Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mozna tak zrobić-cwaniactwo?

    09.02.07, 19:56
    wyprzedaży czas...........

    kupiłam kilka rzeczy po świetnych wydawałoby się cenach, po tygodniu udaję się
    do tegoż sklepu, a tam.....oczom nie wierzę, moje łupy jeszcze tansze, czy
    mogę oddać moje łupy, a potem je kupić po nizszych juz cenach/w sklepie tym
    mogę przez miesiąc zwracać nawet przeceniony towar/?
    Obserwuj wątek
          • fr-edza Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 20:48
            Wszystko zależy od sklepu , ja przepraszam za to co teraz napisze , bo moze u
            niektory wywołać to piane w ustach ...ale to Polska a nie Ameryka , tam można
            towary wymienic do 30 dni i nawet poprostu oddac.
            No w Polsce w Galerii Centrum mozna zwrócic towar do 10 dni lub wymienić , a co
            do reszty sklepów to często oszukuja , bo wedle przepisów mozna oddac kazda
            rzecz do 3 dni a wymienić do 10 ale i tak tego nie przestrzegają.
            • sztuka_konwersacji Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 20:51
              fr-edza napisała:


              > do reszty sklepów to często oszukuja , bo wedle przepisów mozna oddac kazda
              > rzecz do 3 dni a wymienić do 10 ale i tak tego nie przestrzegają.


              Nieprawda. Nie ma takiego przepisu.
              Sprzedawca nie ma obowiazku przyjac od nas produktu, bo rozmyslilismy sie, nie
              ma tez obowiazku oddac nam pieniedzy. Zalezy to od jego dobrej woli.
              Sprawdz w federacji konsumentow. Potwierdza.
            • sztuka_konwersacji polecam 09.02.07, 20:56
              Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że po dokonaniu zakupu, bez dobrowolnej
              zgody sprzedawcy, nie będziemy mogli rzeczy zwrócić ani wymienić na inną. Ta
              zasada dotyczy naturalnie towarów, z którymi „nic się nie dzieje”, po prostu
              okazało się, że nam nie pasują, przestały się podobać po przyniesieniu do domu
              lub – co niestety zdarza się w okresie świątecznym – okazują się zupełnie
              nietrafione jako prezenty.

              www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=466
            • sabriel Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 21:02
              Może nam podasz te przepisy, na które sie tak powołujesz? Ciekawa jestem czy coś
              znajdziesz.
              W niektórych sklepach nie przyjmują zwrotów rzeczy wyprzedażowych mimo że
              normalnie zwroty honorują.Dużu zależy od sklepu i jego polityki.
              Poza tym nawet jak przyjmą ci zwrot przecenionej rzeczy moga od razu jej nie
              wystawić do sprzedaży.
            • beauty_garden Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 21:17
              No i mamy stereotyp. Moj chlopak w eskluzywnym sklepie a Nowym Jorku kupil buty
              za przeszlo 200$ - on rzadko kupuje, wiec jak juz to cos solidnego i na dlugo.
              Sklep firmowy i buty nie byly przecenione - Shoemania. Zwrotu nie chcieli
              przyjac, wiec powolywanie sie na przyklad Ameryki jest smieszny. Poza tym
              sprzedawcy zachowuja sie dokladnie tak jak w polskich sklepach - robia miny,
              wzdychaja i takie tam.
            • pianazludzen Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 10.02.07, 13:00
              > No w Polsce w Galerii Centrum mozna zwrócic towar do 10 dni lub wymienić

              niestety nie dotyczy to kosmetykow, co mi sie bardzo w GC nie podoba, nie
              moglam tam wymienic wody toaletowej ktora miala byc na prezent , na inna, choc
              zakup dokonany byl tego samego jeszcze dnia a woda zafoliowana.
            • kariss Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 10.02.07, 21:50
              Zgodnie z przepisami to każdy towar w ciągu 2 lat można reklamować w oparciu o
              niezgodność towaru z umową - czyli zakupem w domyśle pełowartościowej rzeczy.
              Natomiast w polsce NIE MOŻNA oddawać towaru do sklepu, jest to dobra wola
              sprzedawcy. Wiem, bo od roku tworze program konsumencki i srednio raz w
              tygodniu jestem w uokik
        • alex_koz Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 11.02.07, 15:48
          towar obnizony podlega reklamacjom tak samo jak ten nieobnizony!!!!!!!!

          chyba ze przyczyna obnizki ceny byla wada i owa wada jest jednoznacznie
          wskazana jako powod obnizki, wowczas reklamujac towar nie mozesz wskazac tej
          wady jako podstawy reklamacji (np. kupujac kurtke obnizona z powodu zepsutego
          zamka nie mozesz reklamowac kurtki dlatego, ze ma zepsuty zamek ale mozesz z
          innych powodow, bo np. sie skurczyl w praniu o 30 etc.)
            • xrene Re:gigles-piszesz bzdury 10.02.07, 12:33
              Nie znajomość prawa nie tłumaczy! Jak już ktoś na tym forum wspomniał-sklep
              absolutnie nie musi przymować zwrotów-a jeśli to robi to z własnej woli-
              polityka.Znajdź choć jeden zapis w ustawie gdzie mówi o zwrotach,że sklepu
              MUSI. Widzę ,że co niektórzy nie umieją wogóle zinterpretować zapisów.Olbrzymie
              centra handlowe to robią, prosta jest przyczyna-klient będzie zadwolony i
              zawsze wróci, a towar tak czy siak się sprzeda.w dużych miastach olbrzymi
              popyt.Poza tym cały system -kasa-jest skomputeryzowany i bez problemowo się to
              robi.teraz popatrzmy na małe sklepiki....wydajesz paragon,masz kasę
              fiskalną,która nie uwzględnia zwrotów....potrzebny księgowy!!Sklep niezbyt
              dochodowy....Chciałabyć tak mieć?Wyobraź sobie,że jesteś handlowcem....
              Następna sprawa o gwarancji-już wielkorotniie o tym pisałam.Za towar niezgodny
              z umową-bo to tak się teraz nazywa-kiedyś rękojma....masz 6 miesięcy,to wg
              ustawy okres ,że jeżeli np obuwie skórzane popękało[pastowalismy,używalismy
              zgodnie z przeznaczeniem]uznaje sie za wadliwe.Jeśli sprzedawca nie może
              naprawić szkody-musi albo wymienić na nowy,albo zwrócić pieniadze.Ogólnie na
              reklamację mamy 2 lata.
              Jest jeszcze prawo gwarancji....np na sprzęt.Ustawa mówi o 2 latach mozliwości
              reklamowania,a niektóre firmy np Nec na monitory daje 3 lata-i wtedy np po
              upływie 2,5 roku już nie korzystamy z "umowy',ale gwarancji.Ale ,żeby z tego
              skorzystać musimy mieć kartę gwarancyjna!!!Natomiast gdy np popsuł nam sie
              toster,a nie mamy karty gwarancyjnej....to reklamujemy go w ramach Umowy....na
              paragon,bo on w tym momencie jest naszym dowodem zakupy.Nie korzystamy z
              gwarancji:)
              Jakby ktoś nie wiedział....niektóre asortymenty maja gwarancję np 3
              miesiace....ale reklamowac możemy wg ustawy.
              Mam nadzieję,ze jasno w miarę napisałam.
              I jeszcze jedno praktyki typu-kupuję-ubire raz i oddaję-sa wstretne, to
              oszustwo.Gdybyś miała swój sklep, założę się,że byś na to nie pozwoliła-a wiesz
              dlaczego?Bo poszłabys przysłowiowo "z torbami1"
              • rysia30 Re:gigles-piszesz bzdury 13.02.07, 16:37
                -bo to tak się teraz nazywa-kiedyś rękojma....masz 6 miesięcy,to wg
                ustawy okres ,że jeżeli np obuwie skórzane popękało[pastowalismy,używalismy
                zgodnie z przeznaczeniem]uznaje sie za wadliwe.Jeśli sprzedawca nie może
                naprawić szkody-musi albo wymienić na nowy,albo zwrócić pieniadze.Ogólnie na
                reklamację mamy 2 lata.-
                Pozwole sobie to uściślić:Jeśli w ciągu 6 miesięcy od zakupu wada się uwidoczni
                to jest domniemanie, że towar posiadał ją w chwili wydania. Dla konsumenta to
                znaczy, że to sprzedawca powinien udowodnić, że towar był zle użytkowany lub to
                my przyczyniliśmy się do powstania wady.I to konsument ma prawo do wyboru
                sposobu rozpatrzenia reklamacji(naprwa lub wymiana). Do zwrotu pieniędzy mamy
                prawo tylko wtedy gdy wada jest istota a naprawa i wymiana są niemożliwe.
        • beauty_garden Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 21:22
          A czemu nie? Jeśli możesz oddać towar ot tak sobie to oddaj.
          Ale nie kupuj tych ciuchów tego samego dnia:D Głupio by wyszło;)

          -rety!!! w glowie sie nie miesci... jak mozna byc tak prymitywnym i isc do
          sklepu, w ktorym sie kupilo cos na wyprzedazy, zwrocic to i kupic ponownie. i
          jeszcze te rady - idz nastepnego dnia, zeby glupio nie wyszlo.

          Przyklad dziewczyny, ktora kupuje ciuchy na raz, a pozniej zwraca tez niczego
          sobie.
          • kinky5 Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 22:31
            W Kanadzie niektore firmy maja cos takiego jak price adjustments. Jesli w ciagu 14 dni od zakupu zmieni
            sie cena produktu po prostu przychodzisz z paragonem i sklep oddaje ci "nadplacone" pieniadze.
            Zupelnie normalna sprawa.
            Moze powinnas sie dowiedziec czy cos takiego jest honorowane w polskich sklepach- bo w sumie
            przeciez nikt nie moze Ci tego zabronic aby oddac i kupic raz jeszcze.
            • tequilkuk Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 10.02.07, 03:34
              W Danii idzie to w podobna strone, na razie sa to pojedyncze przypadki, oferty
              promocyjne ale mam nadzieje ze wejdzie na stale. Dodatkowo niektore sklepy
              oferuja, ze jesli udowodnisz, ze produkt u nich kupiony jest drozszy niz u
              konkurencji to zwracaja roznice.
              Sama czesto zwracam rzeczy, zwlaszcza po Bozym Narodzeniu, zeby kupic je taniej
              na posezonowej wyprzedazy. Kupuje tez rzeczy ktorych nie jestem pewna zeby sobie
              w domu na spokojnie obejrzec we wlasnym "nie klamiacym" lustrze, zasiegnac rady
              chlopa/siostry/mamy i jesli zmienie zdanie to nie mam problemu z oddaniem. Sklep
              musi tak towar przyjac w ciagu 7 dni, moze jedynie zastrzec ze nie oddaje
              pieniedzy a tzw gavekort (co zmusza do kupienia czegos w tym sklepie) ale musi
              to byc napisane na paragonie.
              Nie widze w tym nic nieuczciwego, w przeciwienstwie do zwracania rzeczy
              noszonych "jeden raz". Sklepy chyba tez nie skoro na to pozwalaja. To jest cena
              walki o klienta i dobry PR.
              Fakt ze najszybciej takie rzeczy wchodza w duzych domach towarowych a
              najbardziej restrykcyjne sa male sklepiki.
              Dla przykladu: w moim miescie sa dwa duze ekskluzywne domy towarowy. Jeden z
              nich, ten ktory super radzi sobie finansowo ma naprawde rewelacyjna dla klienta
              polityke. Ostatnio ucielam sobie pogawedke ze sprzedawczynia i bardzo bylam
              zdziwiona, pozytywnie zdzwiona. Po pierwsze rzeczy mozna zwracac/wymieniac nawet
              dwa miesiace po zakupie. Po drugie: nie trzeba miec paragonu (sprawdzilam
              tydzien pozniej, rzeczywiscie tak dziala). Po trzecie nie ma ograniczen co do
              wymiany/zwrotu rzeczy przecenionych. Ba! Niektore produkty od poczatku oferuja
              do wyprobowania np lokowka czy inne tego typu urzadzenia. Jesli klient nie jest
              zadowolony z dzialania produktu to nie ma problemu ze zwrotem.
              Nie musze chyba dodawac ze jest to moj ulubiony sklep i jak tylko wybieram ich :)
              I w tym wlasnie tkwi IMHO tajemnica ich sukcesu. Stawiaja na lojalnosc klientow,
              co w polaczeniu z fantastycznym asortymentem daje im coraz silniejsza pozycje.

              Za to przyznaje sie do innego cwaniactwa: prawie wszystkie kosmetyki
              wysokopolkowe kupuje na truskawce, mimo ze probki biore na miescie. Zeby
              uspokoic sumienie inne rzeczy ktorych potrzebuje kupuje potem w tych sklepach z
              ktorych biore probki. Ale i tak mam moralna czkawke od czasu do czasu :/

              Jesli kogos to interesuje to polecam ksiazke "Sztuka wywierania wplywu"
              (Cialdini). Swietnie napisana, podaje podstawowe techniki manipulowania z
              ktorych mnostwo jest wykorzystywanych przez sklepy, firmy itp.
              Pasjonujaca lektura po ktorej moje wnioski byly miedzy innymi takie:
              Swiete prawo sklepu: sprzedac towar w jak najlepszej cenie. Swiete prawo
              klienta: kupic towar w jak najlepszej cenie.

              Viva komercja ;)
      • kc_mc skad takie pomysly ? 09.02.07, 22:48
        Jejciu, dziewczyny, skad takie pomysly ?
        Mnie sie w glowie to nie miesci.
        Kupisz rzecz za 100 zl, na drugi dzien przecenia ja na 70 zl, oddasz ja, kupisz
        za te 70 zl, a po tygodniu juz ta rzecz bedzie kosztowac 50 zl - znow pojdziesz
        ja oddac i wyslesz kogos aby Ci ta rzecz znowu kupil, aby glupio nie wygladalo ??

        Nie troszeczke za pazernie ?!

        • grupa25 Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 09.02.07, 23:26
          O ile nie została ściągnięta z ubrania metka z ceną i inne takie tak drobiazgi,
          to np. w Galerii Centrum można zwrócić ubrania nawet w ciągu 30 dni również te
          przecenione. Ale jeśli jest bez metki to nie mozna. Nota bene czy wiecie, że w
          Empiku można zwracać ksiązki w ciągu 30 dni od daty zakupu? Uczciwie przyznam,
          że nagminnie tak robie, jak mam ochotę na dobrą książkę, której nie ma jeszcze
          w bibliotece.
            • agulle wcale nie musi byc widac, ze ksiazka jest przeczyt 11.02.07, 12:59
              ana
              ja mam bzika, na punkcie książek, nie lubię pożyczać, jeżeli już to bliskim
              osobom i ostrzegam, ze ma wrócic w trakim stanie jakim daję.
              Ja czytam tak, że ksiazka wygląda jak nieczytana (nie poodginane okladki,
              grzbiet nienaruszony, prawie wszystkie książki na moich polkach wyglądają jak
              nieprzeczytane. No ale to moje takie zboczenie
            • grupa25 Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 11.02.07, 18:17
              Oddaje bez żadnego tłumaczenia, zresztą nikt nie pyta dlaczego oddaję,
              natomiast po jednym moim czytaniu książka wygląda normalnie, z tym, że nie
              czytam przy jedzeniu, w wannie, na plaży itd. po prostu siedzę sobie na
              kanpanie bądź w pociągu i czytam, gdybym książkę troszkę zniszczyła, to nie
              oddałabym jej bo byłoby mi głupio.
              • marwiksa Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 13.02.07, 15:05
                zeby nie było, że moje ksążki są brudne od spaghettiowych sosów czy tam mokre,
                bo czytałam w wannie ;P. po prostu moim zdaniem widać, czy książka jest
                przeczytana przez to, że hmm tak jakby jest mniej zbita w kupę ;), jak się
                przewraca kartka po kartce, to tak wychodzi, że książka się spulchnia ;)
      • agulle Zadne cwaniactwo 11.02.07, 12:52
        mi w Polsce żadko udaje się oddać rzeczy - nawet jezeli są wadliwe, ale nie o
        tym chcę pisać.
        Wg mnie sklep powinien oddać różnicę.
        Ja mam podobne doswiadczenie, jednak z amerykańskiego podwórka.
        Kupilam sobie kurtkę za $49, i po dwóch tygodniach zobaczylam, ze tę kurtkę
        przecenili na $27. Wyobraźcie sobie, poszlam do kasy się zapytać, czy mogę
        zwrócić ww kurtkę (tam można wszystko oddawać!), bo teraz jest niższa cena
        blablabla
        I wyobraźcie sobie pani mnie spytala, czy mam przy sobie paragon ?(mialam: YES!
        YES! YES!) nawet nie musialam jechać do domu po kurtkę, pani zwrócila mi
        różnicę. I teraz się zastanawiam, czy to nie byl ich trik, bo uszczęsliwiona
        wrócilam z powrotem na sklep i znów się obkupilam (choziaż zamierzalam wydać
        tylko te pieniadze, które mi zwrócili).
        No ale robienie zakupów w USA ma się nijak do robienia zakupów u nas. Jak już
        mam coś kupić, to jestem chora, tygodniami sie zastanawiam, czy daną rzecz
        kupić, oflądam, kalkuluję, no bo w końcu oddać coś to dopiero zaczyna się
        dramat.
        ps.
        Zakupy ciuchowe raczej sobie zostawiam na wakacje i różne wyjazdy zagraniczne.
        • zenobia27 Re: Zadne cwaniactwo 11.02.07, 13:51
          no dobrze, ale to trochę bez sensu, bo w takim przypadku wszyscy klienci
          przyszliby z paragonami za zakupy, których dokonali w danym sklepie i dostaliby
          różnicę kasy...to poco wogóle te wyprzedaże i przeceny? może byłoby łatwiej od
          początku wycenić towar niżej, i zaoszczędzić sobie zamieszania ze zwrotami
          róznicy w cenie...?
          • alex_koz Re: Zadne cwaniactwo 11.02.07, 15:49
            wez po uwage, ze w wiekszosci sklepow mozesz oddac jedynie towar nieuzywany z
            metka, wiec nie oddasz swetra ktory kupilas 2 miesiace temu (a obecnie go
            obnizyli) bo zapewne juz go nosilas.
          • kinky5 Re: Zadne cwaniactwo 13.02.07, 20:25
            no dobrze, ale to trochę bez sensu, bo w takim przypadku wszyscy klienci
            przyszliby z paragonami za zakupy, których dokonali w danym sklepie i dostaliby
            różnicę kasy...to poco wogóle te wyprzedaże i przeceny? może byłoby łatwiej od
            róznicy w cenie...?

            a widzisz- nie prawda....choc teoretycznie dokladnie tak to dziala.
            Niewielu ludzi sledzi ceny po zakupieniu produktu- trzeba by bylo codziennie latac i sprawdzac ile cos
            kosztuje (albo ewentualnie dzwonic).
            Inna sprawa jest ze...sa duze szanse ze znowu wydasz te odzyskane pieniadze w tym sklepie.....
            np. kupilam sweter- kosztowal 200$, poszedl na wyprzedaz wiec dostalam roznice ok. 50 $(kwota
            wcale nie mala) i...kupilam nastepny sweter!
            Oczywiscie mialam duzo szczescia bo nie sledzilam "losu" tego swetra tylko szczesliwie weszlam tam
            znowu w odpowiednim dniu.
            Inna sytuacje z price adjustment mialam kupujac w sklepie internetowym, kupilam sweter ktory tydzien
            pozniej zostal obnizony o 30$, zadzwonilam, upomnialam sie o "swoje" i dostalam zwrot w postaci
            bonu ktorym moglam wykorzystac tylko tam.....
            To nie jest wcale glupie rozwiazanie bo i klient moze duzo na tym zyskac ale takze i sklep.
            I nie ma zadnego balaganu ze zwrotami, czlowiek nie musi sie czaic i wymyslac ze odda i za chwile
            kupi znowu...chyba tak jest lepiej, nieprawdaz?
      • sanvitalia Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 11.02.07, 13:01
        a ja jak coś kupuję to po to, żeby to nosić/korzystac z tego. jak kupię sweter
        za x zł, a po miesiącu widzę, że teraz kosztuje 1/2x, bo akurat są wyprzedaże to
        nie widzę w tym problemu. też mogłam czekać ten miesiąc i kupić taniej.
        chciałabym mieć tyle czasu żeby móc obserwować jak kształtują się ceny kupionych
        przeze mnie rzeczy przez ostatnie pół roku, a potem jeszcze bawić się w zwracanie.
      • aagnes Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 13.02.07, 16:16
        Mozna tak zrobic, np w Zarze ostatnio kolezanka nabyla w 'promocji' spodnice,
        ktora tego samego dnia tylko w innych sklepie miala cene o 39 zl nizsza, poszla
        oddala - i powiedziala o co chodzi, ze pojedzie do innego i kupi sobie taniej -
        nie bylo problemu zadnego - dziewczyna w sklepie tylko ze zrozumieniem pokiwala
        glowa.
      • malgoniak chodzi o Zara i kto tu jest cwany? 13.02.07, 18:17
        nie rozumiem o co tyle krzyku, czy to jakieś przestępstwo? kupiłam towar, mam
        metki nie oderwane, nie chodziłam w tym , wisi mi w szafie, idę za tydzien do
        sklepu, a tu moje nabytki tansze o 40zł każda a kupiłam parę rzeczy, to co ja
        jestem nieuczciwa, ze chcę oddać rzeczy czy sklep, uświadamiający mnie ile te
        ubrania są warte? a chodzi o zarę oczywiście, więc wiadomo, że wszystko mozna
        oddac w ciagu 28 czy 30 dni......
      • wiktoryna25 Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 14.02.07, 09:00
        czy
        > mogę oddać moje łupy, a potem je kupić po nizszych juz cenach/w sklepie tym
        > mogę przez miesiąc zwracać nawet przeceniony towar/?

        ja kiedys kupiłam spodnice w Zarze,w domu mi sie odwidziała,w międzyczasie
        zaczeły sie wyprzedaze,poszłam do sklepu zwrocic spodnice,a przy kasie ku
        mojemu zdziwieniu dziewczyna sama zapytała sie, czy chce te spodnice odkupic po
        obnizonej cenie. nie wiem jak jest w innych sklepach,spotkałam się z tym tylko
        w Zarze... przy odrobinie szczescia jak sie samemu dobrze zagada mozna zwrocic
        i od razu odkupic po przecenie.
      • malgoniak Re: mozna tak zrobić-cwaniactwo? 14.02.07, 11:06
        bastuję, nie chce mi się jechać i wymieniać i tak naskoczyłyście na mnie, ze to
        wstyd.......jasne nam Polkom długo jeszcze będzie się wydawało, ze:
        kupić na wyprzedaży to wstyd
        dać się robić w balona jest ok
        oddac coś,bo ma urwany guzik/zaciągnięcie-wstyd itd./itp. -znam mnóstwo takich
        osób co nie oddają, nie reklamują, bo się boją coś powiedzieć, bo im się nie chce;

        a nauczmy się, ze sklepy są dla nas i wymagajmy czegoś, dodam, ze nie oddaję
        noszonej odzieży-był taki wątek:((; kupuję dużo i dość kompulsywnie dlatego
        czasem oddaję po namyśle, sklepy i tak nieżle ze mnie zyja

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka