Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Jak sie nie ubrac... po polsku;-)

    15.04.07, 17:50
    Witajcie. Jestem Kasia, i ptrzebuje porady formumowej styliski, o ile ktos
    zechce mi pomoc.... Moze za pomoca netu bede wygladac jak cywilizowany
    czlowiek;-)) Chce zmiany, ale sama sobie nie poradze. W mojej szafie tylko
    dzinsy i sportowe koszulki. Ubieram sie bezpluciowo;/A kiedy wchodze do
    sklepu wybieram jakies pojedyncze sztuki, ktore, jak sie pozniej okazuje zle
    leza, albo mi sie nie podobaja;/ Pomocy.. Dzis tez wrocilam ze sklepu i nic
    nie kupilam..... aa nie, przepraszam kolejny trykot;-/ wrrr ...
    Teraz moja prosba... Moze ktos zechce mi pomoc kompletawac zewtaw, a
    najlepiej kilka... a moze nascie zestawow;) Mama tu na mysli konkretne
    rzeczy,konkretnych nmarek i kolorow ... takie sopodnie, taka bluzka, takie
    kolczyki i torebka itd..... Dacie rade?? Sama nie wiem czy ten post to dobry
    pomysl.. ale moze...
    Napisze jeszce pare slow o sobie: mam 27 lat, sylwetke... hmmm zaokraglana
    ale nie jestem gruba i lubie siebie... no moze przeszkaadza mi troche moj
    wystajacy brzuch i niezbyt dlugie nogi...ale nie narzekam;-)) Mam 165 cm
    wzrostu, waze 60 kg, moje wymiary 95/70/96 . Jestem wiosna, mam jasne
    niebiesko-zielone oczy i wlosy do brody, ktore niebawem zamiena sie w
    miedziane lub miedziany blond, w tej chwil dochodza do siebie po ostatniej
    wizycie u fryziera-"stylisty" ;-)))). Pracuje w biurze, ale nie musze
    chodzic w garniturach, z czego sie bardzo ciesze, bo ten styl do mnie
    kompletnie nie pasuje-)))) tego jestem akurat pewna;-)) podoba mi sie styl
    Reni Jusis i M.Kozuchowskiej;-))Co jeszcze ..... lubie kontrastowe
    zestawienia kolorow np. niebieski i czerwony, zielony i zolty-;-)) Coz
    zobaczymy jak sie ten ekspreryment uda-))Czekam na propozycjel-) Pzdr Kasia
      • gabi1234 Re: Jak sie nie ubrac... po polsku;-) 15.04.07, 18:24
        Przede wszystkim musisz uzbroić się w cierpliwość :)
        Zainwestuj w dobrą gatunkowo ołówkową spódnicę - ona będzie wiecznie modna i do
        wszystkiego niemal pasowała.
        Nie lubię osobiście koszul, dlatego do ołówkowych spódnic (ha ha mam raptem 2)
        noszę półgolfy.
        Kup jakąś ładną podkreślającą figurę sukienkę (może być bez rękawów wtedy
        możesz nosić ją na kilka sposobów: samą, z żakietem - żakiet nie za długi i
        koniecznie dobrze wcięty czy jak to się tam mówi w pasie, musi dobrze
        podkreślać i leżeć w talii; albo ze sweterkiem.
        To tak na szybko co mi przyszło do głowy.
        Jeśli chodzi o kolory, to myślę że zielenie, turkusy, brązy.
        Jak coś mi wpadnie do głowy to dopiszę :))
        • love_mode Re: Jak sie nie ubrac... po polsku;-) 15.04.07, 18:48
          a lektura gazety Elle? Tam proponuja rozne zestawy i podaja adresy, nazwy sklepow, ceny. Wydaje mi sie,
          ze olowkowa spodnica nie jest dobrym pomyslem, jesli jest tak jak piszesz: "no moze przeszkaadza mi
          troche moj wystajacy brzuch i niezbyt dlugie nogi...ale nie narzekam;-)) Mam 165 cm ". Lepsze beda
          sukienki. Podaje linka do Elle elle.interia.pl/tosienosi/p/2
    Pełna wersja