Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Zakaz przymierzania ubran w promocji(?)

    07.12.06, 12:28
    W sobote wybralam sie na zakupy.Oto co spotkalo mnie w pewnym sklepie.
    Widze czerwony,dlugi,swetr w promocji,poniewaz mojego chlopaka nie przekonuje
    ten kolor,chce go przymierzyc by sie przekonac czy mi w nim dobrze.Przed
    kabina zaczepia mnie Pani z obslugi mowiac,ze nie moge go przymierzyc (?)
    O co chodzi?-mysle.Ona odczytujac moje mysli,wyjasnia,ze rzeczy w promocji
    nie mozna przymierzac, to raz ,a dwa ten swetr jest zbyt jasny do przymiarki
    (?).Wiec jej mowie,w takim razie przymierze go tu przed Pania,w ten sposob
    bedzie pani widziala,czy go pobrudzilam lub naruszylam.Swoja droga nie wiem
    jakim cudem moglam go pobrudzic skoro mial wielgasny dekold.Ale
    Pani "uprzejma ekspedientka",dalej twierdzi uparcie,ze sweter jest zbyt
    jasny.Wiec juz wyraznie zdenerwowana pytam co ma zrobic,ona mi praponuje
    przymierzenie brazowego.Wiec szukam tego brazowego i szukam,ale znajduje
    tylko cos w stylu sraczkowatego.Pokazuje jej i mowie,z nie ma brazu,a ona na
    to-to jest ten braz,mozesz go przymierzyc przed kabina,bo nie masz prawa wesc
    do kabiny z rzecza z promocji(?) Zaczynam sie juz z nia klocic,ze przeciez ta
    czerwien jest ciemniejsza niz sraczka.Wybuchlabym gdyby nie moj chlopak,ktory
    mnie uspokoil i kazal przymierzyc ta sraczke.Kiedy przymierzalam,"mila pani"
    zaczela sie usprawiedliwiac,ale jej nie sluchalam,bo stwierdzilam ,ze jest
    daremna tak samo jak te zasady.Kupilam ta sraczke,ale kupilabym moze rowniez
    czerwona gdyby mi pozwolila ja przymierzyc.
    W podsumowaniu stwierdzam,ze to totalny absurd i idiotyzm ,a traktowanie
    klientow,ktorzy kupuja w promocji,jaka klientele gorszej kategori-bezczelnosc.
    Co o tym myslicie?
      • foamclene Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:31
        nie kup[ilam bym nic w tym sklepie... nie rozmawiaalbym z ta Pania wcale tylko
        ruszyla wyzej w celu wyjasnienia
        :)
        co to za sklep?
      • pianazludzen Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:32
        mysle, ze nie wierze w twoja historie.
        • mala_mi80 Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:36
          jaki sklep?
        • merda Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:41
          mysle, ze nie wierze w twoja historie

          Niestety nie zrobilam zdjec,ani nie nagralam rozmowy.Mam swiadka-mojego
          chlopaka.Historia jest prawdziwa,choc zdaje sobie sprawe,ze moze sie wydawac
          zmyslona,bo jest tak absurdalna,niestety prawdziwa.
          Owa Pani byla wlascicielka sklepu i zapewne nic bym nie kupila ,gdyby nie moj
          chlopak,ktory mnie uspokoil.
      • stara.krupczatka Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:35
        taaa toś sobie hitorię frapującą wymyśliła....
        nudzi się, czy przerwa w pracy?
        • merda Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:49
          > taaa toś sobie hitorię frapującą wymyśliła....
          > nudzi się, czy przerwa w pracy?

          Widze,ze moja historia wbudza mieszane uczucia.Uwierzcie,ze mi tez sie nie
          chcialo wierzyc jak uslyszalam,ze nie moge tego swetra przymierzyc,bo jest w
          promocji i za jasny.
          Sklep znajduje sie we Wloszech.Jak ktos mieszka w moich okolicach podrzuce
          adres na maila.Dlaczego mialabym nie robic zlej renomy skoro mnie tak
          potraktowali.
          • foamclene Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:50
            a moze oni tak tak traktuja obcokrajowcow a w szczegolnosci polakow?

            :)
            • merda Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:58
              > a moze oni tak tak traktuja obcokrajowcow a w szczegolnosci polakow?

              Wiesz,na czole nie mam napisane "Jestem z Polski", chociaz patrzac na mnie
              mozna sie domyslec (jasna karnacja,jasne wlosy).Ale jakos nie podejrzewam ja o
              taka inteligencje;-),najwyzej sobie pomyslala,ze jestem z Europy Wschodniej ;-)
              Pozatym mowie w miare dobrze po wlosku,a moj chlopak,ktory ze mna byl jest
              wlochem.Nie wiem,glupie zasady.
      • papryczka_ag Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:45
        Myslę, że koleżanka się nie nudzi, bo kilkakrotnie moje znajome mówiły mi o
        takim procederze.
        Mnie samą spotkało to jeden raz. I mimo prośby o wyjaśnienie, nie otrzymałam go.
        Może to sposób na wyprzedanie źle uszytych rzeczy, których po przymiarce nikt
        by nie kupił? Pojęcia nie mam.
        • merda Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:53
          papryczka_ag napisała:

          > Myslę, że koleżanka się nie nudzi, bo kilkakrotnie moje znajome mówiły mi o
          > takim procederze.
          > Mnie samą spotkało to jeden raz. I mimo prośby o wyjaśnienie, nie otrzymałam
          go
          > .
          > Może to sposób na wyprzedanie źle uszytych rzeczy, których po przymiarce nikt
          > by nie kupił? Pojęcia nie mam.

          Myslalam,ze tylko ja mialam takiego pecha by kupowac w sklepie z takimi
          dziwnymi zasadami (jak to tlumaczyla ekspedientka) Pozatym sadzilam,ze zaden
          inny sklep by sie nie odwazyl wprowadzic takich regul,bo wedlug mnie zwyczajnie
          przez to traca klienta.
        • dakota77 Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:53
          Ja na pewno niczego bym nie kupila w takim sklepie.
        • stara.krupczatka Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 12:56
          jeśli to jest prawda- to moja noga w sklepie tej kobiety już by nie postała.
          ale zupełnie nie rozumiem czemu zrobiłaś tam jednak zakupy skoro rzecz nie była
          zbyt gustowna i kolor nie ten?
          • merda Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 15:10
            Rzecz gustowna byla( jak na moj gust),tyle ze w promocji .Kolor sraczkowaty,ale
            dobrze w nim
            wygladalam,rzecz w tym,ze ta kobieta stwierdzial,ze ten kolor to braz i jest
            ciemniejszy od czerwieni(?)
            To nie byla pierwsza rzecz kupiona w tamtym sklepie i nigdy mnie tam tak nie
            potraktowano.
      • rudzielcowa Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 13:06
        merda napisała:

        > W podsumowaniu stwierdzam,ze to totalny absurd i idiotyzm ,a traktowanie
        > klientow,ktorzy kupuja w promocji,jaka klientele gorszej kategori-bezczelnosc.
        > Co o tym myslicie?


        Tez tak mysle, dziwie sie ze wogule cos tam kupilas , ja po takim traktowaniu
        odwrocila bym sie na piecie i od razu wyszla ze sklepu.
        • dakota77 Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 13:20
          No wlasnie? Czemu w ogole cos tam kupilas, i to jeszcze w kolorze, ktory ci sie nie podobal?
      • cioccolato_bianco Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 13:31
        szkoda, ze nie napisalas jaki to sklep.
        ja nigdy nie spotkalam sie z zakazem mierzenia. na twoim miejscu zamiast sie
        bezsensownie awanturowac, wyszlabym ze sklepu nic tam nie kupujac. scen i
        wdowiska z siebie robic nie lubie. takze na forum :)
        • kinky5 Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 14:08
          ja mialam tak ze panineka stwierdzila ze moj rozmiar spodni jest na manekinie i
          jak sciagnie to ja BEDE MUSIALA je kupic (sklep Diesla w Krakowie na Szewskiej,
          kilka lat temu).
          A pani bym powiedziala: dziekuje, jak nie moge przymierzyc to nie moge kupic.
          I co do cholery znaczy za jasny sweter....jakos nigdy nie mialam problemu z
          przymierzaniem bialych rzeczy ale coz...zawsze mozna cos nowego wymyslec.
      • alex_koz Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 19:03
        ale bezsens.
        nigdy wiecej bym nie poszla do tego sklepu.
        • annie_laurie_starr Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 19:07
          A ta pani jest wlascicielka czy pracownica? Jak jest wlascicielka to chyba
          przez jakis zabobon Ci nie pozwolila zmerzyc czerwonego. A jak jest pracownica
          to trzeba z wlascicielem/ka pogadac.
      • asiak10 Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 07.12.06, 21:52
        nie była to sukienka z promocji ale ja też usłyszałam kiedyś od sprzedawcy że
        nie mogę przymierzyć sukienki (czerwonej) bo jest tak gorąco że napewno jestem
        spocona - fakt upał był straszny ale ja bynajmniej nie pachniałam źle ani
        nie spływały mi struszki potu z czoła, powiedziałam Panu że gratuluję mu
        odpowiedniego podejścia do klienta i życzę miłego dnia...
      • miang Re: Zakaz przymierzania ubran w promocji(?) 08.12.06, 11:56
        w "świat marzeń zakupoholiczki" jest taka scena opisana - pracownica wciska
        klientce ciemote ze nie wolno przymierzavc ilus tam rzeczy zeby tamta nie kupila
        ciuszka, ktory upatrzyla sobie ta pracownica, moze to o to chodzi? W ksiazce
        pracownica wyleciala z roboty...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja