Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-)

    01.05.06, 11:06
    To jak to jest w końcu z tą płcią piękną?
    Niby my, kobiety jesteśmy nią, ale tak naprawdę, która z nas może się
    poszczycić tym, że po wstaniu rano z łóżka, po nocy, bez pędzenia do łazienki
    wychodzi do ludzi i się im pokazuje w takim stanie? Czy jednak każda z nas
    nie wklepuje jakiegoś toniku, kremu, etc. a następnie nie "maskuje"
    niedosonałości za pomocą arsenału środków i półśrodków? Nie układa fryzury za
    pomocą szeregu szczotek i grzebieni, lokówek i żelazka?
    A mężczyzna? Wstaje, myje się, goli, wychodzi. Niczego nie wklepuje, poza
    wodą po goleniu, a i to nie każdy, sądząc po autobusowych aromatach:PPP
    Owszem, jest coraz więcej mężczyzn, którzy spędzają w lazience podobną ilość
    czasu co kobiety, ale wciąż jednak to egzotyka:PPP

    Kolejna sprawa, kwestia cech urody. Mężczyzna, jak się mówi, może być tylko
    trochę ładniejszy od diabła, i już jest przystojny - weźmy choćby
    uwielbianego przeze mnie Adriena - ogromniasty nos, dziwny kształt oczu - no
    ale facet ma super sylwetkę i ubiera się elegancko - juz jest przystojny.
    Gdzieby kobieta jakaś z takim nosem miała szansę uchodzić za piękną! od
    kobiet wymaga się często zbyt wiele moim zdaniem - klasyczne rysy, figura
    szczupła ale jednak ponętna, elegancki ubiór, nienaganny makijaż i fryzura, a
    do tego trzeba przecież tabunu specjalistów.
    To kobiety są bardziej krytykowane w społeczeństwie, to kobietom jest
    trudniej. Od wielu lat już uważam, że to mężczyźni są "płcią piękną" - nie
    my. Oni nie muszą nic robić. My całe zycie walczymy - z cellulitem, z
    nadwagą, z asymetrią piersi, z piegami, z suchymi włosami etc.
    A oni? Pełna akceptacja, chyba że widzimy wyraźną nadwagę powyżej 100 kg.
    I to też jeszcze zależy przy jakim wzroście:P
      • sumire Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:24
        Zgadzam się :) lepsze włosy, lepsza cera, rozstępy im się nie robią i wyglądają
        dobrze bez makijażu :) A ja sama też nie przepadam za idealnymi gogusiami z
        regularnymi rysami - lubię kurze łapki i rzymskie nosy i szorstkie policzki
        też :)
        Ale - mam wrażenie, że od facetów coraz więcej się oczekuje w kwestii szeroko
        pojętej urody. Niedawno był tutaj temat o maseczkach :) tylko patrzeć, jak
        kobiety zapragną wydepilowanych męskich łydek.
        • iluminacja256 Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:37
          No to kiedyś sie nei umalujcie i stwierdzcie, czy świat się pzrez to zawali?
          Nie. Kiedyś te sie nei malowalyście i też świat się nei zawalał , nie? Taka
          prawda, ze kazdy sam sobie narzuca co chce z sobą robić od samego rana do
          póżnej nocy - ja tam wolę dziewczynę bez makijazu zamaist dziewczyny, ktorej
          prawdziwych rysów można sie domyslac przez 5 dni.
        • nycole Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:38
          Lydki jak łydki ale pachy koniecznie muszą być wydepilowane .
          Nie wydaje mi się,żeby od nas oczekiwano perfekcyjnego wyglądu - raczej robimy
          to dla siebie (przynajmniej ja)
          mnie wystarcza -prysznic rano,balsam brązujący , antyperspirant , makijaż-rzęsy
          i blyszczyk , jakiś ciuch i wyglądam dobrze:-)
          Raz w tyg peeling ,co dwa mies fryzjer, co trzy dni depilacja .to chyba
          niewiele a dla mnie rutyna:-)
          • nycole Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:41
            a włosy mam naturalnie kręcone więc nic z nimi nie "robię" - jedynie co drugi
            dzien myję ,nakładam odżywkę i rozczesuję :-)
            • iluminacja256 Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:44
              Własnie , ostatnio jak głupia patrzyłam sie na dziewczynę - jesyem święcie
              przekonana , ze wzieła mnie za lesbijke, bo wyraz twarzy miałam barani na jej
              widok:) chodziło mi o to, ze miała naturalne włosy w naturalnym
              kolorze,kasztanowym, z tym połyskiem, który maja tylko zdrowe , nie farbowane
              włosy , a nie widzialam takeigo cudu ze dwa lata - wszędzie farba.
              • yavanna86 Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:48
                Najgorsze jest to,że praktycznie NIE MA dziewczyn, które nigdy w życiu nie
                narzekały na nic w swoim wyglądzie...wszystkie są z czegoś niezadowolone,aż
                przykro,przecież Polki uchodzą w świecie za ładne ;)

                BTW - ja tylko nie wyjdę z domu nieumyta,włączając włosy,które niestety wymagają
                tego codziennie. Reszta - take it easy ;) - pacykuję się, kiedy mam ochotę, a
                golenie zajmuje mi zdecydowanie mniej życia niż znajomym facetom :)
                A z drugiej strony - niewielu spotkanych na ulicy kolesi wrzucam do kategorii
                naprawdę przystojnych, chyba więcej mamy klasycznie urodziwych pań niż panów ...
            • edavenpo Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:54
              Czy mezczyznie wybaczamy wiecej?

              Tak i nie... Z moich obserwacji na rozmaitych forach Gazety wynika ze jesli
              facet dba o siebie przesadnie ( a 'przesadnie' moze oznaczac to jak ktos tu
              kiedys napisal, uzywanie kremu nawilzajacego bo to niemeskie), zalozy dzinsy i
              klapki, ma wlosy dluzsze o pare centymetrow niz najdluzsza opcja na maszynce do
              strzyzenia wlosow, nie ma kwadratowej szczeki i trzydniowego zarostu to jest
              metroseksualny lub jest gejem... Oba z tych okreslen uzywane sa w sensie
              negatywnym.

              Uswiadomilo mi to tez ze chyba poslubilam metroseksualnego homoseksualiste...
          • sumire Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:47
            Owszem. A ja nigdy się nie maluję przed wyjściem do osiedlowego sklepiku po
            bułki :) niemniej jest masa kobiet na świecie, które uznają to za zbrodnię
            przeciwko ludzkości - znam takie. Nawet na środku pustyni pudrowałyby sobie nos
            i psikały dekolt perfumami. Kompletne niewolniczki własnego wyglądu.
            Co ciekawe, najbardziej zadbany facet, jakiego znam, spędza godziny przed
            lustrem po to, żeby wyglądać lekko niechlujnie ;) ułożenie włosów w odpowiednim
            nieładzie zajmuje mu przynajmniej kwadrans, później zabiera się za modelowanie
            trzydniowego zarostu.
        • karmelek4 Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 02.05.06, 11:10
          sumire napisała:

          > Zgadzam się :) lepsze włosy, lepsza cera, rozstępy im się nie robią i
          wyglądają
          >
          > dobrze bez makijażu :) A ja sama też nie przepadam za idealnymi gogusiami z
          > regularnymi rysami - lubię kurze łapki i rzymskie nosy i szorstkie policzki
          > też :)

          Do tego dodałabym jakąś bliznę pod okiem...mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
      • ana-green Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:53
        Zależy czy któś się pacykuje, czy po prostu dba o siebie. Kobiety z pierwszej
        kategorii na pewno mają więcej roboty.:) Ja, jeśli sie nie maluję, spędzam w
        łazience niewiele więcej czasu niż mój facet. Oddzielnym tematem jest
        depilacja, ale dla mnie nie jest to problem, a jak ktoś nie chce to nie musi,
        tak samo jak nie musi dobrze sie ubierać, dbać o cerę czy o włosy - po ulicach
        lata sporo niezadbanych kobiet i jakos nie wyglądają na nieszczęśliwe (co mnie
        osobiście dziwi).
        • ana-green Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 11:57
          A że faceci z reguły nie muszą robić tak dużo ze swoim wyglądem to fakt - mój
          się myje, goli, używa dezodorantu, wody po goleniu, obcina regularnie
          paznokcie, myje zęby etc.:) i wygląda świetnie.
      • tralalumpek Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 12:05
        wielu rzeczy nie wybaczam mezczyznie, podobnie jak i kobiecie
        nie znosze niechlujstwa, obie plcie traktuje pod tym wzledem na rowni
        - czy kobieta ma niezadbane stopy czy mezczyzna rownie obrzydliwe,
        - czy kobiecie wystaja spod pachy krzaki czy mezczyznie - rownie obrzydliwe
        - wymietolone szaliki, koszule, bluzki, apaszki, marynarki,...- u obu plci
        jednakowo paskudnie wyglada
        - tluste wlosy - ...
        - niedopsaowyny stroj do sytuacji - ...
        - u mezczyzn - broda czy wasy ale w stylu rosyjskiego popa - obrzydliwe, u
        kobiet siano na glowie, pasemka "jakby piorun w stara wierzbe strzelil" -
        podobnie nieatrakcyjne
        - brzydki mezczyzna ale majacy to "cos" jest podobnie atrakcyjny
        jak 'niepiekna' kobieta ale przyciagajaca kazdego mezczyzna





      • r.richelieu Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 12:31
        i stworzył On dzień
        zobaczył dzień człowiek i zaraz wziął się do poprawiania
        dać kurze grzędę jeszcze wyżej siędę. Proste jak drut

        A że pierwsza zmarszczka u kobiety świadczy o jej oznakach starości, a pierwsza
        zmarszczka u mężczyzny o oznakach dojrzalości, to efekt patriarchatu. Też
        proste jak drut.

        Płeć piękna? Jakie to taktowne przez tyle czasu używać określenia płeć brzydka
        w odniesieniu do mężczyzn, w sytuacji gdy kultura wcale nie postawiła piękna w
        opozycji do brzydoty, a do oleju w głowie. Piękna i głupia, brzydka i mądra,
        jakie to popularne wyobrażenia.
      • kochanica-francuza Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 15:53
        przemkowa.b napisała:

        > To jak to jest w końcu z tą płcią piękną?
        > Niby my, kobiety jesteśmy nią, ale tak naprawdę, która z nas może się
        > poszczycić tym, że po wstaniu rano z łóżka, po nocy, bez pędzenia do łazienki
        > wychodzi do ludzi i się im pokazuje w takim stanie?

        Ja. Myję się, golę (pachy)i wychodzę.



        • sumire Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 16:00
          Ja też :) świat nie zemdleje na mój widok, jak sądzę. Owszem, pędzę rano do
          łazienki - ale po to, żeby wziąć prysznic i umyć zęby. Na pewno nie po to, żeby
          to i owo podmalować.
          Co nie zmienia faktu, że potwornie zazdroszczę znajomym chłopom na przykład
          nieskazitelnie gładkiej skóry (a peelingów jakoś nie robią, przynajmniej nic o
          tym nie wiem), na przykład pięknych, długich, kręconych włosów (których
          posiadacz w łazience ma tylko najzwyklejszy pokrzywowy szampon, a włosie mu
          lśni jak w reklamach)... Czasem myślę, że może my zwyczajnie przesadzamy ;)
          • totalna_apokalipsa Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 16:09
            A ja uwazam, ze te piękne , zdrowe błyszczace włosy to własnie wynik tego, ze
            ich własciciel:

            - nie farbuje włosów
            - nie uzywa setek masek, odzywek z silikonem, pianek , lakierów , zeli itp
            - uzywa jednego szamponu, ziołowego pzrez lata
            - nie odchudza się non stop

            Moja babka, która w identyczny sposób podchodziła przezcale życie do swoich
            włosó, miała je tak piekne, ze ludzie na ulicy sie zatrzymywali. A to zwykly
            pokrzywowy szampon, albo własnoręcznie zrobiony pokrzywowy szampon.
            • wildorchid Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 17:04
              masz racje-istnieje jakie takie niepisane prawo ze kobieta ma byc nieskazitelna
              a facet nieco ladniejszy od diabla-i juz:))
              moze teraz sie to troche zmienia,faceci czuja sie w obowiazku[hehe]dbac o
              siebie wiecej niz to przyslowiowe woda i mydlo-ale czuje sie taka presje-wezmy
              kobiete i faceta z zaniedbanymi wlosami-na kogo poleca wieksze gromy?oczywiscie
              na kobiete-jaka zaniedbana i w ogole fe ,jak ona moze.
              taka presje sami faceci tez tworza oczekujac od lasek ze beda boginiami od rana
              do nocy[pozdrawiam wyjatki:))]a kobiety chcac sprostac wymaganiom ukochanego
              [najczesciej]doginaja sobie poprzeczke .no i jeszcze wsrod samych kobiet ta
              rywalizacja,mysle ze tez ma wplyw na takie zachowania
            • anias34 totalna-apokalipso... 01.05.06, 19:04
              • anias34 Re: totalna-apokalipso... 01.05.06, 19:06
                nie zgodze się z Toba, ze to "tylko szampon ziołowy i niefarbowanie
                wlosów..."były powodem pieknych wlosów Twojej BABCI.mUSIAŁA MIEC ZAKODOWANE
                GENETYCZNIE TO, ZE MA ŁADNE WLOSY...I NIE JEST powodem na pewno to , że używa
                do pielegnacji ziol.Mogly pomagac, ale nie decydowały w 1000%
                • totalna_apokalipsa Re: totalna-apokalipso... 01.05.06, 19:19
                  Zapewne równeiz i geny, co nie zmienia faktów,że gdyby przez 30 lat rozjasniała
                  włosy amoniakiem, uzywała prostownicy, suszarki i Bóg wie czego jeszcze wciaż
                  bedąc na diecie odchudzacjącej to zadne geny by jej nie pomogły. A pokrzywa ma
                  to do siebie, ze drazni cebulki włosowe, pzrez co pobudza wzrost włosa i
                  zatzrymuje jego wypadanie.
                  • kochanica-francuza Re: totalna-apokalipso... 01.05.06, 19:55
                    Jest coś w tym, co mówi totalna. Fryzjerom znane jest zjawisko - uwaga forumki!
                    - PRZEPIELęGNOWANIA włosów.

                    Na mocne włosy najskuteczniejszy jest napój z drożdży. Pół paczki drożdży
                    zalewamy wrzątkiem, gotujemy 2 minuty, pijemy w temperaturze dowolnej. Można też
                    wcierać sok z czarnej rzepy , a miąższ rzepy stosować wewnętrznie. ;-) Paskudne
                    jedno i drugie, ale wybitnie skuteczne.
        • liselle Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 17:25
          Podłączam sie:)Myję sie, nawilżam buzię i wychodzę:)A i włosów też nie farbuję.
          Mają naturalny kasztanowy kolor i naturalny polysk. I choć czasem korci mnie
          żeby coś tam sobie lekko zmienić to zawsze rezygnuję, włąśnie dlatego że nie
          chce ich zniszczyć. Nie używam też ani suszarek, ani lokówek ani żadnego
          podobnego dziadostwa. Zawsze staram się umyć je na tyle wczesnie aby naturalnie
          wyschły. Wtedy się pięknie kręcą:)
          Ale zgadzam się że ogólnie faceci mają łatwiej. Z drugiej jednak strony,
          czytając także niektóre wątki na forum uroda, stwierdzam ze kobiety same sobie
          gotują ten los.:)"Depiluję pachy ale pozostaja ciemne kropki, tragedia, co
          robić?", "należy depilowac ręce, niedepilowane to strasznie nieestetycznie" i
          tym podobne wątale zwalają mnie z nóg. Pewnie że dbać o siebie nalezy ale
          niektóre kobiety popadają w tak zwany "przesadyzm". :)
      • cioccolato_bianco Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 16:55
        nie bez kozery mowi sie o kobietach 'plec piekna'.

        facet zaklada garnitur, koszule i krawat i w wiekszosci przypadkow juz wyglada
        w miare dobrze. kobieta ma wiecej do zatuszowania - mankamenty figury,
        wyeksponowania - zalety urody, wiekszy wybor ciuchow w zaleznosci od upodoban,
        uwarunkowan (figury) i okazji.
        do tego dochodza kosmetyki tzw. kolorowe i wiecej manewrow jesli chodzi o
        fryzure.
        (mam tu na mysli przecietna kobiete i przecietnego faceta - nie takiego z
        wlosami za lopatki, blond pasemkami i odzywka na paznokciach).

        z drugiej strony jesy ktos jest niedomyty, niezadbany i po prostu niechlujny -
        to wszystko jedno kobieta czy mezczyzna - nie wybaczam :) obie plcie sa tak
        samo zobowiazane do dbania o higiene osobista, mycie zebow, pranie ubran,
        uzywanie dezodorantow, czesanie wlosow, prasowanie ubran.

        to w kwestii wygladu fizycznego. w kwestii zachowania mezczyznie faktycznie
        wiecej wolno i wiecej sie wybacza. dziewczynka ma byc grzeczna i skromna,
        chlopak, mowiac oglednie, musi sie wyszumiec.
        i tkwi ciagle w naszej kulturze: chlop swiszczypala, a baba dziewica.

        a co do nosa duzego u mezczyzny, to mysle ze sa analogiczne kobiece fenomeny.
        moja ulubienica SJP chociazby.

        ;)
        • miska_malcova Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 18:47
          Spedzam w łazience sporo czasu, bo natura nie dała mi pięknej cery, włosów i
          całej reszty po prostu na tacy :-) Aby wyglądac dobrze, musze sie bardzo
          starać. Nie ubolewam z tego powodu, bo dbanie o siebie sprawia mi ogromną
          przyjemność.
          Tak juz jest stworzony ten świat, że od kobiet wymaga sie więcej :-)
          U facetów, tak jak i u kobiet nie znoszę niechlujstwa.
          • cioccolato_bianco Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 20:17
            niektorym panom lezenie w wannie & golenie zajmuje DUZO czasu :) ale generalnie
            maja chyba troche latwiej: wlosy krotkie, ukladac i suszyc dlugo nie trzeba.
            problemy z cera mniejsze niz u kobiet, zmarszczkami sie mniej przejmuja...
      • przemkowa.b Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 18:25
        No tak, jak zwykle ktoś poczuł sie w obowiązku napisać, że ach nie, nie używamy
        arsenału, a kto używa, tem dla nas jest be...
        No trudno, ja używam. I wcale się nie wstydzę;-)
        • kochanica-francuza Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 18:39
          przemkowa.b napisała:

          > No tak, jak zwykle ktoś poczuł sie w obowiązku napisać, że ach nie, nie używamy
          >
          > arsenału, a kto używa, tem dla nas jest be...

          ale to nie ja byłam. używajta kto chceta ;-)
      • zettrzy Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 19:02
        ja wiem?
        chyba odwrotnie - przypomina mi sie taka scenka, wiele lat temu, na projekcie
        gdzies na Long Island, poczatek lipca, goracy zar sie z nieba leje, wilgotnosc
        gorsza niz w tropikach, wysiadamy z samochodow, ja w lnianym kostiumiku, dlugawa
        spodnica na nogi bez rajtek osadzone w sandalkach, sciagam marynarke i zostaje w
        bawelnianym topiku, duzy dekolt i gole ramiona, kolega obok tez sciaga marynare
        od garnituru z lekkiej welenki (mezczyznie nie wypada nosic lnu do pracy),
        patrzy z rozpacza na swoje wlasne stopy w lakierkach i oczywiscie skarpetkach, o
        dlugich spodniach nie wspominajac, nieco rozluznia krawat (bedzie go musial
        docisnac w recepcji), patrzy na mnie i rzuca w przestrzen do nikogo:
        - no ciekawe kiedy naprawde doczekamy sie rownouprawnienia! ze tez dress code
        faworyzuje kobiety!

        pozostawilam to bez komentarza bo naprawde bylo za goraco aby cos powiedziec
        • yavanna86 Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 19:27
          imho faceci mogą sobie zrobić rewolucję obyczajową i wywalczyć noszenie
          spódniczek, ale ci których znam się jakoś nie palą...więc nie będę walczyć za nich:P
          Przemkowa,to jest prawda że facetom się więcej wybacza [i do tego im to często
          szkodzi, bo zazwyczaj to nie dziewczyny chodzą niedomyte...] i ogólnie masz
          rację - tylko że od każdej reguły są wyjątki ;). Nawiasem mówiąc - fajne w
          kobiecości jest właśnie to, że można po prostu umyć się, prysnąć dezodorantem i
          wyjść, ale można też odstawić się na bóstwo z użyciem caaałego arsenału...gorzej
          kiedy ktoś czuje presję, że ma być tym odstawionym bóstwem non stop...
          • sumire Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 19:38
            No właśnie. Fajnie, kiedy można - a nie kiedy trzeba.
            Czasy dla facetów chyba już są mniej łaskawe, tak mi się przynajmniej wydaje. Co do niedomycia natomiast, oj, niestety to chyba jednakowo częsta przypadłość. Pamiętam z pierwszych lat studiów moje współlokatorki, notabene studentki kierunku medialnego, które miały dziwną skłonność zapominania o prysznicu przez dwa, trzy, cztery dni...
      • keepersmaid Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 20:22
        Troche luzu dobrze robi.
        Ja rano faktem wklepuje kremy, ale bez tego skora ciagnie po myciu... Wlosow nie
        susze suszarka nigdy, tym bardziej lokowka, pianek i lakierow tez nie uzywam.
        Maluje sie od wielkiego dzwonu, albo kiedy mam ochote.
        OK, kupuje kremy z gornej polki i pudruje sie Meteorytami, ale nie uwazam tego z
        przymus spoleczny.
        Perfumy tez lubie, ale nie ma przymusu.
        • sigrun Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 01.05.06, 22:43
          Bo ja wiem czy więcej wybaczamy? Nie powiedziałabym, przynajmniej w moim
          przypadku. Fakt, może mieć nieco piwnego wandziołka, może też mieć kilkudniowy
          zarost i granatowe skarpetki do brązowych pantofli - who cares? Jednak musi
          zdecydowanie dorównywać, bądź też przewyższać mnie pod względem erudycji i
          zainteresowań, tak aby godzinami debatować na tematy wszelakie. Równie
          niewybaczalny jest brak gotowości i kondychy jak przyjdzie co do czego ;-) Tym
          co nie dorównują tempa, dziękujemy ;-))) Tak samo niewybaczalny jest brak
          humoru, dystansu do siebie i sezonowego napadu "głupawki". Natomiast
          ka-te-go-ry-cznie niewybaczalne jest podejście typowe dla Tadka-Niejadka z
          cyklu: jak czekolada, to tylko mleczna z orzechami i to maczana w kawie
          espresso. Wrrrr!!!! Mój wybranek musi ze smakiem zjadać wszystko, co dla niego
          ugotuję, a uwielbiam gotować ;-))) Szanowny Małżonek właśnie taki jest i za to
          też go kocham. Piszę "też", bo ma wiele innych zalet :-)))
          Co do wyrzeczeń z mojej strony, nie sądzę aby 15-20 minut na makijaż stanowiło
          problem. Dodam, że po ponad 20 latach praktyki, podkład, puder, róż, cienie,
          eye-liner, kredka i tusz zajmują mi właśnie tyle. Błyszczyk ewentualnie w drodze
          do metra ;-)
          Poza tym praktyka czyni mistrza i perfekcyjną kreskę a la' lata 60 robię w
          każdym środku transportu (z wyjątkiem jednośladów) i w każdych warunkach. Włosom
          też nie poświęcam zbyt wiele. Są długie, proste i sztywne, więc wystarczy mycie
          (co 3 dni), raz-dwa grzebieniem (codziennie), suszenie, myk-myk - kok na bok et
          voila' :-) Na wielkie wyjścia "bzdnięcie" woskiem - to cały mój arsenał do
          stylizacji ;-))) Depilacja to również kilka minut, więc nie widzę problemu bycia
          niewolnicą własnego wyglądu.
      • eirenne Re: Mężczyźnie więcej wybaczamy?;-) 02.05.06, 01:48
        Wychowałam się w świecie bez tzw. wojny płci. Człowiek to człowiek, każdy
        powinien być czysty, zadbany, grzeczny i miły w obejściu... Reszta to już
        wolna wola...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja