Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      niedoskonałości figury, urody. kommpleksy

    11.04.06, 20:36
    Piszę do osób, które mają kompleksy na punkcie swojej urody lub jej braku,
    figury, małego czy za dużego biustu, do za grubych i uważających siebie za
    grubych, piegowatych, itp.:
    CZY NIE UWAŻACIE, ŻE WASZE PROBLEMY MOGŁABY ROZWIĄZAĆ PSYCHOTERAPIA?
      • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:38
        Cierpicie np. z powodu niewielkiego biustu czy z innych powodów, zastanawiacie
        się jak coś ukryć, zatuszować aby nikt tego nie zobaczył, nie odkrył.... czy
        zastanawiałyście się kiedyś jakie byłoby WAsze życie bez tych kompleków, bez
        tych złych myśli o sobie, o swoim ciele?
      • cioccolato_bianco Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:39
        a twoje? moglby? :)
        • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:20
          myślę, że tak
      • cala_w_kwiatkach Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:43
        nie, psychoterapia to chyba dobre dla osob chorobliwie niezadowolonych z siebie

        ja byłam niezadowolona ze swojego wysokiego czoła - zmieniła to dobrze dobrana
        fryzura

        nienawidziłam piegów pojawiających sie na słoncu - poluiłam je, gdy spotkałam
        osobe, która je pokochała:)i wzroku od nich nie moze oderwac

        byłam chuda o mało kobiecych kształtach - czas to zmienił, teraz jestem
        szczupła i mam 'wystajace' czesci kobiecego ciała;)

        miałam paznokcie poobgryzane po łokcie - troche samodyscypliny i mam zdrowe i
        zadbane długie pazurki

        nie tolerowałam mojego wygladu w znudzonych okularach - dzis nosze soczewki

        wiele by sie jeszcze znalazło spraw, ale mysle ze problem musi byc naprawde
        powazny, długotrwały i odbijac sie na naszym codziennym funjconowaniu, zeby
        wybierac sie z nimdo specjalisty
        uwazam, ze wielu kobietom pomogłaby wieksza wiara w siebie i własne moziwosci,
        porada fachowca ale z dziedziny mody/urody, który ukierunkowałby
        niekompleksiona osobe
        • cala_w_kwiatkach Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:45
          > porada fachowca ale z dziedziny mody/urody, który ukierunkowałby
          > niekompleksiona osobe

          "zakomplesioną" mialo być:)
        • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:23
          cala_w_kwiatkach napisała:

          > nie, psychoterapia to chyba dobre dla osob chorobliwie niezadowolonych z
          siebie
          oj, myślę,że mylisz się

          uwazam, ze wielu kobietom pomogłaby wieksza wiara w siebie i własne moziwosci,
          > porada fachowca ale z dziedziny mody/urody, który ukierunkowałby
          > niekompleksiona osobe
          to zależy... w niektórych przypadkach mogłoby to nie wystarczyć, bo wszystko
          zaczyna dziać sie w głowce.
      • modlisshka Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:44
        bardziej stylista
        • cala_w_kwiatkach Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:46
          modlisshka napisała:

          > bardziej stylista


          prawda
          • pump_it_up Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:50
            watpie, ze fachowa pomoc moze cos zdzialac. ja np. nie mam zaufania do
            psychologow. kompleksy ponoc mijaja z wiekiem, ale nie moge tego potwierdzic hee
      • hyacinth.bucket Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 20:54
        Czy ty masz kompleksy ? Rozumiem , ze mowisz o tych wyimaginowanych ? Ze
        wszystkiego trzeba sie cieszyc z duzego biustu i z malego bo wtedy
        wygladasz jak modelka :-) Gruby moze schudnac ( bedzie mial fajniejsze zajecie
        niz latanie do psycha ) piegi maja swoj ogromny urok ale mozna je latwo
        zatuszowac ... zmienic kolor wlosow , ubrac sie odpowiednio do wlasnej figury
        nie oszpecajac jej a podkreslajac walory a ty mowisz o maskowaniu i mysleniu
        zeby ktos czegos tam nie zobaczyl o co ci chodzi ?
      • sweet_pea Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:30
        > CZY NIE UWAŻACIE, ŻE WASZE PROBLEMY MOGŁABY ROZWIĄZAĆ PSYCHOTERAPIA?
        nie :)
        • stilll Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:40
          nie:)
          • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:51
            a co np.?
      • przemkowa.b Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:48
        Najlepiej takie problemy rozwiązuje odwzajemniona miłość:)
        • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:52
          nie zawsze
          • przemkowa.b Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 21:55
            No, ja piszę o sobie:)
            • obca1 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 22:15
              tego typu "mądre" pytania piszą zwykle osoby które nie mają pojęcia co to sa problemy z wyglądem i jak moga utrudniać życie..

              żyjemy w tak pustym powirzchownym świecie że nietrudno spotkać się z ludzką złośliwością .. a wszelkie "defekty" są do tego doskonałym pretekstem..

              twarz zaogniona wypryskami.. wykrzywiony bark.. czy nawet tusza powyżej średniej powodują że człowiek jest wciąż narażony na głupie komentarze.. no ale mądre kobiety piszące na tym forum zapewne świetnie zdają sobie z tego sprawę..

              nie wszystko załatwi nowa fryzura czy wizyta u dermatologa..samo dbanie o siebie to czasem za mało

              jasne że można mimo tego wszystkiego zachować pogodę ducha.. i być z siebie zadowolonym.. ale ile kosztuje to wysiłku wiedzą tylko osoby które mają jakiś PRAWDZIWY problem..

              psycholog na pewno może pomóc radzić sobie z problemami..ale nie zmieni niczyjego wyglądu

              no i tyle w temacie..gdyby moim największym problemem był niewielki biust.. albo szerokie biodra byłabym bardzo szczęśliwą kobietą

              • dolores.h Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 13:44
                ale jak to się mówi wszystko zależy od punktu siedzenia. Prawdziwy problem to
                dla jednego będzie rozległy trądzik dla kogoś innego własnie bardzo mały biust
                rozmiar AA. I też taka osoba będzie narażona na glupie komentarze, że jest
                "deska" itp. Obiektywnie patrząc oczywiście, że są poważniejsze problemy.
              • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 15:31
                obca1 napisała:

                > tego typu "mądre" pytania piszą zwykle osoby które nie mają pojęcia co to sa
                problemy z wyglądem i jak moga utrudniać życie..

                niestety się mylisz, ja mam problemy na tym punkcie i czeka mnie psychoterapia,
                minimum przez rok


                nie wszystko załatwi nowa fryzura czy wizyta u dermatologa..samo dbanie o siebi
                > e to czasem za mało
                to prawda

      • wiktoryna25 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 22:13
        > CZY NIE UWAŻACIE, ŻE WASZE PROBLEMY MOGŁABY ROZWIĄZAĆ PSYCHOTERAPIA?

        owszem ...ale tylko, gdy terapie prowadzi ten osobisty "psychoterapeuta",bez
        potrzeby umawiania sie na wizyty,bo jest pod reka w kazdym nagłym
        przypadku....gdy na horyzoncie pojawia sie kolejny kolega kompleks ;)
        • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 15:32
          czasem chyba to nie wystarczy ...
      • gosiaqus Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 11.04.06, 22:41
        tak, oczywiście, takie problemy mogą rozwiązać tylko domorosłe...no dobra, użyję tego słowa w tej lansiarskiej formie- psycholożki, jakich tu pełno na forum- specjalistki od wykrywania zazdrości i kompleksów :)
        • black_magic_women Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 09:36
          Gosiaq,nawet nie wiesz jaka jestes zazdrosna,ani jak bardzo ja Ci
          zadroszcze.WSZYSTKIEGO;))
      • foamclene Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 09:57
        :)
        psychoteriapia przynosi ulge w przypadkach zaburzen relacji miedzyludzkich,
        zaburzen osobowosci
        w klasyfikacji zaburzen nie spotkalam sie z opisem
        zaburzenia "zakompleksienia" :)
        niska samoocena, poczucie winy, chorobliwa niesmialosc moga byc objawami mniej
        lub bardziej powaznych zaburzen, ale wtedy rozwiazuje sie glebsze problemy niz
        niezadowolenie z duzego nosa... mysle, ze kompleksy moga byc wierzcholkiem gory
        lodowej wtedy kwalifikuja sie do pomocy psychologicznej
        jak dla mnie moj obrzydliwie wielki biust i piegi to blachostki... i nie
        uposledzaja mojego funkcjonowania ani w lozku ani poza nim ;)
        • black_magic_women Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 10:01
          Gdybys Twoj biust byl Twoim PRAWDZIWYM problemem,okazalo by sie na tejze
          psychoterapii,dokladnie to co napisalas,ze to tylko wierczolek gory
          lodowej.Objaw,skutek,ale nie przyczyna!!
      • deczko Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 10:49

        Jesli chodzi o fizyczonosc, to psychoetrapia niewiele pomoze. Moim zdaniem na
        tego typu terapii, leczysz problemy duszy, a nie ciala. O cialo trzeba zadbac
        samemu, tylko trzeba miec chec i pieniadze.
        • black_magic_women Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 11:20
          Ale jezeli jestes w "miare"zdrowa osoba nie bedzie ci taki nos spedzal snu z
          powiek,moze nawet go nie zoperujesz choc bedzie jak u Cyrana/vide
          Streisand,Anjelica Huston,Depardieu/
          • sabriel Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 11:41
            A mnie się wydaje, że niektóre kompleksy mijają z wiekiem.Człowiek nabiera do
            siebie dystansu,staje się bardziej świadomy siebie.Tak było w moim przypadku.
            W podstawówce ubierałam sie na sportowo,nie malowałam sie,nie farbowałam i nie
            miałam o dziwo żadnych kompleksów.Poszłam do liceum zaczęłam sie sobie nie
            podobać.Problemem był wzrost,waga,włosy,uszy,oczy,usta-no jednym słowem
            wszystko.
            W tej chwili jestem już "pogodzona" z samą sobą.Nie mówię,że wszystko jest w
            porządku,ale ogólnie jestem z sobie zadowolona.Nie zamarwtiam sie swoim
            wyglądem.Zaakceptowałam siebie taką jaką jestem.
      • dolores.h Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 13:29
        Piszesz do osób, które mają kompleksy na punkcie urody lub jej braku jak to
        nazwałaś. Znasz kogoś kto nie ma żadnych choć nawet tycich kompleksów na punkcie
        swojego wyglądu? To nie musi oznaczać, że ktoś świata nie widzi po za swoim
        małym biustem i ma depresje z tego powodu, po prostu z pewnych rzeczy jest się
        zadowolonych mniej czy bardziej. Calkowity brak krytycyzmu co do wlasnej osoby
        nie jest chyba zdrowym podejsciem. O to tylko chodzi, zeby nie przesadzic w
        zadną stronę. Osoba, która nie ma żadnych absoutnie kompleksów ma się za
        chodzący ideał chyba.
      • papryczka_ag Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 13:43
        Myślę, że jeśli ktoś ma takie problemy i uważa, że są one najważniejsze, to o
        ile nie jest zdeformowany, po wypadku, nie cierpi na chorobę skóry - powinien
        iść na psychoterapię. Bo jeśli dla kogoś wygląd jest najważniejszym problemem
        życiowym, to chyba należy to leczyć.
        • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 15:34
          ja idę się leczyć... i mam nadzieję, że dzieki tej psychoterapii lepiej poznam
          siebie i zrozumiem swoje postępowanie, jak i myślenie.
          • black_magic_women Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 16:09
            O sluszny wniosek!Psychoterapia sluzy wlasnie temu co napisalas Ell.Powodzenia:))
            • annie_laurie_starr Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 16:30
              A ja myslalam, ze ludzie chodza na psychoterapie jak maja powazniejsze problemy
              typu depresja, utrata bliskiej odoby, wyjscie z toksycznego zwiazku,
              molestowanie, bulimia, anoreksja i co tam jeszcze, a nie doly z powodu wygladu.
              • yavanna86 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 21:34
                to chyba zależy.nasza pieprzona kultura jest tak nastawiona na
                powierzchowność..zwłaszcza damską..że czasem wytwarzają się chore efekty. np.
                mając ładniejsze przyjaciółki, z moją powierzchownością, bywało, że czułam się
                już marnie.a dodam do zdjęcia fakt,że mam 175 cm wzrostu,58 kg,trochę się
                garbię,nogi OK,biust - miseczka B, słowem nic takiego.a już czasem można się
                poczuć jak pasztet :P

                i myślę, że dziewczyny z problemem poważniejszym niż "Nie wyglądam jak Angelina
                Jolie" mają u nas naprawdę ciężko. w kulturze masowej piękno jest niemalże
                obowiązkiem, wszystkie wzorce fabularne promują tych ślicznych, a nabijają się z
                reszty. okropne...
                • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 13.04.06, 10:00
                  yavanna86 zgadzam się z Tobą w 100% (nietety)

              • miska_malcova Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 21:37
                pamietaj, że dla każdego co innego jest problemem...
                • yavanna86 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 12.04.06, 21:40
                  aha,i niech dowodem na durnotę tej presji będzie fakt,że polskie dziewczyny
                  uchodzą w świecie za naprawdę urodziwe :) a nie znam chyba ani jednej, która
                  byłaby z siebie stuprocentowo zadowolona, na nic nie narzekała, nic nie maskowała

                  smutne to w sumie.
                • ell9 Re: niedoskonałości figury, urody. kommpleksy 13.04.06, 10:00
                  a co jest np. dla Ciebie problemem?
      • kochanica-francuza hehehehehe 12.04.06, 22:18
        polscy terapeuci mają zaj...a właśnie na punkcie "ukobiecania" pacjentek

        znalazłam jedną, która tego nie ma, i trzymam się jej pazurami
        • obca1 gorycz 12.04.06, 22:44
          to ja jeszcze dodam moje trzy grosze..

          to forum (zresztą większość kobiecych forum to "posiada") jest doskonałym przykładem zarówno powierzchowności jak i złośliwości wieeelu ludzi.. którzy pozornie powinni być już dorośli i patrzeć na świat trochę szerzej..

          te wszystkie opinie w stylu "a te z grubymi udami noszą mini..fe".."a te z brzuszkiem nosza biodrówki i im za duża ciała wychodzi".. "a ta J.Lo ma na tym zdjęciu taki wielki tyłek".. "a ta modelka ma kościste biodra i to nie wygląda normalnie"..

          czytając to wszystko człowiek nie tylko może popaść w nowe kompleksy..ale zupełnie utracić wiarę w to coś WYŻSZEGO co podobno kryje się w naszych duszach..

          mam wrażenie że zamiast zabawy strojem.. zaczyna się jakaś koszmarna tyrania "modnych".. ciągła krytyka praktycznie wszystkiego co odbiega od jakichś tam aktualnych kanonów..albo czyichś wydumanym wyobrażeń..

          jak w takim durnym świecie młode (i starsze) dziewczyny mają być NORMALNE .. nie mieć WYDUMANYCH kompleksów i po prostu cieszyć się życiem?

          ...

          dobrze że jutro nowy dzień i irytacja mi minie :)




          • ell9 Re: gorycz 13.04.06, 10:05
            obca1 dokładnie. Przykładem może być chociażby nowy program "łabędziem być
            (?)", gdzie kobiety są ZDESPEROWANE, przechodza przez liczne operacje aby się
            zmienić, odmłodzić, powiększyć coś czy pomniejszyć a potem wracają do swoich
            starych śmieci, do obowiązków, do domu, itp. i jak będą żyły: czy ich życie
            zmieni sie po programie?
            • sigrun Re: gorycz 14.04.06, 08:34
              Nie zmieni się nic a nic i właśnie tu jest potrzebny psycholog, aby uświadomić
              pacjentkę. Niestety żyjemy w świecie konsumpcyjnym, pełnym udogodnień wszelakich
              i przez to stajemy się coraz bardziej leniwi, zarówno fizycznie jak i umysłowo.
              Dodatkowo medialna papka nas otępia, a nieco słabszym charakterom funduje istne
              pranie mózgu. Osoby, które zwalają swoje wszystkie niepowodzenia życiowe na za
              długi nos czy krzywe nogi, szukają tak naprawdę dobrej wymówki. Lenistwo - oto
              główna choroba naszej epoki. Chcemy wszystko jak w reklamach: dobrze płatną
              posadę od zaraz, bez potrzeby chodzenia z CV i pukania do drzwi, długie i zrdowe
              włosy od zaraz, bez systematycznej pielęgnacji i długoletniego zapuszczania,
              jędrne i sprężyste ciało bez ćwiczeń i jedząc co popadnie w każdych ilościach,
              wysoki poziom IQ bez lektury, zainteresowań i pielęgnowania jakiegokolwiek
              hobby, masę przyjaciół i księcia z bajki bez potrzeby opuszenia miejsca przed
              telewizorem, etc. Żyjemy w świecie marzeń i ogólnego gdybania "jaka to ja kiedyś
              będę", ale nic nie robimy w realu aby to zmienić. Jesteśmy już tak rozleniwieni,
              że naturalne dla nas staje się nie działanie, ale oczekiwanie, że wszystko zrobi
              się samo. Ot, esencja "american dream": wystarczy tylko bardzo chcieć, aby
              spełniły się naskrytsze marzenia. Niestety, samo chcieć nie wystarcza. Kiedy to
              sobie jednak uświadamiamy, rodzą się frustracje i żal do tych, którym sie udaje
              (nie tylko osoby odbiegające od kanonów urody słyszą złośliwe komentarze. Często
              to właśnie osoby pasujące do współczesnych norm słyszą złośliwości ze storny
              tych "innych", którzy się chcą w ten sposób dowartościować).I do tego właśnie
              potrzebna jest pomoc specjalisty.
              Trzymam kciuki i pozdrawiam :-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja