Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Co tam siaty!

    18.05.06, 22:54
    jadę dziś siedemnastką z arkadii, godzina 21.

    Z drugiej strony (symetrycznie względem osi podłużnej wagonu) siedzi baba i
    zawzięcie sobie grzebie nicią dentystyczną w gębie.

    Grzebie tak... grzebie owak... to wydłuży nić i sięgnie do ósemki, to zaplutą
    i obsyfioną nawinie sprawnie z powrotem na paluszek i zajmie się górną jedynką...

    Obraca językiem w ustach pracowicie, rusza gębą, wypłukując resztki i je
    połykając...

    Złapała moje spojrzenie... i kontynuuje jakby nigdy nic.

    Wreszcie zadowolona zwinęła obsyfioną nitkę i pieczołowicie umieściła ją w
    torebce.

    To już bym wolała 15 bab z siatami!!!

      • heart_of_ice Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:03
        jezzzzuuuu:/
        tez bym wolala stado bab z siatami....
        swoja droga gratuluje ci samokontroli;) nie wiem, czy ja bym powstrzymala odruch
        wymiotny:)))

        Pauli
        --
        bywam na Łysej Górze:)
        • la.parisienne Dlatego 18.05.06, 23:11
          Lataj tylko z Air France, Cathy Pacific albo Singapore Airlines, bo maja
          dobre "cure- dents".
          www.soyez.fr/cure-dents.htm
          Unikaj srodkow transprtu dla mas w Polsce!!!
          • kochanica-francuza Z Arkadii do domu też latać Air France, lapara?nt 18.05.06, 23:14
            • pianazludzen bien sur ;) must have nt 18.05.06, 23:15

              • kochanica-francuza Sans doute Piana nt 18.05.06, 23:18
          • hratli dlatego must have nie czyscic zebow we francji 19.05.06, 08:09
      • panisiusia Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:04
        W USA autobusami to już największe freaki jeżdżą(bo każdy normalny ma samochód)
        - tam się mozna napatrzeć :)
        Widziałaś, jak ktoś dłubie językiem w nosie?
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:09
          panisiusia napisała:

          > W USA autobusami to już największe freaki jeżdżą(bo każdy normalny ma samochód)
          > - tam się mozna napatrzeć :)
          > Widziałaś, jak ktoś dłubie językiem w nosie?
          nie - tylko palcem ;-)
      • tralalumpek Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:04
        podobne sceny mozna obserwowac siedzac w aucie - stojac na swiatlach np,
        ja np maluje sie na swiatlach, w domu mi szkoda czasu, ostatnio facet na pasie
        obok pochwalil moje starania w lusterku :)
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:10
          tralalumpek napisała:

          > podobne sceny mozna obserwowac siedzac w aucie - stojac na swiatlach np,
          > ja np maluje sie na swiatlach

          malować się trochę co innego...
          • tralalumpek Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:13
            tak, ale sa i ciekawsdze obserwacje ze stania na swiatlach od dlubania w nosie
            po golenie sie, wyrwanie wlosow z nosa prze facetow, ....
            • nie-niebieska Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:21
              ... jedzenie cieknacych kanapek, trzymanie fajki w jednej rece, a w drugiej
              telefonu - to panowie
              a dlubanie w nosie to takze dosc czesty widok - tez panowie

              ale ale
              w holandii w niemal kazdej restauracji na stole stoja wykalaczki, ja sobie jem
              obiadek a przy sasiednim stoliku ktos sobie dlubie w zebach!!! no koszmar

              a tak w ogole to kiedys jechalam na wesele, kilkaset km, i wiedzialam, ze sie
              spozniam, wiec przebralam sie w samochodzie w sukienke, rajstopy, zrobilam
              mejkupa, wycielam skorki, pomalowalam pazurki, dobrze, ze wlosy byly ciagle w
              ladzie ;) ale nigdy wiecej!! aha, dodam, ze to nie ja prowadzilam samochod!
              • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:23
                nie-niebieska napisała:

                > ... jedzenie cieknacych kanapek, trzymanie fajki w jednej rece, a w drugiej
                > telefonu - to panowie
                > a dlubanie w nosie to takze dosc czesty widok - tez panowie
                >
                > ale ale
                > w holandii w niemal kazdej restauracji na stole stoja wykalaczki, ja sobie jem
                > obiadek a przy sasiednim stoliku ktos sobie dlubie w zebach!!! no koszmar
                >
                > a tak w ogole to kiedys jechalam na wesele, kilkaset km, i wiedzialam, ze sie
                > spozniam, wiec przebralam sie w samochodzie w sukienke, rajstopy, zrobilam
                > mejkupa, wycielam skorki, pomalowalam pazurki, dobrze, ze wlosy byly ciagle w
                > ladzie ;) ale nigdy wiecej!! aha, dodam, ze to nie ja prowadzilam samochod!

                W Indiach (przynajmniej w 1986 roku ;)) w pociągu: faceci dłubiący na przemian
                w nosie i pod paznokciami u stóp, obok kury i inne zwierzeta, 24 godziny jazdy
                w upale :)
      • nihan1 Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:06
        o fuuuj ;/
        az mi sie niedobrze zrobilo
        ja bym chyba wstala i przeszla wymownie w najodleglejszy kat wagonu
      • hotally Re: Co tam siaty! 18.05.06, 23:31
        A to znieczulica!!! Powinni sie wszyscy zebrać i ją wysadzić przez okno
      • nessie-jp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 00:22
        Yyyy!

        A już myślałam, że nic nie przebije widoku pannicy wyciskającej sobie pryszcze
        przed lustrem na peronie metra... Ale nić w tramwaju jest jednak bardziej.
      • pistacja5 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 09:15
        Ja byłam ostatnio świadkiem jak staruszek w sandałach obcinał sobie
        paznokcie... u nóg... Zbieram na samochód :)
        • iluminacja256 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 09:26
          A gdzie to robił? W autobusie? I nie było rannych?
          • fireexit1 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 09:39
            to i tak nic do tego co ja widzialam, a i tak mi nie uwierzycie jak wam
            opowiem - zreszta tez bym tego nie uwierzyla gdyby ktos mi opowiedzial.

            ...Jade sobie w metrze (Londyn) ok. 8 rano do pracy, oczywiscie duzo ludzi...
            na przeciwko mnie siedzial mlody, przystojny blondyn... I sobie smarkal (sorry
            za wyrazenie), w chusteczke....gdy skonczyl... ja patrze a on po wysm...
            zlizuje zawartosc chusteczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
            no i co wy nato???
          • pistacja5 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:48
            Rannych nie, ale czuję się poszkodowana psychicznie..
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:45
          pistacja5 napisała:

          > Ja byłam ostatnio świadkiem jak staruszek w sandałach obcinał sobie
          > paznokcie... u nóg... Zbieram na samochód :)

          A, chciałabyś. My też. ;-)

          A serio, to chętnie zafundowałabym społeczeństwu małe szkolenie na billboardach.
          Z zachowań autobusowych.
      • nycole Re: Co tam siaty! 19.05.06, 09:56
        Miałam kiedyś koleżankę w podstawówce która do ósmej klasy dłubała w nosie i
        zjadała "kozy" ale z tym wylizywaniem smarków to już jakieś zboczenie....blee
        • hotally Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:01
          o fuuuuuj.. nie czytam juz tego wątku
      • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:23
        e tam, nie wierze, ze ktos moglby sobie zylka zeby w tramwaju czyscic....
        • pistacja5 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:46
          dawno chyba nie jeździłaś komunikacją miejską :)
          • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:47
            pistacja5 napisała:

            > dawno chyba nie jeździłaś komunikacją miejską :)

            bez przesady, jesdzilam nia 29 lat, wątpię, aby przez ostatnie 3 lata az tak
            sie zmieniło :)
            • starawyjadaczka jeździłam n/t 19.05.06, 10:48

            • pistacja5 Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:55
              A to przepraszam, może to tylko na mojej lini ludzie tacy nie wychowani :)
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:47
          no to uwierz wyjadaczka :-(((
          • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:05
            kochanica-francuza napisała:

            > no to uwierz wyjadaczka :-(((

            Wiesz, ja nie korzystam z komunikacji miejskiej, na szczescie mam auto, ale jak
            musialam, to staralam sie nie dotykac poreczy, uchwytów, tak samo z klamkami w
            sklepach. Jak sobie wyobraze, ze taka osoba najpierw sobie grzebie w swym
            przegnitym zebie, pozniej korzysta z ubikacji, podciera się, nie myje rąk, a
            nastepnie chwyta klamke/uchwyt ktory ja mam złapać-niedobrze mi sie robi.
            Zawsze nosiłam przy sobie chusteczki nawilzane i mylam rece, jak nie było innej
            mozliwosci.
            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:17

              > musialam, to staralam sie nie dotykac poreczy, uchwytów, tak samo z klamkami w
              > sklepach. Jak sobie wyobraze, ze taka osoba najpierw sobie grzebie w swym
              > przegnitym zebie, pozniej korzysta z ubikacji, podciera się, nie myje rąk, a
              > nastepnie chwyta klamke/uchwyt ktory ja mam złapać-niedobrze mi sie robi.
              > Zawsze nosiłam przy sobie chusteczki nawilzane i mylam rece, jak nie było innej
              >
              > mozliwosci.

              ja staram się chwytać przez kurtkę


              >
              • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:27
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > > musialam, to staralam sie nie dotykac poreczy, uchwytów, tak samo z klamk
                > ami w
                > > sklepach. Jak sobie wyobraze, ze taka osoba najpierw sobie grzebie w swym
                >
                > > przegnitym zebie, pozniej korzysta z ubikacji, podciera się, nie myje rąk
                > , a
                > > nastepnie chwyta klamke/uchwyt ktory ja mam złapać-niedobrze mi sie robi.
                >
                > > Zawsze nosiłam przy sobie chusteczki nawilzane i mylam rece, jak nie było
                > innej
                > >
                > > mozliwosci.
                >
                > ja staram się chwytać przez kurtkę
                >
                >
                > >

                ja przez chusteczke, a jak nie chce robic z siebie widowiska, to lapie
                opuszkami palcow albo za krawedz drzwi ;)
                ze o telefonach publicznych nie wspomne, nie dotknę sluchawki i nie przyloze do
                ucha, nawet, jakbym nie miala innej mozliwosci zatelefonowania ;)
      • kati_p Re: Co tam siaty! 19.05.06, 10:50
        Uh :/ ja spotkałam jedynie angielkę obcinającą pazury w autobusie, pazury
        pryskały w około na pasażerów... ale to było w UK, gdzie kultura zwykłych ludzi
        niska..
      • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:49
        a jakby to była kompilacja - baba z siatami dłubiąca sobie w żebach?
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:51
          super.kinia napisała:

          > a jakby to była kompilacja - baba z siatami dłubiąca sobie w żebach?
          skoordynowanie siat i zębów nie jest możliwe - siaty spadną ;-)
          • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:52
            e tam, dobra autobusowa baba ma to wićwiczone do perfakcji
            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:53
              super.kinia napisała:

              > e tam, dobra autobusowa baba ma to wićwiczone do perfekcji

              nie wierz w to, ja ćwiczyłam siaty dziesiątki razy i zawsze trzeba je przytrzymywać
              • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 13:56
                kup dużą torbę i upychaj do niej. A najlepiej spraw sobie mężczyznę do
                dźwigania zakupów :)
                • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:16
                  super.kinia napisała:

                  > kup dużą torbę i upychaj do niej.

                  taka nie podlega prawu grawitacji? ;-)
                  • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:21
                    podlega, ale taką przewieszam przez ramię i jest dobrze. A najlepszy jest
                    plecak - mam taki stary pumy, strasznie zmęczony życiem, ale na ekstremalne
                    sytuacje autobusowe w sam raz.
                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:25
                      super.kinia napisała:

                      > podlega, ale taką przewieszam przez ramię i jest dobrze.

                      Aha, i mieścisz w niej np.:

                      chleb

                      trzy paczki pierogów mrożonych

                      masło

                      trzy kostki sera białego

                      kilo jabłek

                      dwie gruszki

                      półtoralitrową mineralkę

                      osiem rolek ( = opakowanie) papieru toaletowego plus dwie rolki ( = opakowanie)
                      ręczników papierowych

                      dziesięć zmywaków do naczyń ( = opakowanie)

                      pięć nowych szmat do podłogi zakupionych w sklepie "Sezam"

                      komplet bielizny pościelowej

                      ... bo ja potrafię wracać z miasta z tego typu zakupami


                      • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:26
                        a! ja myślałam o kosmetyczno ciuchowych zakupach.

                        ale plecak zdał egzamin właśnie na takich spożywczych zakupach.
                        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:29
                          super.kinia napisała:

                          > a! ja myślałam o kosmetyczno ciuchowych zakupach.

                          ech, dziecko! ty po ciuchy i kosmetyki , a po zakupy kto zasuwa? mamusia?
                          >
                          > ale plecak zdał egzamin właśnie na takich spożywczych zakupach.'

                          a jak wracam z makrosa , to mam torbiszcze o wyporności 40 kg, do zakupienia w
                          makrosie, z takiej ceraty, a w nim 10 kilo, ledwo niosę

                          z powodu tego torbiszcza aż mnie za ruską wzięli

                          problem w tym, że mam jaskrę i nie wolno mi nosić ciężarów, więc się umówiłam na
                          zakupy w makrosie z matką chrzestną - ona samochodzik, ja karta makrosa
                          • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:29
                            makros = Makro Cash and Carry
                            • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:32
                              do makro tylko samochodem, człowiek wchodzi po coś - bo w promocji coś-tam, a
                              wychodzi z zapasem jedzenia na 3 miesiące.
                              • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:34
                                super.kinia napisała:

                                > do makro tylko samochodem, człowiek wchodzi po coś - bo w promocji coś-tam, a
                                > wychodzi z zapasem jedzenia na 3 miesiące.

                                jednym slowem kupujesz zapas:
                                chleba
                                twarogu
                                jajek
                                warzyw
                                owocow oraz innych produktow o krotkim terminie waznosci, na 3 miesiace??
                                • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:38
                                  mleka (UHT - długi okres ważności)
                                  mrożonki - w dobrych warunkach nawet do 2 lat
                                  produkty suche - płatki do mleka, makaron...
                                  słodycze - display batonów - również długi okres
                                  jogurty - ważność nawet 2 miesiące
                                  przyprawy, konserwy, żywność przetworzona - warzywa w puszkach

                                  mam wymieniać dalej czy już ci wystarczy?
                                  • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:44
                                    super.kinia napisała:

                                    > mleka (UHT - długi okres ważności)
                                    > mrożonki - w dobrych warunkach nawet do 2 lat
                                    > produkty suche - płatki do mleka, makaron...
                                    > słodycze - display batonów - również długi okres
                                    > jogurty - ważność nawet 2 miesiące
                                    > przyprawy, konserwy, żywność przetworzona - warzywa w puszkach
                                    >
                                    > mam wymieniać dalej czy już ci wystarczy?

                                    Moze najpierw naucz sie czytac ze zrozumieniem, a pozniej wymieniaj mi towary z
                                    dluga data waznosci :)
                                    napisalam (powtorze jesli nie umiesz czytac 1 raz)
                                    jednym slowem kupujesz zapas:
                                    chleba
                                    twarogu
                                    jajek
                                    warzyw
                                    owocow oraz innych produktow o krotkim terminie waznosci, na 3 miesiace??

                                    Bo chyab jakosc musisz przewozic te produkty?
                                    Dlaczego nie potrafisz odpowiedziec prosto na proste pytanie, tylko wymigujesz
                                    sie spisem towarow o dlugiej dacie waznosci? [skrot myslowy]
                                    Znowu probojesz cos udowodnic? faktycznie, cos z Toba nie tego.....
                                    • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:48
                                      o boże...
                                      właśnie wymieniłam ci te produkty zywnościowe ktore kupuje w makro... chleba i
                                      jajek i tej całej reszty ktorą wymieniłaś nie kupuję...

                                      może ty naucz się czytać między wierszami
                                      • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:52
                                        super.kinia napisała:

                                        > o boże...
                                        > właśnie wymieniłam ci te produkty zywnościowe ktore kupuje w makro... chleba
                                        i
                                        > jajek i tej całej reszty ktorą wymieniłaś nie kupuję...
                                        >
                                        > może ty naucz się czytać między wierszami

                                        ja wiem, o co ci chodzilo, za to ty kompletnie nie rozumiesz, o co chodzilo
                                        mi :)
                                        dziecko, zarzucasz innym, ze przewoza cos w siatach, a ty sama przewozisz to
                                        tylko autem, jadac do makro. Ale chyba nie powiesz mi, ze kupujesz tam na 3
                                        miesiace chleb, maslo , warzywa, owoce itd?? wiec moze jak juz zrozumiesz, co
                                        do ciebie napisalam, to odpowiedz łaskawie, jak przewozisz produkty o KROTKIM
                                        terminie waznosi, ktorych NIE kupujesz w macro więc nie przewozisz autem, lecz
                                        tramwajem/autobusem. KPW??
                                        jezu...:DDD
                                  • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:45
                                    w makro nabywam

                                    płyn do zmywania

                                    podpaski

                                    tampony

                                    mydła

                                    grzebaczki do uszu

                                    płyn do kąpieli

                                    papierosy

                                    papier toaletowy (taki hiperwydajny, więc bardzo ciężki)

                                    słodycze

                                    a samochodu nie mam i kropka (.)
                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:47
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > w makro nabywam
                                      >
                                      > płyn do zmywania
                                      >
                                      > podpaski
                                      >
                                      > tampony
                                      >
                                      > mydła
                                      >
                                      > grzebaczki do uszu
                                      >
                                      > płyn do kąpieli
                                      >
                                      > papierosy
                                      >
                                      > papier toaletowy (taki hiperwydajny, więc bardzo ciężki)
                                      >
                                      > słodycze
                                      >
                                      > a samochodu nie mam i kropka (.)

                                      Dokladnie, ja podobnie.
                                      Ale jakos chyba trzeba przewozic produkty o krotkim terminie waznosci?
                                      chyba ze ktos nie jada chleba, masła, owocow, warzyw, itp produktow? A moze
                                      trzeba to szybko konsumowac pod sklepem, zeby super hiper kinii nie draznic
                                      siatkami?
                                      • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:50
                                        s
                                        > chyba ze ktos nie jada chleba, masła, owocow, warzyw, itp produktow? A moze
                                        > trzeba to szybko konsumowac pod sklepem, zeby super hiper kinii nie draznic
                                        > siatkami?

                                        Wiesz, trudno mi pod sklepem skonsumować trzy butelki (= jedno opakowanie) płynu
                                        do kąpieli oraz sześć (= jedno opakowanie)ludwika...
                                      • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:50
                                        Czyli iść za przykładem państwa żulostwa, którzy swoje zakupy (płynne) zazwyczaj
                                        właśnie pod sklepem konsumują? Pomysł ciekawy :)
                                        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:52
                                          krowa_w_kropki napisała:

                                          > Czyli iść za przykładem państwa żulostwa, którzy swoje zakupy (płynne) zazwycza
                                          > j
                                          > właśnie pod sklepem konsumują? Pomysł ciekawy :)

                                          A idź! Jechałam do outleta w ursusie i wsiadł pan żul, który śmierdząc,
                                          konsumował coś z podejrzanej buteleczki z zakraplaczem . Ssał z zakraplacza,
                                          cmokając.
                                          • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:53
                                            kochanica-francuza napisała:

                                            > krowa_w_kropki napisała:
                                            >
                                            > > Czyli iść za przykładem państwa żulostwa, którzy swoje zakupy (płynne) za
                                            > zwycza
                                            > > j
                                            > > właśnie pod sklepem konsumują? Pomysł ciekawy :)
                                            >
                                            > A idź! Jechałam do outleta w ursusie i wsiadł pan żul, który śmierdząc,
                                            > konsumował coś z podejrzanej buteleczki z zakraplaczem . Ssał z zakraplacza,
                                            > cmokając.

                                            łał, cmokał i ssał? Znaczy...smakowało mu? :DD
                                            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:54

                                              >
                                              >
                                              > łał, cmokał i ssał? Znaczy...smakowało mu? :DD
                                              >
                                              No delektował się cholernik!...
                                          • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:53
                                            kochanica-francuza napisała:


                                            Ssał z zakraplacza,
                                            > cmokając.

                                            Dzieciństwo bardzo wczesne wspominał?
                                            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:54
                                              krowa_w_kropki napisała:

                                              > kochanica-francuza napisała:
                                              >
                                              >
                                              > Ssał z zakraplacza,
                                              > > cmokając.
                                              >
                                              > Dzieciństwo bardzo wczesne wspominał?


                                              hihi, nie pytałam ;-)
                                          • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:54
                                            może właśnie płyn do mycia okien - wszystkie są na bazie alkoholu
                                            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:55
                                              super.kinia napisała:

                                              > może właśnie płyn do mycia okien - wszystkie są na bazie alkoholu
                                              na pewno , zważywszy że buteleczka miała na oko ze dwadzieścia mililitrów ;-)
                                    • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:50
                                      dokładnie może poza płynem do zmywania i papierosami
                                      • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:53
                                        super.kinia napisała:

                                        > dokładnie może poza płynem do zmywania i papierosami

                                        o rany! konsumpcja kilograma jabłek i trzech paczek pierogów w stanie zamrożonym
                                        skończyłaby się obciązeniem naszego i tak niewydolnego systemu służby zdrowia,
                                        nie mówiąc już i płynie do kąpieli ;-)
                                        • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:55
                                          a tam pierogi, skonsumuj zgrzewkę papierosów na raz - to jest wyczyn
                                          • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:56
                                            super.kinia napisała:

                                            > a tam pierogi, skonsumuj zgrzewkę papierosów na raz - to jest wyczyn

                                            jak popiję ludwikiem zmieszanym z mineralką, może dam radę
                                            • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:58
                                              do tego 5kg kechupu ARO
                                              • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:59
                                                super.kinia napisała:

                                                > do tego 5kg kechupu ARO
                                                nie jemy ketchupu
                                        • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:55
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          > super.kinia napisała:
                                          >
                                          > > dokładnie może poza płynem do zmywania i papierosami
                                          >
                                          > o rany! konsumpcja kilograma jabłek i trzech paczek pierogów w stanie
                                          zamrożony
                                          > m
                                          > skończyłaby się obciązeniem naszego i tak niewydolnego systemu służby zdrowia,
                                          > nie mówiąc już i płynie do kąpieli ;-)

                                          No wiec wlasnie ja ciagle jestem ciekawa, jak nasza super hiper kinia przewozi
                                          swoje zakupy autobusem, skoro nie pozera ich na miejscu :)
                                          • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:57
                                            dyng, dyng, gynd --> czytanie ze zrozumieniem!!!
                                            • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:58
                                              super.kinia napisała:

                                              > dyng, dyng, gynd --> czytanie ze zrozumieniem!!!

                                              no wlasnie, podzwon nad swoim uchem. dowiem sie w koncu, jak przewozisz chleb
                                              itp produkty autobusem panienko podobno czytajaca ze zrozumieniem? :)
                                          • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:57

                                            > No wiec wlasnie ja ciagle jestem ciekawa, jak nasza super hiper kinia przewozi
                                            > swoje zakupy autobusem, skoro nie pozera ich na miejscu :)

                                            Nasza kinia zeznała, że miała na myśli zakupy odzieżowo kosmetyczne. Żarciowe
                                            robi mamusia zapewne.
                                            • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:00
                                              sklep żarciowy mam na rogu, idę pieszo.
                                              • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:04
                                                super.kinia napisała:

                                                > sklep żarciowy mam na rogu, idę pieszo.

                                                rozumiem, ze nigdy nie kupujesz jedzenia wracając z pracy (bo nie pracujesz)
                                                ani ze szkoly (bo zakupy robi mama ) i tym samym nie musisz, jak inne kobiety,
                                                przewozic zywnosci w siatkach kilka przystankow tramwajem.
                                                Ale wyobraz sobie, ze wiele kobiet tak wlasnie robi i coz, maja do tego pełne
                                                prawo panieneczko :) z marsa :)
                                                • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:07
                                                  stara poczytaj ze zrozumieniem, najwyraźniej pijesz do mojego innego wątku.
                                                  Tam chodziło mi nie o siaty z właśnie zakupionymi przedmiotami, lecz z tym
                                                  wszystkim co nie zmieściło im się do torebeczki o rozmiarze znzcka pocztowego.

                                                  A sklep za rogiem otwarty jest do 23. wiec nie mam potrzeby wozić niczego
                                                  autobusami.
                                                  • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:10
                                                    super.kinia napisała:

                                                    > stara poczytaj ze zrozumieniem, najwyraźniej pijesz do mojego innego wątku.
                                                    > Tam chodziło mi nie o siaty z właśnie zakupionymi przedmiotami, lecz z tym
                                                    > wszystkim co nie zmieściło im się do torebeczki o rozmiarze znzcka pocztowego.
                                                    >
                                                    > A sklep za rogiem otwarty jest do 23. wiec nie mam potrzeby wozić niczego
                                                    > autobusami.


                                                    czyli dzieci tez nie masz? To tlumaczy nie robienie zakupow na szybkiego po
                                                    pracy i łazenie do sklepow nocnych. ale wiesz, troche zrozumienia dla kobiet
                                                    pracujacych/matek, ktore robia zakupy zaraz po pracy i leca z jezorem do domu
                                                    mieszac w garach.
                                                    • kochanica-francuza No jasne, że do 23. 19.05.06, 15:15
                                                      starawyjadaczka napisała:

                                                      > o
                                                      > wego.
                                                      > >
                                                      > > A sklep za rogiem otwarty jest do 23.

                                                      to "Żabka", jedna z najdroższych sieci w mieście. Też jest obok mnie.
                                                    • super.kinia Re: No jasne, że do 23. 19.05.06, 15:18
                                                      nie żabka, mam biedrone i championa w zasięgu ręki - a ten sklep to taki mały
                                                      osiedłowy - ceny jak wszędzie
                                                    • kochanica-francuza Re: No jasne, że do 23. 19.05.06, 15:21
                                                      super.kinia napisała:

                                                      > nie żabka, mam biedrone i championa w zasięgu ręki - a ten sklep to taki mały
                                                      > osiedłowy - ceny jak wszędzie

                                                      a ja mam Alberta w zasięgu kilku przystanków, a makrosa w zasięgu pół miasta,
                                                      godzina jazdy w jedną stronę
                                                    • starawyjadaczka Re: No jasne, że do 23. 19.05.06, 15:26
                                                      kochanica-francuza napisała:

                                                      > super.kinia napisała:
                                                      >
                                                      > > nie żabka, mam biedrone i championa w zasięgu ręki - a ten sklep to taki
                                                      > mały
                                                      > > osiedłowy - ceny jak wszędzie
                                                      >
                                                      > a ja mam Alberta w zasięgu kilku przystanków, a makrosa w zasięgu pół miasta,
                                                      > godzina jazdy w jedną stronę

                                                      ale ona ma pod nosem, nie wytlumaczysz jej, ze inni tez maja daleko. Ona ma
                                                      blisko i to jest najwazniejsze.
                                                    • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:16
                                                      mam duzo zrozumienia, ale czy tyko dlatego że nie mam dzeci, kobiety z siatami
                                                      nie mogą uważać jak nimi chmajtają?
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:19
                                                      super.kinia napisała:

                                                      > mam duzo zrozumienia, ale czy tyko dlatego że nie mam dzeci, kobiety z
                                                      siatami
                                                      > nie mogą uważać jak nimi chmajtają?

                                                      ja Ci tylko dałam przyklad powodow, dla ktorych ktos przewozi zarcie w siatach
                                                      tramwajem, a nie kupuje pod domem, a Ty znowu reagujesz jak nastoletnia
                                                      pannica. Przeciez nikt nie ma prawa machac komus przed nosem siatami, bo jest
                                                      matka/ojcem :)
                                                      To kwestia kultury i wyczucia, a nie posiadania dzieci...
                                                      naprawde trzeba Ci tlumaczyc tak oczywiste rzeczy?
                                                    • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:21
                                                      nie CHODZIŁO MI O ŻARCIE!!! BOŻE TY JESTES NIEPRZEMAKALNA, NIC DO CIEBIE NIE
                                                      DOCIERA????

                                                      CHODZIŁO O SIATY JAKO O DODATEK DO MINI TOREBECZKI - WYZNACZNIK MODY TYPU ZARA.

                                                      EH, SZKODA MOJEGO CZASU I ENERGII.
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:25
                                                      super.kinia napisała:

                                                      > nie CHODZIŁO MI O ŻARCIE!!! BOŻE TY JESTES NIEPRZEMAKALNA, NIC DO CIEBIE NIE
                                                      > DOCIERA????
                                                      >
                                                      > CHODZIŁO O SIATY JAKO O DODATEK DO MINI TOREBECZKI - WYZNACZNIK MODY TYPU
                                                      ZARA.
                                                      >
                                                      > EH, SZKODA MOJEGO CZASU I ENERGII.

                                                      tak myslalam......, proba wmowienia komus ze jest np znerwicowany nazywa sie
                                                      przeniesieniem, to tak apropos wczesniejszej dyskusji. Jak widac Tobie
                                                      przydaloby sie cos na nerwy.....wdech, wydech, wdech....melisa?

                                                      ps. a ty nie rozumiesz ze te siaty to czesto nie pierdoly zamiast torebeczki,
                                                      ale zakupy?
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:23
                                                      Nie wiem, naprawde, tyle lat jezdzilam komunikacja miejska, trolejbusami,
                                                      autobusami, SKM, ale nigdy nikt nie trafił mnie siatą. Inna sprawa, ze ja
                                                      zwracalam uwage na takie osoby, starałam się byc madrzejsza i skoro to mi
                                                      zalezalo, zeby nie dostac siata-mialam "na oku" niebezpiecznych potencjalnie
                                                      osobnikow :)
                                                      Za to nie raz dostałam po twarzy paskiem od plecaka, plecakiem lub bylam
                                                      swiadkiem przejechania komus po twarzy plecakiem. Dlatego sto razy bardziej
                                                      wole ludzi z siatami, ktore duzo szkody nikomu nie wyrzadza, bo wisza na
                                                      wysokosci nóg, niz plecakow, ktorych wlasciciele dopiero potrafią być bezczelni
                                                      (oczywiscie nie wszyscy), wchodzac do zatloczonego autobusu z plecakiem na
                                                      ramieniu, szturchajac nim kogo popadnie.
                                                    • nessie-jp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:42
                                                      Nie no, wiesz, ja 15-kilogramowych zakupów w jednej ręce w autobusie nie
                                                      utrzymam, więc stoję z plecakiem na plecach
                                                    • nessie-jp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:43
                                                      >> wsiadł pan żul, który śmierdząc,
                                                      konsumował coś z podejrzanej buteleczki z zakraplaczem . Ssał z zakraplacza,
                                                      cmokając. <<

                                                      :))) To ostatnie zdanie kwalifikuje się do sygnaturki :) Myślałaś o pisaniu
                                                      prozy współczesnej, obrazującej życie miasta? ;)
                                                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:19
                                                      nessie-jp napisała:

                                                      > >> wsiadł pan żul, który śmierdząc,
                                                      > konsumował coś z podejrzanej buteleczki z zakraplaczem . Ssał z zakraplacza,
                                                      > cmokając. <<
                                                      >
                                                      > :))) To ostatnie zdanie kwalifikuje się do sygnaturki :) Myślałaś o pisaniu
                                                      > prozy współczesnej, obrazującej życie miasta? ;)

                                                      A nie. :-) Przemyślę. ;-)
                                                      >
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:45
                                                      nessie-jp napisała:

                                                      > Nie no, wiesz, ja 15-kilogramowych zakupów w jednej ręce w autobusie nie
                                                      > utrzymam, więc stoję z plecakiem na plecach
                                            • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:01
                                              kochanica-francuza napisała:

                                              >
                                              > > No wiec wlasnie ja ciagle jestem ciekawa, jak nasza super hiper kinia prz
                                              > ewozi
                                              > > swoje zakupy autobusem, skoro nie pozera ich na miejscu :)
                                              >
                                              > Nasza kinia zeznała, że miała na myśli zakupy odzieżowo kosmetyczne. Żarciowe
                                              > robi mamusia zapewne.

                                              najwyrazniej tak, w innym watku probowala udowodnic, ze jest dorosla, ma mgr
                                              (hihi ale argument) i rzekomo od 6 lat utrzymuje sie sama. A tu bach, wyszlo,
                                              ze mamusia zaopatruje w jedzonko i co? dodaj do tego problemy dotyczace kobiet
                                              z tipsami (jak smia jezdzic autobusami) i bab z siatami (jak smia kupowac po 1
                                              chlebie, a nie na 3 miesiace z gory) i mamy odp.
                                              • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:04
                                                no i juz masz odpowiedz.

                                                powinnaś być z siebie dumna
                                                • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:04
                                                  super.kinia napisała:

                                                  > no i juz masz odpowiedz.
                                                  >
                                                  > powinnaś być z siebie dumna



                                                  za to Ty powinnas sie wstydzic, nie umiec odpowiedziec na proste pytanie.... ;)
                                              • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:06

                                                > z tipsami (jak smia jezdzic autobusami) i bab z siatami (jak smia kupowac po 1
                                                > chlebie, a nie na 3 miesiace z gory) i mamy odp.

                                                dodam , że ja ambitnie latam do alberta i makrosa z powodów finansowych, bo
                                                sklepów żarciowych mam w okolicy z siedem
                                                • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:08
                                                  kochanica-francuza napisała:

                                                  >
                                                  > > z tipsami (jak smia jezdzic autobusami) i bab z siatami (jak smia kupowac
                                                  > po 1
                                                  > > chlebie, a nie na 3 miesiace z gory) i mamy odp.
                                                  >
                                                  > dodam , że ja ambitnie latam do alberta i makrosa z powodów finansowych, bo
                                                  > sklepów żarciowych mam w okolicy z siedem

                                                  jaaaaa......to hanba! nie dosc, ze podrozujace autobusami siatkarki maja tipsy,
                                                  siaty, to jeszcze sa biedne.....Nieeeee.....noooo...to jest skandal! Trzeba
                                                  napisac do MZK!!
                                                  • kochanica-francuza Tipsy??? 19.05.06, 15:14
                                                    starawyjadaczka napisała:

                                                    > kochanica-francuza napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > z tipsami (jak smia jezdzic autobusami) i bab z siatami (jak smia k
                                                    > upowac
                                                    > > po 1
                                                    > > > chlebie, a nie na 3 miesiace z gory) i mamy odp.
                                                    > >
                                                    > > dodam , że ja ambitnie latam do alberta i makrosa z powodów finansowych,
                                                    > bo
                                                    > > sklepów żarciowych mam w okolicy z siedem
                                                    >
                                                    > jaaaaa......to hanba! nie dosc, ze podrozujace autobusami siatkarki maja tipsy,
                                                    >
                                                    > siaty, to jeszcze sa biedne.....Nieeeee.....noooo...to jest skandal! Trzeba
                                                    > napisac do MZK!!


                                                    Jak śmiesz!!! Tipsów nie mam!!! ;-)))))
                                                    • starawyjadaczka Re: Tipsy??? 19.05.06, 15:29
                                                      kochanica-francuza napisała:

                                                      >
                                                      > Jak śmiesz!!! Tipsów nie mam!!! ;-)))))




                                                      Ooooooooo, to powazne zaniedbanie, musisz miec tipsy, zeby w razie proby
                                                      wyrwania Ci siat-wydrapac takiej oczy :)
                                            • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:07
                                              Ja się pogubiłam, wydawało mi się że płyn do kąpieli należy do zakupów
                                              kosmetycznych? A jak ktoś kupuje hurtem w Rossmanie i potem musi to
                                              przetransportować do domu? To ja, ostatnio. Siata niezbędna, bo proszek do
                                              prania + kilka różnych butli swoją pojemność mają. A żarciowe te zakupy nie były
                                              z pewnością.
                                              • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:08
                                                krowa_w_kropki napisała:

                                                > Ja się pogubiłam, wydawało mi się że płyn do kąpieli należy do zakupów
                                                > kosmetycznych? A jak ktoś kupuje hurtem w Rossmanie i potem musi to
                                                > przetransportować do domu?

                                                masz na myśli hurtownię Rossmana? byłabym zainteresowana
                                                • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:12
                                                  kochanica-francuza napisała:

                                                  > krowa_w_kropki napisała:
                                                  >
                                                  > > Ja się pogubiłam, wydawało mi się że płyn do kąpieli należy do zakupów
                                                  > > kosmetycznych? A jak ktoś kupuje hurtem w Rossmanie i potem musi to
                                                  > > przetransportować do domu?
                                                  >
                                                  > masz na myśli hurtownię Rossmana? byłabym zainteresowana

                                                  na moje chodzilo o hurtowe czyli duze ilosci (zapasy) w Rossmannie :)
                                                • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:12
                                                  Nie, pisząc hurtem miałam na myśli że akurat mi się pokończyło albo miało ku
                                                  końcowi, więc dokonałam dużego zakupu w Rossmanie na Kruczej, właśnie po drodze
                                                  z pracy. Po czym wracałam z siatami jak u średniej wielkości wielbłądzicy. A
                                                  hurtownią też byłabym zainteresowana.
                                              • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:11
                                                krowa_w_kropki napisała:

                                                > Ja się pogubiłam, wydawało mi się że płyn do kąpieli należy do zakupów
                                                > kosmetycznych? A jak ktoś kupuje hurtem w Rossmanie i potem musi to
                                                > przetransportować do domu? To ja, ostatnio. Siata niezbędna, bo proszek do
                                                > prania + kilka różnych butli swoją pojemność mają. A żarciowe te zakupy nie
                                                był
                                                > y
                                                > z pewnością.

                                                kwalifikuje sie jako zakup kosmetyczny, ale lepiej wypij go pod sklepem, bo jak
                                                trafisz na super hiper kinie w autobusie, a bedziesz z siatami.....to moze Ci
                                                sie dostac.
                                                • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:19
                                                  stara skoncz z tym czarnym PR względem mnie.

                                                  Kurski forum Moda się znalazł
                                                  • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:22
                                                    super.kinia napisała:

                                                    > stara skoncz z tym czarnym PR względem mnie.
                                                    >
                                                    U nas na SWPS też dzieci się dumnie popisują świeżo nauczonymi pojęciami.
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:28
                                                      kochanica-francuza napisała:

                                                      > super.kinia napisała:
                                                      >
                                                      > > stara skoncz z tym czarnym PR względem mnie.
                                                      > >
                                                      > U nas na SWPS też dzieci się dumnie popisują świeżo nauczonymi pojęciami.

                                                      To typowe dla dzieci, to zjawisko wystepuje nie tylko na SWPS ;)
                                                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:33

                                                      >
                                                      > To typowe dla dzieci, to zjawisko wystepuje nie tylko na SWPS ;)

                                                      Tak, ale w SWPS mnie wkurza, bo tam dzieci mają 19 - 40 lat i nazywają się
                                                      "studenci", a wiedzę mają przeważnie na poziomie gimnazjum.
                                                    • super.kinia Re: Co tam siaty! 19.05.06, 18:30
                                                      nigdy nie pohańbiłam się żadną prywatną szkołą w stylu SWPS czy inną wyższą
                                                      szkołą obierania kartofli... Studia zaoczne i wiaczorowe też nie dla mnie.

                                                      To tak na marginesie.
                                                      Nie chciałam oczywiście obraźić nikogo, to tylko moje zdanie.
                                                    • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 20:26
                                                      super.kinia napisała:

                                                      > nigdy nie pohańbiłam się żadną prywatną szkołą w stylu SWPS czy inną wyższą
                                                      > szkołą obierania kartofli... Studia zaoczne i wiaczorowe też nie dla mnie.
                                                      >
                                                      > To tak na marginesie.
                                                      > Nie chciałam oczywiście obraźić nikogo, to tylko moje zdanie.




                                                      Boze, jaka Ty jestes głupia...... :D
                                                      Oczywsice nie chcialam cie obrazic, to TYLKO moje zdanie :)
                                                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 23:40
                                                      super.kinia napisała:

                                                      > nigdy nie pohańbiłam się żadną prywatną szkołą w stylu SWPS czy inną wyższą
                                                      > szkołą obierania kartofli... Studia zaoczne i wiaczorowe też nie dla mnie.
                                                      >
                                                      > To tak na marginesie.
                                                      > Nie chciałam oczywiście obraźić nikogo, to tylko moje zdanie.

                                                      Ja bym się też nie pohańbiła, ale chodziło o konkretny kierunek , a swps jako
                                                      jedyna prowadzi go w Warszawie. W Poznaniu zaś odpadłam z racji konkursu świadectw.
                                                • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:45
                                                  No, na szczęście płynu do kapieli kupować nie muszę, bo nie mam wanny a żele pod
                                                  prysznic są w mniejszych butelkach, więc może uda mi się wepchnąć go do torebki
                                                  obok: marynarki, sztywnych segregatorów, płaszcza, butów, spódnicy, parasolki na
                                                  długiej drewnianej rączce, kilkutomowego wydania "Dzieł Zebranych"
                                                  Poświatowskiej i innych podobnych rzeczy nie-jadalnych, kupionych po drodze bądź
                                                  wiezionych z pracy, które jak powszechni wiadomo, w normalnej, damskiej torebce
                                                  zmieścić sie powinny :)
                                                  • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:46
                                                    ksiazke kup, przeczytaj i wyrzuc :)))
                                                    • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:56
                                                      Tak sobie myślę, że po co kupować, przecież można w EMPiKu na miejscu
                                                      przeczytać. 5 tomów to rach-ciach, nikt nie zauważy :)
                                                • hyacinth.bucket Re: Co tam siaty! 20.05.06, 04:39
                                                  Nie czytalam calego watku cos tam przejrzalam i zauwazylam o MACRO
                                                  wiec moj chlop idzie tam na zakupy ( bez mnie ) i zawala mi cale
                                                  mieszkanie konserwami dla kota ( OK, 24 ) ale nakupil ostanio wacikow do
                                                  uszu czyli 6 normalnych pudelek a jedno starcza na dluuuugo 6 zawala
                                                  lazienke
                                                  kiedys kupil 15-20 kompletow gabek kuchennych kazdy komplet po 10czy 15
                                                  sztuk duzo miejsca 3 lata uzywam i jeszcze sa .
                                                  Plyn do kapieli 10 lirow o zapachu rozy - nie moge juz tego scierpiec
                                                  Kartony zupek w proszku kazdy po 20 sztuk
                                                  worki na swmieci na 5 lat
                                                  uwaga : pomidory w puszce - cale kartony na 3 lata i w ogole co bede
                                                  wymieniac , ludzie mysleli , ze prowadze sklep bo wszystko bylo wystawione na
                                                  wierzchu ale on nie wie o tym , ze ja za SZTUKE zaplace mniej niz on .
                                                  no i jak wiadomo jak wpada do Macro to wszystko do komputera , koszule ,
                                                  spodnie , buty on nawet nie zna sklepow bo nie lubi chodzic po sklepach
                                                  tylko bierze reklame w reka i leci ...
                                                  Richard jest glupi i wszyscy to wiedza a Macro to mydlenie oczu .
                                                  • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 20.05.06, 13:02
                                                    hyacinth.bucket napisała:

                                                    > Nie czytalam calego watku cos tam przejrzalam i zauwazylam o MACRO
                                                    > wiec moj chlop idzie tam na zakupy ( bez mnie ) i zawala mi cale
                                                    > mieszkanie konserwami dla kota ( OK, 24 ) ale nakupil ostanio wacikow do
                                                    > uszu czyli 6 normalnych pudelek a jedno starcza na dluuuugo 6 zawala
                                                    > lazienke
                                                    > kiedys kupil 15-20 kompletow gabek kuchennych kazdy komplet po 10czy 15
                                                    > sztuk duzo miejsca 3 lata uzywam i jeszcze sa .
                                                    > Plyn do kapieli 10 lirow o zapachu rozy - nie moge juz tego scierpiec
                                                    > Kartony zupek w proszku kazdy po 20 sztuk
                                                    > worki na swmieci na 5 lat

                                                    itd.

                                                    a co nas obchodzi twój chłop?
                                  • starawyjadaczka próbujesz n/t 19.05.06, 14:45

      • starawyjadaczka co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:10
        Co prawda nie był to wyczyn człowieka, lecz zwierzęcia, ale zawsze "ciekawy"
        przypadek.
        Jadę sobie dawno temu autobusem, aż tu nagle na przystanku wsiada pies, autobus
        rusza, pies robi na samym środeczku autobusu wielką kupę, nastepnie wysiada na
        kolejnym przystanku.
        Wszyscy patrzą sie zdegustowani to na kupe, to na psa, jedni w te kupe wchodza,
        drudzy ja omijają - wszedzie śmierdzi.
        To jest dopiero przygoda ekstremalna ;)
        • kochanica-francuza Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:17
          Musiałam się ciężko powstrzymywać, żeby nie opluć monitora. ;-)
          • starawyjadaczka Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:17
            kochanica-francuza napisała:

            > Musiałam się ciężko powstrzymywać, żeby nie opluć monitora. ;-)

            A ja wtedy, żeby nie puscic pawia. Kupa miała postac biegunki ;)
            • kochanica-francuza Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:18
              starawyjadaczka napisała:

              > kochanica-francuza napisała:
              >
              > > Musiałam się ciężko powstrzymywać, żeby nie opluć monitora. ;-)
              >
              > A ja wtedy, żeby nie puscic pawia. Kupa miała postac biegunki ;)
              >
              > O matko!!!!!!!!!
              • starawyjadaczka Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:19
                kochanica-francuza napisała:

                > starawyjadaczka napisała:
                >
                > > kochanica-francuza napisała:
                > >
                > > > Musiałam się ciężko powstrzymywać, żeby nie opluć monitora. ;-)
                > >
                > > A ja wtedy, żeby nie puscic pawia. Kupa miała postac biegunki ;)
                > >
                > > O matko!!!!!!!!!

                Tak, biedny piesek, pewnie go brzuszek bolal :)
            • starawyjadaczka Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:19
              moze pies skojarzyl autobus z TOY TOYem, tez mial niebieski kolor? ;)
              jednym slowem psi kibel na kólkach :)
              • kochanica-francuza Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:21
                starawyjadaczka napisała:

                > moze pies skojarzyl autobus z TOY TOYem, tez mial niebieski kolor? ;)
                > jednym slowem psi kibel na kólkach :)
                właśnie, to mnie zastanawia ;-)
                • starawyjadaczka Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:24
                  kochanica-francuza napisała:


                  > właśnie, to mnie zastanawia ;-)

                  że taki kulturalny? faktycznie, u psa to trochę niespotykane....korzystać z
                  toalety....;D
                  • kochanica-francuza Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:25
                    s
                    > że taki kulturalny? faktycznie, u psa to trochę niespotykane....korzystać z
                    > toalety....;D
                    >
                    >
                    dlaczego akurat autobus?...
                    • starawyjadaczka Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 14:29
                      kochanica-francuza napisała:

                      > s
                      > > że taki kulturalny? faktycznie, u psa to trochę niespotykane....korzystać
                      > z
                      > > toalety....;D
                      > >
                      > >
                      > dlaczego akurat autobus?...


                      uhm...., teraz żałuję, ze wtedy nie zadbałam o rozwiązanie tej zagadki :DDDDD
            • nie-niebieska Re: co tam dłubanie w zębach :DDD 19.05.06, 16:03
              no chyba nie skoncze obiadku.....
      • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:45
        Babka w tramwaju rajstopy przebierała. Widok był świetny, bo miała dość wąską
        spódnicę i ciężko jej szło. Mocno przypuszczam, że kilku z panów przejechało
        swoje przystanki, żeby poczekać aż skończy, bo bardzo zgrabna była :)
        • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:49
          niedlugo beda uprawiac seks w komunikacji miejskiej, w wannie (BB) juz byl,
          teraz czekamy na tramwaj :)
          • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:51
            starawyjadaczka napisała:

            > niedlugo beda uprawiac seks w komunikacji miejskiej, w wannie (BB) juz byl,
            > teraz czekamy na tramwaj :)
            niektórzy to prawie, tylko czekają na precedens ;-)
            • sumire Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:56
              polecam przejazdy nocną komunikacją miejską wobec tego. bywa i seks.
              • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:58
                sumire napisała:

                > polecam przejazdy nocną komunikacją miejską wobec tego. bywa i seks.
                z powodu natręctw nie mogę, ale wierzę na słowo, bleeee rzyg
                • sumire Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:59
                  no przecież naturalia non sunt turpia ;)))))
              • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:58
                sumire napisała:

                > polecam przejazdy nocną komunikacją miejską wobec tego. bywa i seks.


                "Dogadzanie" paluszkiem bywa i w dziennej.
          • krowa_w_kropki Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:52
            starawyjadaczka napisała:

            > niedlugo beda uprawiac seks w komunikacji miejskiej, w wannie (BB) juz byl,
            > teraz czekamy na tramwaj :)

            Uprawiają. Myślisz że nie? ;)
            • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:06
              krowa_w_kropki napisała:

              > starawyjadaczka napisała:
              >
              > > niedlugo beda uprawiac seks w komunikacji miejskiej, w wannie (BB) juz by
              > l,
              > > teraz czekamy na tramwaj :)
              >
              > Uprawiają. Myślisz że nie? ;)

              mysle, ze calkiem mozliwe, iz masz racje :)
          • magdaksp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:31
            znam panne ktora bzykala sie w autobusie nocnym:)pozatym wracajac do temartu
            siatek to sa przeciez fajne torby zmaterialu wqktorych mozna nosuic zakupy wiec
            niewiem wczym problem
            • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:35
              magdaksp napisała:

              > znam panne ktora bzykala sie w autobusie nocnym:)pozatym wracajac do temartu
              > siatek to sa przeciez fajne torby zmaterialu wqktorych mozna nosuic zakupy
              wiec
              >
              > niewiem wczym problem

              problem chyba w tym, ze wszystko ma byc w jednej wielkiej torbie na ramieniu, a
              nie w jakis siatkach, siatki sa niedopuszczalne!! Siatki sra innym rajstopy,
              siatki sa brzydkie, siatki siedza na siedzeniach zamiast ich wlsacicieli,
              siatki są domeną bab.
              Zaleca sie kupowanie tylko bezkształtnych worów-wielgachnych toreb, ktore beda
              w stanie pomiescic 2 kg zmieniakow, szminke, kapcie, okulary, klucze od domu, 2
              bochenki chleba, zgrzewke mleka....Co na to kręgosłup-nie pytajcie...
              • starawyjadaczka nie sra tylko drą :DD n/t 19.05.06, 15:36

              • magdaksp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:44
                aja uwazam ze to chanstwo klasc siatki z zakupami na siedzeniu
                wautobusie.pozatym mam fajna torbe na zakupy kupiona w leclercu,jest trwala
                kolorowa i pojemna i naprawde nie widze problemu.pozatym to nieekologiczne tak
                zkazdego sklepu siatke przynosic
                • starawyjadaczka Re: Co tam siaty! 19.05.06, 15:48
                  magdaksp napisała:

                  > aja uwazam ze to chanstwo klasc siatki z zakupami na siedzeniu
                  > wautobusie.pozatym mam fajna torbe na zakupy kupiona w leclercu,jest trwala
                  > kolorowa i pojemna i naprawde nie widze problemu.pozatym to nieekologiczne
                  tak
                  > zkazdego sklepu siatke przynosic

                  Tez sobie kupilam ostatnio fajną torbe płócienna. pojemna, na ksiązki jak
                  znalazł, nawet na zakupy, zeby tego plastikowego paskudztwa nie brac.
                  Nie lubie plastikow, zastanawiam sie, dlaczego u nas nie ma papierowych toreb,
                  taka droga jest ich produkcja?
                  • nessie-jp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:03
                    Na pewno droższa, niż plastiku. Więc nie byłyby rozdawane za darmo. :/

                    Tak naprawdę "powinni tego zabronić"
                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:23

                      > się, czy aby na pewno jest mu potrzebna. Jeżeli dają za darmo, to polski odruch
                      > - brać.
                      >
                      A ja się akurat zapieram, żeby nie brać, a baby się zapierają, żeby mi pakować...

                      Bo "mydło osobno" itp.
                • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:22
                  magdaksp napisała:

                  > aja uwazam ze to chanstwo klasc siatki z zakupami na siedzeniu
                  > wautobusie.

                  a przejedź się z pięcioma kilogramami w rąsi i wtedy napisz...


                  pozatym mam fajna torbe na zakupy kupiona w leclercu,jest trwala
                  > kolorowa i pojemna i naprawde nie widze problemu.pozatym to nieekologiczne tak
                  > zkazdego sklepu siatke przynosic

                  toteż ja latam ze starą. a są w leclercu torby niekolorowe, ciemne, i czy po
                  złożeniu mieszczą się w torebce?
                  • sumire Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:35
                    A ja uważam, że jednak nie. Siedzenie służy do siadania, nie do kładzenia na
                    nim tobołów.
                    Co do tych siatek supermarketowych - też nie lubię ich zabierać. Nie jestem
                    pewna, czy u nas to funkcjonuje, ale w Brytfannie sklepy 'organiczne' zbierają
                    takie siateczki. Można im zanieść. Ponieważ nas moda na przyjaźń ze
                    środowiskiem też dosięga, pewnie losy tych siatek niedługo się zmienią. Ja sama
                    toczę walki z moim ojcem, bo on lubi ze sklepu zabierać miliony takich. A ja
                    wszystko kupuję na moim osiedlu, względnie na targu, więc łażę z koszykiem :)
                    • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:36
                      sumire napisała:

                      > A ja uważam, że jednak nie. Siedzenie służy do siadania, nie do kładzenia na
                      > nim tobołów.

                      To gdzie uwaliłabyś rzeczone toboły? Weź je na kolana, a zaczną spadać , a
                      zawartość - wysypywać się. Przetrenowałam wielokrotnie.
                      • sumire Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:53
                        nie widzę powodu, żeby jakaś bidna staruszka musiała stać w tramwaju z powodu
                        moich tobołów albo żeby ktoś na mnie cmokał z dezaprobatą. jeśli mam naprawdę
                        dużo toreb, biorę taksówkę - wtedy ani sama nie urywam sobie rąk, ani nie
                        przeszkadzam innym.
                        żeby było śmieszniej, nowe autobusy mają miejsce na składowanie bagaży typu
                        plecak i inne, ale nie ma to powodzenia zbytniego. w naszym kraju zostawianie
                        walizy samej jest jeszcze ciągle dość ryzykowne...
                        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 16:57
                          sumire napisała:

                          > nie widzę powodu, żeby jakaś bidna staruszka musiała stać w tramwaju z powodu
                          > moich tobołów albo żeby ktoś na mnie cmokał z dezaprobatą.

                          toteż niech bidnej staruszce ustępuje zdrowa, prężna i obwieszona jedynie
                          torebusią młodzież


                          jeśli mam naprawdę
                          > dużo toreb, biorę taksówkę - wtedy ani sama nie urywam sobie rąk, ani nie
                          > przeszkadzam innym.

                          i oszczędności szlag trafił...


                          > żeby było śmieszniej, nowe autobusy mają miejsce na składowanie bagaży typu
                          > plecak i inne

                          gdzie? obok silnika? to dobre miejsce, ale nie wszystkie są nowe
                          • sumire Re: Co tam siaty! 19.05.06, 17:06
                            Oj. Oszczędność oszczędnością, ale czasem chyba można. A poza tym cierpię na
                            taką dziwną i niepopularną przypadłość, że chociaż młodzieżą już nie jestem, to
                            uważam się za całkiem zdrową i prężną - i ochoczo ustępuję miejsca albo nawet
                            wcale go nie zajmuję, jeśli nie muszę, naprawdę. W starciu: warzywa w siatce
                            rozparte na siedzeniu vs człowiek zwisający smętnie na rurze u mnie wygrywa to
                            drugie. Ale jak mówię, ja generalnie lubię ludziom ustępować, bo mnie od tego
                            nie ubędzie, a jeśli już muszę jechać z czymś naprawdę ciężkim, to zamiast
                            uprawiać męczennictwo w środkach komunikacji miejskiej, a następnie ciągnąć te
                            siaty ulicą, ryzykując uszkodzenie stawów nadgarstka, wysupłuję 17 złotych i
                            miły pan podwozi mnie pod dom.
                            • nessie-jp Re: Co tam siaty! 19.05.06, 17:16
                              Mnie tam przeważnie szkoda nawet 2,40 na bilet autobusowy, a co dopiero 17 zł na
                              taksówkę :) Cierpię na nieuleczalne skąpstwo, niestety. Wolę drałować z tym
                              15-kilogramowym plecakiem i 2 siatami po 5 kg trzy kilometry na piechotę, niż
                              brać taksówkę :)

                              Co do stawiania siat na siedzeniach
                            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 17:21
                              sumire napisała:

                              > Oj. Oszczędność oszczędnością, ale czasem chyba można.

                              Kiedy ja właśnie dla oszczędności zasuwam do albertów i makrosów.
                            • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 17:23
                              sumire napisała:

                              > Oj. Oszczędność oszczędnością, ale czasem chyba można. A poza tym cierpię na
                              > taką dziwną i niepopularną przypadłość, że chociaż młodzieżą już nie jestem, to
                              >
                              > uważam się za całkiem zdrową i prężną - i ochoczo ustępuję miejsca albo nawet
                              > wcale go nie zajmuję, jeśli nie muszę, naprawdę. W starciu: warzywa w siatce
                              > rozparte na siedzeniu vs człowiek zwisający smętnie na rurze u mnie wygrywa to
                              > drugie. Ale jak mówię, ja generalnie lubię ludziom ustępować, bo mnie od tego
                              > nie ubędzie

                              Bez objuczenia, tak. Ale z objuczeniem jestem osobą handicapee. ;-) Poza tym
                              zalezy kto zwisa.
                              • kochanica-francuza a co mnie najbardziej wkurza w sklepach 19.05.06, 17:34
                                to chłopięta od lat 18 do 60 (ci bardziej ) kupujący WYłąCZNIE dużą liczbę piwek.

                                wczoraj stał przede mną jeden taki, nabył 4 piwka i dalej odprawiać rytuał:

                                otworzył starannie darmową torebkę foliową i z namaszczeniem umieszczał piwka
                                jedno obok drugiego, koniecznie wszystkie tą samą stroną do góry

                                jedno włożył odwrotnie, poprawił

                                starannie ściągnął reklamówkę i oddalił się godnym krokiem

                                pozostałe zakupy to mu rozumiem krasnoludki robią

                                oj jędza się zrobiłam faktycznie, nie ma to jak pieniądze, służba i zamek rodowy ;-)

                                • ya.79 Re: a co mnie najbardziej wkurza w sklepach 20.05.06, 20:36
                                  oj tak
                                  • kochanica-francuza Re: a co mnie najbardziej wkurza w sklepach 20.05.06, 21:11
                                    ya.79 napisała:

                                    > oj tak
                                    to było do której części?
        • kochanica-francuza Re: Co tam siaty! 19.05.06, 14:50
          krowa_w_kropki napisała:

          > Babka w tramwaju rajstopy przebierała.

          Zmieniała. Niemniej historia, hehe, niezła!

          Widok był świetny, bo miała dość wąską
          > spódnicę i ciężko jej szło. Mocno przypuszczam, że kilku z panów przejechało
          > swoje przystanki, żeby poczekać aż skończy, bo bardzo zgrabna była :)
      • inecita a moze kiełbacha? 19.05.06, 15:04
        To jeszcze nic...
        Kiedyś naprzeciwko mnie usiadła kobieta, normalna babka pod czterdziestkę,
        widac że wracająca z pracy, w garsonce itd, nózki razem, na kolanach torebka
        trzymana oburącz. Nagle ta sama pani wsadziła szybkim ruchem rękę do torebki
        i... wyciągnęła kawał kiełbasy, zwyczajnej chyba, i jakby nigdy nic gryzła go
        przez pól drogi (miał ze 35 cm) aż skonsumowała...A kiełbasa nawet podsuszona
        nie była...
        PS. Kto wie z jakiej ksiązki pochodzi cytat "Kawałek kiełbasy dobrze
        obsuszonej"? To taki quiz :-)
        • sumire Re: a moze kiełbacha? 19.05.06, 15:06
          o ile mnie pamięć nie myli, to "Dzieci z Bullerbyn" :))
          • starawyjadaczka Re: a moze kiełbacha? 19.05.06, 15:13
            sumire napisała:

            > o ile mnie pamięć nie myli, to "Dzieci z Bullerbyn" :))

            tak tez mnie sie wydaje, plus cukierki slazowe...
            • inecita brawo :) n/t 19.05.06, 15:18
      • starawyjadaczka proponuje akcje stulecia!!! 19.05.06, 15:32
        Tepienie bab bez siat oraz spryciar z plecakami!!
        Niech sie męczą tak samo, jak te z siatami!! A co!
      • hyacinth.bucket Re: Co tam siaty! 20.05.06, 04:46
        Nie lubie watkow na kilka stron tu nieopatrznie sie wpisalam ale nawet nie
        wiem gdzie a moze wcale nie poszlo ?
        Bez roznicy takie dlugie watki omijam ogolnie :-)
        • kochanica-francuza A propos maleńkiej torebusi 20.05.06, 21:14
          w mojej zmieściło się dziś:
          potrfel

          ogromna saszeta z dokumentami

          notes

          4 (słownie: cztery) mrożonki półkilogramowe

          trzy mydła

          trzy kostki sera białego

          dwa pęczki rzodkiewek

          ... resztę zakupów tachałam w siatach
          • starawyjadaczka Re: A propos maleńkiej torebusi 20.05.06, 21:33
            kochanica-francuza napisała:

            > w mojej zmieściło się dziś:
            > potrfel
            >
            > ogromna saszeta z dokumentami
            >
            > notes
            >
            > 4 (słownie: cztery) mrożonki półkilogramowe
            >
            > trzy mydła
            >
            > trzy kostki sera białego
            >
            > dwa pęczki rzodkiewek
            >
            > ... resztę zakupów tachałam w siatach



            Mmmmmm...twarog i rzodkiewki.....mniam.
            W mojej miałam dziś: portfel, klucze, pomadkę ochronna, 2 ksiazeczki RUMowskie,
            pioro, dlugopis, zeszyt, kilka zapisanych kartek A4, pakę paluszkow serowo-
            cebulowych, kilka chruscikow w foliowym woreczku:>, telefon, probowalam tam tez
            wcisnac sok 1 l, ale nie udalo sie, nioslam pod pachą.
            • kochanica-francuza Re: A propos maleńkiej torebusi 20.05.06, 21:47

              >
              > Mmmmmm...twarog i rzodkiewki.....mniam.

              My to jadamy oddzielnie. ;-)

              • starawyjadaczka Re: A propos maleńkiej torebusi 20.05.06, 21:55
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > >
                > > Mmmmmm...twarog i rzodkiewki.....mniam.
                >
                > My to jadamy oddzielnie. ;-)
                >


                Nie szkodzi, mnie to nie przeszkadza :))
                • kochanica-francuza Re: A propos maleńkiej torebusi 21.05.06, 14:51

                  >
                  >
                  > Nie szkodzi, mnie to nie przeszkadza :))
                  >
                  :-)))
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja