kochanica-francuza
18.05.06, 22:54
jadę dziś siedemnastką z arkadii, godzina 21.
Z drugiej strony (symetrycznie względem osi podłużnej wagonu) siedzi baba i
zawzięcie sobie grzebie nicią dentystyczną w gębie.
Grzebie tak... grzebie owak... to wydłuży nić i sięgnie do ósemki, to zaplutą
i obsyfioną nawinie sprawnie z powrotem na paluszek i zajmie się górną jedynką...
Obraca językiem w ustach pracowicie, rusza gębą, wypłukując resztki i je
połykając...
Złapała moje spojrzenie... i kontynuuje jakby nigdy nic.
Wreszcie zadowolona zwinęła obsyfioną nitkę i pieczołowicie umieściła ją w
torebce.
To już bym wolała 15 bab z siatami!!!