys chcialabys zajmowac
                  zadne ubranie ci nie pomoze - do konca zycia bedziesz fetch & carry sweep the
                  floor, ale to w koncu twoj problem
                  • u25 Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 01:10
                    > "a business dress code" zawiera w sobie logiczna sprzecznosc

                    :D Jak nie czujesz jezyka, to zapytaj moze nativa..
                    Tan zwrot jest oczywiscie prawidlowy (BTW Zauwaz, ze inny styl biznesowy
                    funkcjonuje w londynskim City, inny w Cranberry(Australia), a jeszcez inny w
                    Warszawie czy New York)

                    > "following the rules" nie przystaje do dress code, w rzeczy samej brzmi jakbys
                    > dopiero uczyla sie jezyka i stosowala na slepo wyrazenia znalezione w

                    'Following business dress code policy' czy 'following the business dress code'
                    jest mniej restrykcyjne niz 'observing the business dress code'. Temu drugiemu
                    blizej do 'obey' niz do zabawy moda...

                    > zadne ubranie ci nie pomoze - do konca zycia bedziesz fetch & carry sweep the
                    > floor, ale to w koncu twoj problem

                    O mnie sie nie boj jako MSc IT z zylka do wiecznego studiowania nie zgine.
                    Skoncentruj sie moze na swoim angielskim.
                    • zettrzy Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 01:25
                      > Tan zwrot jest oczywiscie prawidlowy (BTW Zauwaz, ze inny styl biznesowy
                      > funkcjonuje w londynskim City, inny w Cranberry(Australia), a jeszcez inny w
                      > Warszawie czy New York)

                      ale ty mowisz o konkretnym, twoich bossow, wiec faktycznie zapytaj nativa


                      > 'Following business dress code policy' czy 'following the business dress code'

                      to sa dwie rozne rzeczy - pierwsze brzmi jak memo HR, drugie jakbys literalnie
                      wybrala sie na wycieczke szlakiem jakiegos kodu

                      > Skoncentruj sie moze na swoim angielskim.

                      pacz, moj angielski potrafi zarobic 6 cyfr rocznie, bez wymuszania na mnie
                      wiecznego studiowania
                      i uwazaj bo w IT ciagle jednak wola Hindusow - tansi i more amenable niz cala
                      horda imigrantow z Europy Wschodniej
                      skoncentruj sie na technice interakcji z innymi osobami, zwlaszcza tymi wyzej w
                      hierarchii dziobania, nie masz pojecia jak to wplywa na kariere
                      • katarzyna_mlynarczyk Do zettrzy 09.04.06, 01:51
                        Teraz już zaczynam rozumieć skąd się biorą twoje wypowiedzi odnośnie Polek...
                        Nie tylko mieszkasz w kraju anglojęzycznym, ale przede wszystkim zachłysnęłaś
                        się wszystkim, co jest z nim związane. Myślisz, że możesz obrażać innych bez
                        żadnych konsekwencji... tymczasem takim zachowaniem zwracasz uwagę na prostotę
                        swojej konstrukcji. "Horda imigrantów z Europy Wschodniej"... czy ty przypadkowo
                        nie jesteś jedną z nich?
                        A tak na marginesie- pomimo, Ze twoj angielski robi 6 cyferek rocznie to twój
                        polski pozostawia wiele do życzenia. Nie mówi się "pacz" tylko patrz.
                        • zettrzy Re: Do zettrzy 09.04.06, 02:07
                          > A tak na marginesie- pomimo, Ze twoj angielski robi 6 cyferek rocznie to twój
                          > polski pozostawia wiele do życzenia. Nie mówi się "pacz" tylko patrz.

                          no comentaż - do moich wypowiedzi na temat co poniektorych Polek dodam:
                          beznadziejny brak poczucia humoru, nieumiejetnosc wyczucia sarkazmu, brak
                          zrozumienia stylistyki jezykowej
                          otoz nie jestem imigrantem - w USA znalazlam sie skutkiem malzenstwa a nie
                          dlatego ze w Polsce nie moglam znalezc pracy czy zarobic na zycie
                          nie ekstrapoluj z wlasnego doswiadczenia, bo pokazuja sie korzenie
                          • katarzyna_mlynarczyk Re: Do zettrzy 09.04.06, 02:49
                            A ty nie używaj słów, których znaczenia chyba nie rozumiesz...
                            Jeśli swoją "stylistykę językową" jak ją nietrafnie określasz uważasz za
                            dowcipną to gratuluję równie niskiego poczucia humoru...
                            A co do powodu twojej imigracji to chyba jestes klasycznym przykładem kobiety
                            szukającej "lepszego i wygodniejszego" życia, która wstydzi się kraju, z którego
                            pochodzi...
                            • zettrzy Re: Do zettrzy 09.04.06, 03:28
                              jezu, ze ja na taka maglare jak ty tracilam czas w innym watku i odpowiadalam
                              jakbym rozmawiala z ofiara prowincjonalego wychowania... do ktorej nalezy mowic
                              powoli i wyraznie bo to nie jej wina ze wolno mysli
                              no nie, nie zaslugujesz na ludzkie traktowanie - wlepiasz sie do watku w ktorym
                              nie masz nic do powiedzenia na temat, szukasz klotni, wypowiadasz jakies osady
                              rodem z kolka rozancowego, masz czelnosc ladowac sie do powodow mojej imigracji?
                              slowo daje, nic tylko zapodac cie jako temat na polack joke
                              i masz racje, wstydze sie ze taki koltun jak ty pochodzi z tego samego kraju co
                              ja...
                              • fafik_2005 Re: Do zettrzy 09.04.06, 11:55
                                > i masz racje, wstydze sie ze taki koltun jak ty pochodzi z tego samego kraju
                                co
                                > ja...

                                Ty to jestes dopeiro pomylka. Wredota, brud i chamstwo w jednym!
                        • hyacinth.bucket Re: Katarzyno Mlynarczyk 09.04.06, 06:50
                          patrz a pacz to zjedzenie literki i kazdemu sie zdarza
                          a odnosnie zettrzy to wnioskuje z roznych wypowiedzi , ze mieszka
                          za granica ponad polowe swojego zycia i jej polsczyzna jest jak najbardziej
                          poprawna i zamiast poprawiac mozesz sie czegos nauczyc odnosnie jezykow
                          obcych .
                          A poglady na rozne sprawy ksztaltuje samo zycie i doswiadczenie
                          zwlaszcza jak sie patrzy z dystansu . Bo wyrobienie dystansu to wazna rzecz .
                          • zettrzy Re: Katarzyno Mlynarczyk 09.04.06, 16:14
                            hyacinth.bucket napisała:

                            > patrz a pacz to zjedzenie literki

                            to nie zjedzenie literki! to jest celowe, nabijam sie z tych "dyskutantek"!
                            ale one sa za glupie zeby to zrozumiec, niestety
                      • u25 [...] 09.04.06, 11:51
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • fafik_2005 Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 11:54
                        > pacz, moj angielski potrafi zarobic 6 cyfr rocznie, bez wymuszania na mnie
                        > wiecznego studiowania

                        To jak ty to robisz, ze kazda twoja szmata wyglada na nie wiecej niz 10 dolcow,
                        a parkiet w mieszkaniu jest w takim stanie, ze pozal sie Boze!
                        • zettrzy Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 16:26
                          nie pisz bonzee pod tylu nikami, bo nie jestes zdolna zmienic stylu wypowiedzi
                          wiec i tak widac ten twoj permanenty PMS czyli frustracje Zapoznanego Geniusza
                          bo za to sie uwazasz, co? tylko ci glupi Angole nie chca sie poznac i dac ci
                          lepszej pozycji
                          • u25 Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 16:34
                            Dali dobra prace. Bonzee naprawde nie ma prawa narzekac. Ale jest piekielnie
                            ambitna i chce wiecej!

                      • u25 Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 12:02
                        > skoncentruj sie na technice interakcji z innymi osobami, zwlaszcza tymi wyzej
                        w
                        > hierarchii dziobania, nie masz pojecia jak to wplywa na kariere

                        Patrzac na twoje zdjecia, to jednak wnioskuje, po 'kodzie' , ze za wysoko to ty
                        jedaak nie doszlas. Wygladasz na pracownika firmy panstowej (cos w stylu social
                        services), a zachowujesz sie ponizej wszelkich norm obyczajowych)
                        • zettrzy Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 16:18
                          u25 napisała:

                          > Patrzac na twoje zdjecia, to jednak wnioskuje, po 'kodzie' , ze za wysoko to ty
                          > jedaak nie doszlas. Wygladasz na pracownika firmy panstowej (cos w stylu social
                          > services), a zachowujesz sie ponizej wszelkich norm obyczajowych)

                          wyjatkowo cenna opinia, bo pochodzi od kogos kto
                          a)ciagle usiluje wydrapac sie na "stanowisko"
                          b)rozwaza zmiane pracy przez zwiazek z facetem czyli lozko
                          oby tak dalej, ałtorytecie, i nie dziw sie ze nikt ci nie chce dac oferty
                          lepszej pracy
                          • u25 :D LOL :D (n/txt) 09.04.06, 16:31
                            Az taka wyrachowana nie(stety) jestem ;D

                            O moim zyciu prywatnym nic w sieci 'Smiatko' nie znajdziesz... Strzege bliskich
                            przed psycholami i frustratami. Wiec daruj sobie wszelkie sugestie 'science-
                            fiction' i spierpapier na drzewo!


                            • zettrzy Re: :D LOL :D (n/txt) 09.04.06, 17:05
                              masz, nic o twoim zyciu prywatnym nie znajdziemy, zwlaszcza na tym forum, hahaha
                              tendencja do epitetow to syndrom PMS czy po prostu wylazi z ciebie wrodzone
                              chamstwo?

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=34666807&v=2&s=0
                              • u25 Re: :D LOL :D (n/txt) 09.04.06, 17:15
                                Ja nie moge.. Nie dosyc ze bez gustu, niechluj, wredna, bez klasy, nie zna
                                dobrze jezyka kraju, w ktorym mieszka... To jeszcze bez poczucia humoru. Kulka
                                w leb!!
                                Ten link, ktory wygrzbalas (coz za marnotrastwo czasu)to dowcip wzgledem
                                nadgorliwego moderatora forum Nowa Zelandia.

                                Ty cale zycie na forum zpedzasz?


                                (Ale strajac sie byc obiektywna, musze dodac, ze jestes 'elokfentna')
                                • u25 spedzasz (n/txt) 09.04.06, 17:15
                                • zettrzy Re: :D LOL :D (n/txt) 09.04.06, 17:27
                                  > Ten link, ktory wygrzbalas (coz za marnotrastwo czasu)to dowcip wzgledem
                                  > nadgorliwego moderatora forum Nowa Zelandia.

                                  a w ciaze mozna zajsc skutkiem seksu oralnego...

                                  ps. mnie stac na marnotrawstwo, takze czasu
                                  ps.ps. proba wychowania buca na czlowieka to nie marnotrawstwo, nawet jesli buc
                                  reaguje wylacznie stekiem epitetow
                                  • u25 [...] 09.04.06, 17:33
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • b_bb Re: wiem ze nie odkrywam 09.04.06, 17:47
                        Duch laparisienne wiecznie żywy. :/
      • hyacinth.bucket Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 09.04.06, 06:36
        Zalezy czy wychodzisz poszukac faceta , czy juz takiego masz w domu :-)
        Jezeli masz ubieraj sie jak on lubi - moj z tych " wzrokowcow "
        nosze po domu mini ale w ogole lubie bo wygodne
        on krytykuje babki i piosenkarki w spodniach (telewizyjne )
        ale jak ja nosze spodnie to nic nie mowi bo ma zrekompensowane .
        Mysle , ze trzeba podzielic czesc dla faceta i czesc dla siebie
        ale nie zawsze w tym wychodzic na ulice .
        Pare razy zauwazylam jego zdziwina mine ze " z takim dekoltem " a lubie
        czy transparentna bluzka - wychodze sama lub latam po domu jest OK
        ale razem - on nie lubi zeby mnie inni widzieli a dla mnie nie ma roznicy
        jesli wychodze z nim :-)
      • cioccolato_bianco Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 09.04.06, 07:52
        cale zycie tak robie ;)
      • kalinazkalinowa Re: dbaj o siebie ubieraj sie jak lubisz 09.04.06, 08:59
        Ale czy my się ubieramy tylko dla facetów ? Ubieramy się tak naprawdę chyba
        bardziej dla kobiet ;)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja