jeriomina 24.10.06, 12:20 ja niedawno sobie sprawilam - nie mialam w zyciu wygodniejszych i bardziej odpornych butow, wiec popelnilam to po raz drugi;-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maggi9 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 12:22 Ja:) Wyciągnełam niedawno stare martensy z szafy.Niestety jest to model 3 dziurkowy więc nosze tylko do długich spodni.Ale marzą mi się takie wysokie więc zbieram kase Odpowiedz Link Zgłoś
linka_op Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 12:23 ja nosze.kupiłam je gdy miałam 15 lat i noszę do dziś, choć tylko już na koncerty.Jak byłam młodsza chodziłam w nich codziennie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
koala1212 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 13:49 Ja mam dwie pary (8 dziurek), biale i zolte. Nosze je jesienia, wczesna wiosna i zima, ale zima tylko wtedy, gdy nic im nie zagraza (nigdy nie ubralabym ich kiedy jest sniezyca lub plucha). Moim zdaniem biale martensy mozna swietnie zestawiac, super wygladaja np. ze spodniami w kratke (bialy plus czarny, bialy plus szary it.), z zakietem w kratke. Pasuja tez do turkusowych, blekitnych, rozowych, czerwonych, granatwych i zielonych strojow. Teraz planuje zakup wysokich martensow, najlepiej w jakims odjechanym kolorze (moze je jakos sprowadze z UK, bo u nas nie ma wyboru, a na brytyjskiej stronie widzialam rozowe w koronkowy wzor). Wysokie zamierzam nosic do spodnic. Jednego w martensach nie lubie. Moze i sa wygodne, ale po pewnym czasie. Kiedy sie je kupi sa twarde, jakby je ktos zrobil z drewna i trzeba sie sporo nameczyc, zeby je rozchodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 12:32 Mam jeszcze pomaranczowe 8 dziurkowe martensy w stanie bardzo dobrym, uzywam na wyjazadch, chociaz juz bez tego zachwytu co kiedys - pierwsze - granatowe kochalam miloscia czystą, szczera i najprawdziwsza, pielegnowalam je bardziej niz niz uczucie do owczesnego chlopaka, ktory odszedl w sina dal i ledwo pamietam jak mial na imie, a buty mocno nadgryzione zebem czasu do tej pory leza gdzies w zakamarkach piwnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 12:33 mialam ostatnio ochote :) ale jeszcze nie kupilam moze sie skusze na zime... myslalam tez o traperkach ze skladnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe1978 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 12:58 nie martensy ale rangersy i undergroundy, 8, 12, 20- dziurek i ostatni nabytek: 30:-) nieco pracochlonne zakladanie ale warto, no i prezetuja sie lepiej niz ostatio modne oficerki:) Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 14:28 Powiem ci, ze mi zaimponowałaś...jaka firma ma 30-stki? Przecież to jest pół godziny sznurowania! I jak, nie czujesz dyskomfortu przy chodzeniu - taka 30 - stka musi znacznie usztywniać nogę, chyba...Ale twierdzę tak tylko na podstawie 20 HD, które były najciezszymi i najbardziej twardymi butami, jakie kiedykolwiek widziałam i miałam na nogach... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe1978 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 09:41 prosze bardzo::-) www.usarmy-shop.de/index.html?schuhe_stiefel_zubehoer_ranger_(3_bis_30- loch).htm pierwszy miesiac byl ciezki, sznurowanie trwalo wiecznosc i chodzenie bylo niemalze niemozliwe- ale teraz za nic bym ich nie oddala, skora zrobila sie mieciutka i dopasowana, a sznurowanie zajmuje juz nie dluzej niz pare minutek:-) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 13:53 Nigdy nie nosilam, nawet jak byly modne 15 lat temu, gdy bylam w podstawowce jeszcze. Dla mnie to nie buty, to buciory, ktore do niczego nie pasuja. I kojarza mi sie z moda punkowa, ktorej nie znosze. Zle bym sie czula w butacj typu martensy. Raz w zyciu mialam polbuty Rylko przypominajace troszke martensy i powiedzialam sobie: Nigdy wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
janeavril Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 14:24 ja nosilam cale liceum i jeszcze troche i wowczas przysiegalam sobie ze bede je nosila zawsze. Ale czlowiek byl naiwny wtedy...od 8 lat nawet o Martensach nie pomyslalam:) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 18:36 mam 2 pary, sandaly i trzewiki za kostke niesamowicie wygodne buty, chodze w prawdzie rzadko ale jezeli juz to naprawde z przyjemnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
wuj_truj Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 20:06 Ja mam białe, nieżle już złachane ósemki, kupiłam 5 lat temu, czasem jeszcze ubiorę. Wygoda martensów moim zdaniem jest mocno przereklamowana, miewałam dużo wygodniejsze buty. To moja druga para, wcześniej miałam bordowe, które nosiłam właściwie dzień w dzień przez 3 lata, aż dziura się w podeszwie zrobiła:) trwałe są niezwykle, trzeba im to przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 20:09 nie nosze juz, ale mialam w sumie 5 par... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 20:10 ja:) nosilam glany, ale sie juz trzecia para sie rozwalila i akurat spadly mi z nieba martensy. z tych starych, ladnych, z okraglym, podniesionym czubkiem. arcywygodne :) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 22:45 No jak bez martensow? Musza byc :) Na jesienne i zimowe spacery wieczorne nie ma lepszych butow. Zwlaszcza jak w parku robi sie slisko na mokrych lisciach :) Tak samo jak na lato musze miec chociaz jedna pare sandalow Birkestock - nie ma nic wygodniejszego gdy sie duzo zwiedza. Albo duzo lazi po sklepach ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ex_oriente_lux Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 24.10.06, 22:51 ech... :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_m7 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 00:37 Ja i jestem bardzo zadowolona :) Odpowiedz Link Zgłoś
krasnoludka Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 00:56 ja mam w szafie iluśtamnasto dziurkowe - wysokie - i coś czuję, że je wydobędę :) czuję się w nich młodsza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropisia Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 08:48 Mialm raz martensy. Czrane, osiem dziurek, kupione 11 lat temu - leza gdzies w domu mojej mamy. Z wygoda ich to bylo tak, ze przez miesiec musialam je "rozchadzac" i nogi byly otarte do krwi, a potem cos zaskoczylo i byly wygodne. Jak jestem u mamy to chodzie w nich na spacery. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 08:53 obowiazkowo;) glany od 10lat martensy od 3 Odpowiedz Link Zgłoś
rzepiszka Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 10:13 ja, ja nosze! narazie leza w czelusci szafy ale juz czekam na wielka chlape i zime, wtedy to bede mogla je zalozyc. bordowe osemeczki :) mam nadzieje, ze zima nie bedzie sroga tak jak w zeszlym roku, bo bede musiala je zdradzic :/ Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 10:24 ja właśnie sobie rozryłam nogę przy pomocy martensa (12 dziurek),niech to szlag :P poprzednie -pięcioletnie- już są niewyjściowe,rok temu nabyłam nowe i jeszcze ..hmm...zazwyczaj dopiero w trzecim sezonie noszenia przejście z sandałów do martensów przychodzi gładko,no ale ja chodzę naprawdę dużo i intensywnie jak na "miastową" (ot,wczoraj,8 km;)) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 12:16 A chodzisz dla zdrowia, chodzisz, bo nei uzywasz komunikacji, czy jak? I jak zmierzyłaś, ze to 8 km? :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 12:00 mialam martensy w podstawowce.ani nie byly wygodne ani odporne.przez martensy wlasnie porobily mi sie odciski ktorych slady mam do dzis Odpowiedz Link Zgłoś
latolato1 Re: martensy - ktora to jeszcze nosi?;-) 25.10.06, 15:19 ja od czasu do czasu są śliczne w kwiatki choć zdarte mają już z 5 lat ale są tak wygodne że kiedyś to je zdejmowałam tylko do łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 off topic czyli czemu chodzę pieszo;) 25.10.06, 16:27 Hermina-chodzę,bo...bo jestem antykomunikacyjna :P Bo u nas w Toruniu bilet miesięczny studencki (sieciówka) kosztuje 50 zł (!!!i jeszcze nie obejmuje nocnych),a idąc na zajęcia 2,5 km (do centrum!!nie tam żaden szpital na peryferiach:P) często jestem pieszo szybciej niż autobusem, bo jeżdżą rzadko i są zapchane po brzegi. Wczoraj autobus mi uciekł,zdecydowałam że nie czekam na następny,25 minut później byłam w domu a następny jeszcze nie jechał... Powody zdrowotne też wchodzą w grę. Ponadto wolę się rano budzić maszerując niż leżeć wciśnięta w tłum jak sardynka w puszce. Ścieżek rowerowych na moich trasach niestety brak,a ulice i chodniki dość zatłoczone. A skąd wiem ile to km? Po czasie,po liczniku na rowerze... Odpowiedz Link Zgłoś