ex_oriente_lux
30.06.06, 10:17
Nie wiem jak to jest u was, ale jak widzę w mojej małej wiosce dziewczynę w jakimś ciuchu z nowej kolekcji, to mi się od razu odechciewa. Przykład: Zastanawiałam się nad kupnem jakiejś falbaniastej spódnicy (bo ciężko teraz kupić inną) no i widzę jedną, drugą, trzecią dziewczynę w takiej spódnicy i już jej nie chcę. Podobnie jest ze spodniami, sweterkami, bluzeczkami o butach już nie wspomnę. Japonek nie noszę, nie potrafię, ale też zastanawiałam się czy może nie kupić i się nauczyć, ale jak wszędzie widzę te japonki, to znowu mi się odechciewa.
I kończy się to tak, że nie mam nic modnego, nic co w danym sezonie jest trendy.
Ja bym się źle czuła, gdybym miała na sobie coś, co ma dziewczyna, która np. siedzi przede mną w autobusie. Wam z tym dobrze?