cledomro
17.02.07, 23:17
od pewnego czasu siedzę w czechach i przyuważyłam jak na razie trzy polskie
marki tutaj - ryłko, alantic i reserved. o ile dwie pierwsze w niczym się tu,
w mojej ocenie, nie różnią od tego, co widać w polsce, to reserved mieści się
tu tuż obok h&mu - tak przestrzennie, jak i asortymentowo, jeśli można tak
powiedzieć;). w polsce prawie nie wchodzę do re, czasem jakieś skarpetki
kupię, wystawy mają kiepskie, jakość najczęściej też. tymczasem tutaj, nie
dość, że wystawa naprawdę przyciąga wzrok najnowszymi trendami, to i jakoś
jakby nieco lepsza. myślicie, że wysyłają inną odzież zagranicę czy może po
prostu nowa kolekcja jest ciekawsza, a ja jej w polsce nie widziałam? macie
podobne refleksje z innych marek polskich zagranicą?