Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój styl?

    08.05.06, 12:15
    Zawsze chciałam zadać to pytanie:)
    Bo tzreba rozgraniczyć styl od mody.Wystarczy teraz się przejść po ulicy żeby
    zobaaczyć na własne oczy ile kobiet ma na sobie bolerko,rurki,czy
    okulary-muchy.Wszyscy noszą masówkę w większym lub mniejszym
    stopniu.Oczywiście są też kobiety,które uważnie śledzą pokazy mody i ubierają
    się kosztownie,wzorując się na projektantach.Ale wracając do takich kobiet
    przeciętnych.Całe miasta wyglądają identycznie w każdy sezonie.Ja nigdy bym
    nie włożyła złotego paska,rurek,okularów-much,bolerka i długich korali,bo
    czuła bym się jak kopia.To jest tak zwany "must have".Jakie to jest dziwne gdy
    zobaczymy na ulicy kogoś ubranego zupełnie odmiennie do trendów.Kogo kto ma
    zupełnie inny styl,taki swój własny.Co się wtedy dzieje?Ludzie gapią się na
    iego,babcie w autobusie oburzają,a nastolatki wyśmiewają między sobą.
    Chciałabym wiedzieć czy są wśród was kobiety,które mają jakieś
    charakterystyczne elementy własnego stylu?tysięczne pytania o bolerko mówią
    same za siebie...
      • cioccolato_bianco Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:16
        ja podazam slepo za moda, oczywiscie :)
        • myszka_333 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:22
          cioccolato_bianco napisała:

          > ja podazam slepo za moda, oczywiscie :)
          >
          Ja też, ja też :p
          jak Wielcy Dyktatorzy Mody powiedzą że strusie jajo na głowie to faszon mast hew
          ta ja pierwsza z jajem na głowie będe po ulicach latać.
          • aniulka_krosno Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 12.05.06, 08:24
            to co sie widzi na ulicach jest straszne.....pogon szczurow!!!owczy
            ped...mozecie mi powiedziec po co to???skoro te rzeczy zaraz wyjda z mody!!!!
            Ja mam WLASNY STYL!!! nosze to co lubie, nie sa to bolerka ani rurki.jestem
            mloda dziewczyna i nie kreci mnie wygladanie jak wszyscy. Nosze dziny(nie
            rurki) do tego jakies sportowe buty i bluzka tez taka na luzie. musze jeszcze
            dodac ze ludze patrza sie na mnie to jest fakt ale za to moi znajomi wlasnie za
            to mnie cenia ze potrafie wybic sie ponad wszystkich!!!mam wiele wiecej
            znajomych bedac sobo niz takie kobiety ktore za wszelka cene chca byc fajne
            i "modne" ludzie ktorzy maja wlasny styloni tak naprawde ksztaltuja ten swiat i
            to jest piekne
      • sher-man Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:24
        Powiem ci szczerze ze mieszkając w warszawie widuje może jedną osobę dziennie w
        rurkach. I sobie głowy nie dam uciąć czy to przypadkiem nie ta sama osoba.
        Mam koleżankę, która ślepo podąża za modą i wiesz co? o drugą taką na ulicy
        ciężko.
        Co jest dla ciebie indywidualnością? jeansy? czarny zakiet? nie wiem co jest
        indywidualnością.. dres?
        Ja chodzę tylko w stonowanych barwach: braz, czarny, biały, szary, czasem
        elementy- dodatki zielone czy cos.
        Nie uważam sie za maniaka mody mimo ze miesiecznie pol wyplaty wywalam na
        ciuchy.
        Mylisz sie- forum to forum- tu wchodza ludzie zainteresowani moda ale po co
        budowac na tej podstawie mylny obraz spoleczenstwa??
        • pianazludzen coś ci się shava pomyliło 08.05.06, 19:28
          sher-man, chcialam to napisac ale ty zrobilas to wczesniej. zgadzam się w 100%.

          być może zadaj, shava, swoje pytanie na jakimś brytyjskim forum moda, bo tam
          sytuacja opisana przez Ciebie faktycznie ma miejsce - nowy trend = masowy jego
          zalew na ulicach, jak koszulki w marynarskie paski to na całego, jak sandały
          gladiatora to na większości stóp. Ja dziś we wrocławiu nie zauwazyłam nikogo
          ubranego w ww. garderobę. Ba, ani jednej bluzeczki z buffkami nawet, ani
          jednych bucików z peep toe.

          A co do mnie - ja oczywiście slepo podążam za modą :)
          • shava Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 19:28
            Chodzi ci o strój oparty na pokazach mody czy z masówki?oparty na pokazach mało
            kto nosi,jutro policzę ile dziewczyn ma standardowy,masówkarski
            ubiór(korale+bolerkoitp)Ja widzę całe zalewy sezonowego standardu,nie wiem czemu
            wy nie...

            • pianazludzen Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 19:45
              no mi chodzi właśnie o sezonowy trend - zadaj sobie pytanie co jest lansowane
              jako trend w tym sezonie (uprośćmy i powiedzmy: marynarskie paski, rurki - choc
              w zasadzie sie konczą, biel, bufki, sandały gladiatora:), trencz) i powiedz -
              ile widzisz tak ubranych osób na ulicy?

              być może twoje wrażenia wynikają z tego, jak ktoś słusznie zauważył, że
              chodzisz do liceum - to inna historia, inny "biotop" :) skłonność
              do "mundurowania" się jest czymś typowym - sama pamietam jak z rzeszą
              kolerzanek kupowałyśmy martensy-grindersy, różniły się trochę kolorami i nic
              poza tym, dzwonowate sztruksy i inne wynalazki. Wybacz, ale "styl" który
              prezentujesz w jednym z linków też bym podpięła pod jeden z tych "mundurków" -
              nie znam sie za bardzo na współczesnych licealistach ale ja bym podciagnęła
              tę "grupę" pod "alternatywę" - słuchajaca nurocka, ćwiczącą capoire i nie wiem
              co tam jeszcze.

              natomiast jesli chodzi o polska ulicę to "tredy" który masowo wg mnie występuja
              to 1) szara ostrozna "klasyka" (nie mająca z klasyka wiele wspólnego) ta tzw.
              burdowa, wiecie o co chodzi 2) styl starszych kobiet ktory ja nazywam
              stylem "mamy muminka" - płaszczyk, kapelutek/berecik, torebunia, półbuty 3)
              styl tipsiarski który moim zdaniem z daleka się trzyma od nowych trendów w
              modzie

              Podsumowujac: mówię że coś ci sie pomyliło, gdyż w Polsce nie widać na ulicy co
              sezon zalewu obowiązujacego "trendu" - moim zdaniem widać to w Wielkiej
              Brytanii bo tam na ulicy uswiadczysz właśnie to co zobaczysz otwierając jakis
              magazyn i patrzac co lansuje, w Polsce - jescze tak nie jest.
              • pianazludzen Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 19:47
                kolezanki, nie kolerzanki, boże drogi co z moja ortografią???:)
                • aniulka_krosno Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 12.05.06, 08:41
                  piszecie ze nie widzicie owczego pedu....albo nie patrzycie albo patrzycie i
                  nie chcecie zobaczyc!!!!mieszkam w malej miejscowosci i widze ze tylko cos
                  wejdzie na rynek juz wszyscy to maja!!!to jest straszne ci wszyscy ludzie nie
                  maja wlasnego JA nie gonie za moda nie wydaje polowy wyplaty(jeszcze jak
                  narzanie rodzicow)bo jestem w klasie maturalnej na nowe ciuchy. dziny jakas
                  koszulka i spotrowe botki jak to ja mowie na buty...nie jestem w owczym pedzie
                  myslicie jak ona wyglada dziny koszulka bluza i jakies buty....powiem wam ze
                  nawet w takich ciuchach mozecie byc sexowne...te dziewczyny ktore "niby"tak
                  fajnie sie ubieraja czemu na przerwach do baru chodza dwojkami trojkami????moi
                  znajomi cenia mnie za to jaka JA jestem naprawde a nie za to jak wygladam i
                  dlatego gdy idziemy razem do baru zajmujemy cala knajpe!!!!!!=)) zawsze mozemy
                  na siebie liczyc nie zaleznie od tego jak wygladamy..............
                  • minkair Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 12.05.06, 09:06
                    ja mam jedno ważne spostrzeżenie na temat mody i trendów otóż jak miałam lat 16-ście i ciut więcej też do szczęścia potrzebowałam tylko koszulki i dzinsów.Obecnie do moich stylów ( nie mam jednego bo to wg mnie nudne) wprowadzam to co na topie.Staram się jednak szukać "unikatów" a dopiero gdy nie mogę naprawdę się doszukać jakiegoś upragnionego "topowego" szczegółu kupuję w masówkach i uważam wtedy bardzo żeby czasem nie wyszła jakaś kopia. Nie uważam ,żebym będąc modną i nie gubiąc przy tym swojego JA była mniej lubiana lub nadąsana...Mam świetne złote balerinki ale mam też uśmiech na ustach i uważam ,że jedno drugiego nie wyklucza.. Lubię bawić się modą i ciuchami i nic na to nie poradzę..Najciężej znoszę nudę dlatego mam mnóstwo ciuchów i dodatków.Czytając czasami forum zauważyłam od pewnego czasu,że styl klasyczny tutaj tak często chwalony pod niebiosa za prostotę i elegancję w wielu przypadkach ( nie zawsze!) w rzeczywistości jest brakiem stylu jakiegokolwiek i wieje nudą ..Dodam,że nie trzeba zmieniać całej zawartości szafy co sezon,,można żonglować modnymi dodatkami i wkomponywać je we własny styl.. Takie wyjście uważam za najbardziej bezpieczne dla mmiej odważnych i zasobnych.. skrajność :ubiór mega trendy od stóp do głów ze wszystkimi szczegółami i ze wszystkimi "najnowszymi" składnikami rodzi niebezpieczeństwo ,że można wyglądać albo jak manekiny w sklepach albo jak ktoś obok na przystanku...
                  • zettrzy Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 12.05.06, 14:49
                    aniulka_krosno napisała:

                    nie gonie za moda nie wydaje polowy wyplaty(jeszcze jak
                    > narzanie rodzicow)bo jestem w klasie maturalnej

                    dziecko, w klasie maturalnej nie masz kontaktu z moda, masz kontakt z tym co
                    nosza uczennice - nie wypowiadaj sie o doroslych, bo to brzmi smiesznie
            • zettrzy Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 19:46
              shava napisała:

              jutro policzę ile dziewczyn ma standardowy,masówkarski
              > ubiór(korale+bolerkoitp)Ja widzę całe zalewy sezonowego standardu,nie wiem czem
              > u
              > wy nie...
              >

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=41454319&a=41496693

              przeczytaj sobie co tam napisalam, mam nadzieje ze wyjasnilam roznice w
              postrzeganiu ubioru przez dorosle kobiety i uczennice
            • pianazludzen Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 19:49
              policzę ile dziewczyn ma standardowy,masówkarski
              > ubiór(korale+bolerkoitp

              jeśli to są wg ciebie lansowane obecnie trendy, standard tego sezonu - nie na
              pokazach, wystarczy otworzyć zwykłą gazetę typu TS czy Elle - to wybacz ale czy
              my mówimy o tym samym? Powiedz mi kto i gdzie w tym sezonie lansuje ten trend -
              bolerko, korale - bardzo mnie to ciekawi
              • shava Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 20:06
                Ja nie wiem kto je lansuje,ale wiem jak wiele osób to nosi.Może rzeczywiście jak
                się ma lat 17-18 przynależy się do innego świata...Pianko,nie zrozumiałaś
                mnie.Nie chodzi mi o aktualny trend typu paski,o którym nikt kto nie interesuje
                się modą nigdy nie słyszał,ale o takie masówkarstwo ,które znajduje swoje
                klony.Masówkarstewm w liceach w moim mieście stały się zestawy z bolero,koralami
                i balerinkami,które wcale nie są modne,w tym znaczeniu,że widać je w gazetach i
                na pokazach.Ja mówię o takie "modzie" na jakieś konkretne zestawy,w których
                chodzą całe ulice,takie owcze pędy.Jasne że mało osób nosi jakieś gladiatorskie
                sandały,bo niekażdy śledzie na bieżąco światowe trendy,za to każdy widzi bolerka
                dookoła.
                Mam nadzieje,że cuś wyjaśniłam:)Ale nie nazwałabym mojego punkowego stroju
                "mundurkiem",a raczej wręcz przeciwnie wybiciem się z mundurka,który lansują szkoły.
                • zettrzy Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 09.05.06, 21:27
                  shava napisała:

                  > Mam nadzieje,że cuś wyjaśniłam:)Ale nie nazwałabym mojego punkowego stroju
                  > "mundurkiem",a raczej wręcz przeciwnie wybiciem się z mundurka,który lansują sz
                  > koły.

                  punkowy stroj to tez mundurek, tyle ze lansowany przez subkulture
                  jak to mowia, same difference
                • pianazludzen Re: coś ci się shava pomyliło-a co dokłanie? 10.05.06, 07:11
                  > Mam nadzieje,że cuś wyjaśniłam:)Ale nie nazwałabym mojego punkowego stroju
                  > "mundurkiem",a raczej wręcz przeciwnie wybiciem się z mundurka,który lansują
                  >szkoły.

                  hmm skoro tak twierdzisz. zastanów się jednak czy jeśli tak jest - nie jest
                  mundurkiem lansowanym przez szkoły - tak niewiele osób nosi go skończywszy
                  szkołę?

                  hmmm sam styl punk to dla mnie jeden ze stylów które najbardziej ilustruja
                  zjawisko wyprodukowania i lansowania trendu, nagłego masowego boomu na modę na
                  niego - jesli mówią ci coś nazwiska vivienne westwood, malcolm mclaren oraz
                  znasz kulisy powstania prekursorów punka - sex pistols - to wiesz o czym
                  mówię :)

                  pozdrawiam!
        • krolewna.joanka a ja uwielbiam rurki:)) mam blond wlosy i... 15.05.06, 16:12
          niezle nogi - w rurkach prezentuje sie wysmienicie wiec dlaczego mam ich nie
          nosic?? - bo podobno sa w modzie? Wiesz to troche nie tak jest, bo ja je nosze
          od zawsze i nie moglam zniesc szerokich spodni,a co jesli dziewczyna kochala
          korale i nosila je od zawsze a teraz 3/4 Polek je nosi?? ja tez podciagniesz
          pod masowke....dlatego wazniejsze od tego jak sie wyglada jest to co sie ma w
          glowce. Pozdr od blond studentki z Polibudy;*

          P.S. Kolor wlosow podkreslilam tak na wszelki wypadek, gdybys chciala rozpoczac
          dyskusje na temat koloru wlosow i IQ.
      • starawyjadaczka OT 08.05.06, 12:43
        kupilas rajstopki? :)
      • u25 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:46
        Mam wlasny styl wzbogacany elementami z serii 'co w trawie piszcczy', i tak np.
        nosze spodnie cygaretki, ale nie nosze z balerin, bizuterii plastikowej i
        oklularow przeciwslonecznych w pastelowej-plastikowej oprawce. Lubie od zawsze
        zakiet ala surdut, wariacje z apaszek (na glowie, w pasiee zamiast paska), a od
        czasu do czasu lubie sie ubrac cala w czern.
        • gabi1234 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:51
          hehe jam ci faszyn wiktim :P na szczęście tu gdzie mieszkam nie ma sklepów z
          tzw sieciówką (h&m, zaraz etc) Znaczy się wyróżniam :D Aha, i oczywiście MAM
          swój JEDYNY, NIEPOWTARZALNY STYL. O.
      • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:51
        zdecydowanie mam swoj styl, ale z przyjemnoscia wlaczam do niego modne w danym
        sezonie elementy. konsekwentnie nosze 4 kolory, poza tym stawiam na oryginalne
        dodatki /czesto wyblagane od babci lub wyszperane w secondhandach/. styl polega
        na oryginalnym laczeniu ogolnodostepnych artykulow i na konsekwencji w budowaniu
        wizerunku. Anna Wintour tez nosi must have'y /ostatnio lamparcie wzory +
        futrzany kolnierz, duze okulary/, a przeciez jest ubrana niezwykle stylowo. kate
        moss widzialam ostatnio w gazecie w bluzce z top shopu. i co? tez nosi masowke i
        nie ma stylu? trik polega na tym, ze stylowe kobiety maja wyczucie i potrafia
        wczesniej siegnac po jakis element, ktory pozniej przejmuje ulica. to stary
        proces zwany w ekonomii 'snob demand':)
      • sumire Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 12:55
        Gdyby człowiek chciał ślepo podążać za modą, to by oszalał. Trendy nie
        występują zbiorowo i bywa, że wykluczają się nawzajem :) Każdy je sobie
        przesiewa według własnego gustu no i tak się jakoś składa, że złote paski i
        długie korale mają dużo fanek :) A jakoś wcale nie widuję wielu kobiet ubranych
        na biało, w szortach i płaszczykach-trapezach. Masowość z trendami ma
        niekoniecznie dużo wspólnego.
      • rumiana4 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 13:00
        ja lubie sobie sprawic cos co aktualnie jest w modzie, ale sa to pojedyncze
        elementy zazwyczaj. np. na wiosne kupilam trencz ale mimo tego ze praktycznie w
        kazdym sklepie mozna to dostac to jakos na ulicy nie widzialam nikogo....
        wiekszosc ludzi z aktualnych trendow wybiera pare elementow ktore pasuja do ich
        stylu i w ten sposob "up date"-uja garderobe wlasna. moim zdaniem osoby
        ktore "slepo podazaja za moda" pozbawione sa poczucia wlasnego stylu i stad
        wlasnie slepe podazanie za moda....
      • martika19873 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 14:51
        Heh,wychodzi na to ze mimo iz slepo nie podazam za moda,to jednak nie mam
        wlasnego stylu :) Okulary muchy uwielbiam,ale bolerek czy korali nie cierpie.
        Zreszta malo widac je na ulicy...Tak to juz jest,ze wiekszosc kobiet ubiera
        sie "zachowawczo" w tym,przyznaje sie,i ja. Jednak nie czuje,by byl to jakis
        ogromny problem bo sa dla mnie wazniejsze sprawy w zyciu...najwazniejsze to
        lubic siebie i byc usmiechnietym do ludzi,wtedy ubranie schodzi na drugi plan:)
        ubieram sie w to,co mi sie podoba i wynajduje to z aktualnej mody. Choc np
        szpice,niby juz dawno niemodne i wiesniackie wrecz kocham :P usmiech nie
        zastapi najladniejszych czy najorginalniejszych ciuszkow.Takie jest moje
        zdanie. POzdrawiam
      • kora3 heh ... 08.05.06, 15:08
        Wcale nie iwem o co biega z bolerkiem :) Powaznie.. nie lubię czegoś takiego i
        po prostu nie noszę ...
        Styl i moda wcale nie muszą się wykliczać ...Własny styl to moim zdaniem
        umiejętnośc wyboru w tym co modne w fasonach, stylizacjach, kolorystyce, tego
        co akurat nam pasuje i w czym sie dobrze czujemy oraz wygladamy. Swój własny
        styl nie musi oznaczac zaraz szokującej odzieży i powodowac rozdziawionych ze
        zdumienia paszcz rzechodnów, a wystarczy by osoba była interesujaco
        wyglądajaca, do zapamiętania ...
        Na pewno podażanie za modą nie powinno oznaczać, ze robimy z siebie kopię
        takich samych stu babek :) w takich samych ubranniachm, butach, z taką sama
        fryzurą itepe :) To nie pomaga wyglądowi, a raczej szkodzi, jak wszystko co
        szablonowe, niedobrane, nieprzemyślane ...Styl wg mnie to nie ubieranie sie
        zawsze tak oryginalnie by wprawiać w osłupienie, a własnie ubieranie sie tak,
        by nie wprawiać w osłupienie, a pozostać zapamiętaną :) Z tym, ze moim zdaniem
        styl to nie tylko baza stroju - to także dodatki, fryzura, makijaż - zgrane.
        twarzowe, umpiększające. Cóż komu z najmodniejszej fryzury w której wygląda
        koszmarnie, albo z modnej sukienki podkreślającej mankamenty .. Nosnsens :)
      • ashlady Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 15:28
        mam swój prywatny styl ;) noszę właściwie tylko i wyłącznie czerń; garsonki,
        koronki i gorsety, hołduję klasyce, poza tym uznaję tylko i wyłącznie wysokie
        szpilki ;)
      • alex_koz Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 15:31
        od mody i tego co obecnie jest na topie sie nie ucieknie, bo pelno tego w
        sklepach, a ja lacze swoj styl i to co na topie.
        • yavanna86 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 15:36
          heh,niewątpliwie.nie noszę wielu rzeczy,co by się nie
          działo[szpilki.stringi.odcienie beżu.złoto.kontynuować?;)].ale,co gorsza, z
          drugiej strony mam wybitny talent niezależnego wyszukiwania rzeczy,które w
          sklepach będą,tylko że nie w sklepach [tylko np w lumpach albo własnej głowie
          zmuszającej potem mamę do uszycia] - a potem pół miasta w takich biega...
        • nataliele Podisuje sie pod alex :) 09.05.06, 13:39
      • przemkowa.b Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 16:54
        Staram się nosić rzeczy ponadczasowe, tzw. klasyka. Czasem wybieram z aktualnej
        mody coś co mi się podoba - kolor, fason, ale nigdy nie zdarzyło mi się
        wyglądać jak kopia, spotkać kogoś podobnie ubranego;)
        Natomiast zauważyłam jeszcze jedną rzecz, dla której dziewczyny wyglądają
        obecnie jak klony - przynajmniej tu, gdzie mieszkam - fryzura. Wszystkie mają
        włosy mniej więcej do ramion, ukośną grzywkę, proste. A'la Grażka Wolszczak:) i
        wariacje na temat tej fryzury:)
        • shava Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 17:37
          Zdziwiłam się trochę,jak pzreczytałam,że niektóre z was nie widują
          zjawiska"klonów".W moim liceum wszystkie dziewczyny ubierają się wg
          schematu:balerinki+dzinsy+złoty pasek+bolerko+korale...
          Podoba mi się to,że niektóre kobiety potrafią ubierać się w stylu vintage na
          przykład,wyszukiwać coś z przeszłości samemu,zanim zrobi to za nas sieciowa
          moda.Robienie biżuterii,szycie,wynajdywanie perełek w
          lumpeksach,koronki...jeżeli ma się jakieś stałe elementy na pewno zostanie się
          zapamiętanym.
          Ja przerabiałam już różne style,ale każdy był oryginalny.Ubierałam się już w
          stylu vintage,były koronki i groszki,był styl hippie-długie,falbaniaste
          spódnice,obecnie spodobał mi się punkowy(legginsy,dżinsowa spódnica,rękawiczki w
          paski,krawaty,trampki)Myślę,że w moim wieku można sobie jeszcze pozwolić na
          takie wyskoki:) (ktoś pytał jak wygląda moja indywidualność)
          Mój styl jest podobny do stylu tej dziewczyny

          www.instantstar.ctv.ca/index.jsp

          dziękuję wam za włączenie się do dyskusji i pozdrawiam:)
          • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 18:58
            od zestawu legginsy+jeansowa mini bardziej oklepane moga byc juz tylko paski a
            la Beatniks.
            • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:02
              ale przepraszam za te uwage, nie mialam zamiaru Cie skrytykowac, tylko tak mi
              sie nasunelo à propos podazania za moda! oczywiscie nos co uwazasz i
              najwazniejsze, zebys sie w tym dobrze czula:) pozdrawiam
            • weathlehow no zależy gdzie 09.05.06, 18:22
              No styl tej dziewczyny nie jest jakiś super oryginalny. Jedyną oryginalniejszą
              rzeczą są te nieszczęsne legginsy, ale jak przejdziesz się po chmielnej to
              zobaczysz na pęczki panienek w legginsach i dżinsowych kieckach.

              "Jakie to jest dziwne gdy
              zobaczymy na ulicy kogoś ubranego zupełnie odmiennie do trendów.Kogo kto ma
              zupełnie inny styl,taki swój własny.Co się wtedy dzieje?Ludzie gapią się na
              iego,babcie w autobusie oburzają,a nastolatki wyśmiewają między sobą."

              chyba w koziej wólce. nie wiem gdzie mieszkasz ale ja nie zauważyłam niczego
              takiego w warszawie.
              co najwyżej ludzie się trochę gapią przy jakichś superniesamowitych
              połączeniach, co jest w pełni zrozumiałe. nikt się nie oburza, nikt nie
              obgaduje.



              • weathlehow Re: no zależy gdzie 09.05.06, 18:23
                do postu shavy
          • zettrzy Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 03:19
            shava napisała:

            > Zdziwiłam się trochę,jak pzreczytałam,że niektóre z was nie widują
            > zjawiska"klonów".W moim liceum wszystkie dziewczyny ubierają się wg
            > schematu:balerinki+dzinsy+złoty pasek+bolerko+korale...

            to dlatego ze one sa juz dawno poza liceum - szkola widzisz to rodzaj sluzby
            umundurowanej: nawet jesli kierownictwo nie narzuci mundurka uczniowie sami
            sobie jakis wymysla i narzuca calej szkolnej spolecznosci
            z tego sie wyrasta, sama zobaczysz juz za pare lat, po prostu w wieku lat nastu
            ludzie odczuwaja silna potrzebe przynalezenia do jakiejs grupy i poprzez ubranie
            wyrazaja te przynaleznosc
            a potem przychodzi wiek meski wiek kleski i kazdy szuka swojej wlasnej drogi na
            wlasna reke i wtedy tez zaczyna sie "oryginalnosc", patrz nizej
        • gosiaqus Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 20:06
          ja mam takie, bo zapuszczam :) ale tej grzywki na boku u samej siebie nie
          znoszę i ciągnie się ona latami arrghh
      • tralalumpek Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:08
        mam swoj styl, dobrze zgrany z moda
      • asienka95 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:11
        ciekawy wątek!
        gdyby jeszcze dodać pytanie - czy oceniamy ludzi na podstawie wyglądu?
        w czasach LO gdy ktoś ubierał sie w stylu hippi to od razu było wiadomo, co mu w
        duszy gra (ze wrazliwy typ, słucha okreslone muzy natchniuzy, ze na koncert
        dzemu pójdzie, ze piekny, długasny list napisze itp). A teraz? Jak to jest
        dziewczyny?
        jestem juz po 30 i troche sie miotam, jesli chodzi o własny styl.
        podobają mi sie dziewczyny w bojówkach i glanach, bo czuje, ze mają DUSZE
        ale wole ubierac sie bardziej klasycznie (lepiej sie czuje).
        a z drugiej strony chciałabym czasem zamanifestować strojem, co mi w duszy gra...
        zakręcona (nie)modnie
        • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:28
          tu pojawia sie odwieczny problem - niby nie szata zdobi czlowieka, ale jak cie
          widza, tak cie pisza... :)
          • shava Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:41
            Co do tych legginsów,tu przyznaję,że moda podsunęłą mi tą inspirację,ale żadko
            się tp zdarza u mnie.Zestaw ten nie jest oklepany,w Polsce nie wdziałam jeszcze
            żadnej dziewczyny w czymś takim,a jak same zauważyłyście tych legginsów nigdzie
            nie ma.Po za tym ja swoje legginsy przerabiam żeby wyglądały nieoklepanie.
            • miska_malcova Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:50
              zawsze byłam z modą na bakier na własne zyczenie ;-)
              • asienka95 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:54
                własnie, niby nie szata...
                wiem, ze to nie jest najwazniejsze.
                ale sama podswiadomie "oceniam" po wyglądzie.
                chodzi o pierwsze wrazenie. np. różowe tipsy mówią same za siebie.
                oceniam, a nie chciałabym.
                bedąc za granicą czułam sie lepiej.
                mogłaś iść nago, a nikt by nie spojrzał...
                lekko puszysta kolezanka zaczeła nosić krótkie sukienki (w polsce nigdy by ich
                nie włożyła itp)
            • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 19:57
              tez mieszkam w polsce:) i widuje leggings/mini combo co krok. nie mozna bylo to
              ich dostac 2 lata temu, zreszta wiosna zeszlego roku tez sporo sie musialam
              naszukac. ale wiecie co... ja to sie akurat bardzo ciesze, gdy widze takie
              'kserowki', bo to przynajmniej jakis powiew aktualnych trendow zza zachodniej
              granicy, troche cywilizacji na polskich ulicach, a nie tylko nasza miejscowa
              specjalnosc - niby-elegancja featuring szarobure zestawy, okropne damskie
              kostiumy o kroju jak z "Burdy" i tragiczne skoropodobne buty...brrrr
              • gabi1234 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 21:43
                To ja chyba mieszkam na pustkowiu bo nie widuję chodzących zestawów legginsy +
                mini.
                • alex_koz Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:33
                  widzialam tylko raz (!!!!) dziewczyne w zestawie spodnica plus legginsy plus
                  baleriny, wbrew temu co sie Nam wmawia nie jest to powszechny "look"
                  • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:42
                    nie ma co sie licytowac - ja widuje ten zestaw bardzo czesto i nie mialabym
                    przeciez po co was oszukiwac. ale wiadomo: kraj jest dlugi i szeroki, kazdy
                    obraca sie w innym kregu znajomych, chodzi na inne imprezy itp.itd.
              • shava Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 21:44
                To dziwne z tymi legginsami...ja nikogo nie widziałam,a nie mieszkam w małym
                miasteczku...
        • zettrzy Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 03:26
          asienka95 napisała:

          > ciekawy wątek!
          > gdyby jeszcze dodać pytanie - czy oceniamy ludzi na podstawie wyglądu?
          > w czasach LO gdy ktoś ubierał sie w stylu hippi to od razu było wiadomo, co mu
          > w duszy gra (ze wrazliwy typ, słucha okreslone muzy natchniuzy, ze na koncert
          > dzemu pójdzie, ze piekny, długasny list napisze itp).

          alez te czasy sie zmieniaja...
          jak ja bylam w LO styl hippi oznaczal gbura, prostaka i niedouka, cpuna-amatora
          co to z braku lepszych substancji nasladzal sie wywarami z produktow
          chemicznych, a tu prosze wrazliwy typ, na koncert pojdzie, list napisze...
          hipisi za moich czasow nie zawsze umieli pisac, tak przynajmniej sami utrzymywali
      • adalon Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 21:54
        jak na razie widziałam:
        1 osobę w rurkach
        2 osoby w paskach
        parę w trenczach
        i trochę więcej niż parę ze złotym paskiem w szlufkach
        ale bolerek i korali to od cholery i trochę ;-)

        dlatego staram się nie nosić rzeczy, którę zbyt czętwo widze u innych
        problem pojawia się wtedy, gdy rzeczy te kocham np. rurki uwielbiam od co
        najmniej 2 lat i nie wyobrażam sobie innych spodni na sobie, trencz, baletki i
        okularki - muchy również. to są rzeczy w których wyglądam i czuję się świetnie
        i nie zrezygnowałabym z nich. nie obchodzi mnie, czy są modne, czy nie ani też
        ile osób je nosi. to część mojego stylu.

        długie korale omotane kilka razu wokół szyi wypatrzyłam już dwa lata temu i
        nosiłam namiętnie do teraz. zbyt dużo osób w takich widzę...
        mogę założyć coś, co jest modne, ALE nie może być tą rzeczą zalane pół miasta.
        dlatego też nabyłam ostatnio bluzeczkę w paski i złoty łańcuch (!) i zamierzam
        nosić namiętnie dopóki nie zobaczę kilku laseczek w czymś podobnym ;-)

        własny styl jest najważniejszy, ale nie wyklucza on dodawania modnych elementów.
        • threadless Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:02
          i tu musze cie zmartwic, bo bluzki w paski nie schodza z polek od minimum 2 lat,
          a z polskich dziewczat spokojnie od roku:) zawsze myslalam, ze to wzor
          zarezerwowany dla modsow i indie/emo kids, ale pelno tego takze w klubach z
          jakims r&b itp.a zloty lancuch - hello? tez juz dobrze osadzony trend:)
          • adalon Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:44
            zgadzam się, ale pisałam o obserwacji ulicy
            paseczki zawsze mi się podobały, ale to niebezpieczny fason i mogę go założyć
            dopiero będąć "cieniutka jak niteczka"
            łańuch na żadnej szyjce w moim mieście nie uświadczyłam, ale przymierzałam się
            zo zakupu już dawno
      • adalon Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 21:57
        a bolerka są niestety praktyczne na takie "ni ciepło ni zimno"
        mimo wszystko mam do nich dystans
      • arbuzunia jest TrzEciA opcja!!! 08.05.06, 22:22
        -najlepiej mieć swój styl i się go trzymać niezależnie od mody, ale nie każdy
        potrafi.

        -ja lubię się bawić nowymi trendami, sęk w tym żeby je wychwycić zanim przejdą
        do masówki i nic nie poradze na to że to co nowe, nietypowe po prostu mi się
        podoba :) Natomiast w momencie kiedy dany trend pojawia się masowo na ulicach
        zazwyczaj przestaje w tym chodzić.

        -TRZECIA opcja jest najbardziej powszechna (chyba również na forum) czyli po
        prostu BRAK stylu (niektórzy to mylą ze stylem "klasycznym" które jest zupełnie
        czym innym). Ubrania totalnie zwyczajne bez ładu i składu, dobrane przypadkowo,
        nie wyróżniające się niczym.
        • threadless Re: jest TrzEciA opcja!!! 08.05.06, 22:29
          prawde piszesz co do 3 opcji. w ogole zauwazylam, ze bardzo wiele osob naduzywa
          okreslenia 'klasyczny'. opisuje sie nim rozne koszmarne ciuchy typu wspomniane
          przeze mnie wykroje z Burdy. utarlo sie chyba, ze jesli jest 'kumplet' zlozony z
          garsonki i spodnicy + butow i torebki w tym samym kolorze, to juz jest
          superelegankie. a tymczasem to tylko nudne i bez polotu.
          • zettrzy Re: jest TrzEciA opcja!!! 09.05.06, 03:33
            threadless napisała:

            > prawde piszesz co do 3 opcji. w ogole zauwazylam, ze bardzo wiele osob naduzywa
            > okreslenia 'klasyczny'. opisuje sie nim rozne koszmarne ciuchy typu wspomniane
            > przeze mnie wykroje z Burdy.

            co ci odbija z ta Burda? uszylas cos z jakiegos ich wykroju i wyszlo nie tak?
            czy raczej, w ogole umiesz szyc i kiedykolwiek posluzylas sie takim wykrojem?
            a moze po prostu walisz w ciemno jakims szerzej nieznanym stereotypem, bez
            znajomosci przedmiotu tj. samych wykrojow?
            • threadless Re: jest TrzEciA opcja!!! 09.05.06, 18:00
              ...

              chyba mnie nie zrozumialas. zalozenie burdy bylo szczytne - nie masz dostepu do
              sklepow/nie chcesz wydawac niebotycznych sum na ubrania - 'zrob to
              sam'.oczywiscie dobrze, ze cos takiego istnieje i zyczylabym sobie,zeby polska
              wies raczej szyla z Burdy niz nosila biale mokasyny. ale (!) napisalam, ze
              bardzo czesto naduzywa sie/takze na tym forum/ pojecia 'klasycznej elegancji'do
              okreslania burdopodobnych ubran - bez wyrazu,bez polotu, z lekka nutka
              drobnomieszczanstwa. a przeciez, na boga, gdzie burdzie do klasycznej elegancji,
              szyku... gdzie Burdzie do MODY?? projekty tam prezentowane to totalne
              sredniactwo an miare claudii czy tiny.
              i masz racje - nigdy nie szylam z burdy, bo mam niestety dwie lewe rece:) ale
              regularnie ogladam numery u krawcowej, wiec rozeznanie mam.
              • zettrzy Re: jest TrzEciA opcja!!! 09.05.06, 18:47
                zrozumialam dobrze - istnieje stereotyp ubran "bez wyrazu bez polotu" czyli z
                burdy no bo gdzie tam burdzie do klasycznej elegancji
                fakt ze nie szyjesz wyjasnia dokladnie skad ten stereotyp - otoz WYKROJE burdy
                odpowiadaja dokladnie, co do milimetra, tym uzywanym przez "wielkich kreatorow";
                zakiet opublikowany przez burde zgadza sie, nitka w nitke, z zakietem na
                wieszaku u Armaniego, co wiecej zawodowi krawcy i "oryginalni kreatorzy"
                posluguja sie tymi wykrojami w swojej pracy (bo jakby mieli za kazdym razem
                produkowac inny wykroj to by, brutalnie mowiac, szli z torbami po trzecim
                projekcie) - nie mam na mysli krawcowej operujacej z domu ale zaklad krawiecki
                albo butik z wlasna, czesto autentycznie bardzo niezwykla kolekcja
                co innego STYLISTYKA burdy ktora istotnie ma trafiac w gusta przecietnej
                publicznosci
        • zettrzy Re: jest TrzEciA opcja!!! 09.05.06, 03:10
          arbuzunia napisała:

          > -TRZECIA opcja jest najbardziej powszechna (chyba również na forum) czyli po
          > prostu BRAK stylu (niektórzy to mylą ze stylem "klasycznym"

          wzglednie "oryginalnym" - "ja sie tak oryginalnie ubieram ze cala ulica sie na
          mnie zawsze gapi"
          wiadomo dlaczego
      • asienka95 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:26
        zeby miec własny styl, bez ogladania sie na to, co powiedzą inni lub co jest modne
        trzeba miec sporo wiary w siebie.
      • nadinka_nadinka Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 22:34
        mam swoj styl jezeli chodzi o fryzure, bo krotsze wlosy od moich obecnych to juz
        tylko dresiarze maja ;-)
        • magdaksp Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 08.05.06, 23:44
          ja mam swoj styl i ogladaja sie za mna na ulicy i babcie i nastolatki i normalne dziewczyny.jest to mieszanka etniczno (duza bizuteria,kolczyki,bransolety,pierscionki,bindi)sportowo(koszulki pilkarskie wmalym rozmiarze noszone do spodnic i nietylko)niewiem jaka:)buty na teraz to glownie kolorowe koturny z camdentown i torebki duze sportowe kolorowe.fryzura to doplatane bardzo dlugie warkoczyki albo syntetyczne dready lub moje wlasne czarne wlosy noszone z opaskami lub apaszkami.aztakich trendy rzeczy to podobaja mi sie korale ,spodnice i zlote torebki i paski.
          • asienka95 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 08:42
            gratulki! :-)
            ja cały czas szukam...
          • flaminia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 09:29
            magdaksp napisała:

            > ja mam swoj styl i ogladaja sie za mna na ulicy i babcie i nastolatki i
            normaln
            > e dziewczyny.jest to mieszanka etniczno (duza
            bizuteria,kolczyki,bransolety,pie
            > rscionki,bindi)sportowo(koszulki pilkarskie wmalym rozmiarze noszone do
            spodnic
            > i nietylko)niewiem jaka:)buty na teraz to glownie kolorowe koturny z
            camdentow
            > n i torebki duze sportowe kolorowe.fryzura to doplatane bardzo dlugie
            warkoczyk
            > i albo syntetyczne dready lub moje wlasne czarne wlosy noszone z opaskami lub
            a
            > paszkami.aztakich trendy rzeczy to podobaja mi sie korale ,spodnice i zlote
            tor
            > ebki i paski.
            >

            :-)

            mnostwo "kopii" tego twojego stylu chodzi po tej czesci Europy, w ktorej
            mieszkam, zwlaszcza w lecie:-)

            Ja mam styl eklektyczny. Duzo podrozuje i w mojej szafie mozna znalezc elementy
            bardzo etniczne, pochodzace z roznych zakatkow swiata (oryginalne finskie
            folkowe stroje, jedwabne hinduskie sari, ktore nadaja sie wylacznie na wieksze
            imprezy, mniej etniczne chinskie i tajlandzkie Haute Couture, ciekawe dodatki
            wyszperane na lokalnych targach, etc. - slowem, ciuchy, ktore nigdy nie straca
            na oryginalnosci). Poza tym klasyczne w pelnym zrozumieniu tego slowa
            (bynajmniej nie mam na mysli "garsonek z burdy" - nawet nie mam czegos takiego
            i chyba w zyciu czegos takiego na sobie nie mialam:-), sportowe i casual.

            Moda nie ma dla mnie znaczenia. Nie zwracam uwagi na trendy - one przemijaja
            bardzo szybko. Czasem wybieram sobie z nich cos, co mi sie wyjatkowo spodoba i
            pasuje do mojej sylwetki i charakteru (np. kilka lat temu zaadoptowalam wiazane
            w pasie sweterki:-). W ubraniach fascynuje mnie material - jego faktura, splot,
            dotyk, miekkosc, grubosc/cienkosc, kolor - to sa rzeczy, na ktore zwracam uwage
            i czym sie bawie komponujac swoj stroj. Poza tym uwielbiam prostote i wyznaje
            zasade umiarkowania (np. do bogato zdobionej spodnicy zaloze jednobarwny,
            nierzucajacy sie w oczy top o bardzo prostym kroju i proste buty, a prosta
            sukienke ozdobie szykownym szalem czy oryginalnym naszyjnikiem). Wole
            zainwestowac w jakosc i klase (odnosi sie to zwlaszcza do butow i torebek) niz
            w ilosc i trendy (moje utrapienie, bo na domiar "zlego" nie niszcze ani
            ciuchow, ani butow - wlasnie wczoraj pozbylam sie trzech par zupelnie
            niezniszczonych letnich butow sprzed jakichs osmiu lat!:-).
            Czasem zdarza mi sie wyprzedzic mode, choc to moze wynikac raczej z
            powtarzalnosc tej ostatniej, niz jakichs moich zdolnosci przewidywania:-)

            F.
            • magdaksp Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 13:37
              flaminia napisała:


              >
              > :-)
              >
              > mnostwo "kopii" tego twojego stylu chodzi po tej czesci Europy, w ktorej
              > mieszkam, zwlaszcza w lecie:-)
              >
              >
              >
              >
              >
              napewno nie wpolsce ani wwarszaiwe tak ubranych l;udzi nie widuje poatym ostatnio bedac wanglii rowniez czegos takiego nie spotkalam.wiec ciekawe wktorej czesci europy mieszkasz:)?sari nosze czesto na codzien tak przy okazji ze otym wspomnialas:)pozatym czesto zwe spodnic czy duzych chust z lumpeksow robie bluzki lub znajduje jakies inne ich zastosowanie.najwazniejsze ze nie wygladam jak wszyscy w miejscu wktorym mieszkam-warszawie.
              • flaminia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 10.05.06, 13:42
                magdaksp napisała:

                >
                > napewno nie wpolsce ani wwarszaiwe tak ubranych l;udzi nie widuje poatym
                ostatn
                > io bedac wanglii rowniez czegos takiego nie spotkalam.wiec ciekawe wktorej
                czes
                > ci europy mieszkasz:)?sari nosze czesto na codzien tak przy okazji ze otym
                wspo
                > mnialas:)pozatym czesto zwe spodnic czy duzych chust z lumpeksow robie bluzki
                l
                > ub znajduje jakies inne ich zastosowanie.najwazniejsze ze nie wygladam jak
                wszy
                > scy w miejscu wktorym mieszkam-warszawie.
                >
                >

                Czesto widuje tak ubrane dziewczyny w Brukseli, Amsterdamie, Paryzu, Bonn,
                Akwizgranie, Kolonii... nawet w moim niewielkim, prowincjonalnym miasteczku tak
                ubrane dzieczyny wysiaduja schodki miejscowego muzeum w cieple dni:-). Ja wcale
                nie kwestionuje oryginalnosci tego stroju, na pewno odroznia sie od "trendnie"
                podazajacych za moda kobiet (ktorych i tu nie brakuje:-). To bylo tylko i
                wylacznie moje osobiste spostrzezenie:-)
                Co do sari - trudno mi uwierzyc, ze w tradycyjnie udrapowanym sari (ca 12 m dl
                materialu!) poruszasz sie na codzien:-). To sztuka sama w sobie - prawidlowo i
                tradycyjnie udrapowac sari, i raczej nie nadaje sie to do chodzenia na codzien
                (zwlaszcza po miescie). Byc moze chodzi ci o owijanie sie kawalem materialu
                sari-podobnego???

                Pozdrawiam

                F.
                • magdaksp Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 10.05.06, 22:26
                  jest to oryginalny material na sari ciotka mi przywiozla zindii i ja jakos sobie je tak upne ze tak powiem ze wyglada fajnie:)ale sari wcale nie ma 12 metrow dlugosci tylko 5-6 metrow na 1m(Sari - tradycyjny, najczęściej kolorowy, strój kobiecy noszony w Indiach składający się z upiętego kawałka materiału (bawełna, jedwab) o długości 5-6 m i ok 1 m szerokości.) wiec chodzenie wtym nie sprawia mi trudnosci.
                  --
                  "bójcie sie chamy do drugiej ligi wracamy!"
                  • flaminia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 12.05.06, 14:54

                    tak myslalam... jakos moze sobie to upinasz:-)
                    mam tradycyjne, weselne, jedwabne sari, dlugosci ok 12 m, szerokosci ok 140 cm.
                    Drapuje je tradycyjnie, w 5 obfitych kontrafald z przodu, przerzucane jest
                    jeszcze przez ramiona i glowe (w formie jakby chusty-plaszcza). Moje sari z
                    racji ozdobnego charakteru materialu jest dosc ciezkie i raczej w nim bym nie
                    pomykala po miescie.
                    Moja kolezanka, Hinduska, ma nowoczesny patent na upinanie sari - uklada je po
                    prostu na szortach do spinningu (do srodka), ja natomiast ide tradycyjna droga,
                    czyli zakladam je na spodnice wiazana na troki. Do tego mehendi, troche
                    bizuterii i jest gotowa calosc:-)
                    ale, jak mowie, kurzu po miescie w tym bym raczej nie zamiatala.

                    F.
      • pianazludzen Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:19
        myślę że większość z nas będzie utrzymywała że ma swój niepowtarzalny styl i
        pewnie i tak jest. coś nas w końcu zawiodlo na to forum:) pewnie w wielu
        przypadkach to, że ubrania i styl leżą w ścisłym kręgu naszych zainteresowan:)

        jak juz kiedys pisalam gdzies mam to jak faceci chcą , żebym się ubierała, no
        ale cóż, kto z nas nie jest łasy na pochwały:) usłyszałam kiedyś od pewnego
        faceta, że potrafię nosić nawet najzwyklejszą garderobę w jakiś fascynujący i
        specyficzny sposób, cokolwiek miał na myśli:)

        • panisiusia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:24
          że masz zwykła garderobę? ;)
          • pianazludzen Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:33
            > że masz zwykła garderobę? ;)

            no zdarzyły się i takie niedopatrzenia hihi ;)
            • pianazludzen Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:34
              ups zle doczytalam towj post, myslalam ze pytasz czy mam zwykla garderobe:)

              tak, moze o to mu chodzilo, zaczelo mnie to w pewnym stopniu niepokoic, może
              odświerze kontakt po latach żeby się dowiedzieć co właściwie miałwtyedy na
              mysli:)
              • pianazludzen Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:36
                odświeżę odświeżę odświeżę odświeżę odświeżę a nie odświerzę

                <fstyt>
              • panisiusia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 10:50
                Ja ostatnio usłyszałam komplement takowej treści: "ale ja wolę takie babki przy
                kości jak ty". To dopiero zagadka, bo do "przy kości" mi wiele brakuje...
                • pianazludzen Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 11:00
                  hehe może ten komplemenciarz żle rozumie powiedzienie "przy kości", np wg niego
                  oznacza to że im mniej przestrzeni dzieli skórę od kości to tym bardziej figura
                  zasługuje na to miano :)
                  • asienka95 W buciorach-z serii komplementów :-) 09.05.06, 11:06
                    kiedys nosiłam buciory typu zamszaki lub czarne cięzkie...
                    usłyszalam, ze nawet w takich butach wyglądam bardzo kobieco...
                    nadal nie chodze w szpilkach ;-)
                    • zuzaba Re: Asienka 10.05.06, 22:04
                      Asieńko.
                      Nie bój się chodzić tak ubrana, jak czujesz, że byś chciała.
                      Ważne, żeby strój był kompatybilny z osobą, która go nosi - tak, jak w Twoim
                      przykładzie hippi.
                      Mam prawie 30 lat i ubieram się tak, jak mi "każe moja dusza", że tak sie
                      metaforycznie wyrażę, co akurat oznacza noszenie warstwowo ciuszków - sukienki,
                      spodniczki na spodnie, topy na t-shirty i drewniano-bursztynową biżuterię. To
                      pasuje do mnie i czuję się w tym sobą.
                      W glębokim poważaniu mam to, co inni myślą.
                      Szpilek nie mam żadnych, ba, nawet butków na obcasie, pomijając slubne, tez
                      nie. Zamszaki-osiołki noszę jak najbardziej.
                      Do głowy by mie nie przyszło, że but mógłby decydować o czyjejs kobiecości.
                      Zyczę pewności siebie i pozdrawiam ciepło:)
                  • panisiusia Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 09.05.06, 11:13
                    :)
      • zloty_delfin Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 10.05.06, 00:25
        Z mody wybieram tylko to co pasuje do mojego stylu:)
      • iwka120 moda 10.05.06, 21:39
        mam wielka prosbe ..:( prosze napiszcie mi jaka byla moda w latach 90..:( z
        gory dizkuje
        • threadless Re: moda 10.05.06, 21:50
          lata '90 to m.in. rozkwit grunge'u, a wiec postrzepione jeansy, flanelowe
          koszule,martensy. generalnie spojrz na zdjecia nirvany/soundgarden/alice in
          chains itp.ale nie wiem,czy o taka stylistyke ci chodzilo.

          mi lata '90 kojarza sie z beverly hills 90210;-) i mysle,ze tam jakas inspiracje
          znajdziesz. pamietam tez spinki-motylki do wlosow, sukienki
          babydoll,bojowki,czapki z daszkiem,poza tym BANDAMKI:)

          • iwka120 Re: moda 10.05.06, 21:52
            Dziekuje Ci bardzo...:* nie wiem jak Ci mam dizekowac naprawde bardozm mi na
            tym zalezalo
          • edavenpo Re: moda 10.05.06, 22:53

            Matko Boska czuje sie jak zgred...bo dorastalam w latach 90-tych. Z konca lat
            90-tych sa jeszcze ravers i cyberpunki - wsciekle kolorki, faceci z wlosami
            farbowanymi na blond, dziewczyny z dwoma kitkami lub 'tzw. pulpetami na glowie i
            wielkie spodnie, obcisle topy z motywami dzieciecymi jak Miffy i Hello Kitty,
            piercingi ktore zaczely wchodzic w mode powszechnie akceptowana, buty zelazka
            (Swear i Buffalo), Love Parade, Ibiza itd, wlosy w ekstremalnych kolorach,
            powrot do wzorow psychodelicznych a'la Pucci, stylistyka rodem z Mangi, duzo
            symboliki industrialnej i narkotykowej...



            www.mouseplanet.com/notebook/raver.jpg
            www.ugcs.caltech.edu/~gaijin/pics/ausjapan/ravers.JPG
            www.kaax.org/images/archives/2002/08_0201-016-15_Candy_ravers_S1.jpg
            www.washedashore.com/events/kyoto97/r2_ravers4.jpg
            tiny.pl/gjth
            Dziewczyna z bialym krolikiem z Matrixa jest swietnym przykladem:

            www.23net.tv/modules/wordpress/attach/thumb-matrix_rabbitgirl.jpg
            Zreszta caly pierwszy Matrix ma sporo uber-cool stylistyki z lat 90-tych.
            • edavenpo Re: moda 10.05.06, 22:57

              Prosze Buffalo i Swear (he he he te Sweary mialam w 1997, dodawaly mi chyba z 15
              cm wzrostu)

              www.buffalo-shoes.co.uk/images/1313-b1_1_b.jpg
              tiny.pl/gjtg
              www.comparestoreprices.co.uk/images/sw/swear-swear-air-ghil-2.jpg
      • mag1968 Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 11.05.06, 12:16
        Zupełnie się zgadzam z Twoją opinią.Podam prosty przykład-mam swój ulubiony
        kolor zielony.Wszystko co zielone mi się podoba od dywanów,biżuterii nie
        wspominając o ciuchach.Szyję sama więc nie mam problemu z zieloną
        garderobą.Zawsze było ciężko z ładnymi zielonymi butami!!!!Aż tu nagle zielony
        od zeszłego roku króluje w każdym sklepie.CAłA POLSKA W ZIELONYCH
        BUTACH-mniejsza o odcień.Nawet moja przyjaciółka, która nie znosiła tego
        koloru,stwierdziła:wszyscy noszą ten zielony to ja chyba też sobie coś kupię w
        tym kolorze.Nie przemalowałam ścian na inny kolor, nie wyrzuciłam setek
        zielonych drobiazgów z moich półek ale było mniej zieleni w moich ubraniach.Dla
        mnie to była profanacja tego koloru.Jak owce nad przepaścią:jedna za drugą
        podążały po sklepach za ZIELONYM!!!A co do gapiów na ulicy?Łubię ludzi szokować
        i zadziwiać odmiennością!U większości tych , którzy mnie obserwują widzę raczej
        zazdrość i pytanie:Skąd ona ma tkie ciuchy?Uszyłam sobie zimą długą aż do ziemi
        spódnicę ciepłej ciemnozielonej wełny(stare zapasy).Z trenem w kształcie
        syrenki!z ręcznymi fastrygami ze złotej włóczki.jak jechałam tramwajem do pracy
        to myślałam, że tym wszystkim "trendy" babeczką wyjdą oczy na wierzch.Spódnica z
        trenem i tramwaj!I wiem na 100% że nie ma drugiego egzemplarza.A ja nie należe
        do stada :))))) pozdrawiam Nie dacie się zepchnąć w "przepaść masówki"
      • addinka Re: Ile z was podąża ślepo za modą,a ile ma swój 11.05.06, 12:25
        nie podążam ślepo za modą, co nie znaczy, że się modą nie interesuję, wręcz
        przeciwnie i lubię od czasu do czasu nabyć sobie modny drobiazg, raczej jest to
        dodatek, coś małego, bo nie lubię być zbyt trendy, co mi się żle kojarzy z
        byciem ofiarą mody, bez swojego gustu i stylu; stylu swojego też specjalnie nie
        mam, zmieniam się w zależności od nastroju, mam swoje ulubione kolory, marki,
        fasony i to na tyle
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja