vaguehue Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 23:11 ad. 1 - sądzę, że tak - lubię się i nie umiem znaleźć jakiegoś szczegółu, który koniecznie chciałabym zmieniać (tj. nos, oczy, etc), tylko biust mogłabym mieć mniejszy. Może kilka centymetrów wzrostu też by się przydało, ale to już urody nie dotyczy (?) ad. 2 - chyba nie bardzo ^^;;; Z trendów wybieram sobie drobne elementy, które przypadną mi do gustu i wpasowuję je w swoją garderobę, ale nic na siłę i za wszelką cenę. poza tym młodym dziewczęciem jestem, dorabiam sobie tylko troszeczkę i nie stać mnie na wszystko, czego dusza zapragnie. ad. 3 - Tak jak jest wystarczy. Nie lubię, gdy obcy ludzie wypowiadają się na temat mojego wyglądu, jeszcze nie dorosłam do odpowiedniej na to reakcji;D I tak robią to zbyt często, ale nieczęsto w sposób cywilizowany X____x Odpowiedz Link Zgłoś
vaguehue Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 23:15 > ad. 3 - Tak jak jest wystarczy. Nie lubię, gdy obcy ludzie wypowiadają się na > temat mojego wyglądu, jeszcze nie dorosłam do odpowiedniej na to reakcji;D > I tak robią to zbyt często, ale nieczęsto w sposób cywilizowany X____x (to dotyczyło powodzenia) a czy zadbana? staram się w ramach skromnych funduszy, co ogranicza się często do dobrych kosmetyków i dobrej fryzjerki. Figura dba o siebie sama - aktywnie spędzam czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-gigi Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 23:32 jeriomina napisała: > 1. ładne? hmmm..od kiedy nie walcze juz z zaburzeniami odzywiania-tak, mimo 55 kilo przy 157cm, w ogole to czesto zalezy od dnia, ale ogolnie tak, mam typowo słowiańską urodę-blond włosy(od niedawna trochę rozjasniane), czysto niebieskie oczy i jasną cerę.jak pomaluję rzesy to ludzie zazwyczaj się nimi zachwycają, bo są dłuuugie, gęste i podkręcone.w zasadzie jest to ulubiona część moej fizyczności.nie lubię brzucha-za duzy i odstający, ale pracuję nad nim. myśle, ze ładna zawsze będzie osoba miła, z regularnymi rysami twarzy, sylwetką mieszczącą się w garnicach prawidłowego BMI > 2. modne? roznie, staram sie jednoczesnie eksperymentowac i wybierac to, co dla mnie najlepsze, podkreslać zalety, ukrywać wady.ostanio, zwłaszcza ze względów zdrowotnych polubiłam buty na lekiim obcasie-takim 3-4 cm, a teraz juz prawie tylko takie mi sie podobają. myślę, ze kobiecieję :) modna to dla mnie kobieta, ktora jest ubarna zgodnie z panującymi trendami.przyznam, ze nie jest to dla mnie określenie do konca pozytywne, bo modna będzie kobieta, ktora będzie otyłym niziołkiem i założy botki na obcasie i wpusci w nie dzinsy rurki a na wierzch weznie sweter w poziome marynarskie pasy, ale wg mnie nie bedzie w tym stroju wygladac dobrze.zdecydowanie bardziej staram sie byc stylowa z lekką nutką oryginalności :) > 3. zadbane? raczej tak. ale nie codziennie, czasem po jakims koncercie, probie czy czym innym, kiedy klade sie spac o 4 nad ranem a zajecia mam na 11, to czasem ide na nie z lekko tłustymi włosami, oczywiscie myję je jak najszybciej, jak wroce i sie wyspie, najem. w ogle ja rozrózniam takie 3 fazy: czysta, zadbana, zrobiona. dla mnie czysta to kobieta, ktora jest zawsze(na pomijajac jakies pojedyncze przypadki) umyta-włosy, pachy, wiadomo, nie musi miec makijazu ani golic nog, czy pach, wazne zeby uzywala mydla, szamponu i dezodorantu. zadbana-to taka, która jest czysta, na ogolone nogi(łydki i kolana), pachy i przycięte lub nie włosy łonowe, jeśli farbuje włosy to dba, by kolor ywglądał świeżo nie było widocznych odrostów, dłonie włosy, poaznokcie-wpypielęgnowane, choć nie muszą być pomalowane, ale na twarzy delikatny makijaż by się przydał, no chyba, zę ma idealną cerę:) no i jeszce zrobiona-to uż taka wersja full wypas-częsta kosmetyczna, dokładna depilacja, staranny makijąż itd, itp:) > > co rozumiecie przez te pojęcia? > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze? > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy > jesteście zajęte czy nie). > Ja: > 1. tak, 2. według kanonów nie zawsze ale lubię swój styl, 3. staram się ale > chciałabym więcej czasu móc na to poświęcić. > Moje zycie nie stałoby się lepsze dzięki wyglądowi modelki. Powodzenie jest waż > ne. > Czekam na wasze zdanie. > Pozdrawiam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 10.01.07, 23:43 ladna-czy,ze podobam sie mezczyznom? Mezczyznom podobam sie na pewno,sobie samej-hm,mam klopoty z samoocena:( Wiem,ze mam niespotykane oczy/szczegolnie kolor/,piekne policzki,usta,biust ,biodra,dlugie nogi.Ale wlasnie-kiedy mysle o sobie-szatkuje sie na poszczegolne czesci,nie patrze calosciowo/ale pracuje nad tym/ Powiem tak-bywam ladna modna? na pewno nie passe;)a tak serio-to jestem na bierzaco z trendami,aczkolwiek wybieram sobie z nich tylko niektore propozycje i mieszam z tym co lubie. zadbana? Umiarkowanie,pewnie moglabym dbac o siebie bardziej,ale to lenistwo i brak systematycznosci... Odpowiedz Link Zgłoś
trocineczka Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 00:02 1. tak :P 2. hmm... raczej jestem modna 'po swojemu' ;) 3. tak Co rozumiem przez te pojecia? Uroda to pojecia subiektywne i bardzo wzgledne. Nie to ladne, co ladne, ale to, co sie komu podoba :) Wszystkim nigdy nie dogodzisz, wiec jakos specjalnie sie nie przywiazuje do tego pojecia ;) Moda? Powiedzmy, ze przyznalabym punkty za zgodnosc z trendami ;) Zadbana? Najtrudniej okreslic i zdefiniowac, a to juz za pozno, zebym sie tak wyslilala ;) > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze? Ale, ze co? Twarz? A bo ja wiem? Moja jest w porzadku, choc pewnie nie idealna :P Figura? Coz, niektorzy mowia, ze mam zblizona. Aczkolwiek chyba lepszym okresleniem byloby 'mialam', bo od trendow 80-55-80 odbiegam zdecydowanie :D I jesli o to chodzi, to za nic na swiecie nie chcialabym byc chudzielcem bez biustu. > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy > jesteście zajęte czy nie). Milo jest 'sie podobac', ale zeby to byl priorytet? Bez przesady. Majacym takie priorytety chyba nalezy tylko wspolczuc... Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 00:20 Zycie nauczylo mnie nie przywiazywac sie zbytnio do meskich zachwytow.To troche gorzkie stwierdzenie,bo bardzo lubie widziec ten blysk w oku,ale gdyby tylko wyglad mial gwarantowac nam szczescie w milosci i zyciowe powodzenie... Tyle razy slyszalam juz w swoim zyciu,ze z taka uroda to niemozliwe zebym byla sama.Niejednokrotnie mowili to mezczyni,ktorzy wracali/albo po chwili"znajdowali"swoje drugie polowki,niejednokrotnie brzydsze/to da sie przebolec/,glupsze/to juz trudniej zniesc/,albo kompletnie niesympatyczne/to juz boli!/. Mysle,ze wyglada to troche tak jak w piosence"Parole,parole"Dalidy,uwazanej zreszta/jak na tamte kanony/za piekna kobiete,ktorej zycie uczuciowe bylo kompletna klapa,z tragicznym finalem:(( Ale zeby nie bylo-gdyby nagle jakis wypadek zmasakrowal mi np twarz,byloby mi bardzo ciezko sie z tym pogodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 00:20 gdybym nie podpatrzyla na wyszukiwarce ze piszesz na forum dla dziewczat po 20 to moglabym pomyslec ze masz tak 12-14 lat, w tym wieku zadaje sie takie pytania, najczesciej sobie Odpowiedz Link Zgłoś
star105 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 01:34 > 1. ładne? Tak, podobam się sobie i nic bym w sobie nie zmieniła. > 2. modne? Nie, mam gdzieś modę. Ubieram się wygodnie i praktycznie. > 3. zadbane? Myję się ( kąpiele z aromatycznymi olejkami, ogromną ilością piany i w otoczeniu zapachowych świec wręcz uwielbiam ), nie chodzę potargana, noszę czyste ubrania, zdrowo się odżywiam, uprawiam sporty, chodzę na masaże - więc tak - jestem zadbana, ale nie według polskich kryteriów. Włosy od lat upinam w warkocz na głowie, nie chodzę do fryzjera, nie maluję szponów, nie zlewam się pachnidłami, nie tapetuję twarzy, nie cierpię się opalać. > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze? Nie chciałabym wyglądać jak modelka, nie mam swojemu wyglądowi nic do zarzucenia. > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy > jesteście zajęte czy nie). Absolutnie nie! Mój facet w zupełności mi wystarcza. Na zaczepki ulicznych bądz kawiarnianych oblechów odpowiadam cytatem z naszego kochanego prezia:) Gdyby zależało mi na powodzeniu u chłopów, to zatrudniłabym się w burdelu albo stanęła przy szosie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jazza.nova Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 08:13 Nigdy meskie spojrzenia nie byly barometrem mojego samopoczucia. Wszelkie moje wysliki czynie glownie dla satysfakcji wlasnej, jesli ktos to docenia, to bardzo mile. Najwazniejsze dla mnie komplementy komplementy pochodza od meza. Nigdy nie bylam i nie bede kobieco-kobieca, tzn kobieta, ktora trzepocze rzesami i zarzuca loki na plecy to nie ja :))) Nigdy nie gnam slepo za moda, co nie znaczy, ze jej nie sledze. Uwazam, ze mam raczej niepowtarzalny, choc dosc ascetyczny styl. Daleko mi do klasycznej pieknosci: mysle, ze mam dosc ciekawa urode, ktora staram sie podkreslac. I tutaj reguly edavenpo: zadbane rece, wlosy, brwi, dodam jeszcze: zeby, cera i skora. Dobrej jakosci kosmetyki: przede wszystkim fluid i puder. Tak, uwazam, ze jestem zadbana. Jestem wysoka i dosc proporcjonalna, trenuje regularnie na silowni, czego widze rezultaty. Poza tym lubie siebie, jestem kobieta szczesliwa i mysle, ze to tez jest bardzo wazne dla wygladu :) Odpowiedz Link Zgłoś
barbie26 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 09:24 "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie(...) (...)Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powadna(....) wydaje mi się,że trzeba by zapytać kogoś o urodę po stwierdzenie, czy się jest ładnym czy nie samemu jest nieobiektywne. czasem komplementowały mnie jakies osoby . Ale z drugiej strony, szczerze mówiąc, moim zdaniem wiele brzydkich osób było komplementowanych, więc nie wiem już jak to z tą uroda jest. To jednak bardzo względne pojęcie. mam własny styl, który przedkładam ponad modę.nie lubię wyglądać jak co druga modnisia. Zdięcia modelek wklejane na forum nie zawsze mi sie podobają.Raczej mało kiedy. Moim priorytetem nie jest powodzenie u mężczyzn. Chciałam zdobyc tego jednego. Już to zrobiłam reszta mnie nie interesuje. A to czy się oglądają za mną czy nie ,nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Ani mnie ziębi, ani grzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
anieees Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 09:56 1. Bardzo trudno jest powiedzieć o sobie czy jest się ładną, gdyz jest to pojęcie względne i jednej osobie można się podobać - drugiej nie. Zatem powiem tak: wg wszystkich znanych mi osób jak i obcych , którzy wyrazili opinię na mój temat ( niekoniecznie do mnie) w kwestii urody - podobno jestem bardzo ładna, kobieca i zgrabna. Uff, tudno mi tak o sobie pisać, gdyz mimo wszystko jestem skromna i uroda nie jest dla mnie najważniejsza.Ale raz się przełamię;)Ja sama jednego dnia podobam sie sobie - drugiego nie. Mężczyźni oglądają się za mną na ulicy, co jest miłe:) Podobno bardzo młodo wyglądam a mój dziesięcioletni syn brany jest zwykle przez obcych za mojego brata , he, he, a urodził się gdy skończyłam studia. 2. Nie jestem niewolnicą mody ale interesuję się nią i wybieram to co mi się podoba i w czym dobrze wyglądam. Napewno wyznaję zasadę lepiej mniej niż czegoś zbyt dużo. Bez choćby lekkiego makijażu nie wychodzę z domu - wiem jak podkreslić urodę i uważam,że potarfię dzięki makijażowi,który, podkreślam że nie jest teatralny, duuużo zdziałać;) 3. Jeśli chodzi o dbanie o siebie - tak dbam, ale nauczyłam się robić wszystko w eksresowym tempie. Fryzjer co dwa miesiące, pedicure i manicure opanowałam do perfekcji. Ostatnio myślałam, że pęknę ze śmiechu, gdy kolega husbanda zapytał: chyba musisz duzo czasu poświęcać na to by mieć taką sylwetkę i być tak zadbaną kobietą? ;))) Wybaczcie za ten narcyzm;) Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 10:26 1 -nie zawsze uważam sie za ładną ,ale wszyscy mi mówią ,że jestem p (podobna jestem do Tamary Arciuch ale w "kolorystyce " Kate Moss) 2 - nie jestem niewolnicą mody ,nie wyglądam jak klon ;wybieram to z aktualnej mody ,co mi odpowiada , czerpie z niej inspiracje ale nie za wszelką cenę . 3-jestem zadbana ale nie wypacykowana a;la solara/tipsiara Jestem wysoka i szczupła i często w młodości (he ,he) byłam zaczepiana na ulicy przez fotografów/pracowników agencji modelek ale nigdy się nad tym poważnie nie zajęłam. Zawsze miałam powodzenie ale teraz nie jest już dla mnie tak ważne ,bo mam wspaniałego męza a jak ktoś próbuje mnie poderwać ,to robię sie czerwona jak pensjonarka i nie wiem co robić (jakieś uwstecznienie w relacjach damsko/męskich jako produkt uboczny małżenstwa P ) Charakter mam paskudny ,jestem jaka jestem ale jestem w końcu ..chyba szczęśliwa. Dziękuję . Odpowiedz Link Zgłoś
ada11152 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 13:40 wiecie co ja mam inny problem jestem po prostu nijaka, nie umiem znaleźc swojego stylu, nie wiem co mi sie podoba, nie wiem gdzie szukac aspiracji Odpowiedz Link Zgłoś
axasa2 Zdolna jestem niesłychanie (...) 11.01.07, 13:47 "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!" Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaa Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 17:48 1. tak, akceptuje siebie chociaz obiektywnie rzecz biorac jest wokół mnie wiele dziewczyn ladniejeszych ode mnie :) 2. rzadko- kupuje ciuchy, ktore sa modne w danym sezonie ale poza tym kupuje wiele rzeczy, ktore nie sa modne no i jednak nie wyrzucam ciuchow po jednym sezonie-bo juz sa niemodne; mam mnostwo ciuchow, ktore kupilam 3-4 lata temu i chodze w nich ciągle, bo lubie i dobrze sie w nich czuje 3. raczej tak-zawsze staranny manicure, delikatny makijaz (prawie zawsze), włosy w jaimtakim porządku - lubie dbac o siebie i staram sie jakos znalezc na to czas choc nie chodze do kosmetyczki a do fryzjera raz na 2 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
trzepot.skrzydel Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 17:56 1.mysle ze tak choc moja "uroda" jest troche nietypowa jak na polke. 2.hmm..powiem tak: potrafie z tzw. rzeczy trendy wygrzebac cos dla siebie 3.w umiarkowany, zdrowy sposob. bez przesady byc moze "ladne" maja latwiej ale swoje tez w glowie musza miec lubie sie podobac ale taka jaka jestem na codzien, bez specjalnych przygotowan, upiekszan. i mam nadzieje ze mojemu facetowi taka wlasnie sie podobam:) Odpowiedz Link Zgłoś
envy_me_baby Re: cos´ o sobie - uwazacie z˙e jestes´cie... 11.01.07, 19:04 1. tak, jestem ladna. pojecie wzgledne, trudne do wytlumaczenia, ale w potocznym tego slowa znaczeniu uwazam sie za osobe b ladna. 2. z moda bywa roznie. nie odstaje specjalnie od 'kanonu' ale tez nie kopiuje natychmiast najnowszych trendow. ubieram sie tak, zeby bylo mi wygodnie, mam swoj styl, do ktorego dodaje modne aktualnie elementy. 3. jestem zadbana. spelniam chyba podstawy ku temu, by siebie tak nazwac. ale rozgraniczam dwie rzeczy - moj wyglad np na uczelni i moj wyglad na impreze itp. inny mam wtedy makijaz, inne ubranie, wygladam staranniej. zadbana byc - to zadbane cialo, twarz, wlosy, ladna cera... oczywiscie zdarzaja mi sie rozmaite wpadki, typu obgryzione paznokcie - nad czym bardzo ubolewam... nieulozone wlosy... Ale to chyba kazdy ma takie dni... czesto nie mam czasu by wygladac perfekt. lubie sie podobac facetom, ale nie robie wszystkiego pod nich. najwazniejsze jest zdanie mojego kregu znajomych no i tego numer jeden wlasciwie... oczywiscie lubie, gdy sie za mna ogladaja na ulicy, ale nie dam sie zwariowac. wyglad modelki nie jest mi potrzebny, bo niemalw pelni siebie akceptuje. moglabym schudnac pare kilo, ale poniewaz wszystko w zyicu ostatnio mi sie udaje, to specjalnie nie spieszy mi sie na diete. jest takie glupie uwarunkowanie niestety - porazka - dieta. wiem jednak, ze sie podobam, mam dobra figure, do modelki troche mi brakuje - wygladam po prostu normalnie - a tak jak modelki nie chcialabym za nic wygladac, bo kocham swoje ksztalty. i ciesze sie, ze sa na swiecie dziewczyny takie jak beyonce, jennifer lopez czy scarlett johanson i tyra banks, ktore sa normalne ~:)) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaqus Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 19:14 1- tak i nie- zalezy kto patrzy :) uważam, że mój typ urody nie mieści się w przeciętnych kanonach, nawet te włosy ani blond ani rude :) z figury jestem bardzo zadowolona. 2 rownież tak i nie- część ubrań trendnych, polączone z tymi, w których dawno już przeciętny człowiek się nie pokazuje 3 coraz bardziej- kiedyś nie odczuwałam potrzeby nakładania kremu, maseczek, teraz coraz bardziej mnie to bawi i przyjemność sprawiają widoczne efekty. Mimo wszystko nie rozpaczam nigdy z powodu odprysniętego lakieru albo pryszcza na twarzy tak, lubię podobać się męzczyznom, a jeszcze bardziej lubię od czasu do czasu usłyszeć komplementy od kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Dziękuję;-) 11.01.07, 20:52 Dziękuję za to, że odpowiedziałyście -tak, owszem, ankieta się przyda do jednej z moich wielu prac;-) Pokazał mi się tu bardzo pozytywny obraz polskich kobiet, chyba że blefujecie;-)no cóż, praktycznie każdej ankiecie przeprowadzanej na jakikolwiek temat na świecie grozi, że ankietowani będą blefowac... Dzięki, że na mnie nie nakrzyczałyście, temat pytań wymyślilam sama, mój szef nie lubi wymyślać, lubi zlecać;-) Pozdrawiam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: Dziękuję;-) 11.01.07, 21:00 jezlei chodzi o wyciaganie wnioskow to jak wynika z badan psychogicznych (bynajmniej nie ankietowych tylko eksperymentalnych o statusie naukowych) ze ankieta to najmniej rzetelne narezdzie ;) zwykle deklarowane odpowiedzi nijak sie maja do rezcywistych przekonan badanych i podejmowanych przez nich decyzji ;) nie zawsze robimy to swiadomie czasem wierzymi wto co piszemy w chwili wypelniania ankiety;) ankieta moze byc co najwyzej ciekawostką... Odpowiedz Link Zgłoś
siog Re: Dziękuję;-) 11.01.07, 22:38 > Pokazał mi się tu bardzo pozytywny obraz polskich kobiet czy jestes pewna ze wszystkie kobiety ktore wypowiedzialy sie sa Polkami? Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: Dziękuję;-) 13.01.07, 19:33 To trzeba zrobić ankietę taką żeby wychwycić skłonność piszącego do blefowania. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 11.01.07, 23:02 1. uwazam, ze jestem dosc ladna, na pewno nie nieskazitelnie piekna, ale z pewnoscia urocza. 2. z pewnoscia, choc nie w ekstremalnym stopniu. musze jednak trzymac reke na pulsie, bo to czym sie bede zajmowac w przyszlosci jest scisle powiazane z tym, co ludzie uwazaja za modne, czego pragna, jak chca zyc. Lubie tez ladne przedmioty i gadgety, a to co mi sie podoba, czesto jest w jakims stopniu modne. 3. tak, jestem zadbana. rozumiem to, ze mam niezapuszczone w miare wysportowane cialo, dobra cere, wlosy, paznokcie. Wiem, ze podobam sie mezczyznom, choc nie jest to dla mnie priorytetem (z tego co rozumiem mialas na mysli - priorytetem jesli chodzi o tworzenie swojego wizerunku). Nie wiem, czy moje zycie byloby lepsze czy gorsze, gdybym wygladala jak np. Carla Bruni. Pewnie byloby inne. Z tego, jakie teraz jest, jestem calkiem zadowolona. Na pewno bardziej smutne dla mnie byloby, gdybym utracila np. zdolnosc do szybkiego uczenia sie jezykow lub kreatywnosc, niz urode. Odpowiedz Link Zgłoś
lalumek Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 12.01.07, 17:39 > 1. ładne? kilka lat temu mialam niesamowite kompleksy-teraz moge swobodnie powiedzieć, że lubię siebie:P mam dośc nietypową urodę (ponoć typową słowiańską;)), jednym się podobam, innym nie;) strasznie lubię moje ciałko :D dobrze sie w nim czuje, więc nie przejmuje się dogryzaniem:P > 2. modne? ubieram się w moim własnym stylu-jak jest akurat modny, to ja też:P nie ubiorę ciuszka, który mi się nie podoba, mimo iż jest szalenie modny. > 3. zadbane? to zalezy :P biegam regularnie, jeżdze na rowerze, staram się w miarę zdrowo odżywiać:P maluję się, lubię mieć kolorowe paznokcie i zadbane włosy i skórę. natomiast nie odczuwam potrzeby chodzenia do kosmetyczek (może jak mi troche lat przybędzie, to to się zmieni;)), fryzjera odwiedzam raz na pół roku, albo i rzadziej;) Pewnie gdybym miała więcej czasu ( i pieniędzy:P) to mogłabym poświęcać więcej czasu na "dbanie o siebie" ;) > Czy uważacie, że gdybyście wyglądały jak jedna z tych modelek licznie na forum > przytaczanych wasze życie stałoby się lepsze? myślę, że uroda modelki pomaga w życiu;) > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy > jesteście zajęte czy nie). Priorytetem? bez przesady;) ale lubie mieć świadomość, że się podobam przedstawicielom płci przeciwnej:P To zawsze poprawia samopoczucie:D Odpowiedz Link Zgłoś
kiarah Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 10:41 1.Ladne? Hm...kiedy mysle o sobie obiektywnie,to nie wydaje mi sie zebym byla specjalnie ladna. Ale czuje sie jakbym byla :-) I moze inni sie na to nabieraja, bo w sumie wiele razy uslyszalam,ze jestem b.ladna,czasem od obcych osob. 2.Modne? Tak, aczkolwiek nie wymieniam zawartosci szafy co sezon, tylko cos tam dokupuje. No i podazam w kierunku mniej wiecej jednego stylu, nie kupuje kazdej "trendy nowosci" z innej bajki tylko dlatego, ze jest modna. 3.Zadbane? Dbam o siebie, ale bywam leniem i np. w zimie zdarza mi sie przez jakis czas nie golic nog :P Oczywiscie nikt o tym nie wie. Ale regularnie dbam o wlosy, skore (zawsze zmywam makijaz i pamietam o pielegnacji, nawet po imprezie ), stosuje maseczki i rozne zabiegi pielegnacyjne. Paznokci nie maluje, bo mi sie nie chce, zreszta mam ladne bez malowania. Makijaz traktuje jak moj codzienny obowiazek ;-) Ale przyjemny. Pracowalam kiedys jako modelka i jakos specjalnie ich zdjecia na mnie nie dzialaja (sama mam zdjecia na ktorych wygladam bardzo dobrze). Na moja wyobraznie bardziej dziala np. Monica Bellucci. Ale czy mysle, ze gdybym wygladala jak ona moje zycie byloby lepsze - moze momentami tak, ale nie mozna sie dac zwariowac :-) Czy powodzenie jest wazne? Tak, lubie sie podobac, ale nie jest priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 12:40 jeriomina napisała: > 1. ładne? lubię swój typ urody, chociaż nie mam złudzeń. przez naczelne piękności tego forum zostałabym obwołana... pasztetem :P > 2. modne? owszem, obmyślam szczegóły stroju, więc jakimiś wyznacznikami modowymi się kieruję. poza tym - patrz punkt pierwszy > 3. zadbane? owszem, ale jest to na ogół średnio widoczne. uwielbiam wszelakie płyny do kąpieli, balsamy, kremy i inne akcesoria łazienkowe. na zewnątrz tego nie widać :) wyglądu modelki pragnę od lat :D ale nie działam w tym kierunku w ogóle. gdybym go osiągnęła... byłabym szczęśliwa, ale nie sądzę żeby to miało jakiś znaczący wpływ na moje życie > Czy priorytetem jest dla was powodzenie u facetów? (Bez względu na fakt, czy > jesteście zajęte czy nie). rotfl, rotfl, nie, bo po co? sztuka dla sztuki? grunt, że męskie grono znajomych lubi ze mną przebywać i nie uważa za idiotkę Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 19:43 a i tak najbardziej ładna, modna i zadbana pójdzie do piachu, chehe 1. Pytanie "ładne?" nie jest pytaniem o urodę a o samoocenę. 2. "modne?" jest raczej nasiąknięte polityczną poprawnością, bo za modnym być nie wypada równie mocno jak modnym zbyt mało. "Czy priorytetem jest powodzenie u facetów", poza tipsiarami żadna się nie przyzna, bo nawet do wyznania, że jest ważne potrzeba takiej dawki ichh cech, których jesteśmy świadomi i jesteśmy z nich dumni, by słabość do spojrzeń facetów jakoś się rozmyła. Jest więc sens tak zadanego pytania? W takich pytaniach lepsza była by historyjka z odpowiedziami możliwych zachowań, bo zapytanie wprost budzi całą społeczną naleciałość trzymającą nasze zachowania i opinie w ryzach. ad wygląd modelki. One nie muszą być ładne lecz charakterystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 19:55 No i właśnie.Kto Ci tu napisze "jestem brzydka"?Osoby,które tak myślą,raczej przemilczą temat... Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 19:58 a tak a propos modelek - z tego,co wiem,muszą mieć ładne włosy,muszą być szczupłe;charakterystyczne niekoniecznie,bo też jest taka grupa,która powinna być bardziej "przezroczysta",wyglądać dobrze w wielu różnych makijażach,stylach,kolorach... Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 22:48 > a i tak najbardziej ładna, modna i zadbana pójdzie do piachu, chehe < ale za to w jakim stylu ruszy w te ostatnia droge ;) Odpowiedz Link Zgłoś
siostra_bandyty Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 21:19 1.tak-lubię siebie 2.czasem-jeśli mam ochotę 3.tak i skromna Wygląd jest ważny .Powodzenie poprawia mi humor ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aszika Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 13.01.07, 21:27 1.Uważam, że jestem ładna, jednak nie pospolita. Przez to pojęcie rozumiem: miły wizerunek, nieodpychający, nie wulgarny. Żeby być ładną, nie trzeba być idealną. Wystarczy jeden ładny szczegół… tak naprawdę to każda kobieta jest ładna tylko o tym one nie wiedza… Myślę że jestem oryginalna i niepowtarzalna, nie jestem jakąś tam kolejną kopią jakiejś blondynki która również jest czyjąś kopią. Dobrze czuje się w swojej skórze. Sylwetkę mam proporcjonalną, mogłabym zrzucić parę kilo, ale nie narzekam. Mam gładką skórę, nie mam wyprysków, nie muszę ważyć 40kg żeby być szczęśliwą… 2. Modna staram się być. Nie przyjmuje wszystkiego bezkrytycznie, odrzucam te rzeczy, które nie podobają mi się, w których źle się czuję oraz w których źle wyglądam. Lubię swój styl. 3. Zadbana jestem jak najbardziej. Mam hopla na tym punkcie włosy mam długie i zdrowe, dzięki regularnemu ich podcinaniu i regularnemu stosowaniu odżywek. Paznokcie zadbane, zęby zdrowe, skóra, jaka jest taka jest ale o nią dbam najbardziej, zarówno o tą na twarzy jak i o tą na ciele. Stopy nigdy nie mają zrogowaciałego naskórka, zawsze jestem wydepilowana… często chodzę na rutynowe wizyty u lekarz więc zdrowie też w porządku… Gdybym wyglądała jak modelka to moje życie pewnie stałoby się lepsze… W wieku 15 lat, jeśli nie wcześniej zarabiałabym już kupe kasy i teraz byłabym ustawiona… Nie jest dla mnie priorytetem powodzenie u facetów, nie wiem, czemu, jakoś mi nie zależy na tym, żeby wszyscy samce na mnie się patrzyli gdy idę ulica… Odpowiedz Link Zgłoś
valentina23 Re: coś o sobie - uwazacie że jesteście... 19.01.07, 11:51 > 1. ładne? Podobno tak. > 2. modne? Zalezy jak dla kogo.Moda to pojecie wzgledne. > 3. zadbane? Tak. Mysle, ze ladna kobieta to przedewszystkim zadbana kobieta, a takim jest w zyciu latwiej.Lubie podobac sie innym. Odpowiedz Link Zgłoś