Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Wyższa szkoła kobiecości

    12.04.07, 18:00
    Nie musimy sobie wyobrazac, jak wygladaja obcasy stiletto. owsze,m, to sztylet, ale tym mianem okresla sie typowy dla szpilek cienki obcas. Ech, znow dzial "moda" robi sensacje z rzeczy oczywistych.
      • gaja Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 19:19
        eee...? :)
        moim zdaniem to nie robienie sensacji, tylko po prostu wytłumaczenie jak dany
        obas wygląda.
        • dakota77 Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 19:21
          Ale wydawalo mi sie, ze dla kazdej znajacej angielski wielbicielki mody to dosc oczywiste:). Jezeli nie, to przepraszam, ale rozsmieszylo mnie to "wyobrazcie sobie, jak taki obcas wyglada":))). Mialam wrazenie, ze autorka tekstu sama dowiedziala sie tego przed chwila:).
          • edavenpo Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 20:56

            Tak na marginesie - szpilki jakie znamy teraz ze stalowym obcasem i stalowka dla
            utrzymania rownowagi buta przy tak cienkim i wysokim obcasie wymyslil podobno
            Roger Vivier.

            Vivier jest tez znany z tych klasycznych plaskich butow z klamra, noszonych m.in
            przez Catherine Deneuve w Belle du Jour, a ktore wracaja w niezmienionej postaci:
            zoozoom.com/blogPics/fashionAccessories/030_Roger-Vivier.jpg
            i19.photobucket.com/albums/b183/susie_bubble/Fashion%20Style/vivier2.jpg
            Jest tez wersja lakierowana na slupku:
            shinymedia.headshift.com/shoewawa/images/photos/uncategorized/bucklerv.jpg
            ktora, o ile dobrze pamietam, w Belle du Jour pojawia sie dosc prominentnie w
            scenie milosnej ;-)
            • nessie-jp Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 21:00
              Hm, te klamry to tak trochę... Agatha Christie. :)
            • sztuka_konwersacji @ 12.04.07, 21:09

              • edavenpo Re: @ 12.04.07, 23:22

                masz odpowiedz ;-)
            • margaretka20 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 15:10
              i19.photobucket.com/albums/b183/susie_bubble/Fashion%20Style/vivier2.jpg
              gdzie kupie podobne buty?
              ktos wie?
              • pendecha Re: Wyższa szkoła kobiecości 16.04.07, 02:07
                ja widzialam takie atlasowe plaskie sliczne byly ale nie mieszkam w polsce
      • zewszad_i_znikad Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 21:58
        Z jednej strony "same musimy zdecydować", z drugiej "po prostu mus". Czyli mamy
        prawo wyboru, ale jeżeli dokonamy wyboru niesłusznego, zostaniemy napiętnowane
        jako niemodne albo co gorsza niekobiece. Której to nie obchodzi? Która potrafi
        powiedzieć sobie, że wysokie obcasy to jakaś tortura, która nie ma nic
        wspólnego z rzeczywistym byciem kobietą?
        Ja w każdym razie taki wybór chrzanię. Odmawiam posłuszeństwa.
        • anio_i_takie_tam Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 22:05
          Nierozumiem przez kogo czujesz sie zmuszana. noś albo nie noś myślę, że nikt
          nikogo nie napietnuje, ja obcasów generalnie nie noszę ale nie robię z tego
          wielkiej sprawy.
          • zewszad_i_znikad Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 22:30
            Ja się czuję DUMNA, ŻE OPIERAM SIĘ PRESJI.
            • kamila.ss Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 01:03
              no to wspaniale, ale takie obnoszenie się ze swoją wyjątkową (czyżby?)
              umiejętnością opierania się presji (modzie?) jest po prostu irytujące. nie
              czepiam się, tylko nie rozumiem z czego robisz problem. rozdmuchujesz
              niepotrzebnie wątek naszego stosunku do ogólnie obowiązujących trendów. a jak
              wiadomo: można przyjąc, MOŻNA (i nie skazuje Cię to na potępienie) je odrzucić.
              proste.
            • tenebre Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 12:24
              Sama w ogóle nie chodzę w butach na wysokich obcasach, ale w życiu nie
              przyszłoby mi do głowy, że może to być powód do dumy. Chyba ktoś powinien się
              zastanowić na wartościowaniem pewnych pojęć, bo brzmi to do bólu
              pretensjonalnie.
        • malinowa_frutella Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 22:19
          Ja tez nie nosze szpilek, ale gdzies w glebi duszy czuje ze szpilki to naprawde
          wyzsza szkola kobiecosci i mam wrazenie ze kiedys przyjdzie pora na mnie :)).
          Nie chodzi mi o noszenie obcasow z rozpedu, jak robia to nastolatki, dla
          ktorych jest to synonimem kobiecosci, tej kobiecosci w ktora dopiero wkraczaja
          i sa jej niecierpliwe i potem juz tak zostaja, przerzucowne z adidasow na
          szpilki.
          Ja powoli sklaniam sie ku obcasom, podpatruje w sklepach, przymierzam i
          oswajam :). Zobaczymy.
          Jednak fajnie kiedy szpilka jest 'kropka nad i' a nie jedynym atutem :).
          • eej Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 02:21

            bardzo sluszna uwaga:-)


            malinowa_frutella napisała:

            > Jednak fajnie kiedy szpilka jest 'kropka nad i' a nie jedynym atutem :).
        • magdaksp Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 00:53
          ja lubię wysokie buty!
      • brahenn Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 22:06
        Mnie rozwaliły te buty na 18cm obcasie, w tym się nie da chodzić mówcie co chcecie. A poza tym dla nr 40 a dla 35 taki obcas to zasadnicza różnica :)
      • ciuszek15 Re: Wyższa szkoła kobiecości 12.04.07, 23:53
        piękne... ale w szpilkach jestem w stanie wytrzymać jakąś godzinę. :)
      • silencia22 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 13:14
        users.powernet.co.uk/wingett/images/seven/7heelruler.jpg
        dobre:D przeciez to sie stoi na czubkach palcow.
        ja tez pragne nauczyc sie chodzic na obcasach bez stresu..bo chce byc kobieca i
        czuc sie kobieco..ale jest wiele "ale" :
        -niewygoda zwlaszcza na polskich chodnikach
        -ja tylko medycyne studiuje i wiem ze od obcasów wykrzywiaja sie stawy kolanowe
        -wiekszosc butow mnie obciera i gniecie nawet jak są na 2 cm kaczuszce to co
        dopiero jeszcze dodac do tego duzy obcas albo obcas w ogole
        -no i jak tu zyc bezstresowo jak nawet idąc ulicą myslalabym zeby tylko sobie
        nogi nie wykręcic nie mowiąc juz o ciąglym nienaturalnym napinaniu mięsni i
        ogonej męczarni przy chodzeniu po tych dziurach!!!najgorsze wlasnie te dziury!w
        takich męczarniach niknie moja kobiecosc nawet ubrana w wysokie obcasy;(((
        • yavanna86 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 16:39
          Dla mnie to w ogóle nie ma nic wspólnego z moją kobiecością,wybaczcie,ale moja
          kobiecość pozostaje bez zmian niezależnie od tego,w co jest zapakowana...
          A torturować się na życzenie jakichś facetów czy kreatorów i kreatur mody nie
          mam zamiaru, szpilki są równie zdrowe i praktyczne jak porządnie zasznurowany
          gorset :P
          • zewszad_i_znikad Re: Wyższa szkoła kobiecości 16.04.07, 07:37
            yavanna86 napisała:
            > Dla mnie to w ogóle nie ma nic wspólnego z moją kobiecością,wybaczcie,ale moja
            > kobiecość pozostaje bez zmian niezależnie od tego,w co jest zapakowana...
            > A torturować się na życzenie jakichś facetów czy kreatorów i kreatur mody nie
            > mam zamiaru, szpilki są równie zdrowe i praktyczne jak porządnie zasznurowany
            > gorset :P

            Mądrej to i przyjemnie posłuchać. :) Mnie w ogóle zastanawia: DLACZEGO to
            mężczyźni mają określać, czym jest kobiecość? Dlaczego jakiś obcy mężczyzna ma
            mi mówić, co czyni mnie kobietą (tak jakby kobieta wściekła i zbuntowana
            kobietą nie była), a co sprawia, że kobietą być rzekomo przestaję? Dlaczego JA
            nie mam prawa sama określać siebie? Wiem, dlatego, że jestem niesłusznej płci.
            Ale nie zgadzam się na taki porządek.
            • asidoo Re: Wyższa szkoła kobiecości 16.04.07, 07:45
              Mnie też kreatury mody denerwują. Noszę buciki na obcasach około 4-5 cm, bo w
              takich jest mi wygodnie. Raz tylko zaszalałam w Sylwestra - obcasy około 9 cm,
              ale takie najlepiej wygladały do sukienki mini.
              • zewszad_i_znikad Re: Wyższa szkoła kobiecości 16.04.07, 07:55
                Ja na sylwestra miałam dżinsy, czarną tunikę i kapcie. :) I wyjątkowo nie
                spędzałam sylwestra u siebie... Ale ja po prostu za nic sobie nie kupię nie
                wiadomo jakiej "kreacji" na jeden raz, w dodatku takich materiałów moja skóra
                by nie wytrzymała.
        • pistacja5 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 18:54
          Lubię szpilki ale w tych;
          users.powernet.co.uk/wingett/images/seven/7heelruler.jpg
          to można chyba tylko leżeć ;)
          • pistacja5 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 18:55
            tych oczywiście ;)
            users.powernet.co.uk/wingett/images/seven/7heelruler.jpg
      • gabi1234 Re: Wyższa szkoła kobiecości 13.04.07, 19:37
        myślę że do szpilek, jak do wszystkiego, trzeba po prostu dojrzeć
        ja obcasy zaczęłam nosić dopiero (?) ok.30
        i czuję sie wyśmienicie w obcasach 7-9cm (jeśli maja do tego jeszcze platformę
        i w miarę szeroki (słupkowaty) obcas to mogę w nich biegać :)))
        ale w życiu by mi do głowy nie przyszło żeby się tym afiszować, obnosić czy
        szczycić :))
      • gwiezdna.matylda zaraz, przecież to baleriny miały być tej wiosny 15.04.07, 21:16
        modne do wszystkiego moda.gazeta.pl/moda/1,77803,4035115.html
        • asidoo Re: zaraz, przecież to baleriny miały być tej wio 15.04.07, 21:28
          i8.photobucket.com/albums/a27/HarleQuinn80/DitaiScarlett.jpg
          Ktoś jednak używa tych strasznych buciczków...
          • pendecha Re: zaraz, przecież to baleriny miały być tej wio 16.04.07, 02:12
            tak tancerki erotyczne na scenie
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja