Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to...

      • kamila29091 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 11:24
        najgorsza zara
      • hotally h&m i orsay 31.03.07, 11:48

        • shava orsay.pimkie,pretty girl ;) n/t 31.03.07, 11:50

      • gaggi Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 12:07
        z ogladania wystaw: butik i - moj faworyt - New Yorker:))
      • nie-niebieska h&m mango 31.03.07, 12:28
        wiekszosci sieciowek ktore wymieniacie nie znam wcale, jak orsay, terranowa czy
        inne tam
        dla mnie to h&m i mango, nie rozumiem w Polsce zachwytpw nad Mango, ich sklepy
        na zachodzie wygladaja zupelnie inaczej niz w PL, na wyprzedazach to smietnik
        • annie_laurie_starr Re: h&m mango 31.03.07, 12:55
          A mnie najbardziej rozczarowuje promod - szmaty takie stylizowane na lunpeks, a
          drogie jak jasny gwint.

          Jednak jesli chodzi o tandete to chyba jednak Carry.

          Terranova to genaralnie sklep nie dla mmnie, bo nie lubie ich krzyczacej
          kolorystyki i stylu wloskie disco - ala kupilam tam calkiem przyzwoity sweter na
          poczatku marca.
          • germenessa Re: h&m mango 06.04.07, 23:14
            carry jak dla mnie ok... opinia po kurtce - byla super :) problem tylko w tym
            ze cos mi odbilo kupowac na zime jasna kurtke no i mamusia niechcacy wyprala ja
            w pralce z wirowaniem... a kurtka puchowa... (tzn wypelniana poliester ale w
            dotyku jak wata)
        • love_mode Re: h&m mango 31.03.07, 20:57
          zgadzam sie. W Londynie sklep Mango ma 3 poziomy, a u nas to jakies zaplecze. Same spady
      • suonce89 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 13:26
        reporter, new yorker, terranowa
        a number one to dla mnie colloseum. straszne ciuchy, w środku sklepu jakieś
        miski, które chodzą za swoimi blond girlfriendami + muzyka w tle (zawsze ta
        sama jak przechodze obok tego sklepu, a mianowicie jeden 8 l, czy jak się to
        pisze).

        nie neguje tego, że nie można w nich czasem dokopać się jakiś fajnych rzeczy
        (choć raczej niezbyt często)
      • mroofka2 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 14:39
        h&m!!
        tally weijl jest ok;)
        • charade Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 15:16
          H&M jest bezkonkurencyjny. Co do Orsay, to czasem udaje mi się tam coś fajnego
          ustrzelić, w hamie nigdy.
      • silencia22 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 16:40
        reporter,house,new yorker,troll - nigdy nic u nich nie kupilam ale po wystawach
        i jak sie tam wejdzie to wszystko na jedno kopyto i pstrokate,moze dla
        nastolatkow na sportowo pasuje , ale nie mi.
      • branzoletka Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 17:01
        To zależy od gustu. Wydaję mi się że dla jednego np. Terranova to badziew, a dla
        innego nie, bo jeden sobie coś tu upatrzy, a drugi nie. Wchodzę tam gdzie mi się
        podoba, a kupuję wtedy gdzie upoluję coś fajnego.
        Ale jeśli już miałabym wybierać, sklepy za którymi ja osobiście nie przepadam
        to: bezkonkurencyjnie butik, reporter, big star, house, pretty girl i troll. W
        Terranowie wiszą i szmaty, ale czasem znajdzie się coś ciekawego. Jeśli chodzi o
        Orsay, to jest poprawa (to nie są już czasy Mandaryny), ale większość ubrań ma
        kiepski materiał. Poza tym wszędzie są "łachy" i "ubrania". Trzeba tylko dobrze
        poszukać. Have a nice day ;)
      • lunalovelight terranova ;)? n/t 31.03.07, 17:02

        • yavanna86 new yorker! 31.03.07, 17:47

      • kc_mc Tally Wail - czy jak to sie tam zwie. 31.03.07, 18:12
      • a.zlota H&M, H&M i H&M i H&M i H&M ....... 31.03.07, 18:42
        jakość fatalna - wielokrotnie znajdowałam tam niedoszyte ciuchy w szwach -
        ogólnie workowatość, problemy z fasonem - a jeszcze większe z rozmiarówką. u
        nich pasują mi ciuchy od 34 do 40 - bardzo nielogiczne.
        • mugatu Re: H&M, H&M i H&M i H&M i H&M ....... 03.04.07, 11:24
          Zgadzam się!!! Fatalne materiały, tandeta, okropne kolory, nie wiem gdzie te
          fajne ciuchy z H&M, które kupuję w szmateksach :)
      • myniek1 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 31.03.07, 20:40
        Colloseum (o boże raz tam weszłam brrr...), New Yotker, Pimkie (yach, przy tym
        Orsay to luksus), Butik, Vero Moda, Terranova.
        A w Tally Weil czasem coś znajdę.
      • yagiennka Orsay - łachy n/t 01.04.07, 10:47

      • aliennis Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 01.04.07, 10:49
        Terranowa , Pretty girl,Top secret,Coloseum.
        do Orsaya nic nie mam ,bo odkad zmienili target ,kupiłam pare ciuchów i cakiem
        dobrze sie sprawują...
        Nie lubie tez H&M poza działem dzieciecym i bieliznę..
        • lucky-girl1 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 01.04.07, 11:33
          może to też zależy od konkretnego sklepu
          h&m w galerii mokotów jest badziewny, ale juz ten w centrum dużo lepszy
          • megg1 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 01.04.07, 21:59
            tatuum- nuda nuda i jeszcze raz nuda
      • rzesa20 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 01.04.07, 22:09
        terranova

        chociaż czasami można coś tam znaleźć w miare fajnego i taniego, gorzej z jakością..
      • gruszka_na_wierzbie Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 01.04.07, 22:30
        nooo zgadzam sie teranova! liche ciuszki:( kolorki ok reszta do dupy... a co do
        H&M kto poza mną w tym nie chodzi?:)polskie ulice powoli staja sie nudne;(
      • inhaler Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 07:42
        H&M-koszmarki-zapach i estetyka lumpexu...za darmo nic bym z tamtąd nie
        chciała...orsay się poprawił odkąd strzelił sobie samobója z Mandaryną, ale i
        tak pozostaje jeszcze sporo do życzenia...i coś na inny target podejrzewam-
        Jaqueline Riu...żesz...co to jest???? Fajne tkaniny ale wzornictwo??? Kto dla
        nich projektuje? W new yorkerze czasem znajduje fajne perełki ale ogólnie też
        dno...
      • daggy4 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 08:16
        camaieu
        terranova
        • alex_koz Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 09:27
          terranova
          orsay
      • marghot Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 09:50
        h&m; c&a; orsay (znam tylko przez szybę nigdy nawet nie weszłam ;)), camaieu
        reszty nie pomnę
        • wroce_tu Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 10:03
          Troche mi sie nie chce wierzyc, ze tak gardzicie wymienionymi markami. Owszem
          jakosc terranovy pozostawia wiele do zyczenia i w porownaniu do Simple sa
          dziadowscy, ale nie wydaje mi sie, ze wszytskie tutaj osoby krytykujace
          terannove, H&M i Orsaya stac na tshirty za 180 zl, nie wspominajac o plaszczu za
          1900 pln. Co, jak jest naprawde?
          • justynnka Re: h&m,terranova n/t 02.04.07, 13:09
      • malgoniak Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 13:22
        oooooo to się wyzyję:))

        c&a, orsay, tally w. , terranova, wszystkie takie młodziezówki-house, reporter,
        reserved, only i vero moda często, w cubusie róznie bywa, podobnie zara
        • inhaler Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 23:13
          Tiaa...i tym samym wychodzi na to, że nie ma się gdzie ubierać...
        • antonia21xx moja czarna lista 05.04.07, 16:59
          reserved, troll, terranova, cropp town, promod, carry, reporter, new yorker,
          top secret, diverse...Natomiast rękoma, nogami, sercem i duszą bronię: H&M,
          Imitz, Bolero...w Orsayu udało mi sie kupić świetną sukienkę- to była jedyna
          rzecz, jaka tam mi sie podobala...pozdrawiam...
      • leyla_83 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 02.04.07, 23:14
        najbardziej TANDETNE jest przyklejanie naklejki z napisem: "tandetne"
        poszczególnym firmom.
        • chryzantema h&m takie zle? 03.04.07, 17:41
          nie rozumiem ogolnego najezdzania na h&m. ja mam stamtad z pol szafy :) nie
          mialam tez do czynienia z rozwalaniem sie ubran (jak na przyklad jedna jedyna
          bluzka z croppa, ktora skurczyla sie po pierwszym praniu i byla do wyrzucenia -
          minus). lubie h&m za to, ze mozna znalezc w nim ciuchy wykorzystujace to, co
          modne, za niewielka cene. nie lubie tylko dzialu mlodziezowego (w galerii
          mokotow jest tylko ten, w centrum to ten na "parterze") - rzeczywiscie ciuchy
          wygladaja szmatowato. no i nie za bardzo jestem przekonana do ichniejszych
          krojow spodni, choc mam dwie pary... ale mi po prostu ciezko znalezc cos, by
          bylo "waskie" i dlugie, a zarazem tanie. od razu zaznacze, ze NIE pracuje w h&m :]
          co do tally weijl - faktycznie, stylistyka burdelowa i ta lomoczaca muzyka :/
          ale przez bardzo dlugi czas tylko tam udawalo mi sie znalezc spodnie w moim
          rozmiarze. poza tym czesto trafiaja sie fajne rzeczy bardziej klasyczne,
          zwlaszcza w czasie maturalno-egzaminowo-koncoworocznym (biale koszule, czarne
          spodnie itp). choc rozumiem, ze oprawa moze odstraszac :)

          po czym JA pojade - orsay (choc zmienili sie ostatnio, wciaz nic mi nie pasuje,
          choc nie, kupilam fajna torebke;), reserved - wygorowane ceny za nieoryginalne
          ciuchy, brzydkie wnetrza, ubrania jakos "nie leza" (mam od nich tylko plaszcz...
          jedyna rzecz, jaka kupilam w reserved!), vero moda i terranova - nie moja bajka
          zupelnie, house - przebajerowane.
          • kanimo8 Reserved-perelki i buble...jak wszedzie... 03.04.07, 18:17
            co prawda nie wiem jak wyglada teraz ich kolekcja(musze zajrzec na ich strone)
            ale rok,dwa lata temu kupilam tam mnostwo ubran...
            tak jak w kazdym tego typu sklepie mozna znalezc perelki i buble...
            (spodnie maja raczej fatalne!)
            ja tam zawsze cos znajde,zdarza im sie wyprzedzac trendy i za to duzy plus!
            ZADNE z ubran po wielu praniach nie przypomina szmaty,
            dlatego juz nie moge sie doczekac kiedy przyjade do Polski
            i zaszaleje w Reserved;)


            • germenessa Re: Reserved-perelki i buble...jak wszedzie... 06.04.07, 23:23
              rozczarujesz sie... i to bardzo! fakt, jest juz lepiej niz bylo, ale to wciaz
              nie jest to co 3-4 lata temu - ciuchy dziwnie leza, tak jakby grupa docelowa
              byly silikonowate laseczki i pakerzy bez szyi - nosze pelnowymiarowe 36 (gora)
              i kazda bluzka czy tez sukienka jest taka, ze albo bym musiala zalozyc 3
              staniki albo dolozyc po cytrynie, zeby to jakos wygladalo... pozatym kiedys w
              calym miescie porozwieszali plakaty z taka fajna sukienka w chyba zolto-
              niebieskie kwiaty i co? w ZADNYM sklepie tego nie bylo...

              natomiast z checia sie dowiem co niektore z Was cierpia do C&A? ja tylko to, ze
              kazde spodnie sa na mnie zadlugie, ale pozatym duzo rzeczy tam kupilam i sie
              bardzo dobrze sprawuja...
      • bitch.with.a.brain Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 03.04.07, 18:45
        terranova, wszystko jakieś porozciągane, powyciągane nitki i dziwna rozmiarówka
        • tikula226 Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 03.04.07, 21:57
          Terranova jest bezkonkurencyjna jesli chodzi o tandete. Jestem młoda więc
          bardzo lubie Off The Lip, chociaż ostatnio chyba sie pogorszył :/ House...no
          mam jedna bluzke która kocham i katene...ale wisza też tam nie przeciętne
          szmaty:/ Reporter...wszytko tam jest takie jakby było 5 razy wyprane. New York-
          czyste szmaciarstwo, ale tez mam jednka katane która się udała.
          Reserved:/Orsay..tak jakby się troche poprawił. H&M jedni się zachycają, a
          jedny krzywią, ja należe do tych drugich. Troll też pozostawia bardzo duzo do
          rzyczenia. Zara...jak na kieszen uczennicy za drogo. Jak wchodze do Promond to
          wydaje mi się jakbym do ciucholandu weszła, cena tylko inna :P Vero Moda-zwykłe
          bluzki bawełnianne z Only fajnie się nosą, reszta jest beznadziejna. Na Croppie
          się przejchałam, kupiłam bluke która po praniu sie skurczyła(muzyka tam jest
          odrażająca).
          • bitch.with.a.brain Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 04.04.07, 09:54
            spodnie z reportera - jeden z najgorszych zakupów w zyciu.Ładne, ale niestety
            tylko przez miesiąc.Po miesiącu sztruks był tak wytarty,ze prawie przezroczysty:/
        • danuu Troche o tym, troche o tamtym 03.04.07, 22:01
          No to podziele sie z Wami moimi spostrzezeniami z Paryza: Camaieu - kultowy
          sklep,paryzanki szaleja na sama mysl o tych ciuchach, a sa tesame co w Polsce
          tylko ze tansze. Jak w camaieu zaczynaja sie wyprzedaze - kobitki koczuja przed
          wejsciem.
          Podobnie z H&M - sporo tainej niz w Polsce, niestetyyy...
          Najgorsza Terra i Colloseum, zwlaszcza ze w tym drugim jeszcze ceny odwrotnie
          propocjonalne do jakosci ciuchow.
          Nie przepadam tez za Top Secret choc moja siostra zawsze upoluje tam cos ekstra.
          Reserved - pracowalam tam kiedys. Wiem ile bylo reklamacji o dziwne dziury,
          zmechacone sweterki, a najwiecej to juz o torebki i meskie plecaki. MASAKRA! Od
          tego czasu kupie tam cos czasem na wyprzedazy. Cropp rowniez nalezy do LPP wiec
          to samo, tylko ze dla nastolatkow
          Nie zgodze sie z tym, ze wyprzedzaja trendy bo szyja na dwa sezony do przodu
          zanim zdaza to wszystko z Chin przywiezc . Dowod: nie uswiadczysz w Re teraz
          rurek, jak cala Europa szaleje na ich punkcie. A mozna je bez problemu, za 200
          pln kupic w MNG czy Zarze.
          Co do Zary to w USA uwazana jest za srednia polke.
          Swoja droga to ja uwielbiam Stany za ubrania! Ciekawe czy doczekam w Polsce
          sklepow w stylu TJ Maxx czy Marshalls, gdzie za grosiki mozna kupic nowiutkie
          ciuchy, choc z reguly jedynie casualowe najwiekszych marek - CK, Polo, DKNY czy
          Abercrombie.
      • karin.dsi Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 03.04.07, 23:49
        myślę, ze wszędzie znajdziemy coś tandetnego albo kiepskiego.
        Ja się złapałam na markę monnari i kupiłam tam piękny sweterek. Niestety po
        dwóch ( dosłownie ) praniach, "mechaci" się czy jak tam to nazwać pod poaszkami
        i w okolicach nadgarstków. Zupełnie jak chiński sweterek z innego sklepu, który
        po 10 praniach nawet wygląda lepiej. ( mam porównanie, bo są w podobnym
        kolorze/ jasny beż).
        H&M niektóre rzeczy ma fajne niektóre są z takiej bawełny, że strach to prać.
        Zgadzam się, że teranova zeszła na psy.
        kilka lat temu kupiłam tam dwa fajne gajerki, ludzie do dzisiaj pytają gdzie
        takie można dostać ( a to był rok 2001), bo się tak świetnie noszą.

        Są rzeczy w Orsay , na które nawet nie patrzę, bo "zalatują" tandetą ale są i
        takie, które kupuję natychmiast i jakość jest super.

        zastanawiam się tylko skoro to wszystko takie tandetne to skąd te tłumy w
        sklepach takich jak terranova czy H&M?
        jak są tam wyprzedaże, to się przecisnąć nie można, w ogóle mam wrażenie jakbym
        była wówczas na wojnie...
        :D
      • jeriomina Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 04.04.07, 10:14
        Terranova. Dla mnie najgorsza.
      • aagnes Re: Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to... 04.04.07, 11:14
        Carry i Niew Yorker - koszmar odzieżowy nr 1.
        Terranova - sprawa oczywista i jest coraz gorzej (mialam 'przyjemnosc' bywac
        tam kilka razy w czasie letniej wyprzedazy w zeszlym roku - wygladalo to gorzej
        niz lumpeks - podarte szmaty walaly sie na podlodze i nawet ceny typu 8-10 zl
        za koszulki czy topy mnie nie skusily).
        Musze natomiast stanac w obronie orseya - teraz nie jest tak tragicznie -
        czesto wchodze do orseya w realu na polczynskiej (w-wa), gdzie w ogole nie ma
        ludzi i ciuchy poukladane, panie mile, pelen wybori wcale nie takie szmaty jak
        kiedys (jeszcze przed zmiana logo i kolorystyki logo, ze tak sie wyraze).

        Zgadzam sie, ze HM robi wrazenie szmateksu, ale idzcie kiedys rano do Zlotych
        Tarasow w sobote lub niedziele, mialam ostatnio te okazje i bylam pod
        wrazeniem - ciuchy pieknie poukladane, sporo ich, i wieel jest naprawde fajnych
        w dobrej cenie - nie mowie o ciuchach z Galerii Centrum - tam na gorze jest
        kilka wieszakow przy kasie, gdzie wisi przeglad zeszlego roku w niby
        promocyjnych cenach, ale niestety - wygladaja tak, ze nawet za 1 zl bym ich nie
        wziela.

    Pełna wersja