Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Wizyta u fryzjerki - tragedia !!!

    04.04.07, 22:58
    Widziałam ostatnio ogłoszenie dotyczące tanich zabiegów fryzjerskich z okazji otwarcia nowego salonu. Mieszkam niedaleko, więc skusiłam się dzisiaj na wizytę (chciałam przefarbować włosy) i to był mój największy błąd !! Jestem blondynką, chciałam zostać brunetką. Ally zmieniła się bardzo na korzyść po farbowaniu - myślałam, że mi też będzie do twarzy i może by było gdybym trafiła na kompetentną fryzjerkę, a nie jakąś prostą dziewczynę, która pewnie niedawno ukończyła zawodówkę z marnym wynikiem i na niczym się nie zna. Pomijając już (chociaż jest to istotne) prowizoryczne urządzenie salonu, brak kosmetyków, stare ręczniki ze śladami farby, to że fryzjerka ciągle sama przeglądała się w lustrze obok, zamiast zająć się mną itd. zostałam oszpecona - mam RUDE WŁOSY! KOSZMAR KOSZMAR KOSZMAR! Zastrzegłam już na początku, że nie chce żeby to w jakikolwiek sposób przypominało rudy i proszę - cała głowa taka! Kolor gryzie się z moją jasną karnacją i niebieskimi oczami. Na koniec w dodatku wzięła ode mnie kwotę zamykającą przedział cenowy i wtedy wiecie co poczułam? że mam mokry sweterek - wielka plama z tyłu, na karku, bo jej pociekło przy myciu;( a w domu farba w uszach! Byłam tak przerażona, że zamiast się kłócić zapłaciłam i wyszłam.

    W domu jak patrzyłam w lustro ciągle płakałam i nakryłam głowę kocem. Później dorwałam jakieś farby (różne odcienie blondów), zmieszałam, bo każda była już napoczęta i myślałam, że wrócę do starego koloru. Tym czasem włosy zrobiły się jasno-rude!!!! Boże ja już nie wiem co mam robić, myte były dzisiaj 3 razy, suszone 3 razy i farbowane 2. Niedługo mi pewnie wypadną przy takim dbaniu;( PROSZĘ, PORADŹCIE CO MAM ZROBIĆ, ŻEBY ODZYSKAĆ MÓJ KOCHANY BLOND !!!
      • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 04.04.07, 23:07
        po pierwsze trzeba bylo isc na farbowanie do dobrej, zaufanej fryzjerki
        po drugie trzeba bylo w takiej sytuacji nie placic
        o domowych zabiegach juz nawet nie wspominam ;/
        teraz juz lepiej nic nie rob, a jutro idz na konsultacje do specjalisty - moze
        cos ci doradzi.
      • kinky5 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 04.04.07, 23:08
        moze pojsc do dobrego fryzjera?
        Ja mialam podobna sytuacje- poszlam do nieznanej mi kosmetyczki na regulacje i henne brwi....
        Wygladalam jak Hasior (znany artysta zakopianski o bardzo, bardzo krzaczastych brwiach). Przy dosc
        jasnej karnacji, blond wlosach mialam brwi czarne jak wegiel. Oczywiscie w ataku paniki kupilam
        pinsetke i dawaj...i zrobilam sobie wiecej szkody niz pozytku. Wtedy, juz calkiem zdolowana, z jedna
        brwia wyskubana poszlam do innej kosmetyczki ktora doprowadzila mnie do porzadku.
        A na przyszly raz rada- nie warto oszczedzac na pewnych rzeczach.
        • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 08:27
          :-DDDDDD
      • ciak1 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 04.04.07, 23:25
        Teraz musisz zapisać się na wizytę u dobrego fryzjera - myślę, że uda mu się
        uratować Twoje włosy:)
      • llora Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 04.04.07, 23:29

        Idz do dobrego fryzjera lub kup zamiast kolejnej farby rozjaśniacz(ten
        najmocniejszy-rozjaśnia do 7 tonów)Sprawi,ze włosy beda niemal białe,wtedy
        nalożysz na to farbe o odpowiadajacym Ci odcieniu.I tak juz zniszczyłaś sobie
        włosy,wiec kolejna porcja "chemii"nie zaszkodzi:)

        Zresztą trzeba było nie płacić,lub przynajmniej zapłacić połowe ceny.
        Ja tak zrobiłam,kiedy fryzjerka obcieła mnie zupełnie inaczej,niż na
        przyniesionym przeze mnie zdjeciu(a był to dobry salon i niezbyt tani)Kiedy
        poprosiłam o dokonanie poprawek przewracała oczami,w koncu stwierdzila"nic CI
        sie nie podoba"(ze to niby jakaś dziwna jestem,obcieła mnie rewelacyjnie wiec
        powinnam pasc do jej stop)

        Innej fryzjerce(zarzadzajacej:))powiedziałam,ze prosze o obnizenie ceny za złe
        obciecie oraz lekceważenie mnie,poprzez zwracanie sie na "Ty".Od razu na to
        przystała.
      • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 08:01
        No to klops.
        Przede wszystkim nie powinnaś tego tak zostawić na miejscu, ale już po ptakach
        i nic z tym nie zrobisz, chyba że udasz sie porozmawiać z właścicielem.
        Absolutnie nie polecam Ci sposobu z rozjaśniaczem - to najgorsza opcja zaraz po
        farbowaniu.
        Proponuje niestety zainwestować w dobrego fryzjera, który zdecyduje czy kłaść
        na to farbę czy zrobić na tym balejaż.
        Jeśli po tym szaleństwie zabrakło Ci kasy, to obawiam się, że jedyna farba jaka
        możesz w tej chwili położyć, to ciemny brąż, bo na rudy niestety rzadko co
        łapie.
        Momo wszystko polecam fryzjera.
        I rozmowę z właścicielką salonu.
      • madziulka1982 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 08:08
        sama ich nie rozjasniaj biegnij szybko do fryzjerki dobbrej na dekoloryzacje,
        kiedys zapisalam sie na blond pasemka mialam bardzo dlugie wlosy do pasa i
        zapisywalam sie u "szefowej". Przychodze a tu panna jakas nowa z tipsami 5 cm
        solarka itd chce mi robic te pasemka. Mysle sobie ok moze jest dobra ale w
        momencie kiedy zalozylami czepek i chciala wyciagac wlosy (nie musze mowic coby
        z moich wlosow zostalo bo dlugich sie nierobi na czepek kazdy to wieeee) to
        powiedzialam KONIEC WYCHODZE i nigdy juz tam nie wrocilam:)))))))))
      • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 08:32
        mialam kiedys podobna wpadke. Na glowie mialam plastikowy blond. Poszlam do salonu Jagi Hupallo.
        Thomas jakas chemia "sciagnal mi" to z glowy. Mialam w efekcie bardzo ladny, naturalny blond. To drogi
        fryzjer, ale mozna byc pewnym, ze pomoga. Nie rob nic sama, bo pogorszysz sprawe. Powodzenia:)
        • leenish Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:21
          Spytam z ciekawosci - jakie maja konkretnie ceny?
          • gabrielle.solis Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:38
            ja za kolor, refleksy plus ciecie place 900zl
            • leenish Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:47
              A strzyzenie?
              • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:51
                Ja rok temu za strzyżenie zapłaciłam tam 500 złotych, ale do tego dochodziły
                zabiegi pielęgnacyjne.
                • leenish Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:56
                  papryczka_ag napisała:

                  > Ja rok temu za strzyżenie zapłaciłam tam 500 złotych, ale do tego dochodziły
                  > zabiegi pielęgnacyjne.

                  Ech, to do pierwszej porzadnej prawniczej pensji zostaje przy Jean Louis David
                  i mojej ulubionej pani Renacie (dla wszystkich krakowianek - polecam!) ;), bo z
                  wierszowek raczej mnie na Jage nie stac ;).
          • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:18
            zalezy co chcesz zrobic i u kogo. U Jagi najdrozej, u pracownikow taniej. Mozna zadzwonic do salonu i
            zapytac. Oni tez pytaja do kogo chcesz. Ja za ściagniecie koloru, pilegnacje i strzyzenie dalam 650, jesli
            dobrze pamietam
        • shava Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:37
          Kup brązową farbę np Wella Safira(uratowała mi włosy po wielu nieudanych
          koloryzacjach) ,jeszcze nie wszystko stracone!
          Sama kiedyś oddałam długie,naturalne brązowe włosy na koloryzację do
          prowincjonalnej dziewuchy.Zrobiła mnie z przodu na miedziany rudy z blond
          pasemkami a z tyłu na kasztanowy brąz.Na koniec powiedziała:"No,przynajmniej
          jest lepiej niż było".
          • croyance Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 21:28
            He he. Kolor jak kolor, wiele lat temu mialam krotkie wlosy i poszlam jej
            podciac: babka chyby oszalala, no nie wiem, co jej sie stalo, ale wygolila mi
            prawie wlosy posrodku glowy, zostawiajac po bokach takie jakby rogi :-D Nic z
            tym nie mozna bylo zrobic, chyba, zeby cala glowe ogolic ;-) Wygladalam
            strasznie, bylam absolutnie przerazona, hi hi.
            • bukietzbialychroz Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 21:43
              nie powinnam sie smaic, ale nie moglam jka czytalam, ja raz poszlam i obciela
              mnie tak, ze jeen bok z gory w dol, a drugi z dolu do gory, porypalo jej sie
      • poopka Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:21
        troszke nakrzycze na Ciebie ;) po pierwsze masz prawo do reklamacji jesli
        jestes niezadowolona z wyników , natychmiast w takim salonie powinni uwzglednic
        to ze ni etaki był zamiar i cos z tym zrobic... no ale niestety- niepotrzebnie
        robiłas cokolwiek z tym w domu- wiem ze efekt paniki ale teraz nei wiem czy
        dasz rade to zareklamowac chociazby tylko po to zeby ci zwrocili kase za
        nieudany zabieg.... nooo i co najwazniejsze salon pozostawial wiele do
        zyczenia- ja bym sie odwrociła na pięcie i wyszła w takim badz razie... jedyną
        rzecza jaka Ci moge doradzic to pojscie do jakiegos dobrego osławionego
        fryzjera , ktory da rade przywrocic stan włosa do normalnosci
        • gabrielle.solis Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:37
          nie martw sie, kazdy chyba przezyl cos takiego :) ja nawet dwa razy.
          raz postanowilam zrobic z siebie blondynke, kolor wyszedl mi rudo-zolty. na
          szczescie moj fryzjer uratowal mi wlosy.
          drugi raz poszlam do przypadkowej fryzjerki bo zalezalo mi na czasie i zrobila
          mi baleyage typu zebra - czarno-biale pasy. skonczylo sie mega awantura i
          poprawila mi wlosy za darmo.
          odtad nie experymentuje i nie robie nic sama.
          tak wiec szybko do dobrego fryzjera i zobaczysz ze bedzie ok!
          • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:45
            nie kazdy ;)
            • lizavietta Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 16:04
              nie każdy,
              :D

              as well
          • marsupilami25 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:08
            Chyba większość z Nas miała problem z koloryzacją lub nieudolnymi fryzjerami.
            Ja ostatnio pobiłam rekord głupoty: poprawienie balejażu w domu.
            To co zobaczyłam na głowie zmroziło mnie. Wyszedł jakiś wściekle połyskujący
            blond pas przez pół głowy! Już nie kombinowałam, tylko pobiegłam umówić się na
            wizytę u fryzjerki, i było to najlepsze co mogłam zrobić. Przy okazji poradziła
            mi, żeby NIGDY nie farbować włosów w domu jasną farbą.
            Zapamiętam to chyba na zawsze.
      • lucy215 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:35
        Poratuj te włosy jakąś dobrą odżywką zanim je stracisz przy takiej dawce
        chemii.
        • charade Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 10:41
          Miałam kiedyś bardzo podobna sytuację, tylko, że sama to sobie zrobiłam.
          Największym błędem jest poprawianie katastrofy domowymi sposobami ! Absolutnie
          nic już więcej nie rób z tymi włosami, tylko umów się do jakiejś naprawdę
          dobrej fryzjerki, która Ci włosy zdekoloryzuje i położy na to jakiś normalny
          kolor. Będziesz się niestety jeszcze przez długi czas borykać ze zniszczonymi
          włosami, będą się one różnić od tych, które Ci odrosną, ale trudno.
          Obawiam się, że reklamacji Ci już nie uznają, bo to trzeba zrobić od razu, poza
          tym przykryłaś już "dowody zbrodni" swoimi farbami.
      • disa Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 12:52
        mnie moj Ex fryzjer tez niezle potraktowal ceny SPORE i kosmetyki keuna -czyli te ktore moje wlosy UWIELBIAJA ... ale zaczal cpac i zamiast kosmetykow keuna uzywal najtanszy produkt... pokazywal palete keuna wybieral kolory, a ze mieszal na zapleczu nie dalo sie wyczaic jakich farb uzywa. No i zrobil mi balejage..... jeden najjasniejszy kolor mi wyszedl -caly!!! a wlosy byly w stanie tragicznym....
        po roku czasu jest juz lepiej...
        ale nienawisc zostala...

        teraz mam swietna fryzjerke ;] i tania ;]
        • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:22
          Ty to masz przezycia :-D
          • disa Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:28
            smiej sie a ja zostalam bez 1/5 wlosow ;/
            • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:30
              wspolczuje, ale za to masz fajna historie:)
              • disa Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:37
                ta jest traumatyczna...
                fajna jest jak poszlam z 6 lat temu zrobic balejage i laska cos popsula i mialam CZERWONE pasemka na WIOSNE... myslalam, ze sie potne... najgoszy kolor do zwalczenia...

                normalnie remizowa jak nic... tylko bialych kozaczkow brakowalo BUAHAHAHAHAH
                • mignonette Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 13:58
                  Dzięki Dziewczyny za rady. Trochę Wasze historie podtrzymały mnie na duchu - w końcu zawsze może być gorzej...np. mogłam kazać się obciąć i wyszłabym łysa.

                  Zawsze marzyłam, żeby pójść do fryzjera z tzw. elity (Jaga, Czajka, Wróblewski), ale jednak jest to dla mnie zbyt duży wydatek (i tak myślałam, że taka wizyta kosztuje ok. 500zł. a tu widzę, że nawet 900 można wydać, uh). Szczerze mówiąc boję się już iść do fryzjera, że znowu efekt będzie niezadowalający, więc korzystając z jednej z rad kupiłam rozjaśniacz i teraz nie wiem...nakładać go, czy raczej strach?
                  • mini_kks Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:04
                    Po mojemu to Ty zostaw te biedne włosy w spokoju, przynajmniej dopóki nie
                    znajdziesz dobrego fryzjera.
                  • hazel_dobkins Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:09
                    mignonette, na Twoim miejscu dałabym sobie juz spokój z nieprofesjonalnym
                    experymentowaniem na włosch..najpierw poszłaś do nie wiadomo kogo, potem
                    farbowałaś włosy otwartymi farbami w dwóch kolorach..teraz
                    rozjaśniacz??!..jesli dalej będziesz podażać ta ścieżka to pozostanie Ci tylko
                    zakup peruki..(przepraszam za ostry ton, ale zlituj się nad swoimi już
                    wymolestowanymi włosami)podzwoń po znajomych..popytaj o dobrego fryzjera i
                    oddaj swoja głowę w jego ręce..
                  • littlefrog Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:19
                    jak nałożysz jeszcze teraz rozjaśniacz to włosy będziesz miała wściekłożółte i
                    suche jak wiór..
                  • gabrielle.solis Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:32
                    Wroblewski na pewno tyle nie wezmie, mozesz sprobowac do niego.

                    prosze dla wlasnego dobra nie rob juz nic sama z tymi wlosami.
                  • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:36
                    jesli jestes z wwy, to moge ci polecic znacznie tansza i swietna fryzjerke.
                    ja place za balejaz i strzyzenie 200 pln.
                    sama juz nic nie eksperymentuj
                    • mignonette Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:42
                      Tak, jestem z Warszawy..co to za fryzjerka?
                      • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:44
                        moja ;) dobra i sprawdzona - pare forumek moze potwierdzic zreszta ;)
                        do tego bardzo mila dziewczyna.
                        pracuje w salonie anamika w al jerozolimskich,
                        tel 628 20 00, pytaj o pania marzene.
                        • love_mode Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 15:27
                          o, to moze i ja skorzystam. dzieki:)
                        • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 17:12
                          Ja też ręczę za marzenkę!
                      • disa Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 14:44
                        ja Ci juz jakis czas temu na @ wyslalam ;]
                        ja cenowo jak cioccolato i tez swietnie ;]
                        • kinky5 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 17:11
                          Czajka jest swietny!!! Obcinal mnie jeszcze za swoich zakopianskich czasow....
                          mysle ze cale miasto jest w zalobie ze wyjechal do Warszawy.
                          A ze jeszcze przystojniak......
      • prunilla Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 05.04.07, 22:48
        a to to jakies novum, zeby do ratowania wlosow wysylac dziewczyne do fryzjera ze
        stolicznej TOP Ten.
        W kazdym przyzwoitym salonie sa srodki do DEKOLORYZACJI (zmycia polozonych
        pigmentow), np pamietam saszetki "solaris" - i o nie sa sumy rzedu kilkuset PLN!!!
        Potem zdecydujesz czy chcesz na efekt koncowy (wyjdzie co wyjdzie) polozyc kolor
        czy raczej odzywic wlosy.

        na pseudo kuracje odzywiajace w salonach tez warto uwazac. Wstyd zadac za maske
        z silikonow i paru kropli wartosciowych olejkow ponad 100 -200 zl, jesli
        buteleczka dobrego oleju (makadamia, jojoba, pszeniczny) na pare tygodni kuracji
        to jakies 30 zl. Tak ciotkowato gadam, ale sama intensywne nieudane czerwienie
        na glwoie tak usuwalam. Troche paprania z tymi olejami, ale doszly wlsoy do siebie.
        • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 08:13
          Problem polega na tym, że dekoloryzacja, dekoloryzacji nierówna. I kiepski
          fryzjer, z kiepskimi kosmetykami może jej zrobić straszną krzywdę.
          • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 09:28
            ... ale to nie znaczy, ze dziewczyna od razu musi wydac 900zl! Pisala w
            piwrszym poscie, ze udala sie do nowego zakladu, bo cena byla tania. Jakos nikt
            tego nie pochwycil i polecacie jej pojscie do Jagi. Co za snobizm.
            Uwazam, ze w Wawie akurat jest duzy wybor dobrych fryzjerow, ktorzy pomoga
            odratowac wlosy. Polecam salon Stylissimo i Ewe z tego salonu. Koszt obciecia i
            farbowania to jakies 200-250zl. Moim zdaniem to juz gorna polka cenowa. Wiecej
            za fryzjera nie dam - chocbym miala zarabiac 100 tys. zl miesiecznie :-))
            • jovankam Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 09:44
              Ja u Thomasa i Jagi tez zaplacilam 2 lata temu 500 za ciecie- zreszta super, w
              zeszlym roku bylam w czerwcu w salonie Leszka Czajki u jakiejs jego super-
              stylistki , zaplacilam tez 500 zl za farbowanie i czesanie i wygladalam jak
              Pani Kwasniewska , czyli ta okolo 20 lat starsza wyszlam z tego salonu. Pani na
              dodatek traktowala mnie jak kretynke, pouczala , przewracala oczami jak sie
              odważyłam o cos zapytac, odpowiadała z łaski- koszmar jakis. A Thomasa
              wspominam cudownie, fajny facet, miły ,kulturalny, pogadalismy sobie, super..
              Teraz zapuszczam wlosy i chodze do fryzjera rzadko ale polecam Pani Monike z
              salonu Szymanski ( ul. Nowolipki ) oraz Tadasa z salonu Creative ( w samym
              centrum Warszawy, na tylach Zary )- oni na pewno pomogą , pewnie fachowiec
              będzie mial jakis pomysł i uratuje sytuacje przed swietami...
            • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 09:48
              disa i ja polecalysmy swoich fryzjerow, znacznie tanszych.
              • jovankam Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 09:52
                Pani Monika i Tadas maja ceny calkowicie normalne..
                • yavanna86 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 10:44
                  Z powyższego wątku wynika,że lepiej kupić farbę i samej nałożyć,niż oszczędzać
                  na fryzjerach...Brrr,współczuję Ci szczerze,ale nie pomogę nijak,bo sama w życiu
                  u fryzjera nie byłam;) (ewenement,co?:P)
              • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 11:18
                Wiem, czytalam i wlasnie o taki zdrowy rozsadek apelowalam. Nieraz mi sie
                wydaje, ze niektorzy potrzebuja sie u fryzjera dowartosciowac, ale nie fryzura,
                tylko wydanymi na nia pieniedzmi. Fryzjerstwo to zawod jak kazdy inny i mysle,
                ze fryzjer, ktory bierze powyzej 200zl i ma na swoim koncie szkolenia za
                granica oraz jest polecany przez innych raczej Ci wlosow nie popsuje, a wprost
                przeciwnie.
                Sczerze mowiac do tej pory nie widzialam na ulicy osoby, ktora mialaby lepiej
                sciete wlosy ode mnie. Czesto znajomi brali ode mnie nr tel do Ewy i to byla
                dla mnie najwieksza rekomendacja.
                Proponuje osobom, ktore wydaja 900zl na fryzjera doczepic sobie do glowy metke
                z cena :-)) Wtedy kazdy zobaczy, ze Wasze wlosy nie sa takie zwyczajne, bo
                dotykal ich mistrz :-)))
                • wee_monstar Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 11:59
                  A ja proponuje zebys pokazala te najlepiej obciete wlosy.
                  Intryguje mnie tez gdzie ta ulica...
                • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 12:33
                  Nie ma to jak głupia nadinterpretacja.
                  • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:18
                    Glupie teksty to i glupia nadinterpretacja. Jak tak dalej pojdzie to swoje
                    watki bedziesz musiala kasowac.
                    • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:41
                      Nie wiem co jest głupiego w tych tekstach, ale zaczynam się domyślać.
                      Oficjalnie przepraszam, że stać mnie na fryzjera za 500 złotych. Ewidentnie nie
                      należy o takich rzeczach mówić.
                      Skorzystam z okazji i przeproszę w imieniu połowy forumowiczek że jesteśmy
                      ładne, szczupłe, nie mamy uczulenia na syntetyki, lubimy futra/skóry, jesteśmy
                      pewne siebie, szczęśliwe i zadowolone, z dobrymi pensjami. Nigdy nie
                      przypuszczałyśmy, że nasze zadowolenie może aż tak negatywnie działać na inne
                      osoby.
                      Habity przywdziejmy czym prędzej. Może nas coś oświeci - będziemy wirtualnie
                      oceniać portfel każdej forumki i decydować, co powiedzieć a co nie.

                      A co do kasowania - jesli inna moderatorka uzna to za stosowne - niech skasuje.
                      Jestem człowiekiem, mam własne zdanie, a jak piszę na czarno, to jestem sobą a
                      nie moderatorem.
                      Moderator swoją drogą też może stracić cierpliwość. A teraz kończę i
                      przepraszam że gadam nie z tymi, z którymi powinnam
                      • sztuka_konwersacji Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:44
                        lol
                        obawiam sie, ze to i tak nic nie da. Ten typ tak ma :)))
                      • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:39
                        Wiesz.. jakos nie chodzi o to, ze Ciebie na to stac. Mozesz pozostac w swoim
                        poczuciu materialnej wyzszosci jesli Ci to pasuje i poprawia Ci nastroj.
                        I nie boj nic - ja siebie uwazam za atrakcyjna kobiete, zadbana i zgrabna. Z
                        tym, ze po prostu nie potrzebuje do tego fryzjera za 900zl i ubrania za kilka
                        tysiecy. I cenie to sobie.
                        Zadowolona i pewna siebie osoba nie musi swoim portfelem poprawiac sobie
                        poczucia humoru i moze inwestowac w swoj rozwoj umyslowy, czego i Tobie zycze.
                        • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:43
                          beauty_garden napisała:

                          > Zadowolona i pewna siebie osoba nie musi swoim portfelem poprawiac sobie
                          > poczucia humoru i moze inwestowac w swoj rozwoj umyslowy, czego i Tobie zycze.
                          >

                          LOL
                          slownik jezyka polskiego moze sobie za to kup?
                          • sztuka_konwersacji Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:44
                            I encyklopedie :)
                            Statut to nie status :))))
                            • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:45
                              widzialam. co post to wtopa :D
                              • sztuka_konwersacji Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:46
                                Ale mentorski ton i rady oraz troska o rozwoj umyslowy innych górą :)
                              • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:48
                                co post to wtopa

                                - a to haslo to z jakiego slownika?
                                • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:49
                                  potocznej polszczyzny
                                  • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:51
                                    Mozesz zacytowac?
                                    • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:54
                                      moge
                                      wtopa (Europa)
                                      1. "ośmieszenie się, kompromitacja": ◆ ale wtopa ‘o czymś, co się nie udało’;
                                      2. "zdrada"; 3. "przyłapanie ucznia na paleniu"
                                      portalwiedzy.onet.pl/abc-polszczyzna.html?S=Wt&tr=pol-all
                                      • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:56
                                        Dzieki. Juz dodaje do ulubionych. Bede korzystac, zeby sie wiecej
                                        nie "wtopic" :-)
                        • ludzka_budowla Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 15:16
                          co ma rozwój umysłowy do fryzjera?
                          poza tym jak kogoś stać na fryzjera za 900 zł, to i na rozwój umysłowy zapewne
                          też.
                • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:43
                  beauty_garden napisała:


                  > Sczerze mowiac do tej pory nie widzialam na ulicy osoby, ktora mialaby lepiej
                  > sciete wlosy ode mnie.

                  :D
            • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 12:32
              Ja jej wcale nie polecam pójścia do Jagi. Nie wiem gdzie wy to wyczytujecie -
              Ciocco poleciła jej super fryzjerkę w przecietnej cenie, a ja się pod tym
              podpisałam.
              To że poszła, bo było tanio też o niczym nie świadczy, bo mimo że mogę sobie
              pozwolić na Jagę, chodzę do różnych fryzjerów. Jedyna róznica to taka, że nigdy
              nie skorzystałabym z niesprawdzonego salonu.
              • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:45
                papri, niektorzy widza tylko to co chca widziec. to 900 pln z ktoregos wpisu
                rzucilo im sie na oczy i tyle ;)
                • papryczka_ag Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:46
                  To jakiś nowy, lepszy szatan czy co...
                  Ja rozumiem, że 666 sie rzuca, ale 900 lol :)
                  • sztuka_konwersacji @ 06.04.07, 13:49

                  • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:34
                    Faktycznie... zszokowalo mnie ta cena. I nie dlatego, ze kogos na to stac, ale
                    ze ktos sie tak daje madrzejszemu okrasc. O ile potrafie zrozumiec wydanie
                    500zl za strzyzenie i farbowanie, o tyle 900zl to juz jakies nieporozumienie. I
                    nie ma to nic wspolnego ze statutem materialnym co sugerujesz :-))
                    • sztuka_konwersacji Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:38
                      beauty_garden napisała:

                      >
                      > nie ma to nic wspolnego ze statutem materialnym

                      Ze statutem to na pewno nie ma nic wspolnego :DDDDD
                    • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:41
                      no ale to jest twoja sprawa. nie zauwazylam, zeby ktos ci tu imputowal, ze
                      jestes skapa, bo szkoda ci 500 stow na fryzjera - twoja sprawa. tak samo osoby,
                      ktore chodza do drogich salonow czy kupuja trencz w max marze maja do tego
                      prawo. nie ma sensu wpajac wszystkim swoich zasad i pouczac na kazdym kroku.
                      • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:50
                        Ty tez mi wpajasz swoje zasady sugerujac, ze mam kupic slownik. Pisania na
                        forach nie traktuje jako rodzaju wypracowania, wiec daruj sobie. Mysle, ze
                        znajdzie sie sporo osob, ktore maja z tym wieksze problemy. Zycze owocnych
                        poszukiwan.
                        • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:53
                          a guzik prawda :D zasady ortograficzne lub uzycie odpowiedniego slownictwa, to
                          nie sa moje zasady :D
                          • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:54
                            A zasady interpuncyjne Ciebie dotycza? Jesli tak to przeczytaj swoj post.
                        • sztuka_konwersacji Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:54
                          beauty_garden napisała:

                          > Ty tez mi wpajasz swoje zasady sugerujac, ze mam kupic slownik.


                          Cioccio, widac, ze jestes inteligentna dziewczyna, ale dlaczego się nie
                          pochwalilas, ze jestes wspoltworczynią zasad pisowni polskiej??
                          • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:55
                            :))))
                    • ludzka_budowla Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 15:18
                      500 zł ok, a 900 nie?

                      skąd taki przelicznik?
      • silencia22 Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 11:59
        zaplaciłas??????????????????????????oszalalas??????????
        • mini_kks Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 13:03
          Tak siedzę i czytam, i brwi mi unoszą się coraz wyżej... Ja ostatnio za
          strzyżenie zapłaciłam niecałe 20 złotych, za balejaż, strzyżenie i układanie -
          60. Czy ja jestem nienormalna czy jak? A może nienormalni są ci, którzy wydają
          na fryzjera tysiąc złotych, choć różnicy praktycznie nie widać?
          • jeriomina Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 15:14
            ja zaplaciłam tydzień temu 70 za kolor, mycie, masaż, strzyżenie i układanie:)
            No ale mam przyjaciółkę fryzjerkę która ma swój salon;-)
            • mini_kks Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 16:55
              Ja byłam wtedy pierwszy raz u poleconej fryzjerki :)) Parę raz za darmo u
              sąsiadki. No, ale każdy wybiera, co lubi ;]
      • kate-gun Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 14:18
        zostałam oszpecona - mam RUDE WŁOSY! KOSZMAR KOSZMAR KO
        > SZMAR! Kolor gryzie się z moją jasną karna
        > cją i niebieskimi oczami.


        rozumiem wcieklosc, bo tepa fryzjerka mimo wczesniejszych zastrzezen zrobila ci
        rudy kolor.
        ale moze nie bylo tak tragicznie? zawsze wydawalo mi sie, ze rude wlosy
        najbardziej pasuja do jasnej karnacji i niebieskich/zielonych oczu. moze po
        prostu doznalas szoku, bo taka drastyczna zmiana, w dodatku nie lubisz tego
        koloru itd, ale co mowili znajomi jak cie zobaczyli?

        heh, tak swoja droga ja bym sie poczula mocno skrzywdzona jakby ktos zrobil ze
        mnie blondynke ;)

        • sigrun Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 17:00
          1. Dobry, kompetentny fryzjer powinien odradzić na starcie zbyt drastyczne
          zmiany koloru i jeszcze przed przystąpieniem do zabiegu poinformować klientkę o
          końcowym efekcie.
          2. Doświadczony fryzjer na ogół bez trudu jest w stanie przewidzieć taki efekt.
          3. Kompetentny fryzjer zawsze będzie odradzać wszelkie ekstremalne zmiany na
          farbowanych wcześniej włosach.
          4. Tenże kompetentny fryzjer zawsze powinien uznać swój ewentualny błąd i
          przyjąć reklamację.
          5. Dobry i rzetelny, dbający o własna renomę tudzież zadowolenie klienta fryzjer
          ZAWSZE stosuje produkty najlepszej jakości.
          6. Koloryzację, strzyżenie i układanie można wykonać u w/w fryzjera (czytaj
          dyplomowanego, po dodatkowych szkoleniach, z kilkoma międzynarodowymi nagrodami
          na koncie i dwoma lub trzema salonami w stolicy) nawet za 200 zł przy półdługich
          włosach. Nie trzeba zatem brać nowego kredytu lub solidnie uszczuplać własne
          konto, no chyba że komuś bardzo na tym zależy ;-)
          • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 17:04
            Dodam jeszcze od siebie punkt 7. (powinien byc 1.) u dobrego fryzjera nie
            bedzie brudnej podlogi, brudnych recznikow.
            Czyli masz na glowie dokladnie to czego moglas sie spodziewac juz na wejsciu -
            to do autorki watku.
            • sigrun Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 17:25
              Otóż to. Wszystko ma być schludne, czyste i pachnące jak w Duloc u Lorda
              Farquaada ;-) Szczotki, grzebienie i reszta narzędzi powinny być wysterylizowane
              i zapakowane w jednorazowe woreczki foliowe.
              • cioccolato_bianco Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 18:59
                recznikow to w ogole nie, tj sa - papierowe, jednorazowe.
                • beauty_garden Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 19:00
                  I tu sie zgadzam :-)))
          • kate-gun Re: Wizyta u fryzjerki - tragedia !!! 06.04.07, 22:12
            ale zaraz, to do mnie?

            no przeciez ja nie bronie tepej [co juz zaznaczylam] fryzjerki, tylko chodzilo
            mi o sam potencjalny brak obiektywizmu autorki.
      • pretty_woman69 Jean Louis David? 06.04.07, 19:29
        Dobry ten salon? Ceny przyciągają... A do fryzjera trzeba by na wiosnę się wybrać.
        • cioccolato_bianco Re: Jean Louis David? 06.04.07, 19:30
          salon jak salon, zalezy na jakiego fryzjera trafisz.
          • magdaksp Re: Jean Louis David? 06.04.07, 21:41
            ja nie polecam.byłam w alejach jerozolimskich i zostałam obcięta bardzo
            kiepsko.jak nie nosiłam warkoczyków to miałam ogromne problemy z ułożeniem
            wlosów zeby jako tako wyglądać.
        • llora Re: Jean Louis David? 06.04.07, 21:55

          Ja nie polecam-spieprza najprostsza fryzure.

          Choc to zalezy od fryzjerki z drugiej strony...ale ja juz im dziekuje.
        • kate-gun Re: Jean Louis David? 06.04.07, 22:15
          tragedia.
          raz sie tam wybralam, ale bylam mloda i glupia :P
        • beauty_garden Re: Jean Louis David? 07.04.07, 00:39
          Jesli chodzi o ten salon to w moim przypadku bylo do trzech razy sztuka.
          Pierwszy raz rewelacyjny - scinal mnie facet na Krakowskim Przedmiesciu, ale
          nie zapisalam sobie jego nazwiska i juz nie moglam na niego trafic, wiec dwa
          nastepne - porazka.
          Pozniej pod wplywem forumek z Urody wybralam Stylissimo i gdy tylko jestem w
          Wawie to pierwsze kroki kieruje w ich strone.
      • b_marta26 moja historia z włosami 06.04.07, 22:26
        7 marca tego roku postanowiłam zrobić sobie płukankę na moich rozjasnionych
        blond włosach... efekt tragiczny - miałam na głowie włosy fioletowo
        granatowe... szok. na drugi dzien do pracy a tu kicha...pojechałam do marketu w
        popłochu kupiłam z paletty średni blan który w połączeniu z fioletem dał kolor
        szatyn cieny szatyn.... Poszłam do pracy ale każdy mi mówi jak ty fatanie
        wyglądasz... nawet moja Pani Dyr. powiedziała że lepiej mi w jasnych włosach...
        czekałam by jak najszybciej ucieć z tej pracy to salonu fryzjerskiego...
        Poszłam po pracy na Noworgrodzką w Warszawie taki malutki salonik w centrum.
        Ale wyszłam zadowolona jak od zadnego fryzjera... zapłaciłam z modelowaniem 130
        zł za balejage na połowie głowy 2 kolrowy. (ufarbowany mam czubek kilkoma
        warstawmi by nie niśzczyć tak włosów. ) Jednak kobiety są starsznie dziwne....
        upiększają sie jak jest wszystko dobrze... taka prawda....
    Pełna wersja