Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      ubranie na obronę

    19.04.06, 13:41
    czeka mnie obrona już w czerwcu... Zawsze widywalam dziewczyny w kostiumach i
    zastanawiam się czy to jest taka niepisana etykieta, należy przyjść w
    kostiumie, czy starczy spodniczka i biała bluzka a do tego inna marynarka, na
    wszelki wypadek, jakby zimno było. Czy powinnam ją miec na sobie cały czas?
    Jak myślicie?
      • momas Re: ubranie na obronę 19.04.06, 13:54
        Z punktu widzenia osoby z tej drugiej strony stołu:
        To nie musi być kostium. Ważne jest by było schludnie i porządnie. Gołe pępki
        nie wchodzą w grę. Tu chodzi o podkreślenie ubiorem powagi sytuacji. I nie
        lekceważenie komisji. I pokazanie kultury osobistej.
        Nie wiem, jaka to uczelnia, ale zwykle jest tak, że profesorowie na wykłady nie
        przychodzą obszarpani. Nawet, jeżeli nie są w garniturach, to idąc na wykład
        wkładają marynarkę. Przynajmniej ci starszej daty. Tak więc - w drugą stronę
        też powinno tak działac.
        Ćwiczenia i seminaria - asystenci mogą być bardziej na "luzie" zwłaszcza,
        jeżeli są to "brudne" zajęcia (studenci kierunków przyrodniczych, zapewne
        wiedzą o co chodzi).
      • sher-man Re: ubranie na obronę 19.04.06, 13:56
        ja isę broniłam w marcu.
        Ołówkowa czarna spodniczka, buty na klinie, jedwabna koszula do środka.
        Bez marynarki wchodziłam.
      • taaka1 Re: ubranie na obronę 19.04.06, 13:57
        mi sie wydaje ze tu jest duza dowolnosc jesli chodzi o kolor i strój ja na
        swojej obronie bylam w jasno kremowym kostiumie, moje koleżanki też różnie się
        prezentowały. Obowiązuje jedna zasada aby to nie był strój taki w którym
        biegamy na codzien ma byc elegancko a to nie znaczy ze bialo czarno lub
        granatowo.
      • cioccolato_bianco Re: ubranie na obronę 19.04.06, 14:23
        z prowadzacymi wyklady nie tylko na wykladach ale i w sesji, w czasie egzaminow
        bywa roznie. ja kiedys uslyszalam tekst od pani (raczej starszej dary) dr, z
        ktora mialam filozofie zebysmy na egzamin nie przychodzili na tzw galowo, bo
        ona siedzi w wyciagnietych spodniach i starym swetrze i jest jej glupio, kiedy
        studenci sa pod krawatem i w spodniach w kant :)

        ale obrona pracy licencjackiej/magisterskiej to zupelnie inna historia.
        spodnica (nie mini!) czy spodnie eleganckie, elegancka bluzka, zakiet i
        pantofle - nie musi byc garniturek, kolory nie musza byc typowo szkole
        czern/szarosc/granat + biel, ale z pewnoscia stroj powazny, elegancki i
        odswietny.
        • momas Re: ubranie na obronę 19.04.06, 14:35
          No oczywiście, ludzie są różni. Ale generalne zasady dobrego wychowania
          obowiązują. Łatwo to sprawdzić. Jeżeli wykładowca, na codzień, po korytarzu,
          chodzi "normalnie", a na wykład zakłada marynarkę/żakiet - to można się
          spodziewać, że na egazamin lepiej byłoby przyjść trochę bardziej "odświętnie".


          • cioccolato_bianco Re: ubranie na obronę 19.04.06, 14:38
            mi sie tez tak wydawalo... przed pierwsza sesja ;) pozniej sie okazalo, ze
            wlasciwie nie ma takich zwyczajow, zeby sie jakos szczeolnie ubierac na
            egzamin - chociaz wiadomo, nawet luz ma swoje granice. wspomniany juz goly
            brzuch albo poszarpane jeansy raczej odpadaja. inna rzecz, ze generalnie
            na mojej uczelni wszyscy i zawsze chodzili ubrani w cywilizowany, elegancki
            sposob.
            • momas Re: ubranie na obronę 19.04.06, 14:46
              cioccolato_bianco napisała:

              > inna rzecz, ze generalnie
              > na mojej uczelni wszyscy i zawsze chodzili ubrani w cywilizowany, elegancki
              > sposob.
              >
              No tak. Ale są kierunki, na których nie zawsze się tak da. Zwłaszcza gdy się ma
              liczne brudne ćwiczenia (z kamieniami np.), czy też laboratorium . Niby tam
              obowiązują fartuchy, ale nie zawsze zdają one egzamin. Widać to po praniu...
              W takich warunkach szkoda eleganckich ubrań. Oczywiście, nie mówię to o
              chodzeniu w łachmanach, ale zwykle nie zakłada się wtedy eleganckiego stroju.
              Za duże straty. :)
              Stąd też pewnie, większa uwaga do porządnego stroju na egzaminie...
      • sumire Re: ubranie na obronę 19.04.06, 14:41
        Ja miałam garnitur. Broniłam się pod koniec czerwca, było potwornie gorąco i
        cała komisja siedziała przede mną w pastelowych koszulach z krótkim rękawem,
        wachlując się papierzyskami... Po wyjściu zdjęłam marynarkę i poszłam prosto na
        piwo :)
        Część zasadnicza trwa mniej więcej kwadrans, więc da się wytrzymać w odświętnym
        stroju.
      • alex_koz Re: ubranie na obronę 19.04.06, 18:33
        podpisuje sie pod tym co napisano wyzej i pozdrawiam goraco. ja tez sie bronie
        w czerwcu, nie wiem w co sie ubiore ale pomysle jak skoncze pisac prace;)))
      • aeromonas Re: ubranie na obronę 19.04.06, 21:06
        Bez przesady - wystarczy, żeby było schludnie + czyste, zadbane ręce i żebyś
        ładnie pachniała. Najważniejsze jest to, co masz w głowie. Powodzenia!
      • zettrzy Re: ubranie na obronę 20.04.06, 06:00
        co mnie zastanawia
        to nie pierwszy watek z cyklu "jak sie ubrac na egzamin/obrone" - otoz nie
        pamietam abym sama miala jakiekolwiek problemy z ubraniem na takie okazje;
        ubieralam sie zawsze NORMALNIE i nigdy nie bylo problemu
        "normalnie" do tego stopnia ze nawet nie pamietam co to bylo, chociaz pamietam
        co mialam na sobie na studniowce a nawet na 11 urodzinach kolegi z klasy (tez
        mialam 11 lat) nie mowiac juz o wakacyjnej potancowce (8 lat) i choince w
        przedszkolu (6 lat)
        skad sie biora dzisiaj takie problemy?
        • myszmusia Re: ubranie na obronę 20.04.06, 08:20
          > skad sie biora dzisiaj takie problemy?


          też mnie to zawsze zastanawia. Teatr, studniówka, egzamin, praca ??? Może ja jestem "poprzednie pokolenie" ale nie znam takich problemów;-)
      • weronka77 Re: ubranie na obronę 20.04.06, 08:20
        Ja poszłam w szmizjerce.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja