Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Kobiety w Europie - moje obserwacje

    20.04.06, 19:14
    kilka dni temu wrocilam z podrózy ze Szwecji i Danii - wasze wypociny
    forumowe na temat naszych tipsiar, to nic w porównaniu a niechlujstwiem i
    brakiem fantazji u skandynawek:

    - 99%kobiet w Kopenhadze nois identyczne buty - brązowe kozaki z szeroką
    cholewą do wkładania niebieskich dzinsów. rany, czy one je z socjalu dostają,
    ze wszystkie noszą te same kozaki w kwietniu???
    - prawie identyczne ktorkie kurtki, nadal z miskiem, mimo ze jest kwiecień!!!

    Szwecja
    - adidasy niemal do wszystkiego
    - niedbale związane włosy - oszczędzają na fryzjerze, czy na szczotkach do
    włosów???
    - spodnie marchewy - takie z szerokim tylkiem i wzęzane do dolu
    -percingi, ostre gotyckie makijaże

    eh, wolę już Warszawę, bo brud kopenhaski to juz przerasta nawet brudasów
    polskich.
      • eirenne Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:16
        Ty chyba podróżowałaś po Szwecji z klapkami na oczach...
        • miss_paradox Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:19
          Zakupy się udały? Byłaś w Swing In (Malmo)?
      • jaleo Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:19
        No przeciez wiadomo, ze wielcy swiatowi projektanci czerpia inspiracje z
        polskiej ulicy, a reszta swiata to niechlujstwo i brak fantazji ;-)))

        A na powaznie: ja odnosze wrazenie, ze w Polsce sa po prostu inne gusta, inne
        poczucie estetyki i stylu, niz w krajach tzw. zachodnich, i stad takie posty.
        To tak troche teoretycznie, bo w Polski dawno nie odwiedzalam, i tak za bardzo
        nie wiem, co ludzie nosza ;-)
        • pianazludzen Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:24
          zgadzam się (oczywiście z 2. akapitem ;) )
        • la.parisienne Popieram na 200% obsewacje jaleo 20.04.06, 19:29
          jaleo napisała:

          > No przeciez wiadomo, ze wielcy swiatowi projektanci czerpia inspiracje z
          > polskiej ulicy, a reszta swiata to niechlujstwo i brak fantazji ;-)))

          Masz racje jaleo, ostatnio Polske odwiedzil Jean-Paul Gaultier i John Galliano,
          ponoc sa zauroczeni polska moda uliczna, i to ich zainspirowalo do przyszlej
          kolekcji Haute Coture automne-hiver 2006/2007, ktorej przedstawienie bedzie
          mialo miejsce w czerwcu w Paryzu. No, ciekawe co bedziemy musialy sobie kupic
          must have od Diora, zeby byc trendi.

          --
          Spie.przaj babsztylu
        • tequilkuk Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 14:07
          Tez tak sadze. Od 4 lat mieszkam w Danii i bardzo mi sie podba styl Dunek. Maja
          moim zdaniem wiecej fantazji co poparte wiekszym budzetem i duzym wyborem w
          sklepach daje naprawde ciekawe efekty. Uwielbiam zwlasza ich umiejetnosc
          noszenia 5 rzeczy na sobie, laczenia kolorow i faktur. Sama jestem bardziej
          konserwatywna (polska? ;) ale jak jade do Polski to wygladam jak egzotyzny
          kwiat - zwlaszcza w malym miescie gdzie mieszkaja rodzice.
          W Danii jest naprawde wiele swietnych firm odziezowych: Inwear, NoaNoa, Blues
          Philosphy, Designer Remix, Birger Mikkelsen, Object i Gosha (troche drozsze
          marki Bestsellera, tego od Vero Moda), Share,Fransa, Message itp. Dunskie
          nastolatki tez maja niezly wybor: HM (duzo lepszy od polskiego, tak twierdzi
          siostra), Vero Moda, Villa, ITCHI, Sister Point, i wiele innych. Fakt ze czasem
          tak jest ze ulica cos bardzo polubi i nosza to wszyscy , w tym sezonie
          rzeczywiscie sa ta brazowe kozaki i brazowe torby noszone z wpuszczonymi
          spodniami albo falbaniastymi spodnicami. Ale pelno jest tez dziewczyn i mlodych
          kobiet ktore potrafia nadac im bardziej indywidualny styl. No i jak juz ktos
          wspomnial osoby starsze tez sie fajnie ubieraja bo maja pieniadze i wybor. W
          Danii nie ma tez problemu z rozmiarami xl-xxl.
          I na koniec: FACECI :)) Na ulicy mozna zobaczyc wielu swietnie ubranych, z
          ciekawymi fryzurami, zadbanych ale nie "wypindrzonych".
          Mnie sie bardzo dunska ulica podoba. Jak bedzie czas to porobie zdjecia na
          glwonym deptaku Aarhus (niech sie schowa Kopenhaga :)

          • tequilkuk Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 14:11
            acha, a tu jest link do ukochanej firmy mlodych Dunek:
            www.muntheplussimonsen.com/06ss/
            Ich ciuchy naprawde nosi ulica bo jak to stwierdzial moja znajoma Dunka: kazda
            dziwczyna chce miec w szafie cos od M&S :)
          • belik22 Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 28.04.06, 22:59
            Tak, też tam byłam. Mimo że Polska jest brudna, Dania jej nie ustępuje ani
            trochę. POkrzepiające. A gust duński- genialne- te spódniczki zakrywające o
            wiele za grube pupy, na wszelki wypadek wstępnie zakryte dżinsami. Super. Jak
            rzadko kiedy wraca dobre wrażenie o Polsce. I te spódniczki na dżinsach ( w
            celu wiadomym) oczywiście są na wystawach sklepowych jako wykładnia mody.
            Trudno się napatrzeć (na nasz kraj).
      • pianazludzen Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:24
        wiadomo że w każdym kraju image mas na ulicy jest trochę inny

        jedyne, co moim zadaniem można jednak z całą pewnośćią zauważyć, to to, że w
        krajach tzw zachodnich zauważalna jest ogólnie lepsza jakość noszonych przez
        ulicę materiałów.

        aha, i lepiej ubrani są ludzie starsi.
        • la.parisienne Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:33
          pianazludzen napisała:

          jedyne, co moim zadaniem można jednak z całą pewnośćią zauważyć, to to, że w
          > krajach tzw zachodnich zauważalna jest ogólnie lepsza jakość noszonych przez
          > ulicę materiałów.

          Dodalabym jeszcze, ze na zachodzie Polakow poznaje sie po tragicznej jakosci
          butach i tanich zegarkach.
          • krakoma Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:47
            z ta jakoscia to bym nie przesadzala. i na zachodzie duzo szmat. zalezy, gdzie
            sie kupuje
            • pianazludzen Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:51
              owszem. nie mowię o tym że nie można tam kupić rzeczy złej jakości.

              ja mowię o ogólnym wrażeniu gdy się omiecie wzrokiem ludzi na polskiej i
              na "zachodniej" ulicy większego miasta.
            • azucena Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 19:55
              Ja moge powiedziec cos o Niemczech i Hiszpanii - w Niemczech albo sie stawia na
              totalna "wygode" - czytaj: sportowe buty, dzinsy lub bojowki, jakas gora, kitka,
              zero makijazu, albo na cos w stylu oslawionach tipsiar - i jakosc ubioru jest
              naprawde bardzo kiepska. To oczywiscie tylko generalizowanie, bo trafiaja sie
              takze szczytne wyjatki.
              W Hiszpanii natomiast kobiety sa wg mnie ubrane znakomicie. Oryginalnie - nie
              wszystkie na jedno kopyto, ciekawie i odwaznie. I maja przepiekne buty! Ale co
              naprawde zadzwia, to wyglad starszych pan. Wszystkie wygladaja co najmniej 10
              lat mlodziej, sa zadbane i eleganckie.
              • pianazludzen Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 20:02
                w Polsce za to starsze panie preferują głownie, jak to ładnie nazwał autor
                komiksu "moherowe sny", styl "mamy muminka" - płaszczyk, torebeczka, bercik,
                trzewiczek.

                ale w sumie nie mam nic przeciwko, ma to jakiś swój urok i swoją specyfikę. :)
          • titta Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 10:54
            Przeciez to sprawa tego ile sie zarabia. Przecietny Szwed na ubrania wydaje
            najwyzej 5% tego co zarabia. Pewnie mniej. Mlodziez chodzi w szmatach z H&M jak
            sie znasza, laduja w koszu. Starsze panie ubieraja sie w sklepach, ktore
            strasza cenami, choc nic specjalnego w nich nie ma, sieciowki jak inne, tylko
            ze trzymaja skandynawska jakosc. Takie rzeczy sa nie zniszczalne. A w Polsce?
            Od ust sobie odejme a musze wygladac. Polki przywiazuja znacznie wieksza wage
            do ubrania (przecietnie) niz gdzie kolwiek indziej (no, moze poza krajami
            latynowskimi :) tyle, ze po prostu ich nie stac.
            • super.kinia Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 11:01
              to fakt, ale i przeceny mają konkretne - w h&m żakiety byly przecenione na 85%,
              a u nas max możliwości to jakieś 30-50%
          • super.kinia Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 23.04.06, 08:30
            la.parisienne napisała

            >
            > Dodalabym jeszcze, ze na zachodzie Polakow poznaje sie po tragicznej jakosci
            > butach i tanich zegarkach.

            o kurcze to musze zamienic buty na gorsze i kupić tani zegarek, bo nikt nie
            wierzył że jesteśmy z Polski.
          • trocineczka Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 23.04.06, 11:30
            Lol, to nareszcie wiem dlaczego 'na zachodzie' nigdy nie biora mnie za Polke :D
            Chyba mam swietne buty i..zegarki :D
      • myniek1 Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 20:04
        Dziś wróciłam z Budapesztu. Tam normalnie zgroza! Moda typu stadion x-lecia
        sprzed 10 lat ;((
        • la.parisienne Polki nosza brzydkie torebki 20.04.06, 21:21
          No i tu usmiech do piany, nie mowie juz nawet o torebkach markowych, ale nadal
          kroluje w Polsce noszenie toreb z materialu jak na mundurki dla bylych
          harcerzy, noszone à la listonosz.
          Tu 100 razy lepsze torby dostaje sie za darmo od Marionnaud, pamietam, ze jak
          moja ciotka z Gdanska przyjechala do Paryza, to poszlismy do Marionnaud, zeby
          sprezntowac cioci perfumy. Dostala na dodatek tobre ze "skory ekologicznej" od
          Clarinsa i juz sie z nia nie rozstala do wyjazdu, bo ponoc praktyczna byla i
          mozna bylo w nia wsadzic polska skladana parasolke:):):)Choc moja ciocia jest
          tzw. polska elegantka po 50-tce, codziennie lakieruje paznokcie, zaklada walki,
          bo pracuje na waznym stanowisku w urzeszie miasta, a moj wujcio jest wysokim
          szczebla wojskowym. Musze przyznac, ze zaskoczyli mnie, bo byli badzo dobrze
          ubrani jak na tamte lata (to chyba byl rok 98).
          • katarzyna_mlynarczyk Re: Polki nosza brzydkie torebki 20.04.06, 23:36
            To, że swoją ciotkę stawiasz za przykład jestem jeszcze w stanie zrozumieć, ale
            jaki związek z tematem ma fakt, że twój "wujcio" jest "wysokim szczebla
            wojskowym"...?
            To tak na marginesie, a jeżeli chodzi o sedno to nie zgadzam się, że Polki noszą
            tandetne torebki i buty a na pewno nie można uznać tego za regułę.
            Byłam w wielu miejscach Europy i widziałam jak noszą się tamtejsze młode
            dziewczyny...- oczywiście tutaj również nie można generalizować, ale wiem jak
            ubierają się Irlandki, Holenderki, Włoszki czy Niemki i nie zaryzykowałabym
            stwierdzenia, że lepiej wyglądają od Polek. Ale to tylko moja(powiesz pewnie, że
            subiektywna) opinia...
          • s.pauli Re: Polki nosza brzydkie torebki 29.04.06, 12:27

            la.parisienne napisała:

            Dostala na dodatek tobre ze "skory ekologicznej" od
            > Clarinsa

            pisz po ludzku "derma" albo "Skaya" a nie jakies "skory ekologiczne" tu
            wymyslasz.
        • charade Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 22:35
          Polecam też Lwów - plastikowe sandały na niebotycznej koturnie, w kolorze białym
          (druga wersja - różowy) i wiązane plastikowymi linkami na "opalonej" na
          pomarańczowo łydce to widok codzienny. A słyszałam, że w Kijowie jeszcze gorzej.


          myniek1 napisała:

          > Dziś wróciłam z Budapesztu. Tam normalnie zgroza! Moda typu stadion x-lecia
          > sprzed 10 lat ;((
          • lucy215 Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 12:10
            na Ukrainie już w sierpniu nosi się skóry i buty z wywiniętym czubkiem
            (obowiązkowo), wieczorowy makijaż i bardzo blond włosy. Ale z drugiej strony,
            Ukrainki są naprawdę bardzo ładne i szczupłe :)
          • pepegi Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 16:01
            na koturnie, bez sandałek i dekoldem zapewne; o tempora...!
      • ana-green Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 21:20
        Za to Angielki - albo wszystkie ubrane na jedno kopyto w to co jest akurat
        modne, albo chodzą w jakichś workach po ziemniakach i gaciach po tacie, albo
        noszą klapki do grubych kurtek/futrzane kozaczki do mini i koszulek na
        ramiączkach. Aczkolwiek zdarzają się wyjątki wyglądające fajnie i pomysłowo.
      • la.parisienne Posikalam sie 20.04.06, 21:26
        Zamowialam sobie niedawno polska Elle, Marie-Claire i Twoj Styl(na okladce byla
        Wasza pani prezydentowa Kaczynska z corka). Posikalam sie ze smiechu, jaki Wam
        wpycha chlam polska Elle, jakis badziewny étui na telefon komorkowy!
        Ale wstyd!!!
        • miss_paradox Re: Posikalam sie 20.04.06, 21:58
          to fakt, obok reklamowanych drogich ubrań, czy sesji zdjęciowych w jeszcze
          drozszych, "dostajemy" etui, torby z mega-napisem Elle itp "dodatki" heh ;)
          • la.parisienne Re: Posikalam sie 20.04.06, 22:34
            A ja kupilam sobie Ipoda za 325 euro i za 1 euro symboliczne dostalam piekne
            étui warte 30 euros. To samo do apratu cyfrowego Sony, trzeba bylo odeslac
            kupon i dostalam super piekny Etui Façonnable (to marka badzo drogich koszul
            francuskich, glownie dla mezczyzn) za friko.
            No, ale ten badziew étui na komorke, to nie wiem czy to wyrzucic, czy moze to
            akurat zrobione zostalo pod gusta polskie, i ktos by je chcial w Polsce, bo
            widzialam czasami tu posty, ze jakiejes badziewnej torby Elle ze szmaty ktos
            poszukiwal.
            • pianazludzen Re: Posikalam sie 20.04.06, 22:38
              za 325 to chyba nano?
              • la.parisienne Re: Posikalam sie 20.04.06, 22:46
                pianazludzen napisała:

                > za 325 to chyba nano?

                Nie, to bialy Ipod 30 Go vidéo nawet stanial, kupilam go w Pixmanii:

                www.pixmania.com/fr/fr/166233/art/apple/ipod-30go-blanc.html
                • pianazludzen Re: Posikalam sie 20.04.06, 22:52
                  nono, dobra cena.
                • pianazludzen Re: Posikalam sie 20.04.06, 22:54
                  niezle, mniej więcej w tej cenie widzialam dzis nano 4GB.
                  • edavenpo Nano? 20.04.06, 22:59

                    Piana, jestes pewna? Gdzie Ty to Nano widzialas za 325? Tutaj 4G Nano kosztuje
                    179 czyli okolo 255 Euro...
                    • pianazludzen Re: Nano? 20.04.06, 23:00

                      jestem prawie pewna ze widziałam nano 4GB w empiku za 1199 zet.
                      • edavenpo Re: Nano? 20.04.06, 23:03

                        Ha! No to niezle zdzierstwo!
                    • pianazludzen Re: Nano? 20.04.06, 23:02
                      dokładnie, znalazłam w necie, trzeci od góry.

                      here we go:
                      www.empik.com/search.jsp?query=nano¤tCategory=4000000&wyszukajW=2
        • pianazludzen PS Nie ma już polskiej MArie claire n/t 21.04.06, 00:06

      • ilecka Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 21:56
        > - adidasy niemal do wszystkiego

        a moim zdaniem w polsce nosi sie do wszystkiego buty tzw eleganckie(ze skory,
        na obcasie, itd). i wcale to nie zawsze pasuje
        wyluzujcie!
      • elfia4 Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 20.04.06, 22:02
        Byłam w Danii i potwierdzam Twoje obserwacje. Też się niemile rozczarowałam tym
        co zobaczyłam na ulicy. Oni chodzą ulicą ubrani tak jakby skończyli sprzątanie
        i zapomnieli zmienić wyciągniętj koszulki na na inną. Zresztą w wielu
        mieszkaniach panuje także bezguście w stylu każda szafka z innej epoki. Nie
        zaprzeczam, że są też ludzie fajnie ubrani, ale większość pomyka w dresach na
        starych rowerkach (wyglądających jak babcine). My pewnie wstydziłybyśmy się
        wyjść tak na ulicę, tam nikt się tym nie przejmuje, więc braku oporów i
        wyluzowania tylko pozazdrościć.
        • titta Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 11:02
          I to jest polski problem: byle sie pokazac, zaszpanowac i obgadac innego. A
          wiekszasc ludzi (w ogole: w Europie, na swiecie) ma to gdzies - ubierz sie tak
          jak ci dobrze i sie ciesz, bo to tylko twoja sprawa.
          • super.kinia Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 11:05
            no nie wiem, mi takie poczucie estetyki jest obce. Choć skandynawia to nic ze
            stanami - tam widywałam kobiety w wałkach na głowie i czymś co przypomninało
            bardzej piżamę, niż ubranie, robiące zakupy w supermarketach.
            • titta Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 11:18
              Ja nie mowie, zebys sie zle ubierala tylko na tym, zeby zostawic innych w
              spokoju. Bo ich nie zmienisz. Poczucie estetyki jest rozne i wszedzie jest
              grono osob, ktore sie dobrze ubiera (tyle, ze troche inaczej niz to do czego
              przywyklismy) i cala masa zle ubranych. Wszedzie. I bez sensu jest krzyczec, ze
              gdzies to jest tak, a u nas jest lepiej-gorzej, chodzby dlatego ze jest to
              niebywale subiektywne. Sprawa polega na tym, zeby oceniac siebie, a nie innych.
              • super.kinia Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 11:26
                nie rozumiemy się - mam dość wyszydzania i wyśmiewania polskich dziewczyn i na
                znak protestu opisałam moje wrażenia estetyczne w niedawnej podrózy. W Polsce
                pokutuje stereotyp, że u nasz są złe ubrania, kobiety nie zadbane, a na zachód
                jest o niebo lepiej - a to bzdura totalna.

                I jeszcze jedno - nigdy w Polsce nie widziałam, jak ktoś idąć ulicą wyrzuca
                prawie pełny plastikowy kubek po kawie - wprost na chodnik, co w Kopengadze
                jest widokiem powszechnym. Brud, syf, aż człowieka odrzuca żeby usiąść na ławce
                na ulicy.
                • pianazludzen Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 12:07
                  > I jeszcze jedno - nigdy w Polsce nie widziałam, jak ktoś idąć ulicą wyrzuca
                  > prawie pełny plastikowy kubek po kawie - wprost na chodnik, co w Kopengadze
                  > jest widokiem powszechnym. Brud, syf, aż człowieka odrzuca żeby usiąść na ławc

                  a w tym akurat coś jest, mój chłopak zauważył że w polsce ludzie wyrzucają
                  papierki do kosza, widocznie to cęstszy widok niż we fr.
      • la.parisienne Posikalam sie 20.04.06, 23:35
        Aha , a to étui w polskiej Elle bylo z materialu typu mateial na szlafroki dla
        starych i pieknych panow.
        A ten Nano to moze nieprzesadzona cena; 40Go kosztuje 275,95 euro w Pixmanii
        www.pixmania.com/fr/fr/166233/art/apple/ipod-30go-blanc.html
        • edavenpo Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:42

          No fakt. Apple ma absolutna kontrole nad cenami swoich produktow ktora rozni sie
          od kraju do kraju wiec i tak najlepiej przywiezc iPoda ze stanow bo tam najtaniej.
          • hotally Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:47
            Ja jestem posiadaczką różowego ipoda mini, którego nabyłam jak tylko pojawiły
            się w Polsce i mi wystarczy... Ale akcesorii do niego szukam ze swieczką. Pan w
            oddziale Apple dumnie mowi, że to stary model i raczej nic do niego nie
            sprowadzają, jest to co zostało- i wskazuje na odblaskowe , plastikowe etui
            swiecące w ciemności :))))))
            • pianazludzen Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:50
              moim ipodowym guru jest karl lagerfeld, ma ich ponoć mnóstwo najróżniejszych,
              kto wie, może uda ci się opchnąć mu swojego, byc moze akurat tego modelu
              brakuje mu żeby być posiadaczem wszystkich modeli ipoda:)
              • hotally Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:58
                Królowa ElżbietaII ma ten sam stary model co ja, tyle że srebrny :)
              • edavenpo Re: Posikalam sie 21.04.06, 00:00

                Mini zostal zastapiony Nano zeszlej jesieni wiec akcesoria tez powoli wycofuja.
                Sprawdz na stronie UK Apple Store:

                tiny.pl/grq2
                • hotally Re: Posikalam sie 21.04.06, 00:05
                  smieszne te skarpetki ;]
        • hotally Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:43
          Z tymi dodatkami do polskich gazet to prawda. Ostatnio absolutnym hitem, który
          nabyło chyba 50% kobiet w PL, była WIELKA SZARO BRĄZOWA TORBA Z MATERIAŁU z
          dwoma literkami DD (robiona na podrobe loda Diora)
        • pianazludzen Re: Posikalam sie 20.04.06, 23:46
          co do dodatkow z gazet, pomijajac fakt ze zaden chyba nigdy mnie nie skusil:),
          to fakt - nie wiem co daja we francji ale w uk jest w jakims "red" jedwabny
          szalik, co prawda brzydki, ale kurcze, nie żenująca torba z ceraty.
          • siog Re: Posikalam sie 21.04.06, 12:22
            no i jescze za te dodatki do gazet trzeba zaplacic!!!gazeta z dodatkami drozsza
            niz bez, a twoj styl ostatnio sprzedawal sie tylko i wylacznie z japonkami:)
            nigdy nie spotkalam sie z tym w europie:)
            • super.kinia Re: Posikalam sie 21.04.06, 12:44

              a po co oni te dodatki nam wciskają? ze w Bravo girl coś dają to ok, ale czy
              myślą sobie ze kobiety czytające TS cz Elle, kupują gazete tylko dla jakiego
              głupiego gadzetu???
      • titta Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 10:43
        Wiesz, co do tego miska i kozakow (a nie faktu ze sa brazowe i identyczne)-
        zeczywiscie powinny spojrzec do kalendarza i zaczac nosic sukienki i sandalki.
        Przeciez jest wiosna! Co z tego ze w nocy jest mroz a w dzien jakies 2-5
        stopni. W koncu to Skandynawia i nie powinny zbyt wiele oczekiwac. A modnym
        trzeba byc ;)
        Brozawe kozaczki w tym roku staly sie juz bohaterami komiksow i anegdot.
        A i zapraszam latem - wtedy zobaczysz "marsz klonow" - w tych samych bluzkach,
        spodnicach, fryzurach i makijazu - znacznie bardziej rzucajacy sie w oczy, bo
        bardziej kolorowy (w tej samej tonacji ma sie rozumiec).
        • super.kinia Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 10:57
          ej nie bylo az tak zimno - troche wialo, ale z siostrą chodzłyśmy w cienkich
          kurtkach - ona w dzinsowej, ja w cienkiej skórce. A te kozaki to porażka jakaś,
          rozumiem w lutym, ale w połowie kwietnia???

          a poza tym ceny - jak weszlam do vero mody to oniemialam: kozaki kosztowały
          700den, a nizej byla polska flaga i cena 570zł. ja nie wiem jak oni to
          przeliczają i na jakiej podstawie, ale 1 korona to jakieś 50gr, wiec kozaki
          powinny kosztować 350zł a nie 570!!!
          • titta Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 11:08
            No to dolicz podatki, utrzymanie sklepu itp. I tak porownujac zarobki, te
            kozaki sa relatywnie tansze w Dani. Ale zgodze sie, ze jest drogo.
            Polowa kwietnia to jeszcze czas na kozaki. W tym roku zima jakos nie chciala
            sie skonczyc i ludzie nie zauwazyli ze sie ocieplilo. Przebiora sie jak
            przygrzeje. Ale moze Dunczycy powinni wziasc przykalad ze Szwedow i chodzic w
            tenisowkach nawet przy -20? Da sie, cale zesze malolatow to udowadniaja.
            • super.kinia Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 11:14
              halo!!!
              no własnie napisałam, że mimo wyskolich zarobków - rownież wyzszych płac
              procwnikom sklepu, dostawcom, producentom, wyzszych opłat za wynajem lokalu
              itp, to te kozaki nie są RELATYWNIE TAŃSZE, TYLKO SĄ OBIKTYWNIE TANSZE:
              1 korona dunska to ok 0,5zł
              wiec kozaki za 700 koron, powinny kosztować w Polsce 350zł --> a kosztują 570!!!

              a polskie eskpedientki DUZO MNIEJ ZARABIAJĄ! więc gdzie tu logika???

              wiesz kupiłam sobie 2 sweterki only każdy za 80koron - u nas nie ma takich cen!
              to są dla nich jakieś grosze, bo ten sam sweterek u nas nie kosztowałby 40zł,
              tylko pewnie jakieś 119-199zł...
              • titta Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 11:23
                Przepraszam, nie przeczytalam dokladnie. Prosze o wybaczenie ;). Znaczy sie, ze
                ten sklep w Polsce trzeba omijac duzym lukiem. (Z mojego doswiadczenie jednak
                rzeczy w Polsce sa zwykle nieznacznie tansze).
                Ale potwierdza to, to co napisalam wyzej: Polska odejmie sobie od ust, a na
                ubranie/buty wyda. W handlu tak jest - ceny dyktuje popyt, a nie rzeczywista
                wartosc produktu.
                • super.kinia Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 11:27
                  wiem,
                  ja juz nigdy do vero mody nie zajrze!!!
                  I wam wszystkim radzę tak samo.
                • haunia Re: Walkommen till Skandinavien 21.04.06, 18:39
                  w Polsce ciuchy tansze?
                  no nie wiem gdzie robisz zakupy, ale nawet zwykly hm jest tanszy zagranica
                  (nieznacznie bo jakies 20/30 pln)
      • zettrzy Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 21.04.06, 16:32
        super.kinia napisała:

        > - 99%kobiet w Kopenhadze nois identyczne buty -

        to jest istotnie specyfika Europy - wszyscy wyszli z tego samego sierocinca;
        pamietam to zjawisko z innych miast, np. Wiednia, Mediolanu czy Warszawy, gdzie
        przez caly sezon cala populacja nosila identyczne buty, identyczny zakiet,
        identyczna sukienke, plaszcz czy sweter
        aha, i bylo to identyczne nie tylko w sensie "tak samo wyglada", ale musialo byc
        z tego samego sklepu i tej samej marki, bo inaczej byl to tzw. obciach
        • super.kinia Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 23.04.06, 08:18
          zettrzy nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale dla mnie, jak i dla osób
          wsrod ktorych sie otaczam (choć przyznam nie jest to regula powszechnie
          obowiązująca), panuje trend na wyróżnienie się. Nienawidze mieć czegoś, co nosi
          pół Warszawy, kupuje ciuchy z nowych kolekcji jak tylko pojawią sie w sklepac,
          po mam tę przyjemność że przez 2 miesiące niewiele osób ma to samo co ja.

          > pamietam to zjawisko z innych miast, np. Wiednia, Mediolanu czy Warszawy,
          gdzie
          > przez caly sezon cala populacja nosila identyczne buty, identyczny zakiet,
          > identyczna sukienke, plaszcz czy sweter
          > aha, i bylo to identyczne nie tylko w sensie "tak samo wyglada", ale musialo
          by
          > c
          > z tego samego sklepu i tej samej marki, bo inaczej byl to tzw. obciach

          A i jeszcze jedno, chyba dawno w Warszawie nie byłaś, bo ja obserwuje raczej
          trend odwrotny - kto może stara się wyróżniac jakimś szczegółem. I oczywiście
          nie mam na myśli nastolatek.
          • zettrzy Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 24.04.06, 00:06
            super.kinia napisała:

            > zettrzy nie wiem w jakich kręgach się obracasz,
            >
            to jest wlasnie ta specyfika Europy - nie myslimy w kategoriach ulicy, zaraz
            nalezy sie "obracac" w jakichs kregach; mowiac o identycznosci ubioru mam na
            mysli ten zwyczaj ktory nakazuje calej populacji nosic dokladnie to samo pod
            grozba wykluczenia z ekumeny, jednostki wyrozniajace sie okreslane jako
            "obciachowe", przez co cala ulica wyglada jakby miala ubrania wydzielane
            odgornie z jednego ogolnego magazynu
            przeciez na tym forum bez przerwy ktos pyta czy cost jest obciach czy nie jest
            obciach, prawda? i bez przerwy ktos wzmiankuje ze na wesele wylacznie bordowa
            tafta, oraz ze na wszystkie inne okolicznosci zycia koniecznie dzinsy?
            a co z tymi kategoriami ktore tak bez przerwy pietnujecie, np. tipsiary - slabo
            to sobie wyobrazam, ale jak widac znaczny procent populacji wyglada tak samo i
            daje sie skategoryzowac poprzez ubranie
            o lamentach w materii jadowitych spojrzen w kierunku mniej standardowo ubranych
            osob nawet nie wspomne
            wiec nie ma co sie denerwowac - Europejki lubia podazac za trendem, jednym na
            raz, i stad ta identycznosc wygladu w danym sezonie
      • cioccolato_bianco Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 23.04.06, 08:55
        ani w szwecji ani w danii nigdy nie bylam wprawdzie, ale sadzac po tym co
        widzialam w innych krajach europejskich - z moda nie jest tak zle. inna rzecz,
        ze teraz moda od 'glamuru' odeszla w strone 'szmateksu' ;)
      • n_itka Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 23.04.06, 22:43
        ja nie wiem co to jest ale jeszcze niedawno jak bylam w lo, mielismy pare grup z
        wymian m.in z hiszpanii i francji, ci z pierwszej grupy ubrani w porzadku, dosc
        dobrze, jak na mlodziez wiadomo :P, ale w sensie, ze wyczucie koloru, jakis
        styl, chociaz zdarzaly sie wyjatki, niebieskie ciebie niedbale pomazane na
        powiekach, wlosy wysmarowane tym zelem mokra wloszka, tak ze wisza straki i
        sklejaja sie, oblesne, wielkie, ciemne i ciezki buty na plastikowej koturnie... :P
        natomiast te mlode francuzki!!! zgroza!! dziewczyny w ogole aseksulane, a wrecz
        odrzucajace, zdarzalo sie ze zakladali ubrania wyplamione keczupem, albo innymi
        niezidentyfikowanymi cieczami, dziewczyny w spodniach obwisajach na kolana, jaby
        za duzych z jakiegos okropnego materialu jak przetrarte przescieradlo,
        rozczochrane wlosy, za duze, porozciagane bluzki, t-shirty z wyciagnietymi
        dekoltami... niekt mi nie wmowi, ze to jakis super styl bo az nie mialo sie
        ochoty na nich patrzec :P
        natomiast ja z mojego pobytu we francji pamietam, ze bywa i tak i tak, strasze
        kobiety sa z reguly zadbane i elegancke, ale mysle ze to wynika z zasobnosci
        portfela

        jesli chodzi o polske to przeraza mnie wyglad tych pan po 50., obcietych na
        krotko, reszte wloskow na szczycie ubogacajac trwala, z jakimis okropnymi
        blondymi kolorkami, ubrane w wyszarzale ubrania, bez makijazu, zmeczone i smutne...
      • big2.munich Re: Kobiety w Europie - moje obserwacje 29.04.06, 12:02
        Kinia to przyjedz do Monachium. Tu brudu prawie nie uswiadczysz. Mozesz za to
        spotkac zawsze modne nasze rodaczki "na saksach". Ostatnio jadac metrem
        zwrocilam uwage na pewne dziewcze: wlosy zniszczone trwala, zafarbowane na
        jakis nieokreslony rudo-brazowy kolor zwiazane w kucyk; ubrana w za krotka,
        brazowa kurtke ze sztruksu spod niej zwisajace faldki tluszczowe, do tego za
        dlugie jasnoniebieskie dzinsy - chyba dlatego podwiniete u dolu - jasnorozowy
        pasek z cwiekami i biale trampki - ach i koszmarny, niechlujnie zrobiony
        makijaz - duzo za duzo pudru-fluidu (szyja biala!), chciala chyba zamaskowac
        okropne blizny tradzikowe; doprysniety lakier na paznokciach.
        Myslalam: Boze jaka wstretna Niemka! A tu panna wyciaga komorke i czystym
        jezykiem polskim umawia sie z kims na wspolne ogladanie telewizji.
        Niestety, coraz czesciej napotykam wlasnie tak "cudownie i gustownie" ubrane
        rodaczki - juz wole te nieumalowane i ubrane na sportowo Niemki, choc to tez za
        duze uogolnienie. Wszystko zalezy od zasobonosci portfela. W Monachium mieszka
        bardzo duzo ludzi majacych duzo pieniazkow na koncie, co widac po ich
        ubiorze.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja