super.kinia
04.04.07, 09:40
szłam Alejami Jerozolimskimi, a równolegle jechał tramwaj 24. Spojrzałam na
tramwaj i na ciemno-burą plątaninę ludzkich ciał wtłoczonych w małą
przestrzeń i nie mogłam oderwac oczu od jednej dziewczyny. Nie wiem czy była
ładna, czy brzydka, jaką miała twarz, włosy i figurę. Nie miało to właściwie
znaczenia. To co przykuło moją uwagę, był jej płaszcz - biały z ogromnymi
malinowymi kwiatami (maki?). Była tak inna, od burych ludzi, jak powiew
wiosny.
Jeżeli ktoś coś wie o takim płaszczu, bardzo proszę o pomoc w namierzeniu
sklepu. dziękuję.