Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!!

    22.07.06, 22:35
    kobieta.interia.pl/news?inf=772463
    doczytajcie do konca

    zycze milej lektury i szerokiego usmiechu!! :-)))))))))))

    pozdrawiam!
      • magdaksp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 22:37
        swietne!!!
        • alex_koz Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 22:41
          niezle.
          • kiku.san Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 22:47
            super:) Sama bym lepiej nie napisała:)
            • sigrun Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:08
              Szanowna pani Agnieszko, po pierwsze, życie to nie telewizja. Co jak co, ale
              Pani powinna o tym wiedziać najlepiej. To co Pani przeżyła, to prawdziwy poród,
              a nie kilka jęków, dyszenie "fu-fu-fu" rodem ze szkoły rodzenia i hopsa - rodzi
              się różowiutkie trzymiesięczne niemowlę, do tego czyściutkie i pachnące, a o
              łożysku i kikucie pępowinowym oraz o założeniu szwów po episiotomii scenarzysta
              zapomniał. Więc mamy z głowy problem rozczarowania biologicznym tudzież fekalnym
              aspektem porodu.
              Po drugie, trzeba przystawiać dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka, a mały
              ssak ma chwycić całą otoczkę, nie tylko brodawkę. Radzę przećwiczyć w poradni
              laktacyjnej pod okiem eksperta. I ot z głowy problem "zmasakrowanych sutów".
              Po trzecie, reszta problemów to kwestia jedynie praktyki i ponownej organizacji
              czasu. A skoro właśnie znalazła Pani czas na napisanie powyższego felietonu,
              jestem przekonana, że wszystko skończy się pomyślnie.
              Po czwarte, koty bywają złośliwe ;-)
      • foamclene Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:07
        kobiety w ciazy nie powinny tego czytac ;)
        • matmam Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:32
          To jest waszym zdaniem świetne?No dla mnie poprostu rewelacja:(Moim zdaniem ta
          kobieta ma silą depresje poporodowa i powinna jak najszybciej skontaktować się
          z psychologiem.Tę chorobe naprawde trzeba leczyć!!!!!!Sama mam dziecko,nie
          jestem typową "Matką Polka" ale nie bez przegięcia.Szkoda mi maluszka,"które
          drze gębe" ponieważ najprawdopodobniej jest głodne lub poprostu nie czuje się
          bezpieczne(czemu mnie to nie dziwi?z taka mamą?)Jeżeli " zaczyna ryczeć od
          16.00 do 23.30" to ma kolke i boli go brzuszek - postawcie sie w jego miejsce:/
          itd.....Jak dla mnie SZOK:(Uwieżcie mi,że ani ja nie chciałabym mieć takiej
          matki ani sama nie chciałabym taką matką być.Nic tylko współczuć i maluszkowi
          i "mamie".
          • magdaksp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:38
            chyba nie przeczytalas dokladnie.chylinska mowi otym oczym inni sie boja
            powiedziec anie wierze ze nie ma matki ktora czasem ma dosyc swojego wiecznie
            krzyczacego dziecka.pisze tez otym ze we wszytskich poradnikach mowa jest o
            bezbolesnym porodzie,o gaworzacych brzdacach a nikt nie napisze prawdy-ze porod
            i wychowywanie malucha nie jest kaszką zmleczkiem, nie jest samą
            przyjemnością.moja kolezanka ktora niedawno urodzila dziecko mowila(juz
            wychodzac ze szpitala) ze jak widzila dziewczyne ktora wlasnie miala rodzic to
            miala lzy w oczach i ogromne wspolczucie-taki to bol.nie oszukujmy sie ze dzieci
            to slodkie misiaczki ktore cale dnie spia i wogole jest wszytsko pieknie.to co
            napisala agnieszka nie jest mile do czytania ale jest prawdziwe.i nie wydaje mi
            sie ze ma ona depresje poporodowa. atakze nie watpie wto ze ona kocha swojego synka.
            • qurna_chata Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:51
              dzieci wlasnych nie posiadam co prawda, ale bylo mi dane pare tygodni temu
              spedzic tydzien caly (24h na dobe) z trojka dzieci w wieku 2 lata, 1.5 roku i 3
              miesiace. o ile 2 latek i 1.5 roczna dziewczynka dostarczaja zajecia w ciagu
              dnia o tyle 3 miesieczny bobas dawal o sobie znak krzykiem bo:
              1. mial mokro w gaciach 2. byl glodny 3. mial kolke. poza tymi okolicznosciami
              chrapal calymi dniami i nocami bez wzgledu na to co sie dzialo dokola niego.
              nie przeszkadzaly mu ani wrzaski dzieciakow pod domem, ani straszliwie
              skrzypiace drzwi, ani dysusje doroslych w pokoju obok. no nic go nie ruszalo.
              wiec jestem zdziwiona "przezyciami" chylinskiej i sklonma jestem podejrzewac ze
              przesadza z tym rzekomym horrorem, a jesli to ma rzeczywiscie miejsce to
              chylinka zwyczajnie nie ma pojecia jak sie dzieckiem zajmowac
              • magdaksp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:59
                to wcale nie prawda ze dziecko drze sie tylko wtedy jak ma jakis powod.radze
                przeczytac przezabawna ksiazke jacka talki o narodzinach syna(nmie pamietam
                tytulu).itam byla opisana sytuacja ze dziecko darlo sie niemal cale noce
                niewiadomo dlaczego wiec rodzice wkoncu nauczyli sie ignorowac krzyki:)
                • qurna_chata Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 00:26
                  z tego co wiem (specjalista nie jestem) to niemowlaki czesto i gesto maja kolki
                  po jedzeniu. czasami te kolki przechodza szybko a czasami nie, (niektorzy
                  rodzice problem rozwiazuja za pomoca kropli na kolki). pewnie innych powodow do
                  placzu jest milion. nie logiczne wydaje mi sie zeby dzieciak sie darl bez
                  powodu. cos mu musi byc nie tak. albo sie domaga uwagi albo jesc albo boli cos
                  albo pielucha pelna. generalnie zadne ze znajomych mi dzieci nie drze sie
                  kompletnie bez powodu.
                  ksiazki o ktorej mowisz nie znam wiec nie komentuje. jednoczesnie wiem z
                  autopsji ze ludzie wielkorotnie nie znajac przyczyny jakiegos
                  zachowania/wydarzenia wygaduja bzdury na kiju i dorabiaja sobie teorie wymyslne
                  (czytaj bezmyslne) zamiast pojsc do lekarza, specjalisty czy zapytac o rade
                  kogos kto ma szanse cos poradzic. moja matka jest pielegniarka srodowiskowa,
                  tak wiec widzialam juz matke ktora zalatwila swojemu dziecku niedowage i anemie
                  bo karmiac piersia miala kaprys zywic sie po porodzie wylacznie kartoflami.
                  rzekomo nie wiedziala ze trzeba jesc tez inne produkty poza kartoflami. byla
                  jedna co uwazala ze "ciemieniuche" na glowie dziecka leczy sie przy pomocy
                  czapki (niewiadomo co to jest wiec najlepiej ukrywac zeby sie nikt nie
                  zorientowal ze z dzieciakiem cos nie gra), byla jedna co karmila dziecko jak
                  jej sie przypomnialo a nie regularnie (zapomniala bo ogladala telenowele i ktos
                  tam umarl i sie przejela, albo przyszedl listonosz, albo zadzownil ktos i ja
                  rozproszyl...). byla tez taka co uwazala ze kapiel codzienna to przesada (bo
                  sama tez sie codzien nie kapala) i wsadzala dziecko do wanny od czasu do czasu,
                  gora 2 razy w tygodniu. no i jeszcze para rodzicow ktora tak sie przykladala do
                  spedzania czasu z dzieckiem ze kladli go do spania o 23:00 jak juz sami szli
                  spac. byla tez rodzina z dzieckiem ktore ciagle cierpialo na grzybice pochwy i
                  rodzice nie mogli pojac dlaczego, podczas gdy regularnie wsadzali dzieciaka na
                  plywanie w jeziorze ktore smierdzi na odleglosc, bynajmniej nie z czystosci. sa
                  rodzice do ktorych nie docieraja tlumaczenia ze dzieci z cukrzyca wymagaja
                  specjalnej diety i ze nie wszystk im wolno jesc, ze musza jesc regularnie i
                  dzieci bez regularnie laduja w szpitalu. kazda z tych osob miala problemy z
                  dziecmi ktorych nie potrafili rozwiazac i jak ktos pytal o dzieci to zaczynali
                  opowiadac jakie to ich dzieci sa trudne i jak ciezko jest byc rodzicem.
                  • saskiaplus1 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 25.07.06, 09:02
                    Qurna_chata, widać, że specjalistą nie jesteś, bo sama powtarzasz bzdury, które
                    gdzieś usłyszałaś i przyczyniasz się do wzrostu ciemnoty w narodzie. Przykłady?
                    "byla tez taka co uwazala ze kapiel codzienna to przesada (bo sama tez sie
                    codzien nie kapala) i wsadzala dziecko do wanny od czasu do czasu,
                    gora 2 razy w tygodniu." - widać nie słyszałaś, że teraz już nie zaleca się
                    obowiązkowego kąpania (zwłaszcza noworodków i młodszych niemowląt) codziennie.
                    "Góra 2 razy w tygodniu" to często standard. W wielu krajach (np. Szwecji)zaleca
                    się kąpanie najwyżej raz w tygodniu, a przez pierwszy miesiąc życia nawet wcale.
                    "no i jeszcze para rodzicow ktora tak sie przykladala do spedzania czasu z
                    dzieckiem ze kladli go do spania o 23:00 jak juz sami szli spac."- to też
                    zupełnie normalne, bo dzieci są różne i nie wszystkie koniecznie muszą zasypiać
                    o 18.00 (ha, ha, spróbuj zresztą zmusić do spania takie, które nie chce, albo
                    też odwrotnie!).
                    Jakbyś była jakąś znaną niunią, to też byś pewnie taki "chyliński" felieton
                    wysmażyła kiedyś w pisemku dla pań z okazji swojego porodu.
                    • rumiana4 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 26.07.06, 17:19
                      moj kolega (holender) ma dziecko i pracuje 4 dni w tygodniu bo jeden dzien
                      zostaje z dzieckiem w domu. to samo robi jego sasiad i kiedys sie umowili ze
                      beda sobie podrzucac dzieci. tym sposobem moj kolega raz w tygodniu siedzial z
                      wlasnym dzieckiem oraz z dzieckiem sasiada. wszystko byloby fajnie gdyby nie to
                      ze dziecko sasiada tydzien w tydzien przynoszono brudne. czyste ciuchy, dziecko
                      brudne i smierdzace. kolega wymowil sasiadowi opieke po 3 miesiacach. wedlug
                      twojej szwedzkiej teorii to on zacofany jakis. a wedlug holenderskich
                      standardow to sasiada zglosil jako zaniedbujacego dziecko.

                      to tak apropos szerzenia ciemnoty w narodzie.
                  • saskiaplus1 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 25.07.06, 09:08
                    A dla mnie to takie standardowe, "chylińskie" pitu pitu. Ani odkrywcze, ani
                    ciekawe, ani nawet śmieszne. Pełne stereotypów (np. że niby nikt biednych matek
                    nie ostrzega, jak to będzie ciężko... akurat!) i nudnawych wynurzeń natury
                    fizjologicznej. Jakby kogoś dziwiło - lub interesowało - że autorka felietonu ma
                    pogryzione sutki. Wielkie mi cuda, ja wiedziałam o takiej opcji jeszcze przed
                    urodzeniem Młodego i wcale nie wymagało to ode mnie podejmowania szczególnie
                    detektywistycznych działań.
                    Chylińska wprawdzie się starzeje, ale pisać jak nie umiała, tak nie umie. Trudno
                    więc się dziwić jej powszechnie znanej niechęci do nauczycieli (pewnie słynne
                    "f.u.c.k" było głównie do pani od polskiego...).
                • kraxa LESZEK Talko 24.07.06, 13:02

            • matmam Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 00:07
              A w jakich ty masz poradnikach napisane,że poród jest bezbolesny?W większości
              poradników jest o przeróżnych znieczuleniach polecanych podczas porodu a to
              chyba o czymś świadczy.Natomiast co do dzieciaczków to chyba
              odpowiedzialny,dorosły człowiek decydujący się na dziecko zdaje sobie doskonale
              sprawe,że nie będzie miał doczynienia z laleczką Baby Born.Powiedz mi czy
              przykładowo ty nie mając dzieci nie zdajesz sobie sprawy na co się decydujesz
              świadomie zachodząc w ciąże?Nie wiesz,że dziecko płacze,robi
              kupki,wymiotuje,choruje itd..?Może takim ludziom faktycznie kupić lalke i
              pozostawić pod opieką na jakiś czas.
              Może ja jestem jakiś ewenement nie wiem ale uwierz mi,że ja po urodzeniu
              dziecka płakałam na sali ze szczęścia.Zakochałam się w nim od pierwszego
              wejrzenia:)Nie dałam dziecka przewijać,nie oddawałam go na noc chociaż
              mogłam......może dlatego mnie rażą takie teksty,nie wiem?
              A jeżeli niewiedziała co ją czeka to może było sie przerzucić z oglądania
              reklam pampersów na programy typu "urwis" :)
              • magdaksp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 00:12
                ajesli ona ma depresje poporodowa?ty czegos takiefgo nie przezywalas,ale skad
                wiesz e ona wlasnie nie pisze tego felietonu bedac w teakim stanie?moja znajoma
                po porodzie nie odczula wielkiej milosci do dziecka ,byla przygnieciona calą
                sytuacją
                bala sie wziac dziecko na ręce.u ciebie wszytsko bylo super ale sa kobiety ktore
                porzucaja swoje dzieci pod wplywem depresji
                • matmam Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 09:21
                  To są moje słowa z poprzedniego postu cyt"... Moim zdaniem ta
                  kobieta ma silą depresje poporodowa i powinna jak najszybciej skontaktować się
                  z psychologiem.Tę chorobe naprawde trzeba leczyć!!!!!!" a to jest twoja
                  odpowiedż cyt"...i nie wydaje mi sie ze ma ona depresje poporodowa".
                  Ja nadal podtrzymuje swoje zdanie:)
                  • magdaksp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 21:35
                    matmam napisał:

                    > To są moje słowa z poprzedniego postu cyt"... Moim zdaniem ta
                    > kobieta ma silą depresje poporodowa i powinna jak najszybciej skontaktować się
                    > z psychologiem.Tę chorobe naprawde trzeba leczyć!!!!!!" a to jest twoja
                    > odpowiedż cyt"...i nie wydaje mi sie ze ma ona depresje poporodowa".
                    > Ja nadal podtrzymuje swoje zdanie:)

                    no to jesli juz cos takiego napisalas to powinnas troche wyrozumialej podejsc do
                    tego felietonu
          • xtrania Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 12:14
            matmam napisał:

            > To jest waszym zdaniem świetne?No dla mnie poprostu rewelacja:(Moim zdaniem ta
            > kobieta ma silą depresje poporodowa i powinna jak najszybciej skontaktować się
            > z psychologiem.Tę chorobe naprawde trzeba leczyć!!!!!!Sama mam dziecko,nie
            > jestem typową "Matką Polka" ale nie bez przegięcia.Szkoda mi maluszka,"które
            > drze gębe" ponieważ najprawdopodobniej jest głodne lub poprostu nie czuje się
            > bezpieczne(czemu mnie to nie dziwi?z taka mamą?)Jeżeli " zaczyna ryczeć od
            > 16.00 do 23.30" to ma kolke i boli go brzuszek - postawcie sie w jego miejsce:/
            >
            > itd.....Jak dla mnie SZOK:(Uwieżcie mi,że ani ja nie chciałabym mieć takiej
            > matki ani sama nie chciałabym taką matką być.Nic tylko współczuć i maluszkowi
            > i "mamie".

            Trochę luzu! Trzeba podejść do tego felietonu z przymrużeniem oka, intencją
            Chylińskiej było wyolbrzymienie i trochę wulgarne opisanie macierzyństwa w celu
            skontrastowania tego stanu z tym,co wypisują w gazetach i pokazują w reklamach!
      • katinkova Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 22.07.06, 23:42
        co prawda dzieci nie mam
        ale wyczuwam ze p. Agnieszka raczej po prostu jak zwykle chciala zszokowac
        publicznosc i zrobic cos inaczej niz wszyscy ;)

        moim zdaniem szydzi raczej z kolorowych kobiecych gazet, wciskajacych rozowa i
        kolorowa papke, z wspomnianych wyzej przez kolezanke filmow, gdzie dziecko rodzi
        sie trzymiesieczne i umyte...

        no i kolejny artykul o tym, jak szczesliwe i wesole jest macierzynstwo i ile
        daje spelnienia w zyciu bylby po prostu nudny i nieciekawy, kolejny artykul z
        serii...

        jak ktos kiedys powiedzial, nie jest newsem jak pies pogryzie czlowieka, ale jak
        czlowiek pogryzie psa ;)
      • ava40 Re: Bardzo prawdziwy tekst! 23.07.06, 03:20
      • elaine.marley Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 08:57
        Teks jest wulgarny i nic ciekawego nie mówi, ale wcale się nie dziwię, że coś
        takiego powstało i znajduje wdzięcznych odbiorców-obecny klimat polityczny,
        lansowana w upier..czywym stylu "prorodzinność"-wszystko to robi się już nie do
        zniesienia.
        Ja się uśmiałam.
      • nadinka_nadinka Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 09:16
        mnie sie tekst podoba. moze jest troche przesadzony, by moze jest i wulgarny,
        ale przynajmniej zrywa z mitem rozowego bobaska, ograzmow przy karmieniu
        [czytalam w jakims babskim szmatlawcu, typu. elle czy inne cosmo] itd. nie mam
        wlasnych dzieci, ale mieszkalam przez dlugie lata [ponad 10] z dzieckiem od dnia
        narodzin. i powiem szczerze, ze nie widze frajdy w posiadaniu dzieci. harowka
        jakich malo. i dlatego jestem przeciwko tworzeniu slodkiej otoczki typu cud
        narodzin, instynkt macierzynski, powolanie kobiety. byc moze to wszystko
        prawda, ale warto zwrocic uwage na "pozaslodkie" aspekty macierzynstwa:
        nieprzespane noce, depresje poporodowa, brak czasu dla siebie, zajmowanie sie
        dzieckiem do 3 lat praktycznie bez przerwy, bo zawsze moze cos zepsuc,
        narozrabiac itp.
        a Agnieszka Chylinska, jak to zwykle ona, lubi zaszokowac i podejrzewam, ze stad
        taka, a nie inna forma felietonu. przypomina mi sie afera z Anna Mucha sprzed
        kilku lat.
      • deczko Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 10:16
        Niestety taka jest prawda. Male dzieci, pochlaniaja mase czasu i trzeba sie przy
        nich niezle napracowac. Zwlaszcza jak to jest pierwsze dziecko i nad nim
        skaczemy jak nad jajkiem.
        Aktualnie mam probke, posiadania dziecka, zostalam ciocia i oprocz karmienia
        piersia, robilam juz przy tym dziecku wszystko. I szczerze powiedziawszy, moim
        zdaniem karmienie piersia, nie jest ani romantyczne, ani lekkie, latwe i
        przyjemne, co wiecej, dzieciak moze zastrajkowac, ze on piersi jesc nie bedzie,
        jednym slowem horror. Jest tez horror, bo wszyscy, nawet producenci mleka
        zastepczego, pisza: "Najlepszym pokarmem dla dziecka jest pokarm matki"
        Terror laktacyjny dosiega nawet kobiety, ktore nie maja dzieci. Jak pomysle, ze
        musialabym karmic piersia, az mnie ciarki przechodza, ale z drugiej strony,
        przeciez to takie najzdrowsze dla dziecka...

        Chylinska nie napisala tego tekstu, bo jest w depresji poporodowej. Po prostu
        napisala prawde. Poczytajcie sobie forum niemowle, forum emama, tam wciaz
        powstaja takie teksty.
      • klymenystra Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 11:59
        wedlug mnie jest po prostu smutny. ciekawe, co poczuje dziecko za pare lat,
        kiem dowie sie, ze ukochana mamusia wyrazala sie o nim "ssak" :(
        • sowca Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 12:22
          Byc moze mam kiepskie poczucie humoru, ale dla mnie ten felieton jest po prostu
          smutny... fajnie bedzie, jak dziecko kiedys o tym przeczyta...
        • xtrania Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 12:24
          klymenystra napisała:

          > wedlug mnie jest po prostu smutny. ciekawe, co poczuje dziecko za pare lat,
          > kiem dowie sie, ze ukochana mamusia wyrazala sie o nim "ssak" :(

          Przecież to zabawne! Na miejscu dziecka bym się nie obraziła. Zero luzu.
          • klymenystra Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 14:26
            zabawne ?????
            no to widocznie rzeczywiscie jestem sztywniakiem...
        • nessie-jp Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 15:07
          O matko, a co jest obraźliwego czy okrutnego w słowie ssak? Moim zdaniem to
          raczej urocze!

          Znajome nazywają swoje dzieci, te już narodzone i jeszcze nie, per Fasolka,
          Jajo, Kopara (bo kopie)... Przecież kurdę franek nie każdy musi zwracać się do
          dziecka per Dziubdziusiu albo Maleństwo.

          Więcej luzu poproszę w podejściu do swoich dzieci. ;)
        • katinkova Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 15:24
          o rany, wyobraz sobie, ze twoja stara ubiera sie w koszulki zespolow metalowych,
          nosi glany, jest wytatuowana i ma zachrypniety od przepicia glos i sporo
          narkotykowo-alkoholowych ekscesow na koncie (jak sadze)....

          naprawde, slowo ssak w tym wszystkim jest najgorsze ;)
      • jadwinio Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 13:17
        jestem w szoku ze niektore z Was nie zrozumialy tego tekstu. Przymruzenie oka jest tu tak oczywiste, ze wierzyc mi sie nie chce ze ktos mogl to pojac na opak!
        W zyciu by mi do glowy nie przyszlo, ze mozna ironiczny, walczacy ze stereotypem, zabawny (bo przerysowany) felieton potraktowac jako objaw depresji poporodowej autorki.
        Teraz nie wiem co mnie bardziej bawi, drastycznie chybiona recepcja tekstu przez niektore z Was, czy sam tekst Chylinskiej:)
        Pozdrawiam
        • wee_monstar Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 15:17
          dokladnie, nie mozna brac na powaznie:
          1. to felieton ( nie bede przytaczala def. gatunku, kazdy wie i ma google)
          2. autorka to przeciez Agnieszka Chylinska, art. nie jest szokujacy jak na nia
          a Machina to nie Poradnik Domowy.
      • h.e.r.m.i.o.n.a Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 14:08
        Niezłe, niezłe!!!:-))).Mam 19 lat i teraz już wiem,że instynkt mnie nigdy nie
        zawodzi. Teraz też się o tym przekonałam. W przeciwieństwie do moich koleżanek,
        które ze słodyczą patrzą na każdego napotkanego bobasa i twierdzą, że chcą mieć
        3 dzieci nie mam chyba instynktu macierzyńskiego. Otwarcie deklaruję, iż chcę
        mieć tylko jedno dziecko za najmniej 10 lat i tyklko wtedy jak mnie będzie stać
        na opiekunkę do niego.
        • xtrania Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 14:24
          h.e.r.m.i.o.n.a napisała:

          > Niezłe, niezłe!!!:-))).Mam 19 lat i teraz już wiem,że instynkt mnie nigdy nie
          > zawodzi. Teraz też się o tym przekonałam. W przeciwieństwie do moich koleżanek,
          >
          > które ze słodyczą patrzą na każdego napotkanego bobasa i twierdzą, że chcą mieć
          >
          > 3 dzieci nie mam chyba instynktu macierzyńskiego. Otwarcie deklaruję, iż chcę
          > mieć tylko jedno dziecko za najmniej 10 lat i tyklko wtedy jak mnie będzie stać
          >
          > na opiekunkę do niego.

          Tak jak ja!!! :) miło, ze są na świecie kobiety które nie tracą głowy na widok
          małego dziecka
          • ivanna28 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 15:26
            Czemu się tak oburzacie panny czepialskie? O ssaka ? o darcie mordyu? Załosne.
            Macie dzieci? Ja mam 19 mies córkę i mogę się podpisać obiema rękami pod
            Agnieszką ,bo moje przeżycia i dczucia były podobne . To nie depresja ,to
            zmęczona młoda mama -ot co ,która na szczęscie nie zatraciła zdrowego rozsądku
            i poczucia humoru .
            Ja do mojej małej mówię czasami -"pasożycie" i nikt mnie za to nie gani - takie
            specyficzne poczucie humoru ,które rozumieją nieliczni.
            Pozdrawiam Chylińską ,świetny felieton!!!
            • yavanna86 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 16:07
              Bo ja wiem czy ŚMIECH? raczej gorzka ironia, ja się nie uśmiałam...dobrze, że
              może ktoś w końcu "odbrązowi" mit Matki Polki i to, że wszystkie kobiety muszą
              podczas ciąży i zaraz po zachowywać się jak radosne, silne anioły... no kurczę
              nie muszą :/, kiedy z ciałem dzieją się szopki i pojawia się nowa szalenie
              wymagająca istotka, za którą ma się pełną odpowiedzialność. Jeżeli teraz wkurza
              mnie, kiedy pies nie daje mi spać, to czemu miałabym być pogodna i szczęśliwa,
              gdyby robiło to dziecko?....
      • keruzamk widać że rozumu to to ona nie ma...debilizm i tyle 23.07.06, 20:05
        • foamclene Re: widać że rozumu to to ona nie ma...debilizm i 23.07.06, 21:25
          mysle, ze zwyczajnie ona jest inna :)
      • kochanica-francuza mieszane uczucia 23.07.06, 20:56
        z jednej strony - faktcznie, o macierzyństwie szczerze i bez lukrowanych
        opisików z babskich gazet, z drugiej... czy pierwszym słowem jej dziecka będzie
        "k...a"?
      • ex_oriente_lux Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 23.07.06, 21:39
        To akurat w stylu Chylińskiej jest. Głowę sobie dam uciąć, że nie myśli tak na prwade, a takie podejście ma każda młoda mama, gdy dopadnie ją mega zmęczenie i słabszy dzień. No cóż, terminy goniły, a artyguł do Machiny musiał byc..
        Nie poruszyło mnie upełnie.
      • morgan2 DObrze pisze. 23.07.06, 21:51
        Precz z bachorami.
      • foamclene anny muchy poglad na sprawe 23.07.06, 22:06
        zaczerpniete z oficjalnej strony ani :) felietny: slowko od ani
        www.annamucha.pl/
        >Słówko od Ani (18.02.2004)



        Lubię dzieci.
        Naprawdę lubię.

        Pod warunkiem, że nie są moje,
        że nie płaczą,
        że nie marudzą
        że nie budzą mnie przed dziesiątą,
        nie jęczą i nie są złośliwe.

        I pewnie można byłoby było jeszcze te warunki mnożyć...

        Ale nie znoszę, doprawdy nie lubię rozkochanych w swych pociechach rodziców,
        dziadków i wujów, którzy poza dzieckiem świata nie widzą. Nie znoszę anegdotek
        o tym jak Zosia zrobiła to a to, jak Michałek zachował się w przedszkolu i jak
        Marysi wyrzynają się ząbki! Nie bawią mnie, poza doprawdy nielicznymi,
        historyjki o odkrywaniu świata przez maluchy. Męczą mnie historie chorób i
        podejrzenia o różyczkę.

        Mogę zmieniać pieluchy, ale nie każcie mi cierpliwie wysłuchiwać relacji z
        wizyty u lekarza, w kościele, przy chrzcie, przy obrzezaniu czy z innych
        okazji!

        M! Wybacz. Nie dzwonię, nie przyjeżdżam i przestałam się z Tobą przyjaźnić, bo
        nie mogę już wytrzymać historii o A.

        O Matki!
        Co się z wami dzieje?! Gdzie są te urocze, otwarte na świat dziewczyny, z
        którymi można było przy kawie godzinami siedzieć i rozmawiać? Gdzie wrażenia z
        ostatniej wystawy, gdzie refleksje na temat filmu zobaczonego w kinie, gdzie
        podpowiedź, po jaka książkę warto teraz sięgnąć, czy historie z ostatniej
        podróży?
        Mózg wam się złasował i jest gęstości kaszki manny!
        Nie jesteście już atrakcyjne nawet dla swoich partnerów! Boże uchowaj!
        Ani dla przyjaciółek, choć te z głowy mają wymyślanie prezentów - zachwycone
        byle grzechotką czołgacie się po ziemi. Pachniecie rozgotowaną zupą pomidorową
        i mlekiem.
        A! I choć Wam trudno w to uwierzyć - dzieci wcale nie pachną najpiękniej na
        świecie!

        Dziewczyny!!!
        Wracajcie do tego świata!
        Rozmawiajcie, słuchajcie, nosicie buty na wysokim obcasie, wychodźcie z domów
        po dwudziestej i noście na sobie Chanel!

        Błagam! Brakuje mi Was!


        Ps.: Drogi T - to już piąty tydzień... czy zaczynasz czuć się staro? <
        • klymenystra Re: anny muchy poglad na sprawe 23.07.06, 23:09
          czo to "złasowany mózg" ?
          niech Ania ma swoj poglad, ja te matki rozumiem. pewnie takie gadanie moze byc
          nudne, ale, na litosc, one raczej nie maja czasu, zeby chodzic na wystawy, czy
          wychodzic z domu po 20...
          • nadinka_nadinka Re: anny muchy poglad na sprawe 24.07.06, 07:00
            zdaje sobie sprawe, ze matki nie maja czasu, a czesto i sily, wyjsc z domu po
            20., obejrzec filmu, itp., ale dla osob postronnych wysluchiwanie o przygodach
            jozia w przedszkolu, czy konsystencji kupki kasi po zjedzeniu buraczkow sa malo
            interesujace. przyznaje, ze ciezko mi zrozumiec, co jest ekscytujacego w zyciu
            niemowalka, bo nie jestem matka. dziwi mnie tylko to, ze matkom sie wydaje, ze
            zycie ich pociech to najbardziej frapujacy temat swiata. coz ... po pierwsze
            hormony, a po drugie de gustibus...
        • smisto Re: anny muchy poglad na sprawe 24.07.06, 12:14
          Wiesz co? kiedy przeczytałam twój tekst, to myślę sobie jaka Ty jesteś żałosna,
          Nie wiem ile masz lat, ale moge się założyć, że kiedy dobiegniesz czterdziechy,
          to będziesz sfrustrowana i samotna. Wydaje Ci się dziwne, że rodzice i
          dziadkowie są rozkochani w swoich pociechach,pewnie dlatego, że ty kochasz
          wyłącznie siebie. Pozostaje mi współczuć tylko facetowi, który się zwiąże z
          takim elokwentnym, oczytanym, obeznanym w najnowszych trendach i pozbawionym
          wszelkich uczuć babskiem.
          Boże widzisz i nie grzmisz.
        • pianazludzen ostatnie zdanie felietonu ... 24.07.06, 12:53
          ostatnie zdanie felietonu - czyzby Ania odstawila plaster? :D
      • lanja Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 09:17
        Chwila oddechu po wszystkich gwiazdach i gwiazdkach pozujących ze sztucznym
        uśmiechem do zdjeć w kolorowych magazynach - na różowym tle i ze słodkim,
        czyściutkim, niepłaczącym i niebrudzącym bobaskiem na ręku.
      • papryczka_ag Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 10:09
        Tekst super :)))
        A połow z was jest wyzuta z poczucia humoru i powinna troche wyluzować. A do
        tego nauczyć się czytać między wierszami.
      • lunalovelight Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 12:33
        tekst czytalam juz wczesniej w machinie. bardzo mi sie podoba ;). moje odczucia
        po pierwszym dzieciaku beda pewnie podobne i nic w tym zlego: ot, codziennosc.
        nie rozumiem kobiet, ktore udaja, ze 'maluszek' to zawsze 'maluszek' i
        gili-pili-cium-cium, nie zmieniajacy sie chocby czasem w rozwrzeszczanego
        bachora. tekst chylinskiej moze sie podobac lub nie, mam w kazdym razie
        nadzieje, ze i ja pozostane normalna po ewentualnym urodzeniu ewentualnego
        dziecka i sie nie 'zmaluszkuje' ;D.
        • papryczka_ag Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 12:35
          ja też na to liczę, ale chyba sie przeliczę, bo jak na razie dwie osoby mojej
          płci, które miały zdrowe podejście i wysokie IQ zmieniły się w straszliwe
          potwory
          • lunalovelight Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 12:36
            to musowo trza na najblizszym spotkaniu powolac jakis klub
            przyszlych-w-oczach-narodu-wyrodnych matek ;P.
            • papryczka_ag Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 12:43
              i znowu ekskomunika... ech...
      • pianazludzen Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 12:48
        hmmm mnie nie oburza ten artykul, bo mimo ostrego jezyka interpretuje go tak,
        ze za ta masa inwektyw kryje sie wiele czulosci dla malucha:)

        ale smiech sezonu to dla mnie nie jest, tak jak nie smiesza mnie sceny w
        komediach del arte gdy ktos kogos kopnie w tylek, tak nie smiesza mnie teksty o
        pogryzionych sutach, mam inne poczucie humoru.
      • aniabe13 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 24.07.06, 20:00
        Tekst świetny. Nie jest to dydaktyczna czytanka dla gazetki typu "Dziecko" więc
        wyluzujcie. Nie powstał też by zszargać uczucia macierzyńskie.
        Poczucie humoru jest wskazane również w stosunku do dzieci :-) poza tym ten
        felieton to doskonała przecwwaga dla przesłodzonych artykułów w różnych
        piśmidłach i poradnikach.
        • ewatok Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 26.07.06, 13:07
          Bardzo dosadny tekst,ale prawdziwy.Nie lubiałam Agnieszki za jej cięty język,ale widzę,że mamy podobne przeżycia poporodowe,ja też się tak czułam.
      • sunny_lemonade Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 26.07.06, 17:08
        mam nadzieje, że dziecko autorki nigdy tego nie przeczyta
        • rumiana4 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 26.07.06, 17:28
          tekst prawdziwy czy nie prawdziwy, to kolezanka ma co chciala. jesli sie
          spodziewala po urodzeniu dziecka ze powstanie nagle w jej zyciu banka mydlana i
          ona zamieszka w bajce to niestety kubel zimnej wody. jak ktos jest choc troche
          rozgarniety to umie przewidziec prawdopodobne konsekwencje swoich czynow.
          chylinska nie ma juz 17 lat ale rozumu jej od tamtego wieku widac nie przybylo.
          moim zdaniem totalne posmiewisko z siebie zrobila. jak jeszcze do tej pory ktos
          myslal ze ona mozgu uzywa, to wlasnie przestal. na zdrowie.

          • malczpau Nareszcie PRAWDA!! 27.07.06, 09:32
            Nareszcie jakaś kobieta odważyła się powiedzieć PRAWDĘ o tym "cudownym'
            przeżyciu jakim jest poród i dalej chowanie niemowlaka.
            Dlaczego tak mało z nas nie chce wyrazić szczeże ,że to jest ogromne cierpienie
            a nie żadne błogosławieństwo? Dziecko owszem jest wspaniałym darem itp. ale nie
            ukrywajmy ,że jest to okupione męką. Dlaczego dajemy sobie wmówić bzdury o
            stanach błogosławionych zamiast szczeże mówić o cierpieniu...
            Dlaczego jesteśmy takie uległe?
            • sigrun Re: Nareszcie PRAWDA!! 27.07.06, 09:45
              Bo to cierpienie mija jak ręką odjął i po kilku dniach już się o wszystkich
              dyskomfortach porodu nie pamięta (zwłaszcza po zdjęciu szwów po episiotomii), a
              w pamięć zapadają jedynie najsłodsze i najpiękniejsze chwile :-) Tak już
              jesteśmy stworzone, my matki, przynajmniej w większości ;-) Nie taki diabeł
              straszny jak go malują ;-)
      • izolada Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 27.07.06, 16:32
        Przeczytałam felieton i całą dyskusję.
        Mam propozycję, dla tych, które nie mają dzieci i uważają, że z Chylińską jest
        cos nie tak:
        moje drogie, wydrukujcie sobie ten felieton, odłóżcie w bezpieczne miejsce i
        przeczytajcie go ponownie z noworodkiem w ramionach; będzie okazja do
        autorefleksji.
        A póki co - wymądrzajcie się na całego, bo potem juz takie mądre nie będziecie.

        Jak przyjdzie czas na Was, to nie bedziecie mogły powiedzieć, że nikt Wam nie
        powiedział, jak to naprawdę jest.
        • dariaaa1 Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 27.07.06, 18:16
          izolada napisała:

          > Przeczytałam felieton i całą dyskusję.
          > Mam propozycję, dla tych, które nie mają dzieci i uważają, że z Chylińską jest
          > cos nie tak:
          > moje drogie, wydrukujcie sobie ten felieton, odłóżcie w bezpieczne miejsce i
          > przeczytajcie go ponownie z noworodkiem w ramionach; będzie okazja do
          > autorefleksji.
          > A póki co - wymądrzajcie się na całego, bo potem juz takie mądre nie będziecie.
          >
          > Jak przyjdzie czas na Was, to nie bedziecie mogły powiedzieć, że nikt Wam nie
          > powiedział, jak to naprawdę jest.


          Hmm..no faktycznie,jeśli tak naprawdę jest,że noworodek to 'bezzębny ssak
          "załatwiający" suty,wywołujący efekt "blaszanego bębenka"..' itd(nie chce mi się
          przytaczać dlaej),to serdecznie współczuję Twoim Dzieciom( o ile je masz)

          Mam dziecko i przeszłam depresję poporodową i wiem dokładnie,że wtedy chciałoby
          się czasami walnąć z rozpędu głową w murek albo iść do diabła ale w
          rzeczywistośći też nie ma się na myśli jedynie tego,że pewnie znów za chwilę
          będzie chciało żreć a i po co w sumie jak i tak chwilę po tem wysra wsio w
          pieluchę (idąc podobnym tokiem rozumowania co w cytowanym artykule).

          Ja nie mówię,że Chylińska jest be bo nie opisała swego porodu jako cudu natury
          ale raczej sądzę,że tym opisem starała się przypomnieć mediom,że istnieje,bo
          kogo jak kogo ale ją raczej stać na to żeby zatrudnić choćby na 3godz dziennie
          opiekunkę do maluszka po to,aby sama mogła wyjść gdziekolwiek.
          Bo tutaj opisuje się jako męczennicę,która pierze,sprząta,gotuje,karmi
          zmasakrowanym cycem i pierze zarzygane kaftany i dywany.
          Wybaczcie ale jakolwiek byłaby realistyczna w swych opisach(i pomocna kolejnym
          pokoleniom nieuświadomionych matek),to jesli faktycznie wierzy w każde słowo
          które napisała,to leczenie niezbędne.
          • dariaaa1 off topic- 27.07.06, 18:18
            -pardon za literówki i inne podobne "atrakcje" stylistyczne.
            • shava Re: off topic- 27.07.06, 19:18
              No to już się boję myśleć ,co czeka moją 17-letnią koleżankę,która urodziła...
      • kot-kanapowiec Re: Smiech sezonu - NIE pozalujesz - zobacz!!! 28.07.06, 16:46
        Ha ha! Dobrze gada Chylinska! Niemowlak w domu to istny koszmar! Tak mi
        opowiadala dwojka znajomych, ktorzy maja juz jedno dziecko, a wlasnie
        zdecydowali sie na drugie, bo gdzies okolo 4 roku zycia dzieciak staje sie fajny
        i super. A i wczesniej bywa pocieszny.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja