Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      coś o sobie - uwazacie że jesteście...

    10.01.07, 12:01
    1. ładne?
    2. modne?
    3. zadbane?

    co rozumiecie przez te pojęcia?
    Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
    przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?
    Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy
    jesteście zajęte czy nie).
    Ja:
    1. tak, 2. według kanonów nie zawsze ale lubię swój styl, 3. staram się ale
    chciałabym więcej czasu móc na to poświęcić.
    Moje zycie nie stałoby się lepsze dzięki wyglądowi modelki. Powodzenie jest ważne.
    Czekam na wasze zdanie.
    Pozdrawiam;-)
      • kochanica-francuza Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 14:26
        jeriomina napisała:

        > 1. ładne?

        Hmmm... myślę, że jestem takim typem dziewczyny: jak ktoś zaanonsuje mnie jako
        ładną to towarzystwo się rozczaruje, jak jako brzydką, to też. ;-) Tak pośrodku.
        Mówię o buzi, bo stopień spasienia w ostatnim czasie dyskwalifikuje mnie nawet
        jako ładną grubawą. ;-)


        > 2. modne?

        Nie. Oj, nie.

        > 3. zadbane?

        Nie.
        >
        > co rozumiecie przez te pojęcia?
        > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
        > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?

        Tak. Ładni mają lepiej. To znaczy, zależy jakie aspekty życia. Nie sądzę np.,
        bym była szczęśliwsza, ale łatwiej byłoby mi znaleźć pracę. Inaczej bym się też
        postrzegała, i to od dawna. Wygląd rzutuje na samoidentyfikację, nie tylko
        samoocenę.


        > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów?

        Nie.


      • sumire Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 14:41
        1. tak.
        2. tak, ale nieprzesadnie, bo to nie jest dla mnie najważniejsza sprawa na
        świecie - traktuję to raczej w kategoriach zabawy.
        3. tak.

        nigdy się nie zastanawiałam, co by było, gdybym wyglądała jak modelka, bo nie
        mam nic do zarzucenia swoim kształtom ani fizjonomii. ale bardzo lubię swoje
        życie i nie sądzę, żeby było mi lepiej w bardziej efektownej skórze.
        powodzenie u facetów priorytetem nie jest, ale jest bardzo przyjemne :) i
        pewnie, że jest dla mnie ważne.
      • yavanna86 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 14:44
        1. bywam, niestety moją twarz szpeci często niewyspanie bądź wyraz głębokiego
        sceptycyzmu wobec różnych spraw; jednocześnie moja uroda jest absolutnie poza
        obecnymi kanonami i dość zgodna z kanonami sprzed parudziesięciu oraz paruset
        lat (mam owalną twarz, bez wyraźnych kości policzkowych, oczy z dużymi rzęsami i
        b. gęste brwi, usta mocno czerwone i niezbyt szerokie, coś a la wisienka, ciemne
        włosy, ładną figurę, ale nie szczuplutkiego trzynastolatka)
        2. oj, raczej nie, ani wg masowych trendów bazarowych, ani wg bardziej
        wygórowanych standardów :)
        3. w wystarczającym stopniu, choć niektóre wysmażone solarystki i tipsiary
        oprotestowałyby ten pogląd...

        Dziewczynom naprawdę ładnym jest w życiu często łatwiej, ale nie wydaje mi się,
        żeby typ mający powodzenie u facetów pokrywał się z typem forumowej modelki. I
        nie chciałabym wyglądać tak jak one.
        Na powodzeniu zależy mi umiarkowanie, zależy jak jest wyrażane. Gwizdów i
        obleśnych odzywek nie lubię, iskrę zainteresowania owszem, ale świetnie potrafię
        bez niej żyć...
        • kochanica-francuza Yavanna 10.01.07, 14:55
          dlaczego uważasz, że wyraz sceptycyzmu szpeci twarz? Czy twarz ładna powinna być
          refleksją nietknięta i słodko uśmiechnięta, jak na billboardach?

          Jeżeli jesteś ładna, to i w sceptycznej minie ci ładnie.
          • ewab2507 Re: Yavanna 10.01.07, 14:58
            jak mówi moja siostra "ładnemu we wszystkim ładnie"... a "z gówna miodu nie
            zrobisz".... sad but true
            • kochanica-francuza Re: Yavanna 10.01.07, 15:05
              sad but true

              rude but true, imho
              • ewab2507 Re: Yavanna 10.01.07, 15:14
                kochanica-francuza napisała:
                > sad but true
                > rude but true, imho

                sorry for the shit :)
                troche "rude" to prawda, chociaż może raczej "crude"
                • yavanna86 Re: Yavanna 11.01.07, 19:57
                  Kochanico Francuza,
                  nie uważam, że ładne buzie są tylko bezmyślnie uśmiechnięte...ale mam naprawdę
                  zbyt plastyczną i wyrazistą mimikę, żeby powiedzieć, że zawsze wyglądam
                  "ładnie".No,do Rowana Atkinsona i Grzegorza Halamy w roli p.Józka jeszcze mi
                  trochę brakuje,ale....;) / Może "ciekawie",owszem,ale słowo "ładny" sugeruje coś
                  lekkiego i przyjemnego w odbiorze. Jak dla mnie przynajmniej:)/
                  Ewo, z Tobą się nie zgodzę. Znam ileś przykładów atrakcyjnych dziewczyn,
                  atrakcyjnych głównie przez to, że umieją o siebie zadbać.Nie masz ani jednej
                  znajomej, która gdyby np.zamiast soczewek założyła fatalnie dobrane okulary,
                  miała nietwarzową, zapuszczoną fryzurę i niepasujące ciuchy, mogłaby wyglądać
                  naprawdę kiepsko, a tymczasem dba o to wszystko i wygląda bardzo dobrze? No
                  właśnie. Moim zdaniem wręcz jednostek, którym wystarczy wstać z łóżka, umyć się,
                  uczesać, a olśniewający wygląd mają zagwarantowany...jest naprawdę niewiele.
                  • kochanica-francuza Re: Yavanna 13.01.07, 23:00
                    yavanna86 napisała:

                    > Kochanico Francuza,
                    > nie uważam, że ładne buzie są tylko bezmyślnie uśmiechnięte...ale mam naprawdę
                    > zbyt plastyczną i wyrazistą mimikę, żeby powiedzieć, że zawsze wyglądam
                    > "ładnie".

                    No i co z tego? Wystarczy , że CZASEM WYGLąDYWASZ ;-) ładnie.
      • daggy4 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 14:51
        1.tak
        2.poniekad
        3.w miare

        mam wielkie powodzenie u facetow
      • yagiennka Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 14:54
        Ciekawe pytania.
        1.względnie tak
        2. średnio
        3. zdecydowanie tak

        Ładny to taki, który podoba się wiekszości, o miłej fiozjonomi i aparycji,
        regularnych rysach, bez widocznych rażących defektów.
        Nie :) Nie mam nawet ambicji wyglądac jak modelka i do niczego nie jest mi to
        potrzebne. Poza tym bardziej cenię zalety umysłu niż ciala.
        Priorytetem? Nie, ale poprawia samopoczucie ;)

      • markizza Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:06
        1. w moim mniemaniu bardzo, podobam się sobie, akceptuje, jestem bardzo
        zadowolona ze swojego wygladu.
        2. wg kanonow wcale, nie gonie za moda, mam ulubione kolory i fasony trzymam
        sie tego, aczkolwiek nie jestem nudna, czasami zaszaleje
        3. wystarczy, że jestem:) nie przykładam do dbania o siebie obsesyjnej wagi,
        nie jest to moim najważniejszym priorytetem.
        "Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
        przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?"
        Tzn jak? Nie jestem w stanie skojarzyc z urody zbyt wiele twarzy modelek, ale
        wszystkie przeważnie są chude, więc niech będzie, że nie chcialabym wyglądać
        jak modelka:) I nie mysle, co by było gdyby, dla mnie liczy się MOJA
        teraźniejszość.
        "Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy
        jesteście zajęte czy nie)."
        Wiem, że się podobam, umiem przyjmować miłe komplementy, natrętów i chamów
        ignoruje, nie sopufalam się:) i na dobrą sprawę zupełnie mi na tym nie zależy,
        czasami jestem miła i tyle.
        Przyda ci się do czegoś ta ankieta?
      • kum-nye Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:10
        1. tak
        2. ciezko powiedzieć... lubie wyglądać inaczej, lubie vintage
        3. raczej tak

        Powodzenie u płci przeciwnej- jest. Nie stanowi to priorytetu, ale co tu wielce mówić- strasznie to przyjemne:)
        Jakoś lubię siebie (od czasów licealnych), swoja figurę,twarz, dlatego nigdy nie zastanawiałam się, co by się zmieniło, gdybym wyglądała jak te piekności z wybiegów. Może przesadnie ładne "opakowanie" też czasami przeszkadza...
      • ewab2507 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:10
        1. tak jestem ładna, może nie piękna, ale ładna z pewnością, a do tego pewna
        siebie, no i rzecz jasna skromna :)
        2. modna, raczej średnio, wybieram to co klasyczne i dobre jakościowo,
        szaleństwo dopuszczam tylko w przypadku butów i bielizny
        3. zadbana - bardzo... uwielbiam się depilować, peelingować, wcierać wszelkiego
        rodzaju mazidła, robić makijaż :) zdrowo się odżywiać, 6x w tygodniu
        gimnastykować, systematycznie robić badania lekarskie :)

        wygląd modelki a poprawa życia:
        zależy której modelki, bo gdybym miała wyglądać jak Kate Moss (i do tego
        prowadzić taki tryb życia jak ona), to palnęłabym sobie w łeb. nie chciałabym
        być szkieletorem ze sterczącymi koścmi... a z pewnością taki wygląd nie
        pomógłby mi w żaden sposób w życiu... to jak co widzę w lustrze zupełnie mi
        odpowiada. za kobiety piękne uważam np. M.Belucci, S.Stone, I.Adjani.

        powodzenie u facetów:
        być nie musi, ale dobrze jeśli jest, bo poprawia humor. najważniejsze jest
        powodzenie u mojego faceta, wszyscy inni są mniej istotni.
      • lily26 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:16
        1.Uwazam sie za ladna,ale chcialabym sporo w swoim wygladzie zmienic.na pewno
        mialabym wtedy lepsze samopoczucie i wieksza pewnosc siebie
        2.nad tym czy jestem modna nigdy sie nie zastanawialam, kieruje sie jedynie
        gustem a nie trendami.nie cierpie za to nosic tego co wiekszosc.
        3.staram sie o siebie dbac ale by byc idealnie zadbana trzeba wlozyc w to troche
        czasu i pieniedzy
      • foamclene Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:20
        :)
        nie wiem dlaczego ale lubie wypelniac ankiety... zawsze "po" wydaje mi sie, ze
        znam siebie odrobine lepiej ;)

        ladna? - bardzo rzadko
        modna? - chyba nie - zawsze wydaje mi sie, ze wygladam raczej dziwacznie niz
        modnie...
        zadbana? - nigdy (jedyne co robie to latem maluje paznokcie u nog, dwa razy
        bylam u fryzjera, do kosmetyczki chodze tylko przed slubami kolezanek ;) dbam
        jedynie o figure, poniewaz mam tendencje do bycia kolosem - bardzo brzydko tyje
        ze wzgledu na duzy biust i krotka szyje)

        jestem pewna, ze posiadanie urody bardzo by mnie uszczesliwilo ;) chcoc nie
        uwazam, ze nie bycie piekna jest jakas straszna tragedia zyciowa (ma sie wtedy
        determinacje do robienia w zyciu dobrych i waznych rzeczy w celu udowodnienia,
        ze czlowiek jest cos wart ;)
        ...hmm, wstyd mi troche, ale powodzenie u mezczyzn jest dla mnie niezmiernie
        wazne
        ...kolejna okropnoscia ktora musze wyznac ;) jest to, ze wolalabym byc obiektem
        pozadania niz partnerem albo siwetna "kumpela"... nie chcialabym oczywiscie
        zeby to pozadanie i podziw ograniczone byly tylko do doznac esetycznych,
        wolalbym calokszlt ;) - spryt, nieprzecietny intelekt, i bycie dobrym we
        wszytskim do czego sie zabieram...
        a wracajac do rzeczywistosci... :) jestem okropna baba... upierdliwą, marudna,
        gadatliwą, nerwowa i nadpobudliwa... nieprzystosowana... Ci ktorzy znaja mnie i
        mojego pana chlopa mowia, ze "udalo mi sie zlapalac Pana Boga za nogi" :)
        • nioma Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:24
          ładna? lubie siebie taka jaka jestem. nigdy nie mialam kompleksow, chociaz do
          kanonu urody mi daleko. chyba predzej ladna niz brzydka.
          nigdy nie narzekalam na brak powodzenia, ale od kiedy mam tego jedynego to
          przestalam zwracac uwage czy wzbudzam zainteresowanie u plci przeciwnej czy nie

          modna? absolutnie nie. kocham styl sportowy, nie zwracam uwagi na to co lansuja
          projektanci i nie lubie chodzic po sklepach.

          zadbana? tak, podstawowe zabiegi higieniczne i od czasu do czasu
          manikiurzystka, solarium fryzjer - ale w bardzo duzej normie, nie mam czasu na
          lataniepo salonach kosmetycznych.

          przede wszystkim jestem szczesliwa i zadowolona z zycia.
        • tralalumpek Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 17:59
          o boze, foam to tylko gajowy ci pozostaje ;)
        • alex_koz Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 18:25
          foam, bredzisz jak nigdy.
      • amy_emy Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:26
        Ładna- tak. Lubię swój typ urody.
        modna- średnio ale raczej tak.
        zadbana- yyy... średnio :P
        ładna to dla kazdego coś innego, modna zgodnie z trendami ale nie bezkrytycznie,
        zadbana to zadbana i tyle.

        1)Życie modelek stałoby się lepsze gdyby wyglądały tak jak ja :D.
        2)Nie czuję żadnego przymusu podobania się, nie "odstawiam się".
        • amy_emy Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:39
          Spojrzałam nt to co zostało napisane wczesniej. BNa forum moda nikt nie uwarza
          się za osobę modnie ubraną? Czy to przez myśl "tutaj ktoś jest ubrany modniej
          więc nie napiszę już że modna jestem ja"?
          • foamclene Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:43
            niekoniecznie :)
            niemodna zawartosc szafy nie eliminuje mozliwosci dyskusji na modowe tematy ;)
        • edavenpo Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:47

          1. ładne?
          Nie jestem ladna. Interesujaca moze tak - mam duze ladne oczy ale ladna nie
          jestem ;-)

          2. modne?
          Zdecydowanie tak – jestem bezwstydnie i konsumpcyjnie modna przy czym slowo
          modna traktuje tutaj jako okreslenie pozytywne a nie negatywne ;-)

          3. zadbane?
          Trzy podstawowe rzeczy zdradzajace tzw. 'zadbanie' - paznokcie, wlosy i brwi -
          zawsze staram sie miec w swietnej kondycji jak i reszte ale na te trzy rzeczy
          zawsze zwracam uwage najbardziej.

          Jesli chodzi o idealny wyglad - jak bym miala do wyboru to podejrzewam ze
          zdecydowalabym sie na twarz i figure Sienny Miller bo jest bardzo wszechstronna
          i we wszystkim (no prawie wszystkim) jest jej ladnie mimo ze na innych podoba mi
          sie nietuzinkowa uroda. Ale traktuje to w ramach fantazji raczej niz pragnienia.
          Pewnie ze zmieniloby to moje zycie – wygladalabym jak inna osoba ;-)))) Czy na
          lepsze tego nie wiem ale pewnie nie spotkalabym mojego meza wiec na pewno byloby
          znacznie ubozsze. Wiec wole siebie ;-)

          Lubie sie podobac mojemu mezowi bo cenie jego zdanie i ma znakomity gust i moim
          najblizszym przyjaciolkom. Moj maz zawsze sie nabija ze nas obserwuje jak sie
          spotykamy - najpierw mierzymy sie dyskretnie od stop do glow oceniajac kazda
          czesc garderoby dopiero potem przechodzimy do powitan;-))))

          Bardzo lubie jak ktos mnie zatrzyma na ulicy i zapyta gdzie cos kupilam
          szczegolnie jak osoba jest ubrana w moim guscie. Sprawia mi to znacznie wieksza
          przyjemnosc niz meskie zainteresowanie czy komplementy.
          • fadette Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:51
            wychodzi na to ,ze jestem ''tylko'' zadbana...
      • nadinka_nadinka Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:58

        > 1. ładne?

        tak. lubie siebie, podobam sie sobie i uwazam, ze jestem ladna niezaleznie od
        tego, ze nie mam 1,75 m wzrostu i 55 kg wagi ;-)

        > 2. modne? hmmm... fashion victim nie jestem.

        > 3. zadbane?
        powiedzialabym, ze tak, ale obgryzam paznokcie w stresie, buuu

        nie zastanawialam sie nigdy nad tym jakby wygladalo moje zycie gdybym byla kims
        innym (modelka np.). dobrze sie czuje ze soba i lubie moje zycie takie jakie jest.
        Powodzenie priorytetem nie jest, ale lubie je miec. W koncu kobieta jestem do
        cholery! ;-)
      • jagodkajagodka Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 15:59
        > 1. ładne?
        ostatnio... wstyd się przyznać, ale wyjątkowo ładna:)od pewnego czasu zaczęłam
        mieć "świadomość" swojej urody i ciała. Nie jestem klasyczną pięknością,ale
        jestem pewna siebie i wiem,w czym dobrze wyglądam, jak wyeksponować ładne oczy
        czy zgrabną talię.
        > 2. modne?
        tak w normie, mam kilka modnych ciuchów,ale wynika to raczej z kompulsywnej
        potrzeby kupienia nowej spódnicy czy bluzki;)
        > 3. zadbane?
        generalnie tak...włosy zawsze ułożone, starannie (delikatnie!)umalowane oczy,
        zwykle zadbane paznokcie. Ale czasem taki leń jestem,że najchętniej, to bym się
        nawet z rana nie uczesała;D

        Kiedyś chyba bym życie oddała za figurę modelki, odchudzałam się obsesyjnie,
        choć wagę mam w normie. Ale dziś czuję się świetnie w swojej skórze i żadnej
        dziewczynie nie zazdroszczę urody czy figury:)
        ...i to się wiąże z następnym pytaniem, od kiedy właśnie czuję się seksowna i
        pewna siebie, to powodzenie mam wyjątkowe. Tyle tylko,że wtedy kiedy miałam się
        za kaszalota, raczej mężczyźni za mną nie szaleli, a teraz ani trochę mi to nie
        robi. Mówię serio, przyjmuję to chyba za coś naturalnego...
        • nadinka_nadinka Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:02
          jagodkajagodka napisała:
          od kiedy właśnie czuję się seksowna i
          > pewna siebie, to powodzenie mam wyjątkowe. Tyle tylko,że wtedy kiedy miałam się
          > za kaszalota, raczej mężczyźni za mną nie szaleli, a teraz ani trochę mi to nie
          > robi. Mówię serio, przyjmuję to chyba za coś naturalnego...

          tez zauwazylam te prawidlowosc.
      • nadia_m Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:04
        1.tak, zadna tam egzotyczna czy oryginalna nie jestem, ale zdarza sie ze roznym
        ludziom sie podobam, a to uwazam za (w jakims stopniu) wyznacznik urody
        2.tak, w moim mniemaniu; lubie sledzic mode, korzystac z niej z umiarem i lubie
        zakupy; ale nie jestem typem ktory od stop do glow ubrany jest w modowe must
        have
        3.tak, higiena,depilacja totalna (malo mam na szczescie wlosow na ciele)i
        balsamy, oraz wypielegnowane wlosy to podstawa

        wyglad modelki, czemu nie, ale reszta moja ;) ladnemu jest latwiej (tak wynika
        z moich obserwacji)
        lubie miec powodzenie, poprawia humor
        • gabi1234 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:12
          1. kwestia gustu :)
          2. kwesteia gustu - hmm gdybym miała ubierać się najmodniej jak tylko można
          pewnie nie mogłabym na siebie patrzeć ;)
          3. za leniwa jestem na full make-up etc
      • beesok Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:10
        1. Wydaje mi sie, ze tak :) w kazdym razie wiele komplementow dostaje wiec cos w tym jest :)
        Obecnie "szpeci"mnie troche aparat ortodontyczny i kilka kg wiecej niz bym chciala :)
        2. Pol na pol - wiekszosc moich ubran to rzeczy klasyczne, ktore staram sie uzupelniac bardziej
        modnymi detalami. Inna sprawa, ze srednio podobaja mi sie obecne trendy :).
        3. Raczej tak - zgadzam sie z Edvanpo jak chodzi o zasade wlosy-brwi-paznokcie i staram sie jej
        trzymac + silownia, pilates, kosmetyczka itp. To moze smieszna, ale odkad przestalam pracowac mam
        o wiele wiecej czasu a jednak rzadziej chodze na zabiegi :) W pracy bylam zawsze tip top :) Teraz mi sie
        nie chce co tydzien latac na manicure ....



        Nie narzekam na brak powodzenia u mezczyzn i, choc nie jest to dla mnie "celem", przyznam, ze to
        mile. Najwazniejsze, zeby S. byl zadowolony reszta sie mniej liczy. Na ostatnim Sylwestrze podeszla do
        mnie (ok lekko pijana KOBIETA) i powiedziala, ze od jakiegos czasu mnie obserwuje i ze jestem
        cholernie piekna :))))))) Glupia rzecz a cieszy :)))) Aha - dodam pani nie byla homo :)

        Podziwiam urode niektorych modelek i bardzo zazdroszcze figury czasem :) nie mam za to zadnych
        aspiracji to bycia modelka - wedlug tych kanonow jestem stanowczo za gruba i za niska. Podobam sie
        sobie i nauczylam sie akceptowac swoje cialo takim jakim jest i tak dobierac ubrania i dodatki, zeby
        eksponowac to co najlepsze.

        Zgadzam sie, ze ladnym jest latwiej - choc uroda to nie wszystko to jednak kierujemy sie zmyslem
        wzroku podswiadomie oceniajac osobe pod wzgledem wygladu zewnetrznego i niestety to pierwsze
        wrazenie czasem bywa decydujace.



        • edavenpo Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:18

          Zgadzam z ta pania Beesok - mi tez sie podobasz ;-))))
          • beesok Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:32
            :)))))))))))))))))))))
            • edavenpo Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:45

              P.S. Odpisalam ;-)
        • rzesa20 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 21:36
          'szpeci' aparat?? nawet mnie nie strasz, bo też będę nosić..
      • clockwork.orange Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:28
        1.podobno tak, wg mnie-rożnie to bywa, nieraz mysle ze jestem okropna:)
        2.zupełnie ne, od lat ubieram sie we własnym stylu
        3.chyba tak, ale nie jestem pewna bo w sumie nie wydaje zbyt duzo na kosmetyki
        itp. a spotkałam sie juz z opiniami, że wydając mało kasy nie można naprawde
        dobrze wyglądać

        raczej nie chciałabym wyglądać jak ktoś inny, co najwyżej jak udoskonalona
        wersja siebie;) zazwyczaj lubie swój typ urody.

        powodzenie u facetów jest dla mnie priorytetem, przyznaje. jestem barzdo próżna
        i nic tak nie poprawia mi humoru jak zachwycony męski wzrok. jednocześnie tak
        jak yavanna często mam grymas sceptycyzmu na twarzy albo nadęta, wredna mine
        ktora na pewno bardzo mnie szpeci, ale sie tym nie przejmuje;)
      • myniek1 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 16:36
        1. Ładna, zgrabna i powabna ;))
        2. Staram się.
        3. Nie raz przekonałam się, że uroda w życiu bardzo pomaga.
      • mausi5 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 17:22
        Dobra, to ja tez :-) Tez lubie ankiety ;)

        1. ładne?
        Szczerze i bez kokiererii nie uwazam sie za ladna, aczkolwiek za taka ogolnie
        uchodze, ale mysle ze to bardziej efekt czegos co z czlowieka promieniuje niz
        idealnych rysow twarzy.

        2. modne?
        Interesuje sie moda i jestem na biezaco z trendami. Ale nie jest moim
        priorytetem nosic wszystkie ostatnie krzyki i nie splamic sie czyms co jest 'pasé'

        3. zadbane?
        Mysle ze tak. Staram sie przynajmniej. Lubie sie 'pielegnowac' i bardzo mi to
        poprawia samopoczucie.


        >Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
        przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?
        Kiedys bym odpowiedziala ze tak, ale z wiekiem nauczylam sie ze... patrz punkt
        1. Jak z czlowieka 'wychodzi' atrakcyjnosc, to moze byc on za takiego postrzegany.
        >Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów?
        Nie wiem czy priorytetem, ale jest dla mnie bardzo wazne. Nie chamskie zaczepki,
        ale uznanie dla mojego, jak to ujela foamclene, caloksztaltu, chec przebywania w
        moim towarzystwie, poznania mnie, fascynacja moja osoba. Sa wazne i juz.
      • siog Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 17:27
        > 1. ładne?
        nie jestem typowo ladna ale jestem bardzo ciekawa. dzieki mieszance krwi mam
        dosc nietypowa urode, ktora zawsze zwracalam na siebie uwage.

        > 2. modne?
        raczej tak. moze bardziej stylowa? znam dobrze swoja kolorystyke. lubie
        ubrania,buty itp.jestem wyluzowana w kwestii mody i lubie moda
        bawic sie,mieszajac style i rzeczy. lubie kiedy na ulicy kobiety pytaja mnie skad
        mam te ubrania/buty/torebke:)

        > 3. zadbane?
        bardzo. dbam bardzo o wlosy i cere. regularnie chodze do stomatologa i na
        badania. niestety po przeprowadzce do Irlandii przytylam i nie jestem z tego
        powodu zbyt szczesliwa ale chodze na silownie i bardzo uwazam na to co
        jem:)zdrowo sie odzywiam

        > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
        > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?
        nie chcialabym wygladac jak modelka z forum. Lubie siebie

        > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy
        > jesteście zajęte czy nie)
        mialam kiedys rozmowe na ten temat ze znajomymi facetami i kazdy z nich
        stwierdzil ze od szczesliwej,pewnej siebie kobiety emanuje taki seksapil ktorego
        czesto nie maja piekne ale niezadowolone kobiety.
        jestem bardzo pewna siebie, zawsze jestem szczesliwa, optymistyczna i
        usmiechnieta.mam wspanialego mezczyzne ktory wkrotce bedzie mezem:)przy ktorym
        czuje sie najpiekniejsza i najbardziej porzadana!
        czesto mezczyzni zwracaja na mnie uwage i czesto slysze komplimenty:)
      • malgoniak Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 18:47
        jeriomina napisała:

        > 1. ładne?
        > 2. modne?
        > 3. zadbane?
        >
        > co rozumiecie przez te pojęcia?
        > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum
        > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze?
        > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy
        > jesteście zajęte czy nie).
        > Ja:
        > 1. tak, 2. według kanonów nie zawsze ale lubię swój styl, 3. staram się ale
        > chciałabym więcej czasu móc na to poświęcić.
        > Moje zycie nie stałoby się lepsze dzięki wyglądowi modelki. Powodzenie jest waż
        > ne.
        > Czekam na wasze zdanie.
        > Pozdrawiam;-)


        uważam , że jestem ładna-dziś; jutro mogę uważać inaczej, wiadomo:)) zadbana się
        staram być, modna hmmmmmmmm trudno powiedzieć, nie wiem, nie chciałabym być
        nikim innym, żadną modelką, nic by to w moim zyciu nie zmieniło, nie zmienia
        tego nawet fakt, że jestem podobna do miss świata(byłej byłej), szczęscie nie na
        tym polega.....mam teraz ważniejsze priorytety niż wygląd i zapatrzenie w
        siebie, na tym polega moje szczeście, że nie muszę nad tym rozmyślac, a jestem z
        siebie po prostu zadowolona i akceptuję siebie:))
      • troubleska Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 19:48
        > 1. ładne?

        Raczej tak, choć bywam brzydka (np. ostatnio). Kiedyś jeden transseksualista
        powiedział mi, że mam niewiarygodnie myślące oczy i powinnam być aktorką w
        Barcelonie;-) Wolę się nie wdawać w analizę tej opinii.
        Nie mam za to nic do zarzucenia swojej figurze.

        > 2. modne?

        Bywam modna. Lubię modę, lubię się nią bawić. Przed pozostaniem fashion victim
        ratuje mnie niestety rozsądek, upodobanie do klasycznych form, szybkie męczenie
        się zakupami i brak czasu.

        > 3. zadbane?

        Tak, choć jedyny sport jaki uprawiam to wbieganie po schodach na 7 piętro (nawet
        na obcasach).

        Moje życie nie stałoby się lepsze, gdybym miała wygląd modelki.
        Powodzenie u mężczyzn to żaden priorytet (choć miło gdy jest).
      • magdaksp Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 20:18
        1.w sumie tak chociaz jest sporo rzeczy ktore bym w sobie znmienila
        2.ja nie chce myc modna ja chce byc oryginalna:)wole nawet okreslenie dziwna
        3.dbam o siebie srednio tzn myje sie codziennie :)itd ale nie robie sobie
        zadnych maseczek,sportu nie uprawiam do fryzjera nie chodze.
        wole jak sie ogladaja za mną kobiety na ulicy bo to znaczy ze wygladam albo
        beznadziejnie albo fajnie wkazdym razie inaczej:)ale zdrugiej strony to mile jak
        jakis facety zwroci na mnie uwage.
        chcialabym schudnac ale nie wydaje mi sie ze moje zycie bedzie lepsze jak bede
        szczuplejsza
      • maggi9 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 22:43
        1.Ładne?
        Pojęcie troche względne:)No nie uważam się za brzydule ale taka super piekna nie jestem.Może interesująca?Często słysze, że słodka i troche mam dziecinną urode
        2.Modne?
        No raczej nie.Nie wyglądam jak wlasna babka ale nie gonie za trendami.Wole sie czuć w ubraniu dobrze niż modnie
        3.Zadbane?
        No myje się, maluje i ogólnie te inne higieniczne sprawy.Ale do kosmetyczki nie chodze, na solarium też nie, sportu za bardzo nie uprawiam.To może tak połowicznie?

        Nie, nie uważam, że wygląd modelki sprawiłby, że moje zycie będzie lepsze.Myśle, że to może sprawić absolutna akceptacja siebie niezależnie od tego czy wygladam tak czy inaczej.

        Czy powodzenie jest ważne?
        No troche.Tzn lubie kompelemnty ale nie oczekuje, ze bedą za mną latać tabuny facetow.Pewnie czasem się ubieram tak, żeby "zrobić wrazenie" ale nie za często.To co mam mi wystarcza:)
      • zettrzy Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 23:04
        > 1. ładne?

        hi hi... skoro nawet troll, ktory mnie nienawidzi jak dzieci szpinaku, napisal
        kiedys "nawet nie jestes taka brzydka"...

        > 2. modne?

        sama sobie robie wlasna mode

        > 3. zadbane?

        trudno wyczuc, jakie sa kryteria? fryzura pod lakierem czy cera bez wagrow?
        bo lakieru do wlosow nie uzylam ani razu, a wagrow nie mam

        nie wiem co by bylo gdyby, bo gdybanie nalezy do zajec bezproduktywnych...

        na powodzeniu mi nie zalezy, nie pamietam zeby kiedykolwiek zalezalo, no i
        powiedzmy sobie szczerze - potrafi postawic nas w niezrecznej sytuacji, kiedy
        np. maz/chlopak kolezanki, albo przelozony, albo kolega ktorego moze i lubimy
        ale nie w ten sposob...
        oczywiscie, powodzenie jest wazne, a nawet bardzo wazne na wieczorku
        tancujacym
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja