Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      "firmowki" czy no name co tak naprawde kupujecie?

    19.02.07, 16:25
    drogie kobietki mam do was dwie ogromne prosby, zamierzam otworzyc sklep z
    ubrankami dzieciecymi i.... mysle, mysle i mysle jak go nazwac i nic mi nie
    wychodzi moze podsuniecie mi jakies propozycje mnie najbardziej kolo uszu
    lata nazwa : "bajkowa kraina"
    druga sprawa to powiedzcie moje drogie czy ma to sens bo: sama jestem mama 2
    szkrabow i lubie je fajnie ubrac, nie chce otworzyc "zwyklego" sklepu tylko
    takiego gdzie trafi taka mama jak ja ktora woli dolozyc pare groszy
    (powiedzmy srednia polka cenowa) i kupic
    cos sensowenego , ladnego, ale znowu bez przesady, kolezanka moja namawia
    mnie na sklep patroncki np cocodrillo - ale przyznam szczerze nie kupilam
    nic z tej firmy bo ceny dla mnie sa zbyt wysokie, ale czy wy kupujecie swoim
    smerfom takie ciuchy? Ja jak juz wydaje wieksza kase to na rzeczy z wojcika
    gdzie za sweterek trzeba dac okolo 50-70zl na malucha, ale cocodrillo ma
    jeszcze wyzsze ceny, sama nie wiem prosze doradzcie czy rzeczywiscie firmowki
    maja powodzenie, poniewaz ja nie naleze do osob, ktore ubieraja sie w
    firmowki , bo mi n a tym nie zalezy wiec nie mam pojecia na ten temat
      • papryczka_ag Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 16:32
        Nie jestem mamą, ale często gadam z moimi kumpelkami o ciuchach dla dzieci i
        wnioski mam takie:

        Wiekszość stara się kupować firmowe ubranka i to nie ze względu na wzornictwo,
        ale jakość materiałów i jakieś tam atesty. Maluchy podobno często potrafią się
        uczulić na materiały średniej jakości, ze względu na sztuczne domieszki.
        Z tego co zauważyłam, zwracają uwagę raczej na to niż na konkretne wzornictwo.
        Wiele z nich jednakże twierdzi, że w najniższym przedziale wiekowym kupowały
        raczej tańsze ubranka, ze względu na krótki okres noszenia ( chyba jak na
        drożdżach te berbecie rosną ).
        Ideałem byłoby znalezienie firmy, która zagwarantuje superjakość i przyjemne
        oku wzornictwo.
        Najwięcej narzekań jest na niewielki wybór kolorystyczny ubranek dla dzieci w
        najmłodszym wieku, bo od wszechobecnych odcieni różu, błękitu a także bieli i
        kremów może zemdlić. A nie każdy chce pociechę ubierać tylko w takie kolory...
        • moniakos1 Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 16:57
          ja mam 3 letnia corke ale przyznam szczerze ze chyba ze 3 ciuszki ma ze sklepu,
          reszta (oprocz kurtek, bielizny itp.) jest z lumpeksu. Tylko i wylącznie
          firmowe ale jednak lumpeks. Zawsze czyms zachlapi, zaciągnie i bardzo szybko
          wyrasta jak i niszczy dlatego takich ciuszkow mi nie zal. Gdybym kupowala w
          sklepie to chyba cos z półki h&m.
          • tysia77 Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 17:18
            Ja kupuję różne ubranka dla synka.Nie kupuję w lumpeksach.Mój mąż ostatnio był
            w firmowym sklepie Coccodrillo i kupił kilka rzeczy dla synka min.sweterek z
            kapturem na zamek za 36zł,spodnie i bluzę za 19zł.Nie była to przecena,więc
            zaskoczyły mnie ceny które podałaś.
      • jooasiaa Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 17:19
        Mam dwoje dzieci syn 11 lat córka 4, najcześciej dla syna kupuję w Zarze,
        Cubusie i H&M, córce Zara H&M Cubus i Kaaphal.Nigdy nie kupowałam w cocodrillo
        maja srednio ładne ciuszki.
      • sztuka_konwersacji Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 17:23
        Z cocodrillo kupilam dziecku tylko kombinezon, z przeceny kosztowal 99 zl.
        Ciuchy kupuje corce w cubusie, na rynku, w osiedlowym sklepie, 5-10-15,
        naprawde, nie zwracam uwagi szczegolnie. Najlepiej zeby bylo tanio, bo zaraz na
        kolanach chodzi, niszczy, wyciera, plami, tluste rece w spodnie czy bluzke
        wyciera (nie moge oduczyc)
      • rysia30 Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 17:30
        Mam małego bzika na punkcie ubrań dla dzieci:)Wcale nie zależy mi na markowych
        metkach, ale na jakości i kolorytstyce. Niestety prawie zawsze wpadają mi w oko
        ubrania dla syna z wyższej półki cenowej. Należe do tych durnych matek które
        potrafią w jeden weekend przepuścić całą średnią krajową na odzież dla
        pierworodnego. Nie jest dla mnie argumentem do oszczędzania to, że dzieci
        szybko wyrastają, bo przecież my też nie kupujemy dla siebie na lata. Jak mój
        smyk był mały to kupowałam mu prawie wyłącznie (śpioszki, bluzeczki, koszulki,
        spodnie) schiessra, w cenach znacznie przekraczających podane przez Ciebie.
        Wzornictwo Wójcika, czy Cordrillo jest dla mnie nie do przyjęcia.Ważna jest
        jakość bawełny,aby po częstym praniu wszystko nadal wyglądało świetnie.
        Aplikacje, pstrokacizny,ryzykowne łączenia kolorów- to nie dla mnie.
        • annie_laurie_starr Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 18:09
          Mnie sie wydaje, ze ten rynek jest dosyc nasycony. Bardziej by Ci sie oplacilo
          otworzyc sklep z ciuchami ciazowymi plus rzeczy dzieciece.
      • amelia42 Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 18:19
        Ciuchy które mi się podobają: H&M, Kappahl, Zara. Jednak ceny zbyt wysokie jak
        na ciuch który po 2 mies. będzie leżal w szafie z powodu szybkiego wzrostu
        mojej córki:) Tak na prawdę kupuję ciuchy dla córki w lumpeksie bo : mają
        rozmaite fasony, kolory, jest ogromny wybór, są świetne jakościowo i co
        najważniejsze- kosztują grosze. Tak więc mam ogromną radochę mogąc przebierać w
        tych ciuszkach czego efektem jest szafa młodej pękająca w szwach:D
      • bonzee32 apropos nazwy sklepu 19.02.07, 18:41
        Proponuje cos w j.wloskim. Polskie firmy: Leo Lazzi, Gino Rossi czy Crocodillo
        (dla tej ostatniej to nawet google.com nie generuja wyniku) calkiem niezle na
        tym wyszly...
        • annie_laurie_starr Re: apropos nazwy sklepu 19.02.07, 19:20
          Moze "Fabulandia" - w wyniku polaczenia oryginalnego pomyslu bajkowej krainy z
          czyms 'fabulous'.
      • hanureku Re: "firmowki" czy no name co tak naprawde kupuje 19.02.07, 19:25
        Może trochę nie na temat, ale w moim mieście jest ten sklep Cocodrillo i zawsze kiedy tam przechodzę jest ruch. Nawet spotkałam się na forum internetowym mojego miast z prośbami matek o zakup ciucha i wysyłkę, bo w ich mieście nie ma tej marki.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja