Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybkaODP)

    14.07.06, 07:06
    ..i jeśli nie powie "dzien dobry" to czy ja powinnam mu pierwsza powiedziec?
    prosze o szybka odpowiedz, bo do 8 mam czas, z gory dziekuje.
      • lestka Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 07:41
        nie
        :D
      • panisiusia Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 07:47
        No ale jesłi klient sam nie powie, to może znaczyć, że czeka, aż Ty pierwsza mu
        powiesz. Chyba więc lepiej odczekac sekunde i powiedzieć. Ja na przykład rzadko
        mówię, bo już miałam dosyć tego, że nikt mi nie odpowiadał. Dlatego teraz, gdy
        ktoś mi pierwszy powie, to jest mi po prostu miło.
      • hratli Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 08:00
        zdaje mi sie, ze kultura wymaga aby osoba wchodzaca do pomieszczenia witala sie
        pierwsza,
        a podzial sprzedawca - klient tutaj nie ma znaczenia.
      • saskiaplus1 Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 08:01
        Stara zasada mówi, że pierwszy mówi "dzień dobry" ten, kto jest bardziej
        uprzejmy. Ty musisz być bardziej uprzejma z zasady, bo to Twoja praca.
      • nie-niebieska Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 10:03
        jak wchodze do sklepu w polsce i slysze 'dzien dobry' to wiem,z e zaraz uslysze
        'w czym moge pomoc' lub 'czy czegos konkretnego pani szuka' brrrrr

        jak jestem w hol i slysze 'hallo' czy cos w tym stylu to nie mam takich mysli,
        raczej, ze pani sie nudzi sama w sklepie i zaraz zacznie nieformalna pogadanke
        na temat: upalu, wakacji, ciuszkow i to zreszta lubie, sama zreszta czasami
        zaczynam jakies gadki
        • kawa_mielona Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 10:38
          przywitanie przez sprzedawcę wchodzącego klienta jest jak najbardziej na
          miejscu z tym, że nie ma się co narzucać. jeśli np. akurat stoisz dalej od
          wejścia to nie ma sensu wykrzykiwanie przez cały sklep lub wybieganie w
          kierunku wchodzącego...
      • tralalumpek Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 10:42
        uprzejmosc w sklepach, witanie klientow i im nadskakiwanie wzrasta
        wprostproporcjonalnie do cen w sklepie
        • klymenystra Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 12:46
          nie. w robanie sprzedajace zachowuja sie, jakby to byl najleszpy salon
          odziezowy swiata :) w innych ciucholandach tez tak bywa :)
          • tralalumpek Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 13:00
            grunt do dobre samopoczucie
      • przemkowa.b Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 10:50
        mówię dzień dobry, bo wchodzę, daję do zrozumienia, że nie mam złych zamiarów,
        jestem uczciwa osobą. Tak przynajmniej ja to odbieram.
        • sabriel Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 11:29
          Nie,to osoba wchodząca mówi dzień dobry.
      • eirenne Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 13:07
        pewnie, mówienie dzień dobry nie boli

        w Szwecji sprzedawca bardzo często mówi pierwszy dzień dobry, dzięki temu
        wszędzie czułam się mile widzianym gościem a nie intruzem, jak to często bywa w
        polskich sklepach
        • magdaksp Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 13:10
          osoba wchodzaca mowi dzien dobry.jesli zrobi to sprzedawca to mam wrazenie ze
          uczy mnie kultury
          • pepegi Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 13:15
            I słusznie, jeśli pierwsza nie mówisz wchodząc. Mówienie "dzień dobry" nie boli
            i nie ma nic złego w tym, że sprzedawca mówi pierwszy. Ja, jak wchodzę do
            sklepu, zawszę mówię "dzień dobry". Jak mi nie odpowiedzą, to po prosty nie
            wysilam się na "do widzenia".
      • nessie-jp Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 14:46
        Najgorzej, to jak sprzedawca mówi kąśliwie "Do widzenia" za klientem, który nie
        powiedział dzień dobry i nic nie kupił :)))

        Nigdy nie mówię dzień dobry w sklepie, dopóki nie zamierzam nawiązać rozmowy ze
        sprzedawcą i czegoś kupić albo o coś zapytać. Zaglądam, rozglądam się po
        asortymencie i wychodzę... Boję się, że jak zacznę z dzień dobry, to sprzedawca
        zacznie się narzucać.
      • a.adriana Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 14:52
        hmm ja zawsze mowie dzien dobry jak wchodze do sklepu.
        jak klient wchodzi i nie mowi to tez nie mow, takie jest moje zdanie.
        • sumire Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 15:09
          Zawsze mówię 'dzień dobry'. I gdyby klient nie powiedział mi pierwszy, też bym go przywitała. Wydaje mi się to najzupełniej normalnym i zdrowym odruchem, chociaż codziennie zauważam, że dla wielu mieszkańców naszego kraju uśmiechanie się do obcych, a co gorsza, mówienie do nich, jest objawem jakiejś strasznej choroby :)
          • nessie-jp Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 19:29
            :)) No nie, objawem choroby jest właśnie niemówienie dzień dobry i unikanie
            kontaktu... Ja jestem bardzo nieśmiała w realu i najchętniej prześlizguję się
            pod ścianami sklepów ;) Mówienie dzień dobry powoduje, że czuję się jakoś
            zobowiązana wobec sprzedawcy, a bardzo nie lubię tego uczucia. W ogóle po
            stokroć wolę sklepy samoobsługowe.

            Ot, zwierzenia nieśmiałej myszki :)
      • z_venus Re: kiedy klient wchodzi do sklepu..(proszę szybk 14.07.06, 19:36
        juz po:-) mowilam pierwsza 'dzien dobry' (czasami klient powiedzial pierwszy
        CZASAMI) a mialam to zalecone od szefowej, z zaraz jak wejdzie klient i sie
        'rozgosci' mam go zaatakowac slynnym, bardzo nielubianym nawet przeze mnie
        'dzien dobry, w czym moge pomoc' aczkolwiek zauwazylam, ze denerwowalo to tylko
        mlode dziewczyny, starsze nawet z zadowoleniem tlumaczyly mi czego potrzebuja i
        chcialy rady.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja