Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      przygotowania do wyjscia

    22.08.06, 23:21
    Słuchajcie jak to robicie ze rano wyglądacie dobrze?Czy duzo czasu
    poswiecacie na przygotowanie do wyjscia i czy Wam sie udaje?Dla mnie pobudka
    max to 1 godz przed wyjsciem ale za cholere nie moge/nie umiem/nie chce mi
    sie dobrze wyglądac rano poprostu nie radze sobie z organizacją jestem
    zaspana i olewam .Niby mam przygotowane ubranie ,myje twarz nakładam krem
    podkład tusz w biegu szminke,Włosy w totalnym nieładzie bo ułozenie ich
    zajmuje wieki wiec to ranne zadanie mnie przewyzsza.Sniadanie+ kawa przy
    kompie i wyjscie.ufff i czuje sie byle jak, dopiero w godzinach
    popołudniowych starannie przygotowuje sie do wyjscia.
      • papryczka_ag Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 09:55
        Potrzebuję rano 20 minut.
        5 minu na brzuszki, 5 minut na prysznic + ubranie, 5 na brzuszki, 5 na makijaż
        reszta to zapas.
      • sumire Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 10:04
        Kwestia wprawy i... przymusu chyba. Kiedy byłam studentką, mogłam baardzo długo
        się zbierać na uczelnię, ale teraz już tak nie mogę. Godzina w zupełności mi
        wystarcza na toaletę, makijaż, ubranie i czasami jeszcze herbatkę. Włosów nie
        trefię, bo nie lubię. Fryzjer mi je tak przycina, żebym nie musiała ich 3
        godziny układać.
        Często jadam śniadanie w pracy albo po drodze do niej :) swoją drogą, baardzo
        żałuję, że tak mało jest jeszcze u nas takich porannych kafejek, do których
        można wpaść na kawę i kanapkę na wynos.

        Wieczorne wyjścia to inna para kaloszy. Najlepiej, jeśli mam przynajmniej dwie
        godziny. Ale zdarza się, że mam 20 minut między powrotem z pracy a wyjściem na
        imprezę...
      • cioccolato_bianco Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 10:08
        ja potrzebuje ok 1-1.5h na przygotowanie do wyjscia do pracy rano. im wczesniej
        musze byc, tym mniej czas poswiecam na tzw poranna toalete ;)

        budzik. pierwsze kroki do kuchnni - nastawic ekspres do kawy i wrzucic do
        gotowania jajko ;) pozniej lazienka. szybki prysznic, mycie wlosow. szlafrok i
        z powrotem do kuchni. doprawiam kawe mlekiem, pije. jajko mieszam z serkiem
        wiejskim, dorzucam do tego ogorka lub rzodkiewke - tak wyglada moje sniadanie.
        jem je w szlafroku i reczniku na glowie przed laptopem sprawdzajac poranne
        njusy i poczte. susze wlosy lokowkosuszarka myslac w co sie ubrac i czy musze
        cos prasowac. ubieram sie, ewentualnie cos prasuje. makijaz.
        wrzucam potrzebne papiery do torby, sprawdzam czy mam klucze do biura,
        identyfikator, karte platnicza i kosmetyczke, wychodze.
        tuz po wyjsciu na ulice zastanawiam sie czy aby zamknelam drzwi ;))
        nigdy sie nie spozniam.
        • lunalovelight Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 17:52
          moj poranek wlasciwie wyglad identycznie, jak Twoj, ciocco (ale juz mnie to nie
          dziwi ;)). tylko zanim zaczne ukladac lekko juz wilgotne wlosy lokowkosuszarka,
          to wczesniej susze normalna suszarka (inaczej moglabym suszyc je kilka h...).
          • cioccolato_bianco Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:20
            ja zdejmuje czesc szczotkowa z lokowkosuszarki i susze tym wlosy przez chwile :)
            • cioccolato_bianco Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:22
              ps. lun, masz taka gruba lokowkosuszarke? :)
              • lunalovelight TAK :) 25.08.06, 09:56
                brauna :). a Ty?
      • pistacja5 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 11:16
        U mnie wygląda to mniej więcej tak... wstaję, lecę pod prysznic,nastawiam płytę
        z moją poranną muzyką , robię kawe, wyleguję się z kawą jeszcze ok 30 minut w
        łóżku, jem śniadanko, potem makijaż + układanie włosów co mi zajmuje razem
        jakieś 20 minut, sprawdzam czy mam wszystko w torbie co trzeba , potem w drodze
        do autbusu, myśle czy wyłączyłam żelazko/suszarkę/zamknęłam drzwi i już jestem
        gotowa :)
        acha i zawsze jestem przed czasem...
        • sumire Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 11:26
          ja mówię na głos, że oto wyłączyłam ;) inaczej po drodze do pracy zamęczyłoby
          mnie myślenie o tym...
          • pistacja5 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 11:41
            Mnie to zawsze męczy :) ale może zacznę robić coś takiego jak Samuel L. Jackson
            w " Długim pocałunku na dobranoc " , czyli podśpiewywać w trakcie czynności -
            lalala wyjmuje wtyczkę z kontaktu, tralala chowam klucz do torebki hehehe
            Może pomoże? ;))))
        • shava Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 21:42
          Jakiej muzyki słuchasz rano?:)
      • s.u.n.d.a.y Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 13:41
        U mnie to wygląda prawie tak samo jak u cioccolato :). I nigdy się nie
        spóźniłam. Chyba, że z przyczyn ode mnie niezależnych typu korki.

      • magdaksp Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 13:44
        ja wstaje jakos 50 min ut przed wyjsciem.makijaz robie 7-10 minut,potem kapiel
        jakies7minut,ubranie zwykle mam juz wglowie przygotowane,zwlosami nie mam
        probvlemu bo mam warkoczyki,wiec czesanie,mycie czy inne tego typu sprawy
        odpadaja.sniadanie jem male(jedna kanapka)i jeszcze zwykle mam czas zeby usiasc
        przy kompie.moj plan czasami zostaje zburzony przez moje koty ktore podczas
        nocnych zabaw doapadna moj eyeliner(jak to bylo wczoraj)albo jak nie moge czegos
        znalezc.
        • cioccolato_bianco Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:21
          najpierw makijaz pozniej kapiel? :)
      • iwka_viki Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 14:34
        Najtrudniejsza rzecza w ciagu dnia jest dla mnie ranne wstawanie, przewaznie
        pół godz. walcze z budzikiem, zawsze przegrywam ta walke i kieruje sie w strone
        kuchni aby włączyć radio, nastepnie 20 min spędzam w łazience myjąc sie i
        myśląc w co sie ubrac, ubieram sie, maluje, i kolejne 10 min spędzam w kuchni
        pakując jedzenie do pracy, wychodze i po pół godzinie (jak dobrze pojdzie) pije
        kawe w pracy. Druga wersja porannych czynności troche sie rozni kiedy dziecko
        idzie do przedszkola. Wstaje wtedy wczesniej zeby poswiecic dodatkowe 10 min na
        ugotowanie zupy mlecznej i nakarmienie, po tym wychodze z domu reszte czynnosci
        pozostawiajac mężusiowi. Trzecia wersja jest jeszcze inna kiedy razem
        zaprowadzamy dziecko do przedszkola. OOOO wtedy wstaje duzo wczesniej aby
        wykonac dodatkowe rytuały tzn. ubrac dziecko, dopilnowac czy umyło zęby,
        nakremować buzie, odszukać zabawke, która zginęła jakiś czas temu a bez niej
        dziecko z domu nie wyjdzie :) Czas jaki mam wtedy na zrobienie make-up'u
        zamieniam na wypicie kawy. Zakładam czapke z daszkiem bądź okulary aby zakryć
        zaspane oczy bez korektora, podkładu i pudru i fruuuuu do przedszkola :) A
        maluje sie juz w pracy.
      • lucy215 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 15:50
        Teraz mam wakacje więc czas poranny rozciąga się niesamowice :) Snuje się po
        domu w piżmie ile wlezie :D
        W ciągu roku musze wstać godzinę i 15min wcześniej.
        Biorę prysznic, wychodzę z łazienki z ręcznikiem na głowie, śniadanie przed
        kompem (jogurt z platkami więc nie ma dużo do przygotowania), w tym czasie
        myślę w co się ubrać, ubieram się, dosuszam włosy, robię makijaż (ale co to
        jest posmarować tuszem rzęsy, ewentulanie pokryć fajcate podkładem, musnąć
        różem? ;)
        I wybiegam, 20min spacerku i jestem na uczelni :)
      • maggi9 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 15:59
        Potrzebuje rano ok godziny(no jak zaspie to starczy nawet 20 min ale to przypadki ekstremalne)
        Wstaje, robie kawe.
        Z kawa zasiadam do komputera.
        Potem do łazienki czyli poranna toaleta nastepnie ubieram się i maluje.
        Wszystko.Nie wiem ile co zajmuje bo nie licze.Ale strasznie nie lubie się rano spieszyć
      • nadinka_nadinka Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 17:29
        hihi, chyba wiekszosc je teraz sniadania przy kompie ;-) ja tez :-)
        • sumire Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 17:30
          ja nie. nie wyobrażam sobie tego.
          i tak muszę spędzać przed nim kilka do kilkunastu godzin dziennie, toteż rano
          nigdy go nie włączam. śniadanie tylko z radiem i gazetą. przy stole :)
      • foamclene Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 17:33
        zwykle nie mam wiecej niz 15 - 20 min
        ale u mnie odpada fryzura (bez wzgledu na posiwecony jej czas efekt jest
        podobny wiec zaprzestalam staran wiele lat temu)
        makijaz :) czyli tusz do zes to tylko chwilka

        i tak tez wygadam - dokaldnie jak kwadrans ;)

        mysle, ze zeby wygladac naprawde dobrze potrzebna jest min godzina
        • foamclene "rz"ęs 23.08.06, 17:35
          ...
      • ms_marshall Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 17:46
        Potrzebuje ok 50 min, a najlepiej godzine. Przez lata opracowalam sobie 'system'
        co i jak, co po czym. Czasem czuje sie jak w dniu swira ;) Najpierw nastawiam
        czajnik z woda, pozniej mycie glowy, parzenie herbatki, suszenie grzywki, mycie
        zebow, kremy i inne szmery bajery;) Z wilgotnymi wlosami ubieram sie, dalej
        susze wlosy i robie makijaz (podklad, tusz, roz). Sniadan generalnie nie jadam,
        ale wypijam swoja, przygotowana wczesniej herbatke ;]
        • perseidaa Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:15
          Dla mnie wczesne wstawanie jest straszne. Chodzę do pracy lub na wydział
          zazwyczaj na 9.00 :( Wstaję o 8.00 myję się, maluję, ubieram, nieprzytomna biorę
          jedzenie do pracy, ktre robi mi mama (kochana), piję łyk herbaty, którą robi mi
          mama (kochana), i dalej są trzy wersje:
          1)wsiadam do samochodu i nieprzytomna jadę do pracy/na wydział
          2)robię awanturę, że brat jeszcze nie jest gotowy do wyjścia (to mnie budzi),
          zawożę go do szkoły i jadę do pracy/na wydział
          3)tata się wścieka, że się grzebię i spóźni się przeze mnie; śpię dalej w jego
          samochodzie po czym budzę się pod wydziałem, a miał mnie zawieźć do pracy :)

          • sumire Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:16
            ło rety :) ósma to wczesne wstawanie? :)
            • perseidaa Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:20
              dla mnie to baaardzo wcześnie :( Ale kładę się spać o 2-3 w nocy, więc śpię mało
              i słabo wypoczywam... Ostatnio biorę tabletki na spanie, żeby usnąć ok północy,
              ale strasznie mnie "zamulają" i rano też nie tryskam energią ;)
      • h.e.r.m.i.o.n.a Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 18:05
        Ja należe do tych co rano stosują zasadę " spać do ostatniej chwili":-)
        Przez 3 lata dojeżdżałam z mojej mieściny do większego miasta do liceum. Na
        szczęście ten okres mam już za sobą.
        Wstawałam o 5:55. Ubrać się, do kuchni, herbata na stojąco (siadanie za dużo
        czasu by zajęło), do łazienki, tam jakieś 10-12 min. O 6:18 (tak, tak dokładnie
        odliczone co do minuty) wychodziłam z domu. O 6:25 miałam autobus z mojego
        osiedla na PKP. Śniadanie jadłam dopiero w szkole.
        Włściwie moje ranne wstawanie najbardziej przypominało chyba maraton, takie
        miotanie sie po domu na dobry początek dnia:-))))))
        • nadja11 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 20:21
          Wiecie mnie najbardziej dziwi te Wasze 5-7 minut na ranny makijaż czy on
          napewno jest staranny ?fakt ze ja uzywam wielu kosmetyków i kolorowych
          upiekszaczy ale nawet wersja minimaliztyczna to conajmniej 20 minut zeby dobrze
          porządnie wyglądac.Aha i jeszcze to ranne mycie/suszenie ukłądanie włosow gdy
          zostałą godzina do wyjscia.Rozumiem ze w ruch idzie suszarka ( BTW codzienne
          jej uzywanie musi te włosy niezle niszczyc)
          • sagittaria Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 21:56
            Zależy, co kto rozumie przez "wersja minimaliztyczna", bo dla niektórych
            posmarowanie twarzy kremem, wytuszowanie rzęs i posmarowanie ust błyszczykiem
            zajmuje o wiele mniej czasu niz 20 minut. A wygląda się wcale nie mniej
            porządnie niz inni w takim np. 40 minutowym makijażu.
            • shava Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:03
              sagittaria napisała:

              > Zależy, co kto rozumie przez "wersja minimaliztyczna", bo dla niektórych
              > posmarowanie twarzy kremem, wytuszowanie rzęs i posmarowanie ust błyszczykiem
              > zajmuje o wiele mniej czasu niz 20 minut. A wygląda się wcale nie mniej
              > porządnie niz inni w takim np. 40 minutowym makijażu.


              Przepraszam bardzo,ale mój krem wysycha 15 minut....
              • nadja11 Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:08
                No własnie bo przeciez zostaje jeszcze poranna pielegnacja cery , nie wiem
                jakich pielegnacyjnych kosmetyków uzywacie ale mi umycie twarzy pianką,
                otrzepanie skory tonikiem( chwila az sie wchłonie)nałozenie kremu( chwila az
                sie wchłonie)nałozenie bazy korygującej pory zajmuje troche czasu.
                • sagittaria Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:16
                  >umycie twarzy pianką,
                  > otrzepanie skory tonikiem( chwila az sie wchłonie

                  No owszem, ale to juz chyba nie jest makijaż? A krem miałam na myśli matujący,
                  na takie specjalistyczne długowchłaniające się kremy na szczęście mam jeszcze
                  trochę czasu (ale bez obaw - niezbyt dużo ;))
                • sumire Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:20
                  łącznie kwadrans i to maksimum :) rano oczywiście, przed wieczornymi wyjściami jest zupełnie inaczej. mocnego makijażu w ciągu dnia nie uprawiam, bo nie wypada mi do biura iść wypacykowanej jak na balangę i na wersję basic wystarcza mi dosłownie parę minut. troszkę podkładu, troszkę pudru, róż, tusz do rzęs (a i to nie zawsze - latem go nie używam), błyszczyk czasami już w drodze. dziwne jest to, że 8-10 lat temu malowałam się znacznie mocniej, ale to chyba naturalny proces ;))
                  mnie po prostu szkoda czasu na spędzanie godzin w łazience. mam go ogólnie mało.
              • sagittaria Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:11
                No ale gdybys nic nie nakładała na ten krem, to co by Ci przeszkadzało, że on
                tak długo schnie? Taka przykładowa opcja: kremujesz się, w ciągu tych 15 minut
                tuszujesz rzęsy, nakłądasz błyszczyk, czeszesz się, robisz sobie kawę i
                śniadanie. Wtedy liczy się tylko czas nakładania kosmetyków, a nie czas
                ich "gotowości". A jeśli czekasz na wyschnięcie, bo masz puder czy róż do
                nałożenia, to jest to juz wersja nieco bogatsza od minimalistycznej ;)
                • shava Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:17
                  sagittaria napisała:

                  > No ale gdybys nic nie nakładała na ten krem, to co by Ci przeszkadzało, że on
                  > tak długo schnie? Taka przykładowa opcja: kremujesz się, w ciągu tych 15 minut
                  > tuszujesz rzęsy, nakłądasz błyszczyk, czeszesz się, robisz sobie kawę i
                  > śniadanie. Wtedy liczy się tylko czas nakładania kosmetyków, a nie czas
                  > ich "gotowości". A jeśli czekasz na wyschnięcie, bo masz puder czy róż do
                  > nałożenia, to jest to juz wersja nieco bogatsza od minimalistycznej ;)


                  Dla mnie podkład do podstawa-bez podkładu to jak bez majtek:)
                  • sagittaria Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:23
                    JA nie wiem, może ja ROBIĘ TO niewłaściwie, na makijazowaniu się nie znam za
                    bardzo, ale kremu matującego używam własnie zamiast podkładu - tzn w wersji
                    bogatszej, gdy używam pudru, to pod spodem znajduje się właśnie on - mój
                    krem :) Metodą prób i błedów doszłam do wniosków, że to zdrowsze, niz wersja z
                    podkładem. Nie wiem, jakego typu Ty masz problemy z cerą, ale ja miałam kiedys
                    straszny trądzik, w związku z czym miałąm przykazane "nie przeciążać cery". I
                    choć problemy juz mineły, przyzwyczajenie pozostało - bo mam wrażenie, że jedna
                    warstwa za dużo i na drugi dzień obudzę się z całą twarzą w krostach. Tak więc
                    mistrzynią w makijazu nie jestem, ale za to jaka to oszczędność czasu :) A i
                    nie straszę swoim naturalnym wyglądem w styuacjach typu góry czy morze - ludzie
                    się przyzwyczaili, za to niektóre kolezanki są wtedy nie do poznania.
      • lanja Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 21:09
        Budzik dzwoni o 5.30 (niestety), przez 5 minut leżę i przygotowuję się
        psychicznie do wstania. Wstaję, idę pod prysznic, myję się, ubieram (ciuchy
        przygotowuję poprzedniego dnia), jem śniadanie, piję kawę siedząc na łóżku i
        myślac jak bym sobie jeszcze pospała, idę do łazienki, myję zęby, kremuję i
        tonikuję twarz, robię lekki makijaż, ziewam, przeciagam się i wychodzę.
        A w weekendy staram się spać do bólu.:)
        • shava Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:01
          U mnie to jest tragizm jeden wielki..
          Zasypiam grubo po północy więc rano jestem zwykle niewyspana i zażenowana;P
          Budzę się i przeżywam co będzie na klasówce z fizyki,dookoła rozrzucone są
          książki i właśnie do mnie dochodzi,że zasnęłam w połowie materiału.
          Wymyślam,jak by tu nie iść lub jakby tu zerżnąć,czy napisaś smsa do największego
          mózga w klasie w trakcie testu:P
          Wstaję ze zmarzniętą ręką/nogą i od razu do łazienki.Niestety w wieku 17 lat na
          cerę trzeba poświęcać mnóstwo czasu,zwłaszcza jak się ma taką jak
          ja.Mycie,krem/czekanie na
          wyschnięcie/podkład/korektor/puder/rzęsy/błyszczyk/może kreska=30 min.
          O jedzeniu nawet nie myślę.
          W szkole też nie,więc często pierwszy posiłek to 15-17.00(serio,serio)
          W trakcie wszystkich czynności jeszcze douczam się kolejnych tematów i odrabiam
          prace domowe.
          Zostały mi 3 min. to wyjścia,ale pierwsze pół nocy uczyłam się,a drugie
          zastanawiałam się w co się brać więc rano nie ma dramatu;)

          Zwykle spóźniam się minimalnie na autobus i odjeżdża na moich oczach z wkurzoną
          koleżanką.
          Zamawiam taksówke i uczę się dalej.
          Dojeżdżam do szkoły i zauważam,że włożyłam spódnicę na lewą stronę.

          Ja wiem,że to chore, tego roku muszę to zmienić!

          • littlefrog Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:20
            U mnie zajmuje to ok. 1h bez mycia głowy i 1,5h z myciem, szczegółow nie chce mi
            się opisywać bo w zasadzie schemat jest podobny do powyższych :)
          • perseidaa Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 22:54
            Nie chcę się wymądrzać, bo sama chodzę spać ok. 2-3 w nocy, ale taki tryb życia
            (brak śniadania, obiadu, mało snu) nienajlepiej wpływa na młodą cerę - może stąd
            problemy?
      • ekler.ka Re: przygotowania do wyjscia 23.08.06, 23:02
        jesli musze wyjsc wczesnie,to godzina:wstaje,prysznic z myciem wlosow, kawa,
        ubieram sie, sniadanie, suszenie wlosow i makijaz. mieszcze sie w godzinie :)
        ale preferuje jednak zaczac od kawy w pizamie i spokojnie sie rozbudzic ;)
      • zettrzy Re: przygotowania do wyjscia 24.08.06, 05:43
        ile czasu? jak zaspie i MUSZE byc gdzies o okreslonej godzinie to potrafie
        wskoczyc w pelen rynsztunek w ciagu 15 minut, normalnie jednak nie lubie sie
        spieszyc, wiec daje sobie jakies 40 minut, w zimie godzine bo ubrania jest
        wiecej i jest bardziej skomplikowane
        najwiecej czasu zabiera mi pozegnanie z kotem
      • kate-gun Re: przygotowania do wyjscia 24.08.06, 20:20
        poniewaz nie wyobrazam sobie porannego pospiechu, ani tez spozniania sie [nigdy
        mi sie to nie zdarzylo, ba, w pracy zawsze jestem pol godziny wczesniej], wiec
        wstaje pomiedzy 5:30 a 6:00 rano, przy czym klade sie spac ok 1-2 w nocy.
        -budzik nr 1
        -budzik nr 2
        -budzik nr 3 - tj.ktos z domownikow, w przypadku gdy pierwsze 2 budziki nie
        przyniosa skutku
        -wlaczam muze
        -wypijam szklanke wody
        -ide do toalety
        -czasem sie waze
        -ide do kuchni, robie kawe
        -szybki prysznic
        -wychodze na taras, pije kawe i gapie sie na ogrod [przez ok. 30 min], jesli
        jest zimno to siedze w tym czasie przed kompem i ogladam sobie jakies koncerty
        -wracam do lazienki, myje zeby, buzie, wklepuje krem, ew. susze wlosy itp
        -robie makijaz [ok. 20 min, troche dlugo, ale mam swoja sztuke malowania oczu]
        -pakuje papiery i inne gadzety do torebki
        -ubieram sie
        -upinam wlosy
        -wylaczam kompa, zamykam okno
        -przecieram buty jesli sa przybrudzone
        -wychodze
        -ew. wracam do domu, bo czasem zdarza sie, ze czegos zapomnialam ;)

        calosc zajmuje mi 1-1,5h, jak juz pisalam, najwiecej czasu zajmuje mi
        rozkoszowanie sie kawa
        • maraiss Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 09:51
          kate-gun napisała:
          >wychodze na taras, pije kawe i gapie sie na ogrod [przez ok. 30 min]

          podobnie robie, tyle, ze ja jeszcze oprócz kawy zabieram często na taras
          laptopa...
          poranna toaleta + śniadanie zajmuje mi min. 1,5 godziny, wiem gramole sie:(
      • agni31 Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 04:05
        Godzina przed: dzwoni budzik. Otwieram jedno oko, wyłączam bestię, biorę
        tabletkę, którą muszę brać pół godziny przed śniadaniem, śpię dalej. 35 minut
        przed wyjściem: druga pobudka, wstaję, błyskawiczny prysznic, makijaż 10 minut
        (lekki podkład, puder, muśnięcie cieniem, tusz). Włosy myję wieczorem. Śniadanie
        przeważnie solidne: jajecznica /ryby w oleju czy pomidorach/ coś z obiadu z
        poprzedniego dnia (odgrzewane w mikrofali w czasie toalety)/ pierogi jakieś /
        czasem biały serek ze szczypiorkiem, do tego pół litrowy kubek herbaty.

        Ogólnie: 30-35 minut i jestem gotowa, lunch (sałatkę/kanapki) przygotowuję
        wieczorem lub jem na mieście.
        • agni31 Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 04:07
          "półlitrowy" oczywiście ;)
      • lucy215 Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 10:00
        Czemu robicie makijaż przed ubraniem się? Nie boicie się że zakładając potem
        ciuchy popapracie sobie bluzki i swetry podkładem?:) czy macie jakiś patent?

        Wczoraj wieczorem mój biały sweterek poszedł w odstawkę po tym jak wczesniej
        nałożyłam podkład :| rzadko nakładam coś co poprawia koloryt skóry ale chciałam
        wyglądać perfekcyjnie i nic z tego nie wyszło. Makijaż poszedł się bujać razem
        ze sweterkiem który był nieodłącznym elementem stroju.
        • sumire Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 10:12
          no właśnie :) znam siebie i swoją skłonność do babrania na tyle, że najpierw
          jem, potem się ubieram, a na końcu się maluję :)
        • kate-gun Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 10:47
          w sumie u mnie zalezy to od tego, co zamierzam zalozyc, jesli jakas rozpinana
          koszule czy cos z duzym dekoltem, to makijaz robie najpierw, jesli cos
          zakladanego przez glowe - najpierw sie ubieram a potem makijaz. moze jestem
          dziwna, ale czuje sie bardziej komfortowo jesli ubranie zaloze na samym koncu,
          po prostu boje sie, ze je wygniote zanim wyjde z domu.
          • asiawoodstock Re: przygotowania do wyjscia 25.08.06, 11:01
            A ja nie mam takich problemów, bo się nie maluję! Czasami używam cieni do
            powiek, ale robię to dopiero na uczelni, a błyszczyka nie wliczam w to, bo
            można nim musnąć usta prawie w każdej sytuacji ;-)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja